Zobacz pełną wersję : Dyfuzor na wbudowanej lampie błyskowej
Otóż robiąc zdjęcia na ostatniej imprezie stwierdziłem ze zdjęcia z wbudowaną lampą są średnio przyzwoite i przydałby się jakiś dyfuzorek...
Ból jest w tym że najnormalniej w świecie nie mam kasy na to by kupić sobie w miarę dobrą lampę. Zresztą używam jej na tyle rzadko, ze wydawanie na nią pieniędzy równałoby się wyrzuceniem ich w błoto.
Znalazłem 2 rodzaje dyfuzorów na wbudowaną lampę błyskową.
1.http://mitoya.pl/product_info.php?cPath=2_23&products_id=87&osCsid=5dd219d31171c37fdcd7019a262a426c
i wersja z 2 dodatkowymi kolorami dyfuzorów
http://mitoya.pl/product_info.php?cPath=2_23&products_id=87&osCsid=5dd219d31171c37fdcd7019a262a426c
2 http://mitoya.pl/product_info.php?cPath=2_23&products_id=87&osCsid=5dd219d31171c37fdcd7019a262a426c
Wiem że już taki wątek się pojawił, jednak nie odpowiedział on na moje wszystkie pytania...
Która z tych(w zasadzie 3 zestawów) opcja będzie najlepsza? Dlaczego?
Bardzo bym prosił o pomoc :)
Tu naprawdę jest wiele informacji, poczytaj: http://forum.nikon.org.pl/search.php?searchid=3646432
Trudno jednoznacznie powiedzieć, czy będzie dobry. Nie mam go osobiście, ale sądzę, że wielu przypadkach się sprawdzi. Pamiętaj jednak, że dyfuzur zabierze trochę światła (wbudowana i tak nie ma go zbyt wiele) i najpewniej zmieni jego barwę. Wiem, że to trochę boli, ale może rozważ jakąś używkę SB600, czy Nissin, czy cokolwiek lub raty?!
Dzieki wielkie za linki, choć przeczytałem je wszystkie...:P
Ból jest taki że jestem uczniem I liceum więc zarobki mam nijakie a nie chce wyciągać na gwałt pieniędzy od rodziców na coś, co i tak bede używał sporadycznie.
Myślę że już chętniej na jakiś dobry obiektyw się zgodzą niż na lampę której nie będę używał.
BBall_Freaker
04-03-2010, 18:21
Panowie, a ja mam takie oto pytanie, dla niektórych będzie to pytanie retoryczne, ale postanowiłem je zadać dla świętego spokoju. Czy szeroko znane przez nas i używane słowo "dyfuzor" to to samo co panel rozpraszający? ;-) Zadaję to pytanie by coś komuś udowodnić kto później na to spojrzy :-) No, chyba, że się okaże, że ja się myliłem :-P
Czyli oznacza to że to co ja tutaj wklepałem to rozpraszacz światła a nie dyfuzor...
Tylko że ja jeśli chodzi o fotografie jestem na bardzo niskim poziomie.
W tytułach produktów napisany jest że to dyfuzor wiec wpisałem dyfuzor.
Założyłem wątek nie dlatego żeby sprawdzić czy to się nazywa dyfuzor czy rozpraszacz światła, tylko po to by spytać się kogoś kto się zna lepiej ode mnie o opinię o tym produkcie.
Czyli oznacza to że to co ja tutaj wklepałem to rozpraszacz światła a nie dyfuzor...
To o co zapytałeś to dyfuzor - przepuszcza światło w formie rozproszonej.
Panel rozpraszający to element, który odbija światło i je rozprasza np blenda, parasolka itp.
Przynajmniej ja staram się tak to rozróżniać.
Ale może się nie znam.
BBall_Freaker
04-03-2010, 22:36
Czyli jak rozumiem, panel, który jest wysuwany znad palnika to panel rozpraszający, a nie dyfuzor?
Czyli jak rozumiem, panel, który jest wysuwany znad palnika to panel rozpraszający, a nie dyfuzor?
to panel rozpraszający
Najtańszy i najprostszy sposób to wykonać dyfuzor z mlecznego opakowania po filmie. Wystarczy wyciąć otwór o profilu lampy. Zrobiłem tak na lampę S6500 i działa bez zastrzeżeń. Można zmieniać barwę światła przez wsuniecie foli/papieru o odpowiednim kolorze. Zdejmowana boczna ścianka :)
Fotowentura
08-03-2010, 18:05
Mam ten zestaw w trzech kolorach. I dopóki nie kupiłem lampy zewnętrznej byłem zadowolony (nie żebym potem przestał być zadowolony, po prostu przestałem używać). Różnica może nie duża, ale jednak. W słoneczne popołudnia przy doświetlaniu znakomicie spisywał się żółty panel - światło słońca i lampy było wówczas bardzo podobne i bardzo podobał mi się efekt.
Najtańszy i najprostszy sposób to wykonać dyfuzor z mlecznego opakowania po filmie. Wystarczy wyciąć otwór o profilu lampy. Zrobiłem tak na lampę S6500 i działa bez zastrzeżeń. Można zmieniać barwę światła przez wsuniecie foli/papieru o odpowiednim kolorze. Zdejmowana boczna ścianka :)
Tyle że dalej jest maleńki, więc niemal nic nie daje (oprócz subiektywnych odczuć).
Mam "dużą" lampę, używam wbudowanej, czy z tytułu CLS, czy na niektóre wyjścia nie biorę Metza, np. na mróz.
Wbrew purystom, używam błysku z wbudowanej do CLS, nie tłumię go do zera, choć na mocnych ujemnych korektach.
Rozpraszacza/dyfuzora używam dość często, w 80% o ile uzywam lampę wbudowaną w ogóle. Żółtej wkładki jak w otoczeniu żarówek, przydaje się. Na niebieską już wymarły takie świetlówki, prawie wcale. Na sytuacje pt. 'pochmurny dzień' jest za mocna.
Nie zgadzam się że zółta (de facto pomarańczowa) jest podobna do słonecznego, mocno sie różni. Z tym że subiektywnie lepiej akceptujemy lekko ciepły przód a zimny tył, niż na odwrót.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.