Zobacz pełną wersję : Hura, hura, jutro matura ;)
Życzmy połamania długopisów wszystkim maturzystom!
http://www.youtube.com/watch?v=RatQ1u--IxE
Ah, napisałbym jeszcze raz ;)
ja też, zamiast pracy licencjackiej :D
tgollob_jamessuchar
03-05-2010, 14:30
matura to bzdura, nie wiem po co to całe "napinanie" ;/
tym bardziej obecna forma tej kartkówki jest śmieszna ;s
No cóż, jako maturzysta wypada podziękować za życzonka:)
No powodzenia chlopaki ;)
W tym roku, po raz pierwszy bedzie matma na maturze. Ale tak naprawdę. Wiele słyszałem od rodziców, staszych znajomych, jak wyglądał egzamin z matematyki. Ściagi to był standard. Plotka głosi, że w pewnej szkole dochodziło do sytuacji, gdzie pani dyrektor, która także wykładała królowa nauk, zamykała się w z uczniami w swojej klasie i rozwiązywała zadania na tablicy. A teraz niet!. Zero sciąg. Zero pomocy z zewnątrz. Pozwolę sobie na hipotezę, że na matmie polegną tysiące ucznów. Szczególnie z wszelkich liceów profilowanych techników i innych szkół dla dorosłych. Tam poziom nauczania jest niski a i intelektem uczniowie nie zawsze nadrabiają. Wierzę, że matura znów odzyska swoja wartość. "Nie matura, a chęć szczera z robi z Ciebie oficera..."
"Nie matura, a chęć szczera z robi z Ciebie oficera..."
Wypraszam sobie! ;) :twisted:
A przeglądałeś chociaż próbną maturę z matematyki przygotowaną przez CKE? Aby uniknąć takiej sytuacji jaką Ty opisałeś, poziom podstawowy z maty jest żałosny. Za to paranoją według mnie jest to,że przez to poziom rozszerzony poszedł znacznie w górę jeśli chodzi o trudność.
Poziom podstawowy jest żałośnie łatwy? Czy Ty czasami nie przesadzasz? Wystarczy spojrzeć ile osób zdało a raczej oblało ten ,,żałośnie łatwy egzamin próbny''. Oj, w środę będzie ,,rzeź'' ...
Życzę wytarcia klawiatury w telefonach (ekranów dotykowych nie wyłączając) ;)
(No wiem, wiem... nikt z takowych pomocy korzystał nie będzie, bo po co. Wiedzy ci u nich dostatek!)
Powodzenia!
Jak to dobrze, że przede mną jeszcze trochę czasu. Całe dwa lata. :) Zaczynam się bać, bo z fizyki, matmy i niemieckiego chcę zdawać rozszerzoną, ale jakoś dam radę. Jeszcze jest czas. ;)
No, to kop w tyłek i do roboty maturzyści!
Poziom podstawowy jest żałośnie łatwy? Czy Ty czasami nie przesadzasz? Wystarczy spojrzeć ile osób zdało a raczej oblało ten ,,żałośnie łatwy egzamin próbny''. Oj, w środę będzie ,,rzeź'' ...
No dobrze,ale jak się patrzy jaki zakres materiału w stosunku do lat poprzednich został po prostu "wywalony" to tak, ta matura jest na żałosnym poziomie. Zresztą naprawdę większość wzorów znajduje się na dołączonych tablicach. Na tej według Ciebie "masakrycznie trudnej" próbnej maturze było parę zadań gdzie wystarczyło tylko bezmyślnie przepisać z tablicy wzór i podstawić pod niego. Jeśli ktoś nawet tego nie potrafi to sorry...
Po czym wnosisz, że matura rozszerzona będzie trudna?
Wydaje mi się, że ostatnie dwie matury rozszerzone z matmy 2008 i 2009 to dla osób, które się przygotowały był banał. Ja jestem z rocznika 1991, więc też jutro zdaję.
Poziom podstawowy jest żałośnie łatwy? ..... Oj, w środę będzie ,,rzeź'' ...
No cóż, jako maturzysta wypada podziękować za życzonka:)
Mówicie o języku ojczystym? :wink:
andrzej_suse10
03-05-2010, 15:29
Życzę wszystkim powodzenia. Nie kujcie się przed samą maturą, idźcie na spacer, posłuchajcie dobrej muzyki. :D
echh;) to jutro piszemy !:) matematyka jak matematyka w miarę łatwa jak ktoś ma pojęcie i umie korzystać z tablicy wzorów. Tylko dla takich, którzy chodzą do liceum plastycznego jest to tragedia...
Paprycjusz
03-05-2010, 15:34
Po czym wnosisz, że matura rozszerzona będzie trudna?
Wydaje mi się, że ostatnie dwie matury rozszerzone z matmy 2008 i 2009 to dla osób, które się przygotowały był banał. Ja jestem z rocznika 1991, więc też jutro zdaję.
Potwierdzam, były bardzo proste ;)
A podstawa to śmiech na sali ;)
Maturzystom połamania długopisów, to wcale nie jest takie straszne ;)
A czy zadań z samym podstawianiem do wzorów jest tyle, że po rozwiązaniu ich ma się chociaż 30%? NIE. Wymyślają jakieś głupkowate zadania z którymi sami nauczyciele mają problemy. Więcej wzorów jest w niebieskich tablicach ale dla ,,ułatwienia" dadzą nam te czerwone.
Jacku - jutrzejszego języka ojczystego się nie boję ;) Mam na myśli obowiązkową matematykę.
bloodcrawler
03-05-2010, 15:40
Poziom podstawowy jest żałośnie łatwy? Czy Ty czasami nie przesadzasz? Wystarczy spojrzeć ile osób zdało a raczej oblało ten ,,żałośnie łatwy egzamin próbny''. Oj, w środę będzie ,,rzeź'' ...
Wychodzi w tym momencie jak po macoszemu w szkołach jest matma traktowana. Sam siedzę na kierunku humanistycznym, jestem po zdanej całkiem przyzwoicie matmie rozszerzonej i wszystkie członki mi opadają jak słyszę problemy przyszłych magistrów z liczeniem procentów, średnich, odchyleń. Kwiatki z zakresu tabliczki mnożenia też się zdarzają. O pseudointelektualistach artystach wypowiadających się w telewizji jako autorytety jeśli chodzi o wiedzę humanistyczną, którzy twierdzą że matmy nigdy się nie uczyli, nie muszą, za trudna i w ogóle przecież mamy kalkulatory, wspominać nie będę. A potem pytanie jak się liczy pole, dlaczego przecinek ucieka a przez zero się nie dzieli. Zresztą na podstawowej matmie nie liczy się czegoś pokroju całek, a płaczą niektórzy moi znajomi jak bobry na pustyni.
Dzięki maturze z matmy obowiązkowej przynajmniej humaniści w sklepach będą mi dobrze resztę wydawać ;).
Po czym wnosisz, że matura rozszerzona będzie trudna?
Wydaje mi się, że ostatnie dwie matury rozszerzone z matmy 2008 i 2009 to dla osób, które się przygotowały był banał. Ja jestem z rocznika 1991, więc też jutro zdaję.
Będzie trudniejsza, ponieważ we wcześniejszych latach poziom rozszerzony zawierał zarówno zadania z poziomu podstawowego jak i z rozszerzenia. Z racji tego,że w tym roku podstawę i rozszerzenie pisze się oddzielnie, na poziomie rozszerzonym będą trudniejsze zadania. Takie jest przynajmniej zdanie mojej Pani Nauczycielki:)
EDIT:
Ps. Bognik- jeśli Twoi nauczyciele nie potrafili rozwiązać zadań z tamtej próbnej matury to rzeczywiście masz prawo się jej bać;/
Przerażający jest ten strach przed podstawą z matmy, ale też zapewne duża w tym zasługa nauczycieli motywujących do nauki. :D
Nie jestem na bieżąco z programem nauczania w liceach, ale skoro poziom tak drastycznie spada to naprawdę współczuję nauczycielom akademickim. Pamiętam jak sam 3 lata temu przybyłem na polibudę i już po nas jechali ze nic nie umiemy, bo na pytania czy coś mieliśmy w szkole średniej w większości przypadków padała odpowiedź - NIE.
Mimo wszystko powodzenia maturzyści i nic się nie bójcie. Też się bałem a taka matura to na studiach jedno koło.. ;)
Nie jestem na bieżąco z programem nauczania w liceach, ale skoro poziom tak drastycznie spada to na prawdę współczuję nauczycielom akademickim. .....
Znam kilku, którzy z tego powodu zrezygnowali z tej roboty. Z czasem człowiek stwierdza, że szkoda na to życia. :wink:
Jacku - jutrzejszego języka ojczystego się nie boję ;) Mam na myśli obowiązkową matematykę.
Bognik jakim cudem wydawało mi się, że ty już dawno po maturze? :lol:
Połamania pióra! Mandarynkowe kciuki trzymam za ciebie. ;)
Ja tam się cieszę, że nie musiałam zdawać matematyki i tak samo co roku świętuję to, że już nie muszę pisać kolejny raz matury. :mrgreen:
Chociaż arturjb ma sporo racji - pisanie pracy licencjackiej to "zło". :twisted:
Za mnie też proszę trzymać kciuki ;)
Majca jakoś poleci, byle 30% i tak mi nie trzeba jej do szczęścia. Wszystko zresztą jest w tablicach, trzeba sobie tylko je przejrzeć jutro wieczorem, żeby nie tracić czasu na szukanie podczas egzaminu (na lekcji korzystałem z wcześniejszej wersji, bo mi się nie chciało drukować nowych).
Z czego zdajecie? Ja szeroko: ang, wos, geo i pol.
EDIT:
Baj de wej - http://hacker.salon24.pl/117882,matura-2010-przewidywane-tematy
pol ang rozsz wos mat pods
To teraz wystarczy 30% żeby zdać?? I to przy tak trywialnych zadaniach?? Co za czasy..
Chyba zacznę wierzyć w teorię spiskową, że rządzącym zależy żeby zmatolić naród bo takimi łatwiej rządzić;)
Znam kilku, którzy z tego powodu zrezygnowali z tej roboty. Z czasem człowiek stwierdza, że szkoda na to życia. :wink:
Szczerze to wcale się nie dziwię...
Maciek R
03-05-2010, 18:31
Polski, angielski, geografia - poziom rozszerzony.
Matematyka i wos - podstawowy.
Próbne matury z matmy - łatwe, pierwsza, która pisałem w szkole (ta z listopada) wręcz żałośnie łatwa. Jeśli poziom zadań będzie taki, jak na tej próbnej maturze z listopada, to naprawdę nie wyobrażam sobie tego, żeby ktoś mógł tego nie zdać.
Co do przygotowania - właśnie zaczynam przerabiać lektury z polskiego. :mrgreen:
Bognik jakim cudem wydawało mi się, że ty już dawno po maturze? :lol:
Połamania pióra! Mandarynkowe kciuki trzymam za ciebie. ;)
Kochana, nie mam pojęcia. Może wyglądam na starszą niż jestem w rzeczywistości? :D
Możesz zjeść za moją nieszczęsną środę mandarynkę :mrgreen:
I nie dziękuję żeby nie zapeszać ... ;)
To teraz wystarczy 30% żeby zdać?? I to przy tak trywialnych zadaniach??
Nawet do tych zadań nie zajrzałeś :D
Jak czytam ten wątek, to czuję się staro...
Maciek R
03-05-2010, 18:47
A tak poza tym, to oczywiście życzę kolegom i koleżankom powodzenia. ;)
Nie pojmuję strachu przed podstawową matmą. Próbne matury były proste: zadania otwarte to kpina dla średnio "kumatego" ucznia. Granica 30% to rozwiązanie kilku zamkniętych zadanek, równania i nierówności kwadratowej. Myślę że media trochę przesadzają z tą porażką matmy na maturze - będzie dobrze. Wszystkim tym, którzy jutro zaczynają mękę tak jak ja życzę jak najlepszych wyników. Tymczasem biorę się za fizykę i prezentację na ustny polski.
Matura....ludu kiedy to było ';))
Co do przygotowania - właśnie zaczynam przerabiać lektury z polskiego. :mrgreen:
Tak jak ja :D właśnie jestem przy epopei narodowej ;)
kuba_rsx
03-05-2010, 20:09
Matura.... hehe pamiętam jaką spinę miałem a okazało się pikuś :D
Na ustnego polaka prezentację napisałem i wykułem w jedno popołudnie na dzień przed hah - to były czasy :D
Grunt to zostawić nerwy w domu bo nie ma się czego bać - jest lajcik tak że powodzenia dla wszystkich maturzystów. I nie uczcie się na ostatnią chwilę bo nie ma co. Lepiej wyluzować i dobrze się wyspać ;)
Spokojnie Panie i Panowie. Ja zdaję polski podstawę, ang, mat, geo rozszerzone. Na polski idę "byle zdać" czyli jak na próbnej 70% wystarczy, lektur nie przerabiam, tam wystarczy tylko myśleć, myśleć i kojarzyć fakty. Na matmie podstawę zdać to raczej nie problem, gorzej zdać rozszerzenie na powyżej 70%, angielski raczej łatwy. Geografia najłatwiejsza i przez to ją najbardziej lekceważę niestety.
Maciek R
03-05-2010, 20:34
Co do prezentacji z polskiego - jeszcze nie zacząłem pisać, bo wychodzę z założenia, że jeszcze dużo czasu i mógłbym zapomnieć do momentu kiedy miałbym ją "wygłosić". :D
wszystko zależy od Waszych planów - polibuda - można ją olać i mieć z każdego przedmiotu około 50-70%,
ale jak zależy Wam np. na medycznej - trzeba było wcześniej o tym pomyśleć i wykuć na 95% z każdego.
W każdym razie (można mówić/pisać w każdym bądź razie??) na stres już za późno, teraz tylko pokażcie, co olaliście sobie, a na czym Wam tak na prawdę zależało :)
Szczególnie z wszelkich (...) techników
To teraz, aż tak słabo stoi poziom matmy w technikum?
Maturę pisałem lat temu 12, właśnie po technikum i o ile z polskim byliśmy ostro w tył, to z matmy przerobiliśmy cały materiał w cztery lata i w piątej klasie była tylko powtórka. Nie mieliśmy co prawda całek w programie, to miał tylko rozszerzony profil ogólniaka, ale za to były liczby zespolone na... elektrotechnice i to chyba już w pierwszej klasie technikum. Dzięki temu algebrę na polibudzie zaliczyłem właściwie z biegu, gdzie liczby zespolone często sprawiały problemy ludkom z mat-fizów.
Nawet do tych zadań nie zajrzałeś :D
Ale zajrzałem do lat poprzednich, bodajże Wyborcza co roku publikuje:) Do tegorocznych też chętnie zajrzę.
można mówić/pisać w [I]każdym bądź razie?
W wolnym kraju wszystko można. Ale forma 'w każdym bądź razie' nie jest poprawna. Klik (http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=624)
Pozdrawiam
To teraz, aż tak słabo stoi poziom matmy w technikum?
oprócz techników elektronicznych są jeszcze inne, np. hotelarskie, rolnicze (who the fuck is technik hotelarz? boy hotelowy? recepcjonista?) W moim miasteczku jest takie jedno technikum, gdzie egzamin zawodowy, w którymś z lat ubiegłych zdały, jak wieść głosi, dwie osoby. Większość nawet nie przystąpiła, uznając, że nie mają szans. To po co te technika? Z maturą z matmy bedzie lepiej?
Albo... licea profilowane...
Tak się składa, że pracowałem z maturzystami. Wielu z nich... no nie wiem, nie chce nikogo obrazac. Zrozumienie prostego zdania logicznego nie dla każdego jest wykonalne.
Powodzenia Wszystkim zdającym !!
Trzymam kciuki!
Połamania sprzetu do pisania i zero nerwów!!
Bognik w środę z Imago wcinamy mandarynki :-)
rychu_cmg
04-05-2010, 11:39
Braszka wrócił z matury na polskim były tematy ze "Świętoszka" i "Zdążyć przed panem Bogiem". O szczegóły nie pytałem
Bognik też wróciła i mówi że łatwo poszło :-)
Jestem po - łatwe było :D
No to połamania długopisów.
Matura z perspektywy czasu to pryszcz. Na studiach znacznie większych matur w sesji pisało się kilka. Czasami kilka jednego dnia.
Ale jako pierwszy tak poważny egzamin to trema jest. Natomiast nie rozumiem tego szumu w związku z matmą.
Sam sobie ją wybrałem i uważam, że to był najłatwiejszy egzamin. Najszybciej napisany i sprawdzony. I wcale orłem w matmie nie byłem. Nikt też nam nie pomagał na egzaminie, bo mieliśmy pewien konflikt z naszą nauczycielką od matmy. Pamiętam że chciała wystawić na świadectwach maturalnych kilka 3 i reszta miernych. Oczywiście ja też się na mierną łapałem. No ale przyciśnięta przez dyrekcję szkoły podniosła oceny o 1. Natomiast średnia z egzaminu wyszła coś pod 5.0 :) I o ile pamiętam jeżeli napisało się na 5 to chyba było się zwolnionym z ustnego, bo nie przypominam sobie żebym coś takiego zdawał :)
Więc nie taki diabeł straszny.
Powodzenia tak czy owak. :)
To się cieszę. :)
Koktajl bananowy w nagrodę sobie wypij. ;)
A jutro z Asahi będziemy pękać z przejedzenia mandarynkami, więc możesz być spokojna - dasz radę, bo kto jeśli nie ty. :mrgreen:
Matura z perspektywy czasu to pryszcz. Na studiach znacznie większych matur w sesji pisało się kilka. Czasami kilka jednego dnia.
Ja maturę pisałem 2 lata temu, jestem na drugim roku studiów i nie uważam, że matura to pryszcz;) Nie twierdze, że studia są łatwe, ale taki stres jak na maturze przeżyłem tylko raz podczas mojej kariery studenckiej:)
Maciek R
04-05-2010, 15:35
Podstawa była łatwa, rozszerzenie napisałem w godzinę, ale czuję, że tak dobrze mi nie poszło.. :D
Łatwo było, zobaczymy jutro.
Melduję wykonanie zadania: Matura z matematyki na poziomie podstawowym to przeszłość, aczkolwiek przeszłość prosta i przyjemna.
Zadania dali takie że chyba nie będzie osoby, która nie zda.
ja obstawiam odsiew z matmy 30 do 50 %
i na to licze!
kuba_rsx
05-05-2010, 12:15
Aż tak źle?
nie było źle :) abcd light
Maciek R
05-05-2010, 12:42
Zamknięte proste, na otwartych parę razy się potknąłem niestety.
Liczę na jakieś ~70% - liczyłem niestety na więcej.
Mimo wszystko - trudniejsza niż próbne, które pisałem.
Nie mniej, wątpię, żeby ktoś nie zdał. ;)
widziałem arkusz. Nie zda nie wiecej niz 10-15 %
;)
Maciek R
05-05-2010, 13:53
Sprawdziłem sobie wyniki z odpowiedziami w necie. Mieszczę się w przedziale 76-78%, bo nie pamiętam, jakiej odpowiedzi udzieliłem na jedno z pytań.
Całkiem nieźle mi poszło.
A jak reszta? Czemu się nie chwalicie? Bognik? :D
Bardzo proste te podstawy dali, zarówno z polskiego jak i z matematyki - spodziewałem się czegoś gorszego. Liczę na 70% polski, 90% matma. Za to rozszerzenie z polskiego było moim zdaniem dość odjechane, szczególnie temat nr 2. Nie wiem czy chociaż 50% dostanę... W mojej szkole nikt go chyba nie wybrał :) Jutro jeszcze angielski (pikuś), potem rozszerzenie z angla (też banalny), w piątek rozszerzony wos (i tu już tak łatwo nie jest) i można zacząć cieszyć się wakacjami :)
Zdaje ktoś wos rozszerzony? :)
Powodzenia wszystkim :D
Matma to według mnie powinna być przedmiotem wybieranym dodatkowo, podstawy mamy, jak ktoś chce mieć wiecej punktów i dostać się na uczelnię techniczną to może pisać. Ja pisałem matmę (dawno temu) i był dla mnie to bardzo duży stres.
Imago mandarynki zjedzone, czekamy na wyniki Bognik :-)
Oby tylko chemia nie była nigdy obowiązkowa. :)
Imago mandarynki zjedzone, czekamy na wyniki Bognik :-)
Trzymam kciuki :)
Właśnie wróciłem z rozszerzonej matmy- przystępna.
Jedno zadanie z prawdopodobieństwa spowodowało że rozpatrzyłem 216 przypadków (i tak się chyba pomyliłem), ale pozostałe zadania to w mojej klasie raczej poziom podstawowy.
Edit: po weryfikacji odpowiedzi na podstawie wychodzi jakieś 94-100% - zostawiam margines na zadanie z dowodem.
Matma podstawa raczej łatwa, myślę, że 80-90% będzie. Rozszerzenie jak dla mnie trudne i myślę, ze koło 40% będzie.
zadania z matmy łatwizna - totalna łatwizna, CKE chyba za bardzo się obawiała poziomu po próbnych i dała takie a nie inne zadania, pewnie za rok będą trudniejsze :)
cieszę się bardzo, że matma jest w końcu obowiązkowa na maturze, bo poziom wiedzy w tej dziedzinie wśród młodszego pokolenia musi się podnieść
wiele uczniów szkół średnich, a czasami nawet studentów którym od czasu do czasu pomagam z matmą nie wie jak rozwiązać proste równanie kwadratowe, nie pamięta tw. Pitagorasa (słyszeli ale nie pamiętają wzoru, a jak już pamiętają to nie wiedzą który bok w trójkącie jest który), dodawanie ułamków to już poważny problem, a geometria - przemilczę, a gdzie tw. sinusów, logarytmy, jedynka trygonometryczna, tw. Talesa, nierówności, układy równań, prawdopodobieństwo, itp. itd.
ja rozumiem że np. Kasia chce być polonistką i jej matma jest do tego nie potrzebna, ale matma przyda jej się w życiu, matma wyrabia logiczne myślenie, z którym niektórzy mają problemy, Ania chce być archeologiem i matma wbrew pozorom też jest potrzebna, Piotrek który chce studiować geografię również musi mieć opanowaną matematykę, wymieniać można bez końca, z matmą mamy do czynienia na każdym kroku
a w końcu Matura do czegoś zobowiązuje, Matura przez wielkie M
Ja jestem jak najbardziej za matmą na maturze, bo tak jak piszesz, poziom wiedzy wśród moich rówieśników jest żenujący. Nie mówię, że ja jestem jakiś wybitny - będę miał ok. 65%, ale mi potrzeba ją tylko odbębnić, więc specjalnie się nie przykładałem do nauki.
Nie chodzi o to, żeby całe społeczeństwo pamiętało jaki jest wzór na deltę, bo takie rzeczy wylatują z głowy szybko, ale logiczne myślenie pozostaje. Zwłaszcza, że wszystkie wzory są w tablicach i trzeba je tylko zastosować.
Angielski podstawowy łatwy. o 10 wyszedłem z sali. Teraz przerwa i od 14 dalsze działania na rozszerzeniu, zobaczymy co będzie :)
jasne cieszcie się że było łatwo - przyjda wyniki i będzie zdziwienie :-)
( nikomu nie życzę źle ale taki hurra optymizm i twierdzenie że było łatwo mogą być mylace)
Bognik jak było? Wiem że na języku można się wyłożyć na niby prostych i łatwych rzeczach..
EDIT: Już wiem :-)
jasne cieszcie się że było łatwo - przyjda wyniki i będzie zdziwienie :-)
( nikomu nie życzę źle ale taki hurra optymizm i twierdzenie że było łatwo mogą być mylace)
Taa, po egzaminach gimnazjalnych jak tylko wszedłem do domu: "I jak było, trudne, bardzo trudne? Jak Ci poszło?" itp., a odpowiedź "zobaczymy" nie była satysfakcjonująca. ;) Ja też unikam oceniania sprawdzianów i egzaminów przed wynikami. Są małe wyjątki, ale to inna historia.
Przecież dzwoniłeś i wiesz ;) Jak dokładnie poszło to się okaże. Możecie twierdzić, że macie 90% ale rzeczywistość nie zawsze jest taka kolorowa więc ja nie będę zapeszać.
W serwisie radiowym podawali że maturzyści narzekali na język angielski..
Imago, w oczekiwaniu na wyniki może zamówimy Tira mandarynek? :-)
I bananów a do tego cysternę mleka - zrobimy koktajl mandarynkowo bananowy ;)
Do tego karaoke z piosenkami z High School Musical i jedziemy z dżamprezą ;)
co z tego, że "śpiewam" tak, jakby mi słoń na struny głosowe nadepnął ;) liczy się zabawa :cool:
myślę, że zdasz śpiewająco ;)
:D
KaleidoStar
06-05-2010, 15:01
ja mogę pośpiewać, ale jakiś inny repertuar. Szanty np.
Maturę zdawałam jakiś już czas temu i nigdy nie dołączę do tych, którzy mówią, że nie ma sensu uczyć się na ostatnią chwilę. Ja uczyłam się dwa dni przed (biologia) i dzięki temu zdalam (wcześniej yy...no było tyyyyleee rzeczy do zrobienia...)
A co do przewidywania wyników.. Raz się na tym przejechałam. Na próbnej z polskiego. Napisałam długą pracę, bardzo bylam z niej zadowolona, wręcz samo mi się pisało. Cóż.. byloby super.. tylko że (znamy to z forum) w pewnym momencie zrobiłąm takiego off topa.. i poooszłam! Cala praca nie na temat wyszla :D Dostałam pałę. Profesor prawie płakał, bo bylam jedną z najlepszych uczennic na Jego fakultecie. No ale honor ocaliłam i maturę napisałam na tyle dobrze, że byłam zwolniona z ustnej :)
Ja na ostatnią chwilę przerobiłam chyba cały zakres materiału z gramatyki języka niemieckiego ;) (edit: dopiszę tylko że uczyłam się systematycznie ale w liceum to trochę kujon byłam, więc przed maturą stwierdziłam, że nic nie umiem :twisted:)
Z ustnych zwolniona nie byłam ale poszło mi dobrze :)
No dobrze Ań - ty śpiewasz szanty a ja fałszuję HSM (ewentualnie w wersji "the end of n***n polska musicaaaal") ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.