PDA

Zobacz pełną wersję : Problem z jasnością obiektywu



blackside
29-05-2010, 22:40
Dziś , załważyłem pewną problematyczną "wadę" mojego szkła.
Ustawiam priorytet przesłony i daje f3,5- zdjęcie myk. Następnie ustawiam np. f,7,1 i myk zdjęcie.
Co dziwne oba dość znacznie różnią jasnością z tego co sprawdziłem to czasem nawet 1EV ale generalnie ok 0,6. - czasem mniej zlaeży chyba od sceny
Czym to może być podyktowane... ? Sprawdzałem na wyższych przesłonach i jest ok f13 nie odbiega od f32.
Dzieje się tak tylko i wyłącznie na malych przesłonach.
Nie wiem ale na moją logike jedyne wytłumaczenie to wprowadzanie światłomierza w błąd poprzez winetowanie<18-105VR> albo usterka obiektywu.

Rarog
30-05-2010, 01:41
Teoretycznie nie powinno tak być, ale teoria a praktyka ??? Klasyczny przykład nieliniowości mechanicznych podzespołów sterujących przesłoną. Nikon od lat niestety hołduje (z drobnymi wyjątkami) zasadzie kompatybilności optyki, a w szczególności dotyczy to sterowaniu przesłony, która nie uległa większym przeobrażeniom od pięćdziesięciu lat... i takie są tego skutki. Dotyczy to zwłaszcza sprzętu masowego. Obiektywy PRO są nieco staranniej wykonywane i indywidualnie korygowane w trakcie produkcji.

blackside
30-05-2010, 11:23
Czyli teoretycznie jest to powód do reklamacji?
Poprostu by było dobrze muszę robić w trybie M i na f3,5 dawać +0,3EV a powyżej f5 /f5,6 dać - 0,3EV. W trybie M to żaden problem ale w innych tak, zresztą nie powinno tak być.
A oddawać szkła do serwisu mi sie nie chce. Albo inaczej boję się.

Grzybu
30-05-2010, 11:33
A jak jest dobierany czas??
Czy po zmianie przysłony o 1EV czas też zmieni się o 1EV?? Może to problem z komunikacją puszka - szkło a nie problem mechaniczny.
Skąd wiesz, czy to nie jest problem ze zmiennym oświetleniem obiektu??
Na jakim pomiarze światła robiłeś testy??
MZ takie rzeczy powinieneś sprawdzać na M (nie sugerując się światłomierzem). W innych trybach za dużo rzeczy przejmują algorytmy aparatu (niekoniecznie dobrze interpretując sytuację)

blackside
30-05-2010, 11:40
Próbowałem wszystkiego i każdego pomiaru efekt taki sam.
Zmiana oświtlenia sceny nie wchodzi w rachubę- na 100%
Wszystko się zmienia jak zmieniam kółkiem o 0,3EV to na priorytecie przesłony czas też zmienia się o 0,3EV. Na manualu też wskazania potwierdzają zmianę a plik wyjściowy ma różną jasność.
Czyli na f3,5 jest leciutko niedoświetlone 0,3EV a na f7,1 jest przepalone o 0,3EV- generalnie tak to wygląda-

mkl
30-05-2010, 11:41
Sprawdzałeś przy punktowym pomiarze światła w centrum kadru?


Nikon od lat niestety hołduje (z drobnymi wyjątkami) zasadzie kompatybilności optyki, a w szczególności dotyczy to sterowaniu przesłony, która nie uległa większym przeobrażeniom od pięćdziesięciu lat... i takie są tego skutki.

Bardzo dobrze, że hołduje. Dzięki temu na rynku jest dużo dobrego szła a nie plastiku.

blackside
30-05-2010, 11:44
Z pomiarem punktowym jest to samo

mOSAd
31-05-2010, 20:39
Teoretycznie nie powinno tak być, ale teoria a praktyka ??? Klasyczny przykład nieliniowości mechanicznych podzespołów sterujących przesłoną. Nikon od lat niestety hołduje (z drobnymi wyjątkami) zasadzie kompatybilności optyki, a w szczególności dotyczy to sterowaniu przesłony, która nie uległa większym przeobrażeniom od pięćdziesięciu lat... i takie są tego skutki. Dotyczy to zwłaszcza sprzętu masowego. Obiektywy PRO są nieco staranniej wykonywane i indywidualnie korygowane w trakcie produkcji.

Dokładnie o to chodzi. Mechaniczny popychacz przysłony robi to z jakąś tam dokładnością. Jeżeli obiektyw nie pasuje dokładnie do standardu, to są takie kwiatki. Na w pełni otwartej przysłonie, ten popychacz nie robi nic w trakcie wykonywania zdjęcia. Możesz sprawdzić, czy przysłona się w pełni otwiera, gdy poruszysz dźwignią, która ją kontroluje. Jeżeli nie, to prawdopodobnie przydałoby się obiektyw podregulować trochę. Zawsze możesz wysłać do serwisu zapytanie, wątpię czy odpowiedzą coś sensownego, ale zawsze jest taka szansa. Swoją drogą, akurat tutaj nic nie zepsują bardziej. ;)