Zobacz pełną wersję : Żarówka energooszczędna
Zmieniłem nowy żyrandol w kuchni. Wcześniej miałem na żarnik. Do rzeczy. Kupiłem zwykłą żarówkę energooszczędną. No i zrobiła się straszna żółtaczka (mam beżowo-żółte ściany). Normalna żarówa energooszczędna ma 2700K. I teraz jaką kupić. Widziałem na alledrogo 6700K ale nie wiem czy nie będzie za zimna.
Ja bym zrobił tak:
Zrób RAWA gołej ściany chorej na żółtaczkę. Otwórz sobie w wywoływaczu i kręć WB, aż Ci się będzie podobać. Spójrz na wartość temperatury i w tych okolicach szukaj.
:D
Rafał_Sz
16-04-2010, 07:16
Zmieniłem nowy żyrandol w kuchni. Wcześniej miałem na żarnik. Do rzeczy. Kupiłem zwykłą żarówkę energooszczędną. No i zrobiła się straszna żółtaczka (mam beżowo-żółte ściany). Normalna żarówa energooszczędna ma 2700K. I teraz jaką kupić. Widziałem na alledrogo 6700K ale nie wiem czy nie będzie za zimna.
Mi w domu najlepiej sprawdzają się takie o ciepłocie barwnej w okolicach 5500 K. Jest względnie biało. A używając świetlówek od lat, mogę stwierdzić, że ich legendarna trwałość (bez względu na firmę) to bzdura.
Dodatkowo mamy do czynienia z jakimś mafijnym ;) układem jeśli chodzi o ceny w sklepach. Te same świetlówki można spokojnie kupić w necie za 1/3 ceny. Hmmm.
Niedawno wymieniłem energooszczędny szajs, z powrotem na zwykłe żarówki i z ciemnych mroków średniowiecza wkroczyłem w oświecenie... Przyjemne, jasne i natychmiastowe światło. Żałuję tamtych ciemnych lat, ale przynajmniej się czegoś nauczyłem.
Żona wygnała mnie do sklepu po zapas żarówek :-) - ale na razie od kilku miesięcy żadna się nie przepaliła.
Świetlówki to zło!
Co do temperatury barwowej... Najlepiej kup coś zbliżonego do iluminantu D65 albo D50 bo te wzorce mają charakterystykę spektralną podobną do światła dziennego.
Niedawno wymieniłem energooszczędny szajs, z powrotem na zwykłe żarówki i z ciemnych mroków średniowiecza wkroczyłem w oświecenie... Przyjemne, jasne i natychmiastowe światło. Żałuję tamtych ciemnych lat, ale przynajmniej się czegoś nauczyłem.
Żona wygnała mnie do sklepu po zapas żarówek :-) - ale na razie od kilku miesięcy żadna się nie przepaliła.
zdziwisz się rachunkiem za prąd, ale to już inna kwestia ;)
Świetlówki o skorelowanej temperaturze barwowej 5000-7000K dadzą światło, które może być odbierane jako trupioblade - jesteśmy przyzwyczajeni do żarówek, które są zdecydowanie cieplejsze - 2850K.
Jeśli świetlówka daje żółtaczkę, sprawdź jej oznaczenie, przykładowo w cyfrze 827 ósemka oznacza, że świetlówka ma CRI pow. 80%, a 27 oznacza skorelowaną temperaturę barwową 2700K - nie radzę kupować niczego o oznaczenium mniejszym niż 8 (np. 6 czy - nie daj Boże - 4). Należy pamiętać, że świetlówki początkowo świecą bardziej ciepłym światłem i swą roboczą temperaturę osiągają po pewnym czasie - więc jeśli oceniałeś barwę światła tylko zaraz po włączeniu, to sprawdź jak wypada po kilku minutach.
Ogólnie dobrych rozwiązań na chwilę obecną nie ma - żarówki mają fatalną sprawność, świetlówki potwornie wolno się zapalają i mają piki oraz dziury w widmie, a diody LED są jak na razie zbyt mało wydajne (i miejmy nadzieję, że tylko "na razie")...
zdziwisz się rachunkiem za prąd, ale to już inna kwestia ;)
Ja się już zdziwiłem (a może wcale się nie zdziwiłem).
Po powrocie do "normalnych" żarówek wychodzi na to że wcale więcej prądu nie zużywam.
Za to napewno mnie wydaję na żarówki, bo zwykłe są sporo tańsze. Energooszczędne niby mają gwarancję (najczęściej rok), ale albo palą się po 13 miesiącach, albo po pół roku za chiny nie mogę paragonu znaleźć. Żeby było śmieszniej to często życzą sobie "pudełeczko" żeby zaakceptować gwarancję. Mam już całe pudło "pudełeczek".
Ta energooszczędność już mi bokiem wyszła... światło jest nie wtedy kiedy ja go oczekuję (czyt. natychmiast), barwa to czysta loteria (trzeba się doktoryzować na oznaczeniach tak jak napisał Czornyj), a do tego żadna w tym oszczędność, bo i tak przy częstym zapalaniu takich żarówek ich pobór mocy jest większy niż zwykłych (oszczędne są po rozgrzaniu więc wypada ich wogóle nie wyłączać)... paranoja...
Energooszczędne mają rację bytu tylko tam gdzie światło potrzebne jest długo. W Uwadze zbadali na przyrządach pomiarowych że z początku (kilka-kilkanaście minut) energooszczędne pobierają więcej mocy niż żarowe, także ich stosowanie w pomieszczeniach takich jak przedpokoje, łazienki, korytarze mija się z celem. Dlatego nie zdziwiłbym się jeżeli ktoś ma taki układ mieszkania że często zapala światło właśnie w takich miejscach i po przejściu w całości na żarowe nie odczuje większej różnicy w zużyciu prądu.
Swoją drogą to ktoś kto wtopił kupę kasy na badaniach/produkcji tego szajsu musiał ładnie posmarować w UE aby ten nakaz wprowadzili.
Mam nadzieję że jak już się odkują to żarowe wrócą do łask. Czytałem też że wymyślono żarówkę żarową która potraktowana (tzn. ten drucik) przez jakiś czas laserem w trakcie produkcji, potem ma o wiele mniejsze zużycie mocy i nie zmienia swoich właściwości świetlnych.
Ja się już zdziwiłem (a może wcale się nie zdziwiłem).
Po powrocie do "normalnych" żarówek wychodzi na to że wcale więcej prądu nie zużywam.
Za to napewno mnie wydaję na żarówki, bo zwykłe są sporo tańsze. Energooszczędne niby mają gwarancję (najczęściej rok), ale albo palą się po 13 miesiącach, albo po pół roku za chiny nie mogę paragonu znaleźć. Żeby było śmieszniej to często życzą sobie "pudełeczko" żeby zaakceptować gwarancję. Mam już całe pudło "pudełeczek".
Ta energooszczędność już mi bokiem wyszła... światło jest nie wtedy kiedy ja go oczekuję (czyt. natychmiast), barwa to czysta loteria (trzeba się doktoryzować na oznaczeniach tak jak napisał Czornyj), a do tego żadna w tym oszczędność, bo i tak przy częstym zapalaniu takich żarówek ich pobór mocy jest większy niż zwykłych (oszczędne są po rozgrzaniu więc wypada ich wogóle nie wyłączać)... paranoja...
Dokładnie. Energooszczędność to mit, skrupulatnie podgrzewany przez tych, którzy na tym zarabiają. Żarówki (a właściwie świetlówki) energooszczędne są jedynym źródłem światła, do których potrzebna była ogromna machina propangandowa, żeby zachęcić ludzi do ich używania. Przy każdej innej technologii, czy to był ogień, pochodnia, kaganek, świeca, lampa naftowa czy zwykła żarówka; społeczeństwa chętnie i samoistnie wymieniali na nowe. O czymś to świadczy. Nie potrzebuję w domu rtęci i syfskiego widma.
Też walczyłem z tym tematem i skończyło się na razie na jakimś osramie 6400K, ale... nie nadaje się do pokoju z pomarańczowymi ścianami, można zajoba dostać a oczy same się zamykają przed tym zestawem. Świetlówka wylądowała w kuchni i przy innym kolorze ścian jest OK. Ale dzisiaj lecę do biedronki po normalne "Piły" 75W ;)
W kuchni, łazience i przedpokoju mam zwykłe żarówki i halogenki, w pokojach energooszczędne. Szczerze mówiąc większą oszczędność zaobserwowałem po podpięciu całej elektroniki do 'akarów' i część jest teraz włączana tylko kiedy jest potrzebna (konsole, zewnętrzny dysk itp) a reszta (tv, tuner,router) jest wyłączana na noc.
Wiecie może dlaczego zwykłe żarówki to zło a halogenki i inne reflektorki oświetlające punktowo kilkadziesiąt cm2 powierzchni nie? ;)
Halogeny mają zdecydowanie wyższą sprawność od żarówek.
Odnośnie energooszczędności: jeśli ktoś ma dom z nowoczesnym ogrzewaniem, z automatyczną regulacją temperatury w pomieszczeniach, to w sezonie grzewczym oszczędność energii jest żadna (pomijając oszczędności kasy, typu opał/gaz tańszy od energii elektrycznej itd). Włączamy zwykłą żarówkę, zaczyna ogrzewać pomieszczenie, więc o tyle samo energii mniej pójdzie na ogrzewanie. I tak przez przez jakieś pół roku, w dodatku w okresie, w którym najwięcej świecimy. To samo zresztą dotyczy innych odbiorników, np. plazmy, robiącej za spory grzejnik.
Dopiero poza sezonem grzewczym coś tam może się oszczędzi, ale wtedy akurat czas świecenia się znacznie skraca.
Sprawność mają wyższą ale w porównaniu z energooszczędnym żrą jednak sporo więcej, zwłaszcza, że raczej nie stosuje się ich pojedynczo.
miron19j
16-04-2010, 12:11
uległem namowom żony (:oops:) i zakupiłem "żarówki" LED do łazienki. Pierwsza reakcja syna "o, mamy kostnicę w domu".
A to są te podobno o cieplej barwie.
Czytałem że dla środowiska naturalnego, świetlówki są zdecydowanie gorsze. Jeśli myslimy o kasie a część wypowiadających się osób ma ciśnienie na oszczędzanie na prądzie to tam było to tak przedstawione:
Po pierwsze koszt zakupu wysoki, po 2 czas na rozgrznie długi i wzmożony pobór mocy, po trzecie koszty utylizacji bardzo wysokie, po 4 w przypadku zbicia trzeba 24 h wietrzyć pomieszczenie z groźnych oparów, i najwazniejsze nikt nie liczy kosztów leczenia zmeczonych oczu i nikt nie bada skutków długiego użytkowania na nasze oczy. A te koszty mogą byc nieprzekładalne. Mam w pracy trzy spawarki 60 jak sie je włączyło to oczy nie dawały rady, wykręciłem 2 jest lepiej.
A już na koniec dodam, że ja lubię światło boczne i tak mam rozmieszczone w domu dwie lampy o małej mocy (zwykłe żarówki) i to najmilsze światło, bo nastrojowe:mrgreen:
Ken Rockwell pisze też o energooszczędnych: "Nie chcemy ich w naszych domach" (tłum. moje). Ja u jednej takiej zauważyłem (nb kupionej w Ikei), że zaraz po włączeniu zaczęła śmierdzieć jakąś rtęcią. Od razu poszła na elektrośmieci. To co mnie niepokoi, że podobno tradycyjne żarówki mają pójść w odstawkę zupełnie w którymś tam roku. Ja sam zastanawiam się nad oświetleniem górnym do stanowiska pracy przy kompie i mam niemały dylemat.
To co mnie niepokoi, że podobno tradycyjne żarówki mają pójść w odstawkę zupełnie w którymś tam roku.
Nawet nie podobno. To już się dzieje -- od 1 września 2009 (wycofano 100tu watowe i większe), w tym roku pójdą się bujać 75W, za rok 60W, a w 2012 -- 40 i 25W.
Ale zawsze zostają sklepy internetowe np. na Ukrainie :)
Nie no jasne... to, że wycofują coś w UE jeszcze niczego nie przekreśla :)
W kuchni światło świeci się non stop także żarówka energooszczędna jest niezbędna. Spróbuję tej 5500K. W lampie na dworze mam energooszczędną już ponad 15 lat. Świeci się co noc. Jest to porządna żarówka kupiona w Niemczech. Wszelkiego rodzaju "żarówki" marki tesco, ikea, biedronka za 1/4 ceny można sobie..... wiadomo co :p
Akurat IKEA ma o dziwo zupełnie przyzwoite świetlówki. Zmierzyłem kiedyś jedną, która wisi u mnie w kiblu i byłem zaskoczony - miała zaskakująco przyzwoitą charakterystykę spektralną.
Akurat IKEA ma o dziwo zupełnie przyzwoite świetlówki. Zmierzyłem kiedyś jedną, która wisi u mnie w kiblu i byłem zaskoczony - miała zaskakująco przyzwoitą charakterystykę spektralną.
ja to na kiblu mapy oglądam ewentualnie czytam gazete a nie mierze charakterystyke spektralna ;)
Ostatnio w TV trafiłem na końcówkę jakiegoś programu dot. zasadności wycofania żarówek, a raczej jej braku. Okazuje się, że argument o oszczędności i ochronie środowiska to była zwykła ściema (podobnie jak rzekome globalne ocieplenie). Szkoda, że do takich wniosków dochodzi się "za późno".
Kurcze... lecę do sklepu zrobić zapasy, tylko na ile lat?
Akurat IKEA ma o dziwo zupełnie przyzwoite świetlówki. Zmierzyłem kiedyś jedną, która wisi u mnie w kiblu i byłem zaskoczony - miała zaskakująco przyzwoitą charakterystykę spektralną.
Toteż barwy się nie czepiałem, tylko jakiś dziwny zapach wydawała (tylko po zapaleniu). Ale widzę, że jesteś ekspertem od światła, to może doradziłbyś jakiego oświetlenia używać do przestrzeni roboczej podczas pracy przy komputerze i gdzie kupić, gdzie doradzą mądrze. W Krakowie bywam często.
Kurcze... lecę do sklepu zrobić zapasy, tylko na ile lat?
W niedalekiej przyszłości będą dostępne dobre żarówki LED - dają światło dobrej jakości i natychmiastowo, są oszczędniejsze od świetlówek i zdecydowanie bardziej żywotne. Nie robiłbym jakichś kolosalnych zapasów, zresztą zawsze będzie można kupić od Ruskich.
Toteż barwy się nie czepiałem, tylko jakiś dziwny zapach wydawała (tylko po zapaleniu). Ale widzę, że jesteś ekspertem od światła, to może doradziłbyś jakiego oświetlenia używać do przestrzeni roboczej podczas pracy przy komputerze i gdzie kupić, gdzie doradzą mądrze. W Krakowie bywam często.
Halogen Solux Daylight 4700K (tylko wysyłkowo - cyfrowaciemnia.pl). Jest to żarówka najdoskonalej imitująca widmo iluminantu D50 ze wszystkich znanych człowiekowi sztucznych źródeł światła - CRI pow. 99%
Dokładnie, tylko halogenowe w chwili obecnej dają ładne normalne światło.
Oszczędności przy świetlówkach uzyskuje się gdy świecą długo i bez przerw na wyłączanie, i gdy kupuje się porządną świetlówkę a nie badziewie które po gwarancji sie psuje.
Ja też miałem wielki problem bo mam w pokoju stylowy żyrandol na "małe kulki" na dodatek z małym gwintem i zmęczyły mnie zwykłe żarówki bo się przepalały co dwa miesiące. Problem był taki że nie mogłem znaleźć dobrych energooszczędnych które będą miały mały gwint, nie będą takie szczupłe i długie bo by wystawały z klosików, no i najważniejsze barwa. No i znalazłem (po ponad roku szukania) takie:
http://www.osram.pl/osram_pl/Dla_konsumentow/Oswietlenie_domu/Swietlowki_energooszczedne/Przeglad_produktow1076695/15-letnia_trwalosc/OSRAM_DULUX_SUPERSTAR_Micro_Twist/index.html
i są bardzo dobre, ciepła barwa, bardzo jasne i dość małe więc mi nie wystają.
.Ogólnie dobrych rozwiązań na chwilę obecną nie ma - żarówki mają fatalną sprawność, świetlówki potwornie wolno się zapalają i mają piki oraz dziury w widmie, a diody LED są jak na razie zbyt mało wydajne (i miejmy nadzieję, że tylko "na razie")...
Ja sie przesiadłem na żarówki halogenowe. Sprawność chyba ze 30% lepsza niz żarówki, kolor światła OK (jarzeniówek nie cierpię, żadnych, nawet tych najlepszych). W dodatku halogeny muszą być produkowane, bo jest sporo urządzeń ze ściemniaczami, a te nie mogą mieć wkręconych jarzeniówek. Więc jako piloty lamp błyskowych halogeny będą niezbędne. Ja juz ostatnio kupowałem. Za halogen 100 W (gwint normalny, E27) zapłaciłem 8 zł, zamiast 1 zł jak dawniej za żarówkę.
Halogen Solux Daylight 4700K (tylko wysyłkowo - cyfrowaciemnia.pl). Jest to żarówka najdoskonalej imitująca widmo iluminantu D50 ze wszystkich znanych człowiekowi sztucznych źródeł światła - CRI pow. 99%
Dzięki za namiary, tylko zastanawiam się, czy ona będzie nadawała się do umieszczenia wysoko pod sufitem tj. ok. metr nad głową (taką miałem koncepcję, żeby zwolnić miejsce na biurku), 12W to niezbyt dużo...
Sorki, te halogeny są zasilane 12V, a moc mają 50W, źle spojrzałem
Włóczykij
16-04-2010, 21:35
Jeszcze jedna sprawa dotycząca świetlówek kompaktowych, a mianowicie pozycja pracy. Powinny pracować w pozycji trzonkiem do dołu lub ewentualnie poziomo. W pozycji trzonkiem do dołu świeca ciemniej (to łatwo sprawdzić)i szybciej się zużywają.
A co do żarówek 100W To są ona dalej w sprzedaży. Prawo unijne dopuszcza produkcję i sprzedaż tychże żarówek w wykonaniu specjalnym. Część firm zmieniła nieco budowę i sprzedaje je jako "odporne na wstrząsy" ;)
Wy naprawdę z kupna żarówki robicie taką misję życiową?
inzynierwdepresji
16-04-2010, 21:45
Onsajt, tutaj masz wytłumaczone dlaczego są żarówki i są żarówki...
http://pentax.org.pl/viewtopic.php?t=28014
Wy naprawdę z kupna żarówki robicie taką misję życiową?
Nie. Po prostu nie chciałem wyrzucić pieniędzy w błoto. :)
Ken Rockwell pisze też o energooszczędnych: "Nie chcemy ich w naszych domach" (tłum. moje). Ja u jednej takiej zauważyłem (nb kupionej w Ikei), że zaraz po włączeniu zaczęła śmierdzieć jakąś rtęcią. Od razu poszła na elektrośmieci. To co mnie niepokoi, że podobno tradycyjne żarówki mają pójść w odstawkę zupełnie w którymś tam roku. Ja sam zastanawiam się nad oświetleniem górnym do stanowiska pracy przy kompie i mam niemały dylemat.
wiesz jak pachnie rtec? i zyjesz?
co do zarowek zarowych: caly czas beda dostepne halogenowe, a po wtopie ze swietlowkami nie sadze aby szybko znowu forsowali jaies rozwiazania. no i na szczescie wschodni bracia sprzedja aprzez siec, a i zapas mam stosowny na kilka lat :)
A ja do powiększalnika muszę 150W kupić. Hm... może być problem... Przecież Osrania enerto 8W nie wsadzę do Krokusa 3, bo mnie wyśmieje! Chyba, że kupię 2 x 45W i 1 x 60W o wpakuje wszystko w "jajko" Krokusa ;)
włóczykij ! świetny pomysł !!! producenci tradycyjnych (i najlepszych) żarówek powinni produkować "specjalne żarówki do ciemni fotograficznych" lub "specjalne żarówki do oświetlenia studyjnego" ... I wtedy nagle się okaże, że jest ogromny popyt na oświetlenie studyjne w UE ...
zawsze znajdzie się sposób na kretyńskie "prawo" ...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.