PDA

Zobacz pełną wersję : D90 - poświata



arhetyp
01-03-2010, 22:02
Witam,

przypuszczam, że na moje pytanie istnieje bardzo prosta odpowiedź, jednak to moja pierwsza lustrznka więc wolę sie upewnić, że to normalne.

Na zdjęciu w pomieszczeniu z oknem robionym w dzień powstało mi jakby taka lustrzane odbicie okna (taki "duszek").

Czy to normalne, z czego to wynika i jak uniknąć tego przy tego typu zdjęciach?

Będę wdzięczny za wyjaśnienie.

Pozdrawiam,

Arek Ciesielski

mpwt
01-03-2010, 22:03
Pokaż fotkę :)

Paprycjusz
01-03-2010, 22:03
UV założone, zgadłem? :-P

Vinci
01-03-2010, 22:06
Jeśli robiłeś "pod światło" to możliwe że powstał tzw flara, albo jakieś inne odbicie światła na soczewkach. To pierwsze co przychodzi mi do głowy. Rozwiązanie = unikać takich kadrów

arhetyp
01-03-2010, 22:08
Pokaż fotkę :)


A jak mogę zamieścić tu fotkę?

Arek

mpwt
01-03-2010, 22:08
A ja zamiast zgadywać proponuję poczekać i zobaczyć fotkę :D


A jak mogę zamieścić tu fotkę?

http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=4966

arhetyp
01-03-2010, 22:09
UV założone, zgadłem? :-P

Nabyłem taki tani najtańszy filtr w celach ochronnych.
Mam rozumieć, że bez tego filtru nie wystąpi takie zjawisko?

Arek

Paprycjusz
01-03-2010, 22:17
Prawdopodobnie nie, a jeśli już to z mniejszą siłą ;)

Vinci
01-03-2010, 22:18
A ja zamiast zgadywać proponuję poczekać i zobaczyć fotkę :D

e tam, cała zabawa w zgadywaniu :-D a fotka na deserek (sorry za OT ale się nie mogłem powstrzymać)

arhetyp
01-03-2010, 22:24
Oto i fotka. Proszę o pouczający komentarz.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img442.imageshack.us/img442/4719/duszek.jpg)

mpwt
01-03-2010, 22:38
Za Paprycjuszem (http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=1782729&postcount=3) :D

P.S. najtańsze filtry, które do czegoś się nadają to Hoya HMC. Poniżej tej klasy nie warto schodzić...

arhetyp
01-03-2010, 22:43
Za Paprycjuszem (http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=1782729&postcount=3) :D

P.S. najtańsze filtry, które do czegoś się nadają to Hoya HMC. Poniżej tej klasy nie warto schodzić...

Czyli generalnie nie mam się czym przejmować (jeśli w przypadku innych zdjęć wszystko jest w porządku)?

Arek

Jatin
02-03-2010, 01:36
Ja też popełniłem ten błąd i kupiłem tańszy filtr następnego dnia był na allegro a ja z bólem serca wyłożyłem 250 pln na Hoye HD i teraz mam spokój ale swoją drogą za te pieniądze można obiektyw kupić :p

mpwt
02-03-2010, 02:58
Czyli generalnie nie mam się czym przejmować

Generalnie jest się czym przejmować, bo taki filtr niesie za sobą jeszcze inne problemy. Lepiej go zdjąć...

P.S. Kupowałeś szkło w FJ? :D

Jatin
02-03-2010, 10:11
Umówmy się taka np. zielona hoya to nie filtr tylko kawałek szkła bez żadnych powłok.

Averne
02-03-2010, 14:38
Za Paprycjuszem (http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=1782729&postcount=3) :D

P.S. najtańsze filtry, które do czegoś się nadają to Hoya HMC. Poniżej tej klasy nie warto schodzić...

Racja! Kupiłem żółte Marumi za 50 zł i z moim Tamponem łapie flary, że hej! :)

mamil_km
03-03-2010, 10:10
Zdecydowanie popieram. Raz miałem tani filtr na 18-55 i prawie zawsze przy pracy pod światło zielone duszki (dobrze że nie ludziki :mrgreen: ) - WNIOSEK-nigdy więcej taniego filtra. Na tanich szkłach jak Cię nie stać nie zakładaj w ogóle a na droższych jeśli UV-kę stosujesz jako element ochronny to "odbiduj" i kup drogi ale porządny filtr i zapomnij że go masz na szkle :) - brak efektów ubocznych hehe :)

Kundzior
03-03-2010, 16:37
Z tanich filtrów to SAMYANG u TIPa w necie, jakość filtrów (szkieł i powłok) jak w Hoya HMC a cena 3x niższa. Sam używam, z kilkoma obiektywami, są bezproblemowe.

Jacenty Z.
03-03-2010, 18:04
Czyli... jeśli dobrze rozumiem, światło odbija się od powłoki antyrefleksyjnej na przedniej soczewce filtra (zgodnie z regułą: kąt padania = kąt odbicia) i zamiast iść w przestrzeń trafia na filtr, uwieczniając się na obrazie z matrycy... Tzn., doprecyzowując, potrzebny jest filtr który odbija światło padające z zewnątrz, zaś przepuszcza światło idące od strony wnętrza obiektywu?

Dołączam do opinii, że zielona Hoya to słaby UV, natomiast mam niestety taki sam efekt na szarej Hoi UV i Skylight'cie 1A Hama "ProClass".

Duder
03-03-2010, 19:06
Odnoszę wrażenie,że dobrze kombinujesz tylko źle to opisujesz.

Archee
03-03-2010, 20:20
Z tanich filtrów to SAMYANG u TIPa w necie, jakość filtrów (szkieł i powłok) jak w Hoya HMC a cena 3x niższa. Sam używam, z kilkoma obiektywami, są bezproblemowe.

Właśnie przymierzam się do zakupu tego SAMYANG'a. Wcześniej miałem filterek HOYA UV HMC, z którego byłem zadowolony, więc mam nadzieje, że nowy nabytek nie będzie kasą wyrzuconą w błoto.

Paprycjusz
03-03-2010, 23:53
A ja i tak dalej jestem zdania że najlepszym filtrem jest jego brak na obiektywie ;)

żółto-czarny
04-03-2010, 00:13
Odnoszę wrażenie,że dobrze kombinujesz tylko źle to opisujesz.
Szczególnie z tym światłem wychodzącym z obiektywu ;) Z "szarą" HOYĄ (HMC) nie miałem ani jednego takiego przypadku.

arhetyp
06-03-2010, 22:19
Generalnie jest się czym przejmować, bo taki filtr niesie za sobą jeszcze inne problemy. Lepiej go zdjąć...

P.S. Kupowałeś szkło w FJ? :D


Nie, to nie był FJ.

Proszę o uświadomienie jakich innych trudności mogę się spodziewać.

Pozdrawiam,

Arek

sejmajnejm
06-03-2010, 22:59
Proszę o uświadomienie jakich innych trudności mogę się spodziewać.


moze nie trudnosci, ale spadek jakosc zdjec - ostrosci, kontrastu, aberracje. Kazdy dodatkowy filtr to mniej swiatla wiec poniekad strata jasnosci obiektywu.

Dla ochrony obiektywu sluzy dekielek. Jezeli jest obawa, ze dekielek spadnie to mozna uzywac filtra zamiast dekielka, ale trzeba zdjemowac go przed zdjeciem :-) ja tak robilem wiele lat i robie do dzisiaj - aparat lata luzem w plecaku. A filtra tez nie trzeb dokrecac - szybciej bedzie mozna go zdjac. "Szkoda sensu" kupowac obiektyw i potem psuc obraz tanim filtrem gdy nie jest to zamierzony efekt. Ba, nawet noszenie drogiego UV uwazam za przerost formy nad trescia.
ALe kazdy robi jak uwaza.

pzdr.
A.

AlleG
06-03-2010, 23:38
ktos kiedys powiedzial juz, ze kupujac obiektyw za np 7 tyś zł nakrecanie filtra poza sytuacja czysto ochronna jak np zdjecia zwierzaków, maluch dzieci (padupadu BAM w obiektyw) i np jakiegos WRC (kamyczki w soczewce)
to jak robienie zdjec przez szybe. gdyby nikon chcial dodac tam dodatkowe szkielko i powloki aby polepszyc obraz-> dodalby je.

stosowanie ich na codzien, to raczej glupota... szczegolnie tych marnej jakosci.
pewnie zaraz mi udowodnicie ze sie myle, ale w paru przypadkach nawet B+W MRC powodowal niechciane efekty...

majcool
07-03-2010, 10:45
Na lecący kamyczek przy foceniu WRC to dekielek jedynym ratunkiem :) Dostałem takim 4cm w kl. piersiową, z filtra i przedniej soczewki pewnie nie byłoby co zbierać. Ale zgoda- tani filtr to do puszczania zajączków; jeśli stosować to jak najlepszy.

Kundzior
07-03-2010, 11:30
tanie mięso psy jedzą, nadal polecam SAMYANGa filterki.

Jatin
07-03-2010, 13:11
Tak apropo dekielków do ochrony obiektywów, to mają jedną zasadniczą wadę, trudno się przez nie robi zdjęcia. Mi osobiście UV już raz uratowała obiektyw i to dość drogi zwłaszcza w porównaniu z UV więc jak mam do wyboru delikatne raczej nie zauważalne pogorszenie obrazu a wydanie 6000 pln na nowy obiektyw to sprawa jest jasna.

mpwt
07-03-2010, 22:05
Odkąd pęknięty filtr UV porysował mi przednią soczewkę podchodzę do nich z coraz większą rezerwą. ;)
Ostatnio w zależności od potrzeb zdejmuję lub zakładam UV (choć coraz częściej już nie używam).

Blasius.G
09-03-2010, 19:36
Eee tam. Mam UV Hama i dwa razy w ciągu roku miałem zdjęcia z blikami. Żadnych innych artefaktów. Nie przeszkadza mi on. Zapewne filtr lepszej firmy ma większą przepuszczalność i lepsze powłoki antyodbiciowe ale nad producentem będę się zastanawiał gdy wreszcie polara kupię.