Zobacz pełną wersję : Allegro problem :(
Witam! może pomożecie, bo się w google za wiele niedowiedziałem, nieopatrznie zalicytowałem coś czego niechce kupić, odrazu napisałem do sprzedającego i kliknąłem odwołaj itp (tyle co mogłem, niestety niebyło nr. tel. do sprzedającego). Dzisiaj aukcja się skończyła i niestety wygrałem :/ i dostałem też w danych nr do goscia, i dzwonie bo ten się nie odezwał przedstawiam sytuacje grzecznie i że pokrywam koszty i prowizje allegro, a on sobie wystawi jeszcze raz, poza mną i tak nikt nie licytował... a gość do mnie że ma to gdzieś i spotkamy się... pewno w sądzie??? idiotyzm co o tym myślicie?? pomóżcie, ja też dałem ciała
Rafał_Sz
04-05-2010, 14:42
Jeśli nie odwołał to ciężka sprawa, a nawet po jabłkach. Gdybyś był osobą fizyczną kupującą od firmy poprzez Kup Teraz miałbyś możliwość odkręcenia sprawy.A tak możesz tylko liczyć na wyrozumiałość lub jej brak u sprzedającego.
skoro sprzedający tak stawia sprawę to nic nie zrobisz.
odwołanie jest jego prawem a nie obowiązkiem.
zapłać i sprzedaj dalej...
duża wartość towaru?
nieopatrznie zalicytowałem coś czego niechce kupić
No biorąc pod uwagę, że podczas składania oferty skrypt pyta Cię, czy jesteś pewny, to sam sobie strzeliłeś w kolano...
Ja tak z ciekawości (i bez cienia złośliwości) zapytam jak się kupuje na allegro 'przez przypadek'? Wiem jak potomka spłodzić przez przypadek ale kupna sobie wyobrazić przez przypadek nie potrafię. A ciekawi mnie to bo przypadki takie mi jako sprzedającemu zdarzały się na tyle często, że zacząłem się zastanawiać czy przycisku 'Kup Teraz' ktoś złośliwie nie podmienił na banner 'tak, chcę otrzymać milion złotych'. Rekordzista kupił u mnie przypadkiem 37 (słownie trzydzieści i siedem) szt. i to nie 'na raz'. Robił to systematycznie przypadkiem przez ok. 3 godziny.
jestem na kupnie kamery i byłem zalogowany, mam też 3 letniego synka torpede :) więcej wyjaśnień nie trzeba poprostu miałem otwarte okno z towarem...
Wiem jak potomka spłodzić przez przypadek
Czy chcesz nam o czymś powiedzieć? ;oP
Mam nadzieję, że nie ;)
W temacie: zawarłeś umowę kupna-sprzedaży - wydaje mi się, że jak każdą inną można ją jakoś wypowiedzieć.
Jak nie kupiłeś Poloneza za 20 000 zł to sprawę możesz olać :)
mmagiera88
04-05-2010, 15:17
A może mail do sprzedającego w stylu: pokrywam koszty allegro + flaszka, zawsze mniejszy problem niż coś czego nie chciałeś kupić
No to piszę że tak chciałem ale koleś chyba mnie chce ukarać...
Najwyżej dostaniesz negatywa :p, a Ty daj mu pozytywa. Niech wie, że ludzie z Nikoniarze.pl nie są mściwi.
tutaj tylko sprzedający może Ci pomóc i rozmowa z nim, bo inaczej się nie uda...
jeśli potrzebuje kasy i chce sprzedać towar, tym bardziej, że zainteresowanie było znikome, skoro tylko Ty licytowałeś to wątpię aby odpuścił - zawsze możesz iść z tym do sądu, a raczej on i wtedy się spierać, lecz obawiam się, że jesteś na przegranej pozycji...
z drugiej strony sam sprzedawałem i wiem jak bardzo wkurza gdy ktoś licytuje, a później mówi, że to dziecko albo przypadkiem wcisnął klawisz myszy 2 razy, teściowa zrobiła na złość etc. licytując w ostatnich sekundach aukcji.
zawsze możesz przyjąć towar i doszukać się jakiś niezgodności o których nie napisał na aukcji - gość który wylicytował przytaczanego w dziale humor konia charliego próbował tego numeru, ale z tego co wiem nie udało mu się za wiele osiąnąć
Rafał_Sz
04-05-2010, 15:47
Przykra sprawa, ale kolego spójrz na to z drugiej strony. Koleś wystawił sprzęt raczej nie po to żeby się pochwalić, tylko sprzedać po możliwie najlepszej cenie (filantropa wykluczam). Dokonałeś transakcji zgodnie z zasadami które jednocześnie do czegoś ( w tym przypadku do zapłaty z twojej strony) zobowiązują. Jak koleś ma duszę z T1000 to oczywistym jest, że nie pójdzie na żaden układ, bo znalazł "jelenia". Tobie pozostaje sprawę załatwić honorowo i ew. poszukać następnego "jelenia" na sprzęt. Zyskasz przynajmniej nauczkę na przyszłość.
Ale ja dałem znać 15 godzin przed końcem aukcji, do tego widząc jaki jest ten sprzedawca chyba nawet po dobroci bym niechciał mu wpłacić kasy na konto,
Rafał_Sz
04-05-2010, 15:53
Ale ja dałem znać 15 godzin przed końcem aukcji, do tego widząc jaki jest ten sprzedawca chyba nawet po dobroci bym niechciał mu wpłacić kasy na konto,
Ale ja wiem jak jest i szczerze Ci współczuję. Miałeś po prostu pecha z dodatkiem nieuwagi. Wszystko.
Rada na przyszłość. Przeglądaj Alle tylko gdy jesteś wylogowany i nie trzymaj zapisanego loginu i hasła w wyszukiwarce. Unikniesz błędów i czyiś głupich dowcipów.
Czy wizyta w sądzie i stracony czas nie są cenniejsze niż 700 PLN. Zapłacisz a potem sprzedasz. Nawet gdybyś sprzedał za 600 to i tak mniej stracisz.
Taką mam koncepcję.
Ja tak z ciekawości (i bez cienia złośliwości) zapytam jak się kupuje na allegro 'przez przypadek'? Wiem jak potomka spłodzić przez przypadek ale kupna sobie wyobrazić przez przypadek nie potrafię. A ciekawi mnie to bo przypadki takie mi jako sprzedającemu zdarzały się na tyle często, że zacząłem się zastanawiać czy przycisku 'Kup Teraz' ktoś złośliwie nie podmienił na banner 'tak, chcę otrzymać milion złotych'. Rekordzista kupił u mnie przypadkiem 37 (słownie trzydzieści i siedem) szt. i to nie 'na raz'. Robił to systematycznie przypadkiem przez ok. 3 godziny.
Mi kiedyś zawiesił się FireFox i odświeżyłem stronę podczas "kup teraz" i zamówiłem towar dwu krotnie. Na szczęście firma była wyrozumiała i odwołała powtórne zakupy. Różnie bywa. W lapkach jest jeszcze coś takiego jak automatyczne kliknięcie, też mogła być taka sytuacja. Kursor sobie leży na przycisku, odchodzimy od komputera na chwilę i klik, zakup zrobiony.
Mi kiedyś zawiesił się FireFox i odświeżyłem stronę podczas "kup teraz" i zamówiłem towar dwu krotnie. Na szczęście firma była wyrozumiała i odwołała powtórne zakupy. Różnie bywa. W lapkach jest jeszcze coś takiego jak automatyczne kliknięcie, też mogła być taka sytuacja. Kursor sobie leży na przycisku, odchodzimy od komputera na chwilę i klik, zakup zrobiony.
tyle, ze to nie jest zadna wymowka. zostala zawarta umowa miedzy sprzedajacym i kupujacym i to jest wazne. okolocznosci w jakich nastapilo klikniecie nie sa wazne dla sprzedajacego (no chyba zeby sie ktos wlamal na konto kupujacego, ale to juz zupelnie inna sprawa). jedyne honorowe wyjscie. kupiles, wiec zaplac i towar odsprzedaj (nawet ze strata).
marszull
04-05-2010, 18:26
ja kiedys kupilem dwa fotele do kompa zamiast jednego
do tej pory nie wiem jakim cudem,
ale mialem sprzedajacego w porzadku i zaplacilem tylko za jeden (dostalem tez jeden :-) )
A czy nie jest tak, że z zakupu dokonanego przez internet można zrezygnować do 14 dni? Czy może to dotyczy się kupowania tylko nowych rzeczy?
Po pierwsze: jeśli kupiłeś od firmy (a sam do tego kupujesz jako konsument a nie firma)
Po drugie: do 10 dni
Po trzecie: nie dotyczy licytacji (tylko Kup Teraz)
Zdarzyło mi się wygrać kilka aukcji w których kibicowałem konkurentom. Szczególnie się emocjonowałem aukcją w której, przez różnicę zapisu liczb i głupią nieuwagę, zamiast 51,50GBP zalicytowałem 5150GBP, na szczęście konkurencja spasowała przy 85funtach:)
Jeśli licytowałeś, to byłeś poważnie zainteresowany kupnem, więc nie ma co rozpaczać tylko czas zacząć się cieszyć nowym nabytkiem;)
Postaw się w sytuacji sprzedawcy i wyobraź sobie jak wkurzające są sytuacje kiedy pierw ktoś licytuje a potem zawraca tyłek wymyślając jakieś niedorzeczne wymówki żeby odstąpić od kupna.
Szanuj swoje decyzje i ciesz sie nową kamerą:)
PanomeiK
04-05-2010, 19:13
Jakby nie patrzeć zawarta została umowa K-S.
To, że gościu nie chce zwrotu kosztów za ukcję to po części oczywista sprawa.
To, że nikt nie licytował nie oznacza, że nikt tej aukcji nie śledził a ponowne wystawienie świadczyć może o jakiś układach, kombinacjach. Podważać również może wiarygodność sprzedawanego towaru bo przecież mogłeś wybrać "płatność przy odbiorze". Przyjechałeś do gostka, oblookałeś towar i stwierdziłeś, że coś Ci się w nim nie podoba i nie kupujesz :)
Po drugie nie każdy sprzedający ma czas na to żeby ponownie wystawiać aukcję i czekać do jej zakończenia.
W świetle prawa sprawę masz przegraną jednak raczej na 99,9% gościu daruje sobie dochodzenia swoich racji przed sądem. Jeśli od razu napisał Ci, że spotkacie się w sądzie świadczy to jedynie o tym, że to jakiś małolat, któremu zależało na sprzedaniu towaru. Wystawi Ci co najwyżej należyty komentarz i po bólu. Dorosły człowiek dałby sobie spokój, tymbardziej jeśli chodzi o 700zł :)
A czy nie jest tak, że z zakupu dokonanego przez internet można zrezygnować do 14 dni? Czy może to dotyczy się kupowania tylko nowych rzeczy?
10 dni w przypadku kiedy zawierasz umowę kupna - sprzedaży z przedsiębiorcą - ale uwaga - umowa musi być zawarta poza lokalem przedsiębiorstwa - art. 2 ust.1 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny
jeżeli chodzi o sąd, to sprzedający musi wytoczyć powództwo przed sąd właściwy dla pozwanego...Jeżeli sprzedający jest z Gdańska, to powodzenia :)
Dzisiaj aukcja się skończyła i niestety wygrałem :/ i dostałem też w danych nr do goscia, i dzwonie bo ten się nie odezwał przedstawiam sytuacje grzecznie i że pokrywam koszty i prowizje allegro, a on sobie wystawi jeszcze raz, poza mną i tak nikt nie licytował... a gość do mnie że ma to gdzieś i spotkamy się... pewno w sądzie??? idiotyzm co o tym myślicie?? pomóżcie, ja też dałem ciała
Z całym szacunkiem do serwisu i jego zasad, dużo wcześniej dałeś znać o pomyłce, a gość szuka jelenia. Z alle korzystam bodajże od 2004r, z 500 aukcji za mną zarówno po stronie sprzedaży jak i w większości przy zakupach. Także z dwa razy zdarzyło mi się rozpędzić z zakupem i za każdym razem dogadałem się ze sprzedającymi, raz zwróciłem koszt wystawienia, za drugim razem facet wybrał zwrot prowizji od alle z powodu (powód coś z reklamacją/zwrotem) i koniec. Sam też parę razy odpuściłem, bo i po się użerać z jakimś wyścigowcem.
Moim zdaniem weź baranka na przetrzymanie, pewnie skończysz z negatywem (mała strata...) Sam przeproś w odpowiedzi, czy wystawisz jemu komentarz zależy jak tamten się zachowa. Przy chamskim zachowaniu także neg, przy innym najwyżej wogóle nie wystawiaj... To tylko zabawa pod statystyki. Jak trawisz na jakiegoś pieniacz i wyśle Ci przedsądowe wezwanie do zapłaty, to zapłacisz. Chociaż wątpię aby był tak zdolny.
Doszedłem do wniosku że rozmowa z gościem nieba dalszego sensu... więc towar kupiłem :)
nie wiem czy sprawa jest z góry przegrana - pozostaje jeszcze możliwość zwrotu towaru jeśli nie był on zgodny z opisem aukcji i miał wady ukryte przez sprzedawce. W takim wypadku sprzedający wykazał się tutaj złą wolą i możesz śmiało powiedzieć ze zostałeś oszukany i nie ważne czy licytowałeś czy kupiłeś bez licytacji. Zrób sobie print screena ze stroną aukcji - tak na wszelki wypadek
Straci na kosztach wysyłki (podwójnie) i nie wiadomo czy tamten zwróci kasę. Albo zapomnieć o temacie i nie odbierać, albo odebrać i samemu sprzedać.
Też miałem kilka takich aukcji (z licytacją od 1zł), gdzie kupujacy w ostatnich sekundach licytował, a potem twierdził, że kupił taniej u kogo innego i nie będzie odbierał mojego przedmiotu. Na ogół zwracałem się do następnej osoby w kolejce proponując niższą cenę niż zaproponowana i... nigdy nikt nie był już zainteresowany. Może myśleli, że ja sam z innego nicka podbijałem, albo coś innego, ale było to pewne że trzeba wystawić następny raz.
narazie wszsytko wygląda ok, koleś po tym jak wpłaciłem zrobił się całkiem miły :)
Ale ja dałem znać 15 godzin przed końcem aukcji, do tego widząc jaki jest ten sprzedawca chyba nawet po dobroci bym niechciał mu wpłacić kasy na konto,
Jestem w identycznej sytuacji, tyle, że z drugiej strony...co z tego, że 15 godzin przed zakończeniem? Akurat przez 30 godzin nie siadałem do kompa i prośbę dostałem kilka godzin po zakończeniu aukcji :(
Aukcja była obserwowana przez 15 osób...być może, że któraś zalicytowałaby w ostatniej chwili gdyby nie ta oferta.
NightCrawler
06-05-2010, 22:05
Ja ostatnio też kupując coś na alledrogo zamówiłem 2szt zamiast jednej (zamówiłem coś, potem zamawiałem jeszcze inne rzeczy od nich i po raz kolejny zamówiłem pierwszą :) - zwykła pomyłka) - napisałem maila, że to przez przypadek i że pokryję koszta prowizji itd. Dostałem odpowiedź, że nic się nie stało, że poczekają tydzień i wyślą zawiadomienie o zwrocie prowizji do allegro jakobym akurat ta jedna sztukę im odesłał (jako niesprawną/nie spełniająca oczekiwań czy co tam).
Tak więc ja byłem szczęśliwy a oni kasy też nie stracili.
Marian K
06-05-2010, 22:17
Prawdziwy mężczyzna musi wiedzieć kiedy przestać klikać :) w przeciwnym razie musi bulić.
Jedynie klikający inaczej,mogą klikać do woli.
o ja pierdziu ! czyścisz mi monitor :)
nokinnikon
07-05-2010, 20:26
Jak ja bym sprzedawał a ktoś by mi wywinął taki numer to bym się wku... ale nie miał bym zdrowia, żeby o 700 zł sądzić się latami. A ile to zachdu, pozew ,odwołania, apelacje i co tam jeszcze. Towaru nie mogę tknąć do końca ostatecznego wyroku. Kamera leży, pieniądze może za 5 lat (może) bo pewbości nie ma. Oczywiście można trafić na jednego z 100 mln ludzi, który by się o to sądził. Moim zdaniem takie przypadki są możliwe ale tylko wtedy gdy ktoś za towar o wartości kolku złotych zalicytował kilka tyś zł (to ma sens) lub towar został odebrany a należność nie została uiszczona. Myślę, że w Twoim przypadku nie byłoby konsekwencji Twojej pomyłki. Trzeba było jeszcze poczekać na jakieś pisemne wezwanie do zapłaty, wezwanie przedsądowne, czyli wszystkie elementy niezbędne dla sadu w celu wykazania Twojej złej woli. Wszystko co napisałem może się przydać komu innemu bo Ty podjąłeś decyzje i nie ma co dywagować.
no ale wynika z tego, że sprzedający nie będzie się musiał sądzić. Ja sprzedaje dużo rzeczy na allegro i potwierdzam. Nie ma nic bardziej wkur...ego jak kupujący który kupuje przypadkiem, myli się, zapomina, i inne tysiące wymówek. Takim ludziom allegro powinno likwidować konta. Kupiłeś to zapłać, sprzedałeś to wydaj towar. Czy to takie trudne?
Ja ostatnio zrezygnowałem z alledrogo. Nie dość, że człowiek kupę kasy im płaci, nie dość, że ciągle coś psują, nie dość, że wygląd stał się kompletnie nieczytelny, to jeszcze wmawiają nam, że to dla naszego dobra :( :( :(
Po zamknięciu QL i likwidacji punktów w kolekcjach oraz przemyśle, powiedziałem - DOŚĆ! I przeniosłem swoje 1200 aukcji na świstaka. A że więcej osób myśli podobnie, to alledrogo systematycznie traci rynek - dzisiejszy wynik to 83.51%, a jeszcze niedawno było ponad 95%.
Gdyby tak więcej ludzi zamiast się lenić czy pyskować na cafeallegro przeniosło swoje aukcje gdzie indziej, władze alledrogo zmiękłyby szybciutko.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.