Zobacz pełną wersję : "Jak powiedzieć żonie o nowym szkle" - pamieta ktoś????
Jak w tytule, kiedys byl taki dluugi wątek na ten temat, chetnie bym go poczytał znowu, ale wyszukiwarka cos szwankuje, może ktos pomóc?
Marian K
16-05-2010, 16:45
To zależy od od wielu czynników ale -sznurek w kieszeni wydaje się być bardziej prosty niż odp.na to pytanie.
W naszym/moim związku nie mamy tego problemu, na swoje zabawki wydajemy swoje pieniądze.
To zależy od od wielu czynników ale -sznurek w kieszeni wydaje się być bardziej prosty niż odp.na to pytanie.
W naszym/moim związku nie mamy tego problemu, na swoje zabawki wydajemy swoje pieniądze.
Nie chodzi mi o odpowiedz na to pytanie, chcialbym poczytac ten stary wątek w którym padło bardzo dużo zabawnych odpowiedzi, narazie nie mam tego problemu bo nie jestem żonaty, ja chce sie tylko pośmiać :PP
Wiec jeszcze raz - jak ktoś to znajdzie to bardzo prosze o wklejenie tutaj linka, dziękuje ;)
W naszym/moim związku nie mamy tego problemu, na swoje zabawki wydajemy swoje pieniądze.A te wspolne to skad sie biora? :) Chyba ze wszystko kupujecie za swoje; Ty teraz robisz remont kuchni za swoje, a zona za swoje -- kupuje meble do sypialni... Ty musisz uzbierac na zmiane samochodu, a zona na wakacje... ;) Ehhh... jak to dobrze, ze nie mam takich problemow...
Ehhh... jak to dobrze, ze nie mam takich problemow...
Nie masz żony, czy może mieszkacie oddzielnie? :D ;)
Panowie, odbiegacie od tematu :):) ZNajdzie prosze tamten dłuuugi wątek i wklejcie linka, tam są fajne odpowiedzi :)
Ktoś już coś znalazł ale link wadliwy: http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=1907838&postcount=34
To chyba ten watek http://www.forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=117897
Nie masz żony, czy może mieszkacie oddzielnie? :D ;)Nie mam i nie mialem. :) Lubie swiety spokoj, cisze w mieszkaniu, lubie wracac do domu o nieprzyzwoitych godzinach (mimo, ze "wyszedlem tylko na godzinke na zdjecia"). Nie znioslbym, zeby ktos mi mowil, jaki kolor scian ma mi sie podobac, czy co mam zjesc na obiad, albo ze trzeba isc tesciow odwiedzic, czy znajomych ugoscic... Wyznaje te zasade o "browarze". ;)
Władca Pixeli
16-05-2010, 17:19
To chyba ten watek http://www.forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=117897
Chyba nie o ten chodzi.
O ile pamiętam to był temat jak jeden z forumowiczów kupił drogi obiektyw i żona rachunki znalazła.
robin102
16-05-2010, 17:24
Panowie, odbiegacie od tematu :):)
Nie odbiegamy od tematu, po prostu nie powiedziałeś której żonie, czyjej żonie ;) ;) ;)
bo jak swojej to absolutnie nie mów
Nie mam i nie mialem. :) Lubie swiety spokoj, cisze w mieszkaniu, lubie wracac do domu o nieprzyzwoitych godzinach (mimo, ze "wyszedlem tylko na godzinke na zdjecia"). Nie znioslbym, zeby ktos mi mowil, jaki kolor scian ma mi sie podobac, czy co mam zjesc na obiad, albo ze trzeba isc tesciow odwiedzic, czy znajomych ugoscic... Wyznaje te zasade o "browarze". ;)
e tam . tak jest jak sie zle partnerke wybierze . jak madry facet wezmie madra kobiete to zawsze mozna sie dogadac . tylko trza myslec wczesniej :) :) z dala od furiatek i takich co marudza o wszystko :!: :p :D tez sie zawsze zarzekalem ze browara nie kupie i co ? i tak wpadlem ( nie , nie , w ciazy nie jestesmy ;) ) :D
teraz tak sobie przypominam ze chyba gdzies juz to pisalem kiedys ;) ;)
Chyba nie o ten chodzi.
O ile pamiętam to był temat jak jeden z forumowiczów kupił drogi obiektyw i żona rachunki znalazła.
Tak, to był ten wlasnie, całosc zaczela sie od obiektywu wlasnie. Kurde tez nie moge tego znalezc ;/
e tam . tak jest jak sie zle partnerke wybierze . jak madry facet wezmie madra kobiete to zawsze mozna sie dogadac .Tyle, ze oprocz madrosci, musi sie jeszcze charakterem zestawic, a do kompletu takze -- warunkami fizycznymi. Trafic na takie wash&go -- jest praktycznie niemozliwe. A jak juz trafi -- to zajeta na amen. ;)
Marian K
16-05-2010, 17:40
A te wspolne to skad sie biora? :) Chyba ze wszystko kupujecie za swoje; Ty teraz robisz remont kuchni za swoje, a zona za swoje -- kupuje meble do sypialni... Ty musisz uzbierac na zmiane samochodu, a zona na wakacje... ;) Ehhh... jak to dobrze, ze nie mam takich problemow...
Napisałem o kupowaniu zabawek.W pewnym wieku najlepiej jest kupować je za swoje.
Jeśli coś zostanie :) to : remontujemy,kupujemy meble,...
"jak to dobrze, ze nie mam takich problemow" -szczerze współczuję Marian.
"Trafic na takie wash&go -- jest praktycznie niemozliwe. A jak juz trafi -- to zajeta na amen" - cierpliwości kiedys będzie wolna :).
Trafic na takie wash&go -- jest praktycznie niemozliwe. A jak juz trafi -- to zajeta na amen. ;)
pozwolisz , ze i tu sie nie zgodze . sa wyjatki bedace potwierdzeniem tej reguly :!: :) :) wytrwalosc poplaca :D :D
EDIT : albo mozna robic tak jak i mi sie przytrafilo : bedac po czterdziestce mam dwudziestokilkuletnia narzeczona :) :)
Boryszuk
16-05-2010, 18:22
Trafic na takie wash&go -- jest praktycznie niemozliwe. A jak juz trafi -- to zajeta na amen. ;)
Złośliwi powiadają, że kobieta jest jak WC. Albo ma nas**ne albo jest zajęta.
Ja oczywiście, nie chcąc narazić sie forumowym koleżankom, muszę stanowczo zaprzeczyć i się nie zgodzić ;)
Jak w tytule, kiedys byl taki dluugi wątek na ten temat, chetnie bym go poczytał znowu, ale wyszukiwarka cos szfankuje, może ktos pomóc ?
Powiedz, że szkło wygrałeś w konkursie :-P
ja najpierw kupuję a potem mówię
Złośliwi powiadają, że kobieta jest jak WC. Albo ma nas**ne albo jest zajęta.
padlem :D :D :D
donkiszot
18-05-2010, 03:15
Tak, to był ten wlasnie, całosc zaczela sie od obiektywu wlasnie. Kurde tez nie moge tego znalezc ;/
Obawiam się, że nie znajdziesz. W tym wątku (link (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=397320#post397320)) jest link do innego wątku (link ten pojawia się również w srebrnych ustach) i myślę, że jest to poszukiwany wątek (link (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=28998), niestety nie działający).
Był na tyle zacny, że w srebrnych ustach pojawił się jako link — czyli nic po nim nie zostało. Chyba, że da się go jeszcze odzyskać?
ja najpierw kupuję a potem mówię
Hahah, większość moich znajomych działą podobnie, kupują pokazują jakie fajne zdjęcia wyszły a na końcu mówią że była zajebista okazja i żal było nie kupić :):):):)
robertw33
18-05-2010, 09:51
najlepiej nic nie mów ,a znając życie i tak się nie domyśli że to nowe szkło
U mnie nie ma problemów, wszystko okazyjnie kupione: d300 za 1999, 300 za 1499, teraz 400 albo 600 bedzie za 9.999 :-D
Mój wujek już drugi raz tak body zmienił. A przed rodziną cały czas udaje, że to to stare ;) No ale z takim stażem małżeńskim wie jak postępować ;)
Pamiętam jak kiedyś kupiłem D80+N18-70+duperele za 4tys. Żona zapytała ile kosztował aparat, więc odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że 2,5 tys i coś tam. Nie zapytała jaki był koszt obiektywu wiec tego jej nie mówiłem. :)
"wysłałem do serwisu bo miał okropny front focus i takie g....o mi odesłali" :)
Ja żonie mówią o nowym szkle wprost, nie owijam w bawełnę.
<| MICHAŁ |>
18-05-2010, 22:30
mojej zonie to wisi
i tak mowi, ze zdjecia robie (piiiii)
nie owijam w bawełnę.
I słusznie, bawełna może się kłaczyć.
I potem takie małe niteczki zasysa do wnętrza obietywu i babole wychodza..
Nic się nie mówi - one się najczęściej na tym kompletnie nie znają.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.