Zobacz pełną wersję : Nikkor 14-24, 2.8. Czy to najlepszy uniwersalny obiektyw do wnętrz?
Korban77
01-04-2010, 10:15
Witam serdecznie i proszę o sugestie profesjonalistów i doświadczonych amatorów.
Od tygodnia jestem szczęśliwym posiadaczem D300s - piękna maszyna (kupiłem przy okazji portretówkę 50 1.4 Nikona - ładnie rysuje - mam nadzieję, że to dobry wybór? )
Ze względu na branżę w której pracuję, poszukuję obiektywu (cena do ok 6 tys jeśli trzeba) do wnętrz - powierzchnie - od małych pokoi 15mkw do dużych salonów 60mkw.
Będę fotografować:
1. tkaniny dekoracyjne na oknach - zasłony, rolety oraz tapety na ścianach.
2. podłogi drewniane
3. meble - okazjonalnie
Proszę o pomoc - jaki obiektyw będzie w tym wypadku najlepszy?
Czy jeśli będę używał statywu mogę kupić jakiś ciemniejszy obiektyw czy lepiej dołożyć i kupić jaśniejszy?
A może są jakieś klasyki, który każdy fotograf od wnętrz powinien mieć w swojej kolekcji?
Zależy mi na obiektywie, który będzie pięknie rysował - zero kompromisów :)
Czy macie jakieś doświadczenia w fotografowaniu "powierzchni płaskich " :) ? Na co według Was powinienem zwrócić szczególną uwagę?
Z góry dziękuję za pomoc.
za ta cene wzialbym sigme 10-20 i jakiegos tilt-shifta (tu pewnie uzywany, bo nowe kosztuja powyzej 6k pln). O ile oczywiscie nie planujesz przechodzic na pelna klatke w najblizszym czasie
jeśli do takich zastosowań, to może faktycznie jakiegoś z PC. Używki znajdziesz w zadowalającej Cię cenie. Sigma 10-20 to chyba nie jest najlepszy pomysł do wnętrz -> vide zniekształcenia
Korban77
01-04-2010, 10:33
Niestety nie mogę brać używek - potrzebuję faktury.
akurat ta sigma jest calkiem dobrze skorygowana, a znieksztalcenia spowodowane sa szerokim katem.
zawsze pozostaje kupic stalke 24 lub 35 i robic kilkanascie ujec do sklejenia w jedna calosc :)
ja sigmą byłem zachwycony (i nadal jestem) ale zdecydowanie nie do wnętrz - nie wiem jak ta nowa f3,5, ale stara którą mam robi beczkę która w pomieszczeniach jednak daje mocno o sobie znać- wolę już wtedy strzelić rybą i wyprostować, o ile nie zależy mi na megapikselach
Gdybyś miał FF to by była inna rozmowa ;)
Niestety nie mogę brać używek - potrzebuję faktury.
Od kiedy to nie można kupić używki z fakturą?
Ja za kolegami, którzy polecali szkło z tiltem i shiftem. To jest podstawowa rzecz w tym celu. Ponieważ czasami robisz także w ciasnych wnętrzach, to najlepiej nowego 24 PC-E, bo coś węższego będzie miało zbyt mały kąt na DX. Prawdę mówiąc, to na DX lepsza byłaby nawet Canonowska 17-tka TS.
Bartek_902
02-04-2010, 23:52
mysle ze sigma 10-20 albo tokina 11-16 wystarczy,nie wykorzystasz 14-24 ... było kupić d700 to by było co innego,zreszta proponuje poczytac troche o fotografi wnetrz to sie dowiesz że najlepszą opcja bedą obiektywy TS,tylko tym juz trzeba umiec się posługiwac ... no i fotografia wnetrz to nie tylko obiektyw i aparat tylko oswietlenie a to najcięzszy kawałek chleba dla poczatkujacego
Jeśli chodzi o rozwiązania typu tilt-shift w małych pieniądzach -- to ciekawym rozwiązaniem są średnioformatowe zeissy z mocowaniem p6 i przejściówki p6<->nikon, które mają shifta lub tilta :)
Niestety do swobodnego fotografowania wnętrz nadają się najszersze szerokie kąty no i tutaj wygrywa sigma 10-20. Gdybyś miał pełnoklatkowe body, to oczywiście bym polecił nikkora 14-24, sam go pożyczam gdy mam do zrobienia wnętrza. Rewelacja.
Obiektywy PC - 24 mm na cropie obejmie ci niestety wiele mniej niż byś generalnie chciał.
Spytam tak od niechcenia czy dalej 14-24 To dobry wybór do fotografowania wnętrz? Napisałem dobry bo wiem że najlepszy jest okropnie drogi PC
15mkw. To nawet 10mm (15mm po przeliczeniu) będzie za wąski by ogarnąć całość, trzeba się będzie po kątach wciskać.
Sigma 10-20mm f 3,5 EX DC HSM
Nikkor AF-S DX 10-24mm f 3,5-4,5G
Radziłbym tego Nikkora bo pewnie nie będziesz miał z nim kłopotów co nie jest takie pewne w przypadku Sigmy.
14-24 na DX to niestety zbyt szeroko nie jest, a z tą jasnością to nie ma co się tak rozczulać, w końcu możesz użyć lampy, bądź statywu, goście przecież uciekać nie będą, no i 2,8 do 3,5 to nawet nie pół EV więc nie ma tragedii.
Chyba, że z czasem zainwestujesz w aparat z pełnoklatkową matrycą, to wtedy najlepszym wyborem jest właśnie Nikkor 14-24 f2,8. Jeśli jednak zostaniesz przy DX to bierz najszersze co się da, byle bez fisheye, bo po wyprostowaniu stracisz i tak parę ładnych mm.
tomajk dzięki za odpowiedź i przepraszam szkło tylko i wyłącznie pod pełną klatkę.
Mój błąd, nie zerknąłem na datę pierwszego postu, toż to 4 lata temu, a odpowiedź moja dotyczyła obiektywu pod D300S.
Jeśli FF to tylko 14-24 f2,8 akurat leży u mnie w testowaniu, piękny KAWAŁ GRZMOTA i dlatego go nie wezmę :D
Zostaję uparcie przy DX więc 10-24 Nikkorek będzie dziś.
Tak przy okazji, to właśnie w Pile kolega sprzedaje w pięknym stanie i bardzo dobrej cenie tego klocka.
Rafał_Sz
18-01-2014, 09:08
tomajk dzięki za odpowiedź i przepraszam szkło tylko i wyłącznie pod pełną klatkę.
Pod FX, jeśli możesz wydać sporo kasy, to tylko N14-24/2.8. Kąty widzenia i ostrość na całym kadrze są bezkonkurencyjne. Szkło ma dwie wady. Masa i przednia wystająca, wielka soczewka.
Masa mi nie straszna . Toż ja dwa barany pod pachami noszę. Zastanawiam się tylko czy to nie za wąsko mam już szkło 16-35 i chyba wole kupić coś dużo szerszego. A wogole jest gdzieś artykuł gdzie można poczytać o szklach i przykładach zdjęć. Nasz napalilem się jak szczerbaty na suchary
Jeśli światło nie gra roli, spójrz w stronę S12-24. To najszersze szkło jakie znam - pod 36x24.
marcin_G
24-01-2014, 23:59
Poza tym Sigma 12-24 ma mniejszą dystorsję na F=12 niż Nikkor na F=14. Dla mnie do wnętrz i panoram to wybór Nr. 1
Pozwolę sobie zauważyć że oba wybory mają swoje minusy...
Sigma 12-24 ma przysłonę 6-listkową, dając tym samym gwiazdki wyglądające jak z taniego fisha... Żart - oszczędzili 20 dolarów na sztuce? Jest to - obok przeciętnej ostrości w rogach - jedyny powód, dla którego nie kupiłem tego słoika. Jeśli wyjdzie kiedyś wersja z 9-listkową, będzie to już inna bajka.
Nikkor 14-24 z kolei - pomimo świetnej optyki - ma słabą mechanikę. Nie tak słabą jak 24-70, który rozpada się ludziom w rękach, ale nadal pozostawia wiele do życzenia.
Odnośnie dystorsji, jeśli mieści się w granicach 3-4%, jest to temat pomijalny o ile ma wygląd regularny (beczka, bez wąsów).
Są gdzieś zdjęcia wnętrz typowo z tej sigmy
marcin_G
25-01-2014, 11:47
Tu tak na szybko F=15 f/6,7, JPEG prosto z korpusu
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/images/84529033121592103600.jpg)
zbig1972
25-01-2014, 12:50
Mam N 14-24 i używałem go także do fotografowania pokoików w akademiku do folderu i sprawdził się bezkonkurencyjnie. Zero załamań na krawędziach. Ostrość jest idealna na całej klatce. Nie przejmuj się wystającym szkiełkiem z przodu. Mam ten obiektyw od roku i ani jednego zadrapania. Jest bardzo twarde i nie przyjmuje rys.
Bierz Nikkora. Nie pożałujesz nigdy.
Nikkor 14-24 z kolei - pomimo świetnej optyki - ma słabą mechanikę. Nie tak słabą jak 24-70, który rozpada się ludziom w rękach, ale nadal pozostawia wiele do życzenia.
Odnośnie dystorsji, jeśli mieści się w granicach 3-4%, jest to temat pomijalny o ile ma wygląd regularny (beczka, bez wąsów).
Mam wrażenie, że mówisz o całkiem innym obiektywie, Nikkor AF-S 14-24 f2,8 ma słabą mechanikę :O
N AF-S 24-70 f2,8 rozpada się w rękach, hehe ciekawe, bo często mówiono że można nim gwoździe wbijać.
Czego to się człowiek z czasem dowiaduje :D
Mam wrażenie, że mówisz o całkiem innym obiektywie, Nikkor AF-S 14-24 f2,8 ma słabą mechanikę :O
N AF-S 24-70 f2,8 rozpada się w rękach, hehe ciekawe, bo często mówiono że można nim gwoździe wbijać.
Czego to się człowiek z czasem dowiaduje :D
Ja z kolei też jestem zdania, że N24-70 i N14-24 są delikatne. Mój N24-70/2.8 rozleciał się przy bardzo delikatnym traktowaniu (wymiana bloku optycznego, przyczyna to "nadmierny nacisk lub uderzenie", oczywiście nigdy nie uderzony, nie upadł, stan idealny, zero śladów użytkowania). N14-24/2.8 póki co trzyma się dobrze, ale staram się być więcej niż ostrożny.
Wbijać gwoździe to można było N17-35/2.8 i N28-70/2.8.
tomajk:
Wniknij w opinie o 24-70 oraz opisy akcji serwisowych, w tym także anglojęzyczne. Środek jest masakryczny, wycierają się prowadnice a do tego czasem urywa się płytka z elektroniką i blokuje mechanizm zoom. Po 17-55 i 28-70 jest to jakiś kiepski żart.
https://www.google.rs/?gws_rd=cr&ei=8zzkUsTJJsjFswbCsIDQBw#q=broken+nikkor+24-70
14-24 jest lepiej zbudowany ale bywa, że po jakimś czasie też dzieją się cuda. Jakością obrazu jednak powala, jeśli trafi się sensowna sztuka. Po urokach produkcji masowej, zapanowało wszechobecne cięcie kosztów. XXI wiek.
marcz:
O tak, 35-70 to naprawdę coś, miałem go w ręce... Szkło i metal. Te obiektywy zmieniają właścicieli po kilka razy i dalej śmigają.
sprocket
26-01-2014, 00:56
14-24 super szklo,mechanicznie I optycznie, jedynie czego bym sie obawial to lubi sie ten nikkor czasem zwiesic, bylo nawet o tym na forum kiedys, sam mialem takie cos na swoim jeden raz, cos jak by nie stykalo I wyskakiwal error a ze zastanawialem sie tez nad 24-70 szybko zamienilem :)
No ale 24-70 do wnętrz chyba nie za bardzo
MorgothV8
31-01-2014, 21:54
A co z Nikkorem 16-35/4 VR - bo prawie zdecydowałem się to kupić.... ma śmigać na D3 ??
Ktoś podzieli się opinią ? Ken Rockwell chwali, a ja tego na oczy nie widziałem
Dla mnie za ciemny i za wąski.
MorgothV8
31-01-2014, 22:53
Czyli co tylko Nikkor 14-24/2.8?
Czy może Tokina 16-28/2.8 też ma sens?
Zdecydowanie Nikkor 14-24/2.8... tylko że ciężko trafić na dobrą i zadbaną sztukę...
FrancisBegbie
07-01-2015, 19:57
Witajcie,
Odgrzebię temat. Aktualnie posiadam sigmę 8-16 na DX - i szkło całkiem niezłe, chociaż czasami mam problem ze źródłami światła (gdzieś mi flarę rzuci, bądź jakieś przebarwienie). Ogólnie nie jest źle jak za tą kasę.
Aktualnie rozglądam się czy czasem nie przejść na FX, chociaż d7100 nie jest taki zły, poza tym, że matryca syfi się na maxa i denerwuje mnie to stemplowanie przy lekkim podniesieniu kontrastu. Do tego dochodzi kwestia szkieł - nie chcę się już pakować za bardzo w szkła na DX, może warto przejść już na FX i kupować szkła, które mało tracą a i są solidne... jak np. wspomniany 14-24.
Zastanawiam się jednak czy do (głównie fotografii wnętrz i krajobrazu ) dostanę coś lepszego zdecydowanie od tego co mam tj. sigma 8-16 daje mi po przeliczeniu ok. 12mm i jak na tą ogniskową widać oczywiście zniekształcenia, gdzie czasami trzeba i tak kadrować, bo prostopadłe są powyginane.
Zastanawiam sie więc, czy to ma sens inwestycja w d800e + 14-24mm na początek, później może jeszcze 24-70 + 50 mm
Zdecydowanie nie. Do wnętrz ze statywu najlepsze efekty daje DX. Sigma 8-16 lub Nikkor 10-24 (ten jest genialny pod światło). Również do krajobrazu nie ma lepszego obiektywu niż Nikkor 10-24.
FX jeśli robisz na wysokim ISO lub portrety z małą GO.
Zdecydowanie nie. Do wnętrz ze statywu najlepsze efekty daje DX. Sigma 8-16 lub Nikkor 10-24 (ten jest genialny pod światło). Również do krajobrazu nie ma lepszego obiektywu niż Nikkor 10-24.
FX jeśli robisz na wysokim ISO lub portrety z małą GO.
A to bardzo ciekawe co piszesz, mógłbyś rozwinąć?
Robiłem komercyjnie wnętrza na D7000 + Sigma 10-20 i efekty były faktycznie b. dobre, przeszedłem na D800 + 16-28 i różnicy in minus jednak nie zauważyłem.
Po prostu nie ma na FX lepszych odpowiedników niż te dwa obiektywy. Sigma 8-16 jest najszerszym dostępnym obiektywem rektalinearnym i do tego piekielnie ostrym. Odpowiednik na FX czyli Sigma 12-24 nie grzeszy ostrością.
A jeśli jest dużo światła i problemy z odblaskami, to Nikkor 10-24. Tokina 16-28 wymięka. Tylko Samyang 14/2.8 daje radę, ale ma paskudne dystorsje i po wyprostowaniu traci się sporo kadru.
2pompony
07-01-2015, 21:56
sigma 8-16 daje mi po przeliczeniu ok. 12mm i jak na tą ogniskową widać oczywiście zniekształcenia, gdzie czasami trzeba i tak kadrować, bo prostopadłe są powyginane.
Jak się umie, to żadne prostopadłe nie są powyginane. Poniżej zdjęcie zrobione S8-16 z największą ilością linii prostopadłych, jakie udało mi się znaleźć - i poza tymi wygiętymi uchwytami/rurkami przy szufladach wszystkie inne proste nie są powyginane. :)
Użyta ogniskowa to 8 mm o ile pamiętam.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/10xamok-1.jpg
źródło (http://i58.tinypic.com/10xamok.jpg)
FrancisBegbie
08-01-2015, 00:35
2pompony - jak dla mnie to szału nie ma na tym zdjęciu, lewa strona jest mocno zniekształcona (meble są ponaciągane od początku kadru). Nie zmienia to faktu, że ta sigma to bardzo fajne szkło - zdziwił mnie tylko fakt, że odkręciła się przednia soczewka.
Do krajobrazu jest to szkło jak dla mnie za szerokie, przeważnie używam ogniskowych 24 / 35mm, do wnętrz jest ok, nawet chciałoby się więcej, no ale to już trochę pycha. Gdyby tiltshifty były tańsze to bym się nie zastanawiał, jednak stanowczo za drogie. Muszę gdzieś pożyczyć sobie d800 + 14-24 i przetestować jak to się sprawdza... bo inaczej nie ma sensu.
2pompony
08-01-2015, 01:10
2pompony - jak dla mnie to szału nie ma na tym zdjęciu, lewa strona jest mocno zniekształcona (meble są ponaciągane od początku kadru). Nie zmienia to faktu, że ta sigma to bardzo fajne szkło - zdziwił mnie tylko fakt, że odkręciła się przednia soczewka.
To jest pełne niezrozumienie podstaw fizyki. Skoro kąt jest szeroki, zniekształcenia polegające na naciąganiu boków być muszą - taka jest rzeczywistość rektalinearna, bo taka jest fizyka. Im bardziej szeroki kąt, tym zniekształcenia bardziej dostrzegalne i większe. Dziwię się takim zastrzeżeniom, bo to jest immanentna cecha szerokiego kąta; kto miał jakąkolwiek styczność z geometrią wykreślną wie, o czym mówię. Jeśli ktoś nei lubi ponaciąganych boków, niech nei schodzi poniżej ekwiwalentu 35-40 mm na pełnej klatce i już.
Wracając do przykładu - to nie miał być przykład szału, tylko jasne pokazanie, ze żadne linie prostopadłe nie są - jak piszesz - powyginane. Zdjęcie jest tego dobitnym pokazem - nic się nie wygina i wszystkie linie są proste, co łatwo zobaczyć śledząc setki prostych na powyższym zdjęćiu: fug na podłodze, szpar pomiędzy drzwiami szaf, linii na suficie, czy pionów poszczególnych krawędzi mebli. Wszystko proste, zero powyginanych.
Sigma bardzo udanie wykorzystała doświadczenia zdobyte w konstruowaniu pełnoklatkowej wersji tego obiektywu i stworzyła jeden z najfajniejszych UWA jaki znam (najszerszego przy okazji w swojej klasie), świetnie skorygowanego, o znikomej AC i comie, bardzo ostrego od początku i tylko (niestety) niezbyt jasnego.
FrancisBegbie
08-01-2015, 08:32
Nie obrażaj się, nie unoś. Wiem o czym piszesz, co masz na myśli problem w tym, że piszę o maksymalnym tego zniwelowaniu - co jest możliwe przez stosowanie obiektywów typu tilt-shift (nawet UWA np. TS-e 17mm Canona). Gdyby jego kwota sięgała granicy 5k za nowe szkło to bym nie zaczynał tematu.
Ja jednak pytałem bardziej o to, czy zyskam coś sięgając po FX i 14mm (sigma 8mm na DX daje mi 12mm, po kadrowaniu bądź korekcji nie dostaję i tak przeważnie 12mm). Druga kwestia jest taka, że może faktycznie lepiej korzystać z ogniskowych, które mniej zniekształcają obraz czyli te 14-16mm na FX a 10mm na DX i czy stosunek straty ogniskowej do stosunku zniekształcenia obrazu (bądź jego zniwelowaniu) jest korzystny przy takiej zmianie.
Nie obrażaj się, nie unoś. Wiem o czym piszesz, co masz na myśli problem w tym, że piszę o maksymalnym tego zniwelowaniu - co jest możliwe przez stosowanie obiektywów typu tilt-shift (nawet UWA np. TS-e 17mm Canona). Gdyby jego kwota sięgała granicy 5k za nowe szkło to bym nie zaczynał tematu.
W jaki sposób obiektywem TS zmienisz perspektywę? Jeśli zwykły UWA będzie idealnie poziomo, to nic nie poradzisz. A jak musisz pochylić, to skorygujesz to w programie kosztem kadrowania.
W jaki sposób obiektywem TS zmienisz perspektywę? Jeśli zwykły UWA będzie idealnie poziomo, to nic nie poradzisz. A jak musisz pochylić, to skorygujesz to w programie kosztem kadrowania.
Zmienisz/skorygujesz to w tym przypadku synonimy. Pokłon służy właśnie korekcji perspektywy, wiec jeżeli nie ma potrzeby korygowania, to się tego nie robi. Kłopot w tym, że w przypadku wnętrz, rzadko środkowe ustawienie aparatu daje dobry kadr. Najczęściej korzystamy z poziomu wzroku stojącego człowieka. W wielu sytuacjach nie wyobrażam sobie prawidłowej fotografii wnętrz bez pokłonów i przesuwów. W programie nie skorygujesz wszystkiego, nie chce mi się pisać elaboratu (są o tym książki). Także obiektywy tilt/shift są tylko erzacem dla aparatu na ławie optycznej. Choćby przez fakt, że przesunięcie/pochylenie przedniego standardu daje zupełnie inne efekty niż poruszenie tylnego (czego w lustrzance nie możemy wykonać). Nie możemy też jednocześnie podnieść i przesunąć obiektywu.
Nie zgadzam się także ze stwierdzeniem, ze:
Zdecydowanie nie. Do wnętrz ze statywu najlepsze efekty daje DX.
Z doświadczenia wiem, że im większy format, tym lepiej skorygowane i mniej zniekształcające szerokie obiektywy o tym samym (dla danego formatu) kącie widzenia.
A ja walczę FX i 14-24 i wydaje mi się że Pana Boga za nogi chwyciłem. Wcześniej miałem 16-35 C i tez byłem zadowolony ale to wszystko jako amatorska fotografia.
Najmniejsze zniekształcenia miałem na szkle 45mm i 55mm do pentaxa 6x7 - korygowanie formatu DX (miałem pentaxa i szkła wszelkie do niego) to był koszmar
2pompony
09-01-2015, 15:16
Świat jak widać idzie do przodu. Obiektyw o kącie widzenia 121 stopni (!) który pozwala mi na zdjęcia, w których wszystkie linie proste są nadal proste uznaję za wystarczająco dobrze skorygowany. Tym bardziej, że robię architekturę, gdzie to jest ważne (nie np. tak jak w lanszaftach). Okupione to zostało np. marnym światłem, ale coś za coś. Wolę użyć statywu i mieć prosto, niż robić z ręki i mieć krzywo.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.