Zobacz pełną wersję : Portret - wybór z niczego ?
Fortaigne
30-04-2010, 14:30
Hej
Mam takie pytanko do bardziej doświadczonych kolegów. Nie posiadam żadnego obiektywu typowo portretowego. Obecnie jedyna szklarnia jaką dysponuję to N35 1.8 i N70-300VR. Tak się złożyło, że będę musiał wykonać kilkanaście portretów w plenerze. Czy któryś z tych obiektywów jest lepszy w tej dziedzinie ? Stałka wiadomo ma lepsze światło oraz pewnie fajniej rozmyje tło, ale ogniskowa jest bardzo krótka. Podchodząc za blisko danego modela pojawią się przerysowania ? Czy nie poprawniej byłoby użyć 70-300 na ogniskowej 85-105 ? Tam z kolei gorsze światło i bokeh. Zdjęcia będą robione na powietrzu zatem będzie dość jasno. Reasumując - Którym z obiektywów powinienem się posłużyć według Was ? Niestety zrobienie przykładowych portretów obydwoma i porównanie nic mi nie da, gdyż nie mam pojęcia w dziedzinie portretu, nie będę w stanie wyłowić błędów, przerysowań itp. Zdjęcia będą tylko dla tej jednej osoby portretowanej, jednak chciałbym aby nie było na nich ewidentnych błędów spowodowanych między innymi użytą ogniskową.
Dzięki z góry za porady i opinie co do tych 2 szkieł (nieportretowych) w portrecie.
skuter41
30-04-2010, 14:53
Jak najbardziej z tych dwóch szkieł do portretu przeznacz N35 Jestem co prawda amatorem, ale coś tam już mogę powiedzieć, gdyż kiedyś pstrykałem 17-70 i portrety były takie sobie. Teraz mam 35 i 85 które to szkiełka satysfakcjonują mnie w zupełności jeżeli chodzi o portrety.
Ale przede wszystkim powinieneś jak najwięcej pracować praktycznie nad doskonaleniem swojego warsztatu. Tylko w taki sposób, zdobędziesz jakąś wiedzę i doświadczenie. Nie licz, że ktoś podpowie jakie szkło zastosować, a Ty już zrobisz doskonałą prace. Na ciekawy portret musisz mieć wypracowaną swoją wizje. Fotografię najpierw układa się w głowie, potem za pomocą aparatu. Życzę wytrwałości i powodzenia.
Ta 35-tka to nie najlepsza ogniskowa do portretu. Nie podchodź za blisko, tylko potem zrób cropy, żeby nie było przerysowań.
Dla mnie 70-300 gdzieś po długiej stronie szkła. Tło troszkę dalej od osoby fotografowanej.
N35 może być troszkę za szeroki do portretu (35*1,5=52,5). A GO nie zależy tylko od przysłony.
Eee - ja bym wybrał 70-300 chyba. To zdjęcie zrobiłem właśnie nim:
http://onephoto.net/files/photos/595529.jpg
D200, 116mm, F4.8
Także nawet na upartego się da ;)
Edit:
http://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?album=3824&pos=22
to też z 70-300vr.
Fortaigne
30-04-2010, 17:00
Ale przede wszystkim powinieneś jak najwięcej pracować praktycznie nad doskonaleniem swojego warsztatu. Tylko w taki sposób, zdobędziesz jakąś wiedzę i doświadczenie. Nie licz, że ktoś podpowie jakie szkło zastosować, a Ty już zrobisz doskonałą prace.
Kumam. Ale to będzie pierwsza (i ostatnia) próba i to wymuszona. Nie jestem portrecistą i nigdy nie zgłębiałem tego tematu a tu nagle dzień wcześniej dowiaduję się że coś muszę wykonać. Więc właśnie zapytuję którym bardziej się posługiwać. Po podpowiedziach spróbuję samą twarz 35-tką a reszte 70-300. Oczywiście, że nie zrobię doskonałej pracy, baaa nawet poprawnej pewnie, ale zawsze to dobrze podpytać jak dane szkło wykorzystać w nagłej sytuacji.
Borboredo
30-04-2010, 20:01
wszystkim można zrobić portret, nawet ultra szerokim obiektywem ale z tego co posiadasz to VR niezle sie sprawuje w portrecie. Nie jest to może ideał i bokeh nie jest idealny ale można tym szkłem naprawdę poczatować. Bierz modelke czy tam modela w plener i trenuj.
Spośród tych dwóch szkieł wybrałbym raczej 70-300 do portretów. W plenerze nie powinno brakować Ci światła, a 35-ka jest za szeroka do ujęć ciaśniejszych niż cała postać. Półśrodkiem jest robienie zdjęć 35-ką z myślą o cropowaniu każdego zdjęcia, ale o tym trzeba myśleć już na etapie komponowania ujęcia. Zapinając 70-300 możesz od razu zobaczyć jak się prezentują poszczególne pomysły na zdjęcia. Wg mnie ten tele ma nienajgorszy bokeh, więc i do portretu może się nadać w razie konieczności...
.. Po podpowiedziach spróbuję samą twarz 35-tką a reszte 70-300. ..:shock: Chyba na odwrót ??? Robiąc 35 zmasakrujesz ludzi (w ciasnym portrecie). Portret to nie sama główka. Wiele osób mówi o portretach, a myśli o zdjęciach całej postaci, streetphoto itd. Tam 35 mm - OK. Do "główek" - nie.
Portrety nie muszą być koniecznie robione z użyciem małej GO. 70-300 jest jak najbardziej OK.
Istotne jest, gdzie będzie drugi plan. Jesli tło będzie daleko za postacią, to będziesz je miał rozmyte mimo używania przysłony 5,6.
35 na DX jest super do portretu do kadru amerykańskiego z tłem dość daleko z tyłu - bardzo ładnie rozmywa :)
70-300 też może się nadać, ale w przypadku portretu nigdy się nie polubiliśmy.
cała sylwetka 35, ciasny portret 70-300
Należy zwrócić uwage na to że duża ilość osób wykorzystuje szkiełka typu 80-200/2,8 do portretu ;-)
duża ilośc osób do portretu wykorzystuje 18-55 - całkiem sensowny argument, nie?
jak już bedziesz na miejscu poprzepinaj sobie szkła i zobacz co i jak ci pasuje. i bez przesady 35mm nie masakruje, nawet 12 nie masakruje, zależy jak używasz i co chcesz pokazać.
może argument że 50, 85, 135 mm to najbardziej klasyczne szkła do portretu i dwa ostatnie z nich mieszczą się w zakresie 80-200 bardziej do Ciebie przemawia ?
A może po prostu na sesji zrób kilka zdjęć 35-tką i kilka 70-300, nie ma jednej uniwersalnej ogniskowej do portretu.
Tak jak koledzy powiedzieli wcześniej - wszystko zależy od tego co chcesz zdjęciem przekazać - to jest najważniejsze.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.