Zobacz pełną wersję : Długość nagrania w D90.
Witam wszystkich Forumowiczów!
Od miesiąca ma D90. W/g instrukcji długość ujęcia przy jakości HD wynosi 5 min, a w pozostałych , mniejszych rozdzielczościach 20 min. U mnie zmiana rozdzielczości nie powoduje wydłużenia czasu możliwego ujęcia, zawsze jest to max 5 min. Karat ma 4 giga więc nie o nią chodzi. Czy inni użytkownicy tej lustrzanki mają taką sytuację?
Oczywiście nie jest to żadna wada, ale jestem ciekaw czy instrukcja nie wprowadza w błąd.
Może to banalne pytanie powtarzające się przy tego typu sprawach, ale czy zatwierdziłeś swój wybór przyciskiem "OK"?
U mnie ta funkcja działa zgodnie z instrukcją. Długość ujęcia zmienia się po zmianie rozdzielczości.
Niby banalne, ale może tak być. Pamiętam ile razy się wkurzałem, że mi lampa nie błyska w CLSie.. a jak się okazało wcale jej nie kazałem być wyzwolonym przez wbudowaną. :P
Ja jeszcze pozwolę sobie na oftopic, bo zacząłem ten temat, a jak wiadomo 4:00 to idealna pora na wywody co do tego "dlaczego" :D kol. medyka i nie tylko... Nikon to mój bardzo, bardzo świadomy wybór, na początku mojego zapoznawania się z lustrami byłem za canonem ale parę przeczytanych testów przesądziło, teraz generalnie mam zdanie że to canon nie dba o klienta, nie znoszę rozgraniczeń amator-profesjonalista ze względu na posiadany sprzęt, canon to więcej plastiku, ogólnie mniejsza solidność dla niższych serii produktów. Argumenty canona o wyższej jakości optyki ostatnio upadają, to samo z szumami, nikon powoli przegania canona pod tymi względami. Canonowe kolory mnie przerażają, choć to kwestia po części ustawień... co do serwisu nie mam zdania bo właśnie dokonuję zakupu pierwszego lustra, ale wierzę że skoro jakość serwisu nie zniechęca obecnych nikoniarzy to ja też nie mam powodu żeby to brać pod uwagę... Obecna sytuacja rynkowa to więcej przejść z systemu czerwonego na żółty niż odwrotnie. Młode pokolenia fotografów też w coraz większym procencie przekonują się do nikona. Co innego wielkie agencje fotograficzne, dla których zmiana systemu to ogromne koszty, a tu mógł grać rolę fakt jakości starszych szkiełek...
To wszystko moje subiektywne zdanie, a sprawy te były wałkowane na forach wielokrotnie, więc niech każdy foci tym co ma :D ja tam zakochałem się w nikonie i nie mam zamiaru tego zmieniać. A zdanie to wyrażam tak na przyszłość, ale jak mówiłem dyskusje canon czy nikon, czerwone czy żółte nigdy się nie skończą więc może nie zaczynajmy kolejnej :)
I jeszcze jedno, nikon naprawdę jest bardziej męski, nie tylko z nazwy (bo obie nazwy to formy imion) ale i z wyglądu, odczucia i wnętrza. To tyle :)
No gapa ze mnie. Ale nie chodziło o przycisk OK:oops:
Zmieniałem ustawienia dla HDMI, wielkość obrazu zmienia się gdzie indziej i wszystko działa jak w instrukcji.
Ale i tak dziękuję, zmobilizowałem się do przeszukania całego menu.
Pozdrawiam
Skrzychu, masz D90, to może mógłbyś mi jeszcze sprawdzić czy wielkości filmów się zgadzają z tymi dla D300s bo nie jestem pewny... około 120 MB minuta nagrania w najwyższej jakości?
Też mam D90 a więc Ci odpowiem. W najwyższej rozdzielczości minuta filmu rzeczywiście zajmuje około 120 MB. Właśnie zastanawiałem się jak to jest z tymi filmami w D300s... Teraz już wiem, że dokładnie tak samo :)
Szkoda tylko że nie ma gniazda mikrofonu...
Rzeczywiście, trochę szkoda... No ale umówmy się czy kupujemy aparat do robienia zdjęć, czy do kręcenia filmów.. Do tego kupuje się kamerę... A tak na marginesie, to moim skromnym zdaniem dźwięk rejestrowany przez wbudowany mikrofon wcale nie jest taki tragiczny.
Oczywiście że do robienia zdjęć, jak chyba wcześniej mówiłem jak pierwszy raz usłyszałem o następcy D80 i o filmach (od sprzedawcy z firmowego sklepu nikona) spytałem go "a tak na serio?". A tymczasem dziś wszystkie nowe lustrzanki mają filmy... można to krytykować ale ja po zastanowieniu stwierdziłem, że funkcja filmów jednak się przyda, zwłaszcza że filmy są całkiem przyjemnej jakości, na pewno jest ona nieporównywalna do tanich kamer... zastanawia mnie tylko czy AF jest wyłączony dla filmów ze względu na marketing czy rzeczywisty problem techniczny... to samo sterowanie przysłoną. D3s też tak ma? Bo D300s z tego co wiem też.
photomaniac
12-02-2010, 22:10
A taki obiektyw nie pozwala na sterowanie przysłoną? http://www.optyczne.pl/2449-nowo%B6%E6-Obiektywy_Samyang_do_zastosowa%F1_Video_DSLR.html
Z tego co wiem sterowanie przysłon pierścieniem na obiektywie skutkuje błędem działania pomiaru światła (fEE). Ale tu mam taki materialik http://www.youtube.com/watch?v=eEx-C1sFKXI pokazujący sterowanie przysłoną właśnie pierścieniem tyle że na obiektywnie Nikkor D. Ale nie kapuję za bardzo bo techniczny angielski mnie odstrasza, może ktoś wyjaśni o co dokładnie w tym chodzi?
Edit: A ten samyang to nie jest sprzętem 100% manualnym, bez CPU?
photomaniac
12-02-2010, 23:45
Jest to seria manualnych obiektywów, a poza tym na zdjęciu w tym artykule nie widać żadnych styków CPU na bagnecie.
Nie widać tego dokładnie bo bagnet jest sfotografowany pod kątem :) wydawało mi się że to manual z innego źródła. Nie wiem czy D90 w ogóle da sobie włączyć nagrywanie bez wykrycia obiektywu...
Też mam D90 a więc Ci odpowiem. W najwyższej rozdzielczości minuta filmu rzeczywiście zajmuje około 120 MB. Właśnie zastanawiałem się jak to jest z tymi filmami w D300s... Teraz już wiem, że dokładnie tak samo :)
Tylko pod względem bitrate. Filmy z D300s mają jednak sporą przewagę jakościową nad tymi z D90, dzięki innemu algorytmowi skalowania obrazu. W D300s dzięki temu wyeliminowano tzw. "stair step bug'a" (jak to wygląda najlepiej wyjaśni ten link: http://www.dc-gear.com/d90/ ).
Z tego co widziałem poprawiono także pracę automatycznej zmiany ekspozycji -w D300s (i D3s) jest ona mniej skokowa, bardziej płynna.
Ale ogólnie nie wiem na co narzekają ludzie jeśli chodzi o tę funkcję... jeszcze raz powtórzę że z tanimi kamerami nie ma zupełnie porównania - na korzyść DSLR, a przecież to kamera jest "stworzona do filmów". D90 jako debiut D-movie rządzi się w tym zakresie swoimi prawami i zasługuje na ulgę w ocenie. Tak myślę ;P
photomaniac
14-02-2010, 17:12
Nie wiem czy D90 w ogóle da sobie włączyć nagrywanie bez wykrycia obiektywu...
Skoro bez obiektywu LV działa i filmy też można kręcić to nie musi wykrywać obiektywu.
Skoro bez obiektywu LV działa i filmy też można kręcić to nie musi wykrywać obiektywu.
Dokładnie tak, jako przykład filmik zrobiony przez Fototip pokazujący możliwości fisha Samyanga
http://www.foto-tip.pl/sklep/product_info.php?manufacturers_id=26&products_id=1359
Podejrzewam, że brak zmiany przysłony w czasie filmu jest podyktowany tym, że mechanizm popychacza przysłony jest napędzany jednym silnikiem razem z mechanizmem podnoszenia lustra (na pewno w D70 tak jest - zauważyliście, że po puszczeniu przycisku podglądu głębi ostrości nie tylko przysłona wraca do stanu otwartego, ale też lustro podnosi się i opada?), więc przy każdej zmianie wartości przysłony aparat musiałby kłapać lustrem, co nie wyglądałoby zbyt ładnie na filmie. Ale to tylko moje domysły. Nie wiem, czy taka jest przyczyna w rzeczywistości.
photomaniac
17-02-2010, 19:19
...zauważyliście, że po puszczeniu przycisku podglądu głębi ostrości nie tylko przysłona wraca do stanu otwartego, ale też lustro podnosi się i opada?...
To dlaczego obraz w wizjerze nie znika?
To dlaczego obraz w wizjerze nie znika?
Wydaje mi się, że znika, ale mogę się mylić. Niestety mam tylko D50, który nie ma podglądu głębi ostrości, więc sprawdzić nie mogę :).
Kundzior
18-02-2010, 13:29
Znika, a jak komuś nie znika to znaczy że nie ma ten Ktoś d90tki.
photomaniac
18-02-2010, 16:07
Znika, a jak komuś nie znika to znaczy że nie ma ten Ktoś d90tki.
To chyba mówisz o LV. Bo podgląd głębi ostrości to chyba taki przycisk pod obiektywem ;)?! I wtedy przysłona przymyka się do wybranej wartości. Przy wyższych wartościach nieco ciemnieje obraz w wizjerze ale nie znika!
Kundzior
18-02-2010, 16:10
Przy GO nie znika, przy LV znika.
photomaniac
18-02-2010, 16:19
Mi właśnie chodziło o podgląd głębi ostrości..., bo Zink napisał
...zauważyliście, że po puszczeniu przycisku podglądu głębi ostrości nie tylko przysłona wraca do stanu otwartego, ale też lustro podnosi się i opada?), więc przy każdej zmianie wartości przysłony aparat musiałby kłapać lustrem...
EDIT: A poza tym teraz piszemy o podglądzie głebi ostrości, a nie LV, a nagle przechodzimy do tematu LV. Przecież wiadomo, że lusto się podnosi do LV, bo słychać charakterystyczne "klik" i musi się podnieść żeby odkryć matrycę.
To chyba mówisz o LV. Bo podgląd głębi ostrości to chyba taki przycisk pod obiektywem ;)?! I wtedy przysłona przymyka się do wybranej wartości. Przy wyższych wartościach nieco ciemnieje obraz w wizjerze ale nie znika!
Chwila moment. Czy ty na pewno mnie dobrze zrozumiałeś? Miałem na myśli że lustro podnosi się i opada (a więc i obraz w wizjerze znika) po puszczeniu przycisku podglądu głębi, a nie w czasie jego trzymania (przecież taki podgląd nie miałby sensu).
photomaniac
26-02-2010, 21:52
No ale po co to robi? Czy to nie przypadkiem dźwięk przymknięcia przysłony, a nie kłapanie lustrem? Chociaż faktycznie wydaje się jakby podczas podglądu głębi ostrości było kłapnięcie lustrem.
No ale po co to robi? Czy to nie przypadkiem dźwięk przymknięcia przysłony, a nie kłapanie lustrem? Chociaż faktycznie wydaje się jakby podczas podglądu głębi ostrości było kłapnięcie lustrem.
Robi tak dlatego, że prawdopodobnie mechanizmy ustawiania przysłony i podnoszenia lustra są napędzane jednym silnikiem. A jak wiadomo, im mniej silników tym taniej.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.