Zobacz pełną wersję : Jaki średni format?
Bezgłosna jest w dalmierzach, bo w lustrzankach średniformatowych (a o tym ten wątek) i tak będzie hałas klapiącego dużego lustra.
Bezgłosna jest w dalmierzach, bo w lustrzankach średniformatowych (a o tym ten wątek) i tak będzie hałas klapiącego dużego lustra.
Chyba, że lustro się nie rusza (TLR)
catintheflat
22-08-2011, 12:11
Chyba, że lustro się nie rusza (TLR)
Dokładnie to miałem napisać ;-)
Chyba, że lustro się nie rusza (TLR)
:) no tak :) zapomniałem o tym sprzęcie :)
za to pamiętałem, że są dalmierzowe MF
Cichość pracy nigdy nie była dla mnie istotna, może dla tego nie przykładam wagi do tego zagadnienia.
Czesc, chyba nie bylo w tym watku - macie jakies doswiadczenia z Araxami? To zwykly Kiev 88? Co jest dokladnie przerobione? Jak z nakladaniem filmu? Dobry stosunek jakosc/cena czy sobie darowac?
Czesc, chyba nie bylo w tym watku - macie jakies doswiadczenia z Araxami? To zwykly Kiev 88? Co jest dokladnie przerobione? Jak z nakladaniem filmu? Dobry stosunek jakosc/cena czy sobie darowac?
Ja miałem Araxa CM i puszczał mi światło na łączeniu kasety i korpusu, poza tym trzeba pamiętać o naciąganiu migawki przed zmianą czasu. Kaseta mi się rozsypała (zakleszczała) po 3 miesiącach.
Podobno Arax (Kiev) 60 jest bardziej bezawaryjny (bo prosty). Poza tym można kupić hartbleia (następna kopia kieva) w wersji współpracującej z kasetami hassela, co rozwiązuje sporo problemów.
dzieki, to cenne info. Ten hartblei ogladalem strone, ceny nawet ok, ale chyba sie troche boje wysylac im pieniadze tak bez aukcji itd :) Malo profesjonalnie to wyglada dla mnie ta strona
Kolega kupił u nich szkło i parę drobiazgów (adapter tilt & shift) i wszystko było ok. Firma jest dosyć znana i ma niezłe opinie.
Na ebayu wystawia się ten sklep (http://dvdtechnik.com/). Czekam właśnie na paczkę od nich, więc za parę dni będę mógł powiedzieć co i jak. Na razie powiem tylko że kontakt jest bardzo dobry.
napisze do nich chyba i zorientuje sie, dzieki
Łukasz - mam (a właściwie miałem) identyczny dylemat przez ostatnie dwa tygodnie. Dosłownie idento - Arax vs Hartblei. Przekopałem praktycznie wszyscy co się dało. Na korexie założyłem topic (pojawił się też drugi z wyciętych postów z moje wątku z giełdy) - poczytaj. Wniosek raczej jeden - Arax, jako pewniejszy. O hartblei jest bardzo mało opinii, w przeciwieństwie do Araxa o którym jest sporo i praktycznie same pochwały.
Czyli tak jak ja czekasz do 15 września ;) bo chłopaki mają wakacje...
Aaaa - i ja piszę o wersji 60 (czyli bez wymiennych kaset). Ale z 88 podobno ta sama historia.
no wiem wlasnie :( Plus pewnie ze 3 tyg na dostawe
Chyba troszkę krócej jest. Zresztą można ekspresową przesyłke brać, tylko prawie 2x drożej - tak czy inaczej lotniczą idzie, więc drogo dość :/
... i średni format to zjawiska wykluczające się. Niestety.
Też kocham średni, ale na szczęście nie kocham fotografii sportowej.
A nie zgodzę się. Widziałem wiele zdjęć sportowych robionych średnim formatem. ;) A więc da się, tyle że u mnie bez błyskania zazwyczaj.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img822.imageshack.us/img822/4002/93718865.jpg)
Orientujecie się które TLRy prócz Dżesiki :lol: 124 obsługują filmy 220 :?:
Flexaret VI i VII (mozliwe ze wczesniejsze tez)
Chyba wszystkie MF dają radę. Trzeba pamiętać, że 220 nie ma dupleksu na tym odcinku gdzie jest film, więc okienko do podglądu numeru klatki nie dość że jest bezużyteczne, to zaświetla film. Należy więc je zakleić czarną taśmą. Tylko trzeba miec body, gdzie naciąg filmu jest OK, byśmy wiedzieli że przesunelismy film o co najmniej 1 klatke.
Kurde, akurat flexy mi pewien znajomy odradza ze względu na migawkę, a raczej na to, że są problemy jeśli ew padnie...
edit.
Jacek, sęk w tym, że okienko jest najczęściej właśnie wtedy, kiedy naciąg jest płynny, znaczy nie ma ogranicznika i musisz sugerować się okienkiem, a tym samym numerem klatki na papierze- ja doskonale wiem, jak wygląda 220, gdyby miała papier, to nie wiem, gdzie byś chciał wcisnąć rolkę o średnicy papieru toaletowego :lol:
tomwidlak
08-09-2011, 22:12
Jest maly trik ktory pozwala uzywac 220stek w wybranych aparatach do tego normalnie nie przeznaczonych bez nakladania klatek - owija sie pusta rolke warstwa tasmy izolacyjnej przed nawinieciem filmu, albo dwiema.
Mamiya C330 z tego co pamietam brala 220stki, nie wiem jak inne z serii C. Wybrane Rolleiflexy tez maja mozliwosc.
Mam pytanko :lol:
Czy jeśli po założeniu filmu 120 do jakiegoś średniaka z okienkiem, policzę ile +/- (bardziej na +, aby uniknąć nakładania) potrzebuję obrotów do przesunięcia na następną klatkę, a następnie założę film 220 i szczelnie zasłonię owo okienko, to czy dobrze kombinuję, że będę mógł fotografować na filmach 220 :?: :twisted:
Tymczasem 3 strzały z przedwojennego Ensing-Selfix'a 20 (http://camerapedia.wikia.com/wiki/Ensign_Selfix_20):
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img838.imageshack.us/img838/2540/es20unled06.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img851.imageshack.us/img851/6845/es20unled042.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img585.imageshack.us/img585/6779/es20unled122.jpg)
tomwidlak
11-09-2011, 17:31
Mam pytanko :lol:
Czy jeśli po założeniu filmu 120 do jakiegoś średniaka z okienkiem, policzę ile +/- (bardziej na +, aby uniknąć nakładania) potrzebuję obrotów do przesunięcia na następną klatkę, a następnie założę film 220 i szczelnie zasłonię owo okienko, to czy dobrze kombinuję, że będę mógł fotografować na filmach 220 :?: :twisted:
Nie, poniewaz w miare nawijania sie filmu na rolke staje sie ona coraz grubsza, i za kazdym dalszym obrotem nawija wiecej filmu.
Tak, tak, to także biorę pod uwagę, czyli na 120 musiał bym sobie zrobić rozpiskę 1-12 (biorąc jeszcze pod uwagę, że 220 nie mam papierka) a później to już losowo... :cool:
...wiem, wiem brzmi śmieszne, ale spróbuję :lol:
tomwidlak
11-09-2011, 19:42
Kumpel w Holdze liczy klikniecia, wie ile trzeba dolozyc co klatke i foci 220kami :-)
To zalezy jak jest realizowany przesuw filmu. Nie jest tak, że to polega w każdym modelu aparatu na obrocie szpulki o określony kąt. To by zresztą utrudniało także poprawne przesuwanie filmów 120.
To zależy od modelu aparatu.
Jacku, możesz rozjaśnić :?:
Bo wydaje mi się, że troszkę skomplikowałeś, w miarę proste zagadnienie :twisted:
ps. od razu uprzedzam, że zdaję sobie sprawę, że dajmy na to 5 obrotów w Starcie 66 nie będzie się równać z pięcioma obrotami w jakiejś Bronice, czy Yashice ;)
W wielu aparatach nie liczy się obrotów, po określonym obrocie korbki jest opór.
tomwidlak
11-09-2011, 22:40
W wielu aparatach nie liczy się obrotów, po określonym obrocie korbki jest opór.
Nie w tych z okienkiem z tylu :-) okienko z tylu jest do odmierzania klatek przecie, a przesow filmu to korbka podlaczona do szpulki na stale i tyle, w wiekszosci przypadkow przynajmniej. Ja nie znam wyjatkow :-)
TLR Rolleiflex, Pentacon Six itd itd. Nawet jak sa w nich okienka, to tylko kontrolnie, albo raczej by ustawić dobrze początek filmu. Potem okienko można/należy zasłonić.
tomwidlak
11-09-2011, 23:53
TLR Rolleiflex, Pentacon Six itd itd. Nawet jak sa w nich okienka, to tylko kontrolnie, albo raczej by ustawić dobrze początek filmu. Potem okienko można/należy zasłonić.
Pentacon ni ma, chyba ze jakies prehistoryczne - ludzie sobie sami dorabiaja i odpinaja naciag fabryczny, aby klatek nie nakladal. W Rolleiach tez nie widzialem, ale napewno sa jakies wyjatki :-) Przypomnialo mi sie ze Zeissy Ikony mialy, wlasnie dla ustawienia pierwszej klatki :-)
Jacku, tak jak Tomek pisze.
Zapewne masz na myśli aparaty, w których naciąg jest automatyczny/obliczony do przesunięcia o jedną klatkę, tych z kolei modeli jeśli nie posiadają możliwości załadowania 220 raczej się nie oszuka, bo o ile się nie mylę, to blokują przesuw po 12 klatce (w przypadku 6x6, etc...), zatem w naszej dyskusji w ogóle nie biorę owych pod uwagę ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img18.imageshack.us/img18/7066/unled19startb.jpg)
Fota wykonana Startem B, na filmie 220 :cool:
Ja w koncu zdecydowalem sie na Kieva 88 CM od DVD Technik. Przyszedl ... do zabrza na cło, wiec 380 musialem listonoszowi doplacic. Przyszedl...zepsuty - mechanizm spowalniajacy do dlugich czasow nie dzialal tak jak mial dzialac. Wiec na Czapskich kolejne 100 PLN. To chyba najdrozszy kiev w historii :) ale calkiem fajny jest choc toporny i brak centralnej migawki u mnie przeszkadza bo sporo blyskam. W studio jeszcze nie problem bo wrzucam ilforda pan f+ i z 1/30 ze statywu spoko. Ale juz plenerowe blyskanie odpada. chyba odloze sobie na jakas bronice sq w niedlugim czasie. Zrobilem pare rolek doslownie testowych pstrykow oto jeden z ilfordem FP4+ w ilfosolu 3 skanowane HP g4050
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://dl.dropbox.com/u/3704187/1/nikoniarzescan0002-6-Edit-Edit-Edit.jpg)
tomwidlak
23-09-2011, 22:37
Ja w koncu zdecydowalem sie na Kieva 88 CM od DVD Technik. Przyszedl ... do zabrza na cło, wiec 380 musialem listonoszowi doplacic. Przyszedl...zepsuty - mechanizm spowalniajacy do dlugich czasow nie dzialal tak jak mial dzialac. Wiec na Czapskich kolejne 100 PLN. To chyba najdrozszy kiev w historii :) ale calkiem fajny jest choc toporny i brak centralnej migawki u mnie przeszkadza bo sporo blyskam. W studio jeszcze nie problem bo wrzucam ilforda pan f+ i z 1/30 ze statywu spoko. Ale juz plenerowe blyskanie odpada. chyba odloze sobie na jakas bronice sq w niedlugim czasie. Zrobilem pare rolek doslownie testowych pstrykow oto jeden z ilfordem FP4+ w ilfosolu 3 skanowane HP g405
Pare pytan i uwag jesli moge:
- w sumie drozej wyszedl niz 1200zl (cena araxa) ?
- czemu wspominasz o pan f+ ?
- pamietaj ze zdjecie robi szklo, nie aparat. Arsat jest o wiele moim zdaniem ciekawszym szklem niz Bronikowe 80/2.8 i nazwal bym go wrecz rewelacyjnym, dla tego wlasnie warto sie nieco meczyc z radzieckim korpusem, choc Arax nie byl zbytnio meczacy.
Z clem wiecej niestety. Pan f+ bo iso 50 co przy 1/30 z blyskiem pozwala pracowac w srednio wyciemnionym studio. Szklo owszem zacne
tomwidlak
23-09-2011, 22:58
Z clem wiecej niestety. Pan f+ bo iso 50 co przy 1/30 z blyskiem pozwala pracowac w srednio wyciemnionym studio. Szklo owszem zacne
No to miales pecha. I wlasnie dla tego pytalem o pan f+, bo domyslalem sie ze mowisz o czasie. Jesli blyskasz fleszami i to jest Twoje zrodlo swiatla to czas nie ma zadnego znaczenia. Chyba ze jest tak slaby i masz tak duzo swiatel z okien ze sie wyrownuje - z tym ze wtedy to juz chyba jest tylko fill flash :-)
samson09
28-10-2011, 21:42
- dla malo zamoznych, Arax 60 - bardzo ciekawe ruskie szkla, dosc solidna konstrukcja, dostepny tani serwis i czesci, nowy, gwarancja, w komplecie pryzmat z pomiarem, bardzo przystepna cena
A gdzie takowego można zanabyć? :)
spiritwood
28-10-2011, 22:24
Najłatwiej tutaj (http://araxfoto.com/ordering/)
samson09
29-10-2011, 12:53
krotkie pytanko niezorientowanego:
arax 60 vs mamyia 645 pro - wady, zalety, roznice:)
krotkie pytanko niezorientowanego:
arax 60 vs mamyia 645 pro - wady, zalety, roznice:)
Osobiście nie miałem do czynienia z Arax-em ale jeżeli coś pochodzi od Kiev-a to ja dziękuję. Może wpływ na takie zdanie miało obcowanie z tymi aparatami. Przez kilka lat użytkowałem (nadal posiadam) 645 Pro TL i jak dla mnie aparat super. Pytanie czy przy dzisiejszych cenach średniego formaty warto ryzykować ? Mamiya ta czy inna to jednak klasa sama w sobie.
PS
co do wad 645 to za podstawową uważam czas synchronizacji z błyskiem. Przy zwykłych obiektywach tylko 1/60 s co przy próbach doświetlania w plenerze kończy się przeważnie porażką.
czym roznia sie serie Bronica ETR, SQ i GS?
Porownajmy np. ETR-Si, SQ-A i GS-1.
pastwisko
29-01-2012, 18:25
6x4.5 / 6x6 / 6x7
Wiem, ze w wikipedii mozna znalezc dokladne specyfikacje, ale mnie interesuja bardziej praktyczne rady typu np. "ETR stary i nie ma sensu, a GS drogi", albo "wszystkie trzy tak samo dobre, wiec bierz najtanszy", "nie bierz konkretnego modelu, bo cos tam zazwyczaj szwankuje".
Interesuje mnie aparat do zdjec portretowych, raczej studyjnyh, ale rowniez do pracy w plenerze.
pastwisko
29-01-2012, 18:27
Znaczy format ci kompletnie nie robi? Z tego co pamiętam to najsensowniejsza była SQ-AI.
6x4.5 / 6x6 / 6x7
No tak, szybko i dokladnie :-)
O ile pamietam to ostatni ma jeszcze mozliwosc zmiany kastey na 6x4,5 i 6x6.
Wiem, ze w wikipedii mozna znalezc dokladne specyfikacje, ale mnie interesuja bardziej praktyczne rady typu np. "ETR stary i nie ma sensu, a GS drogi", albo "wszystkie trzy tak samo dobre, wiec bierz najtanszy", "nie bierz konkretnego modelu, bo cos tam zazwyczaj szwankuje".Ale wszystkie te modele były robione równolegle i to nie jest tak, że jeden jest następcą drugiego. W dodatku każdy z nich miał kilka wersji.
Wybiera sie pierw format (kwadrat, prostokąt, prostokąt mały lekki czy duży cięzki). Potem w obrębie formatu wybiera się z oferty kilku producentów. Ty robisz na odwrót. Wybrałes producenta a teraz się zastanawiasz jaki produkt? Dziwne.
No nie calkiem mi wszystko jedno :-)
Wyglada to tak, bo pisalem z Pastwiskiem rownlegle (wrzucilem drugi post zanim mi odpisal na pierwszy).
Po jego pierwszej odpowiedzi widze, ze mnie raczej bedzie interesowala seria SQ.
Co do produenta to:
- Mamiya ma jak widze tylko 6x4,5 i 6x7. RZ bylby nawet fajny, ale jest strasznie duzy i ciezki.
- Hassy potworni drogie.
- Rolleie raczej rzadko spotykane
Pozostaje Bronica, wiec zanim zaczne szukac pytam o szczegoly:-)
powiem Ci, że chcesz Rolleiflexa :D
pastwisko
29-01-2012, 19:34
Z kwadratów masz jeszcze: Kievy, P-Sixy, Araxy, TLRy (Mamiya seria C, Yashica, Rolleiflex).. - z nich warto się zapoznać z Araxem. TLRy tez fajna opcja.
Co do potwornosci ceny Hasow to bym polemizował. Broniki potrafią kosztować powyżej 2k, a Hasy okazyjnie poniżej.
Tak wiem, ze opcji jest wiecej, ale z tego co czytalem z Kievami roznie bywa, a do TLRow jakos nie jestem przekonany :-)
pastwisko
29-01-2012, 20:21
Poczytaj o Araksach --> http://araxfoto.com
Bronicę warto wybierać najnowszą wersję- ETR-Si, SQ-Ai, a GS-1 była jedna. wersje "i" obsługują najnowsze motory, które są znacznie poręczniejsze. jest także szansa, że najmniej się napracowały.
http://www.tamron-usa.com/bronica/slr_archives.asp
Co do produenta to:
- Mamiya ma jak widze tylko 6x4,5 i 6x7. RZ bylby nawet fajny, ale jest strasznie duzy i ciezki.
- Hassy potworni drogie.
- Rolleie raczej rzadko spotykane
Pozostaje Bronica, wiec zanim zaczne szukac pytam o szczegoly:-)No ale znowu wymieniasz w jednym rzedzie prostokąty i kwadraty.
Chcesz kwadrat? Inaczej się patrzy na matówkę 6x6 i 6x4,5. To nie tak, że będziesz robił prostokątne kadry kwadratem, kadrując.
Hasele nie są drogie. Stare 500C mają naprawde niskie ceny. Mówienie o tym potwornie drogie to naprawdę potworne nadużycie. One mają koszmarnie niskie ceny w stosunku do tego ile kiedyś kosztowały.
pastwisko
29-01-2012, 21:33
Ale kupując 500ki trzeba się znać na rzeczy lub kupować przez kogoś kto się zna. To najstarsze modele które mają juz swoje lata, a ze zazwyczaj pracowały dla zawodowców totez swoje się napstrykały. Wiec trzeba je obejżec. Bo naprawa potrafi swoje kosztować.
PiotrzeJ, powiem troche protekcjonalnie.
by zadawac pytania to trzeba sporo wiedziec.
poczytaj (bo pewno obejrzec nie masz gdzie) wiecej o srednim formacie, bo zadajesz takie pytanie , ze od razu widac ze nie wiesz o czym bedziemy ci mowic.
Podstawowa rzecz w wyborze to okreslenie formatu czyli wielkosci obrazka. Jacek ci o tym chyba 2 razy przypominal.
Aparaty srednioformatowe np. Bronica roznia sie nie tylko formatem , choc wlasnie te wszystkie ich roznice wynikaja z roznych formatow.
One sie roznia fizycznie (wymiarami) . I o ile srednie lustrzanki formatu 6x4,5 sa porownywalne do uzbrojonej lustrzanki 35, to 6x7 jest krowa ktora prakttycznie uniemozliwia robienia fotek inaczej niz ze statywu i to naprawde baaaardzo solidnego. Dolicz do tego optyke ktora jest potezniejsza niz w malym obrazku oraz osprzet taki jak pryzmat czy motor.
Co do optyki , korpusy Bronica nie maja migawki. Migawki centralne sa w obietktywach , co jest olbrzymia zaleta jesli chodzi o fotografowanie ale moze byc utrapieniem ( KOSZTY I dostepnosc) w pozyskiwaniu szkiel.
Takich problemow jest znacznie wiecej.
Jesli rozpoznacz lepiej temat to na wiele pytan sam sobie odpowiesz , a te pytania ktore beda wymagaly dyskusji na forum beda duzo bardziej ciekawsze niz do tej pory.
p.s co do Hasselbladow seri C , to ich naprawa jest bajecznie prosta i skuteczna. Co nie znaczy ze tania. Sa to calkowicie mechaniczne konstrukcje i jest jeszcze wiele fabrycznie nowych czesci do nich.
Ale nie jest to sugestia czy tez odpowiedz na to czy warto wchodzic w starego Hassela czy tez nie.
pastwisko
29-01-2012, 22:02
pastwisko, [...]
na pewno do mnie piszesz?
:) no pewnie - widział ty kiedy MF :)
a tak serio - to chyba było pisane do PiotraJ :) a twój nick jakoś się tak zaplątał
pastwisko
29-01-2012, 22:15
:) no pewnie - widział ty kiedy MF :)
kiedyś z daleka na jarmarku :)
marszull
29-01-2012, 22:16
kiedyś z daleka na jarmarku :)
Ty sie tu nie wymadrzaj tylko poczytaj i poogladaj trcohe
a wtedy bedziesz mogl sie wypowiadac ;)
oj Pastwisko,
masz racje jak 150.
Nie do ciebie tylko do PiotraJ.
A w ramach rekompensaty strat moralnych do konca doby bede sie do ciebie zwracac na tym forum per Pastwisko nie pastwisko
p.s MEA CULPA
pastwisko
29-01-2012, 22:18
nie no przeca nic sie nie stało, raczej o jasność dyskusji mi chodzi :)
I w zupełności wystarczy Drogi pastwisko.
koniecpolska
30-01-2012, 11:07
Subiektywnie odpowiadając na pytanie z tematu wątka, napiszę tak:
Każda puszka 6x6, 6x7 typu Mamiya RZ, Bronica itp. jest JEDNAKOWO duża i nieporęczna, jaki i mała i poręczna. Wszystko zależy od podejścia. Chcesz mieć duże możliwości kreowania obrazka, to pakuj się w taka puszkę. Ja swoją RZ67 z dodatkowym gripem i pryzmatem, czasami, wykorzystuję jako narzędzie reporterskie :wink:
Bardzo wygodne i naprawdę małe, poręczne są stare puszki 6x6 z obiektywem mieszkowym. Posiadam Zeissa Nettar'a - super puszka na spacery, jak jest dużo światłą / słońca. W 15 minut uczysz się naświetlania na tzw. szesnastkę i w plener.
Łącząc dwa powyższe typy aparatów dochodzimy do Vogitlandera Bessa III (i takiej samej Fuji 667). Dostajesz kompaktowe 6x6, 6x7 z pomiarem światła, trybem A, b. dobrym obiektywem, ustawianiem focusa. Jedynie ta cena.
pietrucha
01-02-2012, 00:17
no a jeśli do tego średniego po pewnym czasie będziemy chcieli dokupić "cyfrową dupkę"?
Pytanie tylko czy takie rozumowanie ma sens...
czy albo średni + film
albo średni + "cyfrowa ścianka".
pastwisko
01-02-2012, 00:35
no a jeśli do tego średniego po pewnym czasie będziemy chcieli dokupić "cyfrową dupkę"?
Pytanie tylko czy takie rozumowanie ma sens...
czy albo średni + film
albo średni + "cyfrowa ścianka".
to warto się rozejrzeć za takim ktory tą dupkę łyknie - hasselblad, contax, mamiya.. ale też nie wszystkie modele.
samson09
01-02-2012, 17:27
http://www.korex.net.pl/forum/viewtopic.php?t=6575 czy ten http://allegro.pl/mamiya-m645-pro-stan-idealny-zapraszam-i2092735758.html co polecacie na początek przygody? A może coś jeszcze innego w podobnej cenie do 1k?
koniecpolska
01-02-2012, 20:24
Żaden. 6x4.5 to nie średni format. Lepiej iść w mały obrazek i dobry skaner.
pastwisko
01-02-2012, 20:29
:D
Do mamiji wiecej szkieł i akcesorii chyba znajdziesz na rynku.
żaden. 6x4.5 to nie średni format. Lepiej iść w mały obrazek i dobry skaner.
:mrgreen:
Żaden. 6x4.5 to nie średni format. Lepiej iść w mały obrazek i dobry skaner.
Co taki "dobry skaner" i kliszak 35mm daje w porównaniu do np D3x albo Sony A900?
pastwisko
01-02-2012, 21:24
Co taki "dobry skaner" i kliszak 35mm daje w porównaniu do np D3x albo Sony A900?
Tu raczej chodziło o sredni format 6x4,5 na film, nie o cyfrę FF.
A co daje? Zarobkowo pewnie nie wiele. Ale hobbystycznie co innego - to calkiem inny rodzaj fotografii. Choć wiele osób nie wiem czemu sprawadza porównanie cyfry i analoga wyłącznie do poziomu jakości. Najlepiej na cropie 100%.
Tu raczej chodziło o sredni format 6x4,5 na film, nie o cyfrę FF.
A co daje? Zarobkowo pewnie nie wiele. Ale hobbystycznie co innego - to calkiem inny rodzaj fotografii. Choć wiele osób nie wiem czemu sprawadza porównanie cyfry i analoga wyłącznie do poziomu jakości. Najlepiej na cropie 100%.
Hehehe.
Tu raczej chodziło o sredni format 6x4,5 na film, nie o cyfrę FF.
A co daje? Zarobkowo pewnie nie wiele. Ale hobbystycznie co innego - to calkiem inny rodzaj fotografii. Choć wiele osób nie wiem czemu sprawadza porównanie cyfry i analoga wyłącznie do poziomu jakości. Najlepiej na cropie 100%.
Bardziej chodziło mi o farmazony koniecpolski, gość napisał o małym obrazku 35mm ze skanerem jako alternatywa dla formatu który wymieniłeś.
pastwisko
01-02-2012, 22:02
A bo już zwątpiłem ;)
koniecpolska
02-02-2012, 13:52
Co taki "dobry skaner" i kliszak 35mm daje w porównaniu do np D3x albo Sony A900?
1. Mowa jest o kliszy nie o cyfrze.
2. Do kliszaka FF można stosunkowo tanio nabyć skaner dający 4000dpi. Czyli po zeskanowaniu mamy 6000x4000 piksele.
3. 6x4.5 też można skanować z rozdziałką 4000dpi, ale to zupełnie inne pieniądze czy to za skaner, czy za samą usługę. Pozostaje więc plaszczak z jego max 2000dpi, i wychodzi około 3200x4800.
4. Zakładając nawet że dostaniemy podobne rozdzielczości, to z FF mniej się nadygamy i większy wybór szkieł mamy.
1. Mowa jest o kliszy nie o cyfrze.
Skoro klisza w tym formacie nic więcej nie daje to po co ją stosować? (wiem niektórzy chcą analogowy-feel, albo taki mają kaprys).
2. Do kliszaka FF można stosunkowo tanio nabyć skaner dający 4000dpi. Czyli po zeskanowaniu mamy 6000x4000 piksele.
Pokaż mi klisze 35mm która daje realnie rozdzielczość jak choćby A900/D3x (czyli zbliżoną do twojego mitycznego skanera+film).
3. 6x4.5 też można skanować z rozdziałką 4000dpi, ale to zupełnie inne pieniądze czy to za skaner, czy za samą usługę. Pozostaje więc plaszczak z jego max 2000dpi, i wychodzi około 3200x4800.
3200x4800 ze średniego będzie wyglądać znacznie lepiej niż turbo skan z 35mm...
4. Zakładając nawet że dostaniemy podobne rozdzielczości, to z FF mniej się nadygamy i większy wybór szkieł mamy.
Rozdzielczość to nie jedyny parametr, który odróżnia 35mm od 6x4.5.....
Skoro klisza w tym formacie nic więcej nie daje to po co ją stosować? (wiem niektórzy chcą analogowy-feel, albo taki mają kaprys).
Pokaż mi klisze 35mm która daje realnie rozdzielczość jak choćby A900/D3x (czyli zbliżoną do twojego mitycznego skanera+film).
3200x4800 ze średniego będzie wyglądać znacznie lepiej niż turbo skan z 35mm...
Rozdzielczość to nie jedyny parametr, który odróżnia 35mm od 6x4.5.....
obaj pitolicie o czymś o czym nie macie zbyt dużego pojęcia ...
A.n.d.r.e.V
02-02-2012, 15:40
Żaden. 6x4.5 to nie średni format. Lepiej iść w mały obrazek i dobry skaner.
:shock::shock::lol: mocne....
pastwisko
02-02-2012, 16:00
:shock::shock::lol: mocne....
zważywszy na nick to zwykła podpucha ;)
obaj pitolicie o czymś o czym nie macie zbyt dużego pojęcia ...
Sam pitolisz, konkrety.
Na matrycy pojedyncze fotodiody odbierające barwy podstawowe są obok siebie, na kliszy warstwy są jedna nad drugą. Niestety pitolisz
Na matrycy pojedyncze fotodiody odbierające barwy podstawowe są obok siebie, na kliszy warstwy są jedna nad drugą. Niestety pitolisz
Stwierdzenie faktu dotyczącego sposobu rejestracji koloru nie określa które rozwiązanie jest lepsze....., sam pitolisz.
pastwisko
02-02-2012, 19:41
Ale po co w ogóle stwierdzać która jest lepsza?
Ale po co w ogóle stwierdzać która jest lepsza?
Nie ma po co. Piszą czopexy że pitole no to oczekuje od nich jakichś argumentów.....
Oczywiście, że określa, bowiem pixel, który rejestruje informację o kolorze i jasności jest 4 razy większy od pojedynczej fotodiody. Velvia 50 deklaruje (wg danych producenta), że rejestruje 160 linii na milimetr. Ponieważ warswy emulsji są jedna pod drugą jest to faktyczna rozdzielczość obrazu kolorowego (nieinterpolowana). Każda linia to para - jasna i ciemna. Pozostaje matematyka do wykonania. Pitolisz
Nie ma po co. Piszą czopexy że pitole no to oczekuje od nich jakichś argumentów.....
Chyba używasz słów, których znaczenia nie rozumiesz
Oczywiście, że określa, bowiem pixel, który rejestruje informację o kolorze i jasności jest 4 razy większy od pojedynczej fotodiody. Velvia deklaruje 50 wg danych producenta rejestruje 160 linii na milimetr. Ponieważ warswy emulsji są jedna pod drugą jest to faktyczna rozdzielczość obrazu kolorowego (nieinterpolowana). Każda linia to para - jasna i ciemna. Pozostaje matematyka do wykonania. Pitolisz
Teoretyczna rozdzielczość.... pokaż przykład tej wyższości....
Chyba używasz słów, których znaczenia nie rozumiesz
tzn?
tzn?
...bo chyba nie próbujesz nikogo obrazić, prawda?
Dane fuji (http://www.fujifilm.com/products/professional_films/pdf/velvia_50_datasheet.pdf) w pdfie
Dane fuji (http://www.fujifilm.com/products/professional_films/pdf/velvia_50_datasheet.pdf) w pdfie
Zwróć uwagę, są dwie wartości.
Czekam na sampel z porównaniem, papier wszystko przyjmie...
Żeby nie było, nie jestem antykliszowy (każde medium ma jakieś zastosowanie), ale pisanie że pitole musi mieć jakieś sensowne uzasadnienie.
Zwróć uwagę, są dwie wartości.
Czekam na sampel z porównaniem, papier wszystko przyjmie...
Trzeba by rzucić na ścianę ramkę z Velvi i obok jakimś wypasionym projektorem obraz z rzeczonej A900 lub D3x :)
http://www.redbubble.com/people/traviseaston/writing/2531282-digital-versus-velvia
wujek google ma na pęczki tych porównań.
RobertMiernik
02-02-2012, 21:01
Trzeba by rzucić na ścianę ramkę z Velvi i obok jakimś wypasionym projektorem obraz z rzeczonej A900 lub D3x :)
Ale to byłby pojedynek projektora z rzutnikiem...
http://www.redbubble.com/people/traviseaston/writing/2531282-digital-versus-velvia
wujek google ma na pęczki tych porównań.
No i Cyfra wypadła lepiej... ;]
...ale przy małym obrazku, co imo sporą różnicę robi...
Ale to byłby pojedynek projektora z rzutnikiem...
Co zatem proponujesz :?:
pastwisko
02-02-2012, 21:46
Co zatem proponujesz :?:
Ale po co wam takie porownanie, co ono ma udowodnic. Ze w jakiejś tam zakresie cyfra FF wyprzedza film 135?
A co np. z tonalnością? :)
RobertMiernik
02-02-2012, 23:08
Jedynym możliwym porównaniem jest wydruk, na dodatek proponowałbym jeśli już porównywać to obraz bez postprodukcji...
pastwisko: nie wypowiadam się o sensie porównywania, bo wg mnie nie ma to większego sensu, a wręcz pomijając względy ergonomiczne od razu przyznaję palmę średniemu, (bo chyba od tego się zaczęło) a pośrednio też 135. Chciałem tylko wykazać błąd w sposobie ewentualnych porównań.
Jedynym możliwym porównaniem jest wydruk, na dodatek proponowałbym jeśli już porównywać to obraz bez postprodukcji...
Fotografia nie istnieje bez postprodukcji. Postprodukcja jest wręcz kwintesencją fotografii, to jest jeden z aspektów, który odróżnia ją od kserografii i czyni z niej sztukę.
pastwisko
02-02-2012, 23:31
Fotografia nie istnieje bez postprodukcji. Postprodukcja jest wręcz kwintesencją fotografii, to jest jeden z aspektów, który odróżnia ją od kserografii i czyni z niej sztukę.
a to co w niej najbardziej przeszkadza to p...ny aparat fotograficzny
:D
Ale po co wam takie porownanie, co ono ma udowodnic. Ze w jakiejś tam zakresie cyfra FF wyprzedza film 135?
Ciiiiii, nie wiesz do czego zmierzam :D :D :D
Jedynym możliwym porównaniem jest wydruk, na dodatek proponowałbym jeśli już porównywać to obraz bez postprodukcji...
Nie za bardzo Cię rozumiem... skoro kwestionowałeś zasadność porównania rzutnik (Velvia) vs projektor (cyfra), to dlaczego proponujesz wydruk :?: Toż to będzie porównanie cyfra vs skaner ;]
No chyba, że znajdziesz kogoś, kto zrobi nam odbitkę spod powiększalnika z tej Velvii ;)
skoro kwestionowałeś zasadność porównania rzutnik (Velvia) vs projektor (cyfra)
Ciężko będzie o odpowiedni projektor....
a to co w niej najbardziej przeszkadza to p...ny aparat fotograficzny
:D
To jest oczywista oczywistość. Weźmy takiego choćby Anselma Adamsa...
Wracał był ci on sobie kiedyś do Santa Fe styrany foceniem w dolinie Chama na wieczorną porcję Tequili, gdy nagle piękne okoliczności przyrody objawiły mu się w postaci genialnego kadru. Z uwagi na ulotną cyrkumstancję owego przedstawienia, Anzelm (jak zeznał jego syn, Michaś) zatrzymał się z pichami opon i zaczął w twórczym szale wyrzucać z bagażnika, a następnie skłądać graty - statywik, aparacik wielkoformatowy, kasety itp. utensylia.
Gdy udało mu się złożyć usrojstwo do kupy, złośliwością rzeczy martwych zasiała się gdzieś fleszmiarka, przez co o mały włos prawie ch... bąbki strzelił, choinki by nie było. Jednakowoż Anzelmik rzutem na taśmę przypomniał sobie, że luminancja księżyca wynosi 250 cd/ft^2, dzięki czemu posługując się*wynalezionym przez siebie systemem strefowym rozkminił był poprawne parametry ekspozycji...
Aliści oporna materia aparatu fotograficznego była na najlepszej drodze po temu, by uniemożliwić mu stworzenie najbardziej wielkopomnego arcydzieła.
Reszta to już postprodukcja:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.leeduguid.com.au/blog/wp-content/uploads/2010/01/Ansel-Adams-with-straight-and-fine-print-of-Moonrise.jpg)
Fotografia nie istnieje bez postprodukcji. Ale chłopaki sie tu chcą bić o to co ma więcej detalu (co juz dawno udowodniono, więc nie wiem po co), a postprodukcja nie ma nic do tego.
RobertMiernik
03-02-2012, 01:51
Sorrki, pisząc wydruk miałem oczywiście na myśli wydruk cyfrowy a odbitkę analogową - skrót myślowy.
Co do postprodukcji, to nie rozmawiamy o możliwościach fotografii jako takiej a o samych 'matrycach' (matryca vs błona). A detal można w postprocesie 'dorobić' odszumiając, zwiększając lokalne kontrasty - efekt może wyglądać jakby miał więcej detalu, więc dla czystości porównania powinny być oba obrobione tak samo czyli najlepiej bez.
de Fresz
03-02-2012, 02:33
2. Do kliszaka FF można stosunkowo tanio nabyć skaner dający 4000dpi. Czyli po zeskanowaniu mamy 6000x4000 piksele.
Ino szkopuł tkwi w tym, że realnie i praktycznie taki slajd przenosi detal do jakichś ~2400 ppi, no z mocnym wiatrem w d*pę niechby i 2700 ppi, choć to już bardziej wyraziste ziarno udające detal. Powyżej to se można tylko krągłości emulsji podziwiać (co owszem, przy dobrym skanerze można uznać za wyglądające nawet przyjemnie). Przy negatywach cz-b jest lepiej, plotki głoszą że one nawet i te 4000 ppi potrafią przenieść, nie wiem, osobiście prawie nie miałem do czynienia (w kontekście wysokorozdzielczych skanów), acz powątpiewam, bo warunki ku temu musiałyby być iście laboratoryjne, a negatyw z gatunku technicznych o zawrotnej czułości z ISO 25.
Czyli przeliczając samą rozdzielczość na wartości cyfrowe, te maksymalne 2700 ppi daje nam:
dla 24x36 – ~10 MPx
dla 6x4,5 – ~30 MPx
dla 6x6 – ~40 MPx
dla 6x7 – ~47 MPx
dla 6x9 – ~61 MPx
dla 4"x5" – ~145 MPx
Przy średnimi i wielkim realnie nieco mniej, bo formaty brutto.
3. 6x4.5 też można skanować z rozdziałką 4000dpi, ale to zupełnie inne pieniądze czy to za skaner, czy za samą usługę. Pozostaje więc plaszczak z jego max 2000dpi, i wychodzi około 3200x4800.
Skanowanie na płaszczaku transparencji, to ogólnie słaboprzeciętny pomysł, pod kątem detalu nie umywa się on do dedykowanego skanera do filmów, o bębnie przez litość nie wspominając (choć bywały wyjątki, jak np. wyższe modele Scitexa, Agfy, czy Heidelberga, ale to już prehistoria).
Ale po co wam takie porownanie, co ono ma udowodnic. Ze w jakiejś tam zakresie cyfra FF wyprzedza film 135?
A co np. z tonalnością? :)
A co z dynamiką? ;-) Acz trzeba przyznać, że w pewnych dość specyficznych sytuacjach i przy intensywnej obróbce dawało się niekiedy dostrzec różnicę pomiędzy emulsją z pełną rozdzielczością we wszystkich kanałach, a matrycą z Bayerem. Co do gęstości kolorów – "8 bitów jest wystarczające dla każdego" ;-)
..
Czyli przeliczając samą rozdzielczość na wartości cyfrowe, te maksymalne 2700 ppi daje nam:
dla 24x36 – ~10 MPx
A praktycznie nawet chyba mniej MPx. Super wyglądający wydruk (1 m wysokości, taki mam), uzyskany z pliku z matrycy D200 (a więc z 10 MPx) na pewno wyglądał by dość koszmarnie, gdyby był zrobiony jako wydruk z FF.
Może plik z D70 - 6 Mpx - jest porównywalny z tym co dostajemy z FF.
dobra dobra, a co z plastyka i magią, te cyfrowe fotodiody i inne beznamiętne 0 i 1 a emulsja na błonie, chemia, srebro itp muskane słońcem. Wg mnie liczy się efekt a z kliszy jest inny troche niż z cyfry może mniej doskonały ale imho ładniejszy niz z dokładnej i beznamiętnej cyfry która pokaze wszytsko oprócz duszy ;)
koniecpolska
03-02-2012, 11:39
de Fresz, para w gwizdek, rozpatrujesz moje wypowiedzi pod złym kątem.
Ja piszę o "za" i "przeciw" przy wyborze FF vs. 6x4.5.
Ty rozwodzisz się generalnie o wyższości czegoś tam, nad czymś tam.
Przytoczę jeszcze raz mój wniosek:
Mając do wyboru kliszowe FF i 6x4.5 z powodów, które wymieniłem wcześniej, ja wybrałbym FF.
pastwisko
03-02-2012, 11:58
Co do gęstości kolorów – "8 bitów jest wystarczające dla każdego" ;-)
Ja bym to powiedział juz przy pewnych rozdzielczościach - jeszcze gdzie cyfra i film idą łeb w łeb. Ale wiadomo w porównaniach trzeba dotrzeć do samego końca skali, ktorego de facto mało kto używa.
Ale chłopaki sie tu chcą bić o to co ma więcej detalu (co juz dawno udowodniono, więc nie wiem po co), a postprodukcja nie ma nic do tego.
Co do ilości detalu, to nie ma sensu chwytać się cyferek, megapikseli, dpi, MTF-ów, bo kwestia rozdzielczości układów optyka+film - optyka+matryca jest mooocno złożona, prościej jest zrobić porównanie empiryczne i porównać efekty - robili to chłopcy z LuLi, robiły to niezliczone rzesze internautów, robiłem to również ja sam - analog zawsze zdumiewająco łatwo dostawał konkretny w...dol.
Szczątkowe resztki mojej wiary w potęgę anala całkowicie załamały się, gdy ostatnio opublikowano na LuLi test, gdzie LF 8x10" dostał upokarzający, koszmarny, bezlitosny łomot od Phase'a IQ180:
http://www.luminous-landscape.com/reviews/cameras/iq180_vs_8x10.shtml
Przy negatywach cz-b jest lepiej, plotki głoszą że one nawet i te 4000 ppi potrafią przenieść, nie wiem, osobiście prawie nie miałem do czynienia (w kontekście wysokorozdzielczych skanów), acz powątpiewam, bo warunki ku temu musiałyby być iście laboratoryjne, a negatyw z gatunku technicznych o zawrotnej czułości z ISO 25.
Odpowiednio wołany niskoczuły negatyw B&W naświetlany najlepszą lajczaną optyką i skanowany PMT faktycznie potrafi dać czadu...
hej
f301 w ktorym siedzi kolor oraz f401 z bw.
D5100 na wycieczki i d700.
Fotografia - w zasadzie same ludzie :) dokladnie modelinki, dziewczyny, kobiety etc. Ostatnie miesiace przyniosly duzo aktow i tego sie trzymam. Generalnie ogolnie portret. Od szkiel 35mm ktore bardzo lubie do 210 z zooma. Czyli pelen zakres. Lubie stalki i mam.
Pytanie:
hassel 500-tka. Czy sie sprawdzi ? A moze nie bedzie roznicy i bronka albo np c330 ?
Czy magia tego aparatu (hasela) faktycznie mnie ogarnie i pozwoli zapomniec o dslr? Liczy sie wasze zdanie i doswiadczenia.
Dodam:
w srednim jestem zero. Lazila za mna jasia 124g ostatnim czasem, ale jakos uznalem ze to zabawki. Uzywam d700 w 90 procentach, d5100 do szerokich na 17mm. Kazda sesje dobijam analogowo. Lubie drukowac i duzo drukuje. Nie zarabiam na takich zabawach poki co.
Tyle z mojej strony i czekam jak zwykle na sugestie i podpowiedzi.
pzdr
pastwisko
14-06-2012, 00:03
Ale żeś napisał, trzy razy czytałem zeby zrozumieć :P
Do portretów nie wiem czy TLR bedzie dobry, bo przy ciaśniejszych/bliższych kadrach paralaksa cie moze zjeść. Proponuję moją metodę, czyli napoczątek coś tańszego i wyrobisz sobie na nim zdanie co ci jest potrzebne a co nie i czy w ogole coś ci jest potrzebne, a potem dobierzesz ew. inny lepszy model. Polecam aparaty Arax. Znaleźć niedojechaną 500 w dobrym stanie ktora się potem nie sypnie i nie powędruje do drogiego serwisu cięzko.
No i zerknij na ceny i dostępność szkieł, bo jak chcesz tyle ich mieć to przy Haselu możesz się potem bardzo zdziwić kosztami. Z kolei do Broniki jest mało szkieł dostepnych. Najwiecej jest szkieł do Mamij i ruskich Kiewów/Araxów (z czego ruskie ciekawsze).
Hassy ma ceny z dupinki, zwłaszcza szkie, choć generalnie optyka, zwłaszcza niemiecka tania nie jest. Hassy wystawiane na aukcjach często są mozno eksplatowane, chyba, że wiesz co i od kogo kupujesz. Do Hassa, zwłaszcza do starych 500tek musisz doliczyć akcesoria, które tanie nie są. Najwięcej szkieł jest do Mamiyi i najwięcej korpusów.
szklo bym chcial takie zeby byl odpowiednik 80-85 mm lub/i okolo 135/180mm drugie . Odpowiedniki z ff.
A aparat jesli sie zdecyduje na zakup bedzie kupiony ze sklepu z gwarancja. Wiec stan po przegladzie i naprawach.
Glownie chodzi mi jak juz pytalem o to, czy faktycznie sadzicie tak jak inni, ze zakocham sie w haselu 500. Za jakosc wykonania, obsluge, jakosc dzialania etc
Jakie macie odczucia wlasne, moze doswiadczenia.
Kasowo wiem ze drozej, ale jesli warto, pozbieram i kupie.
Tak jak pisalem mam tylko f301 i f401.
Porównując mojego kieva i hassela kolegi:
- w zdjęciach nie widać różnicy jakościowej
- w ergonomii i jakości wykonania hasel zdecydowanie wygrywa
- w stosunku jakość/cena i jakość zdjęć/cena kiev rządzi
- 100 razy lepsza od kieva jest bronica i mamiya (jeżeli odpowiada Ci charakter rysowania szkieł) a cena nie jest kosmiczna
- rolleiflex 6000/6008 daje jakość obrazowania hassela z wszystkimi jego zaletami w dużo nowocześniejszym aparacie
Za hasselem przemawia jedno - to hassel :) Gdybym miał możliwość kupienia 20x z 45 i 110, brałbym bez wahania :)
Co do szkła - sonnar 150 będzie chyba dla Ciebie ok, ale w kwadracie przestrzeń i ogniskowe wyglądają inaczej.
pastwisko
14-06-2012, 21:46
Mnie osobiscie Hasselblad jakoś nigdy nie ujął. Może i fajnie wygląda, ale na wyglądzie się kończy moja sympatia dla niego, zresztą jak bym miał kupić aparat dla wygladu to bym sobie R8 sprawił. Jakość wykonania i działania hmm.. no działa jak trzeba nie wiem, nie wydaje mi się zeby to było coś wielkiego - znam lepsze (mowimy o 500ce), pożądny aparat i tyle. Natomiast obsługa była dla mnie najzwyczajniej w świecie upierdliwa.
Musisz zdecydować jakie są twoje priorytety. Cena, dostępność i cena optyki, obiektywy (specyfika szkieł), format (kwadrat lub prostokąt), obsługa korpusu, pomiar, etc. Co do Hassa, jak panna da ci siarczystego buziaka na pierwszej randce, to będziesz się*zaraz żenił?
Michał Jędrak
14-06-2012, 22:13
Ja mam 500C/M ale i tak Ci nie doradzę, bo każdy na jakieś inne elementy zwraca uwagę. Ja nie widzę dlaczego obsługa Hassela miałaby być trudniejsza od jakiejś Broniki czy Mamiyi C330. Aparat jest ładnie pomyślany, ma wygodne wymienne magazynki i bardzo dobrą optykę. Ceny aparatów nie są jakieś kosmiczne, tylko kupić trzeba na ebayu niemieckim, UK czy innym europejskim. Dzięki temu nikt nie ma prawa nam wlepić podatków. Ceny są niższe niż w Polsce i stan sprzętu o wiele lepszy. Nie wiem skąd jesteś, ale jakbyś był kiedyś w Wawie to wpadnij i sobie hassela pomacasz.
MariuszJ
14-06-2012, 22:34
500c/m, którym trochę postrykałem bardzo mi przypadł do gustu i ostatnią rzeczą jaką bym mu zarzucił była upierdliwość działania. Właściwie była tylko jedna rzecz upierdliwa, miałem przy nim srebnego planara ze sprzężonymi czasem i przysłoną - rzecz dobra w studiu ale w plenerze męcząca. Reszta to ascetyczna prostota, all you need is love.
Mamiyę C330 też wspominam bardzo dobrze, ale miałem trochę zawodną bo styraną okrutnie. Opanować paralaksę naprawdę się da, jej upierdliwość w porównaniu z możliwością close-up niedostępną z żadnym SLR-ze to bedka. Świetny sprzęt. Wada - optyka nie jest tej klasy co Zeissy i naprawdę to widać, ostrość można jeszcze zboleć, ale reszta dość przeciętna. Szczególnie w zestawieniu z nieziemsko piękną konstrukcją TLRa :)
Aktualnie mam Rolleiflexa 6008, super wygodny specyfikacyjnie, niestety mocno nieporęczny. Szkła jak w Hasselu V (aptekarskie różnice, niewarte klawiatury: ogólnie super hiper). Jakby zaoferować mi wybór któregoś z tych systemów, nie wiem na co bym się zdecydował - automatykę Rollka wykorzystuję w całej rozciągłości, cenię sobie właściwie te wszystkie ficzery, ale Hassel ma dla mnie czar trudny do racjonalnego uzasadnienia.
Michał Jędrak
14-06-2012, 23:15
Ja pomimo posiadania flashmetera V minolty używam do pomiaru światła tego takiego pokrętła z chyba selenowym światłomierzem. Wydaje się toporny i mało dokładny, ale mierzy idealnie i minolta ciągle w szafie :-)
Ja czarowi Hassa nie uległem, ale o gustach nie ma co dyskutować. Rollei i Hasy mają praktycznie takie same szkła (z drobnymi wyjątkami), a przyzwyczaić się to i do teściowej idzie, więc nie ma rzeczy niemożliwych.
PS. Drobnym druczkiem edyta mówi, że betka, czyli drobnostka piszemy przez "t", mimo, że pochodzi od słowa bedłka. Co nie jest superwygodne (pisane łącznie), bo słowa się różnią
MariuszJ
14-06-2012, 23:38
Ja czarowi Hassa nie uległem, ale o gustach nie ma co dyskutować. Rollei i Hasy mają praktycznie takie same szkła (z drobnymi wyjątkami), a przyzwyczaić się to i do teściowej idzie, więc nie ma rzeczy niemożliwych.
System 6000 to również Schneidery - są ich wyznawcy, Zeissy za szklany plebs mający.
PS. Drobnym druczkiem edyta mówi, że betka, czyli drobnostka piszemy przez "t", mimo, że pochodzi od słowa bedłka. Co nie jest superwygodne (pisane łącznie), bo słowa się różnią
Tak to jest, jak się chce pogodzić bałucką gwarę ze znaną etymologią wyrazu ;)
pastwisko
14-06-2012, 23:41
System 6000 to również Schneidery - są ich wyznawcy, Zeissy za szklany plebs mający.
Jak mówi ludowe porzekadło - każda potwora znajdzie amatora.
kolejne lamerskie pytanie, na pewno nie ostatnie... :)
bo wybor wcale nie jest prosty...
Mamiya 645 1000s. Ze szklem 80mm f4 makro.
Znalazlem takie cudo. Opini (uczciwych) na jej temat jak na lekarstwo...
Poprosze o cokolwiek za i przeciw...
Od strony uzytkowej, technicznej, itp itd...
pastwisko
17-06-2012, 13:18
f4 to dość ciemne szkło jak na standard, zwłaszcza jak chcesz portrety robić, to jest odpowiednik z grubsza 50/2.5 dla małego obrazka więc zaden szal, zwlaszcza jak chcesz sławetnej magii hehe. Już pomijam uzywanie szkła do makro jako portretówki, no ale co kto lubi.
szukaj czegoś z 80/2.8
A to nie jest tak, żeby walnąć sobie z Magii średniego to lepiej od razu przywalić z 80/1.9, 80/2 czy 110/2? :P
pastwisko
17-06-2012, 14:00
W tym celu by trzeba pierw ustalić co się składa na słynną magię średniego.
Bo ja mam wrażenie, że wystarczy skan obejmujący perforacje :D
wystarczy skan obejmujący perforacje :D
W średnim to byłoby rzeczywiście coś magicznego :)
pastwisko
17-06-2012, 17:35
"cudzysłów w domyśle"
szklo takie jest po prostu w zestawie...wiec nie ma wyboru. Dokupic i tak by trzeba bylo inne. Chodzi mi jednak o to, czy macie doswiadczenia z ta puszka....
A.n.d.r.e.V
17-06-2012, 20:34
W jakim systemie i jakie szkło jest najszersze pod 6x6?
hasselblad 45mm?
pastwisko
17-06-2012, 20:35
Jak nie ma wyboru to nie bierz, po co brac jak ci niepotrzebne. Potem bedziesz pół roku jak nie dlużej sie go pozbywał, aż w koncu zejdziesz do jakiejś kompletnie śmiesznej ceny i wyjdziesz na tym jak Zabłocki na mydle.
Do średniego szerokiego masz Hasselblada SWC, czyli body bez lustra do szerokich szkieł np 38mm.
http://www.kenrockwell.com/tech/swc.htm
spiritwood
17-06-2012, 21:06
Warto dodać, że akurat w średnim formacie nie można kierować się li tylko ogniskową. Rzeczone 38mm na SWC (6x6) może nie być dużo szerszy (a być może jest nawet ciut węższy - nie chce mi się teraz tego liczyć ani szukać w sieci) niż takie 43mm dla Mamiyi (6x7). W średniaku ogniskowa (a co za tym idzie kąt widzenia obiektywu) daje różny efekt końcowy na każdym z formatów (6x4.5, 6x6, 6x7, 6x9).
A.n.d.r.e.V
17-06-2012, 21:30
to to ja wiem :-)
ale chodzi mi akurat o 6x6
43-ka to królowa szerokości średniego formatu i z łatwością skopie dupala SWC pod każdym względem - jest szersza (na mikrofilmie odpowiednik 21mm vs 24mm Hasla), ostrzejsza, z lepszymi powłokami dającymi wyższy kontrast, idealnie skorygowana. Przez litość nie wspomnę o tym, że naświetla 69mm szerokości filmu, a nie 54mm jak Hasio. Z kadru 6x7 można bez problemu wyciąć 6x6, z kadru 6x6 wytniemy tylko 6x4,5.
Mamiya 645 1000s. Ze szklem 80mm f4 makro.
Poszukaj mamiyi 645 z wymienną dupką (super, pro, pro tl) i z 80 1.9. Miałem 80 2.8 i szybko pogoniłem. Mam 80 1.9 i różnica jest ogromna. 80 f4 nie znam.
Mamiya 7 kopie d.. wszystkiemu innemu.
A najszerszy w kwadracie jest chyba arsat 30mm
pastwisko
17-06-2012, 23:05
No jeszcze jest oczywiscie jeszcze Distagon 35/3.5 pod Contaxa 645 - odpowiednik mamijowych 43mm - ale wiadomo pewnie przy królowej szerokosci wypada jak helios przy noctiluksie.
Jak ma być szeroko to faktycznie nie widzę sensu wspominać o przycinaniu do mniejszej klatki. A jak ktoś chce duzy negatyw to zasze moze zapiąć jakiegoś Grandagona na 4x5.
Pod Rolleia jest 40 f3.5 Super Angulon. Sądzę, że jest też wersja do Hassa, bo to Schneider. Zeiss 30 f 3.5 to już fish. Mamiya 6 i 7 to troszkę inna bajka, bo to dalmierze. W niektórych sytuacjach robi to różnicę, w innych nie.
pastwisko
17-06-2012, 23:26
a SWC to lunetkowiec ;)
W jakim systemie i jakie szkło jest najszersze pod 6x6?
hasselblad 45mm?Do hasela jest Distagon 40/4
W średnim to byłoby rzeczywiście coś magicznego
Coś mi się*po głowie kołatało i nieco czasu zajęło, ale znalazłem. Voila, czysta magia:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/06/70mmfilm-3.jpg
źródło (http://4.bp.blogspot.com/-c0OC4St_o08/TZYCXBdri0I/AAAAAAAABiQ/RT_KOATJNXk/s400/70mmfilm.jpg)
Perforacja na średnim formacie. Rolka Ektachroma 70mm szerokości
I aby nie być gołosłownym Hasselblad z magazynkiem 70mm
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.hasselblad.com/media/cf81d504-5bb3-4b16-9808-3aaf32006d0c-Haselblad_ELS.jpg)
pastwisko
18-06-2012, 18:53
czepiasz się czepiania, metaczepiaczu.
Ja? Wręcz przeciwnie :-)
Jakby kto chciał, to za 83 Euro można nabyć film. Rollei 400S Infrared. 30,5 metra w rolce
Ja? Wręcz przeciwnie :-)
Jakby kto chciał, to za 83 Euro można nabyć film. Rollei 400S Infrared. 30,5 metra w rolce
Trochę duża porcja jak na specyficzny film. Za to znam ludzi którzy bezskutecznie usiłują kupić w PL Ultrafin Xtreme 400. Ni ma. No chyba że ktosik tu ma jakies namiary?
No i interesuje mnie Seagull 4A. Jakby ktoś miał w rozsądnej cenie to ja chętnie :)
RobertMiernik
21-06-2012, 11:56
Ultrafin Xtreme 400. Ni ma. No chyba że ktosik tu ma jakies namiary?
120 czy 35?
I ile byś chciał?
No i jaka cena jest rozsądna?
120 czy 35?
I ile byś chciał?
No i jaka cena jest rozsądna?
A zaraz zapytam gościa który poszukuje. Dzięki :)
szukam osoby, która kupowała Araxa bezpośrednio w Araxie, bardzo proszę o ewentualny kontakt na pm.
pytalem, to sie teraz pochwale.... Od paru tygodni mam rb67pro. Super zabawka...:)
Wywolalem poki co dwie rolki.
I mam 16 powodow do radosci :)
ps.
Odbitki na 50cm szerokie daja kopa...
Pytanie banalne ale nie miałem do tej pory kontaktu ze średnim formatem to zapytam. Na co zwrócić uwagę przy zakładaniu filmu, aparat to Fuji GA 645. Czy można zakładać przy jasnym świetle dziennym, wydaje się że brzegi mogą się zaświetlić, film nie jest w metalowej puszcze tylko na szpuli (Ilford Delta 100), swoją drogą czemu to nie jest tak rozwiązanie jak w małym obrazku że film jest chroniony puszką?
Proszę o podpowiedzi doświadczonych w średnim formacie.
RobertMiernik
18-01-2014, 19:54
Proszę o podpowiedzi doświadczonych w średnim formacie.
Filmik średniej jakości ale wyjaśni lepiej niż 1000 słów...
hkoWVxCbGxY (http://www.youtube.com/watch?v=hkoWVxCbGxY)
Zakładać film możesz w dowolnym świetle. Nic się nie zaświetli o ile nie rozwiniesz rolki.
pastwisko
18-01-2014, 20:19
Czy można zakładać przy jasnym świetle dziennym
Jak masz możliwość to lepiej robić to w jakimś zacienionym miejscu, najlepiej w pomieszczeniu - nie w ostrym swietle. Przy ładowaniu raczej nie powinno być problemów - lepiej uważać przy zwijaniu filmu bo jest wtedy luźniejszy. Przy zakładaniu i wyjmowaniu, przytrzymuj film docisnięty do rolki, zeby się nie rozwinął. Po zwinięciu mocno zakręc i zaklej. Fuji mają zaklejanie z samoprzylepnego papieru, a inne trzeba jak znaczek polizać. Natomiast Fomapan nie ma wcale bo to co jest to jakiś żart. Na wszelki wypadek zaoptrz się w gumkę recepturkę.
wydaje się że brzegi mogą się zaświetlić, film nie jest w metalowej puszcze tylko na szpuli (Ilford Delta 100), swoją drogą czemu to nie jest tak rozwiązanie jak w małym obrazku że film jest chroniony puszką?
Zauważ, ze rolka ma u gory i na dole kołnierz który chroni film na krawędziach, jak film jest zwinięty to swiatło tam nie dociera. A po bokach jest chroniona papierem.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/01/imagesqtbnANd9GcTwPdfiYeFbFx5yoNuWVFtPt9-2.jpg
źródło (https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTwPdfiYeFbFx5yoNuWVFtPt9qQanup6 68NxM0-1KstFBNVwoSF)
A jak bedziesz zaklejał, to koncówkę papieru podegnij do środka jak na zdjęciu, bo to ułatwi potem robotę tobie lub laborantowi przy rozklejaniu rolki do wołania:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/01/imagesqtbnANd9GcQUlzrqMGglJEFllDYecv3RZn-2.jpg
źródło (https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQUlzrqMGglJEFllDYecv3RZnjP5acn4 fl4eS7797qhsNgW7Urd)
Tak, jest kołnierz ale film nie przylega idealnie i zakładając np. taki o czułoości iso 3200 zdawać by się mogło że nie ma opcji żeby się brzegi nie zaświetliły, po prostu wydaje się że gdyby był w puszcze było by bezpeczniej, no ale widać tak jak jest widocznie jest ok. skoro tak to jest rozwiązane.
A jak to jest z materiałem ciętym, bo chyba jest taka możliwość i sporo taniej wychodzi? A jakieś sprawdzone a nie przesadnie drogie punkty do skanowania tak żeby wykorzystać jakość średniego formatu?. Tam gdzie wysłałem ostatnio film 135 za klatka 6x4,5 4000dpi i oversampling 16x, cięcie i foliowanie to kosz 27zł, oversampling8x około 18 chyba.
Dzięki za obszerne wyjaśnienia dla nowicjusza w temacie.
pastwisko
18-01-2014, 20:53
Tak, jest kołnierz ale film nie przylega idealnie i zakładając np. taki o czułoości iso 3200 zdawać by się mogło że nie ma opcji żeby się brzegi nie zaświetliły, po prostu wydaje się że gdyby był w puszcze było by bezpeczniej, no ale widać tak jak jest widocznie jest ok. skoro tak to jest rozwiązane.
Wydaje mi się ze gdyby był problem, to by wyszedł w praniu przez te paredziesiąt lat jak 120 jest w użyciu, a co do ISO, to najwyzsza czułość średniego formatu w rolkach to chyba 800, jak nie 400 z tego co wiem..
Ilford nadal robi Deltę 3200 w wersji 120.
pastwisko
18-01-2014, 22:31
Abo ja normalnie nie nie robilem na filmach powyżej 400, wiec się nie interesowałem nigdy tym tematem (nie licząc Neopana 1600, ale to osobna kategoria jak dla mnie). W sumie na Ilfordzie też nie robiłem więc na jedno wychodzi.
A jeszcze jak to jest z tymi filmami 220, to chodzi tylko o długość czy jeszcze jakieś inne różnice są? Pewnie tak skoro trzeba przestawiać aparat na te błony.
pastwisko
18-01-2014, 22:52
220 nie mają papieru i nie wszystkie aparaty je akceptują - chodzi o licznik klatek i to ze filmu 220 jest więcej. Nie moze być podglądu z tyłu na numeracje, bo jak nie ma papieru to by przez okienko zaświetliło. A filmy z automatyką muszą mieć opcje by je łykać, to samo niektóre aparaty z kasetami na film (hasselblady, kievy, mamiye etc.) mają osobne na filmy 220. W swoim Fuji musisz ustawić przed ładowaniem jakiego filmu używasz 120 czy 220 - trzeba o tym pamiętać, bo się może pokiełbasić troche potem. Kiedyś mi się udało tego w C645 nie przestawić, musiałem wyjmować ręcznie i zakładać jeszcze raz.
Aparat trzeba przestawiać ze względu na to, że 120 mają papierową taśmę na całej długości, a 220 nie, co skutkuje różną grubością filmu.
EDYTA: tak czułem, że pastwisko odpowie szybciej. I w sumie precyzyjniej.
pastwisko
18-01-2014, 22:57
leniwa sobota, to siedze i odpisuje :D
Dzięki, czegoś się dowiedziałem, pewnie jeszcze tu o coś zapytam.
Flexaret wrócił z naprawy, film włożony, jest pytanie. Strzałki są na wprost znaczników w aparacie, klapka zamknięta, czy od tego momentu po przesunięciu filmu o jedną klatkę aż się pokaże 1 na liczniku można już robić zdjęcie bez obawy że część pierwszej klatki będzie jeszcze zaświetlona?
1 sie pokaże chyba dopiero po przesunięciu kilku "ślepych" klatek.
Tak przynajmniej jest w P6x7 i tych starszych, mniej zautomatyzowanych wynalazkach. Obstawiam, że aparat zacznie poprawnie naświetlać i zliczać klatki dopiero po tych kilku ślepych, o których wspominał Jacek.
6x6 to chyba trzy "ślepe strzały"
Już sprawa wyjaśniona, trzeba było trochę pokręcić kółkiem przesuwu i pokazała się jedynka w okienku, potem się zablokowało i pierwszy portret jest. Fajna sprawa zatrzymywać czas takim cackiem.
Fajna sprawa zatrzymywać czas czymkolwiek.
pastwisko
30-04-2014, 12:09
zwłaszcza jak sie człowiek w coś uderzy, zeby dłużej bolało
Odczuwanie bólu to jest proces który następuje w czasie. Zatrzymanie czasu oznacza nieodczuwanie bólu.
Odczuwanie bólu to jest proces który następuje w czasie. Zatrzymanie czasu oznacza nieodczuwanie bólu.
Dobrze się ogląda Twoją stronę, tez takie kadry widzę tyle że ich nie fotografuję albo bardzo rzadko.
Przy zdjęciach ludzi wyobrażałem sobie krótką, a może dłuższą rozmowę jaką przeprowadzasz np z panem z kawałem żelastwa na rowerze, chętnie za pozował ?:)
Fajna sprawa zatrzymywać czas czymkolwiek.
Nie tak fajna jak takim mechanicznym wynalazkiem, tu jest taka celebracja fotografowania, mi daje to więcej przyjemności niż cyfra, oczywiście tam gdzie jest czas na to, tu pospiech nie wskazany.
A Ty to w końcu o fotografowaniu czy o zatrzymywaniu czasu? Celebracja to jest wielkim formatem. Ja nie lubię celebracji, wolę bezmyślnie cykać, ew. focić.
pastwisko
30-04-2014, 13:45
Odczuwanie bólu to jest proces który następuje w czasie. Zatrzymanie czasu oznacza nieodczuwanie bólu.
jak tak, to ja bym to rozciągnął na wszystko, a nie tylko na odczuwanie bólu - czyli nie ma nic :D
Więc może zamiast średniego formatu lepiej kupić turecki sweter?
RobertMiernik
30-04-2014, 13:54
jak tak, to ja bym to rozciągnął na wszystko, a nie tylko na odczuwanie bólu - czyli nie ma nic :D
Nie da się ukryć, że zatrzymanie wszystkiego powoduje nieodczuwanie niczego...
A Ty to w końcu o fotografowaniu czy o zatrzymywaniu czasu? Celebracja to jest wielkim formatem. Ja nie lubię celebracji, wolę bezmyślnie cykać, ew. focić.
Ja o zatrzymywaniu czasu na fotografii. A co do celebracji, między cyfrowym aparatem, (nie ważne czy to lustrzanka czy kompakt) a takim chociażby średnioformatowym Flexaretem jest taka różnica jak między tym ostatnim a wielkim formatem, czyli spoooora, ale to kwestia już indywidualna, nie twierdze że robienie analogowym średnim formatem zdjęć sprawia że są one wyjątkowe z zasady, one są wyjątkowe dla mnie.
No to zapraszamy na AO w takim razie. Tam z zasady wszystko jest wyjątkowe.
Dobrze się ogląda Twoją stronę, tez takie kadry widzę tyle że ich nie fotografuję albo bardzo rzadko.
Przy zdjęciach ludzi wyobrażałem sobie krótką, a może dłuższą rozmowę jaką przeprowadzasz np z panem z kawałem żelastwa na rowerze, chętnie za pozował ?:)
Dzięks ;)
A czyniąc mały OT odpowiem. Pan z żelastwem (easy rider po polsku) zapolował bardzo chętnie, ba, po tym jak mu ogólnie zakreśliłem ideę pracy nawet wskazał mi kilka miejsc, które mogłyby mnie zainteresować.
Generalnie w Polsce poza dużymi miastami, gdzie ludzie mają jakąś spinę, dużo łatwiej namówić kogoś do pozowania.
Dzięks ;)
A czyniąc mały OT odpowiem. Pan z żelastwem (easy rider po polsku) zapolował bardzo chętnie, ba, po tym jak mu ogólnie zakreśliłem ideę pracy nawet wskazał mi kilka miejsc, które mogłyby mnie zainteresować.
Generalnie w Polsce poza dużymi miastami, gdzie ludzie mają jakąś spinę, dużo łatwiej namówić kogoś do pozowania.
Myślałem że raczej było tak że Pan mówi, paaanie znajdź se pan jakiś ładny widok a nie mnie fotografować będziesz.
Myślałem że raczej było tak że Pan mówi, paaanie znajdź se pan jakiś ładny widok a nie mnie fotografować będziesz.
Kwestia tego jak się zaczyna rozmowę. Jeśli zaczynasz od "czy mógłbym panu zrobić zdjęcie?", to rodzi pytania po co, kim jesteś, że to jakieś dziwne itd. Jednak jeśli masz konkretną koncepcję, zaczynasz od jasnego jej nakreślenia i wynika z niej sensowność takiego zdjęcia, a do tego powiesz szczerze kim jesteś i gdzie ewentualnie to zdjęcie może się pojawić, większość ludzi się zgodzi. Oczywiście będą też tacy, którzy odmówią. Jakieś 80% z nich po prostu będzie się wstydziło, na to się nic nie poradzi i nie ma co cisnąć.
pastwisko
01-05-2014, 10:55
jak fociłem wielkim, to mnie pytali czy mogą zrobić zdjecie :D
Z wielkim to jest jeszcze inna zabawa, Zbigniew Tomaszczuk opowiadał kiedyś, że jakiś kierowca tak się zapatrzył na to jak robił zdjęcie że wjechał w samochód przed sobą. Potem miał pretensję, że go fotograf rozproszył i obwiniał go za sytuację :)
RobertMiernik
01-05-2014, 12:17
To w sumie nawet gorzej niż jak wszyscy zwalniają bo myślą, że z fotoradarem stoję ;)
Mnie pytali czy jestem geodetą.
Mnie pytali czy jestem geodetą.Mnie też, i to nie raz. Rolnicy się wkurzają, gdy ktoś chodzi po polach i rozstawia trójnóg. Nie są wtedy przyjaźnie usposobieni.
Czasami dzieciaki pytały, czy kameruję :)
pastwisko
01-05-2014, 23:31
a raz mnie pan jeden rozśmieszył pytając czy to cyfrowy
RobertMiernik
02-05-2014, 00:12
a raz mnie pan jeden rozśmieszył pytając czy to cyfrowy
Jakby mi załatwił cyfrowy, to do końca życia (mojego albo jego) bym mu wszystkie chrzciny, śluby i pogrzeby gratis kamerował ;)
He, jaka wymiana słowna tu powstała jak to ludzie reagują na człowieka z aparatem, fajnie choć może to nie miejsce na takie rozmowy. Fotografia to nie tylko aparat, temat, ale i takie historyjki, wszystko tworzy fajną całość :)
/.../fajnie choć może to nie miejsce na takie rozmowy/.../
To po prosu dyskusja wielowątkowa :)
rambobambo
11-10-2015, 18:04
Raz podpinając statyw do plecaka nad rzeką po skończonych zdjęciach zaczepił mnie jakiś facet i spytał czy ryby brały ;)
Dobry wieczór. Tak z czystej ciekawości jaki byście polecali średni format do 1000zł z TTL i klinem. Przeglądając oferty na znanym portalu aukcyjnym widzę Kieva 88 za nie wiele ponad tysiac w zestawie. Dobrym pomysłem było by się ładowanie w stare ruskie, czy szukać czegoś innego.
Za niewiele więcej można Mamiyę 645 Pro na e-bayu wyhaczyć: http://www.ebay.com/bhp/mamiya-645. A kultura pracy zdecydowanie wyższa.
pangreen
03-03-2016, 18:00
Jeśli do studia to bezapelacyjnie 6x7 Mamiya RZ67 - zobaczyć świat na jej matówce, to jak narodzić się na nowo.
Jeśli zaiskrzy między Wami, to jest to związek z przyszłością bo można z czasem zainwestować cyfrowa ściankę.
Jeśli uniwersalnie to Mamiya C do wyboru do koloru ja polecam C330F. Trochę ciężka i nieporęczna ale daje masę satysfakcji i świetne obrazy.
Jeśli ma być tanio to Pentacon six... ale tylko ze względu na świetne szkła, bo korpus to przeważnie nieustające źródło trosk i frustracji.
Ja mam dwa maleństwa. Yashica Mat 124G i Fujica GW690 kupiona od kolegi z forum, ale...
...jak kolega rozkłada Mamiye RZ67 przy drodze to samochody zwalniają. Fotoradar ja nic ;-)
Za niewiele więcej można Mamiyę 645 Pro na e-bayu wyhaczyć: http://www.ebay.com/bhp/mamiya-645. A kultura pracy zdecydowanie wyższa.
Sam sie rozglądam raczej za czyms na start w formacie 6x6, ale byc moze 6x4,5 w dobrej cenie da mi juz jakies pojecie o srednim formacie. Czy w konkurencji do Mamiya 645 mozna równorzędnie postawić Bronikę ETRS? Bo mozna takowe znaleźć w dobrych cenach na ebayu i wygladają kusząco. Nie jestem pewien tylko czy mocno oddczuję różnicę jakosciową na 6x4,5 w stosunku do 35mm, bo w przypadku 6x6 to oczywiscie sam kwadrat juz jest rewolucją...
RobertMiernik
08-03-2016, 11:49
bronica to fajny aparat ale do mamiyi startu nie ma...
co nie znaczy, że jest zła, mam i bardzo sobie chwalę.
Jeśli chodzi o 'różnice' to różnic jest sporo, czy je zauważysz, to zależy niestety od Ciebie (i od tego co fotografujesz...)
Tak czysto technicznie do sprawy pochodząc, to 35mm to 840mm2 matrycy, 645 to 2700mm2 czyli 3 razy więcej... (Fx do Dx to tylko 1,5...)
Mi wyszedł stosunek powierzchni FF do aps-c : 864/370,52=2,33
Jeśli chodzi o 'różnice' to różnic jest sporo, czy je zauważysz, to zależy niestety od Ciebie (i od tego co fotografujesz...)
Moje zainteresowania to krajobraz (duza GO) i portret (mała GO). Fotografia tylko amatorska ale mam ambicję po prostu robić coraz lepsze zdjęcia od momentu nacisnięcia spustu do wydrukowania/wywołania odbitki. Ostatnio odrabiam zaległosci analogowo, bo to po prostu wstyd nie wiedziec co i jak w tym temacie.
Moje obecne próby z analogiem 35mm pokazują, że jak chcę miec dobry efekt co do jakosci (małe ziarno wystarczające do duzego powiekszenia w ramki na sciane), to bez zmiany formatu na sredni się nie obejdzie.
A w ogóle to w spadku odziedziczyłem Sonnara 180/2.8 do Psixa, który cieszy sie dużą renomą jako szkło portretowe. Sam Psix w stanie igła oczywiscie niestety dawno temu temu ojciec wymienił na rózne zabawki 35mm bo dorabiał do domowego budzetu na ślubach i tego typu róznych imprezach w latach 80. Nie chcę jednak sie zniechęcic do sredniego kupując jakies body z bagnetem psix i miec typowe problemy o ktorych wiele sie czyta. Na początek po prostu chciałbym nabyć jakiś niezawodny aparat MF, a kiedys tam sobie dokupic w dobrej cenie kieva czy psixa w dobrym stanie, aby rodzinny obiektyw sie nie marnował. Stawiam na 6x6 aby zaprzyjaznic sie na poczatek z MF (bronica sq, albo jakis TLR np mamiya), ale po prostu zastanawiam sie czy podobną plastykę i jakosc moze mi dać 6x4.5.
RobertMiernik
08-03-2016, 14:02
zależy do jakich zastosowań, wielkie powiększenia to oczywiście im większa matryca tym lepiej, jeśli chcesz robić do 150x100 to między 6x6 a 6x45 dużej różnicy nie będzie.
bronica to fajny aparat ale do mamiyi startu nie ma...
co nie znaczy, że jest zła, mam i bardzo sobie chwalę.
Ale to zalezy które wersje szczególnie mamyi 645 porównujesz. Bo np pierwsze z modeli Mamyi 645 odstają mocno w dół od każdej Broniki. Mamiya (chyba 1000 J) nawet nie miała odczepianego magazynka. Tylko same wkładki.
7 modeli później ;) to zupelnie inny sprzęt - z AF i systemem blysku TTL i opcją stosowania obiektywów z migawką centralną - w sumie ciekawszy sprzet od ETRSi. Ale jeśli mam porownac pierwsze Mamyie - to z kazdą ETRS przegrywają.
Zenzanony miały bardzo dobre opinie (mamiyowskie szkła oceniano jako nijakie). Ba, większosć optyki (Zenzanony) produkował im .... Nikon :)
RobertMiernik
08-03-2016, 16:08
No tak i jeszcze sa trle itp raczej o nowszych myslalem moze nie AFD ale 645
Bylo sporo modeli 645 bez AF. Co najmniej 5.
Ned Stark
14-04-2016, 09:22
Chłopaki wiem, że mnie zjecie ale mam 2 tysiące (w sumie nie mam jeszcze, ale już prawie) i chce kupić prawdziwy aparat. Chodzi mi po głowie Bronica gs-1 (czyli 6x7). Do niej chcę podpiąć sonnara 180 (widziałem z mocowaniem Bronki). Czy to jest dobry pomysł? Czy może powinienem w co innego celować. Portrety chcę robić :D w plenerze, z lampami studyjnymi...
Skoro błyskanie w plenerze to dobrze jest mieć krótkie czasy synchronizacji wynikające z migawki centralnej (tak jak ma Bronica).
Pytanie - jak się odmierza czasy w Bronice GS, skoro Sonnar 180 (Carl Zeiss Jena?) nie ma migawki centralnej?
Jeśli wybierasz format 6x7 to masz też do wyboru Mamiye RZ i RB. Mamiye maja wadę - są duże. Ale maja ogromny plus przy pionowych kadrach (portrety), bo aparat sie trzyma normalnie (przekręca sie tylko kasetę z tyłu aparatu), a nie przewrócony na bok. Normalne trzymanie gdy sprzet jest ciężki jest zdecydowanie wygodniejsze. Ale Sonnara bez migawki nie podepniesz.
Pentaxy 67 mają migawkę szczelinową (i czas synchro 1/30 zdaje się), ale jest kilka szkieł z migawka centralną (obiektywy z oznaczeniem LS).
Tu za to mozna podpiąć szkła bez migawki - np wspomnianego Sonnara.
Ciekawym wyjściem może być Fuji GX680 - choć duży i cięzki, to ma pokłony (niewielkie, ale ma) i mozna się pobawić w inny przebieg płaszczyzny ostrości.
Ned Stark
14-04-2016, 11:47
Dzięki Jacek. Kupiłem jednak Bronkę bo jest mniejsza i prostsza. Mam nadzieję, że to będzie "to" :D:d:D
Jesli ta Bronica nie ma migawki szczelinowej, a chyba nie ma, to nie podepniesz tego Sonnara. Nie ma jak odmierzyć czasu.
Wchodzą w gre tylko oryginalne obiektywy od Broniki. Obiektywy (większość z nich) produkowane przez znaną nam tu doskonale firmę ... Nikon :)
Ned Stark
14-04-2016, 17:38
No rzeczywiście nie ma...ale trudno coś tam sobie dłuższego znajdę i podepnę.
Znacie jakiś tani średni format z korekcją perspektywy? Używany samyang 24/3.5 ts to okolo 2k zl, pomyślałem że może lepiej spisałby się jakiś stary aparat do zabawy z architekturą zamiast obiektywu pod maly obrazek. Średni to dla mnie czarna magia, nie wiem co z czy.
Fuji GX680, Mamiya 23 (super press) - tam się dawało odchylać z tyłu kasetę z filmem, Linhof technika IV (i podobne) - tu cena może nie być ciekawa.. ;)
Tylko musisz sobie zdać sprawę z tego, że z ostatnimi dwoma pracuje się zupełnie inaczej niż z "normalnymi" średnioformatowcami. Robi się na nich jak na wielkim formacie - wymieniasz rolkasetę na matówkę, ustawiasz odległość (i sprawdzasz przebieg płaszczyzny ostrości), zamieniasz na rolkastę i robisz zdjęcie. Statyw obowiązkowy. Linhof pozwala na więcej jeśli chodzi o zmianę płaszczyny - ma większy zakres regulacji.
Fuji pracuje się "normalniej", to lustrzanka i nie trzeba kombinować z zamianą film--matówka. Nadaje się więc do fotografii ludzi.
Choć .. byłem świadkiem jak wieki temu Borys Czonkow fotografował modelki Mamiyą press :) - były to jednak niesamowicie statyczne kadry - dziewczyny stały jak posągi.
Niewiele tego jest i widzę, że ceny też wysokie, więc niestety na razie odpuszczę. Chwilowo jestem bezrobotny, więc sumienie nie pozwala mi tyle wydawać. Mialem nadzieję, że coś tańszego dla "konesera" da radę do zabawy. W tej sytuacji chyba jednak przetestuje obracaną głowicę powiększalnika ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.