Zobacz pełną wersję : Pusta klisza - gdzie jest błąd?
xsimonzx
30-05-2010, 22:23
Witam!
To jest mój pierwszy post na forum, a zarazem pytanie dot. wywoływania czarno-białych negatywów. Ostatnim czasem dorwałem kilka filmów ORWO iso 400, próbowałem je wywołać no i tu pojawił się problem - jak wywoływanie zaszło prawidłowo to utrwalanie czyści mi całą klisze kompletnie (robie to już czwarty raz i dalej to samo?!).
Co jest więc grane? Dodam że wywoływałem je w caffenolu.
Tak, wiem, post w złym dziale, ale to z nerwów, proszę o wybaczenie. ;)
donkiszot
31-05-2010, 00:15
Skąd wiesz, że wywołanie zaszło skoro utrwalanie czyści kliszę?
Napisz więcej informacji. Widać coś na perforacji? Znaczki, cyferki (nie wiem jak to jest na ORWO, ale coś powinno być)? Ile wołałeś, w czym i ile przerywałeś, w czym i ile utrwalałeś? Temperatura? Na pewno to ORWO jest negatywem cz-b?
Co to za ORWO - ORWO to marka - może jakiś symbol
Podaj więcej szczegółów tak jak pisał Donkiszot. Przyczyn może być kilka
tomek969
02-06-2010, 11:34
Może kawa przeterminowana?
Witam!
To jest mój pierwszy post na forum, a zarazem pytanie dot. wywoływania czarno-białych negatywów. Ostatnim czasem dorwałem kilka filmów ORWO iso 400, próbowałem je wywołać no i tu pojawił się problem - jak wywoływanie zaszło prawidłowo to utrwalanie czyści mi całą klisze kompletnie (robie to już czwarty raz i dalej to samo?!).
Co jest więc grane? Dodam że wywoływałem je w caffenolu.
Tak, wiem, post w złym dziale, ale to z nerwów, proszę o wybaczenie. ;)
zakladam ze przed procesem wywolania dorwanych negatywow uzyles ich w aparacie celem zrobienia zdjec?
:mrgreen:
xsimonzx
02-06-2010, 19:11
Pomijając ostatniego Pana erudytę, to odpowiem po kolei.
Nie mam opakowań do tych filmów, wiem że to orwo (pakowane były w papier czarny bądź srebrną folię) i iso 400, wywoływałem w KAWIE dla jasności, po raz pierwszy gdy to robiłem to zerknąłem w trakcie wołania przed utrwaleniem na jej stan czy to w ogóle ma sens i wtedy efekt był, natomiast po utrwaleniu fomafix'em P film jest wyczyszczony totalnie (perforacja również).
Niekompatybilność utrwalacza do wywoływacza? Dzięki z góry za mądre odpowiedzi.
aha, i tak to były negatywy cz-b.
Pomijając ostatniego Pana erudytę, to odpowiem po kolei.
Nie mam opakowań do tych filmów, wiem że to orwo (pakowane były w papier czarny bądź srebrną folię) i iso 400, wywoływałem w KAWIE dla jasności, po raz pierwszy gdy to robiłem to zerknąłem w trakcie wołania przed utrwaleniem na jej stan czy to w ogóle ma sens i wtedy efekt był, natomiast po utrwaleniu fomafix'em P film jest wyczyszczony totalnie (perforacja również).
Niekompatybilność utrwalacza do wywoływacza? Dzięki z góry za mądre odpowiedzi.
aha, i tak to były negatywy cz-b.
Mówiąc szczerze - dawno się tak nie ubawiłem :).
Ładnie prowokujesz
donkiszot
02-06-2010, 19:49
Jeśli to negatyw cz-b i nie masz nic na perforacji, to znaczy, że wywołanie w ogóle nie zaszło, albo zmyła się cała emulsja. Jest jeszcze jedna możliwość, że pomyliłeś butelki i najpierw utrwaliłeś, a potem próbowałeś wywoływać.
Wyciągając przed utrwaleniem zaświeciłeś negatyw i nawet po utrwaleniu powinien być bury (w żadnym razie nie czysty), ale rozumiem, że to inny negatyw.
Utrwalacz niewiele ma do wywoływacza. Proces wywołania kończy się przerwaniem go. Utrwalanie zaczyna się potem i te dwa roztwory nie powinny mieć ze sobą kontaktu (szczególnie wywoływacz z utrwalaczem, w drugą stronę — utrwalacz z wywoływaczem — kilka kropel katastrofy nie uczyni).
A może przegrzałeś negatyw. Ewentualnie zmyłeś wszystko zbyt długim płukaniem (kilka godzin, zbyt ciepła woda)? Jeśli potrafisz sprawdzić czy jest emulsja na filmie, czy sam celuloid, to mogło by dać odpowiedź.
donkiszot
02-06-2010, 19:56
Mówiąc szczerze - dawno się tak nie ubawiłem :).
Ładnie prowokujesz
Łosz! :oops:
[...]Dodam że wywoływałem je w caffenolu.[...]
Myślę sobie, nie znam wszystkich wywoływaczy świata.
[...]wywoływałem w KAWIE[...]
Za drugim razem wziąłem to za slang, bo różnie ludzie na wywoływacz mówią. Ech...
Nie dość, że ORWO z zaświatów, to jeszcze kawa zamiast czegoś mocniejszego. Pewnie jeszcze rozpuszczalna...
Wysiadam. :oops:
krzysiekn
02-06-2010, 20:47
może przegiąłeś z temperaturą.czy po wylaniu wywoływacza z koreksu w płynie były jakieś zanieczyszczenia?(to mogły być twoje zdjęcia)może aparat nie ciągnął filmu(zepsuty lub źle założyłeś film),czy są jakieś napisy lub cyfry na perforacji?jak napisał donkiszot,sprawdź,czy można zdrapać warstwę z negatywu,czy została tam sama folia.
donkiszot
02-06-2010, 20:53
Przecież już napisał, że perforacja czysta.
On to w kawie (taki napój do picia) wołał. Nie przeczę, że się nie da, ale...
po raz pierwszy gdy to robiłem to zerknąłem w trakcie wołania przed utrwaleniem na jej stan czy to w ogóle ma sens i wtedy efekt był
Zakładając, że nie prowokujesz - właśnie tu popełniłeś błąd. Przed utrwaleniem klisza jest nadal światłoczuła.
A wołać w kawie da się bez najmniejszego problemu.
donkiszot
02-06-2010, 21:08
Zakładając, że nie prowokujesz - właśnie tu popełniłeś błąd. Przed utrwaleniem klisza jest nadal światłoczuła.
To inny negatyw jeśli dobrze zrozumiałem.
Nie mam opakowań do tych filmów, wiem że to orwo (pakowane były w papier czarny bądź srebrną folię) i iso 400, Na kasecie filmu jest przyklejony (przy szczelinie gdzie wychodzi film) pasek papieru z oznaczeniem filmu. Co tam są za literki?
NP ? CT ? CN ? czy jeszcze inne? (jakie) cyfry za tym to czułość filmu w DIN, czyli skoro mówisz, że ISO 400 tzn że jest tam napisane 27. NP27 ?
xsimonzx
03-06-2010, 07:58
Nie, nie ma tu żadnej prowokacji, po prostu chęć uzyskania informacji.
Jeśli chodzi o wyjęcie filmu z koreksu to zrobiłem to z jedną rolką, którą i tak poświęciłem na zmarnowanie (aczkolwiek ona do momentu utrwalenia była wywołana), później próbowałem cały proces wykonać bez jakiegokolwiek podglądu i już efektu nie uzyskałem żadnego, tzn. film był pozbawiony emulsji, sama folia. Na którymś opakowaniu pisało DIN 27, a więc iso 400,
Na Boga, nie sugerujcie mi że nie przesuwa się rolka albo migawka aparatu jest niesprawna, bo robiłem już nim filmy i również sam je wywoływałem, natomiast nie robiłem tego w tym oto napoju i stąd moje zdziwienie.
Po prostu od początku zrobiłem za duże zamieszanie, ale pomimo tego ciekaw jestem jeśli chodzi o wywoływacz - podczas tego udanego wywoływania do 5 łyżek kawy, 3 sody oczyszczonej (wodorowęglan sodu) dodałem jeszcze jakies 10 ml chlorku sodu, potem już tego nie robiłem. Mogło mieć to aż tak wydatny wpływ na wołanie?
Po prostu od początku zrobiłem za duże zamieszanie, ale pomimo tego ciekaw jestem jeśli chodzi o wywoływacz - podczas tego udanego wywoływania do 5 łyżek kawy, 3 sody oczyszczonej (wodorowęglan sodu) dodałem jeszcze jakies 10 ml chlorku sodu, potem już tego nie robiłem. Mogło mieć to aż tak wydatny wpływ na wołanie?
Chyba to przeniesiemy do działu "Humor".
Chyba to przeniesiemy do działu "Humor".
Tam jest właściwe miejsce dla tego wątku :razz:
przenoś i to szybko :D
Z tego co teraz piszesz wynika, że zeszła cała emulsja. Jest opcja, że po prostu się rozłozyła. Pamiętaj, że to związek organiczny, dość łatwo ulegający degradacji. Mi kiedyś zeszła emulsja w nowym materiale (tzn wtedy na gwarancji), co prawda był to papier fotonu i chyba zawiniła tu minimalna ilość proszku E (enzymatycznego), rozkładającego żelatynę. Kilkaset odbitek10x15 leżało sobie przez noc w wannie, a rano gdy chciałem suszyć miałem w wannie .... papkę :mrgreen: ale byłem wku ... , cały dzień roboty poszedł na marne. Prowdopodobnie wanna nie była dokładnie spłukana po jakimś praniu. Bo inaczej nie wiem dlaczego ta żelatyna sie mogła rozłożyć.
donkiszot
03-06-2010, 11:23
[...]Kilkaset odbitek10x15 leżało sobie przez noc w wannie, a rano gdy chciałem suszyć miałem w wannie .... papkę :mrgreen: ale byłem wku ... , cały dzień roboty poszedł na marne. Prowdopodobnie wanna nie była dokładnie spłukana po jakimś praniu. Bo inaczej nie wiem dlaczego ta żelatyna sie mogła rozłożyć.
O kurde, miły poranek :D:p
Ta franca emulsja niby taka delikatna, a gdy człowiek próbuje ją specjalnie podniszczyć dla efektu to się okazuję, że wcale nie tak łatwo. Zdradliwa bestia.
Z tego co teraz piszesz wynika, że zeszła cała emulsja. Jest opcja, że po prostu się rozłozyła.
A dziwisz się, Jacku:
podczas tego udanego wywoływania do 5 łyżek kawy, 3 sody oczyszczonej (wodorowęglan sodu) dodałem jeszcze jakies 10 ml chlorku sodu, potem już tego nie robiłem. Mogło mieć to aż tak wydatny wpływ na wołanie?
?
O kurde, miły poranek :D:p
To było jakieś 25 lat temu. Już mi przesżło :mrgreen:
Ta franca emulsja niby taka delikatna, a gdy człowiek próbuje ją specjalnie podniszczyć dla efektu to się okazuję, że wcale nie tak łatwo. Zdradliwa bestia.Żelatynę rozkładają proszki do prania - enzymatyczne. Wiem, bo celowo rozkładałem emulsję dla odzysku srebra. Mam to co wytrąciłem jeszcze gdzies tam, jakieś kilkaset gram :)
donkiszot
03-06-2010, 12:00
To było jakieś 25 lat temu. Już mi przeszło :mrgreen:
I jest co opowiadać :D
Żelatynę rozkładają proszki do prania - enzymatyczne.
Wiem wiem, ale pamiętam też jak się namęczyłem, żeby zniszczeń dokonać.
Wiem, bo celowo rozkładałem emulsję dla odzysku srebra. Mam to co wytrąciłem jeszcze gdzies tam, jakieś kilkaset gram :)
A to też ciekawe hobby :)
Jestem (byłem) chemikiem, lubiłem takie zabawy
może zamiast się głupio podśmiewać z wołania w kawie zapytacie wujka google o caffenol.
xsimonzx
05-06-2010, 16:16
mam kolejne pytanie, do tych mniej humorzastych - jeśli spróbuję wywołać film Konica Centuria który jest dla procesu c-41 w kawie i potraktuje go utrwalaczem b&w to czy żelatyna się rozłoży normalnie zostawiając obrazjak przy filmie czarno białym?
W necie są takie próby ale nie wyjaśnione czy był używany fixer do kolorowej kliszy czy do b&w.
może zamiast się głupio podśmiewać z wołania w kawie zapytacie wujka google o caffenol.
No to poważnie zapytam - bo przyznaję, że wywoływania w miksturze z kawy uznałem za żart - jakie szczególne efekty ma dać wywoływanie w czymś takim i czemu nie skorzystać z gotowych wywoływaczy?
xsimonzx
05-06-2010, 21:02
Wywoływanie to zabawa, a kawa - jeszcze większa satysfakcja.
Wojteksw
06-06-2010, 09:27
Po prostu od początku zrobiłem za duże zamieszanie, ale pomimo tego ciekaw jestem jeśli chodzi o wywoływacz - podczas tego udanego wywoływania do 5 łyżek kawy, 3 sody oczyszczonej (wodorowęglan sodu) dodałem jeszcze jakies 10 ml chlorku sodu, potem już tego nie robiłem. Mogło mieć to aż tak wydatny wpływ na wołanie?
Może lepszy byłby kwas siarkowy?
Kuchnia... a ile ten film ma lat? Toż ORWO ja od czasów kryzysu nie widziałem.
Pozdrawiam
? Toż ORWO ja od czasów kryzysu nie widziałem.
Pozdrawiam
hmm... no to bedzie juz ze 3 tygodnie...
..jakie szczególne efekty ma dać wywoływanie w czymś takim i czemu nie skorzystać z gotowych wywoływaczy?Pojęcia nie mam czemu to ma służyć. Zabawa dla zabawy. Wywoływanie w czyms takim nie "sprawdzi" nam filmu czy jest OK do normalnych zastosowań. Przeterminowane (o rok - dwa) materiały kosztuja parę zł, a da sie na nich spokojnie robić, więc praca na 15-letnich ORWO mija się z celem.
Widać, że wielu osobom wcale nie chodzi o zdjęcia. Ale o frajdę z zabawy ze sprzetem, z wywoływaniem, chodzi o satysfakcje. Fotki i tak nie mają wygrywać konkursów, więc .... bawmy się :)
xsimonzx
06-06-2010, 15:00
mają a raczej miały termin ważności do '92 roku, jak zeskanuję czyli jutro ew. we wtorek to dam linka do efektów kawy i caffenolu.
"Fotki i tak nie mają wygrywać konkursów, więc .... bawmy się" no wreszcie chyba ktoś odgadł sens takiej zabawy. ;)
hmm... no to bedzie juz ze 3 tygodnie...
No u nas, to kryzys był właśnie wtedy, gdy to ORWO nadawało się jeszcze do użytku. a potem przyszedł Balcerowicz... Ale młodzież nie pamięta ;)
mają a raczej miały termin ważności do '92 roku, (...)
No więc może masz odpowiedź...
Pozdrawiam
miron19j
07-06-2010, 21:21
No więc może masz odpowiedź...
Pozdrawiam
niekoniecznie. Wywoływałem niedawno film z 1986r.. Wyszła co prawda kaszana na obrazkach, ale proces przebiegł normalnie.
Film "przechowywany" w miarę stałej temperaturze.
Dlatego napisałem "może"
Pozdrawiam
xsimonzx
07-06-2010, 23:44
e tam, znajomy wywoływał film przedawniony o czterdzieści lat, sam mam dwa takowe na wielki format ważne do 75', ale nie mam czym ich naświetlić (zabawa w pudełko odpowiada, papier mi wystarcza).
Efekty caffenolu już mam, w środę tam tu jakiś link, ale mam powody żeby być zadowolonym. Tylko klisza niemiłosiernie wali ta mikstura, ale cóż - koszty sławy.
xsimonzx
10-06-2010, 10:08
http://img821.imageshack.us/img821/3898/niedowol2.jpg
http://img64.imageshack.us/img64/306/rekino.jpg
http://img199.imageshack.us/img199/4994/kotar.jpg
Kot i zenith to Konica Solution 200 (kolor na c-41 gwoli ścisłości), kroko robiony na Fomapanie 100.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.