PDA

Zobacz pełną wersję : Darmowa sesja fotograficzna



tomko
13-04-2010, 12:13
Tak pokrótce:
Moja znajoma otrzymała propozycję wykonania darmowej sesji fotograficznej od firmy reklamowej.
Musiała sam by zadbać o ubiór, makijaż. Otrzymała by 100 - 200 zdjęć.
Czy wiążę się jakieś ryzyko z taka sesją. Czy na coś trzeba by było uważać?
Pozdrawiam

Paweł Kania
13-04-2010, 12:15
Prawo do wykorzystania zdjęć ?

Poza tym co to za sesja ze 100-200 zdjęć <wow>

kisio
13-04-2010, 12:19
Surówka prosto z puszki (?)

look
13-04-2010, 12:19
...dobrze by było wiedzieć DO CZEGO tejże firmie są potrzebne zdjęcia i w jaki sposób zamierzają je wykorzystać. Innymi słowy warto przeczytać umowę (bo jak rozumiem takową zaproponowali)...bo tak naprawdę nie ma nic za darmo

tomko
13-04-2010, 12:36
...bo tak naprawdę nie ma nic za darmo

dlatego pytam ? ;D

arturherda
13-04-2010, 12:39
A ja mówię nie, nie, nie! Już w jednym z wątków opisywałem i ja jak firmy reklamowe (i nie tylko) poszukują darmowych frajerów, a same zarabiają krocie. Jedna z moich klientek, mimo że prowadzi prężną agencję modelingu - pracowali m.in. dla BMW, OPLA i całego mnóstwa renomowanych koncernów - ona wciąż otrzymuje propozycje darmowych udziałów agencji w wydarzeniach w zamian za referencje, itp. i zazwyczaj te propozycje padają ze strony słabiutkich firm. Zresztą było na forum o takich zachowaniach już wiele razy.

Najciekawsze jest, że sama musiałaby zadbać o ubiór i makijaż :) a swoją drogą niech znajoma spyta czy otrzyma te 100 czy 200 (różnica ogromna) wydrukowanych w A4, obstawiam moją furę, że otrzyma stykówkę na płycie CD i nie zdziwię się jak sama będzie musiała dostarczyć płytę :)

Eeeech... niech się gonią takie agencje!

sailor
13-04-2010, 12:40
Tak pokrótce:
Moja znajoma otrzymała propozycję wykonania darmowej sesji fotograficznej od firmy reklamowej.
Musiała sam by zadbać o ubiór, makijaż. Otrzymała by 100 - 200 zdjęć.
Czy wiążę się jakieś ryzyko z taka sesją. Czy na coś trzeba by było uważać?
Pozdrawiam

niech sie zgodzi i w umowie zapisze brak mozliwosci komercyjnego wykorzystania zdjec, kazde komercyjne wykorzystanie ktorejkolwiek foty platne x tys pln.

firma po prostu szuka frajerki ktora zapozuje za darmo "bo nie maja budzetu, ale przeciez ja wypromuja"

tomko
13-04-2010, 12:40
...bo tak naprawdę nie ma nic za darmo

dlatego pytam ? ;D

100 - 200 zdjęć - jak zakładam - pewnie wszystkie z puszki jakie były wypstrykane, bez żadnej obróbki

W środę jest umówiona na rozmowę, będzie więcej szczegółów. Pytam, żeby wiedzieć na co uważać gdy będzie się czytać umowę

look
13-04-2010, 12:43
oj tam spokojnie, jak tylko jest korzyść dla obu stron...to ja nie widzę problemu. Kluczowe to ustalić, czy oczekiwania są zbieżne, innymi słowy nie dać się zrobić w .... (i tu każdy sobie może wstawić dowolny wyraz).
Aczkolwiek rzeczywiście najczęściej jest tak jak pisze arturherda niestety

edit: przede wszystkim zwracać uwagę w umowie na charakter wykorzystania fotografii !!!

Canokin
13-04-2010, 12:49
Rozumiem, że znajoma chce być "modelką"?
Najlepiej gdyby podpisala stosowną umowę, że te zdjęcia otrzyma. W końcu one są dla niej zaplatą.
Bywa czasem tak, że fotografowie zwlekają z oddaniem zdjęć, a wręcz olewają sprawę i nie oddają ich wcale.
Dlatego powinien być zapis o tym, że gratyfikacją za pozowanie są te zdjęcia, w jakiej ilości i w jakim czasie je otrzyma. A jeśli ich nie otrzyma to albo jakieś odszkodowanie liczone w zlotych/dzień od określonej daty, albo po tym określonym dniu konkretna suma wynagrodzenia pieniężnego.
Dodatkowo dobrze gdyby ustalila czy będą tam również obrobione zdjęcia. Niestety ale przy ilości 100-200 to wygląda na prosto z aparatu, więc i jakość może być calkiem inna od oczekiwanej.
A tak zupelnie najlepiej to gdyby się rozmyślila zaraz przed sesją. Może to nauczy tych cwaniaków jaka jest różnica między amatorką, a prawdziwą modelką. Mimo wszystko powodzenia jej życzę w dalszej "karierze" ;)

Rycerz
13-04-2010, 12:52
niech sie zgodzi i w umowie zapisze brak mozliwosci komercyjnego wykorzystania zdjec, kazde komercyjne wykorzystanie ktorejkolwiek foty platne x tys pln.

firma po prostu szuka frajerki ktora zapozuje za darmo "bo nie maja budzetu, ale przeciez ja wypromuja"

wiesz, jak byłby to jakiś znakomity fotograf a ona otrzymałaby naprawde dobre zdjęcia to byłoby jeszcze ok.




Musiała sam by zadbać o ubiór, makijaż


niestety nie rozumiem tego w kontekście sesji komercyjnej, to po co chcą jej zrobić zdjecia?

sailor
13-04-2010, 12:52
dlatego pytam ? ;D

100 - 200 zdjęć - jak zakładam - pewnie wszystkie z puszki jakie były wypstrykane, bez żadnej obróbki

W środę jest umówiona na rozmowę, będzie więcej szczegółów. Pytam, żeby wiedzieć na co uważać gdy będzie się czytać umowę

zadna agencja ktora dba o swoje dobre imie nie zrobic komercyjnej sesji reklamowej bez wizazystki i stylistki a zwalajac to na modelke wystawiaja ocene tylko sobie. szkoda ze jeszzce zdjec modelka nie musi sobie zrobic.

na co zwrocic uwage - na punkt o prawach do wykorzystania wizerunku, na punkt o karach umownych za nieprawidlowe wykorzystanie wizerunku / zadanie usuniecia zdjec, na punkt o wynagrodzeniu w przypadku sprzedazy zdjec dalej, na forme przekazania zdjec - czy 100 czy 200, czy wydrukowanie czy na plycie, jak drukowane to w jakim formacie, jak na plycie to w jakiej rozdzielczosci ..
tyle tylko ze po takich pytaniach na 100% jej podziekuja bo pojdejrzewam ze w agencji ktos sobie kupil aparacik i chce pofocic.. a kto wie .. moze modelka sie rozbierze na sesji?
w zamian za setke fotek .. idealny uklad. a potem zdjecia wcisnie sie klientom jako "profesjonalne". potraktuje kilkoma filtrami .. a jak beda cz-b to moze nawet sie sprzeda jako ahtystyczne

sailor
13-04-2010, 12:54
wiesz, jak byłby to jakiś znakomity fotograf a ona otrzymałaby naprawde dobre zdjęcia to byłoby jeszcze ok.


znakomity fotograf nie daje 100-200 zdjec z sesji bo musiala by ona trwac kolo roku :D

Andy_O
13-04-2010, 13:01
Nie ma co dywagować, oczustwo i tyle.
Można to rozpatrywać w kategoriach "pójdzie sobie i chociaż zobaczy jak to się odbywa". Ale należałoby szanować siebie i swój czas. Agencja za darmo nic nie robi.

tomko
13-04-2010, 14:04
Mi też jakoś od razu wyglądało to trochę podejrzanie, ale nie mam na tyle doświadczenia, żeby od razu komuś w tej kwestii cos odradzać lub doradzać.

Co to kariery modelki...nie zamierza zostać profesjonalistka w tej dziedzinie :)
Trafiła się jej taka propozycja bo koleżanka, koleżanki tam pracuje.
Taka przygoda ;)
No ale nie za każdą cenę przecież ;)

Dowidziałem się jeszcze, ze będzie na miejscu stylista ( czy wizażystka tez - nie wiem)

!AGresT
16-04-2010, 10:10
Żeby uzmysłowić koleżance konsekwencje oddawania komuś praw do wizerunku, uświadom ją, że być może będzie za jakiś czas oglądać swoją twarz na wszechobecnych plakatach reklamujących lek na grzybicę pochwy lub ..........( <- tu wpisz co Ci tylko przyjdzie do głowy).
Osobiście bym odradzał takie zabawy. Jak "ma potencjał" to zrób jej kilka zdjęć i niech wyśle do porządnej agencji - jest kilka osób na forum, które poradzą co i jak.