Zobacz pełną wersję : Nikkor 35-70/2.8
Witam,
Mogłby mnie ktoś oświecić czym sie rózni "stary" od "nowego" modelu tego obiektywu?(tak wiem, że obydwa są stare)
Przejrzałem wszystkie tematy, ogólnie nowy ma dopisek "D", to chyba chodzi że ma pomiar odległości, aczkolwiek w starym też jest autofokus, z tego co wyczytałem.
Szczerze mowiąc nie mam pojecia o tym, i niezbyt wiem gdzie szukać ;'/ interesuje mnie czy ta starsza wersja bedzie dobrze działała z D90.
Dziekuje za odpowiedzi
I jeden i drugi ma AF dopisek "D" oznacza przekazywanie do korpusu informacji o nastawionej odległości w celu ustawienia lepszej/dokładniejszej ekspozycji, dużo większe ma znaczenie przy zdjeciach lampą, tak stary też będzie działał z D90 i AF i pomiar światła będzie działał.
Mariusz888
12-04-2010, 11:43
Słowo klucz to strona nikona i przeczytanie co oznacza owe "D" - a jest to generalnie tylko informacja dla lampy błyskowej - tak normalnie nie odczujesz braku tego ;) Wg mnie nie ma najmniejszych przeszkód w działaniu z D90 :)
dopisek "D" oznacza przekazywanie do korpusu informacji o nastawionej odległości w celu ustawienia lepszej/dokładniejszej ekspozycji, dużo większe ma znaczenie przy zdjeciach lampą
Tak jest w teorii, w praktyce nikt nigdy nie zaobserwowal zadnych roznic ;)
Dzięki wielkie za odzew.
Czyli stara od nowej różnia siętylko tym d?
faktycznei niewielka różnica, chyba.
No, trochę więcej farby poszło przy produkcji na tę literkę (pomnóż przez ilość sztuk). I za to się dopłaca.
pioter m
12-04-2010, 23:00
Zapytac zawsze warto, bo niektore szkla jednak roznia sie bardziej, np. nikon 70-210/4-5.6. Ten z 'D' ma sprawniejszy AF.
To prawda, czasem tak jest. No ale tu tylko to "D" :-)
Ogolnie kupuj, to rewelacyjne szkielko, tylko sprawdz wczesniej, czynie masz problemow z BF/FF. Jesli ostrzy w punkt, dobrze wyglada i sie samoistnie nie rozsuwa - nic tylko brac.
Photoartbox
14-04-2010, 09:26
Proponuje rowniez dokladnie sprawdzic tylny (przy bagnecie) zespol soczewek, czy nie ma wewnatrz jakiegos dziwnego nalotu. To dosyc znana wada tego obiekktywu, konczy sie mydlanymi zdjeciami i pomaga jedynie wymiana calego, wspomnianego zespolu soczewek - koszt niebagatelny 150-200 Euro. Po za tym to naprawde swietny obiektyw. Fotka na 70 mm F2.8 ;) + D700
http://farm3.static.flickr.com/2796/4367132919_447e2501d5_o.jpg
Proponuje rowniez dokladnie sprawdzic tylny (przy bagnecie) zespol soczewek, czy nie ma wewnatrz jakiegos dziwnego nalotu. To dosyc znana wada tego obiekktywu, konczy sie mydlanymi zdjeciami i pomaga jedynie wymiana calego, wspomnianego zespolu soczewek - koszt niebagatelny 150-200 Euro. Po za tym to naprawde swietny obiektyw. Fotka na 70 mm F2.8 ;) + D700
Pozwole sobie sie nie zgodzic, jakoby bialy nalot byl rownoznaczny z wymiana calej grupy soczewek. Mialem ten problem w swoim N 35-70 bez "d" (zamglone zdjecia). Kompetentny fachowiec usunal nalot i obiektyw smiga jak nowy (usunal tez luzy mechanizmu "zoomowania").
Koszt byl duzo mniejszy niz 150-200E, tak mniej wiecej 10x :)
...że tak z ciekawości zapytam, czy Koledzy którzy twierdzą że "D" jest tylko wykorzystywane z lampą błyskową są pewni tego, że aparat przy matrycowym pomiarze światła zastanego nie korzysta z danych dotyczących odległości przekazywanych przez obiektyw ?? Bo siakoś tak dziwnie mi się zdaje, że jednak korzysta...
Istotne dla lampy , czy strzela w niebyt , czy jednak w obiekt . I czy światło ma szansę tam dotrzeć .
MirekM to że istotne dla lampy to ja się nawet nie spieram, aczkolwiek i tak nie działa to tak jak powinno jeśli obiekt jest poza centrum kadru i trzeba korzystać wtedy z FV lock. Natomiast pytam, czy oprócz wykorzystania przez lampę aparat nie korzysta z danych dotyczących odległości przy pomiarze matrycowym ?? Bo moim zdaniem korzysta, co widać np, przy zdjęciach na mocno kontrastowym do obiektu głównego tle. Natomiast szczerze mówiąc tymi niuansami technicznymi to ja się niespecjalnie interesuje dopóki zdjęcia wychodzą takie jak chcę, stąd moje pytanie (bo gdzieś mi świta, że o tym czytałem nawet, ale za cholerę nie mogę sobie przypomnieć gdzie)
Photoartbox
14-04-2010, 14:27
Pozwole sobie sie nie zgodzic, jakoby bialy nalot byl rownoznaczny z wymiana calej grupy soczewek. Mialem ten problem w swoim N 35-70 bez "d" (zamglone zdjecia). Kompetentny fachowiec usunal nalot i obiektyw smiga jak nowy (usunal tez luzy mechanizmu "zoomowania").
Koszt byl duzo mniejszy niz 150-200E, tak mniej wiecej 10x :)
Oczywiscie, odstepstwa od tej smutnej reguly sa dopuszczalne, ale jak sie kupuje szklo lepiej jest zakladac te gorsza i niestety czestsza mozliwosc.
Paweł Kania
14-04-2010, 15:33
Moje też miało grzybka (biały nalot) i sie 'trzasakało' etc..
Odkażanie, smarowanie, usuwanie luzów, justowanie etc. - full serwis tego szkła u Kadeji mnie wyszedł niecałe 200zł.
Photoartbox
14-04-2010, 17:38
Moje też miało grzybka (biały nalot) i sie 'trzasakało' etc..
Odkażanie, smarowanie, usuwanie luzów, justowanie etc. - full serwis tego szkła u Kadeji mnie wyszedł niecałe 200zł.
Wada o ktorej wczesniej pisalem, to dostawanie sie oleju miedzy soczewki, do grupy ktorej podobno nie da sie rozkrecic i pomaga jedynie wymiana, duzo o tym na obcojezycznych forach. Byc moze, ze to co serwisy Nikona, badz specjalisci zagraniczni uznaja za nie do naprawienia, polscy "spece" reperuja z usmiechem na twarzy ;) wcale by mnie to nie zdziwilo, znam wiele takich przypadkow... :)
PS. Kto to jest Kadeja?
Byc moze, ze to co serwisy Nikona, badz specjalisci zagraniczni uznaja za nie do naprawienia, polscy "spece" reperuja z usmiechem na twarzy ;) wcale by mnie to nie zdziwilo, znam wiele takich przypadkow... :)
Wlasnie pisalem o tej podobno nierozbieralnej grupie soczewek. Polski spec rozebral, zlozyl i do tego dostosowal wszystko tak, ze mozna bez problemu rozebrac w przyszlosci :) Nikon powinien sie uczyc ;)
Paweł Kania
14-04-2010, 20:19
Wada o ktorej wczesniej pisalem, to dostawanie sie oleju miedzy soczewki, do grupy ktorej podobno nie da sie rozkrecic i pomaga jedynie wymiana, duzo o tym na obcojezycznych forach. Byc moze, ze to co serwisy Nikona, badz specjalisci zagraniczni uznaja za nie do naprawienia, polscy "spece" reperuja z usmiechem na twarzy ;) wcale by mnie to nie zdziwilo, znam wiele takich przypadkow... :)
Całkiem możlwie.
Generalnie szkło wróciło mechanicznie niczym nówka.
Troche po farbie i obtarciach widac że było używane.
PS. Kto to jest Kadeja?
http://www.fotoserwis.krakow.pl/
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.