Zobacz pełną wersję : Jaki jest najlepszy obiektyw do makro?
Purplecuckoo
20-03-2010, 13:19
Chciałam zasięgnąć opinii doświadczonego fotografa w sprawie obiektywów makro.
Mam już Nikona D90, teraz tylko nie wiem, który obiektyw, w miarę tani, pozwoli mi robić dobre makra. Na co trzeba patrzeć przy wyborze obiektywu. No i czy konwerter się przyda:D
Portrety też mam zamiar robić.
http://www.ceneo.pl/317356 - Nikkor 50mm f/1.8 - makro/ portrety
http://www.ceneo.pl/340198 - Tamron 18-200mm f/3.5-6.3 - makro
http://www.ceneo.pl/;015320726-10.htm - Sigma 70-300mm f/4-5.6 - makro
http://www.ceneo.pl/237671 - Tamron 28-75mm f/2.8 - makro
http://www.ceneo.pl/37537 - Nikkor 85mm f/1.8 - makro
http://www.ceneo.pl/65741 - Nikkor 35mm f/2 - portrety
Soczewka: http://www.ceneo.pl/392070 - rynox MSN-202
Konwerter: http://www.ceneo.pl/57913 - rynox DCR-250
pzdr. :D
Do portretow wzialbym 85 1.8F,
z typowego makro nie wymieniles zadnego obiektywu - Tamron 90 2.8 lub Nikkor 105 2.8.
Soczewki i konwertery przerabialem (nakladane na zoomy i inne cuda) - zakonczylem na ww nikkorze.
A tak na marginesie to dzial nie ten (poszukaj w optyce)
Purplecuckoo
20-03-2010, 16:19
dzieki za odp.
nowa jestem, nie zauważyłam gdzie dodaję:D
Karbulot
21-03-2010, 11:07
Soczewki i konwertery to sobie odpusc.
piter 78
24-03-2010, 14:14
to nie ją obiektywy macro, do portretu i macro to tamron 90, lub nikon 50mm 1.8 i pierscienie np kenko
że tak powiem, dział makro to nie jest miejsce na takie pytania.
Temat przeniesiony.
wasilewk
24-03-2010, 19:57
Chciałam zasięgnąć opinii doświadczonego fotografa w sprawie obiektywów makro.
Mam już Nikona D90, teraz tylko nie wiem, który obiektyw, w miarę tani, pozwoli mi robić dobre makra. Na co trzeba patrzeć przy wyborze obiektywu. No i czy konwerter się przyda:D
Portrety też mam zamiar robić.
http://www.ceneo.pl/317356 - Nikkor 50mm f/1.8 - makro/ portrety
http://www.ceneo.pl/340198 - Tamron 18-200mm f/3.5-6.3 - makro
http://www.ceneo.pl/;015320726-10.htm - Sigma 70-300mm f/4-5.6 - makro
http://www.ceneo.pl/237671 - Tamron 28-75mm f/2.8 - makro
http://www.ceneo.pl/37537 - Nikkor 85mm f/1.8 - makro
http://www.ceneo.pl/65741 - Nikkor 35mm f/2 - portrety
...
Ja bym polecił:
Nikkor AF-S 105 mikro
Sigma 150 macro
Nikkor 200 micro
To są obiektywy docelowe, ale drogie. Być może Tobie bardziej odpowiadałoby kupno tańszego, częściowa nauka, sprzedaż i kupno lepszego itd.
Jest też Nikkor 60 micro AF-S.
Jeśli jednak myślisz o portrecie i macro (ja też tak kombinowałem), to chciałbym Ci zwrócić uwagę, że choć portret wykonasz, to szału nie będzie. Dlaczego ? No do portretu stosuje się jasne stałki (1.4 oraz 1.8 ) a tutaj masz stałkę raptem 2.8 ! Czyli za ciemno, trudno sobie z tłem (rozmyciem) poradzić - w zasadzie bez lampy ani rusz.
Pzdr.
Do portretow wzialbym 85 1.8F,
Hm. Co to jest za szkło?
Jak ma być tanio do makro i w dodatku do portretu (na DX), to polecam 50 /1.8 + pierścienie pośrednie (obiektyw jakieś 400 zł i pierścienie ok. 300 zł).
Jest też 85/3.5 DX do makro... Tylko martwi mnie "światło" 3.5. Ale na pewno się nada i do makro i do portretu.
Choć do DX ja bym wolał chyba 60/2.8 AF-S (nieco jaśniejszy, no i można używać do pełnej klatki).
Ja bym polecił:
Nikkor AF-S 105 mikro
Sigma 150 macro
Nikkor 200 micro
To są obiektywy docelowe, ale drogie. Być może Tobie bardziej odpowiadałoby kupno tańszego, częściowa nauka, sprzedaż i kupno lepszego itd.
Jest też Nikkor 60 micro AF-S.
Jeśli jednak myślisz o portrecie i macro (ja też tak kombinowałem), to chciałbym Ci zwrócić uwagę, że choć portret wykonasz, to szału nie będzie. Dlaczego ? No do portretu stosuje się jasne stałki (1.4 oraz 1.8 ) a tutaj masz stałkę raptem 2.8 ! Czyli za ciemno, trudno sobie z tłem (rozmyciem) poradzić - w zasadzie bez lampy ani rusz.
Co ma lampa do rozmycia? Na 85-100 przysłona 2.8 jest juz przydatna do portretu. Jeszcze lepsza jest 2.5 ;) .
Wiadomo, nie każdy tutaj będzie miał w torbie i specjalistyczne makro, i wiodąca portretówkę. Owszem, na 1.8, 1.4 można ostrzyć na części twarzy, co jest trudne na 2.8.
Jest też 85/3.5 DX do makro... Tylko martwi mnie "światło" 3.5. Ale na pewno się nada i do makro i do portretu.
Na tej długości 3.5 to juz zdecydowanie nie portretowa jasność. Nie patrz, że jupiter też ma 3.5, ale jupiter ma 135mm.
Purplecuckoo
27-03-2010, 18:14
lampę mam możliwość wypożyczać, nikon sb 600.
co do makra, to bardzo podoba mi się tamron 90mm i nikkory 60 i 105mm.
ale nie mogę sobie na nie teraz pozwolić.
podoba mi się propozycja 50mm i pierścieni pośrednich :D
dokupię DCR-250 i będzie całkiem przyzwoicie chyba:D
dziękuję za rady:D
Na tej długości 3.5 to juz zdecydowanie nie portretowa jasność. Nie patrz, że jupiter też ma 3.5, ale jupiter ma 135mm.
Ciekawa teoria - nawet jeśli ktoś lub mieć tylko jedno oko ostre, to 3.5 wystarczy :-)
Jak dla mnie to właśnie zdecydowanie portretowa jasność (dla mnie to są przysłony od 2.8 do 5.6).
I pamiętaj, że głębia ostrości nie zależy od ogniskowej, wbrew powszechnemu mitowi (przy zachowaniu tego samego powiększenia w kadrze). Jeśli złapiesz w kadrze twarz, to głębia ostrości na 3.5 będzie identyczna w 85 jak i 135.
(dla niedowiarków wychowanych na tym micie:
http://www.cybercollege.com/myths.htm
http://www.film-and-video.com/dofmyth.htm
http://www.mhohner.de/essays/myths.php#teledof
sam też tu na forum gdzieś umieściłem swoje sample porównujące 20mm z 85mm na tej samej przysłonie, pewnie można wyszukać)
Ciekawa teoria - nawet jeśli ktoś lub mieć tylko jedno oko ostre, to 3.5 wystarczy :-)
Jak dla mnie to właśnie zdecydowanie portretowa jasność (dla mnie to są przysłony od 2.8 do 5.6).
Wiesz, nawet na 16 tez się da zrobić portret.
Mam 3.5-4.5 28-105, mam ten sam zakres przez 2.8 (35-105/2.8). Uwierz, wiem o czym mówię. Tu rozmycie owszem zauważalne, ale ciągle czytelne w zarysie tło, tu totalna rozwałka.
Nie zamieszczę, nie mam upowaznień do tych portetów.
I pamiętaj, że głębia ostrości nie zależy od ogniskowej, wbrew powszechnemu mitowi (przy zachowaniu tego samego powiększenia w kadrze). Jeśli złapiesz w kadrze twarz, to głębia ostrości na 3.5 będzie identyczna w 85 jak i 135.
Matematycznie ta sama (znam te obliczenia, nie takie równania w życiu rozwiązywałem), subiektywnie zupełnie inna.
To są obliczeniowo inne sprawy.
Wzory na głębię ostrości wychodzą z zasady, że 'chcemy ostrość ew. akceptowalną niewidoczną dla oglądającego nieostrość'. Bokeh (o ile w ogóle) to należało by liczyć 'jak wielki krążek powstanie z rozmycia tego punktu poza głębią ostrości'. Ponieważ dłuższy po prostu powiększa tylny plan. Powiększa niemal 2x (135/85), więc jest '2x bardziej atrakcyjny' (jak krem co zwieksza urodę o 35%).
W konsekwencji 85/3.5 i 135/3.5
na pytanie 'czy ściana za ciocią Zosią jest poza głębią ostrości?' 2x Tak. (Zgadzam się z Tobą)
ale na pytanie 'czy ściana za ciocią Zosią jest atrakcyjnie rozmyta?' Nie Tak
Wrastająca jasność, niby niewiele, niecałą działkę, niewiele na ekspozycji, ale dla średnicy plamki ma bardzo duże znaczenie (matematycznie: to się liczy przez odwrotność). Jeszcze plamka zachodzi na plamkę itd, atrakcyjność bokehu z jasnego szkła jest dużo większa. Od starożytności, gdzieś do Renesansu sztuka szła razem z matematyką, fajnie im było.
Zamyśliłem się: wieloletnie zwolnienie z matury z matmy, cała nasza kultura bliższa szabelce niż ekierce, mnie osobiści to bardzo pesymistcyznie ustawia. W sama raz do kariery jako manager d/s konserwacji powierzchni poziomych w zachodniej spółce.
(To nie przytyk do Ciebie, to tak ogólnie- i potem naród posłusznie słucha m.in nierealnych obietnic marketingowców, np. obiecujących bokeh na allegro)
Atrakcyjność rozmycia to nie to samo, co jego "wielkość" :-) Zmieniając ogniskową nie zmienisz rozkładu głębi ostrości na twarzy fotografowanej osoby (za to zmienisz proporcje, to wiadomo). Przysłona 3.5 da Ci dokładnie tak samo nieostre jedno oko przy ogniskowej 20, 50, 85, 135 - jeśli zachowasz taki sam kadr i kąt, o który jest obrócona głowa modela.
Stąd: zdanie "3.5 to juz zdecydowanie nie portretowa jasność" - jest dla mnie dziwną teorią, skoro czasem 5.6 to za mało, żeby twarz/głowa się załapała w głębię ostrości. A po to właśnie używamy dłuższych ogniskowych (i mózgu - wybierając tło), żeby tło, które będzie mniej rozmyte przy takiej przysłonie, wyglądało "atrakcyjniej", niż przy 20mm (gdzie będzie rozmyte dokładnie tak samo, tylko będzie wyglądało paskudnie ze względu na inne powiększenie).
Jak mówiłem - dla mnie optymalny zakres to 2.8 - 5.6. Dla mnie "nie portretowe jasności" to właśnie poniżej 2.8 i powyżej 5.6, jeśli już (choć oczywiście czasem można/trzeba/należy ich użyć).
wieloletnie zwolnienie z matury z matmy, cała nasza kultura bliższa szabelce niż ekierce
Maturę z matmy zdałem na 5 i jeszcze udzielałem korepetycji maturzystom później :-) (wiem, wiem, to nie znaczy, że jestem geniuszem inżynierii optycznej). Szabelką też lubię pomachać, nie widzę przeszkód, żeby to łączyć, dlaczego od razu trzeba to sobie przeciwstawiać?
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.