Zobacz pełną wersję : tani dobry rower (max do 300zl) :)
marszull
19-05-2010, 15:04
wiem ze tani i dobry to dwa slowa ktore sie nie lubia :-)
ale szukam roweru dla siebie i narzeczonej
rowery maja byc miejskie cos w stylu holedrow, ale nie koniecznie, bez ramy, z koszykiem (przynajmniej jeden)
ot take zeby raz na jakis czas pojezdzic po miescie lub wyskoczyc do znajomych pod warszawe
tanie dlatego ze jak mi je buchna z piwnicy to zebym nie plakal strasznie
moze ktos zorientowany (bo ja jestem ciemna masa w tym temacie)
podpowie co i jak, czego szukac?
Fajne rowery widzialem w Maastricht (nie wiem czy typowe holenderskie bo sie nie znam) i w dobrej cenie
tak ok 270 zl, ale bylem w trasie i nie za bardzo mialem jak je zabrac do Polski.
Moze to jest kieunek zakupow? I ktos cos poradzi.
Wszystkie rady mile widziane.
wyskoczyc do znajomych pod warszawe
Za 300zł to możesz nie wrocić;p
A na poważnie to moja mama nie chciala wydawac kasy na rower i ma górala "tigera" z tesco za 169zł :-D
Raz na miesiac zrobi 15km i jest ok. ale jazda tym czymś to żadna przyjemnosć, chyba bym wolał składak romet:)
Sam aktualnie szukam jakiegoś "holendra" do kręcenia po mieście (góral nawet przerobiony na 'miejski" to jednak nie to). Zerknij na allegro - trochę ofert z Wawy jest, do 300 zł z pewnością znajdziesz. Sprawdź oferty jednego sprzedawcy z Józefowa i spod Wołomina W Sochaczewie jest firma, która produkuje rowery w cenie ok. 320 - 350 zł (wiem, przekracza budżet), mają parę modeli.
marszull
19-05-2010, 15:19
Sam aktualnie szukam jakiegoś "holendra" do kręcenia po mieście (góral nawet przerobiony na 'miejski" to jednak nie to). Zerknij na allegro - trochę ofert z Wawy jest, do 300 zł z pewnością znajdziesz.
No wlasnie allegro to pierwsza rzecz jaka przegladalem :-)
tylko mize by mi ktos podpowiedzial na co zwracac uwage, nie wiem nazwa? kierownica? siodelko? :-)
naprawde sie nie znam
Za 300zł to możesz nie wrocić;p
A na poważnie to moja mama nie chciala wydawac kasy na rower i ma górala "tigera" z tesco za 169zł :-D
Raz na miesiac zrobi 15km i jest ok. ale jazda tym czymś to żadna przyjemnosć, chyba bym wolał składak romet:)
znajomi blisko mieszkaja ;-)
gorala nie chce jakos nie polubilem jazdy na takim rowerze
No wlasnie allegro to pierwsza rzecz jaka przegladalem :-)
tylko mize by mi ktos podpowiedzial na co zwracac uwage, nie wiem nazwa? kierownica? siodelko? :-)
Szeroka kiera, najlepiej z rączkami skierowanymi do tyłu. Szerokie amortyzowane siodełko, najlepiej skórzane. Damka - choć moze się wydawać, ze dla faceta nieteteges, ale znacznie wygodniejsza od męskiej ramy. Błotniki (przydałyby się również chlapacze na końcach błotników). Bagażnik - koszyk się też przydaje, ale ja wolę go mieć z tyłu, a nie na kierownicy. Przydają się również takie osłony na tylne koło - chronią od wody i płaszcz albo sukienka kobiecie się szprychy nie wkręci.
W wielu rowerach są zapięcia na tylne koło - takie blokady przesuwane nad obręczą z oponą - ja zawsze miałem min. 2 różne zapięcia (najlepiej u-locka i łańcuch, albo grubą linkę stalową). Biegi - w miejskich z reguły są piasty 3-biegowe, czasem hamulce bębnowe. Mi szef powiedział, że w Wawie podobno rzadko który serwis potrafi je naprawiać w razie awarii. Ja nigdy z tym nie jeździłem, zawsze miałem normalne przerzutki, a hamulce szczękowe, albo V.
Z reguły rower kosztuje ok 150 - 200, może max 400 zł z allegro. Warto przed zakupem sprawdzić działanie napędu, hamulców. Przeciętny koszt przeglądu w serwisie rowerowym w DC to ok. 100 zł.
Ale - najważniejsza jest pozycja na rowerze - ma być wygodnie. Choć jazda na wyprostowanym kręgosłupie bardzo go obciąża. Przed zakupem pojechać do sprzedawcy, obejrzeć, sprawdzić, przejechać się kawałek i zdecydować.
lukrobax
19-05-2010, 15:32
Jedź w niedzielę na giełdę samochodową do SŁOMCZYNA... jest tam zatrzęsienie miejskich rowerów, szosówek, turystycznych... większość to używane sprowadzane całymi kontenerami z Holandii, ich stan bywa różny. Osobiście kupiłem już 2 sztuki każdy w okolicy 100-150zł i każdy był na chodzie - do ewentualnego przeglądu, dokręcenia, do smarowania itd.
Z drugiej jednak strony zupełnie takich rowerów nie polecam... Są ciężkie, awaryjne, średnio się na nich jeździ... Łatwo się zniechęcić do jazdy rowerem... Mam mnóstwo znajomych którzy z wielkim zapałem pokupowali tanie rowery holenderskie i nie jeździli na nich więcej niż 2-3 razy, a rowery stoją już od paru lat na balkonach, w garażach czy piwnicach.
Na tej giełdzie są też nowe rowery polskiej produkcji - bezpośrednio producenci je tam wystawiają - ceny różne - niewysokie.
Osobiście uważam, że limitowanie sobie roweru to błąd - chyba że jesteś zapaleńcem i aż tak bardzo wiesz czego dokładnie chcesz. Sam jeżdżę dużo i jazda na kiepskim rowerze nie sprawia mi ani odrobiny przyjemności...
można też liczyć na łut szczęścia, jak ja. mam sobie rowerek typu holender zakupiony od jednej Chinki, która to wracała ze stypendium z powrotem do Chin, a z rowerkiem nie miała co zrobić. Kosztowało mnie to całe 60 zł + pompka, zapięcie i linka do bagażnika :) co prawda, łańcuch czasem spada i suport był do wymiany, ale poza tym wymiata!! :) na miasto idealny
Za te pieniądze jedynie jakas holenderska używana koza. Nie waż sie kupowac w markecie nowego roweru za takie pieniądze, powinni tego zabronic. Jedz do słomczyna tam napewno cos znajdziesz i moze nawet taniej niz za 300:)
marszull
19-05-2010, 17:11
bardzo dziekuje za odpowiedzi
troche mi sie rozjasnilo w glowie :-)
Tak jak napisał lukrobax (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=22665) pojedź do Słomczyna. Według mnie jeśli chcesz kupić rower za takie pieniądze to Słomczyn to jedyne rozwiązanie. Lepiej tam jednak pojechać z kimś kto się zna na rowerach wtedy da się jeszcze wytargować i mniejsza szansa kupienia badziewia.
Raz miałem w ręku rower z tesco za około 300 zł. Ani sam bym na to nie usiadł ani nie pozwolił nikomu. Jeśli już to jakiś używany.
jackrabbit
19-05-2010, 19:27
no i zwroc uwage na wage, moja mama zakupila sobie rower "marki" kross i to jest jakas masakra, chyba z zeliwa jest zrobiony
no i zwroc uwage na wage, moja mama zakupila sobie rower "marki" kross i to jest jakas masakra, chyba z zeliwa jest zrobiony
Co jak co, ale KROSS to są całkiem porządne rowery z niższej półki cenowej.
Dokładnie, KROSSy są naprawdę przyzwoite. Po prostu każdy tani rower jest ciężki...
jackrabbit
19-05-2010, 20:11
Dokładnie, KROSSy są naprawdę przyzwoite. Po prostu każdy tani rower jest ciężki...
no jakos nie kazdy, zauwazylem ze polskie rowery maja ta przypadlosc, kiedys mialem tez Kolaszewskiego i tez padactwo ciezkie jak cholera bylo
Co jak co, ale KROSS to są całkiem porządne rowery z niższej półki cenowej.
Jeszcze jakiś czas temu z tą niższą półka cenową bym się zgodził ale z roku na rok Kross robi rowery z coraz wyższej półki.
Przykładem jest np ten rower http://www.kross.pl/rower/13-Level_A+.html
Jest to topowy model tego producenta.
Dokładnie, KROSSy są naprawdę przyzwoite. Po prostu każdy tani rower jest ciężki...
Zwłaszcza że Polski to jest tam tylko napis:p
lukrobax
19-05-2010, 21:37
Kross jak prawie każdy inny producent robi rowery wg potrzeb klientów - są świetne i lekkie (i drogie) ale są i ciężkie szajsy...
Inną sprawą jest czy ktoś chce mieć rower polskiego producenta czy nie... Ale w tych lepszych rowerach KROSS jest producentem tylko ramy, reszta to podzespoły takie same jak w konkurencyjnych rowerach zagranicznych marek...
Ale temat trochę odpłynął od roweru DO 300zł;)
Ja zamieniłem ciężkiego Krossa i lekkiego Krossa i jestem baaardzo zadowolony ;) Po prostu różnica w ramie: stal vs alu.
Jeszcze jakiś czas temu z tą niższą półka cenową bym się zgodził ale z roku na rok Kross robi rowery z coraz wyższej półki.
Przykładem jest np ten rower http://www.kross.pl/rower/13-Level_A+.html
Jest to topowy model tego producenta.
Do niektórych marek jeszcze im daleeeeeko. Przykładowo choćby Specialized czy KTM. ZObacz ich topowe modele, albo i nie topowe. KTM SCORE prestige, czy też Specialized S-works stumpjumper (przykładowo) :)
lukrobax
19-05-2010, 22:30
Do niektórych marek jeszcze im daleeeeeko. Przykładowo choćby Specialized czy KTM. ZObacz ich topowe modele, albo i nie topowe. KTM SCORE prestige, czy też Specialized S-works stumpjumper (przykładowo) :)
Ale jak o mnie chodzi - sam nie posiadam KROSSa - to ogromny "szacun" dla tej firmy - kolejny polski producent pokazujący że można... Jasne że nie mogą konkurować z topowymi producentami, ale starają się, są co raz lepsi (i już całkiem nieźli) i chwała im za to. Oprócz KROSSa mamy też Pana Orłowskiego szyjącego świetne szosówki na miarę...
Czytałem ostatnio, że od paru lat produkujemy (my Polacy) też narty. Jest jakaś manufaktura, ale na zachodzie się sprzedają nieźle - narty konkurencyjne cenowo, jakościowo i wzornictwo ciekawe (chyba głównie narty do freestyle'u). Podryfowałem trochę, ale po prostu cieszy mnie, że są Polscy producenci z których można być dumnym, a przynajmniej można się ich nie wstydzić...
Już tylko rodzimej motoryzacji mi brakuje...
...
Czytałem ostatnio, że od paru lat produkujemy (my Polacy) też narty. Jest jakaś manufaktura, ale na zachodzie się sprzedają nieźle - narty konkurencyjne cenowo, jakościowo i wzornictwo ciekawe (chyba głównie narty do freestyle'u). Podryfowałem trochę, ale po prostu cieszy mnie, że są Polscy producenci z których można być dumnym, a przynajmniej można się ich nie wstydzić...
Już tylko rodzimej motoryzacji mi brakuje...
Te narty to jeżeli chodzi o NOBILE, to salon sprzedaży mam 800m od domu :) i robią je u nas w mieście
lukrobax
19-05-2010, 23:02
Te narty to jeżeli chodzi o NOBILE, to salon sprzedaży mam 800m od domu :) i robią je u nas w mieście
Tak, na pewno są z Bielska-Białej, więc wygląda na to że NOBILE;)
kuba_rsx
20-05-2010, 00:07
http://rowery.zbooy.pl/makro.html - starczy za mój komentarz do pytania zadanego na samym początku wątku :D bez urazy oczywiście.
Ale jak już wiele osób mówiło za 300zł kupisz tylko 20kilo złomu wyklepane na kształt roweru.
wiem ze tani i dobry to dwa slowa ktore sie nie lubia :-)
ale szukam roweru dla siebie i narzeczonej
rowery maja byc miejskie cos w stylu holedrow, ale nie koniecznie, bez ramy, z koszykiem (przynajmniej jeden)
ot take zeby raz na jakis czas pojezdzic po miescie lub wyskoczyc do znajomych pod warszawe
tanie dlatego ze jak mi je buchna z piwnicy to zebym nie plakal strasznie
moze ktos zorientowany (bo ja jestem ciemna masa w tym temacie)
podpowie co i jak, czego szukac?
Fajne rowery widzialem w Maastricht (nie wiem czy typowe holenderskie bo sie nie znam) i w dobrej cenie
tak ok 270 zl, ale bylem w trasie i nie za bardzo mialem jak je zabrac do Polski.
Moze to jest kieunek zakupow? I ktos cos poradzi.
Wszystkie rady mile widziane.
Dobry, używany rower. Przyjaciółka kupiła parę lat temu za 180 zł na hali targowej w Krakowie. Jeździ nim do dziś, jest bardzo zadowolona. Da się, popytaj sprzedawców, przejedź się "próbnie" :)
Słowa "tani i dobry" czasem bardzo się lubią, wystarczy tylko poszukać.
superkomornik
20-05-2010, 09:25
Miałem Kross-a hexagona v4 i gdyby mi go nie ukradli (^$$%#&* złodzieje :( ) to nadal bym nim śmigał. Cena niska (ok 700zł nowy), rama alu, kilka małych poprawek i jest fajny rowerek :)
Nie wiem czemu, ale już któryś raz z kolei wchodzę do Cafe, widzę ten wątek i nie wiedzieć czemu czytam - tani dobry towar (max do 300 zł) :)
:mrgreen: :mrgreen:
To tak jak w reklamie.
Klientowi, który chce za dużo mówimy:
Ma być tanio, dobrze i szybko?
Ok, zaznacz dwa!
;)
A za 300 zł kupi spokojnie dobry, używany rower.
Więc na pewno "się da" ale coś za coś...
MadOnion
20-05-2010, 10:58
Wigry 3
Wigry 3
zapomniałeś dodać: Wigry 3 sztuki ;)
Dobry rower. Samojezdny:
http://www.youtube.com/watch?v=4KmbxPwVxV0
robertw33
20-05-2010, 12:10
trochę wiem na temat rowerów i powiem jedno niem ma dobrych rowerów do 300zł, trzeba wydać około 1200zł żeby mieć cokolwiek
andrzej_suse10
20-05-2010, 12:10
Dobry rower to koszt czterocyfrowy.
No macie rację, ale dla mnie dobry rower to taki za 4 tys zł, dla kogoś startujacego w XC taki za 25 tys zł, a dla kogoś do jazdy do sklepu za 500zł wystarczy. Tylko jest jedno "ale" jak widzę w pełni amortyzowany rower za 1000zł to mnie krew zalewa, wolałbym w 100% sztywny rower znanego producenta, np. AUTHOR.
marzyciel9
20-05-2010, 12:25
za 300 zł spokojnie kupisz pięknego, starego holendra, który będzie praktycznie bezawaryjny, nie myśl tylko o rowerach z hipermarketów, bo to co tam sprzedają niewiele ma wspólnego z rowerem
Malik - under
20-05-2010, 12:58
Holender... bezawaryjny?
Życzę powodzenia w momencie złapania laczka w tylnym kole, będąc x km od domu, nie mając żadnych narzędzi.
Wymiana dętki w takim rowerze przez osobę która się na tym zna to ok 10-40min (wymiana dętki w rowerze w którym koła są na zaciski zajmuje mi ok 2 min, włącznie ze sprawdzeniem opony i zamontowaniem koła do roweru) w zależności od upierdliwości roweru (osłony itp badziewia).
Do tego zazwyczaj potrzebne są 2-4 płaskie klucze(8, 10, 15) czasem wkrętak płaski bądź krzyżakowy, imbus, łyżki do opon.
Robert_P
20-05-2010, 13:22
Mnie jak zapierdzielili 4 rowery ( jeden podczas napaści na syna) pojechałem do marketu i kupiłem 4 szt za 169 zł/szt :) i ... radość z jazdy była bezcenna :))
I dało się na nich jeżdzić bez problemu , choć wiadomo co jakiś czas coś było do wymiany . Obecnie w moim została tylko rama, reszta jest już wymieniona.
Ale to jak ze sprzętem foto , zaczyna się od D40 a w miarę apetytu i ograniczeń zmienia na wyższą półkę . Najważniejsze czerpać przyjemność z tego co się robi !
marzyciel9
20-05-2010, 13:23
Holender... bezawaryjny?
1 autor wątku poszukuje roweru do jazdy po mieście
2 łapanie gumy nie zaliczam do awaryjności, czy jeśli łapiesz gumę w samochodzie co tydzień to powiesz, ale kupiłem grata, psuje się co tydzień?
ps. teraz jak mam czas to po mieście śmigam szosówką, ale wcześniej miałem właśnie starego holendra za 200zł przez kilka lat i zero problemów
Malik - under
20-05-2010, 13:46
1 autor wątku poszukuje roweru do jazdy po mieście
2 łapanie gumy nie zaliczam do awaryjności, czy jeśli łapiesz gumę w samochodzie co tydzień to powiesz, ale kupiłem grata, psuje się co tydzień?
Łapanie gum to nie awaryjność? ;-)
Nie od dziś wiadomo, że najczęstszym defektem w rowerze jest własnie przebita dętka.
Kupując holendra/rower miejski zaopatrzyłbym się od razu w opony antyprzebiciowe (kenda, schwalbe, vittoria, 40-70zł) tym bardziej jeśli myśli się o jeździ po mieście gdzie szkieł itp syfu nie brakuje.
ps. teraz jak mam czas to po mieście śmigam szosówką, ale wcześniej miałem właśnie starego holendra za 200zł przez kilka lat i zero problemów
Ty nie miałeś żadnych problemów, ale inni mogą je mieć.
Mam paru klientów, którzy łapią kapcie raz na kilka lat, a są tacy co tydzień przychodzą po nowe dętki.
Na przebite dętki nie ma reguły, raz będziesz miał szczęście, a raz nie.
Niestety jest jedna rzecz, która odróżnia nas w sporej mierze od dużej części Holendrów, Niemców itd. Mianowicie nierzadko mieszkamy w blokach i rowery trzeba znosić, pakować się z nimi do windy itp. Przy tanich rowerach, w których masa jest odwrotnie proporcjonalna do ceny, jest to bardzo istotna sprawa. Jeżeli natomiast ktoś ma możliwość łatwego parkowania z rowerem bez konieczności noszenia go - wtedy cięższe konstrukcje można spokojnie rozważać.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.