PDA

Zobacz pełną wersję : Własna gazeta pozwoliła ukraść zdjęcia.



wosik
02-05-2010, 09:29
Ciężko było mi wymyślić sensowny temat i to opisać ale do rzeczy. Pracuję w regionalnej gazecie w swoim mieście na zasadzie umowa o dzieło, wszystko pięknie oprócz jak zwykle zarobków no ale to nie o tym. Gazeta moja zrobiła jakiś artykuł o firmie "Fielmann" chodzi bardziej o taką promocję jakby, artykuł jako reklama sklepu w galerii jurajskiej może tak. Potrzebowali zdjęć do artykułu, okularów na sezon wiosenny i miałem iść zrobić. Poszedłem zrobiłem, obrobiłem gitara. Zachodzę do redakcji biorę gazetę otwieram patrze o są okularki fajne wyszły...szkoda tylko, że zamiast pod zdjęciem podpisać moim imieniem i nazwiskiem jako autora jak jest to zawsze robione, podpisane zostało w rogu zdjęcia logiem firmy. Nie zgodziłem się na przekazanie zdjęć firmie ani podpis jako ich, nie dostałem dodatkowego wynagrodzenia za przekazanie zdjęcia. Po prostu robiłem zdjęcia dla swojej gazety do artykułu jak to zwykle bywa.

Młody jestem mało wiem dlatego proszę Was o radę co teraz z tym zrobić.

Z tego co wyciągnąłem od dziennikarzy tam piszących redaktor naczelna dostała taką informację od tejże firmy, że zdjęcia mają zostać opatrzone logo. W tym wypadku nie broniła ona mojego zdania jako autora fotografii i prawnego ich właściciela tylko osobie która składa gazetę kazała nanieść logo. Nie zostałem zapytany o zgodę i zostało to zrobione bez mojej wiedzy, za plecami.

Co teraz z tym zrobić, nie mogę tak zostawić tej sprawy. Zdjęcia szałowe nie są ale jeśli im się bardzo podobają to powinni zapłacić za ich wykorzystywanie w celach publicznych. Co zrobić? Dodam tylko, że podczas wykonywania tego zlecenia nie było mowy o tym, że zdjęcia przechodzą na ich własność, być może został sformułowany taki zapis ja jednakże nie zostałem poinformowany.

Proszę o pomoc co powinienem zrobić.

conik
02-05-2010, 12:19
jesli:
-nie masz etatu w gazecie (umowa o prace)
-nie istnieje umowa z przekazaniem praw firmie

poszukaj prawnika bo jesli firma ma 17 oddzialow w polsce to jak sadze stac ja na zaplacenie nie tylko za zdjecia

wosik
02-05-2010, 12:37
- nie mam etatu w gazecie
- nie wiem czy istnieje taka umowa ja takiej na pewno nie podpisałem a w umowie o dzieło nie jest zapisane, że zdjęcia które wykonuję przechodzą na własność gazety i może z nimi robić co chce, są moje a prawa autorskie są niezbywalne

są w stanie zapłacić racja, tylko jakie są szanse na wygranie z tak dużą firmą? mam wrażenie, że znikome :(

karolt
03-05-2010, 08:30
Dlaczego znikome? Sprawa wydaje się ewidentna. Wielkość firmy może nie mieć znaczenia.

conik
03-05-2010, 09:23
oczywiscie czy duzy czy maly zlodziej nie ma znaczenia...nazywajmy rzeczy po imieniu...ktos (gazeta lub firma ktorej produkt widnieje na zdjeciach) bez pozwolenia autora rozporzadza jego mieniem....a wiec przywlaszczyl lub ukradl zdjecia bez stosownego pozwolenia czy licencji na uzytkowanie....sam sie za to nie bierz tylko wynajmij prawnika i tyle w temacie

Tok'Ra
03-05-2010, 13:00
Młody jestem mało wiem dlatego proszę Was o radę co teraz z tym zrobić.
Proszę o pomoc co powinienem zrobić.

Sprawdź relację firmy z redaktor naczelną - i z nią negocjuj o premię uznaniową za to zdjęcie. Jej może zależeć na reklamie w gazecie - i jak zobaczy, że ma fotoreportera, co sprawia tylko kłopoty i psuje relacje z klientem - stracisz przyszłe zlecenia. Ale jak chcesz założyć sobie łyżwy - to wystaw firmie fakturę proforma z terminem płatności za zdjęcie. Jak przekroczą termin - wyślij poleconym wezwanie do zapłaty. Jak zignorują - idź do prawnika...
Moim zdaniem - nie warto.

Paweł M
03-05-2010, 21:41
Idź do naczelnej i pogadaj, że Twoje zdjęcie nie zostało podpisane Twoim nazwiskiem zgodnie z umową, więc należy ci się wynagrodzenie za zdjęcie nez podpisu czyli np. x3 albo może spotkacie się w sądzie

Kalmar
04-05-2010, 08:55
Sprawdź relację firmy z redaktor naczelną - i z nią negocjuj o premię uznaniową za to zdjęcie. Jej może zależeć na reklamie w gazecie - i jak zobaczy, że ma fotoreportera, co sprawia tylko kłopoty i psuje relacje z klientem - stracisz przyszłe zlecenia. Ale jak chcesz założyć sobie łyżwy - to wystaw firmie fakturę proforma z terminem płatności za zdjęcie. Jak przekroczą termin - wyślij poleconym wezwanie do zapłaty. Jak zignorują - idź do prawnika...
Moim zdaniem - nie warto.

Co to za rady, dajesz się dymać by pozwolono Ci latać z aparatem fotograficznym. Następnym razem puknij się zanim coś bedziesz doradzał.
Wosik idż do prawnika i walcz o swoje i olewaj powyższe rady.

wosik
04-05-2010, 21:04
otóż gadałem z naczelną w swojej redakcji odpowiedź padła taka, że oni po prostu chcieli zaznaczyć na zdjęciu, że to są ich okulary a nie nikogo innego, bez sensowne wytłumaczenie ale cóż dodała także, że był to artykuł reklamowy, nie podpisany został także człowiek który go napisał bo ponoć "tak się u nich nie robi" cóż... pragnę dodać także, że własna szefowa stwierdziła, że w przypadku takich artykułów reklamowych za które biorą grubą kasę bardziej interesuje ją interes klienta a nie pracownika. Niestety taka ciulowa gazeta co poradzić u nas w mieście to albo Wyborcza albo ta gazeta nic więcej, jak kumplowi też fotoreporterowi policja skonfiskowała aparat to także szefowa palcem nie kiwnęła. Co najlepsze, wszyscy dziennikarze mnie poparli w mojej redakcji ale przy naczelnej nikt się nie opowiedział, myślę, że tyle w temacie dzięki za wszystkie porady na pewno przydadzą się nie tylko mi także innym których spotka podobny problem. Pozdrawiam

burz
06-05-2010, 22:52
Jak zrozumiałem, robiłeś zdjęcia na zlecenie dla gazety, oni je opublikowali i zapłacili według zwykłych stawek?
Ty masz pretensję, że zapłacili za mało, bo wykorzystano je w tekście reklamowym, a na dodatek nie podpisano nazwiskiem autora. Szefowa tłumaczy, że materiały reklamowe (teksty czy zdjęcia) nie są podpisywane, bo taki zwyczaj.

Jeśli tak, to awanturą nic nie wskórasz, a w przyszłości nie dostaniesz zlecenia. Rada jest taka: dowiaduj się PRZED robotą, czy robisz foty do tekstu, czy do reklamy - i jeśli do reklamy, to negocjuj większe stawki. A jeżeli nie godzisz się na to, by w reklamach były zdjęcia bez nazwiska, nie wykonuj zleceń reklamowych dla tej gazety. Tyle.

mazon
07-05-2010, 08:03
Przeczytaj dokładnie umowę - jeśli masz problem ze zrozumieniem to zeskanuj i zamieść to na forum (oczywiście wymaż swoje dane i dane twojej gazety) - musimy wiedzieć o czym rozmawiamy.
Pamiętaj o tym, że prawdopodobnie posiadasz swoje pliki źródłowe jeśli ich nie posiadasz to d...... mokra.
Pamiętaj też o tym, że pracując na umowę zlecenie powinieneś takową umowę dostawać za każdym razem gdy dostajesz zlecenie, jeśli w umowie masz zapisane że powinieneś być dyspozycyjny i gotowy na każde zlecenie to taka umowa powinna kwalifikować się nie jako zlecenie tylko jako etat z nienormowanymi godzinami pracy.
Wszyscy moi znajomi którzy próbowali takiej pracy w gazecie kariery nie zrobili, a niektórzy tak zrazili się do tej pracy, że nawet fotografię odstawili na boczny tor.