PDA

Zobacz pełną wersję : Kitesurfing....



ZaaaaK
23-04-2010, 21:23
witam ponownie...
Bawi się ktoś? Od czego zacząć? Czy jestem w stanie nauczyć się sam
(mam 33lata, ok90 kg, od paru lat jeżdżę na snowboardzie)?
Jaki sprzęt jest mi potrzebny? Czy można pływać na niewielkich jeziorach i zalewach
czy tylko na akwenach typu Śniadrwy i m. Bałtyckie?
Czy może ktoś z forum z lubelszczyzny kto serwuje sobie tego typu adrenalinę
na pojezierzu łęczyńsko-włodawskim lub w Zemborzycach i mógłby pokazać w skrócie
o co chodzi...

pozdrawiam i przepraszam jeśli kogoś uraziłem swoją nieznajomością tematu...;)

barracuda
23-04-2010, 21:24
Też jestem ciekaw...

elanek
24-04-2010, 09:43
A jest sprzęt na 130 kg?

Krzysq
24-04-2010, 09:55
Tak, duży latawiec na słaby wiatr ;)
Mój kumpel pływa (lata?) na kajcie. Generalnie najlepiej jest nauczyć się podobnie jak na snowboardzie, z kimś, kto ma już to jakoś ogarnięte. Albo wybrać się do szkółki, pełno teraz tego nad morze.

hubacz
24-04-2010, 19:21
Warto sobie najpierw popróbować z "ziemnym" latawcem zeby zrozumiec o co w tym w ogole chodzi. Latawiec i osprzęt taki jest sporo tańszy a w przypadku kraksy koszt moze być mniejszy :D


mam 33lata, ok90 kg, od paru lat jeżdżę na snowboardzieTo wszystko zależy od linek jakie bedziesz miał. Wieksza waga i wymagania = droższe linki :D


Jaki sprzęt jest mi potrzebny? Czy można pływać na niewielkich jeziorach i zalewach
czy tylko na akwenach typu Śniadrwy i m. Bałtyckie?

Próbować mozesz i z latawcem ziemnym na jakiejkolwiek większej "kałuży" byle by chodź troche wiało :D

Kordian d70
24-04-2010, 19:25
Generalnie bez trenera bym nie polecal, widzialem kiedys goscia ktory probowal sam i zabralo go pogotowie po tym jak jeszcze na plazy porwal go wiatr i ciagnal kilkadziesiat metrow, az zaciagnal pechowca na kamienny falochron ;-((

Podstawy na sucho trzeba jednak poznac, bo o kontuzje latwo...

Naish
25-04-2010, 00:02
Sprawa jest dość skomplikowana.
Samemu raczej bym nie próbował ale to ze względów ekonomicznych niż praktycznych.
Po pierwsze waga nie gra roli, może inaczej gra rolę ale da się dostosować sprzęt do wagi.
Po drugie wiatr. Wieje z różną siłą, czyli potrzeba nam różnych latawców. I tu te względy ekonomiczne, jeden kite nowy kosztuje około 2000pln. Cały zestaw widziałem na alledrogo za około 4500pln + drugi latawiec daje nam 7000pln. Nie ma opcji zakupu jednego uniwersalnego.
Po trzecie akwen. Lepiej uczyć się na płytkiej wodzie bo, jak się wyje..iemy i zaplączemy w linki może być nieciekawie.
Najlepszym miejscem w Polsce jest Zatoka Pucka, super miejsce.
Kurs IKO (http://www.ikointl.com/) I i II level można zrobić za około 900pln, w cenę wliczony jest sprzęt i 10 godzin kursu.
więcej na Kiteporta (http://kiteportal.pl/)
Pozdro

Greg77
25-04-2010, 02:44
To jest STRONKA (http://www.lahinchkite.com/) mojego znajomego ktory ma szkole (nie w Polsce ale mozesz sie dowiedziec cen sprzetu itp, jak i poogladac zdjecia i filmy)......bywam z nim na sesjach i czasami lekcjach.....glownie porobic zdjecia albo poprostu posiedziec nad oceanem i pogadac.....tutaj wiatr wieje przez wiekszosc roku:D
Poweim tyle......za zadne skarby nie kombinuj samemu.......2h suchej teori to minimum......po czym dlugo potrwa zanim wsiadziesz na deske!
Oczywiscie Snowboardowe doswiadczenie tobie sporo da......utrzymanie rownowagi, kondycja.......
Potrzeba sporo czasu zeby zapanowac nad KITEM......
Powodzenia!

ZaaaaK
25-04-2010, 08:00
dziękuję za szybki odzew;)
Żona ostudziła mój zapał zaraz po pierwszym poście, ale ja się nie poddam:evil::evil::evil:
Zakup sprzętu na razie nie wchodzi w rachubę, muszę spróbować najpierw
czy po prostu będę potrafił to robić, bo czy frajda jest to nikt nie musi przekonywać...;)
Jest szansa że w końcu polubię wyjeżdżać nad morze;)

ozzy
25-04-2010, 08:56
o ile windsurfing jest do samodzielnego nauczenia- o ile ktoś pokaże najpierw ocokaman, to kajt jest pod względem rozpoczęcia przygody bardziej wymagający. Nie polecam zaczynać samemu. Kurs naprawdę się przyda.
Gdzie pływać? Żeby pływać, musi wiać :)
Niewielkie jeziora i zalewy raczej odpadają- bo zwykle otoczone lasem itp. Tylko będziesz się irytował, że wiatru nie ma/słabnie/zrywa ;) Dobrym miejscem, wogóle jednym z lepszych w Europie jest Zatoka Pucka.

andrzej_laskowski
25-04-2010, 15:21
Jako że miałem z tym trochę do czynienia, to parę rad.
Najważniejsze w tej zabawie to wiatr. I to raczej nie zefirek, ale takie minimum 3-5.
A tego u na nie przewidzisz. Możesz wykupic kurs nad zatoką Pucką i prze tydzień robić tylko teorię bo flauta.
I dlatego polecam wszystkim wakacje połączone z "kejtami" za granicą. I to raczej niebliską.
Największe zagłębie jakie znam w okolicach 10h to Cabo Verde. Tam zarówno surferzy jak i kajterzy maja raj.
Sprzęt w wypożyczalniach bardzo niski (jak na europejskie standardy) wybór ogromny zarówno szkół jak i plaż.
Uczą się nawet 60-latkowie. Po 4 h gwarantuje że będziesz latał. O ile nie masz dwóch lewych rąk.
Żona będzie zadowolona z wakacji, bo miejsce ładne.
Za 8k zaszalejesz tam 2 tyg. razem z małżonką i kursem. Idealne warunki to styczeń-luty.
Nad śródziemnym też bywa nieźle, ale tam ceny kursów i wypożyczeń mogą zrujnować.

Greg77
27-04-2010, 06:44
o ile windsurfing jest do samodzielnego nauczenia- o ile ktoś pokaże najpierw ocokaman, to kajt jest pod....................Dobrym miejscem, wogóle jednym z lepszych w Europie jest Zatoka Pucka.

Taaa!


Jako że miałem z tym trochę do czynienia, to parę rad.
Najważniejsze w tej zabawie to wiatr. I to raczej nie zefirek, ale takie minimum 3-5.
A tego u na nie przewidzisz. Możesz wykupic kurs nad zatoką Pucką i prze tydzień robić tylko teorię bo flauta.
I dlatego polecam wszystkim wakacje połączone z "kejtami" za granicą. I to raczej niebliską.
Największe zagłębie jakie znam w okolicach 10h to Cabo Verde. Tam zarówno surferzy jak i kajterzy maja raj.
Sprzęt w wypożyczalniach bardzo niski (jak na europejskie standardy) wybór ogromny zarówno szkół jak i plaż.
Uczą się nawet 60-latkowie. Po 4 h gwarantuje że będziesz latał. O ile nie masz dwóch lewych rąk.
Żona będzie zadowolona z wakacji, bo miejsce ładne.
Za 8k zaszalejesz tam 2 tyg. razem z małżonką i kursem. Idealne warunki to styczeń-luty.
Nad śródziemnym też bywa nieźle, ale tam ceny kursów i wypożyczeń mogą zrujnować.

No wlasnie!

A tak poza tym to polecam Brandon Bay na polwyspie Dingle, zachodnia Irlandia........pare lat temu byl to najlepszy spot na swiecie dla sportow wodnych.......masz naprawde duza gwarancje wiatru no i fale miejscami dochodzace do 12m;) No i oczywiscie mozna tam pozyc calkiem tanio (mowa o 8tysiach)........nie wiem jak z wypozyczeniem sprzetu........ale mozna sie dowiedziec z neta......a i forumowiczow mozna skrzyknac:D
Aaa i landszafty w okolicy Brandon Bay sa niesamowite!

Tuatj jest filmik z tego miejsca......niestety na Vimeo zablokowany a na YT wycieli muzyczke:(

tGooQpNaj8g

ZaaaaK
27-04-2010, 09:27
toż to normalny sztorm...wygląda mocno zachęcająco:evil::evil::evil:
dzięki za podpowiedzi ale na razie nie ma szans na tego typu szaleństwo, postaram się najpierw opanować latawiec na lądzie
a potem się zobaczy...chyba że trafi mi się wyjazd nad większy akwen to wtedy na pewno nie odpuszczę:evil:

locos
27-04-2010, 17:15
Kolejnym dobrym miejscem do kitesurfingu jest Caiscais w Portugalii - 30 min od Lisbony pociagiem podmiejskim - ceny przystępne, a warunki jedne z lepszych w Europie. A za 8K plnow myślę ze będziesz tam mógł zagościć na jakieś dwa miesiące a nie dwa tygodnie. Ceny jedzenia i noclegu śmieszne.

Greg77
28-04-2010, 00:49
toż to normalny sztorm...wygląda mocno zachęcająco:evil::evil::evil:


hehe jaki tam sztorm.....ocean musi sie "gotowac" wtedy sa warunki do "latania":D