PDA

Zobacz pełną wersję : Prześwietlenia dyskwalifikują zdjęcie?



photez
02-05-2010, 12:18
Ostatnio pytam różnych ludzi co sądzą o prześwietleniach na zdjęciach - czy od razu rzucają się w oczy, czy dyskwalifikują zdjęcie, czy osoba nie znająca się na fotografii w ogóle zwraca na nie uwagę. Przeglądnijcie kilka zdjęć z tej galerii Matta Adcocka:
http://delsolphotography.com/blog/post-610/31910-Josh-Lara-Belize-island-wedding-Photos-by-Matt-Adcock-Sol-Tamargo

Jest tam dużo prześwietleń, punktowych albo takich na pół zdjęcia - czy przez to foty są złe?

To samo u drugiego fotografa ślubnego:
http://www.edpingolphotography.com/2010/05/casa-real-at-ruby-hill-winery.html

Na forum jest tendencja do wychwytywania najmniejszych nawet przepałów i krytykowania przez to zdjęcia. Co sądzicie na ten temat?

Kordian d70
02-05-2010, 12:53
moim skromnym zdaniem jesli taki "przepal" jest pod "kontrola" czyli nie psuje jakos drastycznie odbioru calosci i motyw przewodni nie jest przeswietlony to mysle, ze jest jak najbardziej do przyjecia.

Sam czesto tak robie i zdjecia sa calkiem mile w odbiorze

Lucid
02-05-2010, 13:31
nieraz przepał na postaciach jako kontra jeszcze ujdzie ale jak walniesz komuś palnikiem prosto w fejsa to takie coś od razu do kasacji...

velaskez
02-05-2010, 13:48
Wg mnie nie dyskwalifikują, dopóki nie niszczą głównego tematu. Akurat przepalenia na plenerze pokazanym przez Ciebie są, ale zdjęcia się bronią. Plaża, słońce ostro daje po oczach, jeszcze się napatoczył koleś w czarnym ubraniu. Mnie one nie przeszkadzają.
Poza tym, jeśli się jest zajebistym fotografem, to można łamać wszelkie ustalone zasady, tworzyć nowe i nikt się nie przyczepi, bo wiedzą, że taki był Twój pierwotny zamysł. Zrobiłeś to specjalnie, tak ma być. Natomiast jeśli nie jesteś zajebistym/odjechanym/znanym fotografem, którego wszyscy szanują za jego prace, to raczej trzeba się trzymać wyznaczonych konwencji.

karolt
03-05-2010, 08:29
To samo można pisać o każdym innym "mankamencie" zdjęcia. Jedno zdjęcie zniszczy, innemu nie zaszkodzi, a jeszcze innemu doda klimatu. Także jeśli dotyczy głównego motywu.

teh_14m3
04-05-2010, 00:14
dziwne że jeszcze nikt o hi-key nie napisał... poczytaj to wiele ci to wyjaśni (tylko odpuść sobie Wikipedię bo niemiłosierne bzdury tam wypisują)

bradley
04-05-2010, 02:39
W dużym skrócie to jest tak. Jak jesteś "mało znany" wrzucisz fotkę na jakieś forum, czy galerię i jakiś dupek, który ma niewielkie pojęcie o fotografii będzie chciał se coś mądrego napisać, a nic sensownego na temat twojego zdjęcia wymyślić nie może, to napisze, że przepalone, bo już o tym gdzieś czytał. Ale jak masz "nazwisko", to taki "matołek" się nie wychyli, bo pomyśli, że to "środek artystycznego wyrazy". Może trochę przejaskrawiam, ale mniej wi ecej tak to działa :-)

Władca Pixeli
04-05-2010, 05:45
W dużym skrócie to jest tak. Jak jesteś "mało znany" wrzucisz fotkę na jakieś forum, czy galerię i jakiś dupek, który ma niewielkie pojęcie o fotografii będzie chciał se coś mądrego napisać, a nic sensownego na temat twojego zdjęcia wymyślić nie może, to napisze, że przepalone, bo już o tym gdzieś czytał. Ale jak masz "nazwisko", to taki "matołek" się nie wychyli, bo pomyśli, że to "środek artystycznego wyrazy". Może trochę przejaskrawiam, ale mniej wi ecej tak to działa :-)
Bo jest ogromna różnica między nieświadomym a świadomym przepaleniem :mrgreen:

artko
04-05-2010, 08:42
Ano jest różnica. Na tych zdjęciach (zwłaszcza w drugim przypadku), że pan fotograf panuje nad światłem (kilka zdjęć jest b.ładnie doświetlonych błyskiem ) a zdjęcia w stylu hi-key są robione z głową i oddają nastrój chwili . W pierwszym linku podoba mi się te 'prześwietlanie" bo dzięki niemu doskonale oddane są warunki jakie panują na takiej tropikalnej plaży - a chyba w foto ślubnym przede wszystkim o to chodzi , żeby po obejrzeniu zdjęć czuć było nastrój panujący w momentach utrwalonych na zdjęciach . Obu panom się to doskonale udaje i to jest ważne a nie technikalia wg. mnie, żaden klient oglądając takie zdjęcia nie będzie zwracał uwagi na wypalone tło właśnie dlatego, że zdjęcia podlinkowane to po prostu kawał dobrej fotograficznej roboty zrobiony ze smakiem i z głową .

photez
04-05-2010, 09:29
Dzięki za opinie, już myślałem że to ze mną jest coś nie tak i podobają mi się 'wyjarane' zdjęcia ;)
Odnośnie hi-key to doskonale wiem co to jest, nurtowała mnie jednak sprawa przepaleń w tak istotnych miejscach jak sukienka panny młodej czy nawet ona sama. Na nikoniarzach to by nie przeszło ;> Mam nadzieję, że więcej osób zauważy ten wątek i trochę inaczej spojrzy na kwestię magicznych wartości 255,255,255.

A odnośnie linków w 1 poście, polecam przejrzeć inne galerie. Jak już kiedyś będę brał ślub to sam chciałbym mieć taką dokumentację, choćby i 90% była prześwietlona ;]