PDA

Zobacz pełną wersję : d50 - nie wlacza sie - pomoznie :(



templar
19-11-2006, 01:48
witam. poszlem sobie jak zawsze na disco z moim d50. zaladowany byl w torbe, zasuniety. otworzylem ja sobie i ze 2 godziny lezala torba. wyjalem aparat, lekko zaparowaly wyswietlacze i obiektyw. poczekalem z 20min zalaczylem na s i wszystko ok. po kolejnych 5 min zalaczylem jeszcze raz i chwilke chodzilo i zgaslo. teraz jak przelaczam na ON to nic sie niedzieje. bateria na full zaladowana. pokazuje mi ile zdjec zostalo (jak jest na off) ale jak zalaczam to nic sie niedzieje. jak wkladam baterie to miga dioda od karty pamieci, cyfrki sie na wyswietlaczu pokazuja. ale jak zalaczam na ON to nic sie niedzieje i nic nie dziala, nie dziala przegladanie zdjec. nic. czy to juz tylko serwis mi zostal:( jestem zalamany:(

turbo
19-11-2006, 02:57
Resetowałeś korpus przyciskiem od spodu? (taki mały, potrzeba czegoś cienkiego, zresztą pisze na początku instrukcji).

Kundzior
19-11-2006, 03:50
jeśli reset nie pomoże stawiam na zepsuty mechanizm włącznika.

Archangel
19-11-2006, 11:02
zawsze mozesz komus oddac :P

templar
19-11-2006, 11:44
czolem zolnierze. bo jeszcze mi wczoraj taki watek przyszedl do glowy, bo jeden koles rzucil zakretka od wodki w moja strone i ochlastal przelacznik wlasnie. no i myslalem ze moze cos do srodka wpadlo i wlasnie ten przelacznik nawala. no to odstawilem go do dzis rana. i sprawdzalem przed chwila ponownie i znow klapa. wcisknalem ten reset co pisaliscie i zapierwszym razem nie zaskonczylo, ale drugi raz przekrecilem wajche i zaskoczylo. troszke ja do spodu wcisknalem i zaskoczylo. a teraz juz zalacza sie normalnie. dzieki zolnierze! jestescie super!

templar
19-11-2006, 23:21
ale nie bylem zkacowany, ani naprany. to nie przez wodke

lukaszMM
20-11-2006, 07:26
ale nie bylem zkacowany, ani naprany. to nie przez wodke

wystarczy ze inni byli nawaleni

ps. na imprezy radze zabierać taki sprzęt jak coolpix który mam w opisie.

Remol71
20-11-2006, 10:01
ale nie bylem zkacowany, ani naprany. to nie przez wodke

Woodka wlana do aparatu napewno mu nie zaszkodzi :D Wyczyści go :D

templar
20-11-2006, 15:47
Woodka wlana do aparatu napewno mu nie zaszkodzi :D Wyczyści go :D
taaa, tylko co by taki aparat zaczal wyprawiac po wodce :D

templar
20-11-2006, 15:50
wystarczy ze inni byli nawaleni
ps. na imprezy radze zabierać taki sprzęt jak coolpix który mam w opisie.
tylko, ze takim sprzetem to niezrobie raczej tego co chcialem, a chcialem zrobic takie foty jak w tym temacie:
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=9675
tam juz sa tez efekty moich zmagan.



Woodka wlana do aparatu napewno mu nie zaszkodzi :D Wyczyści go :D
taaa, tylko co by taki aparat zaczal wyprawiac po wodce :D

yuzek
21-11-2006, 19:16
Woodka wlana do aparatu napewno mu nie zaszkodzi :D Wyczyści go :D

szkoda alkoholu ;)

MYSZ
21-11-2006, 19:23
wódka wlana w wyłacznik raczej powoduje zwarcie :) nie odparuje tak szybko. A co robi aparat po alkoholu ? :) może nie prześwietla ? nie niedoświetla ? nie ma bloomingu ? nie szumi ? :)

templar
26-11-2006, 01:50
chlopaki, znow ten sam problem. w klubie temp okolo 25stopni, wyszlem na zewntarz, jakies 15 stopni. cyklem fotke. wracam do srodka zalaczam aparat i po sekundzie gasnie wyswietlacz. i nie chec sie aparat wlaczyc. opczekalem minutke, probowalem, probowalem, przycisknalem mocniej do body te wajche przelacznika i przekrecilem i zaskoczylo. co sie dzieje :( ktos takie cos mial ?

esjan
26-11-2006, 03:00
A jednak za dużo wódki :)

Teraz poważnie , serwis.
To o czym piszesz wskazuje na mechaniczną usterkę.
Podczas zmiany temperatury otoczenia któreś z połączeń zawodzi.
Wredne są takie usterki, materiały to kurczą się to rozszerzają .

Ja bym radził odesłac do serwisu.

templar
26-11-2006, 04:12
tak zaobserwowalem, ze to chyba cos z przelacznikiem, bo pozniej jeszcze raz nie chcial sie zalaczyc, ale znow przycisknalem do body i zaskoczyl, ale bez wychodzenia i zmian temp. troszke mnie martwi, aparat ze 4miechy bedzie pewnie tam lezal, na swieta nie zdaza :(

templar
23-12-2006, 19:00
o matko ;( znow to samo. polezal 2 dni w torbie, w klubie niebyl tydzien. po ostatniej wizycie ladnie wszystko dzialalo. w niedziele jeszcze robilem foty wszystko ok. w czwartek zalaczalem, dzialal. a teraz zalaczam i nie chce sie znow zalaczyc ;( jutro zjazd rodzinny, nie ma paratu, we wtorek chrzciny dziecka, mialem zrobic kilka zdjec, nie ma paratu ;(

templar
23-12-2006, 21:13
do szczepana zostalo malo czasu (wtedy sa chrzciny na ktorych mialem robic zdjecia), sa to dni swiateczne, nic nie wykombinuje, wiec moze troche podam moich domyslow: ostatnio trzymalem go w zasunietej torbie, na szafcem akulumator wyjety, i wszystko dzialalo. ale ten ostatni tydzien lezal w otwartej torbie, z akulumatorem. kilka razy wietrzylem pokoj, pozatymo twarte drzwi, gotowanie, ale mi sie wydaje ze to raczej nic do tego nie bedzie mialo :( naladowalem akulumator, zalaczylem odrazu, zaskoczyl i zgasl :( i teraz znow zgon :(

Archangel
23-12-2006, 23:53
nie pisz 3 postów pod soba, po to jest opcja edytowania ;)

templar
24-12-2006, 08:45
on realnie zdechl :| posuszylem go troche, i dzisiaj zalaczylem i znow, sekunda i zgasl ;(

Seeker
24-12-2006, 15:43
Styki ci zasniedzialy od wilgoci. Porob czasem kilka razy ON/OFF i pilnuj, aby byl suchy. Podobnie mozesz miec niedlugo z obiektywem. Po tym smiganiu na zewnatrz i do srodka, lezenie tygodniami w torbie napewno dobrze nie wplywa.

templar
24-12-2006, 16:04
a moge to jakos samemu przywrocic do zycia? ( a tak pozatym to o ktorych stykach mowisz ? )
a tak jeszcze a propo tej wilgoci, gdzie mozna kupic jakies pochlaniacze wilgoci do torby?
takie cos sie zda:
http://www.allegro.pl/item151950907_wojskowy_pochlaniacz_wilgoci.html

???

//
wczoraj wieczorem jeszcze raz sprobowalem, zalaczylem, wlaczyl sie, ale znow zgasl, tyle ze po 3 sekundach, a nie odrazu tak jak do tej pory. i od wczoraj dalej nic - zgon