mynikon.pl
18-04-2010, 15:58
Mam taki pomysł aby stworzyć jakąś wspólną opinię o gripie OPTICAM MB-D80 do Nikon-a D80/D90, ja zacznę Wy dopiszcie resztę, uzupełnijcie proszę info o nim jak i w odniesieniu do oryginału, może to pomoże wielu osobom, bo jak wiadomo temat rzeka i sprawa gripów przewija się w wątkach często w różnym kontekście ... no więc ...
Otrzymałem ostatnio grip do Nikon-a D90 firmowany jako OPTICAM, niewątpliwie jest to chiński zamiennik oryginalnego. Na co dzień używam oryginalnego gripa MB-18 do Nikon-a F75. Miałem też okazję oglądać oryginalny grip MB-D80 więc pokusiłem się o ocenę tego sprzętu w odniesieniu do D90.
Grip jest stosunkowo nowy, w Polsce sprzedawany przez firmę Fotojoker aktualnie w cenie 349 zł (do niedawna 399 zł), z reguły można go kupić w cenie ok. 215 zł na aukcjach (Benefit), cena na eBay to ok. 37 GBP.
1. Opis ogólny:
- grip przeznaczony jest do aparatów cyfrowych Nikon D80/D90, komora mieści dwa akumulatory EN-EL3e (komory mogą być używane zamiennie, pojedynczo lub razem), w komplecie znajduje się też koszyczek (nazwa w oryginale MS-200) mieszczący 6 ogniw typu AA, mogą to być baterie (LR6 alkaliczne) lub akumulatory (HR-6 Ni-MH AA, FR6 FR litowe AA, ZR6 Ni-Mn AA); w słupku wchodzącym w komorę akumulatora body znajduje się kanał przeznaczony do przechowywania w nim odpinanej pokrywy komory akumulatora D90;
- grip posiada dwa pokrętła nastaw, przycisk wyzwalania migawki oraz blokady ekspozycji/ostrości AE-L/AF-L, mechanizm/śrubę mocowania statywu, włącznik ON/OFF działania elementów sterujących gripa, klapka pokrywy akumulatorów zamykana jest przekręcanym zamkiem/zawleczką;
- w zestawie jest pilot z baterią (CR2025), instrukcja w języku polskim oraz gwarancja 12 miesięcy, zaślepka styków, pudełko
2. Jakość wykonania:
a) grip wykonany jest z plastiku przypominającego fakturą D90, kolor wydaje się być odrobinę czarniejszym od body, całość jest wykonana dość zgrabnie, spasowana całkiem równo i dokładnie, bez jakiś wystających części i zadziorów na krawędziach, grip wyłożony jest z przodu równo wykrojoną i dokładnie przyklejoną gumą, dość przyjemną w dotyku;
- styki wykonane są równo i gładko przylegają w swoich przegródkach, wystające igły styków zapadają się pod naciskiem aby od razu powrócić do właściwej wysokości bez zacięć - wg mnie sprężynki wydają się zapadać być może odrobinę za miękko choć na razie nie zauważyłem problemów związanych z kontaktem;
- uchwyty przytrzymujące akumulatory lub koszyczek są dość mocne i sprężyste i od razu zaskakują po dociśnięciu akumulatorów, wydają się być wystarczająco solidne choć ostatni fragment ramienia zaraz przed haczykiem ma spore przewężenie (to może być ewentualny najsłabszy punk konstrukcji ramienia) ... nie pamiętam niestety jak jest w oryginale;
- klapka pokrywy akumulatorów zamyka się równo i bez zacięć, przylega równo do korpusu, podczas zamykania słychać charakterystyczny dźwięk/pstryknięcie prowadniczki będącej takim mini zatrzaskiem, dzięki czemu nawet kiedy nie przekręcimy zamka klapka się nie otwiera;
- uchwyt zamka jest stosunkowo łatwo i szybko dostępny, pracuje z wyraźnym oporem i nie opada pod własnym ciężarem, podoba mi się samo wykonanie metalowej zawleczki zamka: do plastikowego trzpienia jest przymocowana małą śrubką (tak jak w oryginale) metalowa blaszka będąca zaczepem, w tym gripie jednak w środku blaszki jest wytłoczony kwadrat dzięki czemu jest mało prawdopodobnym aby plastik został zbyt szybko "ścięty" i blaszka uzyskała luz. W oryginalnym gripie jest to rozwiązane trochę inaczej, podobnie zresztą jak w gripie Alfa, wg mnie rozwiązanie oryginalne jest bardziej podatne na wyrobienie plastiku (dlatego zrezygnowałem z Alfy). Nie zmienia to faktu, że we wszystkich należy zachować ostrożność przy zamykaniu klapki aby nie ułamać czy też ukręcić trzpienia z zawleczką.
b) koszyczek na baterie wydaje się być wykonany również w miarę starannie bez większych mankamentów, do których można się "przyczepić", moduły są spasowane dość dokładnie, śrubki przykręcone równo i do oporu;
- materiał, z którego wykonano styki i łącza - wydaje się być mniej sprężysty i twardy od oryginalnych wykonań; nie znaczy to, że należy uznać go za wadliwy, być może raczej bardziej podatnym z czasem na odkształcenia mogące powstać w codziennym użytkowaniu ... czas pokaże;
- koszyczek ma wyprofilowane prowadnice pomagające wsunąć w gniazdo rozsuwające zatrzaski podczas wkładania, nie pamiętam jak jest dokładnie w oryginale ale z tego co pamiętam to chwilę to trwało zanim w oryginale udało mi się wsunąć koszyk ... być może to kwestia wprawy;
od razu natomiast dało się zauważyć pewien drobiazg, niedociągnięcie związane z materiałem, z którego wykonano koszyczek: otóż uchwyty (pióra) dociskające i przytrzymujące zewnętrzne (podkreślam dotyczy tylko 2 zewnętrznych, wewnętrzne są w porządku) ogniwa, po kilkukrotnym ich wkładaniu wydają się być zbyt mało elastyczne ponieważ w miejscu ich łączenia z korpusem koszyczka pojawiły się drobne delikatne pęknięcia powstałe w wyniku naprężeń podczas odchylania piór przy zakładaniu baterii, nie wydaję się jednak aby w dalszym użytkowaniu miały całkowicie się ułamać - inaczej mówiąc co miało się odgiąć i dopasować się dopasowało. Nawet gdyby miały się ułamać to i tak nie sądzą aby baterie wypadały, są osadzone zbyt ciasno.
c) mechanizm/ śruba mocowania statywu, tutaj zdecydowanie widać chyba największą różnicę w stosunku do oryginału, zarówno mechanizm jak i sama śruba/gwint wydaje się być wykonany z bardziej miękkich materiałów, dodatkowo gwint jest wyraźnie walcowany a nie toczony - z resztą podobnie jak sądzę w oryginale jednak tutaj jakość tej operacji jest wyraźnie gorsza. Nie przeszkadza to jednak w tym aby śrubę wkręcić bez jakichkolwiek problemów, po dokręceniu pokrętło "koło" posiada bardzo nieznaczny luz góra/dół oraz luz prawo/lewo ok. 1-2 mm ... nie wiem jak jest w oryginale MB-D80, w oryginale F75 pokrętło jest ciasno zaciśnięte ale tam nie ma przekładni zębatej jak MB-D80.
d) niestety nie mogę nic powiedzieć o elektronice zastosowanej w gripie - nie rozbierałem.
3. Użytkowanie:
- grip jest cichy, praktycznie nie trzeszczy;
- po dokręceniu śruby, pomiędzy trzpieniem wchodzącym do komory body a gripem jest minimalny luz ok. 0,5mm, jest on odczuwalny głównie wtedy kiedy dwoma rękoma będziemy skręcać na siłę body i grip, nawet jeśli może się pojawić w codziennym użytkowaniu to niej jest w zasadzie zauważalny ... wychodzę z założenia, że jakiś musi być aby swobodnie wsuwać grip w body;
- pokrętła pracują wyraźnie ciężej w porównaniu do oryginału i nie tak "elegancko", bez większych luzów bocznych, nie wiem w jakim kierunku z czasem praca pokręteł ulegnie zmianie, pomimo tego funkcjonują poprawnie;
- przyciski pracują pewnie i wyraźnie, przycisk wyzwalania migawki ma wyraźny stopień "zapadania się" aby ustawić w pierwszej kolejności ostrość a później wyzwolić migawkę - charakterystyczny "pstryk", pokusił bym się o stwierdzenie, że jest to stosunek 60/40% głębokości zapadania przycisku;
przycisk blokady ekspozycji ma wyraźny "pstryk" od razu;
przełącznik ON/OFF działa z wyraźnym przeskokiem - jeśli go nie załączymy nie działają przyciski i pokrętła - jak dla mnie ciekawe rozwiązanie;
- po przykręceniu gripa na statyw nic się nie ugina ani "buja", całość trzyma się sztywno i pewnie; nie potrafię jednak ocenić wytrzymałości całej konstrukcji, z wiadomych powodów nie jestem w stanie przeprowadzić testów zniszczeniowych zarówno tego gripa jak i w odniesieniu do oryginalnego ... to już pozostanie w sferze domysłów;
- za plus należy uznać - jak wspomniałem wcześniej - wygodne wsuwanie do komory koszyczka na baterie.
4. Zasilanie:
- tutaj miła niespodzianka - wszystko działa :) - body pracuje poprawnie niezależnie od komory, do której zostanie włożony akumulator, posiadam dwa oryginalne akumulatory: Nikon oraz Nikon robiony przez Sony dla Nikon-a, w obydwu przypadkach wskaźnik zasilania pokazywał procent naładowania odpowiedni dla akumulatorów oraz identyczny jak przy akumulatorze włożonym bezpośrednio do body;
dla uzupełnienia dodam, że body pokazuje również stan naładowania akumulatorów w portach komory gripa (lewa, prawa) dla każdego osobno i oczywiście po przełożeniu akumulatorów pomiędzy komorami wskazanie jest ponownie odpowiednie dla każdego akumulatora;
- body pracuje również poprawnie po założeniu baterii alkalicznych AA oraz po założeniu akumulatorów Ni-MH, pamiętać tylko należy aby w punkcie menu [d12] ustawić odpowiedni rodzaj zasilania, wtedy body ładnie reaguje na różnicę w ogólnym poziomie napięcia (dla przypomnienia baterie operują napięciem 1,5V, akumulatory 1,2V), wskaźnik reaguje normalnie na spadek napięcia zasilania - kreseczki schodzą w dół z czasem użytkowania;
- innych uwag na temat zasilania na razie brak.
5. Za i przeciw:
- za to niewątpliwie cena przy czym uważam, że wykonanie jest adekwatne do ceny a może nawet lepsze niż się spodziewałem;
- przeciw to niewątpliwie gorsza jakość materiałów metalowych elementów oraz praca pokręteł;
6) Różnice w stosunku do oryginału - dla mnie ewidentnie są to:
- jakość użytych materiałów elementów metalowych - styki i blaszki (podkreślam, wcale nie znaczy to, że dyskwalifikująca)
- sposób osadzenia/zamocowania blaszki zamka na kołku
- jakość materiałów mechanizmu śruby w kierunku do body, niestety nie da się tego przetestować jednoznacznie
- sposób zamocowania stopki/gwintu w gripie pod statyw, różnica konstrukcyjna w sposobie przymocowania pomimo, iż od spodu w obydwu przypadkach gwint jest wtopiony w plastik, różnica jest od wew. strony/dno gripa, prawdopodobnie niestety nie da się tego określić jednoznacznie
i do wyjaśnienia wspólnymi siłami ?!
- prowadnice koszyka, wygoda wsuwania - do wyjaśnienia ?
- pióra przytrzymujące 2 zewnętrzne baterie w koszyku, odkształcenia - do wyjaśnienia ?
- przewężenie ramienia zaczepów akumulatorów - ewentualnie do wyjaśnienia ?
Jak dla mnie nie są to różnice wpływające na tym etapie oceny na użytkowanie, bardziej konstrukcyjne, wcale nie znaczy gorsze lub lepsze, po prostu trochę inne.
7) Podsumowanie:
- myślę, że najpierw warto przed zakupem sobie odpowiedzieć na pytanie w jakim celu kupuję grip: czy ma to być moje podstawowe źródło zasilania czy też awaryjne ?
Gdybym był profesjonalistą lub też wykorzystywał zarobkowo - inaczej mówiąc nie mógłbym sobie pozwolić na niespodziewaną awarię gripu to oczywiście zainwestuję wtedy w oryginał, jednak jako amator różnicę ceny dla oryginału to od ok. 350-400 zł wzwyż jak zauważyłem (w sklepie do 750 zł) wolę przeznaczyć na coś innego choć lubię i cenię oryginały - jednak w tym wypadku cena jest wyjątkowo istotnym czynnikiem decydującym;
- drugą sprawą jest: po co mi nosić grip na co dzień, ani on specjalnie ładny wręcz przeciwnie szpetny a do tego całość zwraca bardziej uwagę (szczególnie na wycieczkach za granicą !), nie zdarza mi się abym w ciągu jednego dnia wypstrykał cały akumulator nie mówiąc już o dwóch ... ale to oczywiście indywidualna sprawa każdego. Jakimś uzasadnieniem może być pewność i wygoda uchwytu, jak dla mnie D90 trzyma się bardzo dobrze i bez gripa więc to akurat mnie nie przekonuje.;
- może lepiej dokupić za te pieniądze dodatkowe akumulatory, bo np.: zajmują mniej miejsca ?
- najbardziej sensownym uzasadnieniem jest traktowanie go stricte jak rzeczywiste zapasowe źródło zasilania, kiedy musimy się liczyć z tym, że rzeczywiście w ciągu dnia wyczerpią się akumulatory albo bardziej chodzi o to, że później nie będzie gdzie naładować, a o taką sytuację na wycieczce nie trudno za granicą ... w kraju raczej rzadko może się zdarzyć. Jako, że na wycieczce zawsze mam w zapasie "analoga" F75 i kilka filmów nawet kiedy już i grip zawiedzie niespodziewanie nadal mogę robić zdjęcia dlatego mogę zaryzykować zakup zamiennika.
Do czego zmierzam, ano do tego, że pisząc ten tekst chciałem w miarę obszernie i szczegółowo opisać to urządzenie ponieważ jak większość z nas miałem podobne dylematy: zamiennik - oryginał, cena, jakość, skuteczność funkcjonowania i trwałość oczywiście. Wokół różnego rodzaju gripów narosło wg mnie wiele mitów jak i uogólnień, cząstkowych informacji, które spędzają sen z oczu wielu zanim podejmą jakąś decyzję, być może rzeczywiście technologia zastosowana w zamiennikach jest ułomna w stosunku do oryginałów i być może co sztuka to opinia ... jak najbardziej nie neguję tego - myślę, że niestety tak jest rzeczywiście, dlatego chociaż w tym wypadku mam nadzieję, że osoby zastanawiające się nad gripem zwanym OPTICAM teraz będą wiedzieć więcej. Oczywiście jest to moja opinia pomimo iż starałem się być obiektywnym nie da się usystematyzować wszystkiego np.: oceny sztywności sprężynek - każdy może mieć inne odczucia itd.
Ogólnie zakładając, że zamiennik OPTICAM popracuje skutecznie przez najbliższe lata transakcję uważam za udaną na tą chwilę, cena jest adekwatna, nie widać też ewidentnych braków, które by dyskwalifikowały to urządzenie - osobiście mając możliwość wyboru pomiędzy Alfą a OPTICAM (tylko takie rozważałem) wybrałem ten drugi.
Czas zweryfikuje czy to była dobra decyzja, jeśli się okaże, że coś "padło' na pewno na bieżąco to opiszę. Póki co mam 12 miesięcy gwarancji. Temat uważam za otwarty.
Tu i ówdzie w Internecie pojawiły się informacje, że uchwyt zawleczki zamykania klapy potrafi się przełamać na pół, muszę powiedzieć, że też miałem to okazję zauważyć oglądając grip w firmie Fotojoker, choć to deprymujące to nie specjalnie przeszkadza w użytkowaniu. Na razie mi się jeszcze nie przełamał, zobaczymy z czasem jak się będzie zachowywał.
Zapraszam do komentowania, szczególnie byłbym wdzięczny za dopracowanie wspólnymi siłami punktu nr. 6 w kwestiach "do wyjaśnienia ?" użytkowników oryginalnych gripów Nikon MB-D80. Może uda nam się stworzyć w miarę realną ocenę gripa OPTICAM D80 dla przyszłych pokoleń :)
Jakby co to na wiadomości odpowiem jutro, dziś już nie dam rady prawdopodobnie, mam nadzieję, że udało Wam się dotrwać do końca tekstu :)
Otrzymałem ostatnio grip do Nikon-a D90 firmowany jako OPTICAM, niewątpliwie jest to chiński zamiennik oryginalnego. Na co dzień używam oryginalnego gripa MB-18 do Nikon-a F75. Miałem też okazję oglądać oryginalny grip MB-D80 więc pokusiłem się o ocenę tego sprzętu w odniesieniu do D90.
Grip jest stosunkowo nowy, w Polsce sprzedawany przez firmę Fotojoker aktualnie w cenie 349 zł (do niedawna 399 zł), z reguły można go kupić w cenie ok. 215 zł na aukcjach (Benefit), cena na eBay to ok. 37 GBP.
1. Opis ogólny:
- grip przeznaczony jest do aparatów cyfrowych Nikon D80/D90, komora mieści dwa akumulatory EN-EL3e (komory mogą być używane zamiennie, pojedynczo lub razem), w komplecie znajduje się też koszyczek (nazwa w oryginale MS-200) mieszczący 6 ogniw typu AA, mogą to być baterie (LR6 alkaliczne) lub akumulatory (HR-6 Ni-MH AA, FR6 FR litowe AA, ZR6 Ni-Mn AA); w słupku wchodzącym w komorę akumulatora body znajduje się kanał przeznaczony do przechowywania w nim odpinanej pokrywy komory akumulatora D90;
- grip posiada dwa pokrętła nastaw, przycisk wyzwalania migawki oraz blokady ekspozycji/ostrości AE-L/AF-L, mechanizm/śrubę mocowania statywu, włącznik ON/OFF działania elementów sterujących gripa, klapka pokrywy akumulatorów zamykana jest przekręcanym zamkiem/zawleczką;
- w zestawie jest pilot z baterią (CR2025), instrukcja w języku polskim oraz gwarancja 12 miesięcy, zaślepka styków, pudełko
2. Jakość wykonania:
a) grip wykonany jest z plastiku przypominającego fakturą D90, kolor wydaje się być odrobinę czarniejszym od body, całość jest wykonana dość zgrabnie, spasowana całkiem równo i dokładnie, bez jakiś wystających części i zadziorów na krawędziach, grip wyłożony jest z przodu równo wykrojoną i dokładnie przyklejoną gumą, dość przyjemną w dotyku;
- styki wykonane są równo i gładko przylegają w swoich przegródkach, wystające igły styków zapadają się pod naciskiem aby od razu powrócić do właściwej wysokości bez zacięć - wg mnie sprężynki wydają się zapadać być może odrobinę za miękko choć na razie nie zauważyłem problemów związanych z kontaktem;
- uchwyty przytrzymujące akumulatory lub koszyczek są dość mocne i sprężyste i od razu zaskakują po dociśnięciu akumulatorów, wydają się być wystarczająco solidne choć ostatni fragment ramienia zaraz przed haczykiem ma spore przewężenie (to może być ewentualny najsłabszy punk konstrukcji ramienia) ... nie pamiętam niestety jak jest w oryginale;
- klapka pokrywy akumulatorów zamyka się równo i bez zacięć, przylega równo do korpusu, podczas zamykania słychać charakterystyczny dźwięk/pstryknięcie prowadniczki będącej takim mini zatrzaskiem, dzięki czemu nawet kiedy nie przekręcimy zamka klapka się nie otwiera;
- uchwyt zamka jest stosunkowo łatwo i szybko dostępny, pracuje z wyraźnym oporem i nie opada pod własnym ciężarem, podoba mi się samo wykonanie metalowej zawleczki zamka: do plastikowego trzpienia jest przymocowana małą śrubką (tak jak w oryginale) metalowa blaszka będąca zaczepem, w tym gripie jednak w środku blaszki jest wytłoczony kwadrat dzięki czemu jest mało prawdopodobnym aby plastik został zbyt szybko "ścięty" i blaszka uzyskała luz. W oryginalnym gripie jest to rozwiązane trochę inaczej, podobnie zresztą jak w gripie Alfa, wg mnie rozwiązanie oryginalne jest bardziej podatne na wyrobienie plastiku (dlatego zrezygnowałem z Alfy). Nie zmienia to faktu, że we wszystkich należy zachować ostrożność przy zamykaniu klapki aby nie ułamać czy też ukręcić trzpienia z zawleczką.
b) koszyczek na baterie wydaje się być wykonany również w miarę starannie bez większych mankamentów, do których można się "przyczepić", moduły są spasowane dość dokładnie, śrubki przykręcone równo i do oporu;
- materiał, z którego wykonano styki i łącza - wydaje się być mniej sprężysty i twardy od oryginalnych wykonań; nie znaczy to, że należy uznać go za wadliwy, być może raczej bardziej podatnym z czasem na odkształcenia mogące powstać w codziennym użytkowaniu ... czas pokaże;
- koszyczek ma wyprofilowane prowadnice pomagające wsunąć w gniazdo rozsuwające zatrzaski podczas wkładania, nie pamiętam jak jest dokładnie w oryginale ale z tego co pamiętam to chwilę to trwało zanim w oryginale udało mi się wsunąć koszyk ... być może to kwestia wprawy;
od razu natomiast dało się zauważyć pewien drobiazg, niedociągnięcie związane z materiałem, z którego wykonano koszyczek: otóż uchwyty (pióra) dociskające i przytrzymujące zewnętrzne (podkreślam dotyczy tylko 2 zewnętrznych, wewnętrzne są w porządku) ogniwa, po kilkukrotnym ich wkładaniu wydają się być zbyt mało elastyczne ponieważ w miejscu ich łączenia z korpusem koszyczka pojawiły się drobne delikatne pęknięcia powstałe w wyniku naprężeń podczas odchylania piór przy zakładaniu baterii, nie wydaję się jednak aby w dalszym użytkowaniu miały całkowicie się ułamać - inaczej mówiąc co miało się odgiąć i dopasować się dopasowało. Nawet gdyby miały się ułamać to i tak nie sądzą aby baterie wypadały, są osadzone zbyt ciasno.
c) mechanizm/ śruba mocowania statywu, tutaj zdecydowanie widać chyba największą różnicę w stosunku do oryginału, zarówno mechanizm jak i sama śruba/gwint wydaje się być wykonany z bardziej miękkich materiałów, dodatkowo gwint jest wyraźnie walcowany a nie toczony - z resztą podobnie jak sądzę w oryginale jednak tutaj jakość tej operacji jest wyraźnie gorsza. Nie przeszkadza to jednak w tym aby śrubę wkręcić bez jakichkolwiek problemów, po dokręceniu pokrętło "koło" posiada bardzo nieznaczny luz góra/dół oraz luz prawo/lewo ok. 1-2 mm ... nie wiem jak jest w oryginale MB-D80, w oryginale F75 pokrętło jest ciasno zaciśnięte ale tam nie ma przekładni zębatej jak MB-D80.
d) niestety nie mogę nic powiedzieć o elektronice zastosowanej w gripie - nie rozbierałem.
3. Użytkowanie:
- grip jest cichy, praktycznie nie trzeszczy;
- po dokręceniu śruby, pomiędzy trzpieniem wchodzącym do komory body a gripem jest minimalny luz ok. 0,5mm, jest on odczuwalny głównie wtedy kiedy dwoma rękoma będziemy skręcać na siłę body i grip, nawet jeśli może się pojawić w codziennym użytkowaniu to niej jest w zasadzie zauważalny ... wychodzę z założenia, że jakiś musi być aby swobodnie wsuwać grip w body;
- pokrętła pracują wyraźnie ciężej w porównaniu do oryginału i nie tak "elegancko", bez większych luzów bocznych, nie wiem w jakim kierunku z czasem praca pokręteł ulegnie zmianie, pomimo tego funkcjonują poprawnie;
- przyciski pracują pewnie i wyraźnie, przycisk wyzwalania migawki ma wyraźny stopień "zapadania się" aby ustawić w pierwszej kolejności ostrość a później wyzwolić migawkę - charakterystyczny "pstryk", pokusił bym się o stwierdzenie, że jest to stosunek 60/40% głębokości zapadania przycisku;
przycisk blokady ekspozycji ma wyraźny "pstryk" od razu;
przełącznik ON/OFF działa z wyraźnym przeskokiem - jeśli go nie załączymy nie działają przyciski i pokrętła - jak dla mnie ciekawe rozwiązanie;
- po przykręceniu gripa na statyw nic się nie ugina ani "buja", całość trzyma się sztywno i pewnie; nie potrafię jednak ocenić wytrzymałości całej konstrukcji, z wiadomych powodów nie jestem w stanie przeprowadzić testów zniszczeniowych zarówno tego gripa jak i w odniesieniu do oryginalnego ... to już pozostanie w sferze domysłów;
- za plus należy uznać - jak wspomniałem wcześniej - wygodne wsuwanie do komory koszyczka na baterie.
4. Zasilanie:
- tutaj miła niespodzianka - wszystko działa :) - body pracuje poprawnie niezależnie od komory, do której zostanie włożony akumulator, posiadam dwa oryginalne akumulatory: Nikon oraz Nikon robiony przez Sony dla Nikon-a, w obydwu przypadkach wskaźnik zasilania pokazywał procent naładowania odpowiedni dla akumulatorów oraz identyczny jak przy akumulatorze włożonym bezpośrednio do body;
dla uzupełnienia dodam, że body pokazuje również stan naładowania akumulatorów w portach komory gripa (lewa, prawa) dla każdego osobno i oczywiście po przełożeniu akumulatorów pomiędzy komorami wskazanie jest ponownie odpowiednie dla każdego akumulatora;
- body pracuje również poprawnie po założeniu baterii alkalicznych AA oraz po założeniu akumulatorów Ni-MH, pamiętać tylko należy aby w punkcie menu [d12] ustawić odpowiedni rodzaj zasilania, wtedy body ładnie reaguje na różnicę w ogólnym poziomie napięcia (dla przypomnienia baterie operują napięciem 1,5V, akumulatory 1,2V), wskaźnik reaguje normalnie na spadek napięcia zasilania - kreseczki schodzą w dół z czasem użytkowania;
- innych uwag na temat zasilania na razie brak.
5. Za i przeciw:
- za to niewątpliwie cena przy czym uważam, że wykonanie jest adekwatne do ceny a może nawet lepsze niż się spodziewałem;
- przeciw to niewątpliwie gorsza jakość materiałów metalowych elementów oraz praca pokręteł;
6) Różnice w stosunku do oryginału - dla mnie ewidentnie są to:
- jakość użytych materiałów elementów metalowych - styki i blaszki (podkreślam, wcale nie znaczy to, że dyskwalifikująca)
- sposób osadzenia/zamocowania blaszki zamka na kołku
- jakość materiałów mechanizmu śruby w kierunku do body, niestety nie da się tego przetestować jednoznacznie
- sposób zamocowania stopki/gwintu w gripie pod statyw, różnica konstrukcyjna w sposobie przymocowania pomimo, iż od spodu w obydwu przypadkach gwint jest wtopiony w plastik, różnica jest od wew. strony/dno gripa, prawdopodobnie niestety nie da się tego określić jednoznacznie
i do wyjaśnienia wspólnymi siłami ?!
- prowadnice koszyka, wygoda wsuwania - do wyjaśnienia ?
- pióra przytrzymujące 2 zewnętrzne baterie w koszyku, odkształcenia - do wyjaśnienia ?
- przewężenie ramienia zaczepów akumulatorów - ewentualnie do wyjaśnienia ?
Jak dla mnie nie są to różnice wpływające na tym etapie oceny na użytkowanie, bardziej konstrukcyjne, wcale nie znaczy gorsze lub lepsze, po prostu trochę inne.
7) Podsumowanie:
- myślę, że najpierw warto przed zakupem sobie odpowiedzieć na pytanie w jakim celu kupuję grip: czy ma to być moje podstawowe źródło zasilania czy też awaryjne ?
Gdybym był profesjonalistą lub też wykorzystywał zarobkowo - inaczej mówiąc nie mógłbym sobie pozwolić na niespodziewaną awarię gripu to oczywiście zainwestuję wtedy w oryginał, jednak jako amator różnicę ceny dla oryginału to od ok. 350-400 zł wzwyż jak zauważyłem (w sklepie do 750 zł) wolę przeznaczyć na coś innego choć lubię i cenię oryginały - jednak w tym wypadku cena jest wyjątkowo istotnym czynnikiem decydującym;
- drugą sprawą jest: po co mi nosić grip na co dzień, ani on specjalnie ładny wręcz przeciwnie szpetny a do tego całość zwraca bardziej uwagę (szczególnie na wycieczkach za granicą !), nie zdarza mi się abym w ciągu jednego dnia wypstrykał cały akumulator nie mówiąc już o dwóch ... ale to oczywiście indywidualna sprawa każdego. Jakimś uzasadnieniem może być pewność i wygoda uchwytu, jak dla mnie D90 trzyma się bardzo dobrze i bez gripa więc to akurat mnie nie przekonuje.;
- może lepiej dokupić za te pieniądze dodatkowe akumulatory, bo np.: zajmują mniej miejsca ?
- najbardziej sensownym uzasadnieniem jest traktowanie go stricte jak rzeczywiste zapasowe źródło zasilania, kiedy musimy się liczyć z tym, że rzeczywiście w ciągu dnia wyczerpią się akumulatory albo bardziej chodzi o to, że później nie będzie gdzie naładować, a o taką sytuację na wycieczce nie trudno za granicą ... w kraju raczej rzadko może się zdarzyć. Jako, że na wycieczce zawsze mam w zapasie "analoga" F75 i kilka filmów nawet kiedy już i grip zawiedzie niespodziewanie nadal mogę robić zdjęcia dlatego mogę zaryzykować zakup zamiennika.
Do czego zmierzam, ano do tego, że pisząc ten tekst chciałem w miarę obszernie i szczegółowo opisać to urządzenie ponieważ jak większość z nas miałem podobne dylematy: zamiennik - oryginał, cena, jakość, skuteczność funkcjonowania i trwałość oczywiście. Wokół różnego rodzaju gripów narosło wg mnie wiele mitów jak i uogólnień, cząstkowych informacji, które spędzają sen z oczu wielu zanim podejmą jakąś decyzję, być może rzeczywiście technologia zastosowana w zamiennikach jest ułomna w stosunku do oryginałów i być może co sztuka to opinia ... jak najbardziej nie neguję tego - myślę, że niestety tak jest rzeczywiście, dlatego chociaż w tym wypadku mam nadzieję, że osoby zastanawiające się nad gripem zwanym OPTICAM teraz będą wiedzieć więcej. Oczywiście jest to moja opinia pomimo iż starałem się być obiektywnym nie da się usystematyzować wszystkiego np.: oceny sztywności sprężynek - każdy może mieć inne odczucia itd.
Ogólnie zakładając, że zamiennik OPTICAM popracuje skutecznie przez najbliższe lata transakcję uważam za udaną na tą chwilę, cena jest adekwatna, nie widać też ewidentnych braków, które by dyskwalifikowały to urządzenie - osobiście mając możliwość wyboru pomiędzy Alfą a OPTICAM (tylko takie rozważałem) wybrałem ten drugi.
Czas zweryfikuje czy to była dobra decyzja, jeśli się okaże, że coś "padło' na pewno na bieżąco to opiszę. Póki co mam 12 miesięcy gwarancji. Temat uważam za otwarty.
Tu i ówdzie w Internecie pojawiły się informacje, że uchwyt zawleczki zamykania klapy potrafi się przełamać na pół, muszę powiedzieć, że też miałem to okazję zauważyć oglądając grip w firmie Fotojoker, choć to deprymujące to nie specjalnie przeszkadza w użytkowaniu. Na razie mi się jeszcze nie przełamał, zobaczymy z czasem jak się będzie zachowywał.
Zapraszam do komentowania, szczególnie byłbym wdzięczny za dopracowanie wspólnymi siłami punktu nr. 6 w kwestiach "do wyjaśnienia ?" użytkowników oryginalnych gripów Nikon MB-D80. Może uda nam się stworzyć w miarę realną ocenę gripa OPTICAM D80 dla przyszłych pokoleń :)
Jakby co to na wiadomości odpowiem jutro, dziś już nie dam rady prawdopodobnie, mam nadzieję, że udało Wam się dotrwać do końca tekstu :)