Zobacz pełną wersję : Pilne! Kraków - warsztat samochodowy...
stachu321
01-05-2010, 22:33
Kochani, nieciekawa sprawa. Nawalił mi w samochodzie alternator będąc na wczasach w Krakowie. Jest weekend majowy, ciężko o mechanika z częściami zamiennymi.
Mam w związku z tym prośbę, ogromną prośbę do osób z Krakowa. Znacie jakieś miejsca, gdzie zrobią mi od ręki samochód w niedzielę? Jestem na widelcu, bo na 3 maja muszę być w Poznaniu.
Z góry dzięki za pomoc i wszelkie rady.
andrstac
02-05-2010, 09:25
Zaloguj się na autokacik.pl, i napisz posta w podforum grupy małopolskiej - na pewno ktoś pomoże
jacek.gold
02-05-2010, 09:47
obok centrum handl. "zakopianka" jest spory warsztat ze sklepem czynny chyba w niedzielę
Kraków (http://www.feuvert.pl/kontakt/nasze-oddzialy.html?oi=62)
Sklep motoryzacyjny i warsztat samochodowy
ul. Zakopiańska 62 (na parkingu CH Zakopianka)
tel. (012) 290 85 16/17, 604 644 618
fax (012) 290 85 15
Godziny otwarcia:
Pon.-Sob. 800-2100, Niedziela 1000-1800
co się dokładnie stało z alternatorem?
stachu321
02-05-2010, 10:41
Dzięki wielkie za informacje. Zaraz będę działał.
Podejrzewam, że nawalił regulator alternatora.
a jakie są objawy? jaka fura? sprawdzałeś pasek klinowy, klemy?
stachu321
02-05-2010, 10:52
a jakie są objawy? jaka fura? sprawdzałeś pasek klinowy, klemy?
Renault Laguna, '97 rocznik. Objawy co najmniej dziwne, alternator niby doprowadza prąd do czasu... po pół - godzinie jazdy, po czym pojawia się kontrolka akumulatora, przygasa panel, odpadają po kolei absy, światła. Po podładowaniu akumulatora jest wszystko ok na kolejne 0,5-1 godzinę i znów to samo. Tak to wygląda, jakby alternator podawał prąd, ale do czasu, jakby coś go blokowało. Pasek z tego co oglądałem jest ok, klemy wykręcane, przeczyszczane - bez zmian.
to wygląda na pękniętą obudowę alternatora - po rozgrzaniu rozszerza się i prąd ucieka a po ostygnięciu wraca do normy. miałem taki przypadek w Yarisie. Jak masz możliwość to sprawdź zwykłym miernikiem jakie napięcie masz na aku na wolnych obr i przy przegazówce
stachu321
02-05-2010, 11:07
Będę sprawdzał. Dzięki.
Boryszuk
02-05-2010, 11:36
a mi to wygląda na kompletny brak ładowania-na pół godziny wystarczy prądu z akumulatora.
Zmierz napięcie na klemach zarówno na pracującym silniku (na wolnych obrotach i na lekko podwyższonych-ok 1200-1300rpm)jak i na wyłączonym
jeżeli przez pół godziny kontrolka akumulatora się nie wyświetla, to znaczy, że alternator w tym czasie ładuje.
Kiedyś miałem podobny przypadek.
Wróciłem wieczorem, odstawiłem autko bez żadnych dziwnych objawów. Rano odpaliłem z lekkimi oporami, pojeździłem troszkę po mieście - objawy podobne jak u Ciebie. Wymieniłem akumulator gdyż ten miał już parę lat.
Wyjazd na kilka godzin na miasto i znowu. Zatargałem go do warsztatu i ...
meches stwierdził:
akumulator O.K.
alternator O.K.
wszystko niby O.K. a jednak - plecionka masy silnika była zerwana, poprostu gdzies tam sobie przegniła.
Może to "TO"
krzysztof jot
02-05-2010, 13:51
jeżeli przez pół godziny kontrolka akumulatora się nie wyświetla, to znaczy, że alternator w tym czasie ładuje.
niekoniecznie, obstawiam ze to na 99 % regulator, a lampka może i "świecić" tylko bardzo słabo, niewidocznie w dziennym świetle, albo i nie - elektronika zwłaszcza w tych rocznikach laguny to katastrofa - tam żyje ona własnym życiem, i nie podlega żadnym prawą fizyki i elektryki :). Pada podnośnik szyb, i... siada klima - takie układy scalone :)
Nie powinno być najmniejszego problemu z naprawą, tyle że musi być auto-elektryk mający trochę uskładanych różnych "drobiazgów" w szufladzie.
PS.
właśnie - albo kable, i to niekoniecznie przy klemach ino właśnie "z tej drugiej strony" - tak czy owak, drobiazg - ale dla elektryka.
Norauto jest otwarte w niedzielę. Nie wiem czy dziś też, ale można zadzwonić/podjechać.
tel. 012 627 65 50
Ul. Bora Komorowskiego, tuż obok REALa (CH Krokus)
http://www.norauto.pl/centra_w_polsce_adresy.php?id_centrum=720
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.