PDA

Zobacz pełną wersję : Panowanie nad wbudowanym flashem



Eu07
30-04-2010, 00:06
To może teraz się tak skompromituję, ale jako początkujący chyba jeszcze mam prawo :D Nie radzę sobie z używaniem flesza wbudowanego (a czasem się jednak przydaje...) w D90. Wydaje mi się, że zasady które znam są niepełne albo w ogóle bez sensu. Jakby mi ktoś tak w skrócie wytłumaczył (instrukcję czytałem!) jak tym ustrojstwem operować żeby efekty były "jakieś"... Pytanie ogólnikowe ale dokładniej sprawa wyjdzie w trakcie.

Boghol
30-04-2010, 08:03
może napisz o jakie efekty Ci chodzi, bo wbudowaną lampą żadych specjalnych efektów nie zrobisz. Można sobie zmiękczyć światło zakłądająć kartkę papieru przed żarnikiem.

stock
30-04-2010, 09:13
dokłądnie - wbudowana poszaleć nie sposób - napisz dokładnie o jakie rzeczy Ci chodzi lub wrzuc jakies foty to wtedy łatwiej będzie cos podpowiedziec..

pukas
30-04-2010, 12:44
wbudowana lampa służy chyba tylko do sterowania błyskiem zewnętrzną, bo do robienia zdjęć z pewnością sie nie nadaje. Niestety jeśli planujesz robić zdjęcia doświetlane to czeka cię inwestycja w zewnętrzną lampę z możliwości ustawienia kierunku palnika ( to minimum ), tak abyś mógł wykorzystywać światło odbite a nie walić na wprost. Planując zakup takiej lampy musisz odpowiedzieć sobie na pytanie czy chcesz taką która będzie w pełni współpracowała z twoim D90 czy będziesz bawił sie na manualu. Nowe lampy SB 600-800-900 pracują z d90 i dają świetne efekty, o różnicach miedzy nimi dowiesz sie na forum i na stronie producenta. Niestety koszt takiej lampy jest wysoki i jeśli zdecydujesz się na wersje budżetową to pozostają ci jakieś zamienniki (opinie są różne ale generalnie na "nie") lub starsze SB 26-28. Ja używam właśnie SB-28 która pracuje tylko w pełnym manualu i jestem bardzo zadowolony (szczególnie z tego ze 1200pln zostaje w kieszeni), trzeba sobie trochę na początku poeksperymentować, poustawiać itd. ale dla mnie to tylko dodatkowa frajda, czasami tylko brakuje mi tego wspomagacza do AF z sb 800 ( nie wiem jak mają inne bo miałem do czynienia tylko z 800 ) . Pewnie gdybym trzaskał fotki komercyjnie to zakupił bym cos z full automatyką, a tak zaoszczędzona kasa może pójść na fajowe szkło (np. N50mm 1.4 :-D ). Generalnie używam tej lampy dopiero od roku ale jeszcze nigdy nie pożałowałem tej decyzji.

są jeszcze jakieś takie śmieszne dyfuzorki na wbudowane lampy, ale raczej nie polecam - kolega po zakupie takiego po pierwszych próbach schował go głęboko w szafie i zaczął odkładać na sabinke. Sam osobiście nigdy tego nie używałem bo po co powielać błędy innych ...

Eu07
30-04-2010, 14:28
Zasadniczo flesza wbudowanego używam awaryjnie, ale czasami jednak jest to niezbędne. I cały czas mam wrażenie że automatyka lampy swoje a światłomierz aparatu swoje... inaczej mówiąc nie słucha mnie :D

pukas
30-04-2010, 15:19
aha - podejrzewam że chodzi o przepał na pierwszym planie, blade twarze itd. tak sie dzieje gdy uruchamiasz lampe na wprost, najłatwiej użyć światła odbitego co w przypadku wbudowanej lampy jest niemal niemożliwe. Musiał byś chyba jakiegoś light guide zbudować żeby odbijać światło i kierować je odpowiednie miejsce. W wiekszości zewnętrznych lamp po prostu kręcisz palnikiem

Jest tu też ciekawy wątek o strobbingu, wyzwalaczach radiowych itd. fajna zabawa i efekty bardzo ciekawe.

Eu07
30-04-2010, 15:54
Ludzie z kompaktami jakoś nie mają takich problemów :D (żart oczywiście). Nie no, trzeba będzie zainwestować... ogólnie zły jestem na siebie bo nissin za 120 zł mi przeszedł koło nosa (di466, podobno "najlepsza z najgorszych")...

fushiro
30-04-2010, 16:48
Ludzie z kompaktami jakoś nie mają takich problemów :D (żart oczywiście)

No i na tym polega właśnie cała zabawa. Żaden zaawansowany aparat nie gwarantuje lepszych zdjęć. Kup jakąkolwiek najtańszą lampę, byleby miała odchylany palnik a sam zobaczysz że różnica jest ogromna. Już za 250zł można dostać flash pracujący w trybie automatyki.

Eu07
30-04-2010, 22:48
Ja nie narzekam żeby nie było :) i nie jestem z gatunku tych którzy twierdzą że aparat zrobi mi zdjęcie sam. Czekam na kolejnego okazyjnego nissina. Chociaż czym innym też nie pogardzę... ale tak bardzo okazyjnie, bo tego na alledrogo za 120 zł nie odżałuję więc muszę znaleźć coś podobnego. Ten model nowy to jednak zawsze ponad 350 zł...

karolt
03-05-2010, 08:53
Wbudowanym fleszem można podziałać, tylko trzeba pamiętać o jego ograniczeniach i albo ich unikać, albo się na nie godzić/umiejętnie wykorzystywać.
Przede wszystkim - mały zasięg, więc to raczej nie zadziała jako główne źródło światła.
Brak możliwości kierowania tym światłem i jego rozpraszania (chyba że użyjesz czegoś "domowego", np. kartki papieru itp.).
Za to całkiem całkiem się nadaje do doświetlania ciemnych rzeczy, przy foceniu pod słońce na przykład, a także przy mieszaniu światła zastanego z fleszem (np. tryb SLOW oraz dłuższe czasy naświetlania w trybie S).
Na pewno nie jest prawdą, że nie da się go używać do niczego więcej jak zdalnego wyzwalania dużych lamp. Czasem się przydaje.

Aha - zainteresuj się też funkcją REAR, to dość ważne przy fotografowaniu ruchu przy dłuższych czasach :-)