Zobacz pełną wersję : D-3000 czy D-80
paranoid
22-03-2010, 10:42
Witam jak w temacie co wybrać poza technicznymi opisami od strony praktycznej .Czy istnieje różnica między tymi puszkami,
spora roznica , szczegolnie w AF na korzysc d80 , ja nawet na d3000 bym nie spojrzal pomimo ze d80 to starsze cos
Ja też ze względów ergonomicznych wybrałbym D80.
Witam jak w temacie co wybrać poza technicznymi opisami od strony praktycznej .Czy istnieje różnica między tymi puszkami,
Ad1. D80.
Ad2. Tak, i to spora. D80 to inny segment (wyższy).
Zdecydowanie bierz D80.
To tak jakbyś zapytał co lepsze, Mercedes klasy A czy E ;)
To tak jakbyś zapytał co lepsze, Mercedes klasy A czy E ;)
:) Jedyną przewagą klasy A nad klasą E jest to, że A łatwiej jest zaparkować ;)
A jako że, z parkowaniem nie mam problemu, wybór dla mnie byłby prosty ;) Dla Ciebie paranoid tez powinien ;)
Tym bardziej że możesz kupić używaną klasę E w cenie nowej klasy A ;)
Przekładając z języka metafor - bierz d80 and enjoy ;)
:) Jedyną przewagą klasy A nad klasą E jest to, że A łatwiej jest zaparkować ;)
Klasa E sama parkuje ;)
spora roznica , szczegolnie w AF na korzysc d80 , ja nawet na d3000 bym nie spojrzal pomimo ze d80 to starsze cos
Misiu puszysty, D3000 ma dokładnie ten sam układ AF, co D80...
D3000 to jest D80 w mniejszej obudowie, z większym LCD, wizjerem lustrzanym zamiast pryzmatycznym (powiększenie 0,75x vs. 0,95x) i dwa razy większą ilością presetów WB. No i bez śrubokręta i górnego LCD, oczywiście.
Matryca ta sama, AF ten sam, szybkostrzelność i wszystkie inne parametry identyczne.
Jaki DSLR? D80 oczywiście. Bo górny LCD, bo śrubokręt, bo WIĘKSZY WIZJER.
I ergonomia - różnicę w wielkości czuć bardzo na niekorzyść w tych mniejszych puszkach. O klawiszologii nie mówiąc.
Klasa E sama parkuje ;)
...ale to już nie jest metafora ? ;)
no chyba że czegoś nie wiem o d80 ;)
Antonioo
22-03-2010, 20:51
d80
dareknik
29-03-2010, 20:48
Żeby brać d5000 musi być jeden powód, no może dwa:
1. Brak kontaktu z forum Nikona,
2. Bardzo małe rączki.
O tak, D80 lepiej leży w łapce ale najważniejsze to że D80 ma silniczek w body dzięki któremu w szkiełkach typu 50 1.8, 85 1.8 będziesz miał działający AF.
No i ponadto D80 ma góry wyświetlacz z którego zdecydowanie lepiej sie korzysta niz z ekranu LCD
D80 można aktualnie nabyć na forum za naprawdę małe pieniądze...
Wydaje mi sie rowniez, ze D80 jest w stanie wyzwalac zdalnie lampy w trybie commander. I to w/g mnie jest milion razy wieksza zaleta niz jakis tam bzdurny gorny wywietlacz. Zamiast gornego wyswietlacza wolalbym taki wyswietlacz w wizjerze, na ktorym widac cos przy ostrym swietle!
LensFoto
31-03-2010, 19:29
zdecydowanie d80 :) bez 2 zdan :)
wyświetlacz górny to tylko kwestia wygody - wolę go mieć niż nie mieć - przyzwyczaiłem się do niego i wszelkie parametry tylko na nim sprawdzam - ta kwiec dla niektórych jest on bzdurny, dla niektórych nie...
jedyna przewaga D3000 to samoczyszcząca matryca i waga (dla niektórych) i to by było tyle, ergonomia D80 miażdży D3000, a górny wyświetlacz i śrubokręt to przecież majątek, a co do ekranu LCD - imho lepszy efekt dawało 230 tys. punktów na 2,5" niż na 3"
jedyna przewaga D3000 to samoczyszcząca matryca
Samoczyszcząca się matryca to mit. :D
Mam D700 i wiem coś o tym :D
Samoczyszcząca się matryca to mit. :D
Mam D700 i wiem coś o tym :D
może i tak ale użytkownik z taką funkcją w aparacie czasami ją uruchomi i czuje się lepiej :)
może i tak ale użytkownik z taką funkcją w aparacie czasami ją uruchomi i czuje się lepiej :)
Z naciskiem na to ostatnie :)
Żeby brać d5000 musi być jeden powód, no może dwa:
1. Brak kontaktu z forum Nikona,
2. Bardzo małe rączki.
No ale porównanie dotyczy D3000 i D80. Osobiście wybrałbym D80 z wymienionych już powodów, głownie silnik, oczywiście górny wyświetlacz się przydaje i lepiej by był, ale można się bez niego obejść. Przy D5000 wybór nie byłby dla mnie taki oczywisty, jednak to już dużo lepsza matryca a i z obiektywami wyposażonymi we własny silnik nie jest już tak źle.
Co do podanych argumentów to:
1. Brak kontaktu z forum Nikona - tego szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem, no może kwestia poruszanej często wady fabrycznej pierwszych modeli.
2. Bardzo małe rączki. - podpinając grip nie ma problemu (rąk nie mam bardzo małych ale D40 z gripem leży mi w ręce lepiej niż D70S bez gripa)
no i jeszcze taki drobiazg jak braketing w d80
te tysiaki tego nie mają chyba (?)
i coś co niby zdjęć nie robi, ale często pozwala zrobić zdjęcie gdy szybko trzeba zmienić nastawienia czyli 2 kółka i większa ilość guzików na body
bezdyskusyjnie d80
velaskez
01-04-2010, 09:54
no i jeszcze taki drobiazg jak braketing w d80
te tysiaki tego nie mają chyba (?)
i coś co niby zdjęć nie robi, ale często pozwala zrobić zdjęcie gdy szybko trzeba zmienić nastawienia czyli 2 kółka i większa ilość guzików na body
bezdyskusyjnie d80
Mają BKT, tylko trzeba wejść do menu ;)
"Tysiączki" to przede wszystkim nowa gama Nikon'a mająca zachęcić ludzi do kupna sobie lustrzanki, D80 będzie bardziej "pro" i zapewnia bardziej przyjazne użytkowanie.
D3000 nie ma bracketingu. D5000 ma.
D3000?
Ma swoje minusy i może ma też jakieś plusy. Chodzi o to, żeby te plusy nie przysłoniły Ci minusów.
D80?
Ma swoje plusy i może ma też jakieś minusy. Chodzi o to, żeby te minusy nie przysłoniły Ci plusów.
Ja bym brał używane D80 zamiast nowego D3000. Najlepiej od kogoś z naszego Forum ;)
Co racja to racja, zwłaszcza że u nas możesz znaleźć bardzo zadbane D80 i napewno będziesz z niego bardziej zadowolony jak z nowego D3000.
Moja koleżanka kupiła sobie D3000, nie pytając się mnie wcześniej o radę, potem pobawiła się moim D80 i do dzisiaj trochę swojej decyzji żałuje :)
pieczarek
03-04-2010, 07:04
D3000?]Ja bym brał używane D80 zamiast nowego D3000. Najlepiej od kogoś z naszego Forum ;)
A ja bym starał się znaleźć D80 u kogoś spoza forum. Będzie dużo większe prawdopodobieństwo, że aparat nie jest zajechany kosmiczną ilością klapnięć migawki.
Pindziol
03-04-2010, 07:38
A ja bym starał się znaleźć D80 u kogoś spoza forum. Będzie dużo większe prawdopodobieństwo, że aparat nie jest zajechany kosmiczną ilością klapnięć migawki.
Już nie przesadzajmy, że tutaj na forum jedynie takie tragiczne egzemplarze się pojawiają. Moim zdaniem jest wręcz przeciwnie.
I tak każdy podaje ilość klapnięć, więc w ciemno się nie kupuje.
Witam.Ja osobiście decydując się na pierwszą lustrzankę też rozważałem kupno D80,będąc ograniczony budżetowo zdecydowałem się na nowego D3000 i szkła Nikkor AF-S 35mm 1.8 i kitowy 18-105 .Jak dozbieram więcej kasy zamienię D3000 na D90 albo na jego następcę.A tymczasem uczę się co prawda na kastracie jak piszecie o D3000 ale nowym i na gwarancji.
Ja pracuję na dawno po gwarancji D80 i nic się z nim nie dzieje niedobrego - Nikon to Nikon :) Nie ważne na czym się pracuje, ważne żeby dawało to frajdę.
velaskez
03-04-2010, 10:54
A ja bym starał się znaleźć D80 u kogoś spoza forum. Będzie dużo większe prawdopodobieństwo, że aparat nie jest zajechany kosmiczną ilością klapnięć migawki.
Zależy co uważasz za kosmiczną ilość klapnięć migawki.
tak jak koledzy pisza... d80
Jeśli nigdy nie miałeś w rękach D80, to może D3000 będzie Ci "jako tako" w rękach leżał. Ja po roku użytkowania D80 w przypływie nudy poszedłem do sklepu pomacać sobie nowsze aparaty. D3000 trzyma się fatalnie. Jakiś taki jajowaty, zdecydowanie za mały, trzyma się go jak kompakta (i tak D80 mógłby być o 1cm wyższy, wtedy bym się nie rozglądał za gripem), wizjer jak dziurka od klucza - mały i ciemny. Mówię to z perespektywy osoby, która jest przyzwyczajona do D80. D3000 z pewnością nie jest zły, ale jeśli masz do wyboru D80, to zdecydowanie bierz ten drugi. To jest półka wyżej, starszy ale bardziej zaawansowany aparat. D3000 to najniższy model Nikona. Odpuść go sobie. Nie będziesz żałował. :smile:
Jeśli nigdy nie miałeś w rękach D80, to może D3000 będzie Ci "jako tako" w rękach leżał. Ja po roku użytkowania D80 w przypływie nudy poszedłem do sklepu pomacać sobie nowsze aparaty. D3000 trzyma się fatalnie. Jakiś taki jajowaty, zdecydowanie za mały, trzyma się go jak kompakta (i tak D80 mógłby być o 1cm wyższy, wtedy bym się nie rozglądał za gripem), wizjer jak dziurka od klucza - mały i ciemny. Mówię to z perespektywy osoby, która jest przyzwyczajona do D80. D3000 z pewnością nie jest zły, ale jeśli masz do wyboru D80, to zdecydowanie bierz ten drugi. To jest półka wyżej, starszy ale bardziej zaawansowany aparat. D3000 to najniższy model Nikona. Odpuść go sobie. Nie będziesz żałował. :smile:
Nie powiem że starszy, bo technologicznie to jest dokładnie to samo.
A co do gripa, to zależy kto ma jakie łapy. Mi D80 leży bardzo dobrze. :)
pieczarek
03-04-2010, 16:48
Zależy co uważasz za kosmiczną ilość klapnięć migawki.
Więcej niż 4 tysiące rocznie. Po prostu w amatorskiej praktyce nie da się zrobić więcej zdjęć i jednocześnie myśleć. Być może wynika to z niskiej sprawności mojej głowy i analogowych zaszłości, ale takie jest moje zdanie. Po ponad półtora roku mam na liczniku D90 jakieś 3800 zdjęć (z czego 3/4 od razu wyfrunęło w kosmos), drugie tyle na liczniku D40.
Nie powiem że starszy, bo technologicznie to jest dokładnie to samo.
A co do gripa, to zależy kto ma jakie łapy. Mi D80 leży bardzo dobrze. :)
Technologicznie tak, ale wg. daty premiery to D80 jest starszy. ;)
Mi D80 też nie leży w rękach źle, ale czasami nie wiem co zrobić z małym palcem. :D Mi grip się przyda, zarówno jako dodatkowe zasilanie jak i dla poprawienia uchwytu.
velaskez
03-04-2010, 19:04
Więcej niż 4 tysiące rocznie. Po prostu w amatorskiej praktyce nie da się zrobić więcej zdjęć i jednocześnie myśleć. Być może wynika to z niskiej sprawności mojej głowy i analogowych zaszłości, ale takie jest moje zdanie. Po ponad półtora roku mam na liczniku D90 jakieś 3800 zdjęć (z czego 3/4 od razu wyfrunęło w kosmos), drugie tyle na liczniku D40.
To ze świecą szukaj takiego egzemplarza ;) Czasy się zmieniły. Teraz wszyscy są w stanie robić zdjęcia, które "nic" nie kosztują. Bo przecież prawie nikt ich nie woła. Rzeczywiście, jeżeli jesteś totalnym amatorem, nie robisz reportaży, ślubów czy zdjęć z jakiś uroczystości, to ilość zdjęć jaką podałeś jest wystarczająca.
Teraz nikt już nie myśli o kadrach, więc znaleźć aparat, który miałby przebieg taki jak analog jest bardzo trudno.
Poza tym masz lekko chore pojęcie o kosmicznej ilości klapnięć migawki. Przecież te od D80 są liczone na bodajże 100tys klapnięć. Czyli 20-30k to dopiero rozgrzewka;) Powiesz, że większa ilość, to większe prawdopodobieństwo uszkodzenia migawki. Tylko tu akurat nie ma reguły. Czasem pada po 100 czasem po 1mln. Różnie bywa.
Z kupowaniem od użytkowników spoza forum to się nie zgodzę. Tu mam świadomość, że o sprzęt przynajmniej się dba. Z resztą myślę, że nie ma różnicy pomiędzy sprzętem od użytkowników forum i od tych spoza. Przecież to nic nie definiuje.
pieczarek
03-04-2010, 19:43
To ze świecą szukaj takiego egzemplarza ;)
Ja nie muszę szukać, leży w mojej torbie.
Faktem jednak jest, że gdy sprzedawałem D80 z przebiegiem 3,5 tys. zdjęć, to spotkałem się z nieufnością i niedowierzaniem nabywcy.
Poza tym masz lekko chore pojęcie o kosmicznej ilości klapnięć migawki. Przecież te od D80 są liczone na bodajże 100tys klapnięć. Czyli 20-30k to dopiero rozgrzewka;)
No to podliczamy moje lekko chore pojęcie "kosmicznej ilości klapnięć".
Powiedzmy, że owa rozgrzewka, "dotarcie" migawki zajęło rok. Zrobienie jednego zdjęcia, wyszukanie tematu, skadrowanie, dobranie parametrów, to średnio 30 sekund. Ocena czy zdjęcie nadaje się do dalszej obróbki, jego skasowanie, to średnio 10 sekund. Czyli 40 sekund na każde zdjęcie. 3/4 zdjęć nie nadaje się do niczego, odfruwa w niebyt. Zostaje nam 5 tysięcy zdjęć do dalszej obróbki. Zakładam niebywałą wydajność i obróbka zajmuje nam zaledwie 2 minuty (zgranie na dysk, skadrowanie, wyprostowanie, usunięcie dystorsji, poprawa błędów naświetlenia, kontrastu, zmiana wielkości, końcowe wyostrzenie). Razem to wszystko zajmuje:
A/ zrobienie 20000 zdjęć
20000 x 40 sekund = 800000 sekund = 13333 minut = 222 godziny = 1,5 miesiąca roboczego
B/ obróbka 5000 zdjęć
5000 x 2 minuty = 10000 minut = 167 godzin = 1 miesiąc roboczy
Czyli takie "normalne" używanie aparatu zajmuje minimum 2,5 miesiąca roboczego (bez przerw na siusiu i papierosa) w ciągu roku "docierania" migawki. Podtrzymuję moje zdanie, że albo nie jest to amatorskie użytkowanie aparatu, albo przy tej ilości zrobionych zdjęć się już nie myśli.
Ja swojego kupiłem z gdzieś 3,5k klapnięć, ale przyznam że szukałbym dalej gdy miałbym do wyboru brać tylko np takiego z 15-20k klapnięć - wtedy to był strach amatora :P
Więcej niż 4 tysiące rocznie. Po prostu w amatorskiej praktyce nie da się zrobić więcej.
Da się. Ja robię więcej niż 4 tyś. I jestem amatorem.
Powiedzmy, że owa rozgrzewka, "dotarcie" migawki zajęło rok. Zrobienie jednego zdjęcia, wyszukanie tematu, skadrowanie, dobranie parametrów, to średnio 30 sekund.
Ale można tak: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=139137 (przepraszam za autoreklamę ;) ). Ustawiasz obiekt-kadr, ostrość i jedziesz. Czym więcej tym lepiej :D
TomaSzSz
04-04-2010, 09:20
Więcej niż 4 tysiące rocznie. Po prostu w amatorskiej praktyce nie da się zrobić więcej zdjęć i jednocześnie myśleć. Być może wynika to z niskiej sprawności mojej głowy i analogowych zaszłości, ale takie jest moje zdanie. Po ponad półtora roku mam na liczniku D90 jakieś 3800 zdjęć (z czego 3/4 od razu wyfrunęło w kosmos), drugie tyle na liczniku D40.
Ja średnio robię 30.000-32.000 rocznie, amatorsko, nie uważam, za dużo ;-).
pieczarek
04-04-2010, 11:51
Ja średnio robię 30.000-32.000 rocznie, amatorsko, nie uważam, za dużo ;-).
Rozumiem, że można zrobić 30 tysięcy klapnięć migawki. Nie burzy to w żaden sposób mojego pojmowania świata. Napisz mi proszę, ile z tych klapnięć zamieniło się w zdjęcia. Takie, do których warto kiedykolwiek wrócić.
Jak już wcześniej pisałem mam analogowe zaszłości. I to z czasów, gdy czytało się fotograficzne elementarze Burzyńskiego. Otóż on zalecał, aby pierwszy aparat był średniego formatu (6x6, 6x9). Głównym jego argumentem za takim wyborem obok kwestii technicznych (możliwości późniejszego kadrowania, tonalność, ziarno) była niewielka ilość zdjęć na jednym filmie. Ograniczenie to miało wymuszać zastanowienie się przed każdym zdjęciem, próby kadrowania z różnych miejsc, przyjrzenie się światłu i .... rezygnacji ze zrobienia nikomu niepotrzebnych fotek. Odradzał natomiast aparaty na filmy małoobrazkowe. Właśnie z uwagi na ogromną ilość (36 !) możliwych do zrobienia klatek. Fotograf miał się wówczas nie zastanawiać nad sensem robionych zdjęć, tylko bezmyślnie pstrykać.
Zdaję sobie sprawę, że dzisiaj zalecenia Burzyńskiego - ale nie tylko jego - brzmią, jak bajka o żelaznym wilku. Fotograf jednym naciśnięciem spustu zrobi serię większą niż ta z całego filmu średnioformatowego. A jak palec dostanie akurat skurczu, to i więcej niż z filmu małoobrazkowego. Mimo tego, że opinie Burzyńskiego nie przystają do dzisiejszych możliwości sprzętu, to zgadzam się nimi. Nie wierzę, że nagle nastąpiło cudowne rozmnożenie zdolnych fotografów amatorów, potrafiących zrobić 30 tysięcy sensownych zdjęć. Reporterzy NG przywozili w analogowych czasach kilka tysięcy zdjęć z jednej wyprawy. Byli tam w towarzystwie asystentów, który sprzęt nosił, rolki opisywał, zajmował się okołofotograficzną biurokracją. Potem przez kilka miesięcy zdjęcia były obrabiane, selekcjonowane, archiwizowane. Z kilku tysięcy slajdów, jako efekt pracy kilkuosobowej ekipy otrzymywano reportaż liczący kilkanaście zdjęć. Ciekawi mnie czy ci wszyscy fotograficzni stachanowcy też wkładają tyle pracy i myślenia w te swoje 30 tysięcy zdjęć. Wierzę w 30 tysięcy amatorskich pstryków, klapnięć migawki. Nijak nie mogę uwierzyć w 30 tysięcy chociaż w miarę sensownych zdjęć. I to nie jako efektu finalnego, ale materiału do obróbki, selekcji, zaprezentowania skromnego, ale sensownego wyboru.
Całkiem możliwe, że jestem człowiekiem małej wiary, ale nie sądzę, abym się pod tym względem zmienił.
witam jak w temacie co wybrać poza technicznymi opisami od strony praktycznej .czy istnieje różnica między tymi puszkami,
... D90
TomaSzSz
04-04-2010, 15:15
Rozumiem, że można zrobić 30 tysięcy klapnięć migawki. Nie burzy to w żaden sposób mojego pojmowania świata. Napisz mi proszę, ile z tych klapnięć zamieniło się w zdjęcia. Takie, do których warto kiedykolwiek wrócić.
Nie testuję Migawki z zamkniętym dekielkiem, wszystkie zdjęcia przedstawiają jakąś wartość. Zebrało mi się 250 giga zdjęć, uważam, że to sporo jednak, takie są konsekwencje ery cyfrowej fotografii. Ludzie robią dużo, bo mogą.
Ja też rozważałem pomiędzy D80 używką a D3000 nowym. Wybrałem (jako amator) D3000 nowego i na gwarancji. Ale przy większym budżecie brałbym nowego D90!! D5000 całkowicie odpadał w rozważaniach.
Crusader
04-04-2010, 21:43
a dlaczego odpadal D5K ?
mateo912
04-04-2010, 23:05
Pieczarek: ja nie widzę logiki w tym co piszesz.
Sam robisz ~4k zdjęć rocznie z czego 3/4 do kosza czyli masz 1000 zdjęć rocznie
więc dlaczego wymagasz od kogoś kto robi ~30K zdjęć rocznie żeby 30k zdjęć było dobrych?
Wg Twojego schematu powinno być około 7,5k zdjęć dość dobrych nie 30k.
A co jeśli ktoś robi reportaże? Sport, koncerty( migające światła bardzo utrudniają życie światłomierzowi ) tryb seryjny jest po to żeby go używać w sytuacjach do których został on stworzony.
Poza tym chyba nie chcesz powiedzieć że oglądasz każde zdjęcie z osobna tuż po zrobieniu go? Jeśli tak to z ciekawości na ile czasu CI akumulator wystarcza?
TomaSzSz
04-04-2010, 23:21
Ja w d80 wyłączyłem automatyczny podgląd zdjeć ;-). Swoją drogą szukam tamrona 17-50/2.8 i gripa do d80 ale mam zamało postów by ogłosić się na giełdzie.
velaskez
05-04-2010, 10:32
Ja w d80 wyłączyłem automatyczny podgląd zdjeć ;-). Swoją drogą szukam tamrona 17-50/2.8 i gripa do d80 ale mam zamało postów by ogłosić się na giełdzie.
Do działu kupię nie potrzebujesz postów i stażu.
pieczarek
05-04-2010, 10:53
Pieczarek: ja nie widzę logiki w tym co piszesz.
Powody mogą być dwa:
1. nie ma logiki w tym co piszę
lub
2. masz kłopoty ze zrozumieniem tekstu
..dlaczego wymagasz od kogoś kto robi ~30K zdjęć rocznie żeby 30k zdjęć było dobrych?
Wg Twojego schematu powinno być około 7,5k zdjęć dość dobrych nie 30k.
Gdybyś czytał ze zrozumieniem moje podane kilka postów wcześniej wyliczenia, to byś zauważył, że zakładam taki sam procent odrzutów (20 tys. zrobionych zdjęć i 5 tys. obrabianych zdjęć).
A co jeśli ktoś robi reportaże? Sport, koncerty( migające światła bardzo utrudniają życie światłomierzowi ) tryb seryjny jest po to żeby go używać w sytuacjach do których został on stworzony.
Wówczas ma 7,5 tys. zdjęć rocznie, do których nikt nigdy nie wróci.
Poza tym chyba nie chcesz powiedzieć że oglądasz każde zdjęcie z osobna tuż po zrobieniu go? Jeśli tak to z ciekawości na ile czasu CI akumulator wystarcza?
Tak, chcę powiedzieć, że oglądam każde zdjęcie po zrobieniu go. Nie używam nigdy trybu seryjnego. Akumulator w D90 starcza mi na co najmniej 500 zdjęć. Akumulator nigdy mnie nie ogranicza, bo te 30-40 zdjęć zrobię nawet na zdychającym już, wymagającym szybkiego doładowania ogniwie.
Wiem, że moja teza, że fotograf robiący 20-30 tysięcy klapnięć rocznie nie myśli, jest obrazoburcza, obraźliwa, niegrzeczna. Dla zrównoważenia nastrojów powiem, że wszystkim, którzy robią tyle zdjęć i mają z tego choćby 10% dobrych ujęć, serdecznie zazdroszczę sukcesów. Mi się to nigdy nie udaje, 10% fajnych zdjęć, to dla mnie nieosiągalny poziom.
Numenius
07-04-2010, 00:13
Wydaje mi sie rowniez, ze D80 jest w stanie wyzwalac zdalnie lampy w trybie commander. I to w/g mnie jest milion razy wieksza zaleta niz jakis tam bzdurny gorny wywietlacz
sorry, ale gorny wyswietlacz to jest to co odroznia klase A od E. E, jak ergonomia w tym przypadku:)
ze o srubokrecie, wielkosci i WIZJERZE nie wspomne
Numenius
07-04-2010, 00:16
Żeby brać d5000 musi być jeden powód, no może dwa:
1. Brak kontaktu z forum Nikona,
2. Bardzo małe rączki.
kolega zastanawial sie nad d3000 - a to spora roznica, mysle ze na pytanie d5000 czy d80 odpowiedz bylaby troche trudniejsza, sam bym sie troche zastanawial;)
puchatek-cz-wa
07-04-2010, 12:45
d3000 można wybrać jeśli się boi, że coś się zepsuje(gwarancja) lub robi się tylko zdjęcia " u cioci na imieninach", jednak d80 pomimo że używane (bez gwarancji) będzie lepszym wyborem ;) dla mnie aparatem który lepiej mi "leży" ( może z racji używania go ponad rok ? )
Przemek_Docent
08-04-2010, 23:04
Pamiętam, że kiedy kupowałem D80, dołożyłem parę setek do kwoty uzbieranej na D60 po to, żebym mógł potem cieszyć się z tańszych, starszych szkieł na "śrubokręt"... Już pół roku później cieszyłem się jak dziecko z używki N80-200/2.8 AF kupionego za 1500,- zamiast N80-200/2.8 AF-S za prawie 3000,- którego jeszsze dłuuugo bym nie mógł sobie kupić :-) Może pomyśl o tym także w ten sposób :-)
Do tego więcej rzeczy wygodnie wyciągnięte z menu pod przyciski. I LCD.
Moja odpowiedź - D80.
Pamiętam, że kiedy kupowałem D80, dołożyłem parę setek do kwoty uzbieranej na D60 po to, żebym mógł potem cieszyć się z tańszych, starszych szkieł na "śrubokręt"... Już pół roku później cieszyłem się jak dziecko z używki N80-200/2.8 AF kupionego za 1500,- zamiast N80-200/2.8 AF-S za prawie 3000,- którego jeszsze dłuuugo bym nie mógł sobie kupić :-) Może pomyśl o tym także w ten sposób :-)
Do tego więcej rzeczy wygodnie wyciągnięte z menu pod przyciski. I LCD.
Moja odpowiedź - D80.
Podobnie, z moich szkieł tylko jedno ma silnik...
Podobnie, z moich szkieł tylko jedno ma silnik...
Będę lepszy - dwie sztuki mam z silnikami :D
I podobnie, za najbardziej udany zakup uważam chyba 80-200, tylko że ja mam AF-D "NEW", troszeczkę więcej niż 1500zł.
No ale konstrukcja optyczna ta sama, co pompki.
Co nie zmienia faktu, że w tym czasie AF-S był droższy prawie dwa razy, wszystko używki oczywiście. ;)
Uwielbiam to, jak to szkło rysuje.
Poza tym, D3000+telezoom/2.8=ujemna ergonomia. :lol:
Przemcio_bar1
09-04-2010, 19:58
Wybrał bym d80 ;)
Wybrał bym d80 ;)
Skoro mówisz że wybrałbyś d80 to uzasadnij to dlaczego. A nie. Wybrał bym d80. Ale dlaczego akurat d80?
Antonioo
11-04-2010, 10:38
ale o czym my tu w ogóle mówimy?......d80 bez 2 zdań!
Skoro mówisz że wybrałbyś d80 to uzasadnij to dlaczego. A nie. Wybrał bym d80. Ale dlaczego akurat d80?
niech kolega spojrzy na oba korpusy, popatrzy na zmiany, zajrzy w specyfikacje-dowie się wszystkiego......
Już sprawdzałem. Też sądzę że d80. No ale każdy niech uzasadni swoja wypowiedź no nie:)
Ja także wybrał bym d80 i to głównie z powodu silnika. Ale on piszę że d80 to niech coś napisze dlaczego akurat ten.
Antonioo
11-04-2010, 10:54
nic nie trzeba pisać.....bylo już tyle napisane, że nie ma sensu.....daj szukaj, wpisz d80 i znajdziesz wszystkie wątki na temat d80.....czytania na kilkanaście godzin jak nie parę dni
No dobra niech będzie. Bez sensu się wyrwałem. Sory;)
Już chyba 10 innych osób mówiło dlaczego :]
Super, teram wyczerpany na 102!
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.