camell2
01-06-2010, 20:32
Witam
Posiadam Nikona D5000 z obiektywem NIKON DX 18-105 VR 3,5-5,6. Zestaw posiadam juz ok prawie rok i sprawuje sie super. Jednak dzisiaj zauwazyłem cos dziwnego w obiektywie. W sumie nie wiem czy tago nie bylo wczesniej i czy to nie jest normalne, ale zauważyłe to dzisiaj dopiero i troche sie niepokoję. Mianowicie: przy włączonej stabilizacji w obiektywie, po wciśnieciu spustu migawki do połowy, słuchać lekki pykniecie w obiektywie a obraz w wizjerze cały pouszcza sie o ok 1 mm ( tak to widać przez wizjer), po zwolnieniu migawki ( czy wykonam zdjęcie czy nie) po ok 3 sekundach znowy słychać to piknięcie i obraz podnosi sie do góry o ok 1 mm. Dzieje się tak za każdym razem, przynajmniej od dzisiaj, ale tylko przy włączonej stabilizacji. Jak ją wyłącze, nic sie nie dzieje. Wskauje to na to, że ten ruch i to piknięcie związane jest ze stabilizacją obrazu w obiektywie. Teraz pytania do was:
1. Czy cos podobnego dzieje sie w waszych obiektywach tego typu?
2. Czy udać sie do serwiu, czy potraktować to jako cos normalnego?
3. Czy ten przeskok obrazu w obiektywie może oznaczać poważna usterkę, czy to po prostu normalne, a ja tego wczesniej nie zauwazyłem?
4. Być może to pyknięcie to poprostu uruchomienie i wyłączenie stabilizowania, a problemem jest ten skaczacy obraz?
DOdam, że obiektyw nie był odejmowany, aparat ani razu nie opadł ani nie był oderzony.Zdjecia nie sttraciły na jakości, ale juz sama świadomość, że obraz mi podskakuje, przyprawia mnie o szał.
Z gory dziekuję za pomoc.
Posiadam Nikona D5000 z obiektywem NIKON DX 18-105 VR 3,5-5,6. Zestaw posiadam juz ok prawie rok i sprawuje sie super. Jednak dzisiaj zauwazyłem cos dziwnego w obiektywie. W sumie nie wiem czy tago nie bylo wczesniej i czy to nie jest normalne, ale zauważyłe to dzisiaj dopiero i troche sie niepokoję. Mianowicie: przy włączonej stabilizacji w obiektywie, po wciśnieciu spustu migawki do połowy, słuchać lekki pykniecie w obiektywie a obraz w wizjerze cały pouszcza sie o ok 1 mm ( tak to widać przez wizjer), po zwolnieniu migawki ( czy wykonam zdjęcie czy nie) po ok 3 sekundach znowy słychać to piknięcie i obraz podnosi sie do góry o ok 1 mm. Dzieje się tak za każdym razem, przynajmniej od dzisiaj, ale tylko przy włączonej stabilizacji. Jak ją wyłącze, nic sie nie dzieje. Wskauje to na to, że ten ruch i to piknięcie związane jest ze stabilizacją obrazu w obiektywie. Teraz pytania do was:
1. Czy cos podobnego dzieje sie w waszych obiektywach tego typu?
2. Czy udać sie do serwiu, czy potraktować to jako cos normalnego?
3. Czy ten przeskok obrazu w obiektywie może oznaczać poważna usterkę, czy to po prostu normalne, a ja tego wczesniej nie zauwazyłem?
4. Być może to pyknięcie to poprostu uruchomienie i wyłączenie stabilizowania, a problemem jest ten skaczacy obraz?
DOdam, że obiektyw nie był odejmowany, aparat ani razu nie opadł ani nie był oderzony.Zdjecia nie sttraciły na jakości, ale juz sama świadomość, że obraz mi podskakuje, przyprawia mnie o szał.
Z gory dziekuję za pomoc.