PDA

Zobacz pełną wersję : Kilka pytan o technike robienia zdjec makro



Karbulot
20-04-2010, 19:10
Jako, ze jestem poczatkujacy jesli chodzi o fotografie makro, przydaloby mi sie kilka porad na poczatek. Interesuja mnie wstepnie cztery sprawy:

1. Wielkosc kadrow
W moim szkle najwieksze przyblizenie ktore mozna ostrzyc daje okolo 2.3 cm x 1.7 cm. Zatem sredniej wielkosci robak czy mucha zmiesci sie spokojnie w nim i zostanie jeszcze duzo wolnego miejsca wokol. Mniemam zatem ze wiekszosc zdjec makro sa to cropy tak? I kropowanie jest tutaj normalna procedura? A moze do robienia zdjec mniejszym owadom (np mrowkom), rekomendowane jest szklo o wiekszym odwzorowaniu skali? Przykladowo 2:1...?

2. Ostrzenie
Zdaje sobie sprawe, ze ostrzymy manualnie. A zatem wycelowuje obiektyw w owada i zaczynam krecic pierscieniem. I co teraz? Rozumiem, ze jesli na przyklad robie zdjecie z przodu, ostrosc biore nie na odwlok i nie na czulki, ale na glowe i oczy? Czy zatem polegam na zielonej lampce i wciskam spust migawki, jak sie zapali zielona dioda w aparacie? A moze robie po prostu szybki tryb seryjny w momencie ostrzenia i przy wcisnietej migawce przykrecam pierscien ostrzenia? Jak duzy jest srednio odsetek zdjec nieudanych? Czy przykladowo jedno udane zdjecie na 100 to normalne? Robimy zdjecia na chybil-trafil, czyli trzaskamy serie kilkudziesieciu zdjec robakowi w nadziei, ze jakies sie uda? Czy moze mamy wieksze panowanie nad tym co robimy?

3. Warunki
W jakich warunkach wychodza najlepsze zdjecia? Czy w ladna sloneczna pogode, czy jak jest pochmurno? Wszedzie pisze sie, ze za malo swiatla tu czy tam, zatem wychodzi na to, ze slonce jest mile pozadane? Niestety nie mam na razie lampy, zas ta wbudowana raczej sie nie nada (chociaz mam do niej taki tani dyfuzorek). Zatem poki co zostaja zdjecia przy swietle naturalnym.

4. Przyslona
Przy zdjeciach makro podobno niskie przyslony daja mala GO. Ale z kolei w testach, Tamron uzyskal najlepsze efekty na przyslonie 5,6 do 8. Przynajmniej wedlug testow na Optyczne PL. Jak zatem operowac przyslona? Rozumiem, ze jak najwiecej ostrego robaka tym lepiej? Zatem przyslony wysokie? 16-32? O ile oczywiscie swiatlo bedzie na tyle dobre, ze uzyskam rozsadna migawke. A co z korekta ekspozycji? Robimy zdjecia ciemniejsze na ujemny EV? I jaki stosujemy pomiar swiatla? Matrycowy czy punktowy?

Pytan moze bedzie wiecej, poki co interesuja mnie te najwazniejsze. A moze jakas porada, ktorej nie zawarlem w pytaniach a jest istotna przy fotografii makro?

Niestety, wsrod zebranych ksiazek nie ma ani jednej o makro.

Pershing
20-04-2010, 20:06
Może wpadną tu znawcy tematu (moi mistrzowie) Arachiusz i Bullter i podpowiedzą coś więcej, a póki co proponuję obejrzeć ten wątek http://www.forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=99553. Artur przy każdym zdjęciu opisuje jak zostało zrobione, a ponadto ten wątek to swoisty poradnik macro. Artur dzieli się swoją wiedzą i w zasadzie w nim znajdziesz odpowiedzi na wszystkie swoje potania zarówno te już zadane i te które bedą się nasuwały w trakcie czytania.
Ja ze swej strony napiszę tylko, że masz fajne szkło macro które ma duży potencjał (Tamronik) i można nim robić świetne makro przy czym niekoniecznie cropy, i niekoniecznie przysłony powyżej f16. Wiem bo sam nim robię.W makro podstawa to światło (takie banalne) i oczywiście wprawa w ostrzeniu, bo GO tu rzeczywiście jest mała. Najlepsza metoda to tzw. bujanie. Poza tym laik pewne rzeczy wyobraża sobie zupełnie inaczej (mówię tu o samym wyszukiwaniu tematów czyli robale, motyle itp). W rzeczywistości pewne rzeczy są na tyle banalne że aż niewyobrażalne, no ale to trzeba przeżyć a najlepiej w towarzystwie Arka lub Artura.

Karbulot
20-04-2010, 20:18
Znam ich prace i podziwiam. Wczoraj szczegolowowo obejrzalem galerie Arachiusza. Bylem pod wielkim wrazeniem. Niektore z jego prac zawieraja exify, wiec podejrzalem ekspozycje. Zauwazylem ze operuje niemal calym zakresem przyslon, od 2.8 az do 32. Ponadto ma rozne migawki, nawet 1/3 sekundy. To spowodowalo, ze calkowicie zglupialem i nadal nie wiem co i jak. Myslalem, ze jak zobacze zakres np 16-22 to bede wiedzial, jakich przyslon uzywac. A tak, dalej jestem glupi. Niestety wiele ludzi zamiast kadrowac zdjecia wycina je i wkleja, przez co gubia exify i nie mozna podejrzec danych. A z exifa duzo sie mozna dowiedziec.

Karbulot
22-04-2010, 18:48
Widze, ze jakos nikt nie kwapi sie aby cos tu napisac. Moze po przeniesieniu do dzialu makro bedzie lepiej :) . Ja chcialem napisac, ze ze swojej strony zrobilem maly test glebi ostrosci dla poszczegolnych przyslon. Po prostu polozylem kartke papieru z tekstem, aparat postawilem na statywie i strzelalem fotke za fotka przymykajac przyslone. Ponizej link do tego testu (tekst przekreslony to punkt ostrzenia w pionie):

http://borg.org.pl/inne/test_go.rar

Test byl robiony przy zarowkowym swietle. Nic nie obrabialem, wrzucilem tylko do PS-a i zastosowalem automatyczne rownowazenie poziomow, aby wyeliminowac zolte swiatlo zarowe na bialej kartce. To sa JPEG-i z puszki, male bo ustawilem sobie na RAW+S, czyli JPEG-i o formacie "small".

Jedno zdjecie wyszlo chyba poruszone dla przyslony 22, widac aparat musial drgnac. Ale wydaje mi sie, ze Tamron 90 ostrzy poprawnie w calym zakresie ogniskowych prawie tak samo w punkcie centralnym. Wynika z tego, ze test na Optycznych PL, dokladnia ta tabelka:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/04/2659_roz-1.jpg
źródło (http://www.optyczne.pl/tmp/2659_roz.jpg)

Jest malo wiarygodny. Bo wedlug ich testu ostrzenie pracuje najlepiej w zakresie przyslon 4-16. U mnie pokazuje, ze mniejsze dziury sa takze ostre. Ale tutaj wolalbym, aby ktos sie wypowiedzial i potwierdzil moje przypuszczenie badz je obalil. Nie chcialbym niepotrzebnie tkwic w bledzie.

timi
23-04-2010, 16:46
Jeżeli zrobiłeś test i wyszło na jakich przeslonach najlepiej pracuje Twój obiektyw to nie widzę sensu by bezmyślnie zawierzać testom na optyczne.pl;)

Adamson
24-04-2010, 16:55
Ekspertem co prawda nie jestem, ale mogę napisać coś z własnego doświadczenia może się przyda :)

Cropy - jeżeli trzeba, osobiście traktuję to jako ostateczność. Niestety o ile mi wiadomo w nikonie nie mamy żadnego szkła które samo z siebie dałoby odwzorowanie większe niż 1:1, zostają nam tylko wynalazki typu pierścienie pośrednie, mieszki, soczewki, odwrócone obiektywy itp. Dodam tylko, że w canonie jest piękne szkło z odwzorowaniem do 5:1, może i my się takiego doczekamy?
Co zaś do ostrzenia, to każdy ma swoje metody. Ja na żadne kropeczki nie patrze, robię na "oko", a strzelanie seriami nie wchodzi w grę bo zazwyczaj czasy mam rzędu 1/10 sec - na ogół praca ze statywem :) Warunki - tutaj to niewiele da się powiedzieć bo o każdej porze dnia światło jest inne -co kto lubi, ważne żeby zdjęć nie robić w samo południe w pełnym słoneczku :)
Przysłona - wszystko zależy co chcesz osiągnąć, im większe odwzorowanie tym przysłona z reguły większa, aczkolwiek też nie zawsze - musimy pamiętać aby tło było na tyle "rozmyte" aby patrząc na zdjęcie nasz wzrok mógł się skupić na głównym motywie, a nie błądził po badylach :)
Co do pracy samym tamronem, ja podobnie jak kolega wyżej bym się nie przejmował tymi wszystkimi testami, tylko robił po swojemu :) Miałem tamrona rok czasu, nigdy na niego nie narzekałem - czy to f5.6 czy to f11 :)

Uff się rozpisałem, może zechce jeszcze coś ktoś dodać.

arachiusz
26-04-2010, 17:36
no właśnie po prostemu t90 daje wszystko czego potrzebujesz , by zwiększyć skale proponuję dcr250 (mrówki , muchy ) co do exif mz nic Ci nie da u mnie np tam gdzie one są to są pełne kadry , gdzie ich nie ma to cropy (mniejsze lub większe) z stąd nie ma exifa ze wycinam obraz i wklejam w pusty obrazek kadrujac sobie jak mi pasi , jak spytasz to exif zawsze podam ......ale przeważnie bazuje na czasach 1/10 do 1/100 iso 200 i f od 3,2 do 11 , słonce zasłaniam woreczkiem foliowym , statywu nie mam za to zawsze mam reklamówkę a piasku pełno wszędzie nie ma mz nic stabilniejszego jak wtopisz w to aparat....

.......... na testy nie patrz , to pic na wodę chyba że ktoś tu na forum coś zrobił

Karbulot
27-04-2010, 08:34
Statyw mam, nawet dwa. Ale jakos nie wyobrazam sobie strzeklac ze statywu przy ruchliwych owadach. Chyba ze z rana, jak sa ospale lub owady malo ruchliwe jak biedronki. Do niektorych dojsc blisko graniczy z cudem, a co dopiero jeszcze przy nich pchac sie z ciezka "frotka".

Co do EXIF-ow, to ja je zawsze zachowuje. Szczegolnie, ze na blogu fotograficznym jaki prowadze dla kolegow - http://borg.website.pl/photo/index.php ktory bazuje na 4images EXIF-y sa wyswietlane automatycznie pod zdjeciami. A zeby zachowac EXIF, trzeba zdjecie kadrowac w PS-ie a nie wycinac i wklejac do nowego. Wtedy EXIF zawsze zostanie.

Piszesz o woreczku foliowym. Czyzbys to dzialalo w charakterze dyfuzora na slonce? Doscyc ciekawe, ale chyba znowu daje dodatkowa przyczyne straszenia owadow.

Co do przyslon, widze ze polecasz raczej nizsze przyslony. No ja wiem, ze na pewno powyzej f/18 raczej nie bede uzywal.

Zapomnialem zapytac jedno. Co z pogoda? Ja mieszkam w Danii i u mnie jest dosc wietrznie. Szczegolnie w nieletnich porach roku. Pogoda ladna, swieci sloneczko, jest cieplo, ale powiewa mocny wietrzyk. Wszystkie krzaki, trawy i galezie sie bujaja. Gdzie szukac zacisznych miejsc? W lesie?

Adamson
27-04-2010, 09:18
jedyną radą na ruchliwość owadów jest wstanie z samego rana jak sam zauważyłeś, ew wybranie się w plener wieczorkiem kiedy już zasypiają :) Ganianie w samo południe za owadem może być dosyć kłopotliwe przede wszystkim ze względu na ostre światło, ale ma to swoje zalety bo owady same nam się pokazują, nie trzeba ich specjalnie wypatrywać - więc jeżeli chmurki nam ładnie rozpraszają światło to dlaczego nie :)
Wracając do tamrona, to nie tylko fajne szkło makro ale i przyzwoita portretówka, ostatni plener ślubny obskoczyłem właśnie nim - daje rade:)

Bullter
17-05-2010, 08:38
Aby uzyskać duże powiększenie trzeba skorzystać z pierścieni lub innych wynalazków - np.Raynox. Crop to nie jest rozwiązanie - jakość po cropie spada. Trzeba się nauczyć rozkładać głębie ostrości po owadzie. To jest klucz do sukcesu i dobrego odbioru fotki.
Osobiście bazuje na AF (S150) i jeśli sytuacja tego wymaga robie szybka korektę pierścieniem. Nie polegam na "zielonej kropce" - wierze swoim oczętom :). Nie strzelam seriami...pojedyncze kadry.
Najlepsza pogoda to taka gdy słoneczko jest przesłonięte chmurami. Tworzą one swoisty bufor który skutecznie rozprasza ostre światło. Można oczywiście tworzyc kadry przy ostrym słońcu , możemy wtedy liczyć na pięknie wysycone kolory gdy oczywiście zadbamy o odpowiednie przysłonięcie modela. Arek podał za przykład worek foliowy - ja dorzucę polipropylen :).
Focimy z rana lub pod wieczór. No chyba że panuje pogoda taka jak teraz..pochmurno i deszczowo. Przy takiej pogodzie można bez problemu dojść do motyla.
Osobiście używam przysłon od 3,5 do 16 i dbam o prawidłowy rozkład głębi.
Naświetlić kadr trzeba prawidłowo...drabinka naświetlenia ekspozycji musi być na zero lub jedna działkę na plus. Wszystko zależy od tego co chcesz osiągnąć. Oczywiście lepiej nie doświetlić kadr zawsze można z tego wyjść. Przy prześwietleniu informacje (dane), które znalazły się w miejscach prześwietlonych znikaja bezpowrotnie.
Pomiar światła centralnie ważony lub punktowy.