Zobacz pełną wersję : Sprawdzenie sprzętu w sklepie - na co zwrócić uwagę?
pawelkon
30-03-2010, 16:06
Witam,
Mam ogromną prośbę! za kilka dni odbieram w fotojokerze mój wymarzony zestaw D700 z N24-70 - na co zwrócić szczególną uwagę?? przede wszystkim chodzi mi o szkło - jak go dobrze szybko przetestować, żeby sprawdzić czy wszystko jest w 100% sprawne? wiem, że to nówka sztuka nie śmigana ale czy zdarzają się jakieś wadliwe egzemplarze? jeśli tak to może znacie przykłady co się w takich działo? to naprawdę spore pieniądze i chciałbym mieć pewność, że trafiłem dobrą sztukę.
dzięki wielkie za odpowiedź!
pzdr.
Mariusz888
30-03-2010, 16:47
Zakładając że nie będzie miał BF/FF to trzeba sprawdzić czy wszystko w nim płynnie chodzi, czy nie jest rozjustowany (np lewa połowa zdjęcia mniej ostra od prawej) i czy ogólnie jest ostry - i to chyba tyle - to samo z puszką - jeśli trafia i daje dobry obrazek to generalnie jest ok i nie za wiele jest rzeczy które są do sprawdzenia - ważne żeby się skupić właśnie na tych istotnych :)
...czy numery na kartach gwarancyjnych są takie same jak na body/obiektywie...no i generalnie czy działa, więcej i tak nie sprawdzisz
Sprawdź jednak ten BF/FF oraz powtarzalność AF a przede wszystkim ostrość bo zdarzają się szkła kiepskie pod tym względem. Znajomy "przerzucił" 3 szkła zanim znalazł ostry egzemplarz.
kowalski
30-03-2010, 18:21
Jeśli się bardzo boisz, że coś będzie nie tak, to anuluj zamówienie i kup wysyłkowo - będziesz miał 10 dni na zwrócenie sprzętu bez podania przyczyny. W sklepie nie ma warunków na jakieś dokładniejsze testy, więc po co się męczyć i stresować.
Jeśli się bardzo boisz, że coś będzie nie tak, to anuluj zamówienie i kup wysyłkowo - będziesz miał 10 dni na zwrócenie sprzętu bez podania przyczyny. W sklepie nie ma warunków na jakieś dokładniejsze testy, więc po co się męczyć i stresować.
Z opisu wynika, że kolega chyba zamówił wysyłkowo... w sklepie internetowym FJ, więc 10 dni jego też dotyczy.
pawelkon
30-03-2010, 21:11
Odbiór mam w sklepie - czy wtedy 10 dniowy okres nie obowiązuje??
dzięki za podpowiedzi
Odbiór mam w sklepie - czy wtedy 10 dniowy okres nie obowiązuje??
dzięki za podpowiedzi
niestety nie - umowa kupna-sprzedaży nie jest zawarta poza lokalem przedsiębiorcy, a 10 dni mamy jako konsumenci przy sprzedaży poza lokalem przedsiębiorcy (zdalnej, wysyłkowej), dodoatkowo jak kupujesz na FV na firmę to nie masz nawet przy sprzedaży wysyłkowej tych 10 dni
pawelkon
30-03-2010, 21:41
niestety nie - umowa kupna-sprzedaży nie jest zawarta poza lokalem przedsiębiorcy, a 10 dni mamy jako konsumenci przy sprzedaży poza lokalem przedsiębiorcy (zdalnej, wysyłkowej), dodoatkowo jak kupujesz na FV na firmę to nie masz nawet przy sprzedaży wysyłkowej tych 10 dni
to pozostaje ostry test w fotojokerze - i oby wyszedł ostry:)
niestety nie - umowa kupna-sprzedaży nie jest zawarta poza lokalem przedsiębiorcy, a 10 dni mamy jako konsumenci przy sprzedaży poza lokalem przedsiębiorcy (zdalnej, wysyłkowej), dodoatkowo jak kupujesz na FV na firmę to nie masz nawet przy sprzedaży wysyłkowej tych 10 dni
to nie do końca tak - jak zapłaciłeś np. karta via net a odbierasz w sklepie, to jednak kupiłeś w necie i masz te 10 dni - do zawarcia umowy nie potrzebujesz bowiem wydania towaru
a co do firmy - no wtedy rzeczywiście nie jesteś traktowany jako konsument i nie masz dodatkowych praw jakie przysługują osobie fizycznej
to nie do końca tak - jak zapłaciłeś np. karta via net a odbierasz w sklepie, to jednak kupiłeś w necie i masz te 10 dni - do zawarcia umowy nie potrzebujesz bowiem wydania towaru
a co do firmy - no wtedy rzeczywiście nie jesteś traktowany jako konsument i nie masz dodatkowych praw jakie przysługują osobie fizycznej
nie bardzo masz rację - fakt zapłacenia kartą/ przelewem nie ma znaczenia - umowa jest zawarta w siedzibie przedsiębiorcy, a nie poza lokalem i nie obowiązują te przepisy
Erie - nie mam zamiaru toczyć jakiś dysput długich, ale skoro kupujesz i płacisz zanim widziałeś towar, to nie kupujesz w siedzibie przedsiębiorcy; ostatnio klupowałem w necie odbierałem w jednym z sieciowych sklepów (pisanie o płaceniu karta było skrótem myślowym); kupując w sklepie internetowy, a odbierając w placówce sprzedawcy (np. euroagd) jednak nabywasz towar na odległość). Ochrona, którą ustawa o ochronie konsumentów obejmuje konsumenta, będzie mu przysługiwać także wówczas, gdy do samej umowy dochodzi w lokalu przedsiębiorstwa, jednakże zawarcie tej umowy nastąpiło poza lokalem przedsiębiorstwa, w warunkach określonych ustawą.
PS. Przy okazji
Spokojnych Świąt Życzę Wszystkim :-)
Erie - nie mam zamiaru toczyć jakiś dysput długich, ale skoro kupujesz i płacisz zanim widziałeś towar, to nie kupujesz w siedzibie przedsiębiorcy; ostatnio klupowałem w necie odbierałem w jednym z sieciowych sklepów (pisanie o płaceniu karta było skrótem myślowym); kupując w sklepie internetowy, a odbierając w placówce sprzedawcy (np. euroagd) jednak nabywasz towar na odległość). Ochrona, którą ustawa o ochronie konsumentów obejmuje konsumenta, będzie mu przysługiwać także wówczas, gdy do samej umowy dochodzi w lokalu przedsiębiorstwa, jednakże zawarcie tej umowy nastąpiło poza lokalem przedsiębiorstwa, w warunkach określonych ustawą.
PS. Przy okazji
Spokojnych Świąt Życzę Wszystkim :-)
Proponuję zapytać prawnika, organizacje konsumenckie lub po prostu przedstawiciela federacji konsumentów.
Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że jak zamawiałem komputer w sklepie stacjonarnym mailem i dostałem fakturę na to co zamówiłem, puściłem im przelew i dopiero po 2 dniach odebrałem komputer bo wcześniej nie miałem jak to mam 10 dni na oddanie go. Przecież wszystko niby załatwiłem zdalnie... ;). Poza tym ostatnie zdanie powyżej to jakaś bzdura logiczna - "do umowy dochodzi w lokalu, jednak zawarcie umowy nastąpiło poza" - to co? były dwie umowy? Skoro umowa w sklepie to nie poza, a jak poza to nie w sklepie.
to nie jest bzdura - bo umowa sprzedaży jest umową konsensualną, więc dochodzi do jej zawarcia przy złożeniu zgodnego oświadczenia woli, laicy uważają, że zawarcie umowy to podpisanie kwitów /(umowy) - stąd piszesz że bzdura logiczna :-)
a tutaj masz definicję umowy zawieranej na odległość:
Art. 6. 1. Umowy zawierane z konsumentem bez jednoczesnej obecności obu stron, przy wykorzystaniu środków porozumiewania się na odległość, w szczególności drukowanego lub elektronicznego formularza zamówienia niezaadresowanego lub zaadresowanego, listu seryjnego w postaci drukowanej lub elektronicznej, reklamy prasowej z wydrukowanym formularzem zamówienia, reklamy w postaci elektronicznej, katalogu, telefonu, telefaksu, radia, telewizji, automatycznego urządzenia wywołującego, wizjofonu, wideotekstu, poczty elektronicznej lub innych środków komunikacji elektronicznej w rozumieniu ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. 144, poz. 1204), są umowami na odległość, jeżeli kontrahentem konsumenta jest przedsiębiorca, który w taki sposób zorganizował swoją działalność.
PanomeiK
03-04-2010, 12:49
Nic nie sprawdzaj bo i tak dokładnie tego nie zrobisz w sklepie.
Po prostu pojedz do FJ i zwyczajanie odbierz towar, zaglądnij tylko do pudełek czy są dane rzeczy [czyli procedura taka jak w momencie odbioru od kuriera].
Masz 10 dni na sprawdzenie i gdyby było coś nie tak to przysługuje Ci prawo wymiany bądź zwrotu.
Więc bez stresu, powodzenia :)
ancymon85
03-04-2010, 13:32
Masz 10 dni na sprawdzenie i gdyby było coś nie tak to przysługuje Ci prawo wymiany bądź zwrotu.
Więc bez stresu, powodzenia :)
pod warunkiem ze zamowil przez internet.
Bartek_902
03-04-2010, 13:42
Zawsze jest opcja pod tytułem ,,niezgodność towaru z umową" :D zazwyczaj to działa w róznych nietypowych sytuacjach gdy domagamy się wymiany lub zwrotu
PanomeiK
03-04-2010, 13:48
pod warunkiem ze zamowil przez internet.
Z tym to tez bywa różnie.
W każdym bądź razie masz mieć zapewnione stanowisko do sprawdzenia. Dla jednych będzie to osobne pomieszczenie z dojściem do komputera i z Lavazza w dużym kubku, dla drugiego zwykłe 30x30 przy ladzie.
Dlatego lepiej nie sprawdzać szczegółowo i nie bawić się w super testera sprzętu. Nie zawracać głowy sprzedawcy swoją osobom. Po prostu wziąść, oblookać i wyjść ze sklepu. Pomijam już kwestie, że niektóre wady sprzętu mogą ujawnić się w 9 czy 10 dniu po zakupie.
pawelkon
05-04-2010, 22:18
Odebrałem!:):):) trochę popstrykałem w sklepie i potem trochę więcej w święta...wszystko jest ok! przynajmniej na razie..
teraz trzeba ogarnąć maszynę!
z sb900 waga konkretna:)
pozdrawiam
pogratulować i miłego poskramiania :-)
witam
3 miesiace temu kupilem nikkora 70-200 2.8 VR
byl to moj pierwszy tego typu obiektyw a nie mialem za bardzo kogo sie poradzic...
przetestowalem go w sklepie i na zewnatrz...wygladalo ze jest tip-top, ale zapomnialem chyba o jednej waznej rzeczy (albo raczej nie wiedzialem) - przetestowac obiektyw na obiektach w ruchu. Robie wiele zdjec na roznych meczach i na moim d300 1 lub 2 zdjecia na 6w serii wychodzily ostre ale tez nie do konca...zaobserwowalem ze fokus pada sporo za obiektem ktory fotografuje.
poczytalem, poprobowalem wszystkie mozliwe ustawienia obiektywu i jedynie ustawienie body na okolo -13 daje jako takie efekty... nie wiem czy to ma znaczenie ale obiektyw dosc luzno trzyma sie na body, tzn moge go obrocic moze o minimetr lub 2 w kazda strone...
w sklepie fachowcy oczywiscie twardo twierdza ze wszystko jest ok.
zabawne w moim przypadku jest to ze jak robie zdjecia statyczne to BF jest mniejszy albo wogole go nie ma...
nie wiem, czy moze cos robie zle? czy ktos z was mial cos podobnego?
Dodam ze poprzedni obiektyw 70-300 VR smiga prawidlowo, podobnie jak fisheye nikkora.
Nikonamający_na_7
15-04-2010, 10:35
Trzeba by na zdjęcia i ich exify looknąć. Luzy rzeczywiście przerażają (ja mam to na swoim TC17 + tele), ale podobno nie mają takiego znaczenia jak się wydaje! Co do Twojego szkła, trzeba pamiętać że VR służy do robienia statycznych motywów na dłuższych czasach (o 4EV przy VRII) z ręki! Mam nadzieję, że przy meczach się nie rozpędziłeś z VR, bo przecież tam akcja jest śmigająca ;-) Jeśli nawet obiektyw nie drgnie przy VR na długich czasach, to trzeba pamiętać że piłkarze to nie modelki!
No jedną podstawową rzecz trzeba sprzwdzić w sklepie. PRZEBIEG!!! Można nieźle się zdziwić ile ma na koncie "nowy" aparat...
Pozdrawiam
nie wiem czy to ma znaczenie ale obiektyw dosc luzno trzyma sie na body, tzn moge go obrocic moze o minimetr lub 2 w kazda strone...
Tym sie nie przejmuj. Na d300 i d80 z podpietym 70-200 mialam to samo - luzy na bagnecie.
No jedną podstawową rzecz trzeba sprzwdzić w sklepie. PRZEBIEG!!! Można nieźle się zdziwić ile ma na koncie "nowy" aparat...
Mój D300S kupiony jako nówka na 2 letniej gwarancji miał na liczniku w momencie zakupu 500 klapnięć, ale jakoś mnie to zupełnie nie ruszyło ani mi nie przeszkadzało. Wyglądał jak nowy, działał jak nowy więc nie widziałem w tym żadnego problemu.
Rozumiem, że dla nie których być może było by to nie do przyjęcia, dla mnie było :)
No jedną podstawową rzecz trzeba sprzwdzić w sklepie. PRZEBIEG!!! Można nieźle się zdziwić ile ma na koncie "nowy" aparat...
Pozdrawiam
Tak, bo Klient chce mieć możliwość przetestowania, porobienia paru zdjęć, a potem "proszę podać zaplombowany" :), ewentualnie z kilku sztuk chce wybrać najlepszą (wg swojej oceny) i każdą z tych sztuk porobi parę zdjęć.
Albo zatem się godzimy, że aparat mógł być przetestowany przez innego klienta w sklepie wcześniej podobnie jak np. bluzka, buty czy inna część garderoby mogły być przymierzone w sklepie przez innego klienta albo szukamy takiego sklepu który nam zagwarantuje, że będzie to prosto z fabryki, nietestowany itd., ale wówczas rezygnujemy z tego co jest tematem wątku, czyli sprawdzania w sklepie i kupujemy "zaplombowane" pudełko.
Oczywiście są również przesady i jeżeli na liczniku jest np. 1000 czy 2000 zdjęć to lepiej wziąć inny egzemplarz, ale jak tam jest 100 czy 200 to chyba to nie ma znaczenia.
Jak kupujemy nowy samochód w salonie to tez chcemy mieć z zerowym przebiegiem, a okazuje się że np. ma na liczniku 7 km (przejazdy po parkingu fabryki, salonu, do myjni, so serwisu po założenie tablic, bla bla bla) i co? Jest to nowy czy używany pojazd? ;)
D700 i praktycznie wszystkie kupowane na nowo korpusy będę sprawdzał w jeszcze jeden dodatkowy sposób. Czyli czy nie występuje na nich zjawisko białych jasnych poziomych linii idących od punktowych źródeł światła. Jak to sprawdzić? No właśnie nie jest to takie banalne. Najskuteczniej byłoby przygotować sobie diodową latareczkę i sfotografować ją w ciemności. Czyli pod kurtką może, tak by była ona sporo jaśniejszym punktem od otoczenia, ale jednocześnie niewielkim punktem w kadrze. Wieczorem można sfotografować latarnie w kadrze pionowym, tak by nad latarnią było czarne niebo.
Co do badania używanych korpusów, jeżeli chcecie sprawdzić, czy matryca jest czysta, to standardowo fotografuje się białą kartkę na najwyższej liczbie przysłony. Ale znów zdjęcie latarki jest o wiele skuteczniejsze. Tym razem świecimy na wprost nas, niemalże obiektyw, może trochę poza jego kadrem. Manualnie ustawiamy ostrość na i tak robimy zdjęcie. W wizjerze powinna być widoczna mydlana nieostra szarość/jasność. Czas może być długi (kilka sekund), możemy ruszać obiektywem, nie ma to znaczenia. Standardowo będzie na matrycy trochę pyłków oczywiście, ale większe paprochy należałoby usunąć do makrofotografii. Jeżeli będą widoczne jakieś smugi, może to świadczyć o nieumiejętnym, bądź pobieżnym czyszczeniu matrycy.
Co do badania szkieł, to oprócz standardowego badania ostrości i BF/FF warto zobaczyć, czy obiektyw nie ma problemów z łapaniem ostrości na większym dystansie, na różnych ogniskowych. W szczególności gdy nie jest na gwarancji. W niektórych modelach bywały problemy z nierównolegle ułożonymi soczewkami, co objawiało się różnicą ostrości lewej i prawej części zdjęcia. Należy sprawdzić jak działają pierścienie, czy mają odpowiedni opór, czy nie za duży, czy w przypadku obiektywów typu "pompka" zoomowanie następuje bez ogromnych oporów, a jednocześnie pozostawiony sam sobie obiektyw nie wysuwa się lub chowa samoistnie. Jeżeli tak będzie, to miejmy świadomość takiej sytuacji przed zakupem. Przednia soczewka jest nieistotna, jak również jakieś paprochy środku nie są krytyczne. Natomiast to co należy zbadać, to jakość tylnej soczewki.
Warto zobaczyć jak chodzi przysłona w używanych obiektywach, czy nie widać na listkach jakiejś mazi, jak reaguje na "popychacz", który nią steruje (ruszamy nim paluchem po prostu).
Przy obiektywach używanych, starszych konstrukcyjnie, warto sprawdzić, czy obiektyw się nie zatrzymuje, nie zacina, przy końcu zakresu ostrości. Czyli próbować ostrzyć z dłonią przed obiektywem, tak by przejechał cały zakres, w tę i z powrotem.
Przy używanych szkłach z VR, warto posłuchać jak działa ten mechanizm. Zwłaszcza jeżeli mamy możliwość wcześniejszego zorientowania się w sklepie (lub od znajomego) jak to powinno brzmieć w nowym modelu.
Myślę mOSAd że trochę przesadzasz z tym sprawdzaniem puszek. To że problem pojawił się w Twojej nie oznacza że każda puszka ma wady.
Przecież to oczywiste, że nie każda puszka ma wady. Ale chyba po to piszemy o sprawdzaniu *czegokolwiek*. Aby wyeliminować wady, które *czasem* się zdarzają. Tak? ;)
krakowiak79
22-04-2010, 23:27
Ja bym do tego dodał jeszcze zrobienie zdjęcia - nawet z zasłoniętym obiektywem, tudzież w ogóle Bez szkła. Właśnie na tym się przejechałem. Dziś po południu stałem się radosnym posiadaczem D700 i jakież było moje zdumienie kiedy po wnikliwym przyjrzeniu się w domu okazało się, że niemalże na samym środku matrycy mam 'dead pixela'. Wieczorem wgryzłem się w temat i przed chwilą sprawdziłem właśnie tą 'metodę' z zasłoniętym szkłem - idealnie widać na środku walący po oczach piksel... jutro idę do sklepu :x
gregory_21
04-09-2010, 23:25
nie wiem czy to ma znaczenie ale obiektyw dosc luzno trzyma sie na body, tzn moge go obrocic moze o minimetr lub 2 w kazda strone...
Też zaobserwowałem taki problem z 70-300 ale skoro to może się przytrafić to nie wszczynam awantury ze sprzedawcą.
Jednak chciałem zapytać o inną rzecz: czy obiektywy Nikkora z VR (konkretnie model 70-300 VR) orzy delikatnym potrząsaniu na boki szkłem trzymanym w ręce wydają taki cichy, metaliczny (coś jakby kołysał się przedmiot na jakiejś sprężynowej kołysce) odgłos? To jest właśnie mechanizm VR?
Jakoś nie zwróciłem na to uwagi przy zakupie a ostatnio nieco się z tego powodu wystraszyłem ;)
To pewnie jest VR, co do obiektywu, to w innych systemach też się zdarza takie coś. Sam miałem taki przypadek, że można było szkło obrócić w lewo lub w prawo o ten 1mm może nawet mniej.
Wiec tak test body :
1 ) wizualna ocena , wejscie na cf , na baterie
2 ) wyświetlacz , działające przyciski ekspozycji i innych pokrętła
3 ) wkładamy baterie i test fot.
a ) zmieniamy ev na + i na - patrząc czy jest odpowiednia reakcja na zdjęciach , zmiana trybów , zmiana przesłony pokrętłami
4 ) ocena swiatlkomierza biała kartka i strzał prosto w nia patrzymy histogram powinien być na srodku wtedy dobrze moerzy światło najważniejsze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
5 ) ocena wnętrza styki , śrubokret lustro zwracamy uwagę na pyłki wewnatrz jak nie ma znaczy że nie używany , fotka przy f 22 pokazuje nam syfy na lustrze np sufit
6 ) kupiujemy i w domu odpalamu panda exiif sprawdamy przebieg dla włąsnego spokoju jak do 100 do 200 znaczy że ok klienci testowali w salonie ale nie brali pracownicy na imprezy pryw.
koniec testu body
:))
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.