PDA

Zobacz pełną wersję : 4 złote za foto :/



cranium84
21-03-2010, 22:35
Polecam :

http://www.press.pl/lewa_strona/pokaz.php?id=1721

jak było to proszę o skasowanie wątku.

!AGresT
22-03-2010, 12:16
Tak się zastanawiam, czy to warto komentować.
Stawki Agory znane są w branży, na dodatek ustanowili pewien rodzaj odnośnika, tzn. dyskutujesz z klientem i dostajesz odpowiedź - a przecież Agora płaci tyle...
Reporterzy zawsze mieli ciężko.

freefly
22-03-2010, 12:19
Reporterzy zawsze mieli ciężko.

Co się dziwisz. Teraz to dopiero mają ciężko. Kiedyś taka gazeta miała do dyspozycji kilkunastu reporterów. Teraz dziesiątki jak nie setki.

sailor
22-03-2010, 13:02
Tak się zastanawiam, czy to warto komentować.
nie warto ..


Stawki Agory znane są w branży, na dodatek ustanowili pewien rodzaj odnośnika, tzn. dyskutujesz z klientem i dostajesz odpowiedź - a przecież Agora płaci tyle...
Reporterzy zawsze mieli ciężko.
i dlatego reporterzy biora sie za sluby i reklame a ich miejsce zajmuja pstrykacze ktorzy o robieniu zdjec nie maja zielonego pojecia. poziom fotografii reporterskiej jest tak zenujacy ze cizeko go do czegokolwiek przyrownac. bedzie to pewnie postepowac bo "reporterow" z kompaktami bedize coraz wiecej a zdjec w gazetach coraz mniej i coraz gorsze. przeniesie sie to na inne dziedziny i tym sposobem fotografia jako sztuka ktora uczyla odbioru i wrazliwosci bedize kojarzyla sie jedynie z kiczem i tandeta.

sea21
22-03-2010, 14:04
Sam fakt że w stacjach informacyjnych typu TVN24 i na portalach internetowych coraz częściej pojawiają się informacje "Widziałeś coś ciekawego? Wyślij nam zdjęcia!" No i ludziska ślą "zdjęcia" prosto z komórek.....

marszull
22-03-2010, 16:46
pare dni tamu widzialem licytacje zlecenia : 1000zdjec w krakowie, male zdjecie plus orginal, w nazwie pliku kod ean, packshoty takie jak kategoria jedzenie dla dzieci alma24 (to byl przyklad)
i jakie oferty byly od wykonawcow? od 1000zl do 3000zl czyli 1-3 zl za zdjecie

Mai11
22-03-2010, 19:41
P...ny kapitalizm pełną gębą Kochani;) a co do reporterów - gałąź schnie ale jak faktycznie tych pstrykaczy będą tysiące to zawsze się jakieś zdjęcie wybierze...New age. A że ktoś dobrze wykonywaną pracę straci/ł ? Co z tego? W stoczniach też dobrze spawali. Polska to dziki kraj - jak poseł na sejm tak mówi to coś w tym musi być;)

prz3mo
22-03-2010, 19:50
Wcale mnie ta stawka nie dziwi, to postępuje i będzie coraz gorzej... Niestety...

agape
22-03-2010, 21:01
Niebawem fotograf będzie musiał dopłacić żeby móc dostąpić zaszczytu fotografowania dla np. Agory...

sea21
22-03-2010, 21:03
Niebawem fotograf będzie musiał dopłacić żeby móc dostąpić zaszczytu fotografowania dla np. Agory...
Może nie dopłacać ale np. tygodniowa prenumerata Wyborczej bez dodatków :p

agape
22-03-2010, 21:22
Raz do roku premia motywacyjna - archiwalne dodatki z ostatniego półrocza. :mrgreen:

stachu321
22-03-2010, 22:01
i dlatego reporterzy biora sie za sluby i reklame a ich miejsce zajmuja pstrykacze ktorzy o robieniu zdjec nie maja zielonego pojecia.

Potwierdzam słowa sailora bo sam jestem tego doskonałym, niestety, przykładem. Zarabiałem na reporterce i starczały mi te pieniądze, obecnie zabrałem się za śluby, a kto wie czy jeszcze nie zmienię preferencji. Wszystko przez porąbane alerty i nie alerty oraz pseudo-pstrykaczy, którzy za małą chińską bułeczkę i paczkę ryżu zrobią dla redakcji wszystko. Ehhhh...

jarkko
22-03-2010, 22:27
Biorąc pod uwagę spadek jakości informacji emitowanej przez media jako całość, taki stan jakoś mnie nie dziwi. Wolny rynek i konkurencja wcale nie wpłynęły na jakość przekazu - wręcz odwrotnie. Dziś ma być tanio i przede wszystkim szybko. Kogo obchodzi jakość fotografii, jeżeli poziom samych tekstów jest po prostu żenujący? Prawdziwe dziennikarstwo jest w odwrocie, podobnie jak fotografia prasowa. Skoro redakcja potrafi wysłać pracownika z działu "relaks" do przeprowadzania wywiadów ze sportowcami na olimpiadzie to nie ma się co dziwić, że podobnie (o ile nie jeszcze bardziej po macoszemu) potraktuje materiał fotograficzny. Po co mieć w terenie fotografów skoro takie multum chętnych, darmowych pstrykaczy biega z przeróżnym sprzętem po ulicach? A zadowolą się tylko tym że ktoś ich wydrukował?

Ps. Ostatnio kolega który próbuje fotografować rajdy samochodowe - i narzekający na problemy ze sprzedażą takowych zdjęć za przyzwoite pieniądze - stwierdził, że chyba zacznie w celu podratowania budżetu śluby fotografować za... 300 pln. Pozostawiam bez komentarza.

Argymir Iwicki
22-03-2010, 22:40
Nie jest tak źle. Jestem naczelnym w lokalnym tygodniku. Stawki za zdjęcia są skromne, chociaż dobre zdjęcia mogą uzyskać dobrą wycenę. I nie jest tak, że przyjąłbym dowolną fotę, byleby było tanio. Dostaję całe mnóstwo fatalnych fot, a tych dobrych naprawdę nie ma dużo. Nawet do lokalnego tygodnika trzeba umieć robić zdjęcia. Wcale nie uważam, że do druku wszystko się nadaje. Ale też wiadomo, że bardziej będzie mi się podobało źle skadrowane zdjęcie z wypadku, gdy w aucie są jeszcze trupy niż fota profesjonalisty zrobiona po rozcięciu samochodu przez strażaka i odwiezieniu zwłok do kostnicy (sorki za makabryczny przykład).

prz3mo
22-03-2010, 23:24
Nie jest tak źle.

Jest bardzo źle.
Tak jak ktoś wspomniał wyżej, ja również znam ludzi, którzy robili naprawdę dobrą fotografię, a z musu przerzucają się kotlety czy coś podobnego, dla kasy. Nie czarujmy - choćby fotografia ślubna nie jest taką cudną dziedziną fotografii, że każdy chce to robić, uwielbia to robić itd... wiele osób do ślubniaków trafia z musu, by móc na fotografii "coś" zarabiać.
Inna kwestia, że moim zdaniem na rynku pozostaną niedługo już tylko ci bardzo drodzy i dobrzy oraz ci najtansi, robiący za czapkę gruszek. Ale to już inna bajka...

Stawki za zdjęcia w gazetach (i to wydawałoby się tych całkiem poczytnych) są coraz bardziej żenujące.

KaeF
23-03-2010, 01:01
No chyba, że stawka za zdjęcie pijanej celebrytki, która sika pod krzakiem po rozdaniu jakichś gównonagród..

!AGresT
23-03-2010, 01:04
Niebawem fotograf będzie musiał dopłacić żeby móc dostąpić zaszczytu fotografowania dla np. Agory...

Jakieś 8-10 lat temu Agora przejęła czasopisma Prószyńskiego, m.in. Moto Magazyn. No i redaktorzy nie dostawali egzemplarzy autorskich, a dodam, ze zwyczajem jest wysyłanie egzemplarzy firmom udostępniającym auta do testów (więc jakieś kilkanaście sztuk). Tak więc w ramach wykonywanej pracy redaktorzy kupowali własne pismo, żeby je podarować firmom :) - poniekąd więc płacili za możliwość pracy (mniej niż zarabiali, rzecz jasna, ale jednak płacili)

sailor
23-03-2010, 03:08
taaaaa zwyczaj egzemplarza autorskiego umarl jzu chyba niestety smiercia naturalna. dawniej oczywistym bylo ze wraz z publikacja i przelewem dostaje sie jeden lub kilka egz

prz3mo
23-03-2010, 08:25
BTW płacenia za możliwość fotografowania.
W tym sezonie Speedway Extraliga wymyśliła sobie, że kluby mogą żądać od dziennikarzy i fotografów opłat za akredytację (500pln). Bardzo ciekawie się to ma do tego, że nawet duże portale sportowe płacą grosze (dosłownie) za zdjęcia, prasa nie lepsza...
Fotograf staje się dziadem.

docxxx
23-03-2010, 10:46
W tym sezonie Speedway Extraliga wymyśliła sobie, że kluby mogą żądać od dziennikarzy i fotografów opłat za akredytację (500pln).
To prawda. Chca to juz wprowadzic w Gorzowie i Zielonej Gorze: od 500zl do 1500zl.

drumwoman
23-03-2010, 11:03
a zl kpina jakas uliczni artysci maja wiecej :P

sailor
23-03-2010, 12:07
To prawda. Chca to juz wprowadzic w Gorzowie i Zielonej Gorze: od 500zl do 1500zl.

a reporterzy potulnie sie na to godza byle tylko nie stracic mozliwosci wcisniecia sie na event. bo przeceiz jak ja nie zrobie to zrobi 20 innych. dzieki temu fotografia reporterska umarla smiercia naturalna, pozostali jedynie hobbysci

prz3mo
23-03-2010, 12:19
a reporterzy potulnie sie na to godza byle tylko nie stracic mozliwosci wcisniecia sie na event. bo przeceiz jak ja nie zrobie to zrobi 20 innych. dzieki temu fotografia reporterska umarla smiercia naturalna, pozostali jedynie hobbysci

Sami się nie godzą. Bardziej redakcje, dla których robią zdjęcia . Przy czym oczywiście jest furtka, ze kluby mogą przydzielać też darmowe, czyli będzie podział na "lepszych i gorszych".
Jak mi w tym roku pokryją koszty, albo będę miał "darmową" to OK, jeśli nie to koniec u mnie z fotografowaniem żużla, na trybunach się będę bawił :)

Rycerz
23-03-2010, 12:36
musisz zapłacić za akredytację 500zł żeby sprzedać zdjecie za 4zł
świetny biznes :razz::razz:

sailor
23-03-2010, 12:50
Sami się nie godzą. Bardziej redakcje, dla których robią zdjęcia .
a redakcje co?? zmuszaja sila tych reporterow do pracy??
jesli redakcja nie mialaby przez tydzien skad wziac zdjec poszlaby po rozum do glowy. tyle tylko ze pod drzwiami czeka stado sliniacych sie kandydatow na reporterow dla ktorych sama publikacja za podpis to juz jak nagroda nobla.

docxxx
23-03-2010, 12:55
a redakcje co?? zmuszaja sila tych reporterow do pracy??
jesli redakcja nie mialaby przez tydzien skad wziac zdjec poszlaby po rozum do glowy. tyle tylko ze pod drzwiami czeka stado sliniacych sie kandydatow na reporterow dla ktorych sama publikacja za podpis to juz jak nagroda nobla.

No tak wlasnie jest. Grafikow, fotografow, dzwiekowcow (tych od obrobki) narobila sie cala masa. Tak wlasnie nazywaja sie ludzie, ktorzy kupili sobie komputer i sciagneli program do w/w pracy. Aparat, tablet, dyktafon, mikrofon mozna sobie przeciez kupic w markecie za psie pieniadze. To jest cena postepu.

kojot3.0
23-03-2010, 13:34
A gdzie tu jszcze zarobić na sprzęt.... Masakra jakaś Panowie :D

Keek
23-03-2010, 13:55
No i praca fotoreportera stanie sie dorywcza praca dla studenta - jak w McDonaldzie.
Nie wiem tylko czemu sie wszyscy temu dziwia i oburzaja. Przeciez z dzisiaj kazdy robi zdjecia.
To tak jak by placic komus duzo pieniazkow za wytarcie kurzu na telewizorze.

st
23-03-2010, 15:09
[...] Ale też wiadomo, że bardziej będzie mi się podobało źle skadrowane zdjęcie z wypadku, gdy w aucie są jeszcze trupy niż fota profesjonalisty zrobiona po rozcięciu samochodu przez strażaka i odwiezieniu zwłok do kostnicy (sorki za makabryczny przykład).

Ta... Masz gust :( I jeszcze powiedz że opublikowałbyś to... Bo to wszak jest meritum tematu. Właśnie chodzi o to że profesjonalista potrafi tak zrobić tą fotografię by oddać dramat tej chwili. Nie potrzebuje trupów do tego. I jako naczelny powinieneś wiedzieć ze istnieje niepisana zasada nie pokazywania ich bezpośrednio. Ale niestety właśnie "naczelni" z Twoim gustem decydują co pójdzie do druku.

Pozdrawiam

docxxx
23-03-2010, 15:28
Ta... Masz gust :( I jeszcze powiedz że opublikowałbyś to... Bo to wszak jest meritum tematu. Właśnie chodzi o to że profesjonalista potrafi tak zrobić tą fotografię by oddać dramat tej chwili. Nie potrzebuje trupów do tego. I jako naczelny powinieneś wiedzieć ze istnieje niepisana zasada nie pokazywania ich bezpośrednio. Ale niestety właśnie "naczelni" z Twoim gustem decydują co pójdzie do druku.

Pozdrawiam

Jego wypowiedz to byla przenosnia. Nie zaczynaj OT, bo nie o to tu chodzi.

Bladyrunner*
23-03-2010, 16:44
Ale też wiadomo, że bardziej będzie mi się podobało źle skadrowane zdjęcie z wypadku, gdy w aucie są jeszcze trupy niż fota profesjonalisty zrobiona po rozcięciu samochodu przez strażaka i odwiezieniu zwłok do kostnicy (sorki za makabryczny przykład).

Tak, a jak będą całe skąpane we krwi, to już w ogóle rewelacja, no a jeśli się potem czerwień w PS pięknie wysyci, to już mamy zdjęcie na pierwszą stronę... Naprawdę cudownie, że redaktor jakiegokolwiek pisma ma taką właśnie wizję dobrego zdjęcia.

BorysR
23-03-2010, 17:04
Fascynuje mnie ze reporterzy za te 4 zlote pracuja. Chyba nie jest im tak zle skoro jeszcze nie zmienili roboty. Poki sie zgadzaja na takie stawki to maja takie ceny.

ktosiu
23-03-2010, 17:08
No ale fotografem jest teraz każdy kto ma 'dobry aparat'...
Łamistrajk znajdzie się zawsze :-/
Za rok stawka 4 PLN odejdzie pewnie do lamusa i pojawią się ogłoszenia o TFP dla 'Agancji Gazeta' (afkoz gazetę trzeba będzie sobie kupić ;-))

marius_m
23-03-2010, 17:45
To okazuje się teraz, że mnie zaszczyt wielki kopnął, bo Agora wzięła ode mnie 2 zdjęcia koncertowe za 200zł/szt ;) A tak na poważnie to jest to, z czym od jakiegoś czasu walczę nawet na forum, wypowiadając się czasem może i za ostro (mimo, że sam jestem dość przeciętny) jak widzę, że pstrykacz pyta się o podstawy bo on chce zaraz zarabiać na fotografii albo już zarabia serwując kicz ( to tak w skrócie). Od tego się właśnie zaczyna, jak wile razy było wspomniane, że sporo osób jak kupi sobie aparat i ściągnie program to zaraz chce podbijać świat swoimi dziełami ( oczywiście nie mówię tu o wyjątkach, bo się zdarzają, ale bardzo rzadko) Ale z drugiej strony przyczyną takiego stanu są właśnie sami fotografowie, bo zamiast się postawić i powiedzieć, że np. za samo wejście na koncert to zdjęć nie ma, to idą potulnie robią zdjęcia i potem jeszcze godzinami obrabiają, żeby oddać na portal za podpis. To nie jest do końca tak, że jest mnóstwo dobrych, a na ich miejsce czeka stado innych co też zrobią zdjęcia. Zrobią ale o wiele gorzej. A nie każdy chce drastycznego spadku poziomu. Jakby się tak zebrać ( ci co już jakiś poziom reprezentują, bo wcale nie jest ich nieskończona liczba :) ) i omówić minimalne stawki i uczciwie przestrzegać, to może, może.... ale pewnie bardziej to walka z wiatrakami. W każdym razie próbować można. Oczywiście nie mówię tutaj o nie legalnej zmowie cenowej, tak dla jasności :)

kisio
23-03-2010, 18:04
Minimalne stawki przecież są.

Czemu po kupieniu fartucha i skalpela nie można zostać chirurgiem plastycznym?

Newsy w internecie żyją bardzo krótko, nikt nie zapłaci za zdjęcie stawek zpafu bo jutro już nikt tego zdjęcia nie będzie oglądał, a dzisiaj setka dzieciaków i tak prześle co komórkami zrobiła na kontakt@ i się wrzuci za free. Ciekaw jestem czy to samo spotka reporterów telewizyjnych i operatorów kiedy komórki powszechnie będą kręcić filmy w 'hade'.

Dziennikarzy jak na lekarstwo, to i fotografów nie potrzeba. Teraz się nie pisze artykułów tylko przepisuje/tłumaczy co z agencji przyjdzie. Jeżeli poważne portale nie potrafią zadbać o poprawność gramatyczną i ortograficzną swoich materiałów pisanych to myślicie, że ktoś zwróci uwagę na źle skadrowane lub słabo naświetlone zdjęcie? ;)

prz3mo
23-03-2010, 18:39
a redakcje co?? zmuszaja sila tych reporterow do pracy??
jesli redakcja nie mialaby przez tydzien skad wziac zdjec poszlaby po rozum do glowy. tyle tylko ze pod drzwiami czeka stado sliniacych sie kandydatow na reporterow dla ktorych sama publikacja za podpis to juz jak nagroda nobla.

Mnie się nie pytaj, ja tylko piszę jak to wygląda.

Keek
23-03-2010, 18:45
Nigdy nie spotkalem sie z nikim kto przestaje kupowac gazete i (lub) czasopismo z tego powodu, ze zdjecia zaczely byc kiepskie. Spadek formy pisarskiej jest i owszem - zauwazalny przez "normalnego" czytelnika, ale zdjecia?

"Normalny" czyli nie fotografujacy. Jeszcze sa tacy :D

KaeF
23-03-2010, 18:47
No to Panowie i Panie sprawa jest prosta.

Ci z nas, którzy na zdjęciach zarabiają - pożegnajcie się już teraz ze swoją pracą, lepiej już teraz zacząć pracę w McDonaldzie, bo później może być za dużo konkurencja fotografów po kursach gastronomicznych.

Ci z nas, którzy robią zdjęcia dla siebie amatorsko - żyjcie sobie dalej i się nie martwicie.

freefly
23-03-2010, 19:00
Czemu po kupieniu fartucha i skalpela nie można zostać chirurgiem plastycznym?



Możesz. Będziesz chirurgiem plastycznym niewykwalifikowanym lub jak kto woli amatorem.
A kto Ci zabroni?:mrgreen: Możesz uprawiać takie hobby, dopóki prokurator się nie zainteresuje.

prz3mo
23-03-2010, 19:14
Ci z nas, którzy na zdjęciach zarabiają - pożegnajcie się już teraz ze swoją pracą

Część osób nieźle na zdjęciach jeszcze zarabia, ale rzeczywiście, ja także jestem zdania, że fotografia zarobkowa chyli się ku upadkowi...

!AGresT
23-03-2010, 20:53
Część osób nieźle na zdjęciach jeszcze zarabia, ale rzeczywiście, ja także jestem zdania, że fotografia zarobkowa chyli się ku upadkowi...

Cześć, jeśli nie większość fotografów (w tym ja) rozpoczyna lub prowadzi już drugą działalność. Dobre zlecenia nadal są, jednak coraz rzadziej.

sailor
23-03-2010, 22:28
Cześć, jeśli nie większość fotografów (w tym ja) rozpoczyna lub prowadzi już drugą działalność. Dobre zlecenia nadal są, jednak coraz rzadziej.

eeejnooo miales mnie nie zdradzac :D:D:D
ael taka jest prawda. kazdy madry fotograf ktory ma cokolwiek odlozone na koncie stara sie zrobic jakies dobre inwestycje zanim jego zawod wymrze smiercia naturalna przez zleceniodawcow wychowanych na fotka.pl

Fear
23-03-2010, 22:33
I właśnie dlatego studiuję budowlankę a nie sztukę mediów (fotografię) na ASP o której długo myślałem.

Paput
23-03-2010, 23:16
I pomyśleć, że ja jako młody człowiek mam ambicje robić to, co kocham, czyli utrzymywać się z fotografii... Chciałem być fotoreporterem w dużej gazecie, ale jak widać muszę mocno zweryfikować swoje plany :/

ajt
24-03-2010, 11:40
Fakt, 4 zł to dość mała kwota, ale jakoś nikt w tym wątku nie chciał zauważyć, że to było za wykorzystanie (być może któreś z kolei) zdjęcia z archiwum jako ilustracji tekstu na stronie. Czyli archiwum gazeta traktuje jak stock, stosując podobne do stockowych ceny :)

sailor
24-03-2010, 11:45
a przeprazsam co to za ronica czy zdjeie z archiwum czy swiezo z puszki?
rzeklbym nawet ze z archiwum powinno byc drozsze bo zaoszczedza prace i czas ktore trzeba poswiecic na wykonanie.

ajt
24-03-2010, 11:55
Ja to rozumiem w ten sposób, że jeśli redakcja chce mieć aktualne zdjęcie jakiegoś wydarzenia, wysyła fotografa, po czym płaci mu uzgodnioną wcześniej stawkę, z możliwością ekstra zapłaty za jakieś wyjątkowo atrakcyjne zdjęcie, jeśli się trafi. Potem fotka idzie do archiwum, traci swój newsowy charakter i jak się jeszcze kiedyś nada do zapchania dziury, to się ją bierze i odpala te parę zł :)
Nie odnoszę się w tym momencie do konkretnych stawek, ale twierdzę, że nowe zdjęcie będzie droższe, poza wyjątkowymi sytuacjami, typu jedyna ocalała fotka czegoś tam.

miron19j
24-03-2010, 12:03
a przeprazsam co to za ronica czy zdjeie z archiwum czy swiezo z puszki?
ano jest. Ten pan był pracownikiem redakcji i "pozostawił po sobie wiele zdjęć". Nie wiem na jakiej zasadzie są zatrudniani fotoreporterzy w redakcjach. Ale jeżeli chodzi o programistów, to jeżeli pracownik napisze program w czasie godzin pracy, to prawa do niego ma pracodawca. Ten reporter już raz dostał za zdjęcia jakieś tam wynagrodzenie. A sam napisał, że zdjęcie było z archiwum.
Co nie zmienia faktu, że kwota jest wprost żenująca.

freefly
24-03-2010, 13:34
ano jest. Ten pan był pracownikiem redakcji i "pozostawił po sobie wiele zdjęć". Nie wiem na jakiej zasadzie są zatrudniani fotoreporterzy w redakcjach. Ale jeżeli chodzi o programistów, to jeżeli pracownik napisze program w czasie godzin pracy, to prawa do niego ma pracodawca. Ten reporter już raz dostał za zdjęcia jakieś tam wynagrodzenie. A sam napisał, że zdjęcie było z archiwum.
Co nie zmienia faktu, że kwota jest wprost żenująca.

Jeśli pracownik jest zatrudniony na umowę o pracę, to każdy jego wytwór wynikający ze stosunku pracy i obowiązków pracowniczych, wykonany w czasie jego godzin etatowych staje się własnością pracodawcy z prawami majątkowymi włącznie.

miron19j
24-03-2010, 13:44
Jeśli pracownik jest zatrudniony na umowę o pracę, to każdy jego wytwór wynikający ze stosunku pracy i obowiązków pracowniczych, wykonany w czasie jego godzin etatowych staje się własnością pracodawcy z prawami majątkowymi włącznie.
czyli zdjęcia tego fotoreportera, wykonane w czasie zatrudnienia w redakcji, są własnością tejże redakcji? Oczywiście pomijam prawa autorskie jako takie.
To o co tyle krzyku? Zapłacili za nie wcześniej, a teraz tylko za ponowne wykorzystanie. Bo jak sam napisał "za darmo nie mogli wydrukować". A że 4.- Widać na tyle je wycenili.

freefly
24-03-2010, 14:01
czyli zdjęcia tego fotoreportera, wykonane w czasie zatrudnienia w redakcji, są własnością tejże redakcji? Oczywiście pomijam prawa autorskie jako takie.
To o co tyle krzyku? Zapłacili za nie wcześniej, a teraz tylko za ponowne wykorzystanie. Bo jak sam napisał "za darmo nie mogli wydrukować". A że 4.- Widać na tyle je wycenili.

Redakcja ma prawo sprzedawać te zdjęcia komu chce i za ile chce, a autor nic do tego.

miron19j
24-03-2010, 14:20
Redakcja ma prawo sprzedawać te zdjęcia komu chce i za ile chce, a autor nic do tego.
więc pytam ponownie: o co tyle krzyku? Autor dostał w swoim czasie zapłatę za zdjęcie. A teraz czuje żal, że zapłacili mu takie grosze, choć nie musieli nic. Ale jaki to ma wydźwięk: 4 złote za zdjęcie.
Uważam, że fotograf, podobnie jak każdy inny wykonujący jakąś pracę, powinien otrzymywać godziwe wynagrodzenie za swoją działalność. Ale nie popadajmy w paranoję.

marszull
24-03-2010, 15:06
To nie do konca tak jest jak piszecie, nie wiem jak w tej konkretnej sytuacji
ale wiekszosc fotografow w gazetach nie jest na etacie tylko prowadzi wlasna dzialalnosc
i sprzedaje zdjecia na bierzaco do gazety wystawiajac fakture
redakcje ktore maja wlasna agencje (se, rzeczpospolita, gazeta wyborcza itd) takie zdjecie maja pozniej w swoich zasobach i
albo korzystaja z nich same, albo sprzedaja komus
za kazda publikacje rozliczajac sie z fotografem
Tak wiec zaplacic musza, aczkolwiek na cenniki agencji fotograf nie ma wplywu i stad te 4zl (8zl ktore musial zaplacic klient)
jedyna mozliwosc to wycofac zdjecia z agencji

miron19j
24-03-2010, 15:22
To nie do konca tak jest jak piszecie, nie wiem jak w tej konkretnej sytuacji
ale wiekszosc fotografow w gazetach nie jest na etacie tylko prowadzi wlasna dzialalnosc
i sprzedaje zdjecia na bierzaco do gazety wystawiajac fakture
redakcje ktore maja wlasna agencje (se, rzeczpospolita, gazeta wyborcza itd) takie zdjecie maja pozniej w swoich zasobach i
albo korzystaja z nich same, albo sprzedaja komus
za kazda publikacje rozliczajac sie z fotografem
Tak wiec zaplacic musza, aczkolwiek na cenniki agencji fotograf nie ma wplywu i stad te 4zl (8zl ktore musial zaplacic klient)
jedyna mozliwosc to wycofac zdjecia z agencji
no właśnie dokładnie nie wiemy. Autor sam napisał "Pracowałem w ”Gazecie” przez kilka lat i pozostało tam po mnie spore archiwum zdjęć. ” Czy był na etacie, czy to tylko taki skrót myślowy?
Jeżeli pierwsze - to nie ma o czym mówić. Jeżeli drugie - to czyste sk...wo.

freefly
24-03-2010, 15:43
To nie do konca tak jest jak piszecie, nie wiem jak w tej konkretnej sytuacji
ale wiekszosc fotografow w gazetach nie jest na etacie tylko prowadzi wlasna dzialalnosc
i sprzedaje zdjecia na bierzaco do gazety wystawiajac fakture
redakcje ktore maja wlasna agencje (se, rzeczpospolita, gazeta wyborcza itd) takie zdjecie maja pozniej w swoich zasobach i
albo korzystaja z nich same, albo sprzedaja komus
za kazda publikacje rozliczajac sie z fotografem
Tak wiec zaplacic musza, aczkolwiek na cenniki agencji fotograf nie ma wplywu i stad te 4zl (8zl ktore musial zaplacic klient)
jedyna mozliwosc to wycofac zdjecia z agencji

W takim razie dlaczego gość nie wycofał zdjęć, a tylko płacze, że dostał 4 PLN.

marszull
24-03-2010, 15:50
W takim razie dlaczego gość nie wycofał zdjęć, a tylko płacze, że dostał 4 PLN.

A to juz trzeba go zapytac ;-)

Jak zauwazyl miron19j to tak naprawde nie za bardzo wiemy co i jak

Ale pomijajac to wszystko to konkluzja i tak jest taka sama. 8zl za zdjecia w prasie (inetrnetowe wydanie gazety, portal czy cos podobnego okreslmy jako prasa) to jakis zart.

miron19j
24-03-2010, 16:16
Ale pomijajac to wszystko to konkluzja i tak jest taka sama. 8zl za zdjecia w prasie (inetrnetowe wydanie gazety, portal czy cos podobnego okreslmy jako prasa) to jakis zart.
no nie do końca. Jeżeli redakcja kupiła kiedyś to zdjęcie za rozsądną kwotę, to teraz płaci tylko za publikację. Nie za zdjęcie. Jak ktoś napisał, jak z bazy internetowej.

marszull
24-03-2010, 17:22
Ale sprzedajac zdjecia przez agencje reporterzy agencyjni dostaja kase za publikacje.
Zreszta redakcje tez placa za publikacje zdjec, a nie za zdjec zrobienie.

miron19j
24-03-2010, 18:41
Ale sprzedajac zdjecia przez agencje reporterzy agencyjni dostaja kase za publikacje.
Zreszta redakcje tez placa za publikacje zdjec, a nie za zdjec zrobienie.
zaraz, zaraz, ja tu czegoś nie rozumiem. To znaczy, że reporter zatrudniony w redakcji jedzie na jakieś wydarzenie, robi 200 zdjęć a zapłacą mu za jedno, może dwa? Bo tyle przeciętnie zdjęć dołącza się do artykułu w dzienniku. A freelancerzy? Przynoszą do agencji setki zdjęć i może kiedyś im zapłacą? To skąd się wzięło powiedzenie "sprzedawanie zdjęć do gazet"?

BorysR
24-03-2010, 19:13
Nie moze kiedys ale jezeli fota zostanie wybrana i idzie do druku to jest kasa. Jak nie idzie to nie ma. Jak fotoreporter robi 500 zdjec to z tego sie wybiera kilkanascie a placi sie za te ktore sie ukaza w roznych mediach. Trudno placic komus za 500 zdjec gdy do czegos nadawac moze sie jedno. Jezeli dobrze wiem to agencje typu forum tez tak dzialaja. Wysylaja kogos na zlecenie on robi foty a placa za te ktore sobie wybrali a nie za wszystkie.

miron19j
24-03-2010, 19:28
Nie moze kiedys ale jezeli fota zostanie wybrana i idzie do druku to jest kasa. Jak nie idzie to nie ma. Jak fotoreporter robi 500 zdjec to z tego sie wybiera kilkanascie a placi sie za te ktore sie ukaza w roznych mediach. Trudno placic komus za 500 zdjec gdy do czegos nadawac moze sie jedno. Jezeli dobrze wiem to agencje typu forum tez tak dzialaja. Wysylaja kogos na zlecenie on robi foty a placa za te ktore sobie wybrali a nie za wszystkie.
rozumiem. Tylko myślałem, że reporter robi np. 200 zdjęć, potem ktoś odpowiedzialny w agencji wybiera z tego 15-20 i za tyle mu płacą. Kupują, czyli nabywają razem z wszelkimi prawami. A z tego wątku widzę, że jest to bardziej pokręcone.
A jak jest w sytuacji, gdy reporter jest zatrudniony w redakcji? Czy może już nie ma takich sytuacji?

marszull
24-03-2010, 19:55
Mocno to pokrecone jest na pewno ;-)
Sa agencje, ale to rzadkosc gdzie fotografowie sa na etacie, dostaja normalna pensje, a prawa majatkowe ma agencja
reszta agencji raczej funkcjonuje na zasadzie komisu, robisz zdjecia wstawiasz do agencji (przebierasz sam lub fotoedytor) i dostajesz kase (50/50 dzielisz sie z agencja) jak zdjecie bedzie sprzedane do druku
W gazetach kiedys byly etaty (ale tez nie dla wszystkich) teraz raczej w odwrotnej proporcji nie ma etatow przewaznie, a czasami sie zdazaja, i tez raczej z wynagrodzeniem - mala podstawa i reszta uzalezniona od ilosci publikacji. Ale najczesciej jest tak ze fotograf ma dzialalnosc, dostaje tematy do zrobienia i rozlicza sie za publikacje.

Ale moze ktos sie wypowie kto jest na biezaco w pracy redakcyjnej, ja moge sie tylko wypowiedziec z doswiadczeniem agencyjnym i o tym napisalem.

docxxx
24-03-2010, 20:31
To znaczy, że reporter zatrudniony w redakcji jedzie na jakieś wydarzenie, robi 200 zdjęć a zapłacą mu za jedno, może dwa? Bo tyle przeciętnie zdjęć dołącza się do artykułu w dzienniku.
Tak niestety jest. Sam mialem ostatnio propozycje od ogolnopolskiej gazety, aby pracowac u nich jako fotoreporter. Propozycja byla taka: przychodzisz do redakcji, dziennikarz mowi Ci o tekstach, do ktorych chce zdjecie i idziesz w teren. Wracasz po calym dniu i wybieraja po jednym (!). Jak dobrze trafisz, to wezma lacznie 2-3 zdjecia. Stawka za jedno to 20zl, wiec mozesz dziennie zarobic nawet 60zl. To daje zawrotna sume 1200zl (20 * 60zl), przy zalozeniu, ze wezma dwa zdjecia dziennie. To jest propozycja dla freelancera. Na umowe o prace pomnozmy to 0.68 (tyle zabiera od nas panstwo). Na pytanie, na czy redakcja daje swoj sprzet foto, kontakt sie urwal.

BorysR
24-03-2010, 21:03
Hmm ale w przypadku GW czesto jest tak ze reporter tych zdjec co wejda do gazety, portalu czy czegos robi 10-12-15 dziennie. Zqapierdziel z tego robi sie piekny i efekt taki ze reporter w jednym miejscu jest 15 min bo potem jedzie dalej. Wiem ze kiedys mozna bylo wybrac czy sie bierze cala pensje z fotek zrobionych przez siebie i wtedy jest troche niby wyzsza czy ma sie podstawe plus zrobione zdjecia i jest troche nizsza. Nie wiem jak to teraz wyglada. Chcialem kiedys robic fotoreporterke ale jak zaczalem pracowac w gazecie to spasowalem. Wole robic na zamowienie.

BorysR
24-03-2010, 21:06
Aha... a ceny zdjec wahaja sie od 30 zl za glowke i male zdjecie jedno szpaltowe do 250 za otwarciowe na 5 szpalt na jedynke. Niestety najczesciej sa foty po 1-2 szpalty.

arturherda
24-03-2010, 21:23
Jakieś trzy miesiące temu otrzymałem telefon z zapytaniem od znanej firmy lodziarskiej o wykonanie zdjęć ich punktów w Lublinie. Mają dwa punkty w lubelskiej Plazie. Porozmawiałem z Panią na temat praw autorskich, przygotowania lodziarni (stworzenia sztucznego tłumu przez ich ludzi by nie uwieczniać na zdjęciach klientów) itp. Po dogadaniu się oznajmiłem, że jako iż oba punkty są w jednym centrum handlowym mogę wykonać te 4 zdjęcia (po dwa każdego punktu - nic specjalnego) obrobione pod www oraz w dużej rozdzielczości w cenie 300zł netto, bo tyle liczę minimalnie za dzień mojej pracy. Pani się zgodziła na moją cenę, miałem oczekiwać na email - i tyle, cisza do dziś, może się jeszcze odezwą bo zdarzało mi się, że miałem odzewy po ponad pół roku od ustalenia wstępnych szczegółów :)

Druga sprawa - otrzymałem email od jednej z największych agencji reklamowych na lubelszczyźnie (polecono mnie tej agencji) z propozycją współpracy. Oczywiście współpraca miałaby opierać się na Umowie o dzieło. Moja stawka była - nie mniej niż 300zł od zwyczajnego zlecenia bez akrobacji ze sprzętem (np. fotografowanie "pokazów mody" - w Lublinie należy to pisać w cudzysłowie :). Odpowiedź agencji była taka: "Ok, będziemy w kontakcie" :) Minęły już ze trzy miechy, jednakże należy zaznaczyć, że ta agencja płaci "modelkom" amatorkom z Maxmodels po 150 zł od pokazu, natomiast zdjęcia chcą mieć za darmo, cholera!

shaddixx
25-03-2010, 00:36
i tak mało krzyczałeś. ale z tego co widze to cały ten rynek wkońcu pier**lnie... :(

BorysR
25-03-2010, 15:51
i tak mało krzyczałeś. ale z tego co widze to cały ten rynek wkońcu pier**lnie... :(

Wlasnie na to czekam. Dzieki bogom stac mnie na zycie z fotografii i pracowanie poza fotografia. Jak pier.... to bedzie kryzys a po kryzysie poprawa.

marszull
25-03-2010, 15:52
... Dzieki bogom stac mnie na ...

Jestes jakims kaplanem ?

;) ;)

BorysR
25-03-2010, 16:08
Tak. Wierze w magiczna moc pieniadza. ;)

marszull
25-03-2010, 16:57
Tak. Wierze w magiczna moc pieniadza. ;)

Eee to spora sekta ;)
myslalem ze jakies mniejszy i pewniejszy kosciolek
i ze da sie przylaczyc ;)

ps ok, juz nie offtopuje

Waldy
27-03-2010, 22:13
Wszystkie wątki to tylko jedna strona lady. Po drugiej jest redakcja. Zniewolona prawami rynku, właściciele oczekują tylko jednego -zysku, nie misji, artyzmu, sztuki reportażu.
Na skrzynki redakcyjne bez przerwy wpływają materiały od najróżniejszych ludzi, nie tylko zdjęcia ale i teksty, czasami niezłe, częściej gorsze. Ich autorzy niczego oprócz zaistnienia w gazecie nie pragną, może mają nadzieję na stałą współpracę, może śnią o etacie, zapewne wśród nich są prawdziwi pasjonaci i społecznicy. No i co wybrać? Płacić jak jest za friko? Przecież nikt nikogo nie zmusza do bycia fotoreporterem z dużą gażą.
Powstają więc w dziennikach kolumny pod tytułem Listy od czytelników. Jedna, dwie, może nawet więcej. I to już się raczej nie zmieni. Nie ma już pięknego zawodu fotoreportera, NIE MA!

deep
28-03-2010, 00:30
Jeszcze trochę a agencje nie będą potrzebowały fotoreporterów, zdjęcia będą pobierać z kamer przemysłowych :) Nie ma jakości i płatności, telefony komórkowe mają coraz więcej pikseli więc wydarzenia zarejestrowane komórą będzie można dać do gównianej gazety (oczywiście za free) a właściciel komórki będzie miał uśmiech od ucha do ucha że to z jego telefonu.

docxxx
28-03-2010, 01:26
Nie ma jakości i płatności, telefony komórkowe mają coraz więcej pikseli więc wydarzenia zarejestrowane komórą będzie można dać do gównianej gazety (oczywiście za free) a właściciel komórki będzie miał uśmiech od ucha do ucha że to z jego telefonu.

Kolega przed Toba dobrze to napisal:


Wszystkie wątki to tylko jedna strona lady. Po drugiej jest redakcja. Zniewolona prawami rynku, właściciele oczekują tylko jednego -zysku, nie misji, artyzmu, sztuki reportażu.

A ja sam to widze na co dzień.

BorysR
01-04-2010, 14:52
Kolega przed Toba dobrze to napisal:



A ja sam to widze na codzien.

kasa kasa kasa tyle sie liczy w redakcji. Wiele razy tlumaczylem juz naczelnemu czemu to zdjecie nie powinno isc i argumenty techniczno artystyczne nie przekonywaly. Tak samo moglem sobie przekonywac ze tu powinno isc zdjecie.

UBoot
12-04-2010, 10:28
Oto moje uwagi:

1. wielu z was uważa, że im zdjęcie lepsze (artystycznie, technicznie), tym lepiej. Pytanie: "dla KOGO lepiej ?". Czy dla fotografa ? czy dla redakcji ? czy dla drukarni ? czy dla dystrybutora ? czy dla "end usera" ?
Bo moim zdaniem: dla NIKOGO ... tzn w tym sensie dla nikogo, że kupujący gazetę owszem, ucieszyłby się, że artykuł został ozdobiony ładnym zdjęciem, ale gdyby z tego powodu miał płacić 2,10 zł zamiast 2 zł to wtedy powie "STOP !". Wyjątkiem są kolorowe czasopisma dla kobiet oraz broszury reklamowe producentów samochodów (i dawniej pisma pornograficzne - ale pornografia przeniosła się już w 100% do internetu).
Dzienniki, tygodniki i miesięczniki wystarczy, że są poprawne.

2. Coraz więcej ludzi ma dobry sprzęt, a wiedzę o poprawnym fotografowaniu można zdobyć za darmo z internetu w ciągu 2-3 dni i w ciągu następnych 4 tygodni w praktyce ją przećwiczyć. W moim przypadku te 4 tygodnie przypadły na najgorszy okres - mroźną zimę, a mimo to miałem efekty. A co dopiero wiosną czy w lecie. Miesiąc to aż nadto, aby robić dobre zdjęcia. W tej sytuacji rośnie konkurencja, a rynek w tym samym czasie obniża wymagania co do jakości zdjęć, więc nie może być inaczej, jak tylko gwałtowny spadek cen ...

3. Ale to i tak nic w porównaniu do rynku wydawniczego - e-booki spowodują dosłownie ARMAGEDON dla wydawnictw tradycyjnych ... niedługo zamiast czytnika ebooków będzie się używało zwykłego notebooka
Tak więc nie tylko branża fotograficzna upada ...

4. Niektórzy z was zachowują się tak, jak górnicy lub stoczniowcy: jeżeli ich zakład upada, to domagają się od państwa, żeby zamawiało więcej statków i węgla (no bo przecież miejsca pracy ...).
A to przecież KLIENT powinien decydować, czy ma ochotę jakąś branżę utrzymywać, czy nie ... Ludzie chcą mieć dobre zdjęcia, ale nie chcą mieć dobrych zdjęć ZA WSZELKĄ CENĘ ...
A poza tym sami robią coraz lepsze zdjęcia (spowodowały to portale społecznościowe, dzięki którym ludzie bardziej dbają o swoją auto-promocję).

UBoot
12-04-2010, 10:52
no więc definiuję pojęcia:

"dobre zdjęcia" w mojej definicji to takie, które nie będą przez ZWYKŁYCH ludzi uważane za złe ... Innymi słowy 99% ludzi nie zauważy, że zdjęcia nie robił profesjonalista ...

A co do jazdy samochodem, to zły przykład - miesięcznego kierowcę łatwo odróżnić od kierowcy rajdowego, sprawnie przeszkolonego fotografa amatora o wiele trudniej od profesjonalisty z 15-20 letnim stażem ...

marszull
12-04-2010, 11:49
dziwne kryteria wycinania postow maja moderatorzy

jaś
12-04-2010, 12:25
Oto moje uwagi:

1. wielu z was uważa, że im zdjęcie lepsze (artystycznie, technicznie), tym lepiej. Pytanie: "dla KOGO lepiej ?". Czy dla fotografa ? czy dla redakcji ? czy dla drukarni ? czy dla dystrybutora ? czy dla "end usera" ?
Bo moim zdaniem: dla NIKOGO ... tzn w tym sensie dla nikogo, że kupujący gazetę owszem, ucieszyłby się, że artykuł został ozdobiony ładnym zdjęciem, ale gdyby z tego powodu miał płacić 2,10 zł zamiast 2 zł to wtedy powie "STOP !". Wyjątkiem są kolorowe czasopisma dla kobiet oraz broszury reklamowe producentów samochodów (i dawniej pisma pornograficzne - ale pornografia przeniosła się już w 100% do internetu).
Dzienniki, tygodniki i miesięczniki wystarczy, że są poprawne.

2. Coraz więcej ludzi ma dobry sprzęt, a wiedzę o poprawnym fotografowaniu można zdobyć za darmo z internetu w ciągu 2-3 dni i w ciągu następnych 4 tygodni w praktyce ją przećwiczyć. W moim przypadku te 4 tygodnie przypadły na najgorszy okres - mroźną zimę, a mimo to miałem efekty. A co dopiero wiosną czy w lecie. Miesiąc to aż nadto, aby robić dobre zdjęcia. W tej sytuacji rośnie konkurencja, a rynek w tym samym czasie obniża wymagania co do jakości zdjęć, więc nie może być inaczej, jak tylko gwałtowny spadek cen ...

3. Ale to i tak nic w porównaniu do rynku wydawniczego - e-booki spowodują dosłownie ARMAGEDON dla wydawnictw tradycyjnych ... niedługo zamiast czytnika ebooków będzie się używało zwykłego notebooka
Tak więc nie tylko branża fotograficzna upada ...

4. Niektórzy z was zachowują się tak, jak górnicy lub stoczniowcy: jeżeli ich zakład upada, to domagają się od państwa, żeby zamawiało więcej statków i węgla (no bo przecież miejsca pracy ...).
A to przecież KLIENT powinien decydować, czy ma ochotę jakąś branżę utrzymywać, czy nie ... Ludzie chcą mieć dobre zdjęcia, ale nie chcą mieć dobrych zdjęć ZA WSZELKĄ CENĘ ...
A poza tym sami robią coraz lepsze zdjęcia (spowodowały to portale społecznościowe, dzięki którym ludzie bardziej dbają o swoją auto-promocję).

A ja się pytam: UBoot gdzie są zdjęcia? i przypominam że wątku na temat tych zdjęć (co ich nie ma!, a może były i przegapiłem - nie darowałbym sobie) wypowiadałem się bardzo wstrzemięźliwie. Więc ponawiam pytanie gdzie te perfekcyjne zdjęcia?

Ad 1. robię zdjęcia dla siebie - im są lepsze tym dla mnie lepiej.

Ad 2. jak wyżej chcę zobaczyć te przećwiczone zdjęcia.

Ad 3. jakoś tego nie widzę, na szczęcie wydawca książki nie skasuje wydrukowanej treści, a z e-bookami jak dowodzą fakty to już nie jest takie pewne, jak rozwiążą problemy pożyczania (takiego przyjaciel-przyjacielowi), odsprzedaży itp. to może się to rozwinie (i cena musi jeszcze się obniżyć - znacząco).

Ad 4. Uśredniona estetyka społeczeństwa nie budzi mojego zainteresowania ani uwagi - nie jest zbytnio interesujące co przeciętny kowalski uważa za dobre. Już jest koszmarnie, a jakby dorzucić do tego uśredniony gust kowalskiego to już trudno sobie ten koszmar wyobrazić.

miron19j
12-04-2010, 12:32
A poza tym sami robią coraz lepsze zdjęcia (spowodowały to portale społecznościowe, dzięki którym ludzie bardziej dbają o swoją auto-promocję).
taaaak, a zwłaszcza Nasza Klasa
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon10.gif)

UBoot
12-04-2010, 12:46
jaś:
1. zdjęcia umieściłem i to sporo. Chyba po 2 dniach nie mogłem ich już odnaleźć ... pozostawiam to pod waszą zadumę ...

2. ebooki: ale ceny ebooków mają tylko jeden kierunek - zgodny z prawem grawitacji ...

3. Masz rację co do estetyki - ale w takim razie nie domagaj się, aby ceny za zdjęcia artystyczne były wyższe ... Rób sobie dla siebie super zdjęcia i olej motłoch, ale nie każ motłochowi płacić za coś, czego ten motłoch nie rozumie i nie potrzebuje ...

miron: tak, poziom zdjęć na NK systematycznie rośnie i budzi coraz większe zdumienie o ile nie osłupienie ...

miron19j
12-04-2010, 13:05
miron: tak, poziom zdjęć na NK systematycznie rośnie i budzi coraz większe zdumienie o ile nie osłupienie ...
nie wiem co używasz, ale ja też chcę
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon10.gif)

UBoot
12-04-2010, 13:24
i jeszcze jedna uwaga do jasia: w twoim podpisie jest napisane, że "więcej i lepiej nie potrzebujesz" ... to jest jakby sprzeczne z tym, co pisałeś i zgodne z oczekiwaniami "motłochu" ...

Krzysiek B
12-04-2010, 15:06
nie wiem co używasz, ale ja też chcę
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon10.gif)

On niczego nie używa.
On zwyczajnie taki jest.

Każdemu zwykłemu człowiekowi znudziło by się tak długie udawanie "perfekcjonisty" więc musi być nim w istocie.

"... wiedzę o poprawnym fotografowaniu można zdobyć za darmo z internetu w ciągu 2-3 dni i w ciągu następnych 4 tygodni w praktyce ją przećwiczyć ... Miesiąc to aż nadto, aby robić dobre zdjęcia." - bez komentarza i bez złośliwości.

jaś
12-04-2010, 19:40
i jeszcze jedna uwaga do jasia: w twoim podpisie jest napisane, że "więcej i lepiej nie potrzebujesz" ... to jest jakby sprzeczne z tym, co pisałeś i zgodne z oczekiwaniami "motłochu" ...

Informuję że stopkę należy odczytywać podobnie jak inne np. twoją ludzie wypisują tam sprzęt jaki mają, ja mam co mam i nie jest to szczególnie ważne bo nie sprzęt zdjęcia robi :) sprzęt w mojej stopce nie jest jakoś szczególnie wypasiony i w jakim wątku można się doczytać czego używam. Wydawało mi się że taka interpretacja stopki jest oczywista.

jaś
12-04-2010, 21:57
Jak czytam jeszce raz moją wypowiedź ta jakoś nie mogę się doszukać tego "motłochu" - pisałem tylko o guście kowalskiego lub uśrednionej estetyce - jeśli cytujemy to cytujmy, staram się wyrażać jasno aby nie było potrzeby interpretacji (pewnie mi to nie zawsze wychodzi), więc upraszam żeby mi nie przypisywać słów których nie powiedziałem, bo statystyczny kowalski mógłby się poczuć urażony.

Nadal czekam na te perfekcyjne zdjęcia :). Nadal chcę wiedzieć co można osiągnąć w miesiąc :). Proszę osoby które usunęły poprzednie zdjęcia Uboota aby tym razem ich nie usuwać (a przynajmniej nie tak szybko) - też chcę zobaczyć.

ArtX
12-04-2010, 22:21
Nadal czekam na te perfekcyjne zdjęcia :). Nadal chcę wiedzieć co można osiągnąć w miesiąc :). Proszę osoby które usunęły poprzednie zdjęcia Uboota aby tym razem ich nie usuwać (a przynajmniej nie tak szybko) - też chcę zobaczyć.

zaplac 4zl to moze dostaniesz :p

RBT
14-05-2010, 21:33
Jeśli pracownik jest zatrudniony na umowę o pracę, to każdy jego wytwór wynikający ze stosunku pracy i obowiązków pracowniczych, wykonany w czasie jego godzin etatowych staje się własnością pracodawcy z prawami majątkowymi włącznie.
O ile umowa nie stanowi inaczej.

nim
14-05-2010, 22:00
Może chodzi o opłatę za powiedzmy 50 wyświetleń w internecie? Nie wierzę, że po prostu 4. Tyle lat a świat ciągle jest w stanie mnie czymś zaskoczyć.

miron19j
14-05-2010, 22:01
O ile umowa nie stanowi inaczej.
może się mylę, ale umowa o pracę nie może stanowić inaczej.

krzysztofz24
14-05-2010, 22:09
zaplac 4zl to moze dostaniesz :p

No padlem:-):-):-)...a UBott to chyba poszedl na dno:-).

DarekD80
15-05-2010, 10:22
Heh, żałosna jest ta agora

freefly
15-05-2010, 10:50
może się mylę, ale umowa o pracę nie może stanowić inaczej.

Może. W końcu to umowa. Nie może być tylko gorsza, niż przewiduje to Kodeks Pracy i zawierać klauzule niedozwolone. A reszta zależy przecież od tego na jakie warunki godzą się strony.

robin102
16-05-2010, 12:37
Sam fakt że w stacjach informacyjnych typu TVN24 i na portalach internetowych coraz częściej pojawiają się informacje "Widziałeś coś ciekawego? Wyślij nam zdjęcia!" No i ludziska ślą "zdjęcia" prosto z komórek.....
Mała poprawka : wyslij FOTKĘ, jak ja nie lubię tego określenia

miron19j
17-05-2010, 14:44
Może. W końcu to umowa.
masz rację, myliłem się (ustawa o prawach autorskich):
Jeżeli ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej, pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa majątkowe w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron.