PDA

Zobacz pełną wersję : Fotograf, a kamerzysta - na co uważać.



rainbow
20-05-2010, 23:13
Jak w temacie. Zawsze miałem takie szczęście, że na ślubie byłem tylko ja, a nie było pana z kamerą...
Powiedzcie mi z doświadczenia na co uważać. Ja chcę mieć dobre kadry, a z drugiej strony muszę myśleć też o młodych - by nie widzieli na połowie filmu mnie i moich pleców jak ich zasłaniam panu z kamerą.
Jakieś rady, wskazówki? Będę dźwięczny. :)

dzejms
20-05-2010, 23:36
Ty sie martw o siebie, zebys nie go nie mial na zdjeciach. A pan kamerzysta niech sie martwi o siebie, zeby nie mial Cie na filmie. Tyle z doswiadczenia.

Aneko
20-05-2010, 23:53
Ja staram się mieć oczy dookoła :)
Robię swoje ale nie utrudniam też pracy drugiej osobie (fotografowi lub kamerzyście).
Na pewno gdzieś tam pojawią się moje plecy albo facjata ale staram się aby do takiej sytuacji nie doszło.

Patrzę przez wizjer ale kątem oka obserwuję gdzie jest kamerzysta, jak jest możliwość ustawiam się obok niego
a nie po przeciwnej stronie, bo potem mogę mieć tego Pana czy też Panią na zdjęciach i vice versa.
A jeszcze nie daj Boże mi zaświeci jeszcze tym swoim halogenem :D

pikpok
20-05-2010, 23:57
Na pewno gdzieś tam pojawią się moje plecy albo facjata ale staram się aby do takiej sytuacji nie doszło.



A szkoda :) ja bym chciał mieć taka miła buźkę na swoim filmie ze ślubu :)
Ja tam martwię się o siebie a kamerzysta da se rade :D

Tomek Konopka
21-05-2010, 11:46
nie wiadomo czy trafisz na operatora kamery czy kameruna. (http://www.kameruni.com/)
czasem jest OK :D a czasem masz ochotę podstawic gościowi noge :twisted:
dodam że filmowanie z skakającym jak szalony fotografem też jest problemem dla operatora kamery
kwestia dogadania się , ale nie zawsze tak jest

rainbow
21-05-2010, 21:00
nie wiadomo czy trafisz na operatora kamery czy kameruna. (http://www.kameruni.com/)

to mnie zmiażdżyło ;D


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.stefanolszak.pl/FORUM/kamerzysta/01.jpg)

Jacek S.
21-05-2010, 21:30
to mnie zmiażdżyło ;D


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.stefanolszak.pl/FORUM/kamerzysta/01.jpg)

tzw. wash and go :)

mswilk
21-05-2010, 22:02
A czasami "kamerun" nadaje charakter zdjęciu ;)



https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img171.imageshack.us/img171/4964/nd35774am.jpg)

szarakdorsz
25-05-2010, 17:43
http://www.dragonflyproduction.net/photographer/
http://www.dragonflyproduction.net/photographer2/ - obejrzałem ten materiał...

Mam znajomego kamerzystę, z którym współpracuje - miły, fajny gość. Ale gdybym mu tak co chwila właził w kadr to pewnie by nie wytrzymał i wypieprzył mnie za drzwi. Tak samo jak bym zrobił na jego miejscu.

jacoslavgth
25-05-2010, 18:08
jak bedziesz focił na pełnej dziurze to sie kamerowy nie zalapie w GO, najgorsze co może spotkac to lampa na kamerze, potrafi czasami popsuc ładne światlo, a tego to juz nie usuniesz w ps :)

egoiste
25-05-2010, 18:13
Ja jak ma lampe staram sie go miec po drugiej stronie aby miec jego swiatlo w kontrze ...
jak kreci bez lampy , to tak aby sobie nie wchodzic w droge

Sabvel
25-05-2010, 18:37
Nie traktuj tego jako rady,raczej moje uwagi do- przemyślenia.
Być może spotkacie się przed ślubem,jeśli będzie chwila czasu,wykaż inicjatywę i kulturę
podejdź pierwszy i przywitaj się.Pokaż ,że zależy Ci na współpracy.Zapytaj go,czy będzie
doświetlał lampą z kamery i czy można tego uniknąć w najważniejszych momentach ślubu.
Bądź z nim cały czas w kontakcie werbalnym aby uzgodnić sposób poruszania się.
Cały czas pamiętaj o tym,że nie jesteś najważniejszy,miej oczy dookoła głowy,porozumiewaj się
z nim także wzrokowo.Nie oceniaj kamerzysty po sprzęcie,wieku itp.możesz się pomylić.
Często są to byli fotografowie.Bądź szczery w wypowiedziach,ale nie rozmawiaj o pieniądzach i
o tym, gdzie to nie fotografowałeś i rób swoje.
Jeśli wytrzymasz tę komunikację przez całą imprezę ,to zdjęcia będą dobre a Ty zyskasz
kolegę i potencjalnego polecającego Twoje usługi.To się sprawdza.
To samo dotyczy orkiestry ,kelnerek itd...ale nie o tym ten wątek ;)

ekonet
25-05-2010, 19:00
No i - mało gadać przy robocie. Zdjęciom gadanie nie przeszkadza, a operatorowi niepotrzebne gadanie może popsuć kluczowe ujęcia grane longiem, gdzie nie da się dźwięku z mikrofonu efektowego niczym zastąpić.
Często warto trzymać się razem, ogólnie trzeba mieć wyczucie przestrzeni i kątów patrzenia kamery i aparatu. Nieraz zaglądam operatorowi w wizjer i sprawdzam, w jakim zakresie mogę się poruszać przy zaplanowanych ujęciach.

Lucid
25-05-2010, 19:13
Podobnie jak ekonet, lookam jak szeroko widzi kamera żebym wiedział gdzie mogę chodzić a gdzie nie...

timi
25-05-2010, 19:43
atak na marginesie trochę kiepska miejscówkę wybrał sobie kamerzysta na pierwszym fimiku

Sabvel
25-05-2010, 20:33
Timi masz rację,ale filmował to amator w sensie:laik,nowicjusz. Najprawdopodobniej ktoś z rodziny.
Filmował amatorską kamerą o słabym szerokim zakresie i nie mógł sobie poradzić z dużą różnicą wzrostu
między młodymi,dlatego fotograf wcale nie zwracał na niego uwagi.Żaden tzw.kamerzysta,filmujący za kasę,
nie pozwolił by mu na takie defilady przed obiektywem a po drugie wcale by tu nie stał ;)

Lucid
26-05-2010, 07:36
Poza tym jak fotograf wie ze kamerzysta tez wynajęty to się nie wpie#$%la przed obiektyw...Szczerze to jak nie ma wynajętego kamerzysty tylko wujek Henio kręci tez staram się nie włazic w kadr ale niestety nieraz trzeba...

robsonzbydzi
26-05-2010, 09:03
Nieraz bywam na weselach więc mam okazję poobserwować pracę fotografów i kamerzystów. Kiedyś byłem świadkiem jak jeden ślub obsługiwało 2 fotografów i 2 kamerzystów, trzeba przyznać że współpracowali ze sobą bardzo dobrze. Często jednak widzę że fotografowie czy kamerzyści miotają się po kościele raz w lewo raz w prawo szukając ujęć, i co chwila wchodząc sobie w kadr, księdza to pewnie wkurza ale zawsze jak dotąd wytrzymywali i siedzieli cicho.