Zobacz pełną wersję : MB-D10 vs Zeikos lub Vivitar
Szukam gripa do mojego D700, więc sprawdzam sobie ceny MB-D10. Wychodzi jakieś $240.00. I jak sobie szukałem po internecie, to natknąłem się na coś co się nazywa Zeikos ZE-NBG300, oraz na innego gripa firmy Vivitar. Vivitar kosztuje $100, natomiast Zeikos $60. No różnica w cenie ogromna. Czy ktoś ma coś na ten temat do powiedzenia? Czy jest uzasadnienie aby po cenie czterokrotnie wyższej kupować Nikona zamiast Zeikosa? Albo zamiast Vivitara po cenie 2.5 raza wyższej? A jakby jeszcze więcej poszukać, to i inne firmy się znajdą, jak Bower.
Czy można prosić o opinię?
Mam oryginał i chyba Delte, i jak mialbym brac jeszcze raz to bym delty nie kupil :) Ten moj ( delta ) jest bardzo podobny do tego zaikosa. Jak ma sluzyc jako zasobnik baterii to moze byc ok, jesli robisz duzo pionowych zdjec to raczej nie polecam :)
zacznijmy od tego, ze podrobka to zwykly plastik a oryginal to jest sztywny magnezowy korpus zrobiony identycznie jak body
Oryginał jest solidniejszy ze względu na użyte w nim materiały. Przeczytaj sobie wcześniejsze wątki, było ich trochę na temat zamienników. Też się długo zastanawiałem, co kupić: drogi oryginał, czy kilka razy tańszy zamiennik. Ostatecznie kupiłem oryginał z kilku względów. Pierwszy z nich to ten, że oryginał jest wykonany z tworzywa, takiego samego jak body, co sprawia, że wszystko idealnie pasuje, nie tylko pod względem wizualnym. Poza tym, śmiało można podpinać cały zestaw (pucha + grip + ciężkie szkiełko + lampa) do statywu, bez obaw, że mocowanie do statywu w gripe się wyłamie. Kolejny argument za oryginałem, to dużo mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia problemów komunikacji grip - puszka, co niestety w przypadku Alphy czasami się zdarzało. Tu masz przykład: http://www.forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=143709. Nie zmienia to jednak faktu, że Alpha sprawdza się niemalże tak samo, jak oryginał, trzeba tylko mieć świadomość pewnego ryzyka, (które też może się pojawić przy zakupie oryginału :-)). Wielu osobom na tym forum Alpha przypadła do gustu i nie żałują zakupu. Za Alphą na pewno przemawia: cena, 24 miesiące gwarancji, mimo plastiku jest dobrze wykonana i nie odstaje kolorystycznie od body i według niektórych użytkowników wybierak pól ostrości działa lżej (czytaj lepiej) niż w oryginale. Poza tym, jak np. kupisz walniętą sztukę, zawsze możesz ją wymienić na sprawną. To chyba tyle. Pozdrawiam!
Potwierdzam problemy związane z gripem Alfy. Zaniki zasilania, szczególnie w trakcie fotografowanie w pionie oraz brak przełączania zasilania. Niemniej jednak po telefonie do firmy sprzedającej je na allegro i wysyłce kurierem mialem w ciągu 3 dni nowy i na szczęście jak dotąd sprawny egzemplarz.
Coś mi się wydaje, że osoba, która się podpięła pod wątek i pytała o korzyści płynące z zakupu oryginału, usunęła swój wpis... heh. Człowiek się produkuje, argumentuje, cytuje, a tu taki dinks...:-) Ale mimo wszystko mam nadzieję, że to, co napisaliśmy przyda się autorowi wątku.
Miałem alphę krótko w 5d2 - wspominam dobrze, ale to było bardzo krótko. Jestem zwolennikiem rozwiązań systemowych. Jadę intensywnie ten sezon na oryginalnym gripie przy d700 i złego słowa nie powiem. Myślę, że jeśli nie chcesz nerwów i rozczarowań to jednak oryginał.
grudzinsky
18-06-2010, 07:21
jak juz to tylko oryginal. po co bawic sie w polsrodki? kasa zainwestowana raz, a dobrze zwroci sie z czasem. jestem ogromnym przeciwnikiem zamiennikow. grip kupilem wraz z pucha w 2008 roku. kilka miesiecy po premierze i od tamtego czasu zadnych problemow, a sprzet byl testowany w przeroznych warunkach atmosferycznych. mrozy -16, -20, deszcze i upaly i nic mu sie nie stalo. malo pionowych kadrow robie, ale ze dosc wysoki jestem to potrzebuje dobrego chwytu i dlatego gripa uzywam.
nie zastanawiaj sie nad cena. $240 to wcale nie tak duzo ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.