Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Dzwiganie całego sprzętu w plener



Anonymous
18-04-2005, 09:02
Witam Wszystkich. Mam pytanie jak rozwiązujecie problem dzwigania ciężkiej torby ze sprzętem fotograficznym podczas wyjścia w plener, podczas wycieczki, jazdy rowerem itp. Moja torba jest taka ciężka, poniewaz "targam ze sobą prawie wszystko" na wszelki wypadek gdyby było coś ciekawego do sfotografowania, jak wezme tylko część sprzętu to potem żałuję. Troche się tego uzbierało, ponieważ preferuję stałe szkła, a to jak wiadomo i objętościowo i wagowo nie jest to za wygodne. Stałki sa ciężkie bo ze szkła i stali + konwerter + filtry itp. i tego się nazbierało Myślałem o zamianie stałek na dwa zoomy np 28-90 i 80-200 miałbym wtedy mniej do dzwigania, ale za to jakość spadnie bo zoomy zazwyczaj są ciemniejsze (te jasne są drogie jak nie wiem co)albo to jest tylko moje przewrażliwienie. Nie robię zazwyczaj większych odbitek jak 18X21. Jak Wy rozwiązujecie taki dylemat? czy używacie na zewnątrz tylko zoomów? i nie dzwigacie zbędnych kilogramów? Czy tez jest inaczej? a teraz zaczyna się właśnie wychodzenie w plenerek bo zielonkawo się zaczyna robić. Prosze o Wasze opinie, doświadczenia, podzielcie się Waszymi doświadczeniami może i innym takie porady będą pomocne. Pozdrawiam Paweł

@nia
18-04-2005, 09:08
IMHO - nie warto rezygnować ze stałek...
ja po prostu zaczynam coraz częściej zastanawiać się gdzie idę i co mi będzie potrzebne... trudno, jak nie zrobię jakiejś foty dlatego, że nie wziełam konkretnego obiektywu - muszę się z tym pogodzić...
zazwyczaj wybieram max.3 szkła + sabina + filtry + gruszka... i wystarcza... jakbym miała nosić cały swój sprzęt to chyba po kilkugodzinnym plenerze ktoś musiałby mnie do domu zanieść bo sama nie dałabym już rady... a i tak to co biorę po jakimś czasie daje znać, że i tak nie mało waży... ;-)

ALF
18-04-2005, 09:21
hehe...podźwigał byś moje :D
rozwiązałem to tak:
opcja 1 - długi pieszy marsz - plecak + kabura na aparat
opcja 2 - podjazd autkiem i marsz do kilku km - torba
zawsze zabieram 2 body, syfraka, 4 szkła, lampę, kilkanascie filtrów, zestaw czyszczący, statyw lub monopod...i koniecznie flaszeczkę napoju :mrgreen:

Anonymous
18-04-2005, 10:52
OK, czyli też targacie wiele kg, zoomy sa wygodniejsze nie trzeba ciągle grzebać w plecaku i przepinać obiektywów które narażone sa wtedy na wypadnięcie z łapek, ale zoomy sa ździebko gorszej jakości dlatego chciałem rozpocząć polemike jak Niektórzy godzą te dylematy. @nia i Alf tachaja także kilka szkieł więc może z tych marzeń o zoomach zapomne i dalej będę targał ciężkie szkliska? A co inni na to?

ALF
18-04-2005, 10:55
hehe...do FG podpinam stałki, a do F70 zoomy...proste rozwiąznie...i tanie :D

Gamling
18-04-2005, 11:03
Zainwestuj w plecak, bedzie sie duuuuuuzo wygodnie nosilo wszystko. Ja tez zazwyczaj nosze ze soba sporo sprzetu.

Leon13th
18-04-2005, 11:08
Ja tam dźwigam równierz wiele kg,ja tam się przyzwyczaiłem,weź sobie podżwigaj kilka książek do szkoły to będziesz miał kondyche :mrgreen:

Ponury_Kosiarz
18-04-2005, 11:38
Ja mam zawsze wszystko ze sobą - łącznie z dodatkowym wyposażeniem typu mały śrubcokręt, nożyk, latareczka.... nic nie może mnie zaskoczyć :D

irekka
18-04-2005, 12:01
No tak, jesczze namiot, butla gazowa i potrzebny Sherp (ale nie statyw tylko najemnik do dźwigania)

Anonymous
18-04-2005, 12:56
A dlaczego nie weźmiecie ze soba jednego zooma np w zakresie 28-200mm i po sprawie z targaniem uciążliwych kg ? taki zoom załatwi wszelkie potrzeby na wycieczce. Czy ja sie mylę? Czy Waszym zdaniem na takich zoomach w takim zakresie to zdjęcia o wym nie większych niz 18 x x21 bedą w złej jakości? Prosze, jak to jest Waszym zdaniem?
Dzięki za wypowiedzi

@nia
18-04-2005, 13:03
bedą w złej jakości

może nie złej... ale jak dla mnie to nie to... każdy z obiektywów stałoogniskowych charakteryzuje się swoimi specyficznymi cechami, inną plastyką, inną GO, innym odwzorowaniem kolorów... wolę zabrać ze sobą nawet tylko jeden obiektyw i zrobić mniej kadrów... ale na pewno będę z nich o wiele bardziej zadowolona i na pewno będą bardziej przemyślane...

nie upieram się oczywiście przy stałkach, ale tak szeroki zakres zoomu jaki proponujesz najlepszy nie będzie - już nie jedna dyskusja była o tym na forum - wystarczy poszukać...

ALF
18-04-2005, 13:05
nie używam i nie będę używał zoomów o takiej rozpiętości ogniskowych...ich jakość zwłaszcza w najbardziej interesujących ogniskowych jest beee...

Redskull
18-04-2005, 13:09
Ja sie dolaczam do przedmowcow. Dzwigam ze soba caly sprzet, czasem tylko sabine zostawiam. Po 8 godzinach marszu i foceniu w slowackim Raju mialem dosc, ale bylem happy :)

Leon13th
18-04-2005, 13:51
A dlaczego nie weźmiecie ze soba jednego zooma np w zakresie 28-200mm i po sprawie z targaniem uciążliwych kg ? taki zoom załatwi wszelkie potrzeby na wycieczce
Sorry ale takie zoomy są do bani.powiedz czy jesteś zadowolony czymś takim robić fotki.Tylko człowiek mądry inaczej kupuje coś takiego.Wole potargać troche sprzętu i mieć naprawde dobre fotki,niż żałować że nie wziąłem sprzętu.

Jerry
18-04-2005, 14:15
Po wielu latach targania masy sprzetu ze soba, doszedlem do prostego wniosku: jeden aparat + jeden obiektyw w ciagu jednego dnia. Uzupelniam to z zasady lampa.
Ta metoda pozwala na koncentrownie sie na motywach zdeterminowanych wybranym obiektywem.
Doswiadczenie podpowiada, ze pomimo calej masy obiektywow lezacych w torbie czy plecaku to z regoly ma sie zalozony nie ten obiektyw co potrzeba jak sie dzieje cos ciekawego i nie ma czsu na jego zmiane.
Uwagi dotycza wylacznie zdjec robionych dla przyjemnosci.

irekka
18-04-2005, 14:33
Tylko człowiek mądry inaczej kupuje coś takiego
Chyba troszeczkę przegiąłeś. Miałem taki obiektyw - najlepszy portret jaki zrobiłem synkowi był z wpiętą sigmą 28-200. I chociaz nie mam tego obiektywu od dłuższego czasu byłbym ostrożniejszy przy takich opiniach. Gdyby był całkiem kiepski czy znajdowałby nabywców ? Zgodzę się, że najwyższą jakosc prezentuja stałi. A w stałkach konkretne modele. Ale to nie oznacza, że tylko tymi obiektywami da się robić zdjecia.

szymony
18-04-2005, 14:34
Ja do mnij więcej takiego zestawu jak ALFa, mam jeszce jeden wózek dziecięcy plus dwójkę lub trójkę latorośli :mrgreen:
Efekt - szron na plecach i zero fotek :?

Ponury_Kosiarz
18-04-2005, 14:55
Gdyby był całkiem kiepski czy znajdowałby nabywców

Wiesz, diety-cud guzik dają a jednak ludzie to kupują :-)
Ludzie kupią byle co, bo ma ładne opakowanie albo jest dobrze zareklamowane.
Zapytaj człowieczka z przypiętym zoomem 28-300 co wie o obiektywie Nigh Falcon ? NIC.
A użytkownik Night Falcona dobrze wie, czemu nie kupować zooma 28-300.
Większość nabywców nie ma pojęcia co kupują... Dzięki temu między innymi mamy taką masę chłamu na rynku :mrgreen:

irekka
18-04-2005, 15:16
Nie do końca się z Tobą zgodzę - nic nie wiem o diecie cud, ale obiektyw miałem, z tego co wiem to kilka osób na forum tez posiada ten zakres. Jeżeli dla kogoś jest to sprzęt wystarczający to wcele nie oznacza, ze jest idiotą. Byc może świadomie go kupił. A powodów dla których ludzie kupują rzeczy nie z najwyższej półki może być wiele. Na przykład cena. Nie każdego stać na najlepsze szkłai. Innym argumentem może być do czego ten obiektyw ma służyc. Przy powiększeniach 9x13 wiekszość niedostatków tego rodzaju zoomów jest niewidoczna. A zaletą na pewno jest uniwersalność. Mnie dotknęło tylko to okreslenie. A większość ludzi wydających kategoryczne stwierdzenia, że to szkło jest do niczego nigdy go nie miało w ręku. Co do reklamy - nie widziałem nigdy reklamy sigmy 28-200, pudełko tez przeciętne i bardzo dobrze wiedziałem co kupuję. Ludzie nie są taką szara masą której wszystko można wcisnąć - przynajmniej ja w to wierzę. A co do dżwigania - muszę zważyć swoją torbę, ale pewnie rekordu nie bedzie. Mój tele dopiero do mnie jedzie.

Ponury_Kosiarz
18-04-2005, 15:37
Jeżeli dla kogoś jest to sprzęt wystarczający to wcele nie oznacza, ze jest idiotą. Byc może świadomie go kupił. A powodów dla których ludzie kupują rzeczy nie z najwyższej półki może być wiele. Na przykład cena].

Zgadzam się z Tobą w 100%. Pytanie brzmi co dla kogo jest wystarczające, ale masz absolutną rację :-)


Innym argumentem może być do czego ten obiektyw ma służyc. Przy powiększeniach 9x13 wiekszość niedostatków tego rodzaju zoomów jest niewidoczna. A zaletą na pewno jest uniwersalność.

Ten obiektyw z założenia ma służyć do wszystkiego. Jest bardzo uniwersalny, ale zauważ, że to co universalne, jest z reguły [nie zawsze] przeciętne, np: opony.
Moje zdanie jest takie, że jeśli już wydało się kupę kasy na aparat, to warto mieć do niego dobre szkła i nie mam na myśli tych z górnej półki, bo ceny jakie są każdy wie, ale chodzi mi bardziej o zastosowania. uniwersalnym zoomem na pewno da się zrobić i krajobraz i portret i architekturę, ale na pewno będzie on gorszy od odpowiednich obiektywów przeznaczonych do w/w celów...

Aha, miałem w łapie takiego zooma i już sam jego wygląd mi się nie podobał, ale to tylko moje zdanie :-D

Pozdrawiam!

irekka
18-04-2005, 16:37
Manipulując tekstem mozna osiągnąc wiele ciekawych efektów. A co dziwne, to ten kawałek o który mam pretensję napisał ktoś inny (-: Kazdy moze miec swoje zdanie i jestem pewny, że kazdy chciałby miec jak najlepszy sprzęt. Możemy rozmawiac o oponach, o dietach cud itd. A mi chodziło tylko i wyłącznie o okreslenie "tylko człowiek mądry inaczej", które mnie zniesmaczyło. Zrobiłem ta sigma kilkaset zdjęć. Przez pewien czas był mi potrzebny taki uniwersalny obiektyw. Ponieważ ten wątek zbacza z głownego tematu dyskusję na temat uniwersalnych zoomów z mojej strony uważam za zamkniętą.

dRUId
18-04-2005, 20:05
A dlaczego nie weźmiecie ze soba jednego zooma np w zakresie 28-200mm i po sprawie z targaniem uciążliwych kg ? taki zoom załatwi wszelkie potrzeby na wycieczce. Czy ja sie mylę? Czy Waszym zdaniem na takich zoomach w takim zakresie to zdjęcia o wym nie większych niz 18 x x21 bedą w złej jakości? Prosze, jak to jest Waszym zdaniem?
Dzięki za wypowiedzi
Zaczynałem od stałek. Teraz ze wzgledu na lenistwo zacząłem używać zoomów, ale wierz mi, że to co zostało mi z dawnych lat nie dorasta do tych zoomów.
Jeśli już chcesz zoom to poszukaj dobrego o mniejszym zakresie.

lalinea
19-04-2005, 11:13
Tak sobie myślę że jak się odżwigam na plenerze albo jeszcze obłocę i umoczę to wiem że byłem na plenerze.Najlepiej wiąć ze sobą to co najpotrzenbiejsze i zależy też co się zamierza fotografować, a jeszcze lepiej wybrać się z kumplem który ma też nikosia i podzielić się co kto ma zabrać.

@nia
19-04-2005, 11:15
a jeszcze lepiej wybrać się z kumplem który ma też nikosia i podzielić się co kto ma zabrać.

tak... to rozwiązanie też uważam za niezłe ;-)

al
19-04-2005, 12:02
miałem podobny problem.. na plener, na rower..
kupiłem sobie właśnie plecak lowepro ROVER PLUS AW
jeszcze jest w fazie testu.. ale narazie jest super!!
a cena jeszcze lepsza 350,00 :)

[ Dodano: Wto Kwi 19, 2005 12:05 pm ]


Tak sobie myślę że jak się odżwigam na plenerze albo jeszcze obłocę i umoczę to wiem że byłem na plenerze.Najlepiej wiąć ze sobą to co najpotrzenbiejsze i zależy też co się zamierza fotografować, a jeszcze lepiej wybrać się z kumplem który ma też nikosia i podzielić się co kto ma zabrać.


a to też jest świetny pomysł :lol:

Redskull
19-04-2005, 17:27
Gdzie go dostales za 350 ?

al
20-04-2005, 15:10
bardzo proszę.. wiem że jeszcze ma.. ponoć idą jak bułeczki

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=48005119

[ Dodano: Sro Kwi 20, 2005 3:12 pm ]
ciepłe bułeczki :lol:

Spinner
20-04-2005, 15:37
opcja 2 - podjazd autkiem i marsz do kilku km - torba
zawsze zabieram 2 body, syfraka, 4 szkła, lampę, kilkanascie filtrów, zestaw czyszczący, statyw lub monopod...i koniecznie flaszeczkę napoju :mrgreen:

ALF - "zaimponiles" mi - musisz byc "byku" :mrgreen:

ALF
20-04-2005, 16:39
hihi...byku :mrgreen: ale się uśmiałem :mrgreen:
jam jest...ot takie małe conieco z bagażem czterech dziesiątek lat na koncie :wink:
a jak chcesz zobaczyć w praktyce, to w trzecim dniu pleneru wiosennego będzie właśnie taka sytuacja...podjedziemy w góry sokole, stawiamy auta na parkingu i marsz ok 4km w jedną stronę + dobiegówki na każdy z 2 szczytów, krzyżną górę i sokolik, a tam ostre wspinanie :wink:

Ayot
28-05-2005, 19:30
OK, czyli też targacie wiele kg, zoomy sa wygodniejsze nie trzeba ciągle grzebać w plecaku i przepinać obiektywów które narażone sa wtedy na wypadnięcie z łapek, ale zoomy sa ździebko gorszej jakości dlatego chciałem rozpocząć polemike jak Niektórzy godzą te dylematy. @nia i Alf tachaja także kilka szkieł więc może z tych marzeń o zoomach zapomne i dalej będę targał ciężkie szkliska? A co inni na to?

Zoomy, zwłaszcza te jasne też są ciężkie... Ale rozwiązaniem jest spędzenie kilku minut nad przygotowaniem sprzętu przed wyjazdem... Jadąc na ptaki raczej nie będziesz potrzebował 35-tki i 300-tki. Jeden z nich możesz spokojnie zostawić w domu. ;)
Podobnie z filtrami... Jeśli robisz D70, to jedyny potrzebny filtr to UV (ochronny). Resztę możesz spokojnie uzyskać z NEF'a. Jeśli natomiast mamy zamiar pracować w archaicznej, analogowej technice... to potrzebna będzie nieco dogłębniejsza znajomość charakterystyki materiałów na których będziemy pracować, ich zastosowania do określonych tematów i... pogody! :)

ALF
28-05-2005, 23:30
Podobnie z filtrami... Jeśli robisz D70, to jedyny potrzebny filtr to UV (ochronny). Resztę możesz spokojnie uzyskać z NEF'a.

bajki...z nefa nie uzyskasz ani efektu polara, ani filtrów połówkowych, ani filtrów ND :P

Jeśli natomiast mamy zamiar pracować w archaicznej, analogowej technice

ta jak się wyraziłeś "archaiczna" ma się całkiem dobrze o czym świadczą choćby ukazujące się co jakiś czas nowe body...i w fotografi zaawansowanej jeszcze długo syfraki nie przebiją klasycznych lustrzanek...a usterkowością i ergonomią pracy pewnie nigdy :mrgreen:

Ayot
29-05-2005, 00:34
bajki...z nefa nie uzyskasz ani efektu polara, ani filtrów połówkowych, ani filtrów ND :P


1. Filtr polaryzacyjny w plenerze przydaje się jak pralka do mycia słonia... :lol:
2. Filtry połówkowe i inne efektowe filtry do DX to, przepraszam za radykalizm, nadużycie narzędza w sposób nie przewidziany technologią! :mrgreen: Z całym szacunkiem dla D70, jest to ostatni sprzęt jaki wybrałbym do fotografowania krajobrazów i innych 'landszaftów'...



ta jak się wyraziłeś "archaiczna" ma się całkiem dobrze o czym świadczą choćby ukazujące się co jakiś czas nowe body...i w fotografi zaawansowanej jeszcze długo syfraki nie przebiją klasycznych lustrzanek...a usterkowością i ergonomią pracy pewnie nigdy :mrgreen:

Jestem jednym z najlepszych przykładów na to, że technologia srebrowa ma jeszcze przyłość! :)

ALF
29-05-2005, 00:46
nie bardzo rozumiem twojego podejścia do filtrów...na plenerze obserwowałem pracę @ni na D70 z polarem i połówkowym szarakiem...i efekty były naprawdę dobre...

Władca Pixeli
29-05-2005, 03:25
1. Filtr polaryzacyjny w plenerze przydaje się jak pralka do mycia słonia... :lol:
"Filtr polaryzacyjny jest niezbędny dla większego nasycenia barw, a filtr bursztynowy 81A dla skorygowania barwy światła, zbyt niebieskiego"
Andrzej A. Mroczek – "Książka o fotografowaniu", Rozdział 2 "O fotografowaniu w plenerze" str. 32

sv
29-05-2005, 11:18
...i w fotografi zaawansowanej

czy moze mi ktos wyjasnic co to jest "fotografia zaawansowana"? :)

Piotr_W
29-05-2005, 12:30
1. Filtr polaryzacyjny w plenerze przydaje się jak pralka do mycia słonia... :lol:
Powiem krótko, bzdura.
Piotrek

ALF
29-05-2005, 13:15
...i w fotografi zaawansowanej

czy moze mi ktos wyjasnic co to jest "fotografia zaawansowana"? :)

to taka, w której używa się więcej komponentów niż sam aparat (od strony technicznej) oraz cel fotografowania jest bardziej przemyślany (dobór kadru, światła itp)...

Ayot
29-05-2005, 14:35
1. Filtr polaryzacyjny w plenerze przydaje się jak pralka do mycia słonia... :lol:
"Filtr polaryzacyjny jest niezbędny dla większego nasycenia barw, a filtr bursztynowy 81A dla skorygowania barwy światła, zbyt niebieskiego"
Andrzej A. Mroczek – "Książka o fotografowaniu", Rozdział 2 "O fotografowaniu w plenerze" str. 32

Pisałem, o stosowaniu polara z D70. Jeśli wykonujemy zdjęcia w NEF'ie, to zwiększenie nasycenia barw osiąga się suwakiem. :)
Natoniast filtr Wrattena serii 81 służy do korekcji temperatury barwowej światła. I też nie ma zastosowania w przypadku NEF'ów.

Jeśli już stosować jakieś filtry do fotografowania w NEF'ach to polecam B+W 486 lub B+W 499.

sv
29-05-2005, 14:41
to taka, w której używa się więcej komponentów niż sam aparat (od strony technicznej) oraz cel fotografowania jest bardziej przemyślany (dobór kadru, światła itp)...

a ja myslalem, ze taka, ktorej efektem sa dobre zdjecia. coz, widac wystarczy na objektyw ponakrecac kilka roznych filtrow aby zostac zaawansowanym fotografem


i w fotografi zaawansowanej jeszcze długo syfraki nie przebiją klasycznych lustrzanek...a usterkowością i ergonomią pracy pewnie nigdy

zdaje sie, ze przescigna jak uzbierasz kase na korpus cyfrowy, bo to chyba o to chodzi w tej twojej zaawansowanej fotografii

Ayot
29-05-2005, 14:51
1. Filtr polaryzacyjny w plenerze przydaje się jak pralka do mycia słonia... :lol:
Powiem krótko, bzdura.
Piotrek

Odpowiem krótko. Jedynym zastosowaniem, ale też nie jestem o tym zupełnie przekonany, stosowania z D70 filtrów polaryzacyjnych i połówkowych są 'landszafty'.
I tak jak jestem w stanie wyobrazić sobie konienieczność kompensacji oświetlenia kadru za pomocą filtrów połówkowych, tak nie trafia do mnie argument stosowania polarów.
Więcej, uważam, że Ci którzy stosują filtr polaryzacyjny do zwiększenia nasycenia barw, to Ci, którym technologia cyfrowa albo przeszkadza, albo jej nie potrafią wykorzystać.

Pomijam zupełnie aspekt posiadania kolejnego elementu zestawu fotograficznego, którym można sobie pokręcić... :mrgreen: ...ale to też rozumiem.

sv
29-05-2005, 15:09
Więcej, uważam, że Ci którzy stosują filtr polaryzacyjny do zwiększenia nasycenia barw, to Ci, którym technologia cyfrowa albo przeszkadza, albo jej nie potrafią wykorzystać.

jestem zwolennikiem stosowania filtrow tylko wtedy, gdy ma to jakies uzasadnienie, jednak szara polowka przydaje sie bardzo czesto bez wzgledu czy matryca czy analog.

polar czasem rowniez sie przydaje; glownie do likwidacji odbic i odblaskow i tez bez wzgledu na to czy cyfra i analog (tego nie da sie poprawic w ps)

Piotr_W
30-05-2005, 02:56
Odpowiem krótko. Jedynym zastosowaniem, ale też nie jestem o tym zupełnie przekonany, stosowania z D70 filtrów polaryzacyjnych i połówkowych są 'landszafty'.
A, jednak się przydają! Być może to był skrót myślowy, za co przepraszam. Oczywiście nie stosuje się polara na imieninach, chrztach itd.
Ja bym jeszcze dorzucił do krajobrazów inne fotografie o tematyce przyrodniczej (woda, błyszczące liście etc.), makro itd. Więc się robi dosyć sporo możliwości zastosowań.


Więcej, uważam, że Ci którzy stosują filtr polaryzacyjny do zwiększenia nasycenia barw, to Ci, którym technologia cyfrowa albo przeszkadza, albo jej nie potrafią wykorzystać.
No, jasne! Problem w tym, że ten filtr nie stosuje się jeno do zmian nasycenia.


Pomijam zupełnie aspekt posiadania kolejnego elementu zestawu fotograficznego, którym można sobie pokręcić... :mrgreen: ...ale to też rozumiem.
Tak zgadzam się, a ile trzeba przy tym myśleć, co by nie wykręcić przy tej operacji filtra :mrgreen: Suwak to co innego, w tą i z powrotem, i jeszcze raz... (oczywiście to były brzydkie, ale nie złośliwe żarty)
Piotrek

ALF
30-05-2005, 22:09
zdaje sie, ze przescigna jak uzbierasz kase na korpus cyfrowy, bo to chyba o to chodzi w tej twojej zaawansowanej fotografii

jak wiedzisz robię syfrakiem, kiedyś tam kupię puszkę, ale mi nie śpieszno, wolę kupić dobre szkło, co własnie robię :P

zdaje się, że lubisz czytać co ci wygodniej :evil: ...napisałem, że od strony technicznej i celowej...zdjęcia są efektem zarówno jednej jak i drugiej, a czy dobre, to rzecz gustu...