Zobacz pełną wersję : [ Przyroda ] Jer
Pomyślałem, że wsadzanie następnego krogulca z głową w inną stronę nie ma sensu, więc znalazłem jara, który miał sporo kumpli do wymazania, robiłem go podobnie jak krogulca tyle, że było dużo gorzej.
Mam pytanie, czy dalej wylazły kreski? ja nie widzę, czasem ten monitor lubi mnie zmylić za dużo automatyki.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://zbysior1601.fm.interia.pl/jer.jpg)
Na moim ok. Fotka bardzo dobra.
borregaard
12-02-2010, 02:33
Linie są,ale jeśli nie powiększać aby na siłę coś znależć,to nie przeszkadzają.
Ładny jer.
Dzięki.
Corel z NX trochę się gryzą, na pewno jest sposób żeby je pogodzić jeszcze posiedzę nad tym to może coś wymyślę i linie całkiem znikną.
na moim laptopie jak najbardziej OK i zdjęcie bardzo fajne
Nie zauważam żadnych linii. Ładne zdjęcie.
Kolejna świetna fotka! Niestety linie troszkę widać. Ja mam jera na tym pomarańczowym tle, które wam się nie podoba więc się nie chwalę :(
Ładne ptaszydło, linii nie widać - monitor taki sobie ;)
Na ciemnieszych plamach tła nieznacznie widać linie , a ogółnie fotka bardzo przyjemna.
jurek1906
12-02-2010, 21:37
Czyściutkie,dobre atlasowe zdjęcie :)
kurcze, masz tych gatunków co niemiara. Normalnie zazdroszczę i tyle :) Jer świetny. Kiedy to piszę spoglądam na mój karmnik i siedzące wokół niego trutnie - same mazurki :)
kurcze, masz tych gatunków co niemiara. Normalnie zazdroszczę i tyle :) Jer świetny. Kiedy to piszę spoglądam na mój karmnik i siedzące wokół niego trutnie - same mazurki :)
Do dziś nie mogę uwierzyć, że tak dobrze z tym domem trafiłem, mam już około 30 do 40 grubodziobów.
Gwar, jaki słychać z krzaków jest niesamowity, normalnie aż huczy, jak widzę ponad 20 jedzących grubodziobów na raz, to samemu mi się nie chce wierzyć, że to się dzieje naprawdę.
Jedzenie znika w kosmicznym tempie.
Twoje ptaki siedzą gdzieś w Afryce opalają się i gwiżdżą na wszystko, niedługo przylecą:-D.
Ja czekam na dudka, budki lęgowe przygotowane tylko powiesić.
Drugi dzień nie widzę kwiczoła... niechęcę pokazywać palcem, ale jak nogi z d..y wydrę temu krogulcowi to się dowie prawdy:-D.
jurek1906
13-02-2010, 12:27
Do dziś nie mogę uwierzyć, że tak dobrze z tym domem trafiłem, mam już około 30 do 40 grubodziobów.
Gwar, jaki słychać z krzaków jest niesamowity, normalnie aż huczy, jak widzę ponad 20 jedzących grubodziobów na raz, to samemu mi się nie chce wierzyć, że to się dzieje naprawdę.
Jedzenie znika w kosmicznym tempie.
Twoje ptaki siedzą gdzieś w Afryce opalają się i gwiżdżą na wszystko, niedługo przylecą:-D.
Ja czekam na dudka, budki lęgowe przygotowane tylko powiesić.
Drugi dzień nie widzę kwiczoła... niechęcę pokazywać palcem, ale jak nogi z d..y wydrę temu krogulcowi to się dowie prawdy:-D.
Masz szczęście Zbyszku z różnorodnością gatunków :).Ja przez dwa lata miałem karmnik w tym samym miejscu i tylko sikory (bogataka,modraszka i uboga) masę dzwońców i w pierwszym roku były czyżyki .Sporadycznie pokazywały się raniuszki.Tej zimy zupełnie odpuściłem temat karmnika i focenia ptaków.
Masz szczęście Zbyszku z różnorodnością gatunków :).Ja przez dwa lata miałem karmnik w tym samym miejscu i tylko sikory (bogataka,modraszka i uboga) masę dzwońców i w pierwszym roku były czyżyki .Sporadycznie pokazywały się raniuszki.Tej zimy zupełnie odpuściłem temat karmnika i focenia ptaków.
To raczej zależy gdzie się mieszka, tu prawie w każdym domu jest karmnik albo budka lęgowa, blisko park i mnóstwo drzew, myślę, że przyszedłem na gotowiznę, ptaki już były przyzwyczajone do dokarmiania a że ja mam czas i dbam żeby zawsze miały jedzenie to pozlatywały się do mnie:-D.
Dziwna sprawa z tymi wróblami czy mazurkami, nie mam ani jednego.
10 minut temu pojawił się kwiczoł:-D, no to krogulca nogi są bezpieczne:-D… możliwe, że kwiczoła taka liczba grubodziobów płoszy, jednak tu ma zawsze świeże jabłko i wrócił.
Niedługo wiosna, Afrykany się zlecą i będzie co pstrykać:-D.
borregaard
13-02-2010, 13:40
Ten rok jest szczególny,ze względu na to co już i Waldek pisał...sikory i wróble.Sporadycznie pojawia się dzwoniec i ....pierwszy raz!..widziałem grubodzioba...szok,nigdy nie było...Nie ma dzwońców,poza jednym najazdem stada..Żarełko na bieżąco,słonecznik,migdałki i mieszanka z...LIDL-a,a efekty marne....:-D
Nikonozaur
13-02-2010, 13:44
Czyściutkie,dobre atlasowe zdjęcie :)
Podzielam...
Ten rok jest szczególny,ze względu na to co już i Waldek pisał...sikory i wróble.Sporadycznie pojawia się dzwoniec i ....pierwszy raz!..widziałem grubodzioba...szok,nigdy nie było...Nie ma dzwońców,poza jednym najazdem stada..Żarełko na bieżąco,słonecznik,migdałki i mieszanka z...LIDL-a,a efekty marne....:-D
Może wszystkie się do mnie zleciały:-D, za tydzień muszę zamówić 50 kilogramów słonecznika i to nie żart:mrgreen:.
Nikonozaur
13-02-2010, 14:05
[...] to nie żart:mrgreen:.
Tak, to HURT. :mrgreen:
bardzo ładny ten jer :)
borregaard do mnie także przylatuje 1 grubodziób, regularnie od miesiąca, rano koło 7-8 i później ok. 13 godziny :) Natomiast jeżeli komuś brakuje dzwońców, to zapraszam do mnie... chętnie oddam chociaż 40 sztuk, bo to strasznie żarłoczne bestie są...
Ładnie pokazany samiec jera. Zbyszek czy jery jeszcze pojawiają się w Twojej stołówce? Pytam, bo u mnie już się wyniosły. Zastanawiam się czy już nie odleciały gdzieś do Skandynawii.
Bardzo ładny atlasik.Swiatełko delikatne,tło spokojne ptaszyna ze wszystkimi szczegółami--podoba sie!
Pozdrawiam
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.