Zobacz pełną wersję : Szybkie pytanie - przysłona
Nie jest to związane z jakimś konkretnym aparatem, ale może uzyskam tu odpowiedź. Nurtuje mnie jedna sprawa (tak, czytałem o f-number na wiki). Gdy zwiększę EV o 1/3, o ile więcej światła pochłania obiektyw w porównaniu do stanu poprzedniego? Ponieważ jakoś obliczenia kolejnych liczb przysłony w kroku ev 1/3 się nie zgadzają. Wiem juz na przykład, skąd wzięło się to, że kolejne liczby przysłony przy skoku 1 EV są zapisywane w postaci kolejnych potęg pierwiastka z 2. Bylbym wdzieczny za pomoc..
http://en.wikipedia.org/wiki/F-number
W podrozdziale 'fractional stops' co prawda teoretycznie jest pokazane, jak liczyc wartosci przyslony dla roznych krokow EV, ale nie wytlumaczono istoty tego problemu. Co to znaczy, ze EV zmienia sie o 1/3 pod wzgledem ilosci swiatla padajacego na matryce. Nie wiem, czy to, ze nie jestem w stanie odpowiedziec sobie na to pytanie jest wynikiem braku oczytania w tym temacie, czy tez nie natknalem sie jeszcze na wytlumaczenie problemu.
velaskez
04-04-2010, 15:14
0EV to równowartość naświetlania materiału światło czułego przez obiektyw o przesłonie f1.0 przez 1s. Przy przesłonie 1.4 masz 1EV, przy 2.0 2EV itd. Przy naświetlaniu w czasie 1s. Zmiana EV o +/- 1/3 to zmiana ilości padającego światła przez zmniejszenie/zwiększenie wartości przesłony lub zmniejszenie/zwiększenie czasu naświetlania.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/04/tabela_ekspozycji_-1.jpg
źródło (http://up.programosy.pl/foto/tabela_ekspozycji_.jpg)
Źródło: wikipedia.org
;)
Obawiam się, że to w żaden sposób nie jest związane z pytaniem zadanym w temacie. Chodziło mi dokładnie o to, ile razy musi się zwiększyć lub zmniejszyć pole wyznaczone przez przysłonę w porównaniu do stanu poprzedniego, aby ekspozycja przy zachowanym czasie wzrosła lub zmalała o 1/3 EV.
z przysłony 2.8 1/3EV to będzie 3.2 następne 1/3EV 3.5 kolejna 1/3EV to 4 i tym sposobem masz 1EV
Moje pytanie postawione jest w kontekscie fizycznym, nie prosze o wiadomosci ktore moge sobie znalezc na dowonlej stronie poswieconej fotografii, oczywiscie doceniam wasze wysilki ale z przykroscia stwierdzam, ze dotycza one czegos innego. Ponawiam: Co to znaczy, ze wartosc ekspozycji zwiekszy sie o 1/3 w kontekscie powierzchni przyslony (precyzyjniej: ile razy SREDNICA przyslony zwiekszy sie przy zwiekszeniu EV o 1/3). Prosciej zapisac tego nie potrafie.
velaskez
04-04-2010, 17:37
No to mów, że średnica... Rozbierz obiektyw i sobie sprawdź linijką:-P Przecież takie informacje nie są nigdzie podawane, bo i po co.
W starszych obiektywach, np. Jupiter 37 przesłona ma mniej więcej średnicę przedniej soczewki, no to wtedy wiesz, że przy f3.5 średnica otwory przesłony to ok ~13.8mm2. Zmniejszenie o 1/3 ev to rozumiem zmniejszenie pola wpadania o 1/3 czyli o 4.61mm2.
Czyli Twoja średnica po zmniejszeniu o 1/3 EV wyniesie 3.42mm2. Oczywiście zakładam, że przesłona tworzy idealne koło, co nie jest prawdą. Z resztą nie mam pojęcia czy dobrze przyjmuję, że zmniejszenie o 1/3ev to zmniejszenie pola otworu przesłony o 1/3. Jedyny rzetelny sposób to rozebrać jakieś szkiełko i pomierzyć suwmiarką.
Moje pytanie postawione jest w kontekscie fizycznym, nie prosze o wiadomosci ktore moge sobie znalezc na dowonlej stronie poswieconej fotografii, oczywiscie doceniam wasze wysilki ale z przykroscia stwierdzam, ze dotycza one czegos innego. Ponawiam: Co to znaczy, ze wartosc ekspozycji zwiekszy sie o 1/3 w kontekscie powierzchni przyslony (precyzyjniej: ile razy SREDNICA przyslony zwiekszy sie przy zwiekszeniu EV o 1/3). Prosciej zapisac tego nie potrafie.
Czy taka wiedza pomoże nam robić lepsze zdjęcia?
szampo___
04-04-2010, 18:11
może kolega chce zbudować obiektyw custom który pomoże mu robić lepsze zdjęcia;)
może to (http://pl.wikipedia.org/wiki/Przes%C5%82ona) i to (http://pl.wikipedia.org/wiki/Otw%C3%B3r_wzgl%C4%99dny_obiektywu) pomoże
a to (http://www.fotoporadnik.pl/przeslona-zaawansowane-en.html) to już pewnie rozwiąże wszystkie wątpliwości :D
To calculate the steps in a full stop (1 EV) one could use
20×0.5, 21×0.5, 22×0.5, 23×0.5, 24×0.5 etc.
The steps in a half stop (1/2 EV) series would be
20/2×0.5, 21/2×0.5, 22/2×0.5, 23/2×0.5, 24/2×0.5 etc.
The steps in a third stop (1/3 EV) series would be
20/3×0.5, 21/3×0.5, 22/3×0.5, 23/3×0.5, 24/3×0.5 etc.
Cytat z wikipedii. Podaje to sugerujac, ze jednak przy skokach mniejszych niz 1 EV zasada ktora kierowalismy sie majac na mysli wlasnie zwiekszenie lub zmniejszenie EV o 1 odnoszaca sie do ilosci swiatla padajacego na material swiatloczuly moze nie obowiazywac, prawdopodobnie dlatego, ze EV (choc logarytmow w szkole jeszcze nie mialem) jest rowne: log2(N^2/t), czego natura z liniowoscia, tak na pierwszy rzut oka, nie jest w zaden sposob powiazana.
ksviper - dzieki, taka przyslona w pigulce dla mniej obeznanych. :) moze sie przydac.
No to mów, że średnica... Rozbierz obiektyw i sobie sprawdź linijką:-P Przecież takie informacje nie są nigdzie podawane, bo i po co.
W starszych obiektywach, np. Jupiter 37 przesłona ma mniej więcej średnicę przedniej soczewki, no to wtedy wiesz, że przy f3.5 średnica otwory przesłony to ok ~13.8mm2.
1. Średnicy nie podaje się w milimetrach kwadratowych tylko pole powierzchni!
2. Przy założeniu, że podałeś pole powierzchni jako 13.8, to średnica przedniej soczewki w Jupiterze, wyniosłaby deczko ponad 4 mm :D
3. Jeśli podałeś że 13,8 to średnica, to tez coś nie tak.... toż to nie całe 1,5 cm!
Zmniejszenie o 1/3 ev to rozumiem zmniejszenie pola wpadania o 1/3 czyli o 4.61mm2.
4. No to z tego wynika wg Ciebie, że obiektyw ma zakres 1EV
Czyli Twoja średnica po zmniejszeniu o 1/3 EV wyniesie 3.42mm2.
5. To już w ogóle kwiatek! 1/3 z 13,8 to 3,42?
Oczywiście zakładam, że przesłona tworzy idealne koło, co nie jest prawdą. Z resztą nie mam pojęcia czy dobrze przyjmuję, że zmniejszenie o 1/3ev to zmniejszenie pola otworu przesłony o 1/3.
6. No właśnie źle pojmujesz, i jeszcze gorzej tłumaczysz....
Jedyny rzetelny sposób to rozebrać jakieś szkiełko i pomierzyć suwmiarką.
7. Lepszy przeczytać o podstawach fotografii i geometrii. I policzyć.
No toś pojechał nieźle... Linijką, to szkoda że przestali w szkole matematycy po łapach tłuc tych, co nie uważają na lekcji....
Pozdrawiam...
Zapomniałem odpowiedzieć Pajkułowi na nurtujące jego pytanie. A dlaczego nurtuje? Widać ma taką potrzebę wewnętrzną.
[...]Gdy zwiększę EV o 1/3, o ile więcej światła pochłania obiektyw w porównaniu do stanu poprzedniego? [...]
O 1/6!
Pozdrawiam
velaskez
05-04-2010, 16:58
5. To już w ogóle kwiatek! 1/3 z 13,8 to 3,42?
Źle napisałem. 13.8 nie było średnicą a polem powierzchni.
Miało być tak:
W starszych obiektywach, np. Jupiter 37 przesłona ma mniej więcej średnicę przedniej soczewki, no to wtedy wiesz, że przy f3.5 pole otworu przesłony to ok ~13.8mm2. Zmniejszenie o 1/3 ev to rozumiem zmniejszenie pola wpadania o 1/3 czyli o 4.61mm2.
Czyli średnica po zmniejszeniu o 1/3 EV wyniesie 3.42mm.
Jak wyliczyłeś tą 1/6?
Przemyslalem dokladniej sprawe i pozwole sobie nie zgodzic sie z tym, ze zwiekszenie EV o 1/3 powoduje zwiekszenie ilosci padajacego swiatla (a zarazem pola powierzchni przyslony) o 1/6. Jezeli zmieniamy ekspozycje o +1EV przy stalym czasie, to znaczy, ze w tym samym czasie do wnetrza aparatu dostanie sie dwukrotnie wiecej swiatla, a zeby to mialo miejsce, potrzebny jest otwor, ktorego pole jest dwa razy wieksze. Dlatego tez aby zwiekszyc EV o 1/3, musimy zwiekszyc pole przyslony o pierwiastek trzeciego stopnia z dwóch (2) razy, czyli w przyblizeniu 1,259921. +1EV mozemy otrzymac zwiekszajac trzykrotnie wartosc ekspozycji o +1/3, czyli trzykrotnie podniesc pole powierzchni przyslony o taka sama wartosc, a jezeli +1EV = 2x wieksze pole przyslony, to mnozac pierwiastek 3 stopnia z 2 (1,259921) trzykrotnie przez siebie (czyli podnoszac do potegi 3), otrzymujemy 2 i wszystko sie zgadza (pole dwukrotnie wieksze).
velaskez
05-04-2010, 17:10
A w ogóle to po co te dywagacje, autor nam nie wyjaśnił, bo jeśli ktoś pisze prace mgr, i nie chce mu się myśleć to po prostu niech spada. Do robienia zdjęć informacja o polu powierzchni przesłony nie jest na nic potrzebna, tudzież o jej średnicy.
A jak zwykła ciekawość to myślmy :D...
"czyli trzykrotnie podniesc pole powierzchni przyslony o taka sama wartosc"
Chodzilo mi o: trzykrotnie podniesc pole powierzchi przyslony mnozac je przez stala wartosc (1.259921).
Ta wartosc odnosi sie do czasu naswietlania, wystarczy sobie sprawdzic mnozac chociazby 320 przez ta liczbe. Otrzymujemy kolejne dlugosci czasu naswietlania w kroku co 1/3 EV.
Nigdy jakos za duzo nie wiedzialem o ekspozycji i zdecydowalem sie to zmienic, a jak cos mnie nurtuje... to jest jak widac.
Źle napisałem. 13.8 nie było średnicą a polem powierzchni.
Miało być tak:
W starszych obiektywach, np. Jupiter 37 przesłona ma mniej więcej średnicę przedniej soczewki, no to wtedy wiesz, że przy f3.5 pole otworu przesłony to ok ~13.8mm2.
Toż Ci napisałem że jeśli 13.8 mm2 to pole powierzchni to średnica koła wyniesie ok. 4 mm! Chcesz dalej przy tym trwać?
Zmniejszenie o 1/3 ev to rozumiem zmniejszenie pola wpadania o 1/3 czyli o 4.61mm2.
Czyli średnica po zmniejszeniu o 1/3 EV wyniesie 3.42mm.
Źle rozumiesz. 1/3 1EV! nie całkowitej jasności obiektywu. Pomijam już fakt, ze jupiter nie ma możliwości ustawienia wartości pośrednich.
Jak wyliczyłeś tą 1/6?
1/2 * 1/3, czyli tak jak mówiłem, podstawy fotografi i matematyki. 1 EV to zmniejszenie światła o połowę, czyli o 1/2. A 1/3 z połowy to 1/6.
Pozdrawiam
Przemyslalem dokladniej sprawe i pozwole sobie nie zgodzic sie z tym, ze zwiekszenie EV o 1/3 powoduje zwiekszenie ilosci padajacego swiatla (a zarazem pola powierzchni przyslony) o 1/6.[...]
A ja się nie zgodzę! Pole przysłony zmniejszy się w tym przypadku!
Pozdrawiam
Czyli ze jezeli zwiekszam o 1/3EV, to ilosc wpadajacego swiatla w porownaniu do stanu poprzedniego zwiekszy sie o 1/6 tego co bylo wczesniej, czyli bedzie stanowila 7/6 tego, co bylo wczesniej:
x-ilosc swiatla wpadajacego na poczatku, przed zmianami
x*7/6 - zmiana o 1/3 EV
(x*7/6) * 7/6 - zmiana o 2/3 EV
(x*7/6 * 7/6) * 7/6 - zmiana o 3/3 EV, czyli 1EV? w przyblizeniu po tych zmianach, zgodnie z twoja zasada, bedzie 1,58 razy wiecej swiatla wpadajacego przez obiektyw. Czyli nie zgadza sie z tym, ze zmiana o 1 EV powoduje wpuszczenie 2 razy wiecej swiatla.
Przeczytaj, co napisalem w poprzednich dwóch postach.
Btw. jak to mozliwe, ze przy zmianie EV na plus zmniejszy sie pole przyslony? ;o Kompensacja(!!!), a nie zmiana EV na plus to zwiekszenie ilosci wpadajacego swiatla poprzez wydluzenie czasu ekspozycji lub zwiekszenie otworu przyslony, tzn. zmniejszenie liczby przyslony. Moze jestem juz bardzo zmeczony, ale nie potrafie tego zrozumiec.
[...]
Btw. jak to mozliwe, ze przy zmianie EV na plus zmniejszy sie pole przyslony? ;o [...]
Jeśli ma wpaść więcej światła to chyba logiczne że pow. przysłony musi się zmniejszyć? Im jej powierzchnia większa, tym mniejszy otwór, tym mniej światła wpadnie. Teraz "jaśniej" :D
Pozdrawiam
Hm, moze to, ze sie nie zgadzamy, wynika z faktu, ze ja pod pojeciem powierzchnia przyslony rozumiem powierzchnie otworu...
Skad wykombinowalem mnozenie? Biore pod uwage ilosc swiatla wpadajaca do aparatu. Zalezy ona od czasu naswietlania, ktorego w ogole nie bierzemy pod uwage, jest on staly, oraz otworu, jaki tworzy przyslona. Jezeli otwor jest 2 razy wiekszy, to znaczy, ze dostaje sie do srodka 2 razy wiecej swiatla, czyli zmienilismy EV o +1. Moim pytaniem bylo: co to znaczy, ze EV zwiekszamy o 1/3? Trzeba zalozyc, ze zmiana o jakas wartosc EV, niech bedzie to 1/3 na plus, oznacza, ze pole powierzchni otworu tworzonego przez przyslone zostaje zwiekszone o Y razy, gdzie Y jest liczba stala dla wartosci, o ktora zmieniamy EV. To znaczy, ze jezeli mamy ilosc swiatla okreslona literka X i chcemy zmienic EV o +1, to mozemy dokonac tego zmieniajac EV trzykrotnie o +1/3. Po pierwszej zmianie o +1/3 do wnetrza apartu dostanie sie 1,25992 * X swiatla (w przyblizeniu, liczba ktora podalem jest pierwiastkiem 3 stopnia z 2). Po drugiej zmianie o +1/3 EV, tym razem juz iloscia "wyjsciowa" swiatla - tj. tą, do ktorej sie odnosimy, jest wlasnie 1,25992*X, otrzymamy 1,58739 * X swiatla (1,25992*X * 1,25992), a po trzeciej zmianie o +1/3EV dokładnie 2 * X. Otrzymalismy 2 razy wiecej swiatla padajacego na matryce, co jest rownoznaczne zwiekszeniu EV o 1, albo trzykrotnemu zwiekszeniu EV o 1/3 (co wlasnie zastosowalem).
Kolego Pajkul, zdecyduj się czy w dół czy w górę jedziemy z tym EV! jeśli w dół to o co pytałeś na początku to 1/6 Twojego X-czyli jak nazwałeś wartość początkową, jeśli w górę to 1/3! Teraz powinno się zgadzać, co?
Pozdrawiam
a skąd wiemy że jeżeli zwiększymy pole wpadania światła np. o 2x to i światła wpadnie 2x więcej?
dla mnie to nie jest takie oczywiste bo światło to nie woda i wcale tak samo nie musi się zachowywać
a tak w ogóle to skończmy liczyć (zostawmy to niektórym na maturę) i róbmy zdjęcia :D
danz1ger
05-04-2010, 20:57
sturmus: "Kolego Pajkul, zdecyduj się czy w dół czy w górę jedziemy z tym EV! jeśli w dół to o co pytałeś na początku to 1/6 Twojego X-czyli jak nazwałeś wartość początkową, jeśli w górę to 1/3! Teraz powinno się zgadzać, co?"
Jakoś nie bardzo.
Krotka odpowiedz brzmi - nie. Mylisz sie, nie masz racji, zle myslisz. mowie wprost. Posiedz troche nad tym, przeanalizuj to, co napisalem, jezeli w ogole masz na to ochote. Rownie dobrze mozemy zakonczyc ten temat.
Dziwnym jest fakt, ze nigdzie takiej informacji nie napotkalem, tylko sam musialem to wyprowadzac. Dla potwierdzenia tezy, ze zwiekszenie EV o +1/3 oznacza 1,25992 raza wiecej swiatla odpal kalkulator i mnoz 1,25992 przez siebie. Nie zajmie ci dlugo zauwazenie, ze sa to kolejne wartosci czasu ekspozycji w kroku co 1/3 EV wlasnie (w przyblizeniu oczywiscie): 1/13 - 1/15 - 1/20 - 1/25 - 1/30 - 1/40 - 1/50 - 1/60 - 1/80 - 1/100 - 1/125 - 1/160 - 1/200 itd. Poniewaz definicja mowi, ze zmiana o - 1 EV (minus jeden) nastepuje wowczas, gdy albo zwiekszymy o jedna dzialke przyslone, albo podzielimy przez 2 czas ekspozycji (w przypadku kroku co 1/3 podzielimy przez 1,25592 (pierwiastek 3 stopnia z 2)).
Widzę poteżne kłopty z matematyką, a sprawa prosta jak drut. Wystarczy znajomośc wzoru na pole powierzchni koła. Średnica (promień) jest tam w kwadracie i stad wasze matematyczne problemy.
Przemyslalem dokladniej sprawe i pozwole sobie nie zgodzic sie z tym, ze zwiekszenie EV o 1/3 powoduje zwiekszenie ilosci padajacego swiatla (a zarazem pola powierzchni przyslony) o 1/6.
No i słusznie sie nie zgadzasz :)
a skąd wiemy że jeżeli zwiększymy pole wpadania światła np. o 2x to i światła wpadnie 2x więcej?:twisted: Bo to oczywiste???
Dziwnym jest fakt, ze nigdzie takiej informacji nie napotkalem, tylko sam musialem to wyprowadzac. Dla potwierdzenia tezy, ze zwiekszenie EV o +1/3 oznacza 1,25992 raza wiecej swiatla odpal kalkulator i mnoz 1,25992 przez siebie. .NIE
Zwiększenie o 1/3 EV to zwiększenie ilości światła o 1/3. Jeśli ci chodzi o tzw krotność to będzie 1,3x więcej światła.
To w takim razie jak chcesz to, co napisales, pogodzic z faktem, ze trzykrotna zmiana EV o +1/3 jest rowna zmianie EV o +1, czyli dwukrotnie wiekszej ilosci swiatla?
X-ilosc swiatla wpadajacego na poczatku, przed zmianami
x + 1/3 * X = 4/3 * X - zwiekszylismy, wg ciebie EV o 1/3, czyli po tym zabiegu ilosc swiatla to 4/3 * X (cztery trzecie ilosci swiatla przed zmiana)
(4/3 * X) * 4/3 - mnozymy ilosc swiatla, ktora dostaje sie do aparatu po zmianie o +1/3 EV przez 4/3, bo wg ciebie 1/3 EV powoduje przyrost o 1/3 tego co mamy przed zmiana-mamy juz 2/3 EV
[(4/3*X) * 4/3] * 4/3 - czyli 4/3 do szescianu * X = 2,3703703703... * X
Czyli ilosc swiatla po trzykrotnej zmianie o +1/3 EV nie rowna sie zmianie o +1EV, bo przy +1EV wpadaloby 2 razy wiecej swiatla niz przed zmiana, a tutaj mamy 2,3703 (w przyblizeniu).
Oraz to, ze pomnozenie przez siebie 1,25592 daje nam kolejne wartosci czasu naswietlania w kroku co 1/3 EV.
danz1ger
06-04-2010, 14:31
Usiądź, napij się wody (koniecznie zimnej) i popatrz: 1EV + 1/3EV + 1/3 EV + 1/3EV = 2EV
A czy ja gdziekolwiek napisalem, ze jest inaczej? Rozpatrujemy tylko ilosc swiatla wpadajaca przez obiektyw. Druga wazna sprawa: zalozmy, ze przyslona jest stala, manipulujemy jedynie czasem naswietlania. Zmiana o -1EV oznacza, ze po tej zmianie dostanie sie przez obiektyw 1/2 ilosci swiatla przed zmiana. Osiagamy to przez podzielenie przez 2, czy tez pomnozenie przez 1/2, skrocenie o polowe czasu naswietlania, np. 1/15 -> 1/30.
Czy zgodzisz sie, ze jezeli chce miec 4 razy mniej swiatla, to potrzebuje skrocic czas naswietlania czterokrotnie (czyli podzielic przez 4)? Czy zgodzisz sie ze mna, ze jezeli chce miec 3 razy mniej swiatla, to musze skrocic czas naswietlania trzykrotnie (podzielic przez 3)? Czy zgodzisz sie ze mna, ze jezeli chce otrzymac 1,25992 razy mniej swiatla, to musze podzielic czas naswietlania przez 1,25992? A teraz zobacz, czy mnozac 1,25992 kilkunastokrotnie przez siebie nie otrzymasz kolejnych wartosci czasu ekspozycji w kroku co 1/3 EV: 3, 4, 5, 6, 8, 10, 12, 16, 20, 25, 32, 40, 50, 64, 80, 100, 125, 160, 200, 250, 320, 400 itd. Poniewaz: np. 1/40 : 1,25992 = 1/40 * 1/1,25992 = około 1/50
danz1ger
06-04-2010, 21:28
[quote=pajkul;1842090]
"Czyli ilosc swiatla po trzykrotnej zmianie o +1/3 EV nie rowna sie zmianie o +1EV, bo przy +1EV wpadaloby 2 razy wiecej swiatla niz przed zmiana, a tutaj mamy 2,3703 (w przyblizeniu)."
[quote]
Tu.
Ja tylko przyjalem sposob rozumowania Jacka Zet aby wykazac mu, ze zmiana o +1/3 EV nie oznacza zwiekszenia ilosci swiatla o 1/3. Bo jezeli przyjac to za prawde, to wlasnie taka sprzecznosc nam sie pojawi i o to tylko chodzilo mi w tym zdaniu.
nie widzisz, że sie zapętliłeś? Sam pierw zakładasz, że zwiększa się o 1/3, ale dajesz temu mnożnik 1,26, a potem piszesz, że to nie zwiększenie o 1/3. To jak w końcu jest?
3x1/3=1 czy nie?
Smieszne. Sam probujesz wprowadzic jakis zamet, a ja tu nie widze zadnego zapetlenia sie, wystarczy ze przeczytasz moje ostatnie posty. Moze nie jestem mistrzem formulowania zdan, ale mam nadzieje, ze tym razem uda mi sie to jakos podsumowac w sposob jasniejszy.
Moje pytanie brzmialo, ile razy wiecej swiatla dostaje sie przez obiektyw po zwiekszeniu EV o 1/3. Napisales, ze po zwiekszeniu EV o 1/3 otrzymamy o 1/3 wiecej swiatla. Ja mowie, ze jest to nieprawda. Cytuje:
zalozmy, ze przyslona jest stala, manipulujemy jedynie czasem naswietlania. Zmiana o -1EV oznacza, ze po tej zmianie dostanie sie przez obiektyw 1/2 ilosci swiatla przed zmiana. Osiagamy to przez podzielenie przez 2, czy tez pomnozenie przez 1/2, skrocenie o polowe czasu naswietlania, np. 1/15 -> 1/30.
Czy zgodzisz sie, ze jezeli chce miec 4 razy mniej swiatla, to potrzebuje skrocic czas naswietlania czterokrotnie (czyli podzielic przez 4)? Czy zgodzisz sie ze mna, ze jezeli chce miec 3 razy mniej swiatla, to musze skrocic czas naswietlania trzykrotnie (podzielic przez 3)? Czy zgodzisz sie ze mna, ze jezeli chce otrzymac 1,25992 razy mniej swiatla, to musze podzielic czas naswietlania przez 1,25992? A teraz zobacz, czy mnozac 1,25992 kilkunastokrotnie przez siebie nie otrzymasz kolejnych wartosci czasu ekspozycji w kroku co 1/3 EV: 3, 4, 5, 6, 8, 10, 12, 16, 20, 25, 32, 40, 50, 64, 80, 100, 125, 160, 200, 250, 320, 400 itd. Poniewaz: np. 1/40 : 1,25992 = 1/40 * 1/1,25992 = około 1/50
Oraz dowod na to, ze zwiekszenie o 1,25592 razy ilosci swiatla oznacza zwiekszenie EV o 1/3:
x - ilosc swiatla
x * 1,25592 - tyle swiatla dostanie sie po zwiekszeniu EV o 1/3
(x * 1,25592) * 1,25592 - tyle swiatla dostanie sie po zwiekszeniu EV o kolejna 1/3, gdzie to co w nawiasie to "nowa" ilosc swiatla otrzymana, przyjmijmy, przez wydluzenie czasu ekspozycji o jeden krok (czyli na przyklad z czasu 1/160 robimy 1/125)
[(x * 1,25592) * 1,25592] * 1,25592 - zwiekszamy EV o 1/3 (w nawiasie znowu nowa ilosc swiatla otrzymana przez zwiekszenie EV o dwukrotne 1/3, czyli 2/3. Otrzymujemy ilosc swiatla, ktora dostanie sie do obiektywu po zmianie o 1 EV, to znaczy X * 1,25592 * 1,25592 * 1,25592 = 2*X
Czyli zgadza sie to z faktem, ze zmiana EV o +1 oznacza dwukrotnie wieksza ilosc swiatla.
Proponuje zwrocic sie do admina w celu osadzenia czy to co napiaslem ma szanse byc prawda.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.