Zobacz pełną wersję : podatność na uszkodzenia kart SDHC
Jakie macie doświadczenia w użytkowaniu kart SDHC - chodzi mi o podatność na uszkodzenia. Mam jak do tej pory niemiłe przypadki z kingstonami, przy jednej na samym początku użytkowania odpadł dzyndzel do zabezpieczania przed zapisem, kawałek drugiej został w czytniku.
Kundzior
16-02-2010, 19:13
Jak sam napisałeś z Kingstonami!!! w takiej bądź podobnej jakości masz Emtec i całą resztę wynalazków. JAK SD/HC to tylko Sandisk/Toshiba/Panasonic, powód bardzo prosty. Zapraszam do zapoznania się z historią powstania standardu SD.
Tak, wiem jak to z rozwojem standardu SD, ale ciekaw jestem czy karty innych firm, w tym podanej powyżej trójki sprawiały komuś podobne problemy
JAK SD/HC to tylko Sandisk...
Miałem 2 przypadki s Sandiskami Extreme. Raz karta zaczęła się rozklejać (bez pomocy sił fizycznych). Odeszła górna część od dolnej i wypadł dynks do zabezpieczania zapisu. Kropelka naprawiła kartę. Innym razem oderwały się z jednej strony te cienkie elementy pomiędzy stykami karty i pogięły styki w czytniku (też sandisk). Czytnik dało się naprawić i kartę też (odciąłem naderwane elementy). Karty działają.
czyli jednak nie ma reguły
mcl jesteś pewny, że były to oryginalne sandiski??? Pytam bo spotkałem się z niejedną podróbą tej firmy...
no właśnie, jeśli nieoryginalne to by zmieniało postać rzeczy
mcl jesteś pewny, że były to oryginalne sandiski???
tak, pochodzą z pewnego źródła i nie były "okazyjnie" kupowane
konstrukcja kart SD wymusza istnienie delikatnych elementów i one zawsze będą słabym ogniwem
Alex Paleczny
17-02-2010, 13:12
A nie były przypadkiem używane teraz, podczas tych szczytowych mrozów? Bo plastik, szczególnie tak cienki, to może słabo reagować na tak niską temperaturę (robić się bardziej kruchy).
Też mi odpadł 'dzyndzelek' z SanDiska (na pewno oryginał) Wiecie może czy można to jakoś załatać? Może przeszczepić dzyndzola z innej karty?
A nie były przypadkiem używane teraz, podczas tych szczytowych mrozów?
Jeden przypadek koniec lata w terenie, drugi jesień w domu.
Biedrona
18-02-2010, 14:36
Miałem 2 przypadki s Sandiskami Extreme. Raz karta zaczęła się rozklejać (bez pomocy sił fizycznych). Odeszła górna część od dolnej i wypadł dynks do zabezpieczania zapisu.
Ja miałem podobny przypadek z Sandiskiem Ultra II (8gb - kupiona w Fotojokerze) - pewnego razu po wyjęciu z czytnika okazało się że karta "zgubiła" narożnik. Po dokładniejszym przyjrzeniu okazało się, że rozwarstwia się w okolicach styków (rozklejają się obie połówki). Karta używana przez około 1,5 roku, sporadycznie, na zmianę z 3 innymi kartami (więc nie zajechana...).
Oddałem do Fotojokera, uznali reklamację i oddali gotówkę.
U mnie Sandisc Ultra II - rok w kółko wyciągana wkładana - wszystko gra
no i trzeci kingston uszkodzony tak jak drugi - kawałek został w czytniku
2 Kingstony, odmówiły współpracy. Brak reakcji w aparacie (brak karty pamięci), brak objawów życia w czytniku, nawigacji, i innym aparacie.
Plus jest taki, że wiem jak wyglądają SD/HC od środka i znam ich całą budowę. :) - Tak czy inaczej nie polecam tej firmy.
Sandisk Extreme III natomiast, niezawodny od ponad roku.
edit: fizyczne uszkodzenia - dzyndzel u jednego Kingstona :)
przesiadłem się na sdhc toshiba
Kundzior
06-07-2010, 01:08
Toshiba/Panasonic/Sandisk żadne inne to nic że używam A-Data i tez są OK. hehe te firmy co wymieniłem można prawie w ciemno kupować.
Blasius.G
07-07-2010, 20:50
Mam dwa sandiski i toshibe. Bez problemow. Dwa lata 1 sandisk i toshiba. Toshiba i sandisk mialem takze w czasie mrozow dluzej na dworze (w torbie mialem:))
Mam w swoich zasobach karty: 2 Sandisk ,1 Verbatim,2 Panasonic,2 Kingston - żadnych problemów (jak na razie) z wymienionymi,używane na przemian.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.