Zobacz pełną wersję : Co warto w trójkącie Puławy-Zamość-Sandomierz
Zachęcony apelem o propagowanie turystyki na terenach okołopowodziowych zamierzam spedzic kilka dni w tym rejonie (słabo znanym)
Czy mozecie polecic jakies hity do odwiedzenia. Oczywiscie Kazmierz Dolny, Nałeczów...
Lasy janowskie - Roztocze - Zwierzyniec
Wpadnij do mnie. Już ja Cię ugoszczę :mrgreen:
Pałac czartoryskich w Puławach (http://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_Czartoryskich_w_Pu%C5%82awach), no i cały park wokoło.
Nowy most w Puławach. (http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,37147,5269220,Pulawy__Most__jakiego_swiat_nie_wi dzial.html)
Wpadnij do mnie. Już ja Cię ugoszczę :mrgreen:
ale ja nie moge tam byc 3 tygodni...:mrgreen:
ok, Zwierzyniec jak czasu starczy...
Zachęcony apelem o propagowanie turystyki na terenach okołopowodziowych zamierzam spedzic kilka dni w tym rejonie (słabo znanym)
Czy mozecie polecic jakies hity do odwiedzenia. Oczywiscie Kazmierz Dolny, Nałeczów...
Sam Sandomierz polecam z czystym sumieniem - klimatycznie, smacznie, bajecznie! Zwłaszcza jedną knajpkę na rynku. Pałętają sie tylko pod nogami filmowcy od Księdza Mateusza ;)
Gdybyś jednak zdecydował się "poszerzyć" trójkąt to na lewo od Sandomierza:
1. Kurozwęki: wspaniały Pałac, w którym fantastycznie sie odpoczywa a o wspaniałym jedzeniu i domowym winku nie wspomnę. Do tego hodowla bizonów, których można też posmakować (wrażenia kulinarne bezcenne). Noclegi dość tanie, bo od 110 zł za pokój 2 osobowy. Polecam komnatę nr 7 w wieży!
http://www.kurozweki.nazwa.pl/palac/index.php?option=com_content&task=view&id=42&Itemid=104
2. Baranów Sandomierski: poniżej Sandomierza. Wspaniały zamek, w którym można również nocować, ale tanio nie jest. Okna naszej "Komnaty książęcej" wychodziły na dziedziniec ;)
http://www.baranow.com.pl/
3. Zamek Krzyżacki Krzyżtopór - genialnie zachowane ruiny!
http://krzyztopor.org.pl/
.................................................. ......................................
Taki nasz łikend poślubny był ;)
dzieki, Baranów faktycznie planowałem, o Kurozwękach zapomniałem
o Kurozwękach zapomniałem
A to GRZECH ciężki... zwłaszcza kulinarny i relaksacyjny ;)
Krzyżtopór nie ma nic wspólnego z Krzyżakami... za to z husarią sporo :mrgreen: warto, ale nie w niedzielę. Skoro o zamkach: będąc w Kazimierzu Dolnym warto wyskoczyć na drugą stronę do Janowca (statkiem) - ruiny zamku w Janowcu są także malownicze. Nie jest to ten "rozmach" co Krzyżtopór, ale warto... bardziej warto niż ruiny zamku z Kazimierza Dolnego (te to nie dość, że małe, to nawet malownicze nie są). Oczywiście także nie w niedzielę :)
Zapomnieliście o Lublinie: zamek i stare miasto też można zobaczyć - mają swoisty klimacik (zwłaszcza stare miasto). Jest tam też fajny skansen.
A! I jeszcze Kozłówka!
ale ja nie moge tam byc 3 tygodni...
To możesz mieć problem z zobaczeniem wszystkiego.
Krzyżtopór nie ma nic wspólnego z Krzyżakami... za to z husarią sporo :mrgreen:
Ale gafa! Dopiero teraz widzę co napisałem ;)
To tak z rozpędu...
To ja jeszcze dołożę Opatów, jest tam rynek, kolegiata, trasa podziemna. Można też zahaczyć o Góry Świętokrzyskie. Po drodze do Opatowa będziesz miał jeszcze takie coś jak Międzygórz i Włostów. W Międzygórzu są ruiny zamku (jedna ściana - MZ szkoda czasu), we Włostowie ruiny dworku - nie wiem w jakim stanie, raczej w opłakanym, ale jest po drodze więc można się zatrzymać na parę minut, jak lubisz ruiny.
dzieki.
jak widze jestes z Sandomierza, czy znasz może to miejsce ?
http://sodr.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2&Itemid=66
wbrew temu co podaje TV znaleźć nocleg w Sandomierzu to dość karkołomna sprawa :-)
wbrew temu co podaje TV znaleźć nocleg w Sandomierzu to dość karkołomna sprawa :-)
Nie zgodzę się ;)
Jeśli ma być w miarę tanio, czysto i przyjemnie (choć bez zbędnych luksusów) to polecam Hotel Flisak albo Winnica - jeden obiekt a dwie nazwy.
Pokój 2 osobowy kosztował chyba 160 zł ze śniadaniem. Zlokalizowany ok 20 metrów od rynku. A to cieszy!!! Nocny wypad z aparatem: bezcenne.
Jest internet oraz TV (ale tylko 3 kanały;) )
Byłem, spałem - jest OK.
http://www.hotel-winnica.pl/indexpl.html
To co podałeś to raczej bym sobie darował - za daleko od centrum. Frostic dobrze Ci radzi, mogę jeszcze dodać Rezydencję Staromiejską (drogo jak widzę), Hotel Grodzki (ceny jak we Flisaku tylko to nie na starówce, ale na piechotkę 10 minut), ewentualnie znalazłem takie coś KLIK (http://mapy.zumi.pl/61002,ACCOMODATION,Jutrzenka,wizytowka_warstwy.htm l). Na fortecznej też są jakieś pokoje (to na starówce, więc miejscówa super) KLIK (http://sandomierz.miasto.biz/_informator/23/2310/0/pl/noclegi/agroturystyka__pokoje_go%C5%9Bcinne.html)
Zachęcony apelem o propagowanie turystyki na terenach okołopowodziowych zamierzam spedzic kilka dni w tym rejonie (słabo znanym)
Czy mozecie polecic jakies hity do odwiedzenia. Oczywiscie Kazmierz Dolny, Nałeczów...
Kazimierz D. - ceny noclegów znajdziesz w necie, do zwiedzania (i obfotografowania) - kościół farny, dwa rynki, parę wąwozów. Warto wstać o świcie i zrobić sobie plener: mgły nad Wisłą, świt z Góry 3 Krzyży, trochę architektury o poranku, gdy nie ma ludzi, podjechać lub przejść się na Albrechtrówkę (mijając kamieniołom) - widok na Męćmierz, Janowiec, przejść się niebieskim szlakiem na południe do Podgórza i na Skarpę Dobrską.
W zasadzie dobre miejsce, by się polansować a aparatem z długom lufom na szyi... ;-)
Nałęczów - w zasadzie tylko Park Zdrojowy, kościółek drewniany n-pko parku, przy drodze na do Kazimierza i parę willi przedwojennych jako ciekawych z uwagi na architekturę.
Zamość - Starówka z ratuszem, Bastion VII odbudowany z Twierdzy Zamość, katedra, rotunda, ogród zoologiczny...
Z Zamościa jest blisko do Szczebrzeszyna: cerkiew (parę dni temu otwarta na nowo), synagoga, kirkut połozy na wzgórzu z widokiem na pradolinę Wieprza, przy drodze do Kawęczyna - drewniany pominik świerszcza.
i Zwierzyńca - OEM Roztoczańskiego Parku Narodowego, stawy Echo z wieżą widokową i ostoją/hodowlą konika polskiego; parę szlaków pieszych, dwa rowerowe. Sporo dobrych miejsc do fotografii krajobrazu (np. wzgórze nad wsią Szozdy... W sumie to dobre miejsce wypadowe na Roztocze.
Podsumowując: bez względu na to czy pojedziesz na 3 dni w okolice Sandomierza, czy to Puław, czy to do Zamościa, to gdzie byś się nie zatrzymał, to będziesz zadowolony, bo w w okolicach każdego w ww. miast jest wiele ciekawych miejsc.
Dziekuje wszystkim za rady i porady.
4-dniowy wypad był dosc intensywny, zarówno krajoznawczo jak i społecznie, z uwagi na powódź.
Oczywiście 4 dni to mało czasu na bardziej gruntowne zwiedzenie okolic, ale wystarczające na odświeżenie sobie wspomnień z dawnych lat bytności w wielu miejscach.
Najwieksze wrazenie zrobiła na mnie lubelska starówka i widoczny wysiłek miejski w propagowaniu miasta jako ośrodka kultury.
Rozczarował nieco rozkopany i remontowany Zamośc, być może poprzez jazgotliwy jarmark, rozłozony na całym rynku.
Jak zwykle klimatyczny Kazimierz Dolny, gdzie w wielu miejscach czas wyraźnie stoi w miejscu (videe Dom Architekta), niestety również zaniedbany i szpecony poprzez zbytnie nagromadzenie ogródków i jakies metalowe wieżo-dziwolągi.
Specyficzny jest obecnie Sandomierz, gdzie z jednej strony pije sie kawę w ogródku na rynku, natomiast kilkaset metrów dalej, z prowizorycznego lądowiska na parkingu, startują śmigłowce z worami piasku.
Ma sie tu uczucie dwóch wirtualnych rzeczywistości.
Odnośnie zaś infrastruktury w Sandomierzu - jest ona raczej uboga. W sobotę wiekszośc hoteli był zajęta przez wesela, w innych lokowano ratowników/powodzian.
Poza tym wiele sympatycznych małych miasteczek (Szczebrzeszyn, Opatów, Nałeczów...), gdzie mozna zrobić sobie krótka przerwe w podróży.
Niestety z powodu trudności w przeprawie przez Wisłe, musiałem zrezygnowc z wizyty w Baranowie Sandomierskim.
Niestety z powodu trudności w przeprawie przez Wisłe, musiałem zrezygnowc z wizyty w Baranowie Sandomierskim.
No to czeka Cie jeszcze jedna wycieczka :) Warto tam pojechać.
PS. Gdzie nocowałeś (w Sandomingo)?
Jakbyś jeszcze raz jechał, to z ciekawostek polecam zahaczyć o Szczebrzeszyn i obejrzeć m. in. pomnik chrząszcza. W pobliżu Opola Lubelskiego jest wieś Emilcin z pomnikiem UFO. Ten ostatni odwiedziłem w zeszłym roku. Po wycieczce do Kazimierza, zamiast wracać do domu, powiedziałem rodzince, że wstąpimy jeszcze w jedno miejsce. Zachwyceni może nie byli. Usłyszałem "to po to tu jechaliśmy?", gdy zobaczyli pomnik w szczerym polu. Dla mnie akurat jechac było warto :)
W drodze powrotnej pewną atrakcją dla dzieci była przeprawa promowa przez Wisłę w Solcu (w tej chwili ze zrozumiałych względów nie proponuję).
No to czeka Cie jeszcze jedna wycieczka :) Warto tam pojechać.
PS. Gdzie nocowałeś (w Sandomingo)?
W baranowie kiedys juz byłem. A nocowałem pod tym linkiem w górze
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.