Zobacz pełną wersję : Pierwsza Komunia
santiago_78
24-04-2010, 21:44
Witam. Niedugo bo 9 maja czeka mnie fotografowanie komunii. Jesli chodyi o komunie to nie mialem nigdy z tym do czynienia. Chodzi mi raczej o fotografowanie imprezy na sali tzn jest tam 8 komunii jednoczesnie ok. 240 osob. Jak to widzicie. Jakie kadry. Planuje zrobic odbitki po jednym zdjeciu i wywiesic je do sprzedazy w tym dniu plus albumz jamniki dla kazdej z rodzin. Ile kasowac za odbitke 13x18. Dodam ze za samo fotografowanie nie biore kasy a raczej traktuje to jako reklame. Mysle ze ze sprzetem raczej dam rade. Prosze o rady bardziej doswiadczonych kolegow.
Dobrze zrozumiałem ? chcesz tego samego dnia sprzedać odbitki ?
myślę że wdepnąłeś w g.., zanim wrócisz z odbitkami nikogo nie będzie i będziesz latał za ludzmi żeby cokolwiek kupili, w sumie dołożysz do interesu a reklama bedzie raczej żadna, radzę przemyśleć jeszcze raz cale przedsięwzięcie.
w kościele nie robisz ?
Art Erie
24-04-2010, 22:45
Dwa identyczne wątki w różnych działach?
PS
Będziesz robił Polaroid'em, czy masz foto-lab w torbie?
santiago_78
25-04-2010, 07:12
Dobrze zrozumiałem ? chcesz tego samego dnia sprzedać odbitki ?
myślę że wdepnąłeś w g.., zanim wrócisz z odbitkami nikogo nie będzie i będziesz latał za ludzmi żeby cokolwiek kupili, w sumie dołożysz do interesu a reklama bedzie raczej żadna, radzę przemyśleć jeszcze raz cale przedsięwzięcie.
w kościele nie robisz ?
Lab mam dosłownie 2 km od sali. Myslę zrobić zdjęcia grupowe każdej z ośmiu komunii + z rodzicami + trochę portretów w sumie liczę po około 10-14 zdjęć dla każdej z rodzin. będę miał gotowe na 17 gdzie na pewno jeszcze wszyscy będą (tylko po jednej odbitce do pokazania). Reszta zdjęć za tydzień po obróbce i wywołaniu na spokojnie już. Tak to wymysliłem. A lokal dość duży i ciekawe wnętrze + ogród więc pomysłów trochę się znjdzie. Co o tym myślicie?
Klienci (rodzice) maja zdecydowac sie czy biora czy nie po obejrzeniu tej "pokazowki" w dzien komunii? Czym maja sie roznic odbidki "po tygodniu, na spokojnie" od pokazanych na imprezie, bo jesli te pierwsze wywra zle wrazenie to nawet jakby "te po tygodniu" byly wypieszczone to nikt na nie sie nie zdecyduje.
IMHO troche dziwnie do tego podchodzisz.
santiago_78
25-04-2010, 08:06
Klienci (rodzice) maja zdecydowac sie czy biora czy nie po obejrzeniu tej "pokazowki" w dzien komunii? Czym maja sie roznic odbidki "po tygodniu, na spokojnie" od pokazanych na imprezie, bo jesli te pierwsze wywra zle wrazenie to nawet jakby "te po tygodniu" byly wypieszczone to nikt na nie sie nie zdecyduje.
IMHO troche dziwnie do tego podchodzisz.
A jakie masz propozycje bo z czasem będzie krucho na obróbke w tym samym dniu , a kiedy indziej nie będzię już wszystkich razem żeby mogli zobaczyć fotki i coś wybrać.
Dwa takie same watki w dwoch dzialach...
mniejsza o to.
Moim zdaniem to nie wypali.
Pokazywanie zdjec bez obrobki prosto z puszki, to raczej strzelanei sobie w piete, a nie reklama. Już nie mowie o superdopieszczonych zdjeciach, tylko podstawowych korektach, ktore zajmuja chwile (ktorej Ty nie masz). W studio jeszcze daloby sie to zrobic - jesli ktos jest biegly w ustawianiu swiatla. W plenerze? niestety tego nie widze. Efekt bedzie marny.
Poza tym, co powiesz gosciom?
"Prosze panstwa, tu macie panstwo odbitki, surowe, zaplaccie za ten polprodukt, a za tydzien jak obrobie na spokojnie, to bedziecie mogli znow mi zaplacic- za zdjecia porzadnie obrobione!"?
Nie nie nie.
To juz zrob lepiej porzadne grupowe, porzadnie je obrob i do tego odbitki.
I wtedy jak sie ludziom spodoba, to sie do Ciebie chetnie zglosza po zdjecia indywidualne- swoich pociech, które Ty bedziesz miał czas przygotować.
będę miał gotowe na 17 gdzie na pewno jeszcze wszyscy będą (tylko po jednej odbitce do pokazania).
Raczej mało prawdopodobne, żeby o 17 jeszcze wszyscy byli i mieli czas na oglądanie i wybieranie.
Też mam komunię 9 maja(dokładniej moje dziecko:)) i w kościele spotykamy się wszyscy dwa razy.
O 11 na uroczystej mszy i po południu o 16, gdzie jest dalszy ciąg ceremonii.
Tak było jak ja szedłem do komunii, tak jest teraz u mojego dziecka, tak było u innych.
Dowiedz się najpierw czy dzieci komunijne nie muszą wrócić do kościoła po południu na już krótkie 30 min. nabożeństwo.
Bo zdaje się, że tego nie wiesz i znasz tylko lokal gdzie będzie odbywało się przyjęcie komunijne dla kilku rodzin.
Jeśli jednak jestem w błędzie i u Ciebie(w parafii gdzie te dzieci będą przystępować do komunii) jest inaczej, co nie jest oczywiście wykluczone, to o tej 17 jeszcze może wszyscy będą na przyjęciu. Rozmawiałeś z rodzicami i wyrazili oni zgodę na taką sesję? To powinno się zacząć od umowy, ceny, zaliczki, ustalenia ilości zdjęć, rozsądnego terminu na realizację tego zadania. I wtedy robisz.
Jakoś sceptycznie podszedłbym do fotografa, który wpadłby do mnie na przyjęcie, zaczął trzaskać fotki(przeszkadzać w obiedzie, robiąc fotki grupowe musisz obsługiwać w danej chwili jedną rodzinę. I teraz co czekasz aż wszyscy zjedzą spokojnie przystawki, obiad, deser, później jeszcze kawa. Myślę, że tu Ci sporo czasu odpada. Inną opcją jest sesja przed obiadem, ale tutaj chyba też się to nie sprawdzi, bo będą musieli długo czekać na niego czekać, szczególnie jak sesja się będzie przeciągać np. przez rozbawione dzieci). Godzinę, dwie później znów by się pojawił z odbitkami do oglądania i ewentualnego wybrania. Lepiej by dla mnie wyglądało, gdyby fotograf powiedział, że koniecznym jest popracowanie nad każdym zdjęciem i dopieszczenie go, aby uzyskać maksymalną jakość odbitki, a to zajmuje dużo czasu i wymaga sporo pracy przed komputerem, nie ma więc opcji aby tego samego dnia je otrzymać.
Masz jeszcze dwa tygodnie. Dowiedz się wszystkiego o rozkładzie dnia dzieci komunijnych, czy wracają do kościoła po południu czy nie. Ale najważniejsze to zmień podejście do tematu.
Jak już pisałem wyżej, umowa, cena, zaliczka, termin. I wtedy focisz.
Piszesz, że chcesz aby była to dla Ciebie promocja, reklama, więc się naprawdę postaraj.
Nie bierzesz za tą usługę pieniędzy, nie bardzo mi się to podoba, no ale trudno. Chociaż trochę to jest niespójne bo z jednej strony nie chcesz kasy za focenie a z drugiej pytasz się ile brać za odbitkę? Najlepiej dowiedz się w swoim labie ile taka odbitka u nich kosztuje i wtedy już wiesz ile brać. Cena z labu jeśli nie bierzesz kasy za focenie.
Żeby nie wtopić nie mając umowy i zaliczki, możesz się umówić, że porozsyłasz rodzicom dzieci obrobione i dopieszczone zdjęcia pocztą elektroniczną, oczywiście tak mocno zmniejszone aby wykonanie dobrej odbitki było niemożliwe, informujesz o tym fakcie rodziców, że odbitki mogą zamówić przez Ciebie i wtedy wybierają.
Ta... Większość z Was larum podnosi i krzyczy że czasu mało... że jak to... zdjęcia prosto z puszki? Przecież nie mogą być dobre! I to mnie nie dziwi, bo większość z Was, z racji wieku nie zna fotografii (dobrej) bez PS. Lecz były czasy gdy liczyło się dobre rzemiosło. Zdjęcie powstawało tylko w puszce + to co potrafił laborant. Myślę że jest tu parę osób trochę starszych od tych młodych gniewnych, którzy w tamtych czasach, też w ten sposób robili zdjęcia. Nie tylko komunijne. Ale dziwi mnie to, że jako młodzi ludzie, powinniście pamiętać swoje komunie i to, że już po popołudniowej mszy, często gęsto przy wyjściach z kościołów stały tablice z wglądówkami, by Wasi rodzice mogli wybrać interesujące ich zdjęcia. I to dobre zdjęcia. A larum tu podnieść trza nie z powodu czasu (bo to jest do przeskoczenia), nie z powodu jakości zdjęć (bo są osoby, które potrafią zrobić dobre zdjęcie bez PS) ale z powodu braku doświadczenia (bo skoro ktoś pyta jakie ujęcia robić, to i pewnie należy do tych którzy nie robili tego typu imprez analogowo) i braku sprzętu. I rozumie, że nie wytykacie braku dosprzętowienia, skoro sami często posiadacie nie wiele więcej. Ale dla mnie, jest rzeczą niewyobrażalną, robić zawodowo jakąkolwiek imprezę z jednym body, obiektywem i lampą. I do tego bez doświadczenia. I kilka pytań do autora wątku. Jak chcesz zrobić dobre zdjęcia portretowe? Co z tłem? Ze studyjnym oświetleniem? Masz choćby dwie lampy z parasolami? Bo to absolutne minimum by zrobić poprawne portrety (bez PS-a). Czy uważasz, że wystrój lokalu da Ci odpowiednie tło dla zdjęć grupowych? I czy będzie tam odpowiednio dużo miejsca? Jeśli liczysz na robienie ich na zewnątrz, to czy masz opcję na niepogodę? Co zrobisz jak padnie Ci coś z Twojego sprzętu? I teraz może dojdziesz do wniosku że....
Pozdrawiam.
sturnus, oczywiscie, ze masz racje.
dlatego napisalem (uderz w stol :D ), ze w studio to widze. w plenerze ot tak- nie.
o opcji z lampami w plenerze nawet nie pomyslalem, bo kolega z tego co widze ich nie posiada.
W ogole, zgadzam sie podwójnie.
Nie chciało mi sie pisac, ale na przyklad taka koncepcje z uzyciem aparatow tradycyjnych ( kto wymyslil to okreslenie "analogowe" hm? ) moim zdaniem by miala szanse zadzialac.
Zamiast PSa choćby któraś Portra i wio.
W cyfrze tego nie widze, bo to, co w analogu odwala wybrana klisza i dobry laborant- tu musi odwalic fotograf w lightroomie czy innym PSie.
Swoja droga- takie przedsiewziecie to moim zdaniem zadanie dla doswiadczonego fotografa, bo to zadanie cholernie trudne.
Kadry musza byc dopracowane, bardzo porzadnie naswietlone. Nie bedzie czasu na poprawe.
Na pewno nie jest to najlepsza opcja na debiut.
pozdr.
[...] większość z Was, z racji wieku nie zna fotografii (dobrej) bez PS. Lecz były czasy gdy liczyło się dobre rzemiosło. Zdjęcie powstawało tylko w puszce + to co potrafił laborant. Myślę że jest tu parę osób trochę starszych od tych młodych gniewnych, którzy w tamtych czasach, też w ten sposób robili zdjęcia. Nie tylko komunijne.
Ciekawe... To po co ludzie w czasach analoga siedzieli w ciemniach, wdychali wstrętne opary chemii, bawili się z dobieraniem odpowiedniego papieru, pierdzielili z wycinaniem -- maskowaniem... Teraz zamiast tego mamy Photoshopa.. i dzięki Bogu.
Dobre zdjęcia prosto z puszki to utopia, a narzekanie na obróbkę cyfrową to ględzenie osób, które nie potrafią się odnaleźć w nowej rzeczywistości i ogarnąć programów do wołania fotografii.
....... Jeśli chodzi o komunie to nie miałem nigdy z tym do czynienia. Chodzi mi raczej o fotografowanie imprezy na sali tzn jest tam 8 komunii jednocześnie ok. 240 osób. .......
Ciekawie podchodzisz do tematu nie ma co. Jesteś jak widzę prawdziwym hardkorem. Pierwsza taka imprezka, zero pomysłów, zero doświadczenia a ty rzucasz się na obstukanie 8-miu rodzin jednocześnie ! Żeby nie było tak łatwo to zakładasz wywołanie fotek i wręczenie/ sprzedanie tego samego dnia. Raz piszesz o sprzedaży fotek a innym razem że za darmo bo to ma być reklama- zdecyduj się!
Nie lepiej na spokojnie wybrać jedną rodzinkę pocykać fotki zobaczyć jak to jest na takiej "imprezie" a nie łapać dwóch (upss)ośmiu srok za ogon?
Jeszcze tylko brakuje abyś napisał, że lustrzankę kupiłeś przedwczoraj i mamy kompletny obraz .....
Przemyśl to dwa razy zanim zdecydujesz że to dobry pomysł.
santiago_78 - Podejrzewam że jesteś młodym człowiekiem, ale to że jesteś młody nie zwalnia Ciebie od tego by profesjonalnie podejść do tego "zlecenia" jeśli za nie masz zamiar brać pieniądze (zresztą za darmo też trzeba podchodzić do tematu profesjonalnie - jeżeli ma to być reklama na przyszłość). Wydaje mi się że ci rodzice w ogóle Tobie nie zlecili tej pracy i próbujesz po prostu wyrwać zlecenie na krzywy r.... a to raczej nie jest profesjonalne. Jeżeli został byś przez nich wynajęty/poproszony o obsługę tej imprezy to niepotrzebne były by odbitki tego samego dnia (to nie jest zjazd absolwentów ci rodzice przecież mieszkają w Twojej okolicy i na pewno po całej tej uroczystości trafią do Ciebie po fotki - przecież powinno im zależeć na pamiątkowych fotografiach). Ja - jeżeli bym chciał zrobić sobie reklamę na przyszłość to znalazł bym jedną rodzinę dla której bym wykonał całość za darmo na CD i z tej całości wybrał bym kilka zdjęć które po obróbce najbardziej mi się podobają i te zdjęcia dopiero bym skopiował i też dał bym je w prezencie od fotografa dla dziecka. W ten sposób zyskał byś reklamę bo tacy rodzice na pewno nie zapomnieli by pochwalić się innym swoimi fotkami, a reklama pantoflowa jest najlepszą reklamą (pod warunkiem że nie spieprzył byś tych fotek, bo jeśli byś skopał taką szansę to reklama była by - ale negatywna). A TAK NAPRAWDĘ TO NAJLEPIEJ UCZYĆ SIĘ, ALE NIE NA LUDZIACH KTÓRZY CI PŁACĄ TYLKO NA RODZINIE LUB ZNAJOMYCH KTÓRZY WIEDZĄ ŻE DOPIERO ZACZYNASZ ZABAWĘ Z FOTOGRAFIĄ I ŻE COŚ MOŻE BYĆ NIE TAK
tymancjo
27-04-2010, 08:59
Plan Twój jest dla mnie dość niejasny.
Piszesz dużo o sali, imprezie i tak dalej, a praktycznie nic o samej uroczystości, w sensie mszy świętej i popołudniowych nieszporach.
Czy w ten dzień do komunii przystępuje tylko tych ośmioro dzieci?
Czy są one częścią większej grupy ?
Czy masz zamiar fotografować też podczas ceremonii? A jeżeli tak czy będziesz jedynym "akredytowanym" fotografem ?
Zasadniczo dla mnie obsługa fotograficzna uroczystości Pierwszej Komunii Świętej to przede wszystkim reportaż z tego co się dzieje w kościele, plus ew trochę zdjęć dodatkowych z rodzicami, portretów dzieci itp. Ale ja obsługuje komunie jako jedyny fotografujący (w kościele) dla wszystkich dzieci. I czasami wiąże się to jeszcze z fotografowaniem przez 2-3 dni podczas "białego tygodnia" po to aby móc każde dziecko spokojnie sfotografować portretowo, tudzież z rodzicami.
Jeżeli Twój plan opiewa na realizację reportażu z imprezy po uroczystościach, plus zdjęcia pozowane dla ośmiorga dzieci a nie samej uroczystości w kościele (zważ na to, że jeżeli ma tam być inny "akredytowany" fotografujący to ksiądz może zabronić Tobie i innym ludziom na fotografowanie na mszy) to nie rozumiem po co ten pośpiech z odbitkami.
Robisz zdjęcie popołudniem każdej rodzinie, umawiasz się na spotkanie za, powiedzmy tydzień, i na takim spotkaniu indywidualnie pokazujesz każdemu przygotowany materiał, pozwalasz zamówić odbitki itd. Obsłużyć tak ośmiu klientów, to w końcu żaden problem, a efekt podejścia indywidualnego jest nie do przecenienia. Można też wykorzystać galerie www do wybierania odbitek przez rodziców tudzież gości.
To takie moje sugestie, pamiętaj "co nagle to po diable".
Pozdrawiam,
Tomek
Pośpiech jest potrzebny ponieważ na pewno będzie w kościele inny fotograf, a sprzedając fotki tego samego dnia teoretycznie zabiera jemu się zlecenie i presto osłabia konkurencję ale tak naprawdę można ją wzmocnić podchodząc do tematu tak amatorsko
tymancjo
27-04-2010, 09:56
Hmm....
To ciekawe, czyli ten fotograf oficjalny nie ma kontraktu i robi "za odbitki" ?!?
W każdym bądź razie, dla mnie dziwne zamieszanie pewno ksiądz i tak nie pozwoli na "gwiezdne wojny" w kościele i w takim przypadku nasz kolega nie będzie miał zdjęć z uroczystości, a bez tego to dla mnie materiał z I-szej komunii kiepski dość.
Bo jeżeli całość zakłada tylko indywidualne sesje "komunijno-rodzinne" to ten cały pośpiech jest tym bardziej bez sensu.
Pozdrawiam,
Tomek
Ciekawe... To po co ludzie w czasach analoga siedzieli w ciemniach, wdychali wstrętne opary chemii, bawili się z dobieraniem odpowiedniego papieru, pierdzielili z wycinaniem -- maskowaniem... (...)
Ta... W czasach analoga fotograf siedział w ciemni i wycinał maski dla 500 zdjęć z komuni! Chyba nie robiłeś tego i nie wiesz ile na to potrzeba czasu. Tyle czasu poświecało się fotografiom, ale nie "chałturniczym" typu wesele, komunia czy pogrzeb, bo i takie kiedyś zlecenia bywały. To tyle na temat masek. Co do reszty to pisałem: puszka + laborant.
Pozdrawiam
O tej „komunii” to tam, czy tu? Chyba tu, więc w kleje tu, może gość się powstrzyma przed tym samobójstwem.
A dlaczego nie robisz dzieci w komunii w kościele?
Dlaczego nie w ławkach i przy komunikowaniu?
Jak to? Zdjęcia komunijne w lokalu?
Zdjęcia grupowe chcesz robić na sali? A gdzie ołtarz? Ksiądz?
Pomyślmy.
Nabożeństwo komunijne zacznie się przypuszczalnie 9-10.
Trwa około 1,5 godziny. Więc koniec około 12.
Na sale zjadą rodziny na 13. Będzie obiad.
Około 14 skończą i będzie jakieś 30 minut czasu.
Ale goście na pewno przeznaczą to na papieroska i nikt Ci nie będzie pozował.
Na godzinę 15, może 16 będą wracać do kościoła na Nieszpory.
Nieszpory są krótkie, jakieś 20 do 30 minut.
Wracają na salę na 16-17.
Gdzie Ty chcesz te zdjęcia zrobić i wystawić jej do 17?
Wydaje mi się, że Ty chyba w ogóle nie wiesz, co chcesz zrobić.
Nie zdajesz sobie sprawy, za co się bierzesz i jak do tego podejść.
Nie masz pojęcia, co się dzieje w takim dniu jak komunia.
Czy myślisz, że zrobienie zdjęcia dziecka ubranego w strój komunijny to wszystko?
A gdzie klimat tego dnia? Gdzie podniosłość chwili?
Ty chyba widzisz już tylko pieniążki, jakie można na tym zarobić.
8 komunii, 240 ludzi, niech weźmie, co 5 osoba jedno zdjęcie
to masz 48 zdjęć po na przykład 5 złoty to 240 złotych. Za darmo.
Nie tędy droga. Jak chcesz robić komunie to w tym roku idź do kościoła
i patrz, co się w nim dzieje, najlepiej notuj sobie na kartce albo nagraj całość na kamerę.
Będziesz mieć w domu materiał, który przyda się na następny rok.
Będziesz wiedział, co się dzieje i w jakim czasie.
A w przyszłym roku będziesz mógł zaproponować zrobienie komunii w kościele.
Czy wiesz już, czemu Kuria wprowadziła kiedyś tam szkolenia dla fotografów i operatorów kamer?
Żeby wiedzieli, co i kiedy się dzieje w kościele, co w danym dniu jest ważne i co należy uwiecznić na zdjęciach.
Piszesz, że czeka Cię fotografowanie komunii, a potem piszesz, że imprezy na Sali.
To w sumie co?
Jakie kadry? Dzieci przy kotlecie?
Wywiesić po jednym zdjęciu, to co? 240 zdjęć? Plus jakiś album?
Ty naprawdę myślisz, że sprzedasz w jeden dzień 240 zdjęć na przykład po 3 złote, bo 5 to za dużo.
240x3=720 złoty plus jakieś albumy 8x50?=400+720=1120 złotych?
Kończę, bo zaczynam się śmiać.
Z tego co zrozumiałem nie jesteś akredytowanym fotografem w kościele i po prostu chcesz zrobić zdjęcia tylko na sali bez uprzedniego zamówienia. Jeśli chodzi faktycznie głównie o zareklamowanie się to może po prostu dać sobie spokój ze zdjęciami w tym samym dniu i po prostu wziąć namiary od rodziców dzieci. Wtedy na spokojnie np na drugi dzień pojawić się u nich z obrobionymi zdjęciami na płycie CD plus ewentualnie kilka najlepszych ujęć na papierze. Jeśli im się spodobają sami na pewno przekażą odbitki innym gościom, którzy są na zdjęciach.
Jakoś faktycznie nie widzę możliwości, by się wyrobić do końca imprezy z gotowymi odbitkami.
Sam w tym roku będę robić zdjęcia na I komunii, ale kościół, jako akredytowany fotograf (oczywiście sprzęt lepszy niż to co w stopce, ewentualnie D70+SB600 jako sprzęt awaryjny), ale na coś takiego jak opisałeś nie porywałbym się, zbyt mało czasu. Co do rodzaju ujęć i kadrów to trudno cokolwiek doradzać nie znając sali i warunków tam panujących. Szczerze mówiąc zdjęcia przy stole nie są zbyt atrakcyjne (a głównie takich na tego typu imprezie można się spodziewać), więc może skupić się głównie na dzieciach?
Witam. Niedugo bo 9 maja czeka mnie fotografowanie komunii. Jesli chodyi o komunie to nie mialem nigdy z tym do czynienia. Chodzi mi raczej o fotografowanie imprezy na sali tzn jest tam 8 komunii jednoczesnie ok. 240 osob. Jak to widzicie. Jakie kadry. Planuje zrobic odbitki po jednym zdjeciu i wywiesic je do sprzedazy w tym dniu plus albumz jamniki dla kazdej z rodzin. Ile kasowac za odbitke 13x18. Dodam ze za samo fotografowanie nie biore kasy a raczej traktuje to jako reklame. Mysle ze ze sprzetem raczej dam rade. Prosze o rady bardziej doswiadczonych kolegow.
Doświadczenia nie mam w tej materii,ale obserwuję życie i wiem jak robią to inni-po co kombinacje,rozpisywanie sie-zbierz po imprezie adresy,emaile-ale oficjalnie(na prościutkim formularzu,nie nachalnym,z kilkoma pytaniami,(wręczając jednoczesnie wizytówkę).Po wszystkim usiądz i przyłóż sie do jakiejś iindywidualnie skierowanej odbitki i roześlij ją po paru dniach jak emocję już opadną a jednocześnie dojrzeją troszkę(poglądowy miks grupówki i portretu na jednej odbitce np).Zaoferuj promę np.portret X zł,grupówka,Y zł,za całość 40% taniej.System opłat i dostawy wymyśl już sobie sam-trochę włożysz...najwyżej trochę stracisz,napewno zyszkasz wiarygodność,a to już wiele.A tak narobisz zamieszania,szumu,odpustu i klapa będzie.
cranium84
04-05-2010, 18:09
santiago_78 na Twoim miejscu odpuściłbym sobie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.