PDA

Zobacz pełną wersję : Pripyat: miasto duchów



wolnyslimak
07-04-2010, 00:39
Jeszcze raz pozwolę sobie dodać trochę zdjęć z tego magicznego miejsca jakim jest porzucone miasto Pripyat. Kilka kadrów jest mojego kumpla "Siwego Lisa". Przyjmę spokojnie wszystkie uwagi na klate, nawet te o braku obróbki.

1. szukamy dworca

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img693.imageshack.us/img693/6681/dsc3108sztama.jpg)

2. peron w elektrowni

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img532.imageshack.us/img532/9306/dsc3673peron.jpg)

3.przejazd autobusem do Prypeci

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img204.imageshack.us/img204/1974/dsc3337sztama.jpg)

4.główny plac miasta

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img260.imageshack.us/img260/420/dsc3326sztama.jpg)

5.na dachu jednego z 17-o piętrowców Prypeci

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img243.imageshack.us/img243/3367/dsc3303pripyat31.jpg)

6.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img186.imageshack.us/img186/3600/dsc3272sztama.jpg)

7.oddalony o około 10km tajemniczy radar pozahoryzontalny zwany "Oko Moskwy"

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img697.imageshack.us/img697/260/dsc5201pripyat7.jpg)

8. ...i jeszcze jedno ujęcie Oka Moskwy z wioski Kopaczi

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img144.imageshack.us/img144/204/dsc3373sztama.jpg)

9.przedszkole

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img231.imageshack.us/img231/1306/dsc5083pripyat3.jpg)

10.areszt milicyjny

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img405.imageshack.us/img405/5266/dsc5334pripyat9.jpg)

11.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img231.imageshack.us/img231/1861/dsc5302pripyat8.jpg)

12.widok z wieżowca na reaktor i "drapacze Prypeci"

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img352.imageshack.us/img352/8027/dsc5131pripyat4.jpg)

13.basen i hala sportowa

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img64.imageshack.us/img64/5780/dsc5069pripyat1.jpg)

14.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img96.imageshack.us/img96/3843/dsc5071pripyat2.jpg)

15.przyblokowy słup ogłoszeniowy

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img107.imageshack.us/img107/9952/dsc5349pripyat10.jpg)

16.hala ludowa

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img52.imageshack.us/img52/1001/dsc5364pripyat11.jpg)

17.eksploracja miasta

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img176.imageshack.us/img176/5478/dsc5441pripyat12.jpg)

18.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img709.imageshack.us/img709/3585/dsc3258pripyat21.jpg)

19.chwila zadumy

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img168.imageshack.us/img168/9274/dsc3689sztama.jpg)

Meggido
07-04-2010, 07:53
Zdjęcia robią wrażenie. Ja mam opory przed zwiedzeniem tego miejsca. Strasznie przygnębiające musi być.

wolnyslimak
07-04-2010, 08:38
Zdjęcia robią wrażenie. Ja mam opory przed zwiedzeniem tego miejsca. Strasznie przygnębiające musi być.

Też miałem lekkie opory ale od kilku lat marzyłem o wyjeździe w to miejsce. Nie da się ukryć, że w niektórych miejscach promieniowanie jest spooooro większe od standardowego. Na krótki czas jest ponoć nie groźne ale pozwól, że odpowiem na to pytanie za 20lat:-). Co do Twojego podpisu... Jeśli wiatr wieje znad reaktora, a Ty stoisz na dachu któregoś z wieżowców uwierz, że jego zapach jest znacznie inny od tatrzańskiego. Przykład: Stoimy schowani od widoku sarkofagu za ścianą, dozymetr pokazuje 0,3 mSv/h. Zaczyna wiać ostro dokładnie znad elektrowni w naszym kierunku a my wychodzimy zza ściany. Dozymentr zaczyna odrazu nas ostrzegać i w mgnieniu oka pokazuje wartość 0,8 mSv/h... radioaktywny wiatr?

prz3mo
07-04-2010, 08:49
Fajne zdjęcia.
Ja podobnie jak Meggido, miałbym opory na odwiedziny tego miejsca. Tymbardziej, że jak sam twierdzisz np. przy podmuchu wiatru promieniowanie wzrasta... Owszem, można by rzec, że "na coś" trzeba umrzeć itd...itp.., ale jakoś tak dziwnie...
BTW Można tam rzeczywiście spotkać dziki, "buszujące" po budynkach etc..? Bo niby są, ale w fotorelacjach jakoś ich nie widać :) No chyba, że one tylko w nocy łażą po tym mieście.

eight8s
07-04-2010, 09:07
kurcze chłopie ale Ci zazdroszcze, w tym momencie nie potrafie nawet obiektywnie ocenić fotek :D bo dla mnie mają klimat i pokazują to co sam bardzo chciałbym zobaczyć i zfotografować

wolnyslimak
07-04-2010, 09:15
Fajne zdjęcia.
Ja podobnie jak Meggido, miałbym opory na odwiedziny tego miejsca. Tymbardziej, że jak sam twierdzisz np. przy podmuchu wiatru promieniowanie wzrasta... Owszem, można by rzec, że "na coś" trzeba umrzeć itd...itp.., ale jakoś tak dziwnie...
BTW Można tam rzeczywiście spotkać dziki, "buszujące" po budynkach etc..? Bo niby są, ale w fotorelacjach jakoś ich nie widać :) No chyba, że one tylko w nocy łażą po tym mieście.

Właśnie najbardziej ostrzegali nas przed zwierzętami dzikimi pochowanymi po pomieszczeniach, które sami eksplorujemy. Niestety oprócz artefaktów w postaci sporych bobków na nic się nie natknęliśmy. Zresztą chodząc tam człowiek mimochodem robi spory hałas w tym przybytku ciszy. Zwierzę musiałoby być głuche bądź chore, aby na nas czekać. W nocy nie chciałbym za nic w świecie tam zostać.

camilvein
08-04-2010, 12:16
Tematyka powiedziałbym "na czasie" bo dużo ostatnio w internecie zdjęć z tego miejsca- jednakże miejsce to bardzo tajemnicze, chciałbym kiedyś tam pojechać zobaczyć to na własne oczy, gorzej tylko z tym promieniowaniem bo jednak będąc tam przyjmujemy na ciało z tego o ile się nie mylę kilkukrotną dawkę rocznego naturalnego promieniowania - co prędzęj czy później po kilku latach może wyjść w jakiś tam powikłaniach nowotworowych.

pozdrawiam:)

wolnyslimak
08-04-2010, 13:35
Odpukaj prosze w niemalowane, spluń przez lewe ramię i co tam jeszcze Ci przyjdzie do glowy... ale nie pisz proszę tak więcej:) Ja to widzę jednak trochę inaczej. W naszej polskiej mentalności wszystkie "plagi świata" zganiamy na Czarnobyl. Nawet utarte jest u każdego z nas, sczególnie u tych co pamietają wypity ligol powiedzenie: "to po Czarnobylu"! Mnie się wydaje, że jakby takie dość krótkie, reglamentowane pobyty były naprawdę niebezpieczne to nikt by na to nie zezwolił. Razem ze mną i innymi poraz kolejny był tam profesor fizyki jądrowej jak i nasz przewodnik były pracownik elektrowni atomowej w Czarnobylu. Sądzę, że ich wiedza jest znaaacznie większa niż moja i jakby to rzeczywiście było niebezpieczne to by tam nie chodzili. To promieniowanie już jest ponoć znacznie słabsze niz po wybuchu także tak krótki pobyt nie jest groźny dla organizmu. Z drugiej strony jak by tak było różowo i bezpiecznie to po co te wszystkie zabezpieczenia przy wejściu i szczególnie przy wyjściu? Każdy ma swój rozum i wie na co się naraża. Mnie tak sie tam spodobało, że chce jechać tam raz jeszcze, to już może byc jakaś choroba:) Chcę tylko pojechać tam na dłużej i zobaczyć wiecej. Dlatego też raczej uśmiechnę się do prowadzącego stronę jaka była juz przytoczona tu kilka razy.

fIlek
08-04-2010, 13:50
Odpukaj prosze w niemalowane, spluń przez lewe ramię i co tam jeszcze Ci przyjdzie do glowy... ale nie pisz proszę tak więcej:) Ja to widzę jednak trochę inaczej. W naszej polskiej mentalności wszystkie "plagi świata" zganiamy na Czarnobyl. Nawet utarte jest u każdego z nas, sczególnie u tych co pamietają wypity ligol powiedzenie: "to po Czarnobylu"! Mnie się wydaje, że jakby takie dość krótkie, reglamentowane pobyty były naprawdę niebezpieczne to nikt by na to nie zezwolił. Razem ze mną i innymi poraz kolejny był tam profesor fizyki jądrowej jak i nasz przewodnik były pracownik elektrowni atomowej w Czarnobylu. Sądzę, że ich wiedza jest znaaacznie większa niż moja i jakby to rzeczywiście było niebezpieczne to by tam nie chodzili. To promieniowanie już jest ponoć znacznie słabsze niz po wybuchu także tak krótki pobyt nie jest groźny dla organizmu. Z drugiej strony jak by tak było różowo i bezpiecznie to po co te wszystkie zabezpieczenia przy wejściu i szczególnie przy wyjściu? Każdy ma swój rozum i wie na co się naraża. Mnie tak sie tam spodobało, że chce jechać tam raz jeszcze, to już może byc jakaś choroba:) Chcę tylko pojechać tam na dłużej i zobaczyć wiecej. Dlatego też raczej uśmiechnę się do prowadzącego stronę jaka była juz przytoczona tu kilka razy.

Środki bezpieczeństwa - kontrole przy wjeździe i wyjeździe biorą się jeszcze z jednego powodu. Zmielony kilkuset gramowy fragment pręta grafitowego, do tego mały ładunek rozpylający i odpowiednie umiejscowienie tego w dużym mieście. Gotowy przepis na namiastkę brudnej bomby. Wiadomo, większość tego paskudztwa posprzątano, ale tylko w najbliższym sąsiedztwie reaktora do czysta. W innych miejscach trzeba dobrze poszukać, choćby w czerwonym lesie. Fajnie, że napisałeś o zmianach promieniowania przy wietrze od elektrowni - może kilka osób, które pisały na forum o tym, że to pic na wodę i promieniowanie jest niższe niż w Polsce, dostanie trochę do myślenia.

wolnyslimak
08-04-2010, 14:06
Żaden pic na wodę właśnie. Sam byłem wcześniej sceptycznie do tego nastawiony i trochę nie dowierzałem aż sam na własnej skórze i dozymetrze tego nie odczułem. Pojęcie "radioaktywny wiatr" był wcześniej dla mnie podobnym do "ludziki z marsa" ale to nie jest wyssane z palca. Co do natężenia promieniowania to może i juz nie jest jakoś niebezpiecznie ale świadomość i wiedza, że właśnie idziesz po ziemi, która jest 20 czy 30 razy bardziej napromieniowana niz ta np. w Radomiu jest mocno drążaca. Niektóre przedmioty (chwytak w pobliżu zakładów Jupiter) są nawet kilkaset razy bardziej napromieniowane niż zwykłe mieszkanie u nas w kraju, ba nawet w mieszkaniu w Sławutyczu gdzie mieszkałem. Notabene identycznie jak u mnie, czyli 0,11mSv/h.

camilvein
08-04-2010, 15:17
tak czy siak fakt faktem - pasjonująca wyprawa i tajemnicze miejsce - słowem w promieniowaniu jest coś fascynującego bo też bym tam pojechał ;)

Benny_Bennasi
21-03-2012, 18:28
Odkopię po prawie 2 latach :) Jak sie czuje autor?? wszystko ok??:) bo właśnie w tym roku ze znajomymi chcemy się tam wybrać :)

abre
23-03-2012, 17:30
Ja byłam w listopadzie i nadal nie świecę ;) Pojechałam z duszą na ramieniu i nadal mam w sobie sporo niepewności. Troszkę uspokoił mnie przewodnik - zapytałam wprost o to, co może mi zrobić krzywdę. I wprost odpowiedział gdzie nie wchodzić, czego nie robić. Po wyprawie wyrzuciliśmy ubrania do podstawionego kontenera, choć wg. przewodnika powinno wystarczyć 3-krotne pranie.
Jeśli chcesz jechać, to może być ostatni dzwonek. Niedługo teren ma być zamknięty dla wszystkich, którzy nie są zaangażowani w zakładanie nowego sarkofagu. Przewidują, że promieniowanie podczas tych prac się podniesie.
Kto organizuje Wasz wyjazd?

Foto7
23-03-2012, 18:09
Wczoraj w telewizji mówili że chcą wybudować bazę hotelową do zwiedzających taki mają pomysł by turystyka tam się rozwinęła. Chętni na pewno się znajdą ;)

SHOX!
23-03-2012, 19:18
Fotki co rpawda mogłyby być lepsze ale temat ciekawy

wolnyslimak
26-03-2012, 10:19
Odkopię po prawie 2 latach :) Jak sie czuje autor?? wszystko ok??:) bo właśnie w tym roku ze znajomymi chcemy się tam wybrać :)

Jakby mi kolega nie podpowiedział, że wątek odkopany to chyba bym tu nie trafił:). 2 lata to zbyt krótki okres aby cokolwiek powiedzieć o skutkach ubocznych pobytu w strefie radioaktywnej. Miałem przy sobie dozymetr ale i tak właziłem gdzie się dało... Nie bardzo zważałem na wysokie promieniowanie. Co mi grozi? No mówi się o raku, głównie trzustki. Ale to chyba i tak wiele lat jeszcze przede mną. Powiem tak: czuję się świetnie i ABSOLUTNIE nie odczuwam żadnych dolegliwości. Choć jedna ciągle mi siedzi w głowie. CHCĘ TAM JECHAĆ RAZ JESZCZE. W końcu co nas nie zabije to nas wzmocni. Pozdrawiam i dziękuję za wizytę.