Zobacz pełną wersję : Do właścicieli tele zoomów 2.8
Właścicieli najnowszego Nikkora 70(80)-200(210)/2.8 i starego Tamrona wrzucę do jednego worka:
a) z czym chodzicie na spacery? Z jasną dwusetką/2.8 to chyba dość trudne? Powiedzmy że mam uczulenie na plastik z typowego spacer-zooma.
b) pytanie pomocnicze, coś na zakresie 28/35/50 -105/120/135/150. Znam stare małoobrazkowe Nikkory kilka model o świetle 3.5-4.5, S50-150/2.8, i Tokinę 50-135/2.8. Jest większy wybór w "prawdziwych" obiektywach?
Ja jeszcze kojarzę stare bodajże manualne nikkory AIS 50-135 mm f/3.5 i 75-150 mm f/3.5 E.
A na spacer chodzę z tym co mam - 70-210 4-5,6 D - u Ciebie też to widzę w stopce. Przynajmniej nie plastikowy bo tele 2,8 jeszcze się nie dorobiłem.
Ja jeszcze kojarzę stare bodajże manualne nikkory AIS 50-135 mm f/3.5 i 75-150 mm f/3.5 E.
A na spacer chodzę z tym co mam - 70-210 4-5,6 D - u Ciebie też to widzę w stopce. Przynajmniej nie plastikowy bo tele 2,8 jeszcze się nie dorobiłem.
No właśnie mam i jedzie drugi, dwie dwusetki w torbie? Lekki bezsens....
Co do manuali, wirtualnie jak na razie przezywam romans z systemem adaptall, jest kilka podobnych szkieł 70-150 itp. Wielka frajda z manualami jest, ale znane problemy z niższymi korpusami też.
Coś czuję, że w obliczu posiadania jasnej dwusetki, 28-105 zabetonuje się nawet nie w torbie, ile na bagnecie ;)
northrop
17-02-2010, 08:28
a) z czym chodzicie na spacery? Z jasną dwusetką/2.8 to chyba dość trudne? Powiedzmy że mam uczulenie na plastik z typowego spacer-zooma.
b) pytanie pomocnicze, coś na zakresie 28/35/50 -105/120/135/150. Znam stare małoobrazkowe Nikkory kilka model o świetle 3.5-4.5, S50-150/2.8, i Tokinę 50-135/2.8. Jest większy wybór w "prawdziwych" obiektywach?
na spacery chodze z tym, co mi pomorze w uzyskaniu takiego efektu jaki sobie gdzies tam w glowie wymysle. jednego dnia mam ochote na 14-24, drugiego na 70-200 i ide i sie nie przejmuje, ze mi czegos moze tam braknac. przyzwyczailem sie, ze nie mozna miec ciagle ze soba zakresu 10-500mm ze swiatlem 2.8 (lub szybszym) w kazdej sytuacji. trudne to tez nie jest. ani to ciezkie, ani wielkie... zwykly obiektyw. "trudnosci" mialem tylko raz jak sie optymistycznie zagalopowalem i zabralem sie z 200-400. wiecej smiechu z tego bylo niz pozytku, ale przynajmniej jest co wspominac.
zabieram wszystko co mam na spacery , kobitka też pstryka i ktoś musi targać klamoty :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.