Zobacz pełną wersję : D300S - za jasne zdjęcia :)
Witam wszystkich, ja z takim nietypowym problemem. Otóż jestem świeżym użytkownikiem D300s i zauważyłem dziwny objaw, może nie dziwny a może to normalne... ?
Już podaję szczegóły:
po kilku dłuższych sesjach plenerowych (sesjach przyrodniczo - krajobrazowych :) ), przy używaniu trybu P, S lub A czyli każdego poza manualem oczywiście dużo zdjęć wychodzi bardzo jasnych / za jasnych. Co prawda mam tu na myśli pogodę mocno słoneczną ale to nie powinno mieć znaczenia. Podpięty obiektyw to Nikkor 17-55 2.8. Żeby uzyskać zadowalające mnie naswietlenie, odpowiedni kontrast i brak świetlnego mydła na zdjęciach w większości przypadków muszę korygować ekspozycję w okolicach -0,7 EV.
W tych samych warunkach mój stary D70S z kitem 18-70 radzi sobie wyśmienicie na tych samych trybach czyli P, S lub A.
Pewnie zasugerujecie mi używanie trybu manulanego jak na "zawodowego" artystę - amatora przystało ;) ale czasem po prostu nie mam czasu bawić się ręcznym ustawianiem każdego kadru, czasem po prostu chcę wyjąć puszkę, strzelić ileś tam ujęć i tyle, z D70S było to możliwe bez problemu, z D300S naprawdę większość ujęć jest za jasnych, dopiero korekta na minus załatwia sprawę.
Zastanawiam się, czy to normalne w tym zestawie, może powinienem korekcję ustawić sobie na sztywno dla takich plenerowych zdęć w ostrym świetle na minus.
A może jest coś nie tak albo z body albo z obiektywem...
Nie jest to jakoś bardzo uciążliwe bo korekta ekspozycji zajmuje moment ale po prostu ciekawi mnie z czego to wynika i dlaczego staruszek 70s radzi sobie pięknie a młody takie sceny robi ;)
Tak jak D70S miał tendencję do niedoświetlania zdjęć tak tutaj jest odwrotnie :)
robsonzbydzi
14-04-2010, 14:44
d300s powinien naświetlac poprawnie, jeśli wymaga ciągłej korekty to coś jest nie tak, spróbuj dotrzeć do jakiegoś forumowicza i porównaj, z drugiej strony mieszkasz w warszawie, więc wizyta w serwisie nie powinna być dla ciebie kłopotem
Jacek S.
14-04-2010, 14:46
Wrzuć przykładowego jpg'a z exifem
No właśnie problem w tym, że obecnie mieszkam w Bridgwater w Anglii, i do najbliższego serwisu Nikona mam prawie 200 kilometrów. Na żywca też nie mam z kim porównać, jedynie wirtualnie :)
Ok, już wygrzebuję i zaraz przykład wrzucę.
D300S - za jasne zdjęcia :)
Nie bardzo tylko rozumiem co w tym takiego zabawnego.
W Anglii masz bardzo dobry serwis Fixation.
No w sumie fakt, pewnie to nie powinien być powód do uśmiechu, tylko jakoś tak mi się skojarzyło, że wszyscy narzekają na niedoświtlenia, walczą z iso i tak dalej a ja tu dla odmiany wyjeżdżam że mam za jasne zdjęcia.
Zaczynam podejrzewać że pomiar światła z jakichś przyczyn nie radzi sobie tak jak powinien.
Jest jeszcze ekstremalna teoria, że zdjęcia są poprawnie naświetlone a to coś z moim wzrokiem jest nie tak ewentualnie mam źle skalibrowany monitor? ;)
Jak jeszcze używałem Olka, musiałem mieć na stałe ustawioną korektę -0,3 EV, ale przepalanie na matrycowym to była cecha tego modelu. Wrzuć jakiś przykład z exifem, to będzie można coś więcej powiedzieć.
Przed chwilą zrobiłem kilka zdjęć testowych w "automacie przesłony i czasu",
pomiar matrycowy światła, wszystko OK.
Chyba najprościej zresetować ustawienia body -o ile tego nie robiłeś-,
być może coś jest przestawione, a nie powinno.
Nie korzystam z automatycznych trybów, więc trudno mi coś doradzić więcej.
Ok, już wrzucam, problem w tym, że praktycznie wszystkie ujęcia sobie korygowałem na bieżąco i nie zostawiłem potencjalnych przykładów, a to błąd, no ale dobra, coś znalazłem pokazującego mniej więcej o co mi chodzi.
Przy pierwszym słońce było schowane za lekkimi chmurami, ale to zdjęcie dobrze obrazuje efekt jak ja to nazywam "świetlanego mydła" który mi się udaje uzyskać, drugie nawet po korekcie na -0,7 moim zdaniem jest prześwietlone, trzecie po korekcie -0,3 i tak jest mydlane:
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img54.imageshack.us/i/nd31134.jpg/)
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img687.imageshack.us/i/nd32534.jpg/)
3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img693.imageshack.us/i/nd31881.jpg/)
Na koniec pokażę przykład innego ujęcia, po wprowadzonej przeze mnie korekcie ekspozycji i które uważam za odpowiednio dla mnie naświetlone, z odpowiednim kontrastem:
4.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img111.imageshack.us/i/nd31867.jpg/)
A może to ostatnie które ja uważam, za poprawnie naświetlone jest jednak za ciemne? Sam już zaczynam mieć wątpliwości od tego wpatrywania się w te zdjęcia ;) A może ja po prostu nie umiem jeszcze robić zdjęć moim nowym nabytkiem? ;)
Fotki prosto z aparatu, bez żadnej ingerencji.
Nie masz matówki podmienionej na jakąś inną? Katzeye?
Paweł Kania
14-04-2010, 16:22
Z danych EXIF - pomiar centralny,
w centrum masz ciemno i reszte prześwietliło.
Ostatnie ujecie dobrze naświetlone bo jest wmiarę jasne na środku i dobrze ustawiło expozycję.
Nic mi o tym nie wiadomo, aparat kupiony nowy, z gwarancją, nie sądzę żeby coś w nim było podmieniane.
Na koniec jeszcze jedno zdjęcie, też z minimalną korektą w trakcie, a mimo wszystko moim zdaniem jest prześwietlone a dokładniej mówiąc rozmydlone (zwłaszcza w dolnym prawym rogu wyszło szare mydło, chociaż na górze kadru nie lepiej :) :
5.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img18.imageshack.us/i/nd32219.jpg/)
Może to kwestia ustawień aparatu których jeszcze nie opanowałem, może coś powinienem włączyć, przestawić albo wyłączyć? Funkcja D-Lighting wyłaczona na stałe (to tak uprzedzając pytania :) ).
Być może muszę się nauczyć posługiwać pomiarem światła? W sensie dobierać odpowiedni do danego ujęcia albo umięjętnie z niego korzystać?
szczerze mówiąc te fotki wcale nie są takie złe.
W takim razie jeszcze jeden przykład tego, co ja uważam za poprawnie i "ładnie" naświetlony kadr, z tym że, żeby uzyskać taki efekt w tym akurat zdjęciu poszła korekta na -1 EV:
6.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img240.imageshack.us/i/nd32117.jpg/)
Paweł Kania
14-04-2010, 16:52
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=1857293&postcount=11
To akurat lekko niedoświetlone. Lookaj na histogram troche.
Ustaw matrycowy tryb pomiaru światła jeżeli chcesz jechać na automacie albo przejdź na manuala. Na centralnie ważonym właśnie takie bywają objawy.
Z danych EXIF - pomiar centralny,
w centrum masz ciemno i reszte prześwietliło.
Gdzie w zdjęciu numer 5 jest ciemno w centrum? Także w zdjęciu numer 2 też nie powiedział bym o centrum, że jest ciemno, no ale pewnie to jest przyczyna, przy niejednoznacznych albo "ciemniejszych" partiach centrum kadru pomiar centralnie ważony nie do końca się sprawdza. Postrzelam trochę na matrycowym i zobaczę.
Fakt, ostatnie z punktu widzenia techniczno - histogramowego ;) lekko niedoświetlone, ale z punktu widzenia moich oczu, odbioru i tego co chcę osiągnąć jest dokładnie takie, jakie chciałem, żeby było. Jak to samo ujęcie próbowałem zrobić bez korekcji to wychodziło mi właśnie lekko prześwietlone mydło, no ale to pewnie też wynik nadgorliwej pracy pomiaru centralnego :)
Nie wiem na czym Ty to wszystko oglądasz, ale te zdjęcia wcale nie są mydlane.
Hi, hi hi kolejny uzytkownik zauważa oczywiste oczywistości. Primo radzę, ustawiać na matrycy cmos standardowo -0,7eV - kiedy dużo światła do dyspozycji.
Secundo, jeśli chodzi o ccd to w D70 (mój ulubiony) imho programowo jest obniżone te naświetlenie o .... ile nie wiem ale półtora działki do dwóch.
Stąd te rozterki. Hmmm, na moim cmosie z następnej stajni jest tak samo. Jeśli ciekawyś rozwiązań na PM wysyłam nr tel.
Grzegorz
Zdjęcia nie są tragiczne.Daj Active D-Lighting na normal lub więcej to unikniesz przepałów miejscowych.Dodatkowo profilaktycznie przeczyść styki obiektywu jakimś spirytusem czy innym delikatnym odtłuszczaczem.
Nie wiem na czym Ty to wszystko oglądasz, ale te zdjęcia wcale nie są mydlane.
Do oglądania zdjęć używam Fast Stone'a a monitor to Eizo SX2461W
Primo radzę, ustawiać na matrycy cmos standardowo -0,7eV - kiedy dużo światła do dyspozycji.
Secundo, jeśli chodzi o ccd to w D70 (mój ulubiony) imho programowo jest obniżone te naświetlenie o .... ile nie wiem ale półtora działki do dwóch.
Stąd te rozterki. Hmmm, na moim cmosie z następnej stajni jest tak samo. Jeśli ciekawyś rozwiązań na PM wysyłam nr tel.
Grzegorz
Dziękuję za wyjaśnienia, spróbuję jeszcze okiełznać pomiar światła no i może rzeczywiście na stałe trochę przydeptać EV, zobaczymy co z tego wyjdzie i czy efekty będą dla mnie zadowalające :)
Daj Active D-Lighting na normal lub więcej to unikniesz przepałów miejscowych.
Wydawało mi się, że właśnie D-Lighting jeszcze bardziej mi rozjaśni i powyciąga z cieni ale sprawdzę w praniu jak sobie będzie radził.
a pokaz z pomiarem pkt np na twarzy;> + do tego matrycowym BEZ KOREKTY i optymalizacja zdjecia normal;)
Dobrze, przy najbliższej okazji zrobienia zrobię i pokażę ;)
Dziękuję wszystkim za udział :), tak myślałem, że główny problem to pomiar światła no i w pewnym sensie specyfika cmosa.
Za bardzo się przyzwyczaiłem do ponuraków jakie przeważnie produkował D70S ;)
Ja myślę, że Twoje problemy wynikają trochę z nieokiełznania nowej puszki. Nowe korpusy (CMOS) mają troszeczkę inny pomiar światła i według mnie coraz bardziej idealny. U mnie podróż od D70, przez D80 do D700 zawsze była związana z polepszeniem się tego elementu. Jeżeli oczekujesz dokładniejszej diagnozy lub sposobu wygodnej recepty, to mam takie oto pytania:
- Czy robisz zdjęcia w NEF czy JPEG? I o których dyskutujemy?
- Jaki masz ustawiony profil zdjęć: Neutralny, Krajobraz, Portret?
- Jeżeli masz własne ustawienia, to jak jest ustawiony Kontrast i Jasność?
- Czy masz ustawiony Active D-Lighting, jeżeli tak to jak?
Zauważyłem, że większość zdjęć, które pokazałeś, została prawidłowo naświetlona zgodnie z zasadą działania światłomierza w trybie centralnie ważonym. Po prostu miałeś ciemniejsze elementy w centrum. Jedynie (!) tryb matrycowy, ma cechy inteligencji i można by na niego psioczyć. W D70 nauczyłem się nie ufać pomiarowi matrycowemu i na stałe używałem pomiaru centralnie ważonego. W D80 przełączałem już czasem na matrycowy. W D700 (czyli pewnie i w D300s) pomiar matrycowy działa wystarczająco skutecznie by go nie przestawiać w 90% przypadków. Oczywiście nie ruszają mnie też niewielkie niedoświetlenia, bo to sobie wyciągnę. Groźne są jedynie prześwietlenia, w szczególności jak robisz w JPEGach.
Mowa tu jest o zdjęciach z ogromnymi kontrastami. Aparat niekoniecznie w takich warunkach podejmie właściwą decyzję. Lepiej zatem mu pomóc i ustawić korektę na minus. Związane jest to z obróbką - łatwiej wyciągnąć szczegóły z cieni kosztem szumu, niż walczyć z przepalonym niebem i pisakiem, skałami. D70 miało tak zwaną "agresywną ochronę świateł". W połączeniu ze słabym wysokim ISO i ciągłym rozjaśnianiem zdjęć, rosły mocno szumy. Było to denerwujące w wielu przypadkach. W D300s matryca o wiele lepiej radzi sobie ze światłami, z RAWów można wyciągnąć z nich dość sporo informacji. A zatem algorytmy zostały trochę podrasowane, tak by jakieś drobne, punktowe źródła światła nie wpływały za bardzo na ekspozycję. Dotyczy to głównie pomiaru matrycowego, ale i pozostałych pewnie też. Poskutkowało to tym, że w ogromnej większości przypadków, zdjęcia wyglądają teraz o wiele lepiej. Czasem są lekko prześwietlone, ale generalnie ilość zdjęć do korekty raczej zmalała. Problem pojawia się jeżeli wywołujemy JPEGi, a nie RAWy. Pomiar światła działa identycznie przecież. No, ale z JPEGów już się awaryjnie nie wyciągnie świateł. Zatem dostaliśmy do ręki potężne narzędzie korekty ustawień wykonywania JPEGów. I należy właśnie z tego elementu menu skorzystać przede wszystkim.
Za mały kontrast? Zwiększamy kontrast. Za jasne? Zmniejszamy jasność. Itd.
W D700 przesadzono, co wprowadziło w błąd wiele portali testujących sprzęt. Domyślne ustawienie generowanych JPEGów było wyjątkowo kontrastowe. Niektórzy wysnuli wniosek, że aparat ma słabe możliwości rejestrowania scen o dużej dynamice. Nic bardziej mylnego. To tylko decyzja programistów chcących pomóc ludziom takim jak Ty - pragnących umożliwić im uzyskanie pięknych, kontrastowych zdjęć, prosto z aparatu.
Nie pamiętam, ale D300s chyba również oferuje możliwość wprowadzenia odgórnej korekty pomiaru światła. To bardzo ciekawa opcja dla osób przyzwyczajonych do dawnego działania światłomierza.
Ja sprawdziłbym jednak wpierw tryb matrycowy. Ja zwykle używam go z korektą -0.3EV. Cienie z D700 daje się wyciągać w niesamowitym zakresie, a świateł zawsze szkoda. No, ale ja robię zdjęcia w NEFach.
No i wykorzystaj możliwości podglądu przepaleń na podglądzie zdjęć! W Twoim przypadku jest to idealna opcja do oceny poprawności pracy światłomierza. Ale zapewne i tak będziesz robił zdjęcia z korektą na minus - taka specyfika tego pomiaru światła.
Dziękuję mOSAd za jak zwykle rzeczowe i dokładnie przeanalizowanie i opisanie mojego problemu. Teraz już wszystko staje a właściwie stało się dla mnie "jasne" (to słowo idealnie tu pasuje ;) ).
Rzeczywiście moje "problemy" a właściwie bardziej uwagi biorą się z niewystarczającym i zbyt krótkim zaznajomieniem z puszką oraz nawyków i przyzwyczajeń (również tych wzrokowych :)) z D70S.
Z miłą chęcią świadomie zapoznam się z możliwościami jakie daje mi D300S i mam nadzieję uda mi się w oczekiwany sposób je wykorzystywać.
Odpowiadając na koniec na postawione pytania to:
- robię zdjęcia w JPG (dzisiaj wyjątkowo zrobiłem kilka NEFów, ale to z uwagi iż było to zdjęcie na zamówienie i nie mogłem go "spaprać" :), więc musiałem się zabezpieczyć NEFami, co w moim przypadku oraz przy moim zupełnym braku doświadczenia w wywoływaniu NEFów pewnie i tak nie miało większego sensu ;) (oczywiście przejawiam szczerą chęć pojęcia tej póki co tajemniczej jak dla mnie sztuki)
- profil który mam w tej chwili ustawiony jeśli się nie mylę nazywa się "Standard" (oznaczony symbolem SD) zmodyfikowany minimalnie o dygnięcie wyostrzania o jedną działkę w prawo. Nie znalazłem profili o nazwie Krajobraz czy Portret, rozumiem, że to są profile które mogę dodatkowo wgrać ale fabrycznie ich w puszce nie ma?
- kontrast i jasność nie ruszane, domyślam się, że przy moich "upodobaniach" powinienem je jednak ruszyć?
- Active D-Lighting mam wyłączony, czy powinienem go jednak włączyć?
Z góry dziękuję za pomoc i wyjaśnienia które zapewne bardzo mi pomogą / pomogły i zapewnie pomogą niejednemu użytkownikowi który boryka się z podobnymi "problemami".
Nie ruszaj na razie A D-L. To dość nowe paskudztwo i jeżeli do tej pory Ci nie brakowało i jeżeli narzekasz na mydło, to raczej nie będzie Ci tego brakować. Możesz sobie kiedyś spróbować, ale to już po przyzwyczajeniu się do korpusu. Funkcja działa trochę pod Ciebie niby, bo zmniejsza o 0.5EV (bodajże) ekspozycję, po czym rozświetla niby utracone cienie oraz coś tam kombinuje ze światłami. Ale zaburza to pracę światłomierza tym samym i nie nadaje się moim zdaniem by tego używać zawsze. Do tego zmniejsza kontrast, a Ty go chcesz raczej zwiększyć z tego co widzę.
Co do profilów w D300s to może ktoś inny podpowie, ja nie wiem - na pewno da się wgrać różne profile, ja w D700 miałem już kilka domyślnie. Ale one bardziej interesują osoby uczulone na złe kolory, niż Ciebie. Profil SD oznacza właśnie takie nijakie trochę zdjęcia. Wierne. Bez charakteru, ale i sprawiające najmniej problemów szerokiemu gronu odbiorców.
Natomiast tak, zmodyfikowałbym na próbę jasność, potem kontrast. Jeden parametr na raz raczej, no chyba, że jesteś wielkim eksperymentatorem. Ja nie korzystałem z tych suwaków i nie wiem jak działają, zatem może się okazać, że Ciebie bardziej interesuje jednak sama ekspozycja, wtedy już znane korekty. Ale to wszystko dopiero po sprawdzeniu trybu matrycowego raczej (no chyba, że ten zostawisz na koniec).
Zatem dostrojenie puszki pod siebie i tak trochę zajmie czasu. Ale dla osób robiących zdjęcia w JPEGach to raczej konieczność. Przynajmniej jesteś tego świadom i dociekasz, niektórzy by chcieli kupić i mieć wszystko pięknie poustawiane. Dzisiejsze puszki są o tyle śmieszne, że to je się dostraja pod własne upodobania, a nie samemu nagina swój styl pracy, do nich. To jest ogromny krok naprzód, choć są takie firmy jak Leica, czy Apple, które nawet w dzisiejszych czasach płyną pod prąd i jakoś im to idzie nawet.
O profilach wgrywanych dodatkowo trochę na forum poczytałem ale jednak póki co nie będę kombinował, poznam dokładnie to co jest w puszce.
Zatem na pewno:
1. przestrzelę pomiar matrycowy rzetelnie i ocenię efekty (w D70 w większości przypadków zresztą tak jak Ty korzystałem z centralnie ważnonego i niesłusznie założyłem, że w wypadku D300 też się to sprawdzi)
2. przyjrzę się dokładnie możliwościom modyfikacji parametrów (głównie kontrast i jasność), nie wiem dlaczego wcześniej o tym nie pomyślałem, chociaż miałem pełną świadomość ich istnienia.
Jeszcze raz dziękuję za dokładne wyjaśnienia, jestem dzięki nim o krok bliżej do "świadomego" używania nowego aparatu i pełnego nad nim panowania.
Przy okazji jeśli można podepnę się z pytaniem pod mój własny wątek ;) i zapytam o jeszcze jedną rzecz:
jak sobie radzicie z balansem bieli w ostrym słońcu i różnorodności kolorystycznej w kadrze? Zauważyłem, że czasami puszka ma tendencję do mocnego zażółcania a wręcz zabrązowiania ;) kolorystyki (dzięki temu udało mi się uzyskać kilka "jesiennych" kadrów w środku wiosny :D).
Taki niechciany efekt udało mi się uzyskać kilka razy przy AWB i zdjęciach krajobrazowych, przy próbie przełączania na kolejne tryby WB czyli "słońce" czy "chmura" (przepraszam za nazewnictwo, taki nawyk) było tylko gorzej. Czy powinienem użyć trybu ustawiania temperatury barwowej w K czy może ręcznego ustawiania balansu bieli? Wiem, że któryś z nich na pewno przyniesie pożądany efekt, ciekawy jestem tylko jak "Wy" w praktyce sobie z tym radzicie?
Generalnie mam AWB włączony, jak się nie sprawdza to wprowadzam korekty przy wywoływaniu NEF-a.
Czasami dla zabawy-nauki, robię sobie teściki w warunkach w których AWB dostaje głupawki, a wtedy ustawiam (z różnym skutkiem) ręcznie temperaturę barwy.
D300s ma możliwość ustawienia "predefiniowanego" WB -może trzeba się pokusić o przyswojenie tej funkcji?
Abstra****ąc od tematu,
NEF daje taką możliwość ingerencji, że dziwi mnie rezygnacja z tego i zapis w jpg.
D300s ma możliwość ustawienia "predefiniowanego" WB -może trzeba się pokusić o przyswojenie tej funkcji?
Zdecydowanie tak, zapoznam się z nią niezwłocznie chociaż muszę przyznać, że AWB w większości przypadków radzi sobie bardzo dobrze.
NEF daje taką możliwość ingerencji, że dziwi mnie rezygnacja z tego i zapis w jpg.
Znam zalety i zdecydowaną przewagę NEFów na JPGami, po prostu muszę się nauczyć wywoływać / obrabiać NEFy i tu jest pies poDgrzebany.
Przeraża mnie trochę grzebanie przy każdym zdjęciu z osobna, zwłaszcza, że czasem z jednego wypadu przywożę kilkaset. Przy portretach czy sesjach modelkowych NEFy i ich szczegółowa obróbka jak najbardziej natomiast w innych przypadkach jakoś tego nie widzę.
Czy Wy rzeczywiście przy dużej ilości zdjęć "babrzecie" się przy każdym z osobna czy może jakoś seryjnie i automatycznie je wywołujecie?
miron19j
15-04-2010, 11:47
Czy Wy rzeczywiście przy dużej ilości zdjęć "babrzecie" się przy każdym z osobna czy może jakoś seryjnie i automatycznie je wywołujecie?
nie wiem jak inni, ale ja robię z grubsza tak. Mowa oczywiście o "reportażu" nie "studio". Robię kilkadziesiąt, kilkaset zdjęć. Po przyjściu do domu wstępna selekcja, a to ktoś lub coś wlazło w kadr, a to jakiś blik zaświetlił część kadru. Te, które zostają, zgrywam do archiwum. Z nich wybieram kilka/dziesiąt do dalszej obróbki i odbitek.
Oczywiście robię w NEFach.
Z grubsza robię podobnie jak miron19j. Z tym że masówkę puszczam do wywołania (zmniejszenie, kontrast, wyostrzenie itd.) w automacie.
Przy kilkuset fotkach to trooochę trwa.
Jak któraś fotka wymaga poprawy, to indywidualnie obrabiam plik Nef.
Gdy foty są z jakiejś przyczyny "wyjątkowe" to selekcja i indywidualnie podchodzę do każdej,
ale takich zdjęć z założenia nie ma wielu. ;)
Widzę, że robisz zdjęcia głównie w plenerze, a przynajmniej od tego się zaczęło. Polecę do przetestowania coś, co brzmi śmiesznie, ale *podobno* działa. Mianowicie... przezroczysty kapselek od chipsów Pringles. :D Czyli generalnie użycie predefiniowanego balansu bieli. Można takie plastikowe mleczne kapselki kupić wytwarzane już w celu pomiaru WB typowo, ale podobno sprawdza się właśnie taki od chipsów równie dobrze. :)
Używa się tego, celując obiektywem tak jakbyś robił zdjęcie, włączasz ustawienie własnego pomiaru WB, przystawiasz kapselek przed obiektyw by zakryć cały kadr i wciskasz spust. I już. :D
Myślę, że warto przetestować. Pomiar na białą kartkę jest bardzo dobry, ale czasem fotografujemy coś co jest oddalone od nas, w innym świetle niż to przed obiektywem. Wtedy jest problem, bo musielibyśmy robić pomiar odwracając się tyłem do motywu - tak by nasze światło odbijało się od kartki.
W D700 sprawdza się bardzo dobrze pomiar "na słoneczko", ale już w innych korpusach pamiętam bywało różnie. Na pewno w temperaturach poniżej 3500K lepiej użyć białej kartki, lub po prostu ustawić temperaturę ręcznie. Nie jest to takie trudne i wybrane wartości można sobie zawsze zapamiętać i powtarzać w tych samych warunkach. Problem bywa też w cieniu.
Witam po twoich zdjęciach zaobserwowałem jeszcze jedną rzecz. Może ktoś już na to wczesniej zwrócił uwage bo nie wgłebiałem się mocno w poprzednie posty ale.... Zdjecia które masz prześwietlone w znakomitej wiekszości zrobione są pod światło więc siłą rzeczy aparat ma problem z poradzeniem sobie z ekspozycją. Te prawidłowe według ciebie które zamieściłeś mają słońce z boku. Według mnie problem z którym się zmagasz jest problem który istnieje od zarania fotografii tak więc nie ma co się przejmować. Sprawę pewnie jeszcze pogarsza szeroki jasny obiektyw w który wpada dużo słońca i psuje kontrast. ja w swoim nikonie D80 praktycznie na stałe mam ustawione niedoświetlenie o -0,7EV bo też ma tendencje do prześwietlania w dużym słońcu.
Mam natomiast poważne pytanie do wszystkich użytkowników D300S w kwestii filmowania.
Przymierzam się do zakupu tego sprzętu i bardzo mnie interesuje jak ta funkcja sprawdza się w praktyce. Czy w ruchu aparat nie dropi i jaka jest jakość obrazu? Jak to się sprawdza w słabym świetle itp. Bardzo dziękuję za sugestie. Nie stac mnie na Canona 5D a interesuje mnie ta funkcją do tego jeszcze lubie i mam system nikona i mam nadzieję D300s przyda mi się też jako kamera.
Rafał_Sz
16-04-2010, 20:16
Od siebie dodam, że miałem taką samą przypadłość. I tylko z jednym szkłem - 18-200 VR. Winną była zacinająca się przysłona w tym obiektywie. Serwis na Postępu za 100 zł przywrócił mi radość używania tego szkła. Aparat w jakikolwiek nie dawał znaków, że coś jest nie tak. EXIF wskazywał otwór jaki był ustawiony na korpusie, jednak w rzeczywistości było to przeważnie 5,6.
Właśnie wróciłem z dwóch plenerów i powiem tak: korzystałem przez cały czas z pomiaru matrycowego i... to jest to.
Zdjęcia wychodzą dokładnie takie jakich oczekuję. Do tego zwiększyłem na stałe kontrast w ustawieniach o jedną działkę (bo o więcej się chyba nie da) i jest miodzio.
Zestaw radzi sobie bardzo dobrze i to nawet pod ostre światło słoneczne. Oczywiście w zależności od kadru zdarzają się wyjątki no ale tego nie przeskoczymy w niektórych ujęciach. Praktycznie wszystkie zdjęcia wykonałem bez dotykania korekcji ekspozycji.
Jak ochłonę i dojdę do siebie to podrzucę może kilka kadrów które zobrazują moją "euforię" ;) w kwestii tego, jak sprzęt dał radę w moim przynajmniej mniemaniu :)
Jeśli chodzi o filmowanie to poczyniłem kilka filmów bardziej testowych właśnie niż okolicznościowych ;), później postaram się wrzucić coś na YT w celach demonstracyjnych. Zauważyłem, że przy dobrym świetle aparat radzi sobie moim zdaniem bardzo dobrze, w słabych już nie do końca ale być może da się to jakoś opanować. Coś czytałem, że w gorszym świetle aparat automatycznie podbija iso i stąd pewnie pogorszenie jakości ale czy na pewno i czy można jakoś temu zaradzić, tego jeszcze nie sprawdziłem.
Dobrze, więc podrzucam kilka kadrów z ostatnich prób terenowych, właśnie o takie zachowanie aparatu i naświetlanie mi chodziło. Zdjęcia prosto z puszki bez żadnej ingerencji.
Zdjęcia robione w ostrym świetle słonecznym, niektóre wręcz pod słońce:
1a.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img151.imageshack.us/i/nd32703.jpg/)
2a.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img171.imageshack.us/i/nd32709.jpg/)
3a.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img64.imageshack.us/i/nd32711.jpg/)
4a.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img59.imageshack.us/i/nd32816.jpg/)
5a.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img693.imageshack.us/i/nd33101.jpg/)
6a.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img33.imageshack.us/i/nd33161.jpg/)
Nie twierdzę, że są one jakieś wyjątkowe, ale o to mi chodziło, tam gdzie jest ostre światło i było bardzo jasno, jest jasno, w pozostałych częściach kadrów kontrast zachowany, bez zamydlania całego kadru.
Bardzo miło, że jesteś zadowolony. Zdjęcia wyglądają rewelacyjnie! Tak myślałem, że dążysz właśnie do takiego efektu.
Ja dodam jeszcze, że czasem pozostałe tryby pomiaru też mogą się przydać i warto o tym pamiętać. Ale matrycowy jest *naprawdę* niezły od czasu D300/D3.
Oczywiście, że o innych trybach pamiętam i wiem, że mogą się przydać, na przykałd pomiar punktowy często przydaje mi się przy portretach.
Na centralnie ważony też się jakoś specjanie nie obraziłem ;) i czasem z niego korzystam.
Co do filmowania... 24 kl/s przenosząc na zdjęcia, oznaczają naświetlenie co najwyżej z prędkością 1/24 sekundy, czyli to zapewne jest ten ogranicznik. :) A przy słabym świetle osiągnąć tę prędkość to nie jest wielki wyczyn. Można pewnie w ten sposób wyznaczyć jakość filmu, oceniając z jakim ISO musielibyśmy robić zdjęcia przy 1/30s i używanej przysłonie. Na filmie trochę inaczej szum pewnie wygląda, ale jakaś zgrubna ocena może właśnie tak wyjdzie.
http://vimeo.com/groups/d300s/videos/9141004 słabe światło
http://vimeo.com/groups/d300s/videos/8018100 różne warunki w plenerze
http://vimeo.com/groups/d300s/videos/6141980 sporty ekstremalne
i więcej:
http://vimeo.com/groups/d300s/videos/sort:likes
Przemek_Docent
17-04-2010, 20:50
Od siebie dodam, że miałem taką samą przypadłość. I tylko z jednym szkłem - 18-200 VR. Winną była zacinająca się przysłona w tym obiektywie. Serwis na Postępu za 100 zł przywrócił mi radość używania tego szkła. Aparat w jakikolwiek nie dawał znaków, że coś jest nie tak. EXIF wskazywał otwór jaki był ustawiony na korpusie, jednak w rzeczywistości było to przeważnie 5,6.Mam podobny problem z 80-200/2.8... Leniwa przysłona... Nie zdąża się przymknąć i wychodzi prześwietlone.
Sprawdzenie, że to ten problem jest proste - jeśli na pełnej dziurze jest ok, a im bardziej przymknięty, tym bardziej prześwietla, a do tego jeśli przy mocno przymkniętej przysłonie wciśniemy podgląd głębi ostrości (przymknie się mocno), wtedy strzelimy fotkę i tym razem będzie dobrze, to ta przypadłość :-) Dodatkowo możemy poruszać troszkę patykiem od przysłony w obiektywie odpiętym od aparatu - jesli powraca wolno, nie sprężyście, to może być to...
Zaś jeśli chodzi o odczucie prześwietlania fotek w D300/D300s, to Thom Hogan, fachowiec od Nikona, pisze w swojej "Complete Guide to D300" o całkowitej zmianie sposobu pomiaru przez te puszki w stosunku do wcześniejszych... Twierdzi m.in., że Nikon lekko podbił średnie tony na krzywej, stąd to ogólne odczucie prześwietlenia, zwłaszcza po przejściu z D200, D70 etc.
Dodatkowo silnie faworyzowany jest pomiar swiatła w punkcie ostrości - pomiar światła bierze pod uwagę dane z modułu AF, a obszary poza polami AF troszkę "olewa" :-) ... To też potrafi wygenerować nie takie naświetlenie, jakiego oczekiwaliśmy. Najważniejsze jednak, że autor podsumowuje, że pomiar światła w D300 (a więc i w D300S) jest bardzo dobry :-)
Więc tak, moim zdaniem jeśli chodzi o filmowanie to przy ujęciach statycznych i zabawą z głębią ostrości D300S radzi sobie całkiem fajnie i naprawdę ciekawe efekty można uzyskać.
Przy scenach dynamicznych w ruchu i przy stałej wartości przysłony już nie do końca.
Uważam, że jeśli ktoś kupując ten aparat nastawia się na super efekty i jakość wideo będzie mocno rozczarowany.
Ja traktuję opcje kręcenia filmów w D300S jako dodatek / zabawkę, w stylu: poza zdjęciami pyknąć filmik pokazujący namiastkę uroku miejsca i nic poza tym.
Czyli podsumowując:
Ujęcia "artystyczne", statyczne, z małą głębią ostrości i zabawą przysłoną: TAK (sam jeszcze takowego nie poczyniłem chociaż widziałem w sieci dużo pozytywnych efektów, chociażby w linkach podczepionych przez mOSAda)
Dynamiczne filmy okolicznościowe: NIE.
Poniżej wrzucam link do mojej próbki kręcenia filmu w terenie, sceneria z mocno zmiennymi warunkami oświetleniowymi, przejścia o dużych kontrastach i różnicach naświetlenia. Jak wyszło, sami oceńcie chociaż ja nie podchodzę do efektów zbyt entuzjastycznie ;) :
http://www.youtube.com/watch?v=OKSPNPGewrc
Dziękuję wam bardzo Mosadowi i tobie Kwiatus. Zamieszczona przez ciebie próbka wygląda dość interesująco tak jak i przykłady Mosada. Mógłbyś mi napisać czy w orginalnym obrazie zdarzają się szarpnięcia w stylu efektu jelly bo oglądając to w youtube spostrzegam takowe ale myślę że to może być efekt transmisji danych przez sieć, przeglądarkę itp. Jakość obrazu jest fajna choć mocno widać kompresję (oglądałem w 720p) czy mógłbyś spróbować opisać jakość oryginalnej sekwencji przed kompresją do internetu. chodzi mi o twoje subiektywne odczucie co do jego jakości ostrości, plastyki. Czy miło się to ogląda czy może sa jakies elementy drażniące. Nie mam praktyki w zamieszczaniu wideo do internetu ale zawsze musiałem pliki kompresować do mpg1 lub mpg2 a to niewątpliwie pogorszało ich jakość.
Co do "szarpnięć" to ja to widzę na wszystkich filmach wykonywanych lustrzankami. Przy zdjęciach z kamer oraz kompaktów jest to o wiele mniejsze. Nie znam jednak tematu dokładnie. Możliwe, że chodzi o małą prędkość odczytywania danych z matrycy. Co do jakości kompresji się nie wypowiem.
Hmm, efekt "jelly" niestety występuje i im szybsze i bardziej gwałtowne ruchy aparatem tym większy efekt jak ja to nazywam "pływania". Nie wiem jak to wygląda od strony teoretyczno - technicznej ale niestety jest on widoczny. Kompresja na YT jeszcze wzmocniła tą "widoczność"
Jeśli chodzi o moje subiektywne odczucia to uważam, że jakość jest dobra, ostrości tym bardziej nic nie mogę zarzucić. Plastykę ocenię lepiej gdy poczynię jakieś filmy z małą głębią ostrości, przy nieskończoności trudno jest mi się odnieść :). Mi osobiście przeszkadzają właśnie te drgania i pływanie obrazu powstałe przy stawianiu przeze mnie kroków ;), chociaż i tak starałem się iść "płynnie" na lekko ugiętych kolanach dla lepszej amortyzacji :D. Zacząłem już nawet w myślach konstruować jakieś urządzenie które łagodziło by wszelkie wstrząsy. Wiem, że są takie uchwyty do kamer oparte na systemie żyroskopowym czy coś w tym stylu ale to kosmiczne pieniądze. Ciekawe czy istnieją jakieś budżetowe wersje albo czy rzeczywiście nie dało by się sklecić czegoś we własnym zakresie? :)
W ogóle to jutro postaram się wrzucić jakiś film bądź część filmu na jakiś serwis hostingowy, żeby można go było sobie pobrać w jakości oryginalnej bez żadnej kompresji i samemu ocenić jakość.
Super Kwiatus będę ci bardzo wdzięczny za jakiś krótki filmik 30-60sek w orginalnym pliku bez kompresjii. Włąsnie jestem po teście D90 i muszę powiedzieć że jakość obrazu jest kiepska. Dla porównania pożyczyłem kamerę HD i nagrałem to samo w rozdzieczosci 720p. Niestety kompresja obrazu w D90 daje makabryczny efekt wizualny w porównaniu do dość prostej kamery HD. Myślałem że kłopoty względem kamery będa ograniczały się do efektu jelly problemu z ostrzeniem a tutaj różnica w samym obrazie jest bardzo duża.
Ok, podrzucam link do pobrania filmu, plik prosto z aparatu, bez żadnej ingerencji. Co prawda nie jest kręcony pod kątem testowym a raczej pamiątkowym :) no ale być może komuś (sebod ;) ) pomoże w ocenie jakości:
http://www.megaupload.com/?d=BXE06RPD
Dodam tylko, że film kręcony przy bardzo ostrym świetle słonecznym a co za tym idzie w warunkach bardzo mocnych kontrastów.
Dzieki jeszcze raz Kwiatus. Co prawda udało mi się wczoraj przy okazji wyjazdu do szczecina dorwać na chwilę w MediaMarkcie D300s i ponagrywać parę ujęć na własną karte ale było to dość ograniczone i w dodatku we wnętrzu. Nagranie w pełnym słońcu bardzo pomoże w ocenie możliwości. Tak się składa że w ciągu ostatnich dni miałem możliwość także przetestować Nikona D90, kamerę Sony dedykowaną d o HD no i wreszcie samego CANONA 5D Mark2. Spróbuję to wraz z wczorajszym testem d300s złożyć w jakąś moją subiektywną aczkolwiek rzetelną ocenę. Wyniki poastaram się opublikować wam jeszcze dzisiaj.
Czekamy z niecierpliwością...
Otóż i mój test. Ma on raczej charakter poglądowy gdyż do sprzętu miałem dostęp ograniczony i w różnych warunkach. Nie znam się też bardzo na testach tak więc proszę o wyrozumiałość. Mam nadzieje że moje doświadczenia przydadzą się też wam. Ocenie poddałem cztery poniższe urządzenia z którymi się zetknąłem w ostatnich dniach.
KAMERA SONY HDR SR12
Bardzo wysoka jakość obrazu w świetle dziennym. Bardzo dobre oddanie szczegółów.
Wysoka jakość obrazy w świetle sztucznym. Bardzo dobre oddanie szczegółów.
Zrównoważony kontrast.
Przeciętna plastyka obrazu spowodowana optyką wbudowaną.
Jakość dźwięku bardzo dobra z mikrofonu wbudowanego.
Moja ocena – 5/6.
CANON 5D MARK II , SIGMA 28/1,4.
Bardzo wysoka jakość obrazu w świetle dziennym (wieczór tuż przed zmrokiem czyli dość trudne warunki). Bardzo dobre oddanie szczegółów.
Praktycznie zrównoważony kontrast delikatnie podbity.
Dobra plastyka obrazu – zależna od obiektywu.
Jakość dźwięku bardzo dobra z mikrofonu wbudowanego.
Moja ocena – 5/6.
NIKON D300S, NIKKOR 50/1,4.
wysoka jakość obrazu w świetle dziennym. Myślę że dobre oddanie szczegółów.
Średnia jakość obrazu w świetle sztucznym. Średnie oddanie szczegółów.
Podbity kontrast pogarszający czytelność szczegółów.
Dobra plastyka obrazu – zależna od obiektywu.
Jakość dźwięku średnia z mikrofonu wbudowanego.
Moja ocena – 4/6.
NIKON D90, NIKKOR 35/1,8.
Średnia jakość obrazu w świetle dziennym. Słabe odwzorowanie szczegółów.
Jakość w świetle sztucznym niebadana.
Mocno podbity kontrast pogarszający czytelność obrazu.
Plastyka obrazu powinna być dobra ale jego jakość wpływała na jego ogólnie kiepski odbiór.
Kiepska jakość dźwięku z mikrofonu wbudowanego.
Moja ocena – 2/6.
Pragnę zauważyć że test jest moją subiektywną próbą zmierzenia się z tym tematem i obarczony może być wieloma błędami. Najwięcej prób miałem z kamery Sony, która należy do mojego taty i miałem mnóstwo materiału kręconego w różnych warunkach. Kamera nawet przy przełączeniu z full HD na HD ma bardzo dobre parametry. Co do Canona należał on do mojego kolegi i spędziłem z tym sprzętem parę minut w nie najlepszych warunkach oświetleniowych (podwórko osiedlowe tuż przed zmrokiem). Ale mimo to sprzęt ten nawet w tych warunkach naprawdę pokazał co potrafi. Z nikonem D90 spędziłem pół dnia ale już pierwsze próby powodowały rozczarowanie. Nadmieniam że pliki zgrywałem prosto z karty prze USB. Być może nikon dostarcza specjalne oprogramowanie do zgrywania lub przetwarzania które tę jakość poprawia. Jednakże przy moich próbach kontrast i kompresja obrazu były nie do przyjęcia. Przy przekonwertowaniu plików do MPG w jakości HD kontrast odrobinę malał. Najwięcej rozterek mam po spotkaniu z D300S. Dysponowałem nim tylko przez chwilę w sklepie Media Markt i to pod ścisłym nadzorem ubłaganego o wykonanie próby ekspedienta. Tak więc mogłem nagrać jedynie rekwizyty przyniesione ze sobą. Aparat wykazał się średnią jakością obrazu i byłem przekonany że wystawię mu notę 3/6. Po powrocie Zaimprowizowałem podobne warunki z tymi samymi rekwizytami i nagrałem to kamerą Sony. Jakość obrazu z kamery była zdecydowanie lepsza. Sytuacja zmieniła się na korzyść D300S po przysłanym przez Kwiatusa pliku nagranym w plenerze. Porównałem go do obrazu kręconego w bardzo podobnych warunkach Soniakiem i okazało się że jakość obydwu obrazów jest porównywalna. Osoba niewtajemniczona pewnie by się nie zorientowała że obrazy były kręcone różnym sprzętem. Mój test obarczony jest jeszcze jednym błędem. Całość oceniałem na dobrym monitorze komputerowym który nie posiada rozdzielczości full HD ale przypuszczam że przy takowym dystans na korzyść Sonego i Canona by się zwiększył. Jeśli macie jakieś uwagi czy pytania – piszcie,
Dzięki za porównanie. Jestem ciekaw co z tym kontrastem, bo to chyba powinno dać się ustawić. Nowe puszki Nikona mają go za mocno podbity domyślnie i do filmowania może wystarczyłoby go zmniejszyć. Interesujące. No ale kompresji już niewiele pomoże. Tu już kwestia algorytmów i mocy przerobowych procesora (i jego sprzętowych możliwości).
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.