Zobacz pełną wersję : Pomocy z lusterkiem!
mmagiera88
10-04-2010, 18:51
Proszę o pomoc,dzisiaj popisałem się swoimi zdolnościami manualnymi, a właściwie ich kompletnym brakiem. Sytuacja wyglądała tak: Zdejmuje obiektyw, chowam do torby, próbuję założyć moją 35mm na body i wtedy to się stało. Nie wiem jakim sposobem dotknąłem paluchem lusterka, wielki odcisk palca, normalnie załamka, proszę pomóżcie, jak to wyczyścić, jakie środki, sposób żeby nie uszkodzić tego delikatnego lusterka, Pomocy :(
Nigdy tego nie robiłem,ale wziąłbym po prostu szmatkę i płyn do czyszczenia optyki(w sklepach foto,albo u optyków).Szmatkę leciutko bym nasączył płynem(dosłownie kropelkę,ale nie klej),i bardzo delikatnie przetarł.Przecież to tylko lustro,nie statek kosmiczny.Jeśli się boisz idź do serwisu.
velaskez
10-04-2010, 19:44
To zwykłe lustro. Zresztą możesz nie czyścić i się po prostu przyzwyczaić. Do ogólnego wyglądu zdjęć Ci to nie wejdzie. Przetrzyj i tyle. W końcu to nie matryca, żeby się bać ją wycierać szmatką do okularów. :D
Sputnik_Wwa
10-04-2010, 20:12
Dokładnie, bez stresu, miękka szmatka do optyki/okularów i jazda ;) Sam ostatnio to robiłem bo jakiś syf mi wpadł i nie chciał się zdmuchnąć
irek6311
10-04-2010, 20:53
Ściereczka z mikrofibry + płyn do czyszczenia LCD i jak u mnie plamki + kurz/brud zeszły .
mmagiera88
10-04-2010, 23:26
Przetarłem ściereczką specjalną do optyki i wszystko czyściutkie, dzięki za pomoc
Sputnik_Wwa
11-04-2010, 10:03
Tylko tak na przyszłość odradzam wszystkim psikanie sprężonym powietrzem w takie miejsca :) W znakomitej ilości przypadków jak warstwa antystatyczna zejdzie to obiekt taki zaczyna kochać kurz wszelkiej masci i nim obrasta w straszny tempie. Kolega kiedyś psiknął obiektyw bo na półce się zakurzył to potem zarastał jak wodorosty w starym stawie ;)
A czym psiknął,bo jeśli ze sprężarki to mógł go sobie opylić warstewką oleju,który jeśli się nie używa filtra może być zawarty w powietrzu.
Warstwa antystatyczna?A jest coś takiego na np.lustrze,czy matówce?Chyba nie.Na obiektywach to chyba warstwa trudnościeralna,bo przecież wiadomo,że użytkownik będzie czasem czyścił.O ile w ogóle takowa jest nanoszona,w co wątpię.Więc strumień powietrza (czystego)raczej jej nie ruszy.
velaskez
11-04-2010, 15:48
Tylko tak na przyszłość odradzam wszystkim psikanie sprężonym powietrzem w takie miejsca :) W znakomitej ilości przypadków jak warstwa antystatyczna zejdzie to obiekt taki zaczyna kochać kurz wszelkiej masci i nim obrasta w straszny tempie. Kolega kiedyś psiknął obiektyw bo na półce się zakurzył to potem zarastał jak wodorosty w starym stawie ;)
Warstwa antystatyczna?... :mrgreen: toś wymyślił...lepiej spójrz w mój wizjer i powiedz mi co tak robi ten cały syf na matówce, skoro jest jakakolwiek warstwa antystatyczna :D
Sputnik_Wwa
11-04-2010, 15:50
Spray ze spręzonym powietrzem ma w sobie środek antystatyczny i on pozostawia warstwę po psiknięciu która wpierw odstrasza kurz a potem go baaaardzo kocha ;)
To znaczy,że warstwa antystatyczna jest pro-statyczna?Oj wymyślił,wymyślił...
Sputnik_Wwa
11-04-2010, 16:37
Nie znam chemii ani fizyki zjawiska, ale tak jest z moich obserwacji takze. Jak przetrę telewizor zwykłą szmatką to się zakurzy w swoim tempie z powrotem, jak psiknę jakimś środkiem antystatycznym to jest dłużej czysto ale potem to jest sajgon i zmusza Cię to do częstego używania takich specyfików. Jakby ładunki po jakimś czasie w takim środku zmieniały biegun... No i to samo było z tamtym obiektywem, on po prostu pół roku zarastał kurzem jak wściekły, potem wróciło do normy.
irek6311
11-04-2010, 19:03
Spray ze spręzonym powietrzem ma w sobie środek antystatyczny i on pozostawia warstwę po psiknięciu która wpierw odstrasza kurz a potem go baaaardzo kocha ;)spray ten zawiera drobinki oleju więc z daleka od optyki aparatu ,
najlepiej sprawdza się gruszka bez talku i mikrofibra .
Nie znam chemii ani fizyki zjawiska, ale tak jest z moich obserwacji takze. Jak przetrę telewizor zwykłą szmatką to się zakurzy w swoim tempie z powrotem, jak psiknę jakimś środkiem antystatycznym to jest dłużej czysto ale potem to jest sajgon i zmusza Cię to do częstego używania takich specyfików. Jakby ładunki po jakimś czasie w takim środku zmieniały biegun... No i to samo było z tamtym obiektywem, on po prostu pół roku zarastał kurzem jak wściekły, potem wróciło do normy.Zwykła szmatka zawiera przeważnie materiał przenoszący ładunki elektryczne i płyn wtedy nie spełni swej roli (mikrofibra + płyn do LCD najlepiej się sprawdza /stosuje od 4 lat) .
U mnie są dosyć irytujące "kropki" kiedy patrzy się przez wizjer. Lustro jest czyste, mam wrażenie że to na matówce są paproszki. Na zdjęciach tego nie widać na szczęście ale to przeszkadza. Jak poradzić sobie z wyczyszczeniem matówki? Zwykłą mikrofibrą?
brunnerius
11-04-2010, 21:57
Sputnik_Wwa toś faktycznie poszerzył moją wiedzę jakbyś swoją teorię jakimś linkiem poparł to by było "coś" *Mag, masz zapapraną matówkę, która w przeciwieństwie do lustra i filtra przed matrycą jest ustrojstwem dość delikatnym, lepiej się do pyłków przyzwyczaj a już na pewno odradziłbym jakikolwiek nieprzemyślany fizyczny kontakt czegokolwiek z powierzchnią matówki.
Sputnik_Wwa
11-04-2010, 21:58
Linka nie mam ;) jedynie za świadka empiryczne doświadczenia
brunnerius
11-04-2010, 22:38
Linka nie mam ;) jedynie za świadka empiryczne doświadczenia
Czyli dowód iście singularnie organoleptyczny :)
no offence :) sorry za OT
Sprężone powietrze w aerozolu zawiera albo sprężone CO2 albo propan. Gaz potrafi się nie rozprężyć i zostawić ślad dość trudny do usunięcia. Do dmuchania polecam sprawdzoną gruchę (nie które potrafią mieć talk w sobie). A co do środków i ściereczek to ja używam koszulki i chuchu :) Jak koszulka nie drapie to na pewno nie ma czegoś co rysuje :) Lustro w aparacie jest bardzo delikatne ponieważ warstwa metalu napylona jest na szkło z góry a nie pod nim jak w normalnych lustrach, więc trzeba uważać żeby nie przesadzić z jakimiś środkami do czyszczenia.
Rafał_Sz
12-04-2010, 14:12
Sprężone powietrze przy odpowiednim zbiegu okoliczności potrafi fantastycznie przenieść smar z mechanizmu lustra na wszelkie elementy bebechów puszki, na których jest - mówiąc delikatnie - niewskazany.Do tego lamelki migawki to też nie są wargi Jaggera żeby wytrzymać każdy podmuch. I nikt nie da gwarancji, że w czasie uwalniania zefirku z puszki gdzieś po drodze nie znajdzie się jakaś odrobinka np. piasku, która odciśnie swój trwały ślad np. na filtrze AA. Także nie byłbym taki hurraoptymistyczny z tymi sprejami.
brunnerius
12-04-2010, 19:05
Ja to bym sobie spreje w ogóle odpuścił, jak mówi foveon, dobra grucha i heja, byle z głową :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.