PDA

Zobacz pełną wersję : DX a FX



Paszczak
13-03-2010, 07:58
Witam,
pytanie moze wyda sie banalne ale nie jestem juz pewny.
Obiektywy na format dx ich ogniskowa mnozymy razy 1.5 to oczywiste, a czy sa obiektywy ktore pasuja do puszek dx i nie trzeba mnozyc ogniskowej by dostac pelna klatke.

251kris
13-03-2010, 10:26
O czym Ty piszesz kolego i po co w ogóle chcesz mnozyć te ogniskowe?

marbed
13-03-2010, 12:28
No nieźle sobie wykombinowałeś. Kupię puszkę DX powiedzmy D5000 i szkło które w cudowny sposób będzie produkowało fotki jak z FX.
Naprawdę albo poczytaj albo/i odstaw zioło.

Endrju1
13-03-2010, 12:39
Koledze chyba chodziło o to, czy są takie szkła które mają skalę od razu pomnożoną x1,5.
Takie cuda to chyba tylko w kompaktach.

jackrabbit
13-03-2010, 12:45
Koledze chyba chodziło o to, czy są takie szkła które mają skalę od razu pomnożoną x1,5.
Takie cuda to chyba tylko w kompaktach.

kolejne madrosci :mrgreen:

mobil12
13-03-2010, 13:13
no nie do końca "mądrości", gdyż często przy kompaktach podawane są ogniskowe xx-xxx, a gdzieś małym drukiem pisze "odpowiednik dla małego obrazka" - kolega zastosował skrót myślowy :)

wasilewk
13-03-2010, 14:36
Witam,
pytanie moze wyda sie banalne ale nie jestem juz pewny.
Obiektywy na format dx ich ogniskowa mnozymy razy 1.5 to oczywiste, a czy sa obiektywy ktore pasuja do puszek dx i nie trzeba mnozyc ogniskowej by dostac pelna klatke.


Dziś mam spory zasób cierpliwości, więc odpowiem:
- ogniskowa wszystkich obiektywów z bagnetem F (do Nikona) jest podawana dla matrycy 'małego obrazka' - czyli 24x36mm.
- aparaty z matrycami APS-C (czyli DX) zbierają tylko środkową część z całego obrazka i tylko na tę środkową część starcza powierzchnia matrycy. Zapewnia to odpowiednie oddalenie obiektywu od matrycy.
- w takim razie ta "środkowa część" to jest wycinek obrazka, czyli taka jego część, którą widziałby obiektyw, gdyby mu ograniczyć pole widzenia - czyli zmniejszyć mu kąt widzenia, lub obiektyw o mniejszym kącie widzenia.
- o ile mniejszym ? O tyle, co tzw crop, czyli tutaj 1.5 raza.
- oznacza to, że każdy obiektyw podpięty do aparatu z matrycą APS-C daje na matrycy wycinek (środkowy) obrazka mniejszy 1.5 raza od obrazka, jaki dawałby gdyby go podpiąć do aparatu z matrycą "małoobrazkową" (24x36mm).
- oznacza to również tyle, że zawsze "Obiektywy na format dx ich ogniskowa mnozymy razy 1.5". Inaczej mówiąc to mnożenie zależy od rodzaju matrycy a nie od obiektywu.


a czy sa obiektywy ktore pasuja do puszek dx i nie trzeba mnozyc ogniskowej by dostac pelna klatke.

To zależy do jakiej matrycy je podpinasz.

Pzdr.

marbed
13-03-2010, 14:43
Tutaj miał być tekst przekazujący mniej więcej to co napisał kilka minut wcześniej kolega wasilewk więc został usunięty gdyż tylko dublował przedmówcę :)

Obiektywy projektowane pod FX podpinane pod FX dają dokładnie obraz pełnej klatki a te same obiektywy podpinane pod DX dają obraz zgodny z wielkością matrycy. Reasumując pod DX nie ma obiektywu dającego obraz jak z pełnej klatki.

plusfoto
13-03-2010, 14:57
Jak nie ma jak są :mrgreen:
Jeśli do FX założysz 24 do do DX musisz założyć 17 i będziesz widział mniej więcej to samo.

marbed
13-03-2010, 15:05
Koledze Paszczak chodziło raczej o efekt zakładam szkło X do puszki APS-C i mam zdjęcie z pełnej klatki. Przecież fotka wyłażąca z FX to nie tylko inna ogniskowa

wasilewk
13-03-2010, 15:10
Witam,
pytanie moze wyda sie banalne ale nie jestem juz pewny.
Obiektywy na format dx ich ogniskowa mnozymy razy 1.5 to oczywiste, a czy sa obiektywy ktore pasuja do puszek dx i nie trzeba mnozyc ogniskowej by dostac pelna klatke.


Może poczytaj jeszcze to (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=93723).

251kris
13-03-2010, 17:27
ogniskowa wszystkich obiektywów z bagnetem F (do Nikona) jest podawana dla matrycy 'małego obrazka' - czyli 24x36mm.


Niepotrzebnie mieszamy ogniskowe do formatu - powinno się operować kątami widzenia, albo mówieniu o ekwiwalencie dla FF. Bo co to znaczy jakas tam ogniskowa dla małego obrazka. Co to, mały obrazek to jakiś wyznacznik normy, czy jak.
Wystarczy zapamietać długość standardowej ogniskowej dla poczególnych formatów - np. DX-35, FX-50 (w praktyce) czyli w przybliżeniu długość przekatnej formatu i już jest łatwiej.
A potem ktoś pisze, "no jak kupiłem D700" to wreszczcie 50 mm to jest 50mm" - to przez głupie przyzwyczajenia i mity.

wasilewk
13-03-2010, 17:39
Niepotrzebnie mieszamy ogniskowe do formatu - powinno się operować kątami widzenia, albo mówieniu o ekwiwalencie dla FF. Bo co to znaczy jakas tam ogniskowa dla małego obrazka. Co to, mały obrazek to jakiś wyznacznik normy, czy jak.
....

Tak jest.

Wiesz, kiedyś fociłem P-six, dla mnie 80mm to była normalka, ale spróbuj go założyć do D700 (poprzez przejściówkę)i co będzie ?

Poza tym jak powiem 52 stopnie - to jestem pewien, że większość zacznie pytać: "czego 52 stopnie ?", a to dużo, czy mało ?" Racja jest, ale komunikatywności brak...

Pzdr.

251kris
13-03-2010, 17:45
Wiesz, kiedyś fociłem P-six, dla mnie 80mm to była normalka, ale spróbuj go założyć do D700 (poprzez przejściówkę)i co będzie ?

Ano portrecik. :-) Całej postaci na FX i ciasniejszy na DX. O tym własnie pisałem.

mpwt
13-03-2010, 22:16
Nie, nie... zamknę póki czas... A dla Paszczaka ocena niedostateczna.