Zobacz pełną wersję : Programowe czyszczenie matrycy D700
Czy ktoś mnie może oświecić, jak się prawidłowo czyści programowo matryce w D700?
Mam w użytkowaniu aparat D700 i zauważyłem, że pojawił mi się na matrycy paproch. Przed ostatnią serią zdjęć, postanowiłem programowo przeczyścić matrycę. Jakież było moje zdziwienie, gdy po wywołaniu fotek okazało się, że matryca jest cała w syfie. Wygląda to tak, jakby wszystek brud będący w aparacie wylądował na matrycy.
str. 392 Instrukcji obsługi: "czyść teraz"
1. Postaw aparat na dolnej ściance
2. Wyświetl menu Czyść sensor obrazowy
3. Wybierz opcję Czyść teraz
po zakończeniu wyświetli się komunikat Gotowe
(mało skuteczna metoda)
str. 392 Instrukcji obsługi: "czyść teraz"
1. Postaw aparat na dolnej ściance
2. Wyświetl menu Czyść sensor obrazowy
3. Wybierz opcję Czyść teraz
po zakończeniu wyświetli się komunikat Gotowe
Robiłem podobnie, tylko aparat trzymałem w rękach.
(mało skuteczna metoda)
Rozumiem, że metoda może być mało skuteczna, ale nie powinna działać odwrotnie do zamierzenia.
Ja miałem ustawioną "czyszczałkę" na działanie przy wł/wył . Nie wiem za bardzo czy to coś dawało tak naprawdę - przy częstym zmienianiu szkieł i tak trzeba raz na jakiś czas dmuchnąć gruchą . Może w D3s jest jakiś postęp pod tym względem, bo moim zdaniem w D700/300 działa to słabo i brudów o wielkości takiej jaką widać na zdjęciach gdy przyczepią się na sensor nie usuwa .
Może w D3s jest jakiś postęp pod tym względem
mocniejsze ultradźwięki :D:D
wydaje mi się ze d700 jest to nic więcej jak tylko "ściema marketingowa" :p pozostaje stara i sprawdzona metoda na tak zwana gruszkę.
Ja pluję do środka, po czym porządnie przecieram szmatką. Jak nie pomaga to "Pronto przeciw kurzowi", dwa razy. Tym razem delikatnie przecieramy matrycę, by nie zedrzeć tej warstwy Pronto i matryca lśni jak nowa i nie widać na niej kurzu! ;)
<| MICHAŁ |>
27-04-2010, 20:06
gdzies, w jakimś teście D700 wyczytałem w liście tak zwanych minusów, właśnie czyszczenie matrycy... Pamiętam w D300 dało się to słyszeć, a tu nie słychać nic, co może nie jest najlepszym wyznacznikiem sprawnosci układu czyszczenia, ale pojawiają sie syfki, których w D300 nie miewałem, a to już coś mówi na ten temat... :)
A tak swoją drogą, jeżeli ten korpus jest szczelny to skąd te syfy w środku?
Nie odpinam obiektywu.
przemo1978
27-04-2010, 20:33
A tak swoją drogą, jeżeli ten korpus jest szczelny to skąd te syfy w środku?
Nie odpinam obiektywu.
normalnie
obiektyw zassał :-o
W d300 się sprawdzało
Tak samo jak w D700. Nie widzę różnicy. I w jednym i w drugim modelu po pewnym czasie trzeba wyczyścić matrycę ręcznie. W d700 brudzi się chyba szybciej ale to pewnie przez to że powierzchnia jest większa i statystycznie brud ma łatwiej trafić :)
A tak swoją drogą, jeżeli ten korpus jest szczelny to skąd te syfy w środku?
Nie odpinam obiektywu.
u mnie na ten przykład jeden jest od nowości...więc czasami się dostaje od nikona w gratisie...ale mam to w nosie, bo go dopiero widać powyżej f11, więc na tyle zdjęć ile robię z takimi przysłonami to jestem w stanie przeżyć, bo na postępu to siakoś tak...no niespecjalnie się palę, żeby jechać, a już na pewno nic tam nie wyśle
czasami się dostaje od nikona w gratisie...
ja już kupiłem z takim gratisem ; sklep nawet wysłał do serwisu i wróciło z innym gratisem :P
czytając testy d700 zazwyczaj wskazują na kiepskie system czyszczenie matrycy; ktoś pisał o piszczeniu podczas czyszczenia w d300 i braku w d700 - faktycznie mój d300 piszczał, a 700 milczy - oba "czyszczą" tak sobie
Ja od 1,5 roku mam D700 i jest teraz tylko 1 mikroskopijny syfek z boku, widoczny tylko przy dużych przysłonach. Nie wiem dlaczego narzekacie na D700. Aha - ja mam włączone czyszczenie matrycy za każdym razem gdy włączam body.
Pytanie do tych co im się brudzi. Wyłaczyliscie to i robicie czyszczenie sporadycznie, gdy potrzeba?
Pytanie do tych co im się brudzi. Wyłaczyliscie to i robicie czyszczenie sporadycznie, gdy potrzeba?
Nie mam tej opcji włączonej, bo nie miałem takiej potrzeby. Chciałem jednorazowo usunąć paprocha z matrycy, który był widoczny po wzmocnieniu lokalnego kontrastu.
Po użyciu programowej funkcji czyszczenia, zamiast jednego paprocha mam ich kilkanaście.
...ja mam włączone czyszczenie matrycy za każdym razem gdy włączam body...
Dokładnie. Bardzo skuteczne.
Nie mam tej opcji włączonej, bo nie miałem takiej potrzeby. .
Jak widać to nie do końca prawda. Sądzę, że jest sporo różnica między sporadycznym używaniem tej funkcji, a stosowaniem jej zawsze. Te syfy gdy leżą dłużej to się mocniej przyklejają. Czyszczenie powinno sie miec włączone zawsze. Wtedy nie ma takich "akcji" jak twoja.
Jak widać to nie do końca prawda. Sądzę, że jest sporo różnica między sporadycznym używaniem tej funkcji, a stosowaniem jej zawsze. Te syfy gdy leżą dłużej to się mocniej przyklejają. Czyszczenie powinno sie miec włączone zawsze. Wtedy nie ma takich "akcji" jak twoja.
Ok, włączę tę opcję.
Pytanie do tych co im się brudzi. Wyłaczyliscie to i robicie czyszczenie sporadycznie, gdy potrzeba?
Mam na stałe włączoną przy wyłączaniu aparatu. Tak samo miałem w d300.
Ilość syfków na matrycy zależy zapewne od wielu czynników. Od tego jak często zmieniamy szkła, jak to robimy i w jakich okolicznościach to robimy. Ja zmieniam bardzo często bo mam praktycznie same stałki. Zmieniam wszędzie bez względu na warunki. Nie patrzę czy wieje czy nie. Nie zawsze mam obrócony aparat do dołu w trakcie zmiany bo często nie mam na to czasu. Body jest dajmy na to ały czas na statywie nieraz bagnetem do góry. Warunki w jakich zmieniam szkła wahają sie od pustynnych po zimowe zamiecie :) Bardzo często robię to w całkowitych ciemnościach. Z brudami na matrycy sie pogodziłem. Co jakiś czas przedmu****ę gruszką. Aktualnie syfki na matrycy widzę już przy f/8 więc zbliża sie pora jakiegoś czyszczenia.
Kiedyś myślałem że w d300 czyszczenia działa dobrze. Do czasu kiedy kolega poprosił mnie o mały eksperyment. Założyłem sigmę 10-20, ustawiłem na 10mm i f/22, wycelowałem w niebo... Normalnie tkaiej przysłony nie używałem przy tej ogniskowej więc byłem trochę zaskoczony tym co zobaczyłem :)
Przy pełnej klatce domykam szkła trochę bardziej więc ten problem zauważam wcześniej.
Jacku polecam przeprowadzani sobie takiego testu jesli nie pracujesz na szerokim kącie i mocno przymarzniętych szkłach.
grudzinsky
29-04-2010, 15:43
systemowe czyszczenie mozna sobie o kant d* rozbic ;) mialem to ustrojstwo ustawione ON/OFF i za kazdym razem ustawiajac f/22 wywalalo mi syfy. jedyny w miare skuteczny sposob to grucha...na tluste plamy sprawdza sie patyczek do ucha :mrgreen: w jednym miejscu pojawiajas sie trzy tluste plamki, widoczne juz przy f/11 (szklo s10-20) raz w miesiacu czyszcze matryce patyczkiem usznym bo przy f/22 wyglada tak jakbym tam garsc piachu wsypal :D systemowe czyszczenie nic nie dawalo...
Na klejące się syfki żadne potrząsanie nie pomoże. To są marketingowe bzdury i ludzka nadinterpretacja, że wstrząsanie zapobiega ręcznemu czyszczeniu matrycy. Prosty przykład - spróbujcie takie oporne paprochy przedmuchać gruszką - nic to nie daje, mimo ogromnego ciśnienia powietrza. Jakim cudem mikrodrgania miałby coś tu pomóc? W żadnym systemie to nic nie da. A zwykły drobny kurz nie przeszkadza dopóki się nie fotografuje przy małych otworach przysłon.
O wiele ciekawsze mogą być systemy zapobiegające osiadaniu kurzu! Nikon w nowych puszkach coś w tym kierunku kombinuje związanego z obiegiem powietrza. Ja bym przyjrzał się tematowi jakichś pułapek elektrostatycznych. A może wycieraczki i płyn do szyb jak w samochodach? :D
PS> Doczytałem o włączeniu na stałe opcji potrząsania i teorii, że być może paprochy się zaczynają kleić po jakimś czasie. Hmmm - interesujące.
byTOMall
29-04-2010, 18:29
U mnie d300+ 70-300VR w naprawdę ciężkich warunkach- zloty militarne np. Borne Sulinowo i spokój jedynie kilka pyłków w wizjerze/matówce. Na początku było kilka tłustych płam, ale teraz przy f22 nic nie widać. Sam jestem zdziwiony.
O wiele ciekawsze mogą być systemy zapobiegające osiadaniu kurzu! Nikon w nowych puszkach coś w tym kierunku kombinuje związanego z obiegiem powietrza. Ja bym przyjrzał się tematowi jakichś pułapek elektrostatycznych. A może wycieraczki i płyn do szyb jak w samochodach? :D
Prędzej lustra usuną, może nawet w D4 zobaczymy zajawkę wizjera czysto elektronicznego, ew. hybrydy optycznej.
Póki co retusz w programach całkowicie wystarcza, chyba, że ktoś lubi szkła sobie domykać do obłędnego F/22 ;)
robin102
29-04-2010, 21:41
Hmmm dziwne rzeczy piszecie. U mnie czyszczalka dziala przy kazdym wlaczaniu aparatu, bardzo czesto zmieniam obiektywy i problemow zczystaoscia matrycy nie mam. Fakt, że nie fotogradfuję na f11.
Aaaaaa i mam wrażenie, że czyszczałka strasznie pożera dużo prądu.
Aaaaaa i mam wrażenie, że czyszczałka strasznie pożera dużo prądu.Chyba właśnie to jest powód, że ludziska tak konfigurują sobie puszki, by miec max wydajność z akku.
Chyba właśnie to jest powód, że ludziska tak konfigurują sobie puszki, by miec max wydajność z akku.
Rzeczywiście pierwsze co zrobiłem, to wyłączyłem tę funkcję uznając ją za zbędną. :) Teraz po czyszczeniu matrycy włączyłem ponownie by porównać efekty.
Robiąc mały OT to czytając tytuł wątku i widząc kto jest jego autorem pomyślałem "niemożliwe", wymyślił jak to robić programowo? :)
Robiąc mały OT to czytając tytuł wątku i widząc kto jest jego autorem pomyślałem "niemożliwe", wymyślił jak to robić programowo? :)
;)
Właśnie. Pebal powinien sam napisac na to jakiś soft :)
robin102
30-04-2010, 11:24
Chyba właśnie to jest powód, że ludziska tak konfigurują sobie puszki, by miec max wydajność z akku.
Przy czestej zmianie szkiel jak u mnie, rzeczywiście każdorazowe działanie generatora ultradźwięków daje w kość akumulatorkowi zmniejszając liczbę zdjęć tak cyrka o 30-40 % w porównaniu do tego jak czyszczałka jest w ogóle wyłączona.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.