Zobacz pełną wersję : Publikacja zdjęcia bez zgody autora
Witek "Wisz"
21-03-2010, 23:30
Witam
Dzisiaj zauważyłem, że gazeta regionalna zamieściła w artykule jedno z moich zdjęć bez zapytania o zgodę na publikację
http://pleszew.naszemiasto.pl/artykul/353840,chocz-stypendystka-mecenatu-oraz-fundacji-im-st-batorego-z,id,t.html?kategoria=687
Jestem przewrażliwiony, czy nie powinni tak zrobić?
Nie chodzi tu o żadną kasę, ale o zasadę. (Choć z drugiej strony nowy 70-200 VRII by się przydał :mrgreen::mrgreen::mrgreen:)
Męczyć ich, czy dać sobie spokój??
Pozdrawiam
Witek
najpierw poszukaj bo było już dużo takich tematów. Ja bym nie odpuścił.
ps. A owa Agnieszka która to widnieje na tym zdjęciu nie ma tego zdjęcia? może ona im je przekazała bo chcieli do artykułu. Rozmawiałeś z nią?
cranium84
21-03-2010, 23:38
Ja równiez bym nie odpuścił ... i wystawił rachunek.
Witek "Wisz"
21-03-2010, 23:42
Dzięki, poszukam :)
Michał Jędrak
21-03-2010, 23:44
Oczywiście, że męczyć i nie chodzi o zasadę tylko o kasę. Za każdą wykonaną pracę należy się zapłata. Zamień słowo fotograf na stolarz i przeczytaj sens skrótu swojej wypowiedzi:
Jestem stolarzem, wykonałem stół, ale nie dostałem kasy. Czy mam się o nią ubiegać? Nie chodzi o kasę ale o zasadę.
A w Twoim konkretnym przypadku wygląda to tak:
Zrobiłem stół, ale mi się włamali do pracowni i go ukradli a teraz jest on na czyjejś wystawie. Czy mam się o niego ubiegać?
Jeśli by jakiś dzieciak skopiował zdjęcie i umieścił na swojej stronie czy blogu bo mu się podoba, to (pomimo, że to przestępstwo) odpuściłbym, poprosił o podpisanie linkiem i pogratulował dobrego gustu, oczywiście informując, że brzydko jest kraść.
Jednak tutaj jest to firma, która tak naprawdę ZARABIA na Twoim zdjęciu (popatrz na reklamy naokoło). I jak myślisz? Odpuścić? Raczej nie, tylko wysłać fakturę. Wiem, że pod spodem jest link, gdzie można wysłać zdjęcie pasujące pod dany temat, ale dlatego tym bardziej bym nie odpuścił, bo reklamy to oni chętnie wyświetlają za kasę, ale zdjęcia to chcieliby za darmo. Jak im parę osób prześle faktury to się odechce debilnych pomysłów. Zwłaszcza, że nawet laik wie, że jak to bywa w internecie i w sumie połowa zdjęć będzie tam umieszczana nielegalnie.
edit: pewnie nawet sami zdjęcia wyszukują i za darmo umieszczają, a potem mówią, że im przykro ale to jakiś użytkownik zrobił dowcip. Taki cwany sposób na zrobienie sobie z internetu darmowego stocka.
Witek "Wisz"
21-03-2010, 23:49
No ok... masz rację...
Ale ja nie mam działalności fotograficznej, to na jakiej podstawie mam wystawić fakturę??
ps. A owa Agnieszka która to widnieje na tym zdjęciu nie ma tego zdjęcia? może ona im je przekazała bo chcieli do artykułu. Rozmawiałeś z nią?
zacytuje sam siebie i ponowie pytanie:)
Michał Jędrak
22-03-2010, 00:06
No to wystaw rachunek taki jak do umowy o dzieło. Będzie nawet bardziej realistycznie, bo 90% redakcji akceptuje umowy o dzieło. Wyślij mailem jakąś prostą umowę, gdzie informujesz o polu eksploatacji zdjęcia u gdzie ustalasz cenę i do tego załączasz rachunek. W treści maila napisz, że opublikowali Twoje zdjęcie bez Twojej zgody, ale masz dobry humor więc proponujesz ugodę w postaci wynagrodzenia. Jeśli nie to napisz, że sprawa trafi do sądu bo masz screena ze strony. Już nawet nie chodzi o to, żebyś nie wiadomo co ugrał, ale po prostu niech ludzie przestaną nagminnie kraść na zdjęciach.
Podam też jeden z moich ulubionych artykułów na ten temat:
http://www.infinity.net.pl/~archie/wordpress/?p=972
Tylko wcześniej zabezpiecz dowód, np. u notariusza bo usuną stronę i szukaj wiatru w polu.
Michał Jędrak
22-03-2010, 00:17
A owa Agnieszka która to widnieje na tym zdjęciu nie ma tego zdjęcia? może ona im je przekazała bo chcieli do artykułu. Rozmawiałeś z nią?
Przecież to nie ma żadnego znaczenia, bo nie sądzę, aby podpisał z nią umowę, gdzie jej zezwala na komercyjną publikację zdjęcia. Jeśli nie podpisał z nią żadnej umowy to ona nie ma żadnych praw. Jeśli podpisał umowę, gdzie pozwala na publikację w niekomercyjną, to z reguły chodzi o własną stronę www czy jakieś tam foru modelkowe, a nie ilustracja do gazety.
No chyba, że Wisz zezwolił, to wtedy inna sprawa.
Ja zawsze (jak nie zapomnę) z modelkami podpisuję oświadczenie, gdzie zezwalam na niekomercyjne wykrozystanie zdjęć i w nawiasie wyszczególniam 'własna strona www, fora internetowe', żeby modelce nie przyszło do głowy, że skoro nie dali jej za to kasy, to jest to niekomercyjne. Chodzi o niekomercyjność rozumianą przez fotografika.
Witek "Wisz"
22-03-2010, 00:32
Przepraszam, ale przez chwilę nie mogłem się dostać na forum.
thor88 - to właśnie Aga przysłała mi linka do tej strony. Ale sesja z nią była na zasadzie TFP, więc prawa do zdjęcia mamy oboje. Dokładnie, jak napisał Michał. Żeby była jasność - nie mam żadnych, najmniejszych pretensji do modelki, tylko do redakcji gazety - to oni powinni być zorientowani, jakie są przepisy dotyczące publikacji zdjęć.
Michał - dzięki za linka - świetny artykuł :D
I masz rację co do tego oświadczenia, też zacznę tak robić...
grazioso
27-03-2010, 21:09
zaraz - to krasnoludki zaniosły tę fotę do redakcji? I wiedziały kto na niej jest?
najsmieszniejsze jest oswiadczenie przy linku do dodawania zdjec do artykulu
miron19j
27-03-2010, 21:48
najsmieszniejsze jest oswiadczenie przy linku do dodawania zdjec do artykulu
chyba ich pogięło. Chociaż z drugiej strony, wiele osób się na to złapie. I mają zdjęcia za darmo do wszystkich swoich gazet.
Przepraszam, ale przez chwilę nie mogłem się dostać na forum.
thor88 - to właśnie Aga przysłała mi linka do tej strony. Ale sesja z nią była na zasadzie TFP, więc prawa do zdjęcia mamy oboje. Dokładnie, jak napisał Michał. Żeby była jasność - nie mam żadnych, najmniejszych pretensji do modelki, tylko do redakcji gazety - to oni powinni być zorientowani, jakie są przepisy dotyczące publikacji zdjęć.
Michał - dzięki za linka - świetny artykuł :D
I masz rację co do tego oświadczenia, też zacznę tak robić...
Ta... Jeśli ona i dała to zdjęcie to Twoje pretensje są nie słuszne. Jeśli jakakolwiek osoba, a już zwłaszcza ta która widnieje na zdjęciu, przekazuje je redakcji, to redakcja uznaje, że ta osoba ma prawo do tego. Bo skąd mogą wiedzieć czyja to fotografia i czy zostały wykupione od Ciebie prawa do publikacji. Dziewuszka może podać np. że autorem jest jej chłopak. W tym przypadku to ona popełnia przestępstwo a nie redakcja. Gdy Ty przyniesiesz do redakcji nie swoje fotografie i sprzedasz je jako Twoje to nikt nie będzie sprawdzał czy są Twoje czy nie. Podpiszesz się na aneksie do umowy z wydrukowanymi zdjęciami i tyle.
Pozdrawiam
Osobnym tematem powinno tu być czy aby osoba portretowana nie ma praw do publikacji tej fotki bez wiedzy autora. Oczywiście pod warunkiem że zapłaciła cokolwiek. Bo jeśli zrobiliśmy jej fotografię, legitymacyjną powiedzmy, a ona przekaże ją redakcji to czy mogą ją sobie zeskanować i opublikować? Wszak tego typu fotografie z reguły podlegają rozpowszechnieniu. A swoja drogą fajnie byłoby w dowodzie osobistym zobaczyć pod zdjęciem podpis: "Photography by...." :D
jesli dobrze zrozumialem to dziewczyna na zdjeciu "zaplacila" za zrobienie zdjec pozowaniem, a poniewaz nie ma na papierze zastrzezenia ze nie ma prawa publikowac go nigdzie oprocz swojej strony domniemuje ze ma prawo je rozpowszechniac wedle uznania poniewaz za nie "zaplacila" aczkolwiek wypadaloby zeby zdjecie bylo podpisane bo w koncu prawa tworcy sa niezbywalne.
Nauczka na przyszlosc zeby podpisuwac umowy
Ta... TFP, nasuwa mi się jeszcze jedno ciekawe pytanie? Jak na to spojrzy US? Bo TFP to wszak czysty barter a ten jest u nas zabroniony! Fotograf powinien zapłacić modelce a ona fotografowi. Niby na jedno wychodzi ale nie dla US, ponieważ przy TFP obie strony pomijają podatek! No chyba że są jakieś inne uregulowania prawne w tym zakresie ale nie przypuszczam. Dopóki robimy to bez jakiejkolwiek i nie jesteśmy podmiotem gospodarczym wszystko jest OK. Ale podpisanie jakiejś umowy?
Pozdrawiam
P.S. A może to temat na osobny wątek?
Mariusz888
28-03-2010, 08:49
sturnus - ja chyba nie bardzo rozumiem bo generalnie to ciekawą interpretację podałeś więc zapytam tak... jeśli US będzie miał do mnie "ale" o podatek którego nie dostał przy TFP bo niby obie strony zarabiają (modelka otrzymuje usługę wykonania zdjęć, a fotograf osobę która mu zapozuje itd) ale żadna nie zarabia pieniędzy czyli po prostu nie zarabia wprost więc US nie ma jak otrzymać podatku (uważam że to już mocne koloryzowanie słowa "zarobek") to czy jak umawiam się z dziewczyną na randkę to też mam od tego odprowadzić podatek? ;) (bo wszystko jest dosyć podobne - tzn też ktoś odnosi korzyści, też ktoś kogoś angażuje itd nie ma tylko aparatu ale przecież on nie jest konieczny dla US żeby ściągać podatek :) )
miron19j
28-03-2010, 10:44
sturnus - ja chyba nie bardzo rozumiem bo generalnie to ciekawą interpretację podałeś więc zapytam tak... jeśli US będzie miał do mnie "ale" o podatek którego nie dostał przy TFP bo niby obie strony zarabiają (modelka otrzymuje usługę wykonania zdjęć, a fotograf osobę która mu zapozuje itd) ale żadna nie zarabia pieniędzy czyli po prostu nie zarabia wprost więc US nie ma jak otrzymać podatku (uważam że to już mocne koloryzowanie słowa "zarobek") )
ma rację, tylko źle to wyraził.:-D
w polskim prawie skarbowym nie ma czegoś takiego , jak "za darmo". Jeżeli np. ja naprawię Ci telewizor albo pralkę za przysłowiowe piwo. to wg. US Ty odniosłeś korzyść. Bo masz usługę. Jeżeli za nią nie zapłaciłeś, to i tak musisz wycenić jej wartość i odprowadzić podatek. Jeżeli modelka Ci pozowała, to wykonała dla Ciebie usługę. Nie ma znaczenia, że zrobiła to za darmo. Powinieneś wycenić jej usługę wg. średnich cen rynkowych (np. stawki ZPAF) i od tego odprowadzić podatek/podatki. Podobnie modelka powinna wycenić Twoje zdjęcia (np. wg cennika w zakładzie foto) i odprowadzić od tego podatek.
Zdaję sobie sprawę, że to jest chore, ale takie jest prawo podatkowe.
Oczywiście nikt normalny sobie tym głowy nie zawraca. Ale w razie jakiegoś sporu, US ma się do czego przyczepić.
Tak przy okazji, pamiętacie sprawę piekarza, który przekazał pieczywo na biednych. Oddał je za darmo, a VAT i tak musiał odprowadzić.
PS bezpieczniej by było wystawić rachunek za usługę na kwotę minimalną, od której nie odprowadza się podatku. Tutaj US mógłby mieć zastrzeżenia do kwoty, ale w sumie to Ty ustalasz wysokość wynagrodzenia za usługę.
ma rację, tylko źle to wyraził.:-D[...]Zdaję sobie sprawę, że to jest chore, ale takie jest prawo podatkowe.[...]
Widzisz, z tą chorobą to nie do końca. Gdybyś miał firmę i "przekazał" innej firmie towar za 5 mln zł, a ona zrewanżowała by się podobnym giftem Twojej firmie? Albo stawiasz dom panu który ma sklep i w zamian masz u niego otwarty kredyt na powiedzmy 10 lat. Uważasz że wszystko OK? Tylko wtedy nie narzekaj że dziury w drodze, że strach na ulicę wyjść, że ludziska umierają pod szpitalem...
Pozdrawiam
[...]PS bezpieczniej by było wystawić rachunek za usługę na kwotę minimalną, od której nie odprowadza się podatku. Tutaj US mógłby mieć zastrzeżenia do kwoty, ale w sumie to Ty ustalasz wysokość wynagrodzenia za usługę.
I będzie miał zastrzeżenia jeśli kwota będzie zbyt odbiegać od normalnych stawek. Tak jak w przypadku umowy kupna auta. Jeśli cena będzie mocno "atrakcyjna" policzą i tak ze średniej ceny rynkowej. :(
Pozdrawiam
miron19j
28-03-2010, 13:36
Widzisz, z tą chorobą to nie do końca. Gdybyś miał firmę i "przekazał" innej firmie towar za 5 mln zł, a ona zrewanżowała by się podobnym giftem Twojej firmie? Albo stawiasz dom panu który ma sklep i w zamian masz u niego otwarty kredyt na powiedzmy 10 lat. Uważasz że wszystko OK? Tylko wtedy nie narzekaj że dziury w drodze, że strach na ulicę wyjść, że ludziska umierają pod szpitalem...
Pozdrawiam
ale rozmawiamy o robieniu zdjęć za pozowanie. Do wszystkiego powinniśmy podchodzić z rozsądkiem.
A czy nie jest tak, że dochody do jakiejś wysokości nie są opodatkowane?
Ja bym się podpiął delikatnie pod temat.
Pewna zaprzyjaźniona grupa rekonstruująca Samodzielne Pododdziały Antyterrorystyczne Policji posiada swój dorobek zdjęciowy. Sprawa jest dość błaha i wygląda tak:
Dzieciaki, choć pewnie nie tylko, często kopiują ich zdjęcia ze strony www i wstawiają sobie na Naszą Klasę... Wielu członkom grupy się to nie podoba. Ostatnio znaleźli kolejne swoje zdjęcie lecz z zamazanym logo grupy (oczywiście wszyscy w kominiarkach więc twarzy też nie widać). Czy można domagać się usunięcia takiego zdjęcia które zachowało swoją formę a został zamazany jedynie znak identyfikacyjny?
Nie chodzi tu tylko o ten śmieszny portal NK :) lecz o fakt jak się w takich sytuacji zachowywać w przyszłości.
Edit: Na stronie www niestety nie umieścili nigdzie wzmianki o prawach autorskich i wykorzystywaniu zdjęć.
miron19j
28-03-2010, 13:58
Ostatnio znaleźli kolejne swoje zdjęcie lecz z zamazanym logo grupy (oczywiście wszyscy w kominiarkach więc twarzy też nie widać). Czy można domagać się usunięcia takiego zdjęcia które zachowało swoją formę a został zamazany jedynie znak identyfikacyjny?
Nie chodzi tu tylko o ten śmieszny portal NK :) lecz o fakt jak się w takich sytuacji zachowywać w przyszłości.
mogą zażądać zapłaty za bezprawne wykorzystanie zdjęć. Tylko byłoby to użyciem armaty na wróbla. Wystarczającym byłoby IMHO zażądanie podpisania zdjęcia nazwiskiem autora lub usunięcia z portalu/strony. I poinformowanie zainteresowanych o złamaniu prawa i o grożących konsekwencjach.
Edit: Na stronie www niestety nie umieścili nigdzie wzmianki o prawach autorskich i wykorzystywaniu zdjęć.to nie ma znaczenia. Działanie prawa nie jest zależne od powiadomienia o tym prawie. Nieznajomość prawa nie zwania od jego przestrzegania. Czyli po naszemu: nikt nie musi informować o prawach autorskich a druga strona nie może się tłumaczyć, że go nie znała.
A tak w ogóle, to za mało się pisze (a właściwie wcale) o bezprawnym wykorzystaniu zdjęć. Tak jak robi to ZAIKS. Większość ludzi wie, że ściąganie muzyki jest nielegalne. A kto wie o zdjęciach?
Dlaczego sami zainteresowani, czyli ci, co zarabiają na zdjęciach, nie nagłaśniają takich spraw? Gdyby ukazywały się artykuły, że ktoś został skazany za nielegalne ściąganie zdjęć z internetu, może utrwaliło by się w społeczeństwie, że jest to nielegalne. Że jest to taka sama kradzież, jak kradzież roweru czy komórki.
ale rozmawiamy o robieniu zdjęć za pozowanie. Do wszystkiego powinniśmy podchodzić z rozsądkiem.
Ta... problem skali.... Zdajesz sobie sobie ile osób zajmujących się fotografią ślubną, w tym na pewno nie jeden forumowicz, czyni to z pominięciem fiskusa? A to też tylko zrobienie zdjęć za... 300... 1000... 3000... 8000...
A czy nie jest tak, że dochody do jakiejś wysokości nie są opodatkowane?
Są. ale to dopiero w rocznym zeznaniu rozliczysz. Ale nie możesz ukrywać dochodu tłumacząc się że jeszcze nie przekroczyłeś kwoty wolnej od podatku. Możesz jedynie póki jej nie przekroczysz nie odprowadzać podatku a to nie jest tożsame z nieujawnianiem dochodu.
Pozdrawiam
miron19j
28-03-2010, 14:34
Ta... problem skali.... Zdajesz sobie sobie ile osób zajmujących się fotografią ślubną, w tym na pewno nie jeden forumowicz, czyni to z pominięciem fiskusa? A to też tylko zrobienie zdjęć za... 300... 1000... 3000... 8000...
ale to już podchodzi pod działalność gospodarczą. A ja mówię o Zenku, który zrobił sobie sesję z koleżanką. Żeby w jej oczach uchodzić za profi.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon10.gif)
Są. ale to dopiero w rocznym zeznaniu rozliczysz. Ale nie możesz ukrywać dochodu tłumacząc się że jeszcze nie przekroczyłeś kwoty wolnej od podatku. Możesz jedynie póki jej nie przekroczysz nie odprowadzać podatku a to nie jest tożsame z nieujawnianiem dochodu.
Pozdrawiamale przecież ja nie namawiam do ukrywaniu dochodu. Tylko piszę o tym, że do pewnej kwoty dochody są nieopodatkowane. Należy sporządzi umowę o dzieło i wystawić rachunek.
Motorniczy
28-03-2010, 14:45
Polskapresse Sp. z o.o. zapłaci Ci 4-6 zł za zdjęcie i dyskusja się skończy .. lub walcz ale życzę powodzenia . Pozdro
miron19j
28-03-2010, 16:38
Polskapresse Sp. z o.o. zapłaci Ci 4-6 zł za zdjęcie i dyskusja się skończy .. lub walcz ale życzę powodzenia . Pozdro
a w związku z czym to napisałeś?
Wracając do meritum, Witek jakoś się nie wypowiedział czy to czasem modelka nie przekazała tego zdjęcia. Czyżby tak było?
Pozdrawiam
marszull
29-03-2010, 20:59
Ale to ze ona przekazala nie ma zadnego znaczenia
i nie zmienia to ze nie mieli zgody autora na publikacje
Ma znaczenie! Redakcja nie jest firmą detektywistyczną i nie ma obowiązku dochodzić, kto jest autorem! Wszak mogła podać że ona! Albo powiedzieć że ma prawo rozpowszechniać to zdjęcie. Gdy przyniesiesz zdjęcia grafikowi, by złożył Ci broszurę lub stronę WWW, to on nie ma obowiązku sprawdzenia czy masz prawo je używać. Robi się aneks do umowy z wydrukowanymi wglądówkami dostarczonych zdjęć i wtedy jbc to Ty masz problem. No chyba, że w tej redakcji dyletanci siedzą...
Pozdrawiam
marszull
29-03-2010, 23:37
Ja pisze o praktyce, a nie o tym co sobie ktos mysli.
Redakcja odpowiada za wydrukowane zdjecia.
I to ich problem ze nie maja takiej zgody na pismie
za co moze odpowiedzec finansowo
a jak pozniej bedzie zalatwiala sprawe z osoba ktora zdjecia
dostarczyla to juz nie jest problem autora zdjec.
Ma znaczenie! Redakcja nie jest firmą detektywistyczną i nie ma obowiązku dochodzić, kto jest autorem! Wszak mogła podać że ona! Albo powiedzieć że ma prawo rozpowszechniać to zdjęcie. Gdy przyniesiesz zdjęcia grafikowi, by złożył Ci broszurę lub stronę WWW, to on nie ma obowiązku sprawdzenia czy masz prawo je używać. Robi się aneks do umowy z wydrukowanymi wglądówkami dostarczonych zdjęć i wtedy jbc to Ty masz problem. No chyba, że w tej redakcji dyletanci siedzą...
Pozdrawiam
Ma obowiązek dochodzić kto jest autorem. Bo od tego zależy, czy naruszenie praw autorskich było zawinione, czy też niezawinione.
Naruszenie niezawinione jest wówczas, gdy pomimo wszelkiej staranności w ustalaniu autorstwa, okaże się, że ktoś inny jest autorem niż wskazywały to ustalenia redakcji.
Jeśli okaże się, że naruszenie było zawinione z tytułu niewykonania przez pracowników swoich obowiązków, to za naruszenie odpowiada pracodawca zgodnie z art. 120 § 1 Kodeksu pracy. W razie wyrządzenia przez pracownika szkody osobie trzeciej, zobowiązany do jej naprawienia jest wyłącznie pracodawca.
Redakcja ma obowiązek dochodzić kto jest autorem zdjęć??? A może wydawnictwo też? Jeśli dostarczasz redakcji fotografię i podpisujesz sie pod tym, że masz prawo do rozpowszechniania go, a do tego nie musisz być jego autorem, to redakcji powiewa kto nim jest!
Pozdrawiam
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.