PDA

Zobacz pełną wersję : Focenie na koncertach a skonfiskowanie sprzętu



Ania84
20-04-2010, 14:44
Mam pytanie.
W ubiegłym roku był u nas Danzel.
Organizator przed koncertem wyraźnie zastrzegł, że obowiązuje zakaz fotografowania. Ja niestety spóźniłam się nieznacznie i nie słyszałam tego komunikatu ale udało mi się dostać pod scenę i zaczęłam focić :) jak większość zresztą :)

Po paru minutach podszedł do mnie ktoś z ochrony i powiedział, że jeśli nie schowam aparatu to mi go zabiorą.

Pytanie:
Czy służba ochrony może skonfiskować sprzęt na czas trwania koncertu? Jeśli tak to kto wtedy za niego odpowiada: organizator, firma ochroniarska, czy osoba, która wzięła mój aparat?

rkk
20-04-2010, 15:11
Wydaje mi się, że to może zależeć od regulaminu imprezy (z reguły jest na odwrocie biletu a kupując go i wykorzystując akceptujesz warunki). Często jest tam wyszczególnione, że obowiązuje zakaz fotografowania, ale nie spotkałem się z informacją co w przypadku jak ktoś będzie robił zdjęcia.

Parę miesięcy temu na koncercie Ulver miałem podobną sytuację. Nigdzie (nawet na odwrocie biletu) nie było informacji o zakazie robienia zdjęć. Gdy robiłem zdjęcia ochroniarze podeszli do mnie i zapytali czy mam akredytację. Nie miałem więc musiałem oddać sprzęt do depozytu i na nic były próby odwoływania się do regulaminu imprezy, prośby o kontakt z organizatorem itd. Depozyt to był worek położony na półce w szatni a potwierdzenie to brelok z numerem. Nikt nie chciał mi dać pisemnego potwierdzenia złożenia aparatu, więc łatwo było go stracić. Na szczęście znajomy z akredytacją szybko mi go odzyskał. Próbowałem kontaktować się z organizatorem, jednak jego mail odrzuca wiadomości.

Mam uraz po tej imprezie, bo z ochroniarzami nie da się za bardzo dyskutować a wszyscy umywają ręce i nie chcą brać odpowiedzialności za przechowywany sprzęt.

Moim zdaniem najlepiej pisać do orgaznizatora z prośbą o akredytację przed imprezą, jak się uda coś takiego zdobyć to jest bezpiecznie.

Ania84
20-04-2010, 15:32
W moim przypadku był to koncert na stadionie organizowany przez Starostwo Powiatowe.
Wstęp był wolny.

Wiele osób w tym czasie robiło zdjęcia nawet komórkami :)

kronos28
20-04-2010, 17:19
skonfiskować sprzętu to nie ma prawa (chyba że oddasz dobrowolnie i z własnej woli - ale trza byc świadomym, ze jak coś się stanie ze sprzętem to na bank organizator się wypnie). Natomiast ma prawo wyprosić cię z imprezy.

jedna rada - nie oddawajcie sprzętu bez pisemnego pokwitowania razem ze spisem zawartości torby (jak już się na to zdecydujecie). Takie pokwitowanie to juz dokument, który może (ale nie musi) coś pomóc w razie chryi gdyby nie daj boże coś się ze sprzętem stało.

A najlepszą opcją jest załatwienie sobie akredytacji/pozwolenia na fotografowanie.

thor88
20-04-2010, 17:22
nie ma nikt prawa zabezpieczyć twojego mienia. Jeśli jest zakaz to ochroniarze powinni przy bramach nie wpuszczać ludzi z aparatami, jeśli wejdziesz na teren to wina organizatora że wpuścił cie z aparatem. OCHRONA NIE MA PRAWA ZABRAĆ TWOJEGO APARATU ANI ŻADNEGO INNEGO MIENIA. Mienie można w tym kraju zabezpieczać jedynie na poczet kar i grzywien w procesie karnym i cywilnym!.
Ps. A numer ochroniarzy z depozytem jest stary jak świat. Depozyt jest dobrowonym oddaniem mienia na przechowanie, z tym że regulamin depozytu powinien być każdorazowo określony na imprezie. Jednak jednym z warunków powinno być udokumentowanie rodzaju i stanu mienia oddanego do depozytu. Ochroniarz nie może zmusić cię do oddania sprzętu do depozytu.

Ania84
20-04-2010, 17:33
Oooo, to już coś się dowiedziałam :)

Jak to jest z tymi akredytacjami? Gdybym chciała się o nią ubiegać to muszę to jakoś umotywować?

thor88
20-04-2010, 17:41
no tak, współpracujesz z jakąś gazetą, portalem? jak nie to zacznij a będzie o wiele łatwiej o akredytacje:)
PS. a skąd jesteś? bo ta kreska słabo określa lokalizację a tak możnaby pomóc z kim współpracować by otrzymywać kwitek.

krzysztof jot
20-04-2010, 18:53
.... Ochroniarz nie może zmusić cię do oddania sprzętu do depozytu.

no troche bym z Toba polemizował, ale generalnie faktycznie - prawnie nie może, i... i nie spotkałem sie z przypadkiem aby zabierał na siłę lub do tego zmuszał. ZAWSZE o ile kojarzę była alternatywa - "...zostawiasz /oddajesz sprzęt albo w... - znaczy exit "
Dogadanie sie , że może by jednak - nie ma szanse, propozycja pisemnego spisania i pokwitowania - jest śmieszna, ale możliwa. Tyle, że zrobi to ktoś, gdzieś i w takim tempie - ze wybieram zazwyczaj rozstanie z imprezą.
To ze wszedłeś ze sprzętęm a nie powinna Cie wpuścić ochrona - nie jest argumentem, natomiast to że jesteś niekumaty - bo zazwyczaj jest zakaz fotografowania - i nie o komórki tu właśnie chodzi. Ze sprzętem typu lustrzanka+szkło postrzegany jesteś nieco inaczej i zazwyczaj zostaniesz namierzony przez ochronę, bo nawet jesli nie ma oficjalnego komunikatu to "gwiazdy" i ich ochrona starają sie aby tak było - a kwestie prawne... hm, jak masz czas, siłę i pieniądze - możesz się potem starać walczyć o swoje. Ale najpierw i tak wylecisz z imprezy :)

Marian K
20-04-2010, 21:42
no troche bym z Toba polemizował, ale generalnie faktycznie - prawnie nie może, i... i nie spotkałem sie z przypadkiem aby zabierał na siłę lub do tego zmuszał. ZAWSZE o ile kojarzę była alternatywa - "...zostawiasz /oddajesz sprzęt albo w... - znaczy exit "
Dogadanie sie , że może by jednak - nie ma szanse, propozycja pisemnego spisania i pokwitowania - jest śmieszna, ale możliwa. Tyle, że zrobi to ktoś, gdzieś i w takim tempie - ze wybieram zazwyczaj rozstanie z imprezą.
To ze wszedłeś ze sprzętęm a nie powinna Cie wpuścić ochrona - nie jest argumentem, natomiast to że jesteś niekumaty - bo zazwyczaj jest zakaz fotografowania - i nie o komórki tu właśnie chodzi. Ze sprzętem typu lustrzanka+szkło postrzegany jesteś nieco inaczej i zazwyczaj zostaniesz namierzony przez ochronę, bo nawet jesli nie ma oficjalnego komunikatu to "gwiazdy" i ich ochrona starają sie aby tak było - a kwestie prawne... hm, jak masz czas, siłę i pieniądze - możesz się potem starać walczyć o swoje. Ale najpierw i tak wylecisz z imprezy :)

No ująłeś to delikatnie,ja nie wiem co mówi prawo ale wiem jak ja to widzę.
Olewamy prawo a potem tym wcześniej olanym chcemy się bronić. Żałosne.

ZgReDoL
20-04-2010, 22:31
W zadnym przypadku ochrona nie ma prawa wziąć Twojego sprzetu do żadnego depozytu, a już na pewno siłą!!! Mogą grzecznie poprosic, a Ty …….

Taka sama sytuacja jest w sklepach, gdzie często każą podreczne torby dawac do depozytu w informacji, ewentualnie do tych szafeczek zamykanych, lub foliowac.
Jesli nad wejsciem nie ma napisane ”Zakaz wnoszenia toreb podrecznych -osobistych”, (i wtedy jest to umowa miedzy sklepem a klientem, który się na to godzi, lub rezygnuje z wizyty), to mogę sobie tam wejsc nawet z piecioma walizkami. A ochrona może mi skoczyc.

To samo gdy przy wyjsciu, chca sprawdzic bagaz który wynosisz. Nie ma takiej opcji!!! Tylko policja może przeprowadzic kontrole osobista, czyli również zwartosci Twoich toreb, reklamowek itp…..
Ochrona może o to poprosic, a przy braku zgody wezwac policje.

Robiłemw tym fachu, pare latek,( i nie pilnowalem budow w cieciówce, wrecz przeciwnie, dla jasnosci), , wiec wiem co mowie, i jest to zgodne z ustawa o ochronie, ktorej ochroniarz musi przestrzegac.
Tak samo z depozytem sprzetu, tylko Policja może dokonac zatrzymania Twojego mienia, ale tez musi mieć ku temu podstawy.
Zakaz fotografowanie obowiazuje tylko i wylacznie wtedy, gdy jest to w regulaminie imprezy, widocznym przy wejsciu, na bilecie, lub powiedziane jest o tym ze sceny.
Wyrzucenie z imprezy siła, tylko za fotografowanie, tez jest naduzyciem niezgodnym z prawem. Jeśli nie jestes agresywny, nie wykonujesz agresywnych gestow, (bierny opór), to ochrona palcem Cie nie może ruszyc, tylko wezwac policje i ona podejmuje wtedy odpowiednie działania. Wiem ze tak nie jest w parktyce, ale to z tego powodu, ze ludzie, a co gorsza wiekszosc pracownikow ochrony, nie zna swoich praw i obowiazkow, bo po prostu brak im wyksztalcenia, pozwalajacego wykonywac ten w sumie, ciezki fach.
Dlatego warto poczytac Ustawe o ochronie, jest to tylko kilka stron, bez wglebiania się w szczegoly, a wtedy poznamy swoje prawa, i inaczej można gadac, z tymi „ochraniarzami z bożej łaski”, polecam.

camilvein
21-04-2010, 09:22
Ja z tego co wiem to nie ma prawa zabrać chyba że jest o tym zmianka w regulaminie imprezy. Byłem na koncercie Genesis w Chorzowie i ostatnio byłem na DM w Łodzi (ostatnio to na koncertach zamiast lasu rąk z zapalniczkami to widać las rąk z świecącymi wyświetlaczami od telefonów komórkowych albo od aparatów kompaktowych), plułem sobie w twarz że nie miałem dobrego kompakta przy sobie - akurat na tego typu imprezy to z lustrem nie wejdziesz chyba że masz specjalne wejściówki (na ogół do zakupienia u organizatora - łatwiej masz jak pracujesz dla agencji albo dla gazety wtedy to oni się zajmują zezwoleniami) Natomiast jak jest darmowy Koncert tak jak był Denzel to wiesz co - jeżeli tego nie zaznaczyli gdzieś na plakatach to nie mają prawa wogóle nawet Ci mówić że nie możesz robić zdjęć.

Michał Jędrak
21-04-2010, 23:25
Ale się porobiło przez te kilka lat... Ostatnią imprezę fotografowałem jakieś 8 lat temu, na filmie. Byłem jedyny i wszyscy się ze mną obchodzili jak z jajkiem. Teraz to widzę, że dzicz panuje na imprezach. Dobrze że nie chodzę na takie koncerty bo bym chyba ochroniarza zadusił paskiem od aparatu. Jeśli chodzi o prawo, to nie mają ŻADNEJ możliwości konfiskaty sprzętu. NIGDY. Mogą jedynie grzecznie poprosić o to, aby nie robić zdjęć. Jeśli odstawisz aparat od oka to już nie mogą Ciebie wyprosić, gdyż ochrona nie może używać siły wobec osoby niestwarzającej zagrożenia, a trzymanie aparatu na szyi to nie robienie zdjęć. W razie wątpliwości trzeba dzwonić od razu po policję. Ochroniarze często straszą, że jak się wezwie policję (lub jak oni będą musieli wezwać), to zapłaci się 200, 300zł itd.. za ich interwencję, co też jest bzdurą, gdyż policja w Polsce nie pobiera opłat za 'wizytę'. To taki trick firm ochroniarskich, aby ludzie przystawali na ich warunki.

Jest gdzieś filmik w internecie pokazujący wpadkę Lewisa Hamiltona (kierowca F1), który szalał po ulicy i go dorwała policja. Od razu zjawili się ochroniarze i jedynie co mogli zrobić fotoreporterom, to grzecznie zasłaniać ciałem widok na Hamiltona w samochodzie. Nie było machania łapami ani tym bardziej dobierania się do sprzętu. Czyli pełna profeska zgodnie z prawem. U nas prawo jest podobne: mienie konfiskuje jedynie policja i dotyka/przeszukuje tylko policja.

erde
22-04-2010, 12:24
Pokusiłbym się tutaj o dość szeroką analogię aczkolwiek w moim przekonaniu jest to uzasadnione w takim przypadku.

Weźmy art. 81 ust. 2 ustawy Prawo Autorskie i prawa pokrewne:

Art. 81. 1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.
2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych,
2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

W tym przypadku mamy imprezę otwartą co dodatkowo wpływa na korzyść fotografującego. Artysta w tym przypadku jest osobą publiczną a dając koncert pełni niejako swoje funkcje.

Btw - mamy na forum dział fotografia a prawo...

miron19j
22-04-2010, 14:41
W tym przypadku mamy imprezę otwartą co dodatkowo wpływa na korzyść fotografującego. Artysta w tym przypadku jest osobą publiczną a dając koncert pełni niejako swoje funkcje.
tylko dyskusja jest nie o zakazie publikacji, a o zakazie fotografowania.
Ktoś gdzieś napisał i poparł argumentami, że kupienie biletu jest zawarciem umowy. A jeżeli w umowie (na bilecie) jest zapis o zakazie fotografowania, to należy go bezwzględnie przestrzegać.
Natomiast jeżeli chodzi o konfiskowanie sprzętu... Prawo do tego ma tylko policja i to tylko w przypadku, gdy istnieje podejrzenie, ze posłużył do popełnienia przestępstwa. Lub jego posiadanie jest zabronione (narkotyki) Lub jego posiadanie wymaga pozwolenia, a nie można okazać tego pozwolenia (broń). Nie może ot tak skonfiskować czegokolwiek. Absolutnie nie ma do tego prawa jakakolwiek ochrona. Może kogoś wyprosić z imprezy za robienie zdjęć. Fotografując złamało się umowę, czyli druga strona też już nie jest zobowiązana do jej przestrzegania (uczestnictwo w imprezie).
Jest to moje zdanie, w kilku miejscach podparte przepisami prawa.

erde
22-04-2010, 14:46
dlatego też wspomniałem o szerokiej ANALOGII. mówimy tu o wykonaniu wizerunku, czyli mówiąc prościej wykonaniem zdjęcia artyście, co nieodłącznie wiąże się z posiadaniem aparatu i wykonaniem zdjęcia.