bogdi64
30-05-2010, 22:42
patrząc się na półkę z aparatem nie wytrzymałem, coś do czego można przecież włożyć film powinno robić zdjęcia, czyli ożywienie jego duszy, swoich wspomnień i radość - bez baterii
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img176.imageshack.us/i/aparat.jpg/)
pierwsze wrażenie (już nie podczas wycierania kurzu) ale jako pełnowartościowy przyrząd do focenia i od razu widać ergonomię, patrząc w wizjer raczej nie można pomylić przycisków
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img687.imageshack.us/i/architektura.jpg/)
i taki mały dodatek, szkoda, że zapomniany, człowiek później szuka czegoś po kieszeniach aby wypoziomować aparat stawiając go za ziemi
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img163.imageshack.us/i/bajerek.jpg/)
no i tu się zaczyna, czyli stary podział czasów i określeń ogniskowych optyki (na pewno część osób widzi takie oznaczenia po raz pierwszy) - aparat jest z 1956 roku
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img197.imageshack.us/i/starypodzia.jpg/)
no to zaczynamy, czyli zakładanie filmu i pierwsze problemy, po prostu nie chce wejść, łamie się przy wsuwaniu go na miejsce, więc jednak chyba uszkodzony, ale dłuższa analiza, dorobienie małego przyrządu w formie kawałka twardszego i cienkiego plastiku i po takiej "prowadnicy" udało się po ok 20 minutach (filmy kiedyś były dużo sztywniejsze
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img375.imageshack.us/i/zakladaniefilmu.jpg/)
film założony - jaki ? - tani, bo ciort wie czy migawka szczelna, lustro lub pryzmat nie poruszone, i czy migawka wogóle utrzymuje jakieś czasy, więc tani film o czułości - oczywiście 100, bo z tym zakresem czasów raczej się nie poszaleje, aparat do kieszeni (oj czuć to przyjemne zimno) i na spacerek - pogoda niepewna, więc spacerek za długi nie będzie
- idąc polną drogą omijając kałuże nachodzą przemyślenia, właściwie jak to się zaczęło, no tak, najpierw był malarz, chodził z pędzlami i sztalugą po wsiach i dworach, za opłatą malował o co go poproszono, były piękne domy, śliczne łąki, no i oczywiście, żony, kochanki i utrzymanki i czym te ostatnie były piękniejsze na obrazie można było liczyć na dodatkową zapłatę, więc malarz udawał, że nie widzi zmarszczek, troszkę podkrążonych oczu itp - obraz miał być piękny a skoro klient płaci - to ma
no i naszła era fotografa, teraz do dworu przyszedł pan ze skrzynką na ramieniu i ...pokazał prawdę, na tej pięknej zielonej i ukwieconej łące z obrazu okazało się, że są kretowiska, trawa miejscami wydeptana, dom już tynk ma nie pierwszej młodości jak zresztą żona właściciela domu też, widać zmarszczki i jakiś pryszcz na nosku - ale - tak no właśnie tak zdjęcie prawdę ci powie, powie ci jak to wygląda, już śmiało można było zrobić zdjęcie konia i pokazać go do sprzedaży, no bo przecież koń jaki jest każdy widzi i malarza już nie chciano - bo kłamał, więc biednemu malarzowi co pozostało - no w zasadzi mógł już tylko malować abstrakcje, dla tych lepszych którym może i to się nie podobało, ale nie chcieli pokazać, że nie rozumieją
fotografia się rozwijała trafiając pod strzechy, aż do powstania tzw cyfrówki (wiadomo - marketnig firm nie lubi zastoju bo to brak dochodów, a z analogowych puch już "wyciągnięto wszystko i za bardzo nie było czego już zaoferować klientowi) - więc nadeszło NOWE !! i nadeszła era PSuja, dziś na łące znów nie ma kretowisk, a żona szefa jest piękna, fakt, że jak pokazuje fotkę koleżanką na NK, to musi być z podpisem, bo wątpliwe aby ktoś ją rozpoznał, ale skoro historia kołem się toczy i to już raz przeżyliśmy, to może za parę lat znów ktoś zauważy i krzyknie, nastaje nowa moda - bo fotograf prawdę mówi
- ale dróżka się skończyła i z kieszeni czas wyjąć aparat, AF, AWB, P, A, S i wielu, wielu innych takowych oznaczeń nie posiada - czy to znaczy, że nie da rady zrobić zdjęcia ? - oczywiści też brak światłomierza - więc pierwsza przymiarka, głowa w górę, w dół chwila analizy 1/250 f 5,6, naciągnąć migawkę (bez naciągnięcia w wizjerze czarno) przymiarka do kadru i trzask mechaniki, w wizjerze czarno - zdjęcie poczyniono !!
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img683.imageshack.us/i/aa02j.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img245.imageshack.us/i/aa03m.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img198.imageshack.us/i/aa04v.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img121.imageshack.us/i/aa06v.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img241.imageshack.us/i/aa01.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img408.imageshack.us/i/aa07.jpg/)
- teraz aparat na półkę i następne fotki....znów za 54 lata
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img176.imageshack.us/i/aparat.jpg/)
pierwsze wrażenie (już nie podczas wycierania kurzu) ale jako pełnowartościowy przyrząd do focenia i od razu widać ergonomię, patrząc w wizjer raczej nie można pomylić przycisków
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img687.imageshack.us/i/architektura.jpg/)
i taki mały dodatek, szkoda, że zapomniany, człowiek później szuka czegoś po kieszeniach aby wypoziomować aparat stawiając go za ziemi
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img163.imageshack.us/i/bajerek.jpg/)
no i tu się zaczyna, czyli stary podział czasów i określeń ogniskowych optyki (na pewno część osób widzi takie oznaczenia po raz pierwszy) - aparat jest z 1956 roku
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img197.imageshack.us/i/starypodzia.jpg/)
no to zaczynamy, czyli zakładanie filmu i pierwsze problemy, po prostu nie chce wejść, łamie się przy wsuwaniu go na miejsce, więc jednak chyba uszkodzony, ale dłuższa analiza, dorobienie małego przyrządu w formie kawałka twardszego i cienkiego plastiku i po takiej "prowadnicy" udało się po ok 20 minutach (filmy kiedyś były dużo sztywniejsze
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img375.imageshack.us/i/zakladaniefilmu.jpg/)
film założony - jaki ? - tani, bo ciort wie czy migawka szczelna, lustro lub pryzmat nie poruszone, i czy migawka wogóle utrzymuje jakieś czasy, więc tani film o czułości - oczywiście 100, bo z tym zakresem czasów raczej się nie poszaleje, aparat do kieszeni (oj czuć to przyjemne zimno) i na spacerek - pogoda niepewna, więc spacerek za długi nie będzie
- idąc polną drogą omijając kałuże nachodzą przemyślenia, właściwie jak to się zaczęło, no tak, najpierw był malarz, chodził z pędzlami i sztalugą po wsiach i dworach, za opłatą malował o co go poproszono, były piękne domy, śliczne łąki, no i oczywiście, żony, kochanki i utrzymanki i czym te ostatnie były piękniejsze na obrazie można było liczyć na dodatkową zapłatę, więc malarz udawał, że nie widzi zmarszczek, troszkę podkrążonych oczu itp - obraz miał być piękny a skoro klient płaci - to ma
no i naszła era fotografa, teraz do dworu przyszedł pan ze skrzynką na ramieniu i ...pokazał prawdę, na tej pięknej zielonej i ukwieconej łące z obrazu okazało się, że są kretowiska, trawa miejscami wydeptana, dom już tynk ma nie pierwszej młodości jak zresztą żona właściciela domu też, widać zmarszczki i jakiś pryszcz na nosku - ale - tak no właśnie tak zdjęcie prawdę ci powie, powie ci jak to wygląda, już śmiało można było zrobić zdjęcie konia i pokazać go do sprzedaży, no bo przecież koń jaki jest każdy widzi i malarza już nie chciano - bo kłamał, więc biednemu malarzowi co pozostało - no w zasadzi mógł już tylko malować abstrakcje, dla tych lepszych którym może i to się nie podobało, ale nie chcieli pokazać, że nie rozumieją
fotografia się rozwijała trafiając pod strzechy, aż do powstania tzw cyfrówki (wiadomo - marketnig firm nie lubi zastoju bo to brak dochodów, a z analogowych puch już "wyciągnięto wszystko i za bardzo nie było czego już zaoferować klientowi) - więc nadeszło NOWE !! i nadeszła era PSuja, dziś na łące znów nie ma kretowisk, a żona szefa jest piękna, fakt, że jak pokazuje fotkę koleżanką na NK, to musi być z podpisem, bo wątpliwe aby ktoś ją rozpoznał, ale skoro historia kołem się toczy i to już raz przeżyliśmy, to może za parę lat znów ktoś zauważy i krzyknie, nastaje nowa moda - bo fotograf prawdę mówi
- ale dróżka się skończyła i z kieszeni czas wyjąć aparat, AF, AWB, P, A, S i wielu, wielu innych takowych oznaczeń nie posiada - czy to znaczy, że nie da rady zrobić zdjęcia ? - oczywiści też brak światłomierza - więc pierwsza przymiarka, głowa w górę, w dół chwila analizy 1/250 f 5,6, naciągnąć migawkę (bez naciągnięcia w wizjerze czarno) przymiarka do kadru i trzask mechaniki, w wizjerze czarno - zdjęcie poczyniono !!
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img683.imageshack.us/i/aa02j.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img245.imageshack.us/i/aa03m.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img198.imageshack.us/i/aa04v.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img121.imageshack.us/i/aa06v.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img241.imageshack.us/i/aa01.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img408.imageshack.us/i/aa07.jpg/)
- teraz aparat na półkę i następne fotki....znów za 54 lata