PDA

Zobacz pełną wersję : Początki - ślubne



brus
28-03-2010, 14:10
Znajomi poprosili mnie o fotografie na ich ślubie, ja was proszę o ocenę.
Nadmieniam że to mój pierwszy raz :)

1.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/)
2.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/)
3.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/)
4.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/)
5.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/)
6.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/)
7.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/)
8.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/)
9.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/)
10.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/)

barracuda
28-03-2010, 14:19
Sorry, ale wygląda to jakby były w ogóle początki, nie tylko ślubne.

cheyenne
28-03-2010, 14:21
oj nie
spartoliłeś
to są raczej początki fotografowania, nie tylko ślubnego
te miny, krzywe i zabałaganione kadry, cienie na twarzach i do tego orzeł w tle
dlaczego na trzecim Pan Młody stracił większość twarzy?
co ciekawego jest w siódmym kadrze?
itd.
sam jestem amatorem i boję się odpowiedzialności za tą jedyną pamiątkę dlatego się za to nie biorę
polecam http://merlin.pl/Fotografia-slubna-w-praktyce/browse/product/1,763038.html

jacek.gold
28-03-2010, 14:33
no kiepsko :(

brus
28-03-2010, 14:50
Dzięki za uwagi, fakt początki ale jak nie zacznę to nigdy się nie nauczę :)
cheyenne - dzięki za link.

mswilk
28-03-2010, 18:09
Faktycznie słabo...
Zdjęcia bez pomysłu.

stonka
28-03-2010, 18:52
ale czemu od razu uczysz sie na slubniakach?
to sa poczatki poczatkow :)

brus
28-03-2010, 22:07
Wiem że kiepskich zdjęć nie komentuje się wcale ale może ja opisze w formie samokrytki błędy na nich a jeżeli można was prosić o wytknięcie czy to wszystko:
1. Za mała głębia ostrości
2. Ładne :)
3. Powinna być pinowa bez pani w prawym rogu
4. Pan młody powinnien byc w całości albo zbliżenie na same ręce.
5. Pan młody obcięty, zbyt mała głębia ostrości.
6. Zjęcie powinno być w pionie wtedy moze pani młoda by odzyskała stopy.
7. Ciasto smaczne ale nie na zdjęciach :( pan młody w całości powinien być jak i te belki za państwem młodych są zbędne, powinny być rozmazane (usunąć się ich nieda są przytwierdzone)
8. Pan młody za siny, panna młoda ma siniak pod prawym okiem i że tak powiem znów ręce pani młodej obcięte.
9. Pan młody powinien lewą ręką objąc panną młodą
10. Trochę szerzej, bez tortu z lewej i zwiększą głębią ostrości.

Właśnie potrzebowałem waszego spojrzenia aby zobaczyć to co napisałem, mswilk masz rację słabo co do pomysłu to raczej chciałem udokumentowac to co zastane a nie ustawiać parę, jak widać dokumentować też mi do końca nie wychodzi, patrzyłem na twoją stronę i faktycznie dalekkkoooo mi do takich zdjęć, ale mam nadzieję że za kilka lat będziemy mogli wymienić doświadczenia :), stonka ten ślub trafił się po drodze a jak mawiają jak para młodych jest zadowolona to jest ok, może nie są to same poczętki początków.

jm
28-03-2010, 23:12
.....
1. Za mała głębia ostrości
2. Ładne :)
.......
10. Trochę szerzej, bez tortu z lewej i zwiększą głębią ostrości.


??!!

Patrzyłam na ten wątek i choć ze zdjęciami jest bardzo słabo czułam jakąś nić sympatii do autora, choćby za odwagę i pokorę z jaką przyjmuje negatywne komentarze.
Po przeczytaniu posta powyżej, zaczynam mieć wrażenie, że to ... prowokacja?

coroner
28-03-2010, 23:27
Sorry, ale wygląda to jakby były w ogóle początki, nie tylko ślubne.

Nie mogę się nie zgodzić

brus
28-03-2010, 23:44
jm - to nie prowokacja rzadko mi się podobają moje zdjęcia ale trudno mi nabrać czasami do nich dystansu, szczególnie że w około cie wychwalają :).
Mam róznież problemy z oceną kadru podczas robienia samego zdjęcia szczególnie w szybkim tempie, poprostu brak doświadczenia.

coroner - a może bardziej to rozwiniesz.

durom
29-03-2010, 07:57
No rzeczywiście kiepsko.
Uciekająca ostrość, WB w lesie, przypadkowe kadry.
Tak jakbyś z całego reportażu wybrał zdjęcia do wyrzucenia i właśnie te nam pokazujesz.

stonka
29-03-2010, 13:42
ciężko skrytykować Twoje zdjęcia,
większość jest na nich nie tak a przede wszystkim kadry.

Sebastian
30-03-2010, 14:28
oj nie
spartoliłeś
to są raczej początki fotografowania, nie tylko ślubnego
te miny, krzywe i zabałaganione kadry, cienie na twarzach i do tego orzeł w tle
dlaczego na trzecim Pan Młody stracił większość twarzy?
co ciekawego jest w siódmym kadrze?
itd.
sam jestem amatorem i boję się odpowiedzialności za tą jedyną pamiątkę dlatego się za to nie biorę
polecam http://merlin.pl/Fotografia-slubna-w-praktyce/browse/product/1,763038.html

Hola, hola, kolega ladnie napisal ze to pierwszy raz itd itp, przyjal krytyke, i chwala mu za to, byle tylko nie zrobil sobie teraz strony z napisem fotograf ślubny zaprasza, tak jak robi to tysiace osob z aparatami. Brus, zeby robić dobrą fotografię, trzeba zrobić tysiace zdjęć, i z każdym sezonem zdjecia będą lepsze, nie poddawaj się, naprawdę nie wielu jest takich którzy chcieliby się chwalić swoimi pierwszymi zdjęciami.

kroolik
30-03-2010, 17:33
autorze: nikt jeszcze nie napisal wg mnie o podstawowym braku w tych zdjeciach.
pomijam rzeczy techniczne, do tego dojdziesz sam, kupisz lepszy aparat itd- to zadna sztuka. nauczysz sie tez lepiej obrabiac...
musisz przede wszystkim szerzej kadrowac. wszystko jest ciaśniutko. nie jest to reportaż a pojedyncze zdjecia, ktore nie tworzą jeszcze zadnej ciąglosci i nie ma w nich tej opowiesci ktorą musi miec reportaz z jakiegos wydarzenia.
to tylko tyle i az tyle. to o czym pisales (male czy duzoe GO, pion czy poziom- to wszystko 3rzedne rzeczy).

Marta Baranowska
30-03-2010, 17:47
nie masz triku do ślubniaków

stig
30-03-2010, 18:06
Fotografia slubna, to dziedzina stricte profesjonalna. W uproszczeniu znaczy to, ze zajmuja sie nia zawodowcy. Zawodowiec, to nie tylko czlowiek, ktory bierze kase za swoja robote, ale przede wszystkim ktos, kto juz potrafi fotografowac (oczywiscie sa odstepstwa od normy, chociazby tyczace sie spotykanych czesto pracownikow (a nawet dlugoletnich wlascicieli zakladow foto), ktorzy tego robic nadal nie potrafia). Tak samo jak nauki naprawiania samochodow nie zaczyna sie w boksie serwisowym bolidow F1, tak samo uczenie sie fotografowania podczas slubow, jest zabieraniem sie do fotografii od dupy strony. Trzeba miec sporo pewnosci siebie (w kontekscie pejoratywnym) i bardzo malo wyobrazni, zeby na poczatku swojej fotograficznej drogi, zgodzic sie na fotografowanie slubu, a pozniej skwitowac to slowami "jak nie zaczne, to nigdy sie nie naucze". W Twoim otoczeniu istnieje tyle okazji do nauczenia sie fotografii, podczas ktorych nikomu nie spartolisz takiej pamiatki, ze az dziwne, ze sie tego podjales.

brus
30-03-2010, 19:38
Sebastian - dzięki za słowa otuchy, na pewno się nie podam i nie raz zaprezentuje swoje prace nie tylko z dziedziny ślubnej.
kroolik, - dzięki za konstruktywną krytykę i wyjaśnienie paru spraw.
Marta - a po czym poznajesz? Po jednej sesji?
stig - no tak profesjonaliści i nie profesjonaliści hmm aż się pisać nie chce, na tym forum w tym temacie znalazłem z 10 wątków na temat profesjonalistów amatorów, itd. więc tu nie będę się wypowiadał. Zgodzę się z tobą, że ślub to sprawa nie powtarzalna i należ za zdjęcia brać odpowiedzialność, ale to raczej jest dojrzałość sowich czynów niż profesjonalność.
Jeszcze jedno powiedz mi albo wskaż drogę tak jak zrobili to twoi poprzednicy Sebastian , kroolik,jm,durom, cheyenne od czego zacząć się uczyć, a nie pisać o wszystkim i o niczym, oprócz wyrażenia swojego zdania nie wniosłeś nic konkretnego.
Tak na usprawiedliwienie i koniec mojej wypowiedzi to z gruntu rzeczy odmawiam robienia zdjęć na ślubach (z 5 razy) to był wyjątek rodzinno-finansowy.

stig
30-03-2010, 20:06
Zgodzę się z tobą, że ślub to sprawa nie powtarzalna i należ za zdjęcia brać odpowiedzialność, ale to raczej jest dojrzałość sowich czynów niż profesjonalność.A co Ci po dojrzalosci swoich czynow, skoro prezentujesz calkowicie odmienna postawe? Co Ci bedzie po tej dojrzalosci, jak w decydujacym momencie slubu sie zamotasz, bo Ci swiatlo w obiektyw zaswieci i pomiar sobie nie poradzi (albo przydarzy Ci sie jakiekolwiek inne z grona "nieszczesc" w ktorych zawodowiec zareguje szybko i odpowiednio, bo bedzie je dobrze znal z doswiadczenia, a Ty nie -- bo sie z nimi spotkasz po raz pierwszy?).



Jeszcze jedno powiedz mi albo wskaż drogę tak jak zrobili to twoi poprzednicy Sebastian , kroolik,jm,durom, cheyenne od czego zacząć się uczyć, a nie pisać o wszystkim i o niczym, oprócz wyrażenia swojego zdania nie wniosłeś nic konkretnego.Kolego. Poradzilem Ci wiecej, niz Ci sie wydaje. Nie zrozumiales, bo oczekujesz instrukcji fotografowania, a nie racjonalnych wskazowek dotyczacych toku nauki. Przede wszystkim okrzepnij w fotografowaniu. Zrob kilkadziesiat fotoreportazy z najrozniejszych wydarzen, w najrozniejszych warunkach. Koncerty, festiwale, najrozniejsze zawody sportowe, spotkania przeroznych ludzi we wszystkich mozliwych sytuacjach. Jak juz sie wycwiczysz, to wtedy wskocz do glebokiej wody. Nikt Ci tu nie wylozy w jednej wypowiedzi uniwersalnych rad, po przeczytaniu ktorych bedziesz sobie radzil swietnie w kazdej sytuacji. Niech da Ci do myslenia jeden fakt. Fotografuje juz... nooo... dosc dlugo. A nadal mam stresa, kiedy mam fotografowac slub. Piec lat temu nawet by mi do glowy nie przyszlo, zeby sie czegos takiego podjac, mimo, ze juz wtedy regularnie zarabkowalem na fotografii.

Sebastian
30-03-2010, 20:34
Nie darmo Stig ma pod nickiem gadula, a ja oszczedny w slowach, mimo ze staz podobny :-) Stig wyrazil w rozbudowany sposob to co ja napisalem w swoim watku, musiasz robic duzo zdjec, i nie tylko robic, ale i je analizowac, i oczywiscie co jakis czas ( byleby nie co tydzien) wrzucaj gdzies te zdjecia, aby w koncu uslyszec, jest lepiej, duzo lepiej, ale do tego dochodzi sie czasem latami. Jest jeszcze jedna kwestia, zreszta juz poruszona, nie kazdy moze byc fotografem slubnym, lub inaczej to ujmujac, nie kazdy moze byc fotoreporterem (dobrym) - trzeba miec do tego zmysl, trzeba byc mysliwym. Twoje zdjecia puki co to taki pstryki, ale masz ambicje, to dobrze, działaj, poluj, węsz, czatuj - tylko nie pstrykaj , a rob zdjecia. p.s., na moim blogu masz liste calkiem niezlych fotografow slubnych - napewno warto zobaczyc , jak robia to inni.

brus
30-03-2010, 21:54
stig


A co Ci po dojrzalosci swoich czynow, skoro prezentujesz calkowicie odmienna postawe? Co Ci bedzie po tej dojrzalosci, jak w decydujacym momencie slubu sie zamotasz, bo Ci swiatlo w obiektyw zaswieci i pomiar sobie nie poradzi (albo przydarzy Ci sie jakiekolwiek inne z grona "nieszczesc" w ktorych zawodowiec zareguje szybko i odpowiednio, bo bedzie je dobrze znal z doswiadczenia, a Ty nie -- bo sie z nimi spotkasz po raz pierwszy?).

Proponuje już na ten temat nie dyskutować, masz racje doświadczenie doświadczenie i jeszcze raz doświadczenie.


Kolego. Poradzilem Ci wiecej, niz Ci sie wydaje. Nie zrozumiales, bo oczekujesz instrukcji fotografowania, a nie racjonalnych wskazowek dotyczacych toku nauki. Przede wszystkim okrzepnij w fotografowaniu. Zrob kilkadziesiat fotoreportazy z najrozniejszych wydarzen, w najrozniejszych warunkach. Koncerty, festiwale, najrozniejsze zawody sportowe, spotkania przeroznych ludzi we wszystkich mozliwych sytuacjach. Jak juz sie wycwiczysz, to wtedy wskocz do glebokiej wody. Nikt Ci tu nie wylozy w jednej wypowiedzi uniwersalnych rad, po przeczytaniu ktorych bedziesz sobie radzil swietnie w kazdej sytuacji. Niech da Ci do myslenia jeden fakt. Fotografuje juz... nooo... dosc dlugo. A nadal mam stresa, kiedy mam fotografowac slub. Piec lat temu nawet by mi do glowy nie przyszlo, zeby sie czegos takiego podjac, mimo, ze juz wtedy regularnie zarabkowalem na fotografii.


O i taki komentarz wskazuje drogę a nie mówi "zostaw to profesjonalistą", nie oczekiwałem nigdy tutka w sprawie jak zrobic dobre zdjęcia ślubne, roczej takiego opisu to za wąsko tu brak wszystkiego, poucz się z tej czy tej książki poćwicz dużo na ....., widziałem twoje prace, nie będę ich oceniać ale wyznaczają kierunek w którym mozna podążać.


Sebastian Zgadzam się z tobą w 100% czytać, ćwiczyć pokazywać dyskutować, tak mam zamiar spędzić następne 2 lata potem zobaczymy czy w lewo czy w prawo i zgadzam się z tobą że nie każdy może być fotografem ślubnym jak bedzie ze mną to zobaczymy. A propo dlaczego "byleby nie co tydzień" :)

kroolik
30-03-2010, 22:17
kuuur...de
wlazlem na Twoją strone brus- no coz: jednak piszesz o swoim wielkim doswiadczeniu (prawde mowiac z opisu wynika ze masz bardzo duze doswiadczenie, wieloletnie) no i robisz m.in zdjecia na weselach.
chyba dla przykladu trzebaby cie tu ukamieniować :D
moze bys sie czegos nauczyl, ale co- łatwa kasa te wesela, nie ? :) a przeciez klient i tak sie nie zna, nie wie co moze miec- wiec jest zadowolony z tego co mu dasz.

brus
30-03-2010, 22:30
kroolik - ładny opis co nie, pamiętaj że reklama jest dzwignią chandlu :) ale niestety to co napisane a szczegołnie o weselach to nie do końca prawda, zresztą jak można przeczytać w tym wątku. Opis powstał w czasie kiedy starałem się o dotacje z UE. Co do kamieniowania to po pierwsze za żadne swoje zdjęcie w życiu nie wziełem ani 1gr, nie uważam że to łatwa kasa poświęcenie kliunastu godzin na robienie zdjęć, jeszcze kilkudziesięciu godzin na ich obróbkę, nerwica itd nie świadczy o łatwej kasie, ale jak to mówią "umiech klienta bezcenny". Nie miałem klienta więc nie wiem czy każdy jest zadolony z tego co mu dam. Jak już byłeś na stronie to może tak krótko o zdjęciach tam wystawionych.

PS. Chciałbym zdementować NIE JESTEM FOTOGRAFEM ŚLUBNYM i nie pobierałem pieniędzy za takąż działalność. Ale mam nadzieję że kiedyś się to zmieni.

jackrabbit
30-03-2010, 22:32
no jak juz ta dotacje dostaniesz to kup sobie slownik ortograficzny, bez urazy ;)

brus
30-03-2010, 22:40
W słownik juz inwestowałem, dyslekcji umnie nie stwierdzono ale z ortografi mimo dużo przeczytanych książek jest jak jest.

stig
30-03-2010, 22:53
W słownik juz inwestowałem, dyslekcji umnie nie stwierdzono ale z ortografi mimo dużo przeczytanych książek jest jak jest.Zlituj się:
dysleksji, a nie dyslekcji (poza tym dysleksja ma niewiele wspólnego z ortografią),
u mnie, a nie umnie
ortografii, a nie ortografi
mimo wielu przeczytanych, a nie mimo dużo przeczytanych

brus
30-03-2010, 22:58
a nie pisałem że jest kiepsko :)

aneczka18
31-03-2010, 02:07
O matko!!

Tosz to tam polowy tego co sie dzialo to nie ma... A wlasciwie to polowy pary mlodej :D

Sama jestem początkująca i w życiu nie podjęłabym się nawet fotografowania na ślubie znajomych. Szkoda by mi ich później było, że muszą takie gnioty oglądać.

Wiem, że chciało by się od razu zobaczyć efekty i trzaskać super foty, pokazywać je światu, a jeszcze na tym zarabiać. Niestety. To nie jest takie proste. Trzeba się dużo ogonić z aparatem. Często jest tak, że na LCD aparatu wszystko wyglada ładnie pięknie, po czym przychodzisz do domu wrzucasz na komputer, ogladasz i okazuje się, że kompletna klapa. Czasem to nawet się traci cierpliwość i się odechciewa tej fotografii. Ale ja np mam tak, że najpierw się troche wkurze, ale jak już mi przejdzie to analizuje to co zrobiłam źle i następnym razem staram się poprawić to jak już poprawie jedą rzecz to następnym razem problem jest z czymś innym. Niestety na tym to polega. Trzeba robić zdjęcia analizować myśleć jak to na drugi raz skorygować i od nowa, aż do skutku. Wszystko wymaga cierpliwości i nic samo nie przychodzi.

Oglądaj prace innych czytaj i ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz.


A propo dlaczego "byleby nie co tydzień" :)
Raczej nie było by co oceniać, bo przez tydzień to trudno o to żeby się coś zmieniło na tyle żeby można było zauważyć wyraźną poprawe.

brus
31-03-2010, 07:20
aneczka18 dzięki za komentarz panowie powyżej już mi to parokrotnie wyłożyli, mimo wszytko twój opis wniósł parę nowych szczegółów