PDA

Zobacz pełną wersję : Ile zepsuliście obiektywów?



KaeF
19-05-2010, 08:49
Hej,

Pytam tak dla zasady, żeby nie było, że się wyżalam na forum:D Ile zepsuliście szkieł w swojej karierze?

Ja już mam na koncie dwa. Pierwszy był kit 18-55. Wrzuciłem go do plecaka obok statywu, żeby szybko miejscówkę zmienić. Wyciągam za 10minut, a tam kit połamany.. Dzisiaj bladym świtem powędrowałem nad ocean sobie coś trzasnąć ze statywu. No i ze statywu mi przepięknie trzasnął aparat na glebę. I to po chamsku - postawiłem go, pytam się: "stoisz?", on stoi. No więc przyklękam żeby zmienić szkła w drugim aparacie, a ten mi jak nie trzaśnie o glebę. To się nazywa bezczelność, a ja mu tak zaufałem:D

Puszka już po dwóch upadkach jest i zaślepka baterii ledwo się trzyma. A podłączona do niej była Sigma 70-300. Padł pierścień ogniskowych, znaczy się zoom. Co ciekawe szkła całe i nawet silnik AF działa. Jestem pierwszym w historii posiadaczem Sigmy 70-300 typu pompka. Mam 300mm na pierścieniu i wysuwam sobie tyle zooma ile potrzebuję.. Mówi się trudno i żyje się dalej.. Żeby się odstresować powędruję zaraz do tawerny na śniadanie.

W podsumowaniu.. Miałem trzy słoiki do D60.. Jeden sprzedałem, dwa zepsułem.. Została mi goła puszka..
A wracając do początku..: Jak Wam idzie niszczenie obiektywów?

prz3mo
19-05-2010, 09:35
Ja zepsułem 50/1.8. W środku coś chrobotało przy ostrzeniu, więc namówiony na forum, że to szkło jest zbudowane jak cep, rozebrałem je ... i najpierw urwałem taśmę, potem wyleciały mi jakieś części, które nie wiedziałem gdzie włożyć... Szkiełko sprzedałem za grosze na forum, pewnie ktoś bardziej sprytniejszy ode mnie je sobie naprawił i się cieszy :)

ASAHI
19-05-2010, 09:37
Sigma 28-105, 2.8-4, upadek z szafy..
Działa ale już nie łapie ostrości..

ekonet
19-05-2010, 09:46
Sigma 28-105, 2.8-4, upadek z szafy..
Działa ale już nie łapie ostrości..
A coś Ty focił z szafy, Szeryfie? ;)

tol2di
19-05-2010, 09:48
Pewnie panne jak sie przebierała :D

Robert_P
19-05-2010, 09:55
Nie wiem czy można powiedzieć że zepsułem , uzyłbym raczej słowa zajeździłem Sigma 18-55/2,8 zoom poszedł w drzazgi-poszła na części, niestety Nikkor 70-200/2,8 też ma problemy z zoomem i niedługo czeka go serwis. Ogólnie dbam o sprzęt więc brutalnych przejść nie doświadczył :)

KaeF
19-05-2010, 10:00
Boże! Ale ja głupi jestem.. Odkręciłem bagnet, żeby spojrzeć do środka, bo "a nuż widelec coś się odhaczyło tylko". Zobaczyłem taśmę i elektronikę i od razu postanowiłem zamknąć. Ale już dupa.. Wyciągnąłem bolec od przysłony i nie mogę go z powrotem wpasować w odpowiednie miejsce..

ASAHI
19-05-2010, 10:02
Ech robaczki kolorowe :-) sprzęt dla bezpieczeństwa położyłem na szafie aby mu się nic nie stało. No i w nocy jak było ciemno jak cholera coś z tej szafy zdejmowałem i zawadziłem o torbę ze sprzętem. Torba spadła akurat na obiektyw..
A Wy już włochate teorie snujecie :-)

dzejms
19-05-2010, 10:07
Zadnego. Za to ile naprawilem? :mrgreen:

KaeF
19-05-2010, 10:07
No i w nocy jak było ciemno jak cholera coś z tej szafy zdejmowałem

Rozumiem, że w nocy można się w razie potrzeby oprzeć o szafę tak mocno, że aż się szafa trzęsie i wtedy z niej spadają różne rzeczy;)
Bajki o zdejmowaniu czegoś w nocy i po ciemku, to możesz dzieciom opowiadać:p:p:p


Zadnego. Za to ile naprawilem?

Naprawisz mi Sigmę? plis?;)

frostic
19-05-2010, 10:08
Dobry wątek dla tych, którzy chcą kupić coś w przyszłości.
Wiemy już jakie oferty omijać ;)
Wcześniej na mojej liście była jedynie zajechana na maksa ogromem prac, podwodna puszka Uboota ;););)


Jak na razie straciłem jedynie 2 filtry - te za często lecą na glebę, niestety.

ASAHI
19-05-2010, 10:09
:-) :-)

koniksk
19-05-2010, 10:11
Ja też nic nie zepsułem, za to udało mi się naprawić blokujący się pierścień zooma w AF-S 24-85 :smile:

markB
19-05-2010, 10:17
Dzisiaj bladym świtem powędrowałem nad ocean sobie coś trzasnąć ze statywu. No i ze statywu mi przepięknie trzasnął aparat na glebę. I to po chamsku - postawiłem go, pytam się: "stoisz?", on stoi. No więc przyklękam żeby zmienić szkła w drugim aparacie, a ten mi jak nie trzaśnie o glebę. To się nazywa bezczelność, a ja mu tak zaufałem:D

Taki może być rezultat używania lichych statywów.
A co do meritum - żadnego obiektywu nie uszkodziłem, bo używam tylko solidnego sprzętu. Jedyny raz, jakieś 10 lat temu, miałem dreszczyk emocji: zapomniałem w pośpiechu zasunąć zamek plecaka i podczas gwałtownego zarzutu na plecy z przegródki wyfrunął mi obiektyw 28 mm. Przeleciał jakieś dwa metry w powietrzu i spadł na bruk. I przeżył - poza niewielką szczerbą na pierścieniu ostrości nic mu nie dolega.
Dawno temu byłem natomiast świadkiem jak na meczu footballu (amerykańskiego) jadnemu z profesjonalnych kolesi spadł z wysokości mniej więcej jednego piętra (siedział na trybunach) wielki 400 mm/2.8. Na beton. Rozpadł sie na trzy kawałki, ale koleś natychmiast dostał zapasowy z serwisu, a ten pofragmentowany skleili mu w dwa tygodnie, wymienili zgiętą osłonę i działał jak przedtem.

KaeF
19-05-2010, 10:19
No właśnie od jakiegoś czasu chciałem zmienić lichego Manfrotto na porządnego Velbona. No ale nie zdążyłem. Ewidentnie moja wina była, a raczej wina siły grawitacji, ja tylko jednej nogi od statywu do końca nie rozłożyłem..

Mówi się trudno. Ostatnio Nikona używałam tylko jako zewnętrznego światłomierza i stopera do długich czasów Zenka i Chinona

Robert_P
19-05-2010, 10:21
Taki może być rezultat używania lichych statywów.
A co do meritum - żadnego obiektywu nie uszkodziłem, bo używam tylko solidnego sprzętu.

No tak, bo my to używamy badziwne plastiki made in china :-)

markB
19-05-2010, 10:25
No tak, bo my to używamy badziwne plastiki made in china :-)

Nie powiem, że wszyscy, ale badziewne plastiki bywają w użyciu. Wystarczy poczytać, także na tym forum, o połamanych plastikowych bagnetach, popsutych statywach za 100 zł itp.

UBoot
19-05-2010, 10:25
a u mnie jeszcze NIC się nie zepsuło !!! LITERALNIE NIC !!!!

hackermuz
19-05-2010, 10:26
Mi raz upadł 18-55 na glebę, byłem święcie przekonany, że jest zakręcony do puszki...ale tylko UVka się roztrzaskała w drobny mak :)

ekonet
19-05-2010, 10:27
jadnemu z profesjonalnych kolesi spadł z wysokości mniej więcej jednego piętra (siedział na trybunach) wielki 400 mm/2.8. Na beton. Rozpadł sie na trzy kawałki, ale koleś natychmiast dostał zapasowy z serwisu, a ten pofragmentowany skleili mu w dwa tygodnie, wymienili zgiętą osłonę i działał jak przedtem.
Jak "natychmiast"? Kolo tam, na stadionie, zjechał do pit-lane i zmienili mu szklarnię od razu? Był serwis na stadionie?

KaeF
19-05-2010, 10:27
@Uboot: Ty masz facet pancerny sprzęt, to się nie martw i rzucaj nim mocno o ściany:p

markB
19-05-2010, 10:50
Tak, był serwis Nikon na miejscu, bo mecz był b. ważny, a profesjonalnych kolesi z Nikonami F3 (bo to było pod koniec lat osiemdziesiątych) kręciło się parę setek. Serwis mieścił się w namiocie, a służył głównie jako wypożyczalnia drogich obiektywów, bo nie wszystkie obsługujące mecz agencje stać było na permanentne posiadanie takiego sprzętu. Ale pomniejsze naprawy też robiono na miejscu.

RomanZWrocławia
19-05-2010, 13:58
O słodki Panie ! koniec lat osiemdziesiątych ...
"... to były najpiękniejsze chwile nie zapomnę ich nigdy" jak śpiewał śpiewak

Rafał_Sz
19-05-2010, 14:21
a u mnie jeszcze NIC się nie zepsuło !!! LITERALNIE NIC !!!!
Bo ich nie używasz.
:)

qooba
19-05-2010, 14:29
tamron 28-75 zajechany przez zbyt częste w mniemaniu tamrona używanie :)
stara pompka 70-210 - ukręciłem jakimś cudem zębatki od AF - jedyna metalowa część w środku tego niby pancernego obiektywu...
tokina 19-35 - jak tamron wyżej
inne szkła - porządne - nie chcą się popsuć :)

Lucid
19-05-2010, 14:33
18-70 2 sztuki:) Pierwsza sama sie popsuła, druga padłą na glebe razem ze mną:) sigma 70-300 upadła ze stołu, rozeszłą sie na pół. Posklejana, działała jeszcze długo, sprzedana jako działąjąca uszkodzona hehe..

dzejms
19-05-2010, 15:19
Naprawisz mi Sigmę? plis?;)

A co z nia nie tak? I ktora to?

KaeF
19-05-2010, 16:34
A co z nia nie tak? I ktora to?

Opisywana w tym wątku Sigma 70-300 Macro HSM. Odkręciłem bagnet i nie mogę go włożyć z powrotem, żeby przesłona działała;) Nie ma to jak kowalskie ręce.

FHR
19-05-2010, 16:47
Jeden trochę popsułem, a jest to Tamron 17-50/2.8. Byłem w górach, akurat zmieniałem obiektywy i nie miałem torby, więc wsunąłem go do kieszeni kurtki. Niestety niespodziewanie się stamtąd wysunął i odbijając się niczym piłka poleciał kilkanaście metrów w dół po trawie i kamieniach. Serce mocniej zabiło. Przygotowany byłem na najgorsze. Zszedłem z kolegą na dół by pozbierać części po nim. O dziwo leżał w całości. Efekt upadku - lekkie zarysowania na obudowie, ukruszony czarny kawałek bagnetu, pęknięty tulipan. W środku cały, nic nie grzechocze, soczewki bez ani jednej rysy (przednią uratował tulipan, tylna pomimo braku dekielka cudem też cała i zdrowa). Podpiąłem do aparatu - wszystko OK. Po dłuższym czasie (nie wiem czy ma to związek z tym upadkiem czy nie) doszło do uszkodzenia pierścienia ogniskowych - mogłem go przekręcić bez oporu poza zakres 17 i 50. Wysłałem do Krakowa, do pana Kadeji, który stwierdził, że "naprawa u nas niemożliwa, zniszczony elastyczny pasek styków AF i zoom, konieczna wymiana w serwisie". Z serwisu Tamrona korzystać nie chciałem (podobno w PL nie robią, wysyłają za granicę, a to zapewne wiązałoby się z dużymi kosztami naprawy przy stosunkowo małej wartości obiektywu), więc odpuściłem. Rezultat jest taki, że dziś pierścień już się nie przesuwa poza granice (nie wiem, czy to jednak pan Kadeja za friko w jakiś sposób pomógł czy samonaprawienie? ;) ), tylko w exifie bez względu na ogniskową zapisuje 34mm. Suma sumarum, mam obiektyw do zadań specjalnych. Co prawda ma rysy na obudowie, małe okruszenie bagnetu i klejony tulipan, ale za to czyste soczewki i w dalszym ciągu działa bez zastrzeżeń wypluwając dobre foty.

Być może miałem dużo szczęścia, ale jak dziś gdzieś czytam, że Tamron to "plastikowa wydmuszka" to mimowolnie się uśmiecham. I dziękuję Bogu, że to "tylko" Tamron 17-50/2.8, a nie jakiś obiektyw warty grube tysiące. Takim kosztem mam naukę na całe życie, że dopóki szkło nie jest w zamkniętej torbie, plecaku czy lenscase to nie jest bezpieczne. Żadne tam kieszonki itp. Dziękuję za uwagę i nikomu nie życzę takich wrażeń :)

Sebastianito
19-05-2010, 17:18
Sigma 10-20mm bylem naprawde zalamany! Razem ze statywem nurkowala na pierwsze szklo! Na szczescie juz mam nowa.

UBoot
19-05-2010, 19:37
to ja mam propozycję - zróbmy Igrzyska Fotograficzne (PhotoOlympicGames = POG) !

Byłyby tam konkurencje, które wymagałyby umiejętności pomocnych w unikaniu wszelkich uszkodzeń sprzętu - np. umiejętność sprawnego posługiwania się obiektywami itp. Ale też takie, które doskonalą umiejętności fotografowania w trudnych warunkach.
Np. bieg przez płotki, i po każdym skoku zdjęcie tablicy wzorcowej. Im mniejsze znaki da się odczytać, tym więcej punktów. Tak więc byłby to swego rodzaju wielobój fotograficzny. Przy okazji poprawiała by się kondycja i ogólna sprawność uczestników (ważne dla tych, którzy specjalizują się w reportażach, street foto oraz w przyrodzie).

Proponuję też, aby ośrodki regionalne zorganizowały eliminacje na szczeblu województw, a potem finały np. W Łodzi (geometryczne centrum Polski).

Jakie byście mieli propozycje na konkurencje ?

p.s. oczywiście byłyby konkurencje letnie i zimowe ...
np. w zimie robienie podwodnych nocnych zdjęć w przerębli itp.

freefly
19-05-2010, 19:46
W podsumowaniu.. Miałem trzy słoiki do D60.. Jeden sprzedałem, dwa zepsułem.. Została mi goła puszka..
A wracając do początku..: Jak Wam idzie niszczenie obiektywów?

U nas w takich przypadkach idzie się do serwisu i mówi, że zepsuło się samo, lub wada fabryczna, gdy jest jeszcze na gwarancji. 90% tak robi. I nie tylko ze sprzętem fotograficznym.:lol:

marzyciel9
19-05-2010, 20:03
nie zepsułem (jeszcze?) żadnego słoika i niech tak pozostanie

KaeF
19-05-2010, 20:10
U nas w takich przypadkach idzie się do serwisu i mówi, że zepsuło się samo, lub wada fabryczna, gdy jest jeszcze na gwarancji. 90% tak robi. I nie tylko ze sprzętem fotograficznym.:lol:

Sigma ma teraz takie piękne blizny po stoczonej bitwie z asfaltem - żaden serwis nie uwierzy w to, że samo w torbie się zepsuło. No chyba, że wyśle na Postępu - ponoć wizerunek serwisu starają się naprawić, to nawet nie powinni stęknąć, że sprzęt pierd**** o asfalt i że to nie ich marka:lol:



Jakie byście mieli propozycje na konkurencje ?

Ja mam jedną - zatapianie Ubootów korpusem cyfrowym. Obowiązkowo chwyt młotkowy, tj za obiektyw.

EDIT: Udało mi się złożyć bagnet do kupy. Działa wszystko więc mam Sigmę 70-300 typu pompka:D

swiatlo
19-05-2010, 20:21
Zepsuć to nie zepsułem, ale dwa same się zepsuły. Po prostu czas.
1. Tamron 28-75 - coś z wajchą do kontrolowania przesłony. Co więcej, ta zepsuta wajcha zepsuła mi też D700. Oddałem D700 do zreperowania, ale już Tamrona nie opłaca mi się reperować. Leży więc bezużyteczny na półce. Nie ma tego złego, bo dzięki temu dostałem bodźca do kupienia Nikona 24-70. Coś wspaniałego! :)
2. Nikon 18-200. Zepsuł mi się focus na odległych obiektach. Oddałem do reperacji, zreperowali.

Aaaa, kiedyś 70-200 VR upadł mi z ręki na beton. I co? Do dzisiaj nic! A było to pół roku temu. Szkło pancerne?

frostic
19-05-2010, 20:35
to ja mam propozycję (...) bla,bla,bla (...) w przerębli itp.

Ktoś, gdzieś, kiedyś niedawno ganił innych za pisanie nie na temat...
Niech sobie przypomnę kto to był...
Jakiś UBłot, chyba!
;)


Cholera! Znowu go nakarmiłem, niechcący!

doktor
19-05-2010, 20:46
Ja nic nie zepsułem. W celach diagnostycznych zajrzałem do kitowego 18-55 co ma w środku, bo zoom się zacinał. Pacjent zabiegu nie przeżył. Jego szczątki zalegają na mojej półce. Jako memento :-)

tol2di
19-05-2010, 20:49
Jakie byście mieli propozycje na konkurencje ?

p.s. oczywiście byłyby konkurencje letnie i zimowe ...
np. w zimie robienie podwodnych nocnych zdjęć w przerębli itp.


jak ma być nie na temat aby nakarmić ubocika to ja proponuje konkurencje w jedzeniu mandarynek :D

Paput
19-05-2010, 21:12
Mam taką lipną przypadłość, że pole energii wokół mnie niszczy wszystko, czego dotknę.

Tak pokrótce to co sobie przypominam:

Canon 400D - połamane piny CF (w sumie to Canon, więc luz);
430 EX - lampa straciła synchro z body;
Sigma 20/1.8 canon EF - wylany smar silnika AF na wszystkie soczewki;
Canon 50/1.8 - upadek na glebę, skręcony z powrotem - śmiga;
Sigma 70-200/2.8 - upadek z jakiegoś stolika na beton (gdzieś na forum było);
Nikkor 18-55 kit - "przekręcił się za mocno", wynik = bebechy, które wypadły z obiektywu;
D60 migawkę szlag trafił (tylko nie wiem, czy bezpośrednio przeze mnie);
D2X - Rozbita szybka dolnego wyświetlacza, a teraz w wyniku działania osób trzecich obtłuczony i bebechy zniszczone;
SB-600 - padł palnik - podstępu wymienił w ramach gwarancji;
SB-28 - wyłamana stopka - dwukrotnie;

Więcej grzechów nie pamiętam. Pewnie teraz nikt nie kupi ode mnie nic na forum po takich wyznaniach, ehh... : )
Żeby się zrehabilitować dodam, że jak sprzedaję to 100% sprawne rzeczy :)

PS: Wszystkie te zdarzenia przytrafiły się od ~października tamtego roku...

Boryszuk
19-05-2010, 21:25
SB-28 - wyłamana stopka - dwukrotnie;

. Pewnie teraz nikt nie kupi ode mnie nic na forum po takich wyznaniach, ehh... : )


E, niekoniecznie. Jeśli ta sb-28 nie została naprawiona to chętnie ją przygarnę za symboliczny grosz (posłuży jako dawca organów do mojej sb-28dx). Jeśli pasuje to zapraszam na PW (mam nadzieję, że nie dostanę różowej czapeczki za ten post)

A żeby nie było kompletnego OT to dopisze jeszcze moje doświadczenia z obiektywami. Nie zepsułem jeszcze żadnego, za to jeden udało mi się naprawić (Zeiss Jena 135mm kolegi U-cut), jeden wyjustować (mój pentacon 50 1.8) a jeden przerobić z mocowania PK na F (Hanimex 135mm f2.8)

ASAHI
19-05-2010, 21:28
Paput ale normalnie aurę roztaczasz.. ja swoją Sigmę zalatwiłem kilka lat temu..

wlopis
19-05-2010, 21:30
Dobry wątek, wart podklejenia do działu OGŁOSZENIA SPRZEDAM :),

Paput
19-05-2010, 21:36
Dobry wątek, wart podklejenia do działu OGŁOSZENIA SPRZEDAM :),


Tu się nie ma co śmiać, wystawiłem ostatnio jeden obiektyw z etykietką "nieużywany, jak nowy, używany do analoga przez rodzinę" - teraz to nikt mi nie uwierzy w takie słowa : <

Tośmy się wkopali... :roll:


Jeśli ta sb-28 nie została naprawiona to chętnie ją przygarnę za symboliczny grosz (posłuży jako dawca organów do mojej sb-28dx).

Właśnie leży sobie w torbie, ale tylko dlatego, że zapomniałem jej wysłać razem z body do naprawy...:lol:
Jak się dorobię do naprawy SB-600 to się odezwę ; )

Ciekawy jestem, ile wyniesie naprawa D2X-a, miałem taaaaką przygodę, że aparat frunął posłany kopniakiem na 1.5 metra, a następnie turlał się kilka metrów po betonie. Ot, "Street photo". Aparat jak to jednocyfowa seria przeżył idealnie, tylko odpryski metalu, ale bebechy w środku nie dają znaków życia...

PS: Może znacie jakieś ludowe sposoby swoich babek na odwrócenie pecha? Słyszałem o przeciągnięciu przez rajstopy, ale już się nie mieszczę... :(

m3
19-05-2010, 21:46
Mi raz spadła torba z Kitem 18-55 w środku ;] właściwie to tacie bo on ją wtedy niósł a ja widziałem cała sytuację przez wizjer xD Troche się zdenerowowałem jak to zobaczyłem ale na szczęscie wszystko działa jak należy ;]

Krzysi3k
19-05-2010, 22:29
18-70 2 sztuki:) Pierwsza sama sie popsuła, druga padłą na glebe razem ze mną:) sigma 70-300 upadła ze stołu, rozeszłą sie na pół. Posklejana, działała jeszcze długo, sprzedana jako działąjąca uszkodzona hehe..

sigmy są twarde ;) ... moja fiknęła z niezapiętego plecaka na dywan mając zaledwie 3 dni od kupna :| ... zamarłem, na szczęście dywan zamortyzował upadek i nic jej nie dolega mimo upływu ponad roku od zdarzenia :). Pewnie i dlatego, że to był lot dość płaski a nie prostopadły do gleby :)