PDA

Zobacz pełną wersję : Prawo budowlane a prawo fotograficzne ;)



Podroznik
20-05-2010, 18:40
Witam mam do was pytanie związane z tematem mojego posta choć nie wiem czy w ogole dobrze go sformułowałem a chodzi mi o to ze: Moj typ pracy to praca na wysokościach i czasem nie przestrzegam zasad bhp np. nie ubiorę uprzęży nie zabezpieczę sie prawidłowo itp. i z tego powodu czasem dostaje mandat ;) a chodzi mi o to ze podstawą mandatu jest zdjęcie na którym są pokazane moje przewinienia i teraz: czy gość z bhp możne mi trzasnąć fote bez mojego pozwolenie i użyć jej przeciwko mnie? to chyba nie jest zgodne z prawem?
Pozdrawiam

Erie
20-05-2010, 18:47
Witam mam do was pytanie związane z tematem mojego posta choć nie wiem czy w ogole dobrze go sformułowałem a chodzi mi o to ze: Moj typ pracy to praca na wysokościach i czasem nie przestrzegam zasad bhp np. nie ubiorę uprzęży nie zabezpieczę sie prawidłowo itp. i z tego powodu czasem dostaje mandat ;) a chodzi mi o to ze podstawą mandatu jest zdjęcie na którym są pokazane moje przewinienia i teraz: czy gość z bhp możne mi trzasnąć fote bez mojego pozwolenie i użyć jej przeciwko mnie? to chyba nie jest zgodne z prawem?
Pozdrawiam

jest zgodne z prawem, fotki można wykonać w kazdym momencie bez zgody osoby fotografowanej - dopiero komercyjne wykorzystanie fotki wymaga zgody osoby fotografowanej, gość od bhp wykonuje swoją robotę, a Ty dla własnego dobra powinieneś stosować te przepisy BHP - one nie są po to by utrudniać życie, tylko by to życie i zdrowie zachować w sytuacjach, gdzie pracownik jest narażony na jakieś ryzyko

w tym momencie sytuacja jest o tyle kuriozalna że chcesz aby prawo chroniło Ciebie przed ujawnianiem łamania tego prawa przez Ciebie :D

kisio
20-05-2010, 18:51
Cyfra w służbie szatana (czyli behapowca) daje się we znaki, co? ;) Podobno niektórzy w krzakach z tele siedzą ;)

Przepisy BHP akurat najbardziej działają w Twoim interesie. Trochę dziwny post: 'życie mi niemiłe i chcę się zabić a oni mi jeszcze mandaty wlepiają' ;/

amirez
20-05-2010, 19:09
Mieszkam w 4 piętrowej, 100 letniej chałupie. W ubiegłym roku był remont dachu.
Jeden z młodych dekarzy też był taki chojrak. Właśnie wychodziłem do pracy.
Tego widoku nie zapomnę do końca życia.
1 listopada jego żona przyszła zapalić w tym miejscu znicz.
---------------
Więc nie pieprz i przestrzegaj BHP.

Podroznik
20-05-2010, 19:15
Długo już w tym zawodzie pracuje i wiem kiedy będą mi przeszkadzały linki zabezpieczające a kiedy nie ;) było juz kilka wypadków spowodowanych tym ze człowiek może to dziwne ale przez zabezpieczenia zamienił się w ptaka, co prawda nielota ale zawsze to było kilka chwil wolności ;) a goście z bhp sa straszni i do tego walą takie słabe fotki, nawet raz jednemu dałem wykład jak robić lepsze foty co uchroniło mnie od mandatu ;)
Ps. chciałem żeby prawo fotograficzne uchroniło mnie przed prawem budowlanym ale niestety jak widzę to się nie powiedzie
Ps2. dekarze zawsze przeginają i sam mimo ze pracuje wyżej niż oni normalnie boje się o nich i o to ze praktycznie nigdy nie zabezpieczają sie

kisio
20-05-2010, 19:19
Ja na miejscu BHPowca po 3cim mandacie wzywałbym po prostu policję do próby samobójczej. Urlop w psychiatryku dobrze robi ;)

frostic
20-05-2010, 19:35
Moj typ pracy to praca na wysokościach i czasem nie przestrzegam zasad bhp np. nie ubiorę uprzęży nie zabezpieczę sie prawidłowo

Wybacz, że zapytam wprost: chwalisz się swoją totalną głupotą czy naprawdę nie widzisz niż złego w swoim postępowaniu??? Pomijając dziwaczne tłumaczenia w kolejnym poście.

Pracuję w reklamie zewnętrznej i mam kilka ekip wysokościowych, z których usług korzystam.
Jednak zawsze kiedy pojawiam sie na planie sprawdzam dokładnie stan ich zabezpieczenia.
Był jeden taki magik kiedyś... Popracował 5 minut i wyleciał na zbity pysk!!
I co z tego, ze miał firmę, szkolenia, papiery - po co mi kretyn ma mi ciążyć na sumieniu.

Kolego drogi, jeśli odbierzesz tego posta zbyt osobiście to BARDZO DOBRZE!

Kiedyś robiłem kampanię pt "Żyjesz nie tylko dla siebie"
Dotyczyła co prawda raka, ale kto wie... Może warto szerzej zastanowić się nad tym sloganem, bo nie jest za głupi.

A rutyna gubi bardziej niż wódka, prochy i brawura razem wzięte!




Chyba po raz pierwszy na 1597 zdarzeń, nie miałem ochoty okrasić posta uśmieszkiem...
A wesoły ze mnie gość!