Zobacz pełną wersję : Z drugiej strony barykady - prośba
amator2010
23-03-2010, 20:27
Witam serdecznie,
Mam problem i chciałbym prosić o pomoc w jego rozwiązaniu.
Jakiś czas temu zleciłem jednej z firm zajmujących sie fotografią reklamową wykonanie kilkudziesięciu fotografii produktowych. Otrzymałem do wglądu materiał z sesji i co tu dużo mówić nie jestem zachwycony tym co zobaczyłem. Zdjęcia wykonane zostały bez statywu przez co prezentowane produkty 'tańczą' w pionie i poziomie, mam zastrzeżnia do ich ostrości i braku staranności w eksponowaniu powierzonych materiałów. Noszę sie z zamiarem napisania pisma reklamacyjnego do firmy wykonującej zdjęcia, w związku z tym mam następujące pytania:
1. Najważniejsze - czy to ma jakiś sens, czy z góry jestem skazany na porażke?
2. Czy wykonywanie fotografii produktowej określone jest jakimiś zasadami - chodzi mi o ten statyw?
3. Nie wiem jak fachowo ubrać w słowa to co nazwałem 'tańczeniem produktów'
Z góry dziękuje za ewentualne odpowiedzi.
hudybart
23-03-2010, 20:36
Uprzedzając odpowiedzi kolegów.Pewnie będą chcieli zobaczyć te zdjęcia czy naprawdę są takie złe.Jeśli nie zgodne z umową to powinieneś o swoje walczyć.
Napisałeś, co chciałeś uzyskać. Nie napisałeś, CO ZLECIŁEŚ, tzn co zawiera umowa - zlecenie. Możesz domagać się realizacji tego, co zleciłeś a zleceniobiorca zobowiązał się wykonać.
Skoro masz "materiał z sesji do wglądu" to chyba po to, byś mógł zgłosić swoje uwagi PRZED ostatecznym zakończeniem zlecenia.
Produkty "tańczą" - hm... Są nieostre, poruszone? Krzywo zrobione zdjęcia? Trudno nam domyślić się, skoro sam nie potrafisz tańczenia dokładniej określić.
Jedna zasada wszelkiej fotografii usługowej - produktowej czy bezproduktywnej - zdjęcia powinny być dobrej jakości. A że zleceniający i zleceniobiorca mogą mieć na ten temat różne zdanie - należało zastrzec w umowie akceptację fotografii przed ostateczną realizacją zlecenia.
Ani statyw, ani oświetlenie studyjne - nie są jakimiś a'priori przyjętymi ogólnymi zasadami. I bez statywu i bez oświetlenia studyjnego można uzyskać bardzo dobre technicznie zdjęcia.
amator2010
23-03-2010, 20:56
Odnośnie zapisów w umowie... mądry Polak po szkodzie.
Umowa w rzeczywistości nazwana została zamówieniem i określono w niej jedynie postawowe rzeczy, tj. termin, przedmiot realizacji zlecenia, kolor tła, kwote i wysokość zaliczki.
Swoją drogą, przysięgam, ze w życiu nie wpadłbym na pomysł umieszczania w umowie zapisu, że zdjęcia mają być wykonane fachowo i dobrej jakości. Miałem nadzieje, ze idąc do FIRMY REKLAMOWEJ to rozumie sie samo przez sie.
To troche tak jak przy zakupie nowego auta, oczekiwać zapisu w umowie, że ma mieć 4 koła, kierownice, silnik i jeździć.
Odnośnie zdjęć do wglądu, jeśli tylko ktoś zechce na nie rzucić fachowym okiem, chetnie kilka przykładowych prześle na maila.
marszull
23-03-2010, 21:16
W umowie najlepiej miec wszystko :-)
Kiedys mialem taka sytuacje ze klient byl na sesji, akceptowal ujecia, dostal zdjecia, zadzwonil ze ok, zaplacil i po 4 tygodniach telefon ze jednak mu sie zdjecia nie podobaja i chcialby jeszcze raz sesje ze zmianami :-)
co do wygladu zdjec to wstaw je tutaj (tak z jedno dwa pogladowo) od razu dostaniesz odpowiedz czy sa ok czy nie
moze zdjecia sa jeszcze przed postprodukcja?
amator2010
23-03-2010, 21:22
Nie wiem czy mam prawo je tutaj umieścić, poza tym... sporo ludzi czyta to forum... różnych ludzi;)
marszull
23-03-2010, 21:29
to ze ktos pozna swoje zdjecia to rzeczywiscie taki ryzyko istnieje :-)
a tak z ciekawosci to jaka cena tych zdjec (bo nizej trwa dyskusja na temat cen zdjec)
amator2010
23-03-2010, 21:31
wykonano troche ponad 100sz, koszt jednego zdjęcia 16 pln
amator2010
23-03-2010, 21:33
netto oczywiście:)
do wglądu otrzymałem już po obróbce
jesli sa krzywe mozna je wyprostowac, jesli sa nieostre - raczej nic z tym nie zrobisz- i te zdjecia masz prawo reklamowac lub zazadac poprawy pod grozba zerwania umowy, o ile umowa na cos takiego pozwala
amator2010
23-03-2010, 22:56
Zamówienie jest ogólnikiem, ale... jest jeszcze ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a wniej:
'Art. 55. 1. Jeżeli zamówiony utwór ma usterki, zamawiający może wyznaczyć twórcy odpowiedni termin do ich usunięcia, a po jego bezskutecznym upływie może od umowy odstąpić lub żądać odpowiedniego obniżenia umówionego wynagrodzenia, chyba że usterki są wynikiem okoliczności, za które twórca nie ponosi odpowiedzialności. Twórca zachowuje w każdym razie prawo do otrzymanej części wynagrodzenia, nie wyższej niż 25% wynagrodzenia umownego.'
Może na bazie tego uda sie coś zdziałać.
Wracając do tematu 'tańczących zdjęć' może bedzie łatwiej zrozumieć o co mi chodzi jeśli opisze sposób ich wykonywania. Wchodzimy na drabinke, na który szczebelek wypadnie na tego bęc:) pstrykamy zdjęcia bujając sie od prawa do lewa.
stachu321
23-03-2010, 23:30
Kolego amator2010, nie moją dziedziną jest fotografia produktowa, ale każdy kretyn za przeproszeniem potrafi rozpoznać zdjęcie, które swoją techniczną doskonałością potrafi dobrze sprzedać produkt i napędzać biznes osoby, która wykonanie takich fotografii w tym celu zleciła. Jeżeli zdjęcia, które otrzymałeś to smarki, spokojnie możesz reklamować lub prosić o zwrot pieniędzy. Wiesz, jest jedna zasada - jak w fotografii ślubnej panuje rozbieżność stylów fotografowania, tak w produktowej muszą być zachowane sztywne standardy - nie ma siły. Reklamuj jak nic, za przeproszeniem z gówna batona nie ukręcisz.
amator2010
23-03-2010, 23:51
[QUOTE=stachu321;1820689]
każdy kretyn za przeproszeniem potrafi rozpoznać zdjęcie, które swoją techniczną doskonałością potrafi dobrze sprzedać produkt
hmmm... jeżeli to prawda, to na kogo ja trafiłem w tej agencji:)
Reklamować zamierzam, bo co mam do stracenia?
A za ten zagrzewający do walki post - DZIĘKUJE:)
K Wiesz, jest jedna zasada - jak w fotografii ślubnej panuje rozbieżność stylów fotografowania, tak w produktowej muszą być zachowane sztywne standardy - nie ma siły. Reklamuj jak nic, za przeproszeniem z gówna batona nie ukręcisz.
az takim optymista bym nie byl :)
ostatnio pare razy "wybielalem tlo" na zdjeciach. w koncy sie wqrzylem i zamienilem na calkowicie biale. komentarz klienta "ale ono jakies perlowe jest . nie da sie rozjasnic?" no i wystarczylo zestawic dwa monitory by okazalo sie ze to bynajmniej nie w zdjeciach jest problem
amator2010
24-03-2010, 01:14
[QUOTE=sailor;1820787]
az takim optymista bym nie byl :)
a było tak przyjemnie... przez chwile;)
cinspire
24-03-2010, 10:56
no i wystarczylo zestawic dwa monitory by okazalo sie ze to bynajmniej nie w zdjeciach jest problem
Trochę obok tematu.
Ale jeśli chodzi o ostrość zdjęć to ja przyuważyłem, że zależy czym oglądane (+jakieś inne zmienne wpływające). Ja zauważyłem, że moje poziome zdjęcia są lekko nieostre, natomiast na pionowych nie widać żadnego problemu ( robionych zaraz przed/po na takich samych ustawieniach, ten sam obiekt).
Ale to przecież niemożliwe, bo generalnie prawie wszystkich to dotyczy.
Przyuważyłem, że tak jest w Picasie, jako przeglądarce zdjęć. Natomiast te same zdjęcia wyglądają zupełnie ostre w Picasie-menadżerze podczas "przeglądu slajdów", gdzie zdjęcia są na pełny ekran (jako przeglądarka nie daje na cały ekran). Domyślam się, że jest to związane z wielkością do której program skaluje do wyświetlenia i pewnie z jego sposobem skalowania (w PS przy pewnych wartościach powiększenia też jest trochę "kanciasto" a przy takich jak 100% 50% już zupełnie normalnie).
Windowsowa przeglądarka otwiera te same zdjęcia poziome bez tej nieostrości.
Więc jeśli to jest taka ogólna, lekka nieostrość (mnie bardzo wkurzająca) to może w czymś takim tkwi problem.
Choć nie sądzę, skoro piszesz, że zdjęcia są ogólnie niechlujne.
Ale żeby zrobić nieostre zdjęcie reklamowe na zlecenie, to mi się w głowie nie mieści (mi, amatorowi zupełnemu). Jedno wyszło nieostre, to się robi kolejne, ostre. Do skutku.
Chyba, że to mają być nocne zdjęcia reklamowe wierzgającego konia, który w miejscu nie ustoi. A fotograf musi się zaczaić z tajniaka na kołysanej przez wiatr gałęzi i ma na zrobienie zdjęcia 30 sekund, zanim go właściciel rumaka strzęsie z tej parkinsonowej wierzby i wyśle na sesję portretową zirytowanego Szarika czy Cywila.
Coś jakoś trudno mi uwierzyć w te warunki ;)
Kurde, przypomina mi się mój były krótko-szef i jego "serwis i sklep komputerowy". I ten tłum zadowolonych z profesjonalizmu klientów. Z tego co piszesz to taki sam "profesjonalizm".
marszull
24-03-2010, 11:01
taka dyskusja bez zdjec jest troche bezsensu :-)
troche nie w temacie ale w nawiazaniu :-) to 16zl za zdjecie to nie za duzo nawet jak na bardzo proste zdjecia produktowe (jesli maja byc dobrze zrobione)
ale to tylko luzna uwaga (na temat cen jest inny watek)
Czy wczesniej widziales ich jakies zdjecia produktowe? Na podstawie czego zleciles prace? Bo wydaje mi sie dziwne ze ktos kto ma doswiadczenie w takich zdjeciach, mialby zepsuc robote.
amator2010
24-03-2010, 11:40
Opisane przeze mnie warunki robienia zdjęć bardzo delikatnie przejaskrawione, poza tym sam prawda. Jeżeli chodzi o cennik - odbyłem rozmowy z 3 fotografami, wszyscy podawali ceny na zbliżonym poziomie, wybrałem firme, która jako jedyna miała jakiś pomysł na wyeksponowanie produktów i generalnie na wejście robiła przyzwoite wrażenie. Jeżeli chodzi o ostrość zdjęć, rozumiem, że można pstryknąć kiepskie zdjęcie, poprawić ustawienia aparatu i pstryknąc kolejne tym razem już dobre. U podstaw problemu leży jednak chęc, wiedza, pomyślunek, poczucie estetyki i uczciwość fotografa. Podobnie moim zdaniem przedstawia sie sprawa eksponowania produktu, tak żeby finalny efekt nie wyglądał niechlujnie. Mam żal o to, że te zdjęcia można było zrobić dobrze, zabrakło odrobiny dobrej woli i przyłożenia sie do tematu.
Widziałem przed sesją jakiś wycinek prac fotografa, ale - po pierwsze nie bez powodu mam nick na tym forum taki jaki mam, po drugie, chcąc kogoś przekonać do swojej pracy pokazuje sie zwykle to co udane, a nie to co kulawe.
marszull
24-03-2010, 11:56
To ze w teczce najlepsze prace to oczywista oczywistosc, ale ktos z doswiadczeniem nie powinien takich zdjec skaszanic.
Mozna wiedziec co to za produkty?
tatusiek
24-03-2010, 19:55
Fotografią produktową zajmuję się od jakiegoś roku i powiem Ci że różnie bywa. Widzałem prace mojego poprzednika które napawały mnie przerażeniem przed postprocesem ale facet okazał się specem obróbki i do gotowych prac nie można było się przyczepić. Jeżeli jednak tak jak piszesz przedstawili Ci gotowe, obrobione zdjęcia, a one Cie niesatysfakcjonują to moim zdaniem w interesie agencji jest zadowolić klienta. A jeżeli olewają to tymbardziej WALCZ.
amator2010
24-03-2010, 20:12
Jestem głęboko przekonany, że na tym etapie, agencja wie już, że klient jest dla agenccji staracony. W interesie agencji aktualnie lezy wyszarpnąć reszte kasy. Tym bardzie zamierzam WALCZYĆ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.