Zobacz pełną wersję : Sesja zdjęciowa - pomieszczenia, proszę o pomoc w wycenie
magicduh
11-02-2010, 15:13
Witam.
Mam do zrobienia sesję zdjęciową w pomieszczeniach, a konkretnie tych właśnie pomieszczeń. Bar, restauracja, pokoje (wewnątrz hotelu). Mam na to około 2-3 dni. Nigdy nie robiłem zdjęć za pieniądze i kompletnie jestem zielony w tym. Proszę o pomoc w wycenieniu sesji. Czy w takich przypadkach należy liczyć za zdjęcie + obróbkę, czy za poświęcony czas - ustawianie lamp i kombinowanie. Czy może jedno i drugie. Jeśli podałem za mało szczegółów potrzebnych do wyceny to dajcie cynk co jeszcze podać. Aha i czy będzie potrzebna umowa, jeśli tak to mniej więcej jaka. Zdjęcia będą potrzebne do strony www o hotelu.
Liczę na waszą pomoc bo jak nie waszą to kogo!? :-)
magicduh
11-02-2010, 16:27
Proszę was, pilna sprawa :)
uuuuu, jak sam nie wiesz ile warta jest Twoja praca to nikt Ci gotowca nie napisze raczej ;)
Podobnych zapytac bylo tu cale mnostwo - poszukaj i zobacz co z nich wyniklo.
Wycena powinna uwzględniać stopień wyszkolenia fotografa.
Powinna też uwzględniać to, jak bardzo druga strona potrzebuje zdjęć.
Ale bezwzględnie istotny jest stopień perfekcji.
Ja bym wycenił to tak: Koszty dojazdy/przyjazdu (jeżeli autem, to wg. zasady 3xkoszt paliwa)
Ilość zdjęć nie powinna znacząco wpływać na koszt.
Koszt ewentualnej obróbki zdjęć
czas: 100-200 zł/h
w sumie sesja powinna kosztować między 300-1000 zł
Czy w takich przypadkach należy liczyć za zdjęcie + obróbkę, czy za poświęcony czas - ustawianie lamp i kombinowanie.
Może po prostu wykombinuj jakąś cenę...
Czy jak zatrudnisz kafelkarza, to też zapłacisz mu za czas i kombinowanie?
nie mnasz racji, agrest ! Jak zleceniodawca będzie się zastanawiał, jakie robić ujęcia itp., to zużywa czas fotografa i za to też trzeba zapłacić. Zlecenie nie może być na zasadzie "open account" ...
nie mnasz racji, agrest ! Jak zleceniodawca będzie się zastanawiał, jakie robić ujęcia itp., to zużywa czas fotografa i za to też trzeba zapłacić. Zlecenie nie może być na zasadzie "open account" ...
Po prostu zdjęcia robi się dopiero jak zleceniodawca będzie wiedział czego chce.
Kim jesteś z zawodu? Czy rozpoczynasz pracę, nie wiedząc na czym będzie polegała i jaki będzie jej zakres?
Zatrudniasz kafelkarza mówiąc: no dobra, rób pan ten kibel a ja pomyślę, jaki chcę mieć...
chyba umówiłes sie z klientem ile ma być tych zdjęc? 10, 100 czy tyle ile ci wyjdzie?
agrest - ja mówię, jaka jest praktyka ...
agrest - ja mówię, jaka jest praktyka ...
To ciekawe. W innym wątku rozpisujesz się, ze jesteś totalnie początkujący, nie masz i nie zamierzasz mieć nic wspólnego z profesjonalną fotografią, a tutaj tłumaczysz, jakie są jej realia.
Ja zarabiam na życie fotografią od 18 lat i wiem o czym piszę.
a ja żyję z biznesu i dla mnie pewne sprawy są oczywiste, nie muszę być fotografem, żeby się na tym znać. W tych sprawach to akurat nie mamy nawet możliwości konkurować ...
A w fotografii faktycznie dopiero stawiam pierwsze kroki ...
magicduh
11-02-2010, 19:23
Panowie ale po co te sprzeczki :)
To może dodam coś.
To jest hotel - restauracja. Zdjęcia jak pisałem potrzebne są na stronkę czyli w granicach 20-30? Chodzi o pokazanie przeglądającym jaki jest hotel w środku w ten sposób aby zachęcić do odwiedzenia. Zdjęcia są mu potrzebne prawie na gwałt bo przed sezonem chce uruchomić stronę.
Zdjęcia mają być zrobione dla konkretnych pomieszczeń, jest ich chyba 6, w każdym 1 mały pokój sypialny i 1 większy plus łazienka i balkon. Jest duża piwnica - restauracja. Podejrzewam, że będzie chciał też zdjęcia typu - jedzenie na stole, zdjęcie jakichś ozdób.
czyli 6 pomieszczeń x (sypialnia+pokój+balkon+łazienka) + potrawy ~ 30 zdjęć;
pomieszczenia czyli szerszy kąt a nawet panoramy aby więcej pokazać + obróbka, być może trochę hdr
Aha no i z zawodu nie jestem fotografem. To co umiem widać na mojej stronce poniżej.
mam dużo czasu ok 2-3 dni + nocy na zrobienie tej sesji.
a z jakiego powodu masz 3 dni ? przebywasz w tym hotelu ? jesteś w pobliżu ?
magicduh
11-02-2010, 19:28
a z jakiego powodu masz 3 dni ? przebywasz w tym hotelu ? jesteś w pobliżu ?
tak,
nocleg, wyżywienie itp, za free
jeżeli pobyt tam traktujesz jako dodatkową korzyść, to zmienia postać rzeczy ...
myślę, że może to być 300-500, o ile nie będzie cię to angażowało na zbyt wiele godzin ...
poza tym top nie jest gra o życie (jaką ja np. prowadzę codziennie), więc czasami lepiej coś zrobić tanio, ale mieć przyjemny pobyt i kontakt z właścicielami, np. pod kątem przyszłych pobytów
magicduh
11-02-2010, 19:42
dzięki Uboot, hm chciałbym żeby się trochę więcej osób wypowiedziało jednak.
nikt nic więcej sensownego ci nie powie, bo:
1. za mało danych
2. sam piszesz, że nie jesteś zawodowcem
3. podałem ci kwoty zbliżone do tego, co większość fotografów by wzięła za sesję 20-30 zdjęć. Niektórzy oczywiście biorą więcej, ale wtedy, gdy:
- wchodzi w grę wyposażenie studyjne i jego transport
- dochodzą pracownicy techniczni od sprzętu
- wydłuża się czas
- jest nietypowe, odległe miejsce
- są szczególne wymagania w zakresie obróbki komputerowej
circa 30 zdjęć dla hotelu/restauracji za 300-500zł ?! a nie czasami 3000-5000zł ?
jak ci hotel za to zapłaci, to ok ...
magicduh
11-02-2010, 20:08
nikt nic więcej sensownego ci nie powie, bo:
1. za mało danych
Co więcej mogę powiedzieć? nie wiem na co zwracać uwagę w podaniu danych, powiedz co chcesz abym dodał to Ci powiem.
2. sam piszesz, że nie jesteś zawodowcem
nie trzeba mieć doktoratu z fotografii aby być zawodowcem, można nie mieć papieru a pracować w w fotografii wiele lat, lub po prostu umieć zrobić to co ktoś wymaga. Czy ilość galerii i lat przekłada się na większą kwotę za godz? Jeśli tak to jaki jest podział ile za 10 lat ile za 20 ile za 30 lat :). Poza tym zawsze można ściemnić, że pracuje się w zawodzie. Myślę, że ten punk nie będzie miał znaczącego wpływu na kwotę, myślę, że ten punkt jest w 10% ceny jak nie mniej.
Oczywiście można zatrudnić fotografa z NG, który pociągnie kasę za nazwisko i firmę, ale tak chyba nikt nie robi.
3. podałem ci kwoty zbliżone do tego, co większość fotografów by wzięła za sesję 20-30 zdjęć.
I serdecznie Ci dziękuję bo jako jedyny jak dotąd byłeś konkretny
Niektórzy oczywiście biorą więcej, ale wtedy, gdy:
- wchodzi w grę wyposażenie studyjne i jego transport
wyposażenie studyjne tacham ze sobą, nie jest to problemem i za to pieniędzy nie wezmę... biorą za to pieniądze? to chyba przy ciężarówce sprzętu, a jak będzie super-zimno to będą dodatkowe opłaty za wzięcie ze sobą kożucha i termoforu i łańcuchów na koła? więc ten pkt odpada.
- dochodzą pracownicy techniczni od sprzętu
ten pkt tez odpada :)
- są szczególne wymagania w zakresie obróbki komputerowej
Tu może się zatrzymam. Obróbka będzie, gdyż jak pisałem zdjęcia będą w pomieszczeniach więc trzeba je dobrze doświetlić co nie zawsze da radę zrobić lampami, często połączyć w panoramę - wyrównać, poobcinać itp. Do tego wywoływanie rawa, w razie niedociągnięć świetlnych w pomieszczeniach bez okien. No i oczywiście zabiegi kosmetyczne aby wyglądało zachęcająco, nie zawsze do końca prawdziwie...
Nie mam pojęcia coby jeszcze dodać?
jeżeli nic cię nie wiąże z właścicielami hotelu i jest to jednorazowy interes, to możesz zaproponować kwotę 800-900 zł, może tysiąc, ale obawiam się, że 2-3 tysiące, to byłoby już dużo. w końcu to mają być zdjęcia na stronę www. Chyba, że chcą ich użyć w druku, to co innego. Ja rozmawiałem z kilkoma fotografami na temat sesji zdjęciowej, to kwoty balansowały z okolicach 500 zł za 1-2 h (u nich w studiu), ale była też kwota 200 zł.
za podobna sesje (zdjecia dla dosc ekskluzywnego krakowskiego hotelu, glownie na strone www, 2-3 dni, kilka nocnych ujec) zabral kilka tys. umowmy sie wiecej niz jeden, ale mniej niz 5. Zdjecia zrobil swietne. Ale czy to jest odpowiedz na Twoje pytanie? Raczej nie... wszystko zalezy od Ciebie - co umiesz, ile uwazasz, ze warta jest Twoja praca, czy zdjecia, ktore wykonasz faktycznie beda warte ceny jaka podasz... To tak jakbys spytal 'ile za slub'. No i co Ci mamy odpowiedziec? jedni biora 700zl za 1500 zdjec z 'kamerowaniem' a inni 6k zl za 100 ujec...
pozdr. Art
magicduh
11-02-2010, 20:55
za podobna sesje (zdjecia dla dosc ekskluzywnego krakowskiego hotelu, glownie na strone www, 2-3 dni, kilka nocnych ujec) zabral kilka tys. umowmy sie wiecej niz jeden, ale mniej niz 5. Zdjecia zrobil swietne. Ale czy to jest odpowiedz na Twoje pytanie? Raczej nie... wszystko zalezy od Ciebie - co umiesz, ile uwazasz, ze warta jest Twoja praca, czy zdjecia, ktore wykonasz faktycznie beda warte ceny jaka podasz... To tak jakbys spytal 'ile za slub'. No i co Ci mamy odpowiedziec? jedni biora 700zl za 1500 zdjec z 'kamerowaniem' a inni 6k zl za 100 ujec...
pozdr. Art
no tak, ale już co nieco wiem. Myślałem, że może ktoś akurat robił takie zdjęcia i się wypowie. Tak czy siak po to jest forum aby zapytać :) dzięki wam.
No tak, Ty mówisz 20-30 zdjęć a U-boot na to 300 zł. Trzydniowa sesja komercyjna po 10-15 zł za zdjęcie. Rzeczywiście, nasz nowy boot nawet w interesach, walcząc o życie, jest perfekcyjny...
Gdyby do mnie ktoś zwrócił się z takim zapytaniem, stawką wyjściową byłoby 3000. Oczywiście mam świadomość, że dla wielu możliwość spędzenia trzech dni z wyżywieniem za darmo, i tak przewyższa wartość oferowanej przez nich pracy. Ale o tym było już "z pińcet" wątków.
marszull
11-02-2010, 23:49
Za robienie zdjec w "terenie" ZAWSZE jest w cenie (lub mozesz brac dodatkowe faktury na firme ktora zleca): dojazd plus spanie, czesto jeszcze dieta, tak wiec to nie jest jakis przejaw laski ze strony hotelu
umowe musisz podpisac z uwzglednieniem pola eksploatacji (czyli strony www)
za zdjecia do takiego zlecenia od 100zl netto (za sztuke oczywiscie) i to jest moim zdaniem cena minimum, a do ilu to juz zalezy od bardzo wielu czynnikow, miedzy innymi od Twojej pozycji i portfolio, oczywiscie kazdy czynnik dodatkowy (obrobka, czas, jakosc Twoich zdjec, "wielkosc" zleceniobiorcy itd) wplywa na cene
Jesli nie wystawiasz faktur to rozsadnie podpisac umowe o dzielo i zawrzec tam wszystkie warunki.
mam nadzieje ze pomoglem.
PS pisalem w tym samym czasie co !AGrest,, ale widze ze stawka minimum podobna ;-)
PS2 jak czytam czasami oferty za 5-10zl za sztuke albo 50 zl za panorame to sam nie wiem czy sie smiac czy plakac
marszull - pytanie, czy 3-dniowy opobyt jest związany z pracą (wtedy to jest bez sensu), czy też jest to KORZYŚĆ dla magicduha ...
To nie jest tutaj jasne.
Jeżeli to nie jest korzyść, to po co zostawać tak długo ? lepiej zrobić zdjęcia w 3-4 godziny, wziąć paręset zł i tyle ... A jeżeli to muszą być 3 dni, to wtedy faktycznie 2 tys. można by wziąć (a koszt pobytu i wyżywienia w takiej sytuacji to żadna łaska hotelu)
Jeżeli to jest sprawa czysto zarobkowa, to można brać więcej, ale może być to problem dla zleceniodawcy (ile można zapłacić za zdjęcia na stronę www ?)
zalożyciel wątku nie ma w swoim portfolio takich zdjęc, dlaczego został wybrany przez hotel?
może to celowe działanie zleceniodawcy, który wiedząc ile to kosztuje u kogoś zajmującego się tym stale, wybiera taką a nie inną osobę by po prostu zapłacić mało?
oczywiście że pobyt w hotelu z wyżywieniem, dla kogoś kto dopiero zaczyna komercyjną działalnośc to znakomity lep ;)
ja myslę ze to kwota rzędu 2500-4000zł. Jak zdjęcia wyjdą dobre to inwestycja w fotografa się zwróci momentalnie. A jak fotograf dostanie 374zł to zrobi tak by jako tako było i po sprawie. Potem foty pójda w świat i klienci nie przyjada. Dobra zapłata, dobre foty i po sprawie :)
magicduh
12-02-2010, 02:16
zalożyciel wątku nie ma w swoim portfolio takich zdjęc, dlaczego został wybrany przez hotel?
może to celowe działanie zleceniodawcy, który wiedząc ile to kosztuje u kogoś zajmującego się tym stale, wybiera taką a nie inną osobę by po prostu zapłacić mało?
oczywiście że pobyt w hotelu z wyżywieniem, dla kogoś kto dopiero zaczyna komercyjną działalnośc to znakomity lep ;)
Jadę tam z osobą, która współpracuje z właścicielem, który z kolei jest też zleceniodawcą, osoba zatrzyma się na kilka dni i poleciła mnie do wykonania zdjęć, dzięki łasce zleceniodawcy mogę zostać 2-3 dni razem z osobą która współpracuje z właścicielem i tym samym robić zdjęcia, kwestia pieniężna pozostaje między mną a zleceniodawcą.
Lep nie lep (ale raczej lep :) ), jestem na urlopie a to znakomita okazja by spędzić miło czas a przy okazji dorobić.
Po co tyle czasu? choćby nawet po to aby ustawić lampy za oknem i w pochmurny zimowy dzień zaświecić słonecznym światłem lampy przez okno. W 2-3 godz. jak pisał Uboot nie da się zrobić takich eksperymentów x 6 + kilka innych zdjęć z wiadomych powodów - warunki pogodowe, goście hotelowi itp. Nikt chyba nie lubi pracować w stresie więc 2-3 dni są wystarczające aby bezstresowo poszukać odpowiednich kątów, świateł itp.
Najlepszym chyba wyjściem będzie potraktowanie tej sesji jako nauki, hobby, no i odpoczynku uwalniając twórcze myśli :twisted:.
rozumiem, że to dziewczyna ? Jeżeli tak, to zmienia postać rzeczy i ten czas trudno uznać za "stracony" ...
Też bym tak do tego podszedł. Możesz nawet zrobić więcej, niż oni oczekują: zdjęcia przed hotelem, zdjęcia okoliocy itp. Nie zawsze pieniądz jest zapłatą za pracę. Być może ta "osoba" dzięki temu w przyszłości skorzysta ? Być może dostaniecie znowu jakieś zaproszenie na parę dni ?
Stock: hotel na pewno nie zapłaci 2-4 tys. To nie są zdjęcia do druku !
A to, że ładne zdjęcie się zwróci to prawda, ale jeszcze lepiej się zwróci ładne zdjęcie, które jest za darmo ...
Stock: hotel na pewno nie zapłaci 2-4 tys. To nie są zdjęcia do druku !
A to, że ładne zdjęcie się zwróci to prawda, ale jeszcze lepiej się zwróci ładne zdjęcie, które jest za darmo ...
przestań pisać takie bzdury.... wykonanie zdjęć dla hotelu za 2-4tyś to jest na prawdę mało. Chyba, że jest to jakiś podrzędny motelik...
Zresztą to nie są tylko 3 dni pracy na planie zdjęciowym, tylko jeszcze kolejne przynajmniej 3 dni na obróbce zdjęć.
To co, że zdjęcia nie idą do druku i wielokrotnego powielania. Strona www dla hotelu/restauracji to ważna wizytówka.
magicduh
12-02-2010, 11:57
rozumiem, że to dziewczyna ? Jeżeli tak, to zmienia postać rzeczy i ten czas trudno uznać za "stracony" ...
nie, kuzyn...
Stock: hotel na pewno nie zapłaci 2-4 tys. To nie są zdjęcia do druku !
A to, że ładne zdjęcie się zwróci to prawda, ale jeszcze lepiej się zwróci ładne zdjęcie, które jest za darmo ...
Glupoty gadasz... To nie jest jakas wielka stawka, pod warunkiem ze nie mowimy o jakiejs budzie przy autostradzie. A zdjecie za darmo, moze sie okazac nienajlepsza wizytowka. Owszem, moze sie znalezc ktos, kto je za friko zrobi i zrobi to dobrze. Znajac zycie jednak tak sie nie stanie, albo stanie sie za n-tym podejsciem. To tez kosztuje, czas osoby, ktora to koordynuje, tych, ktorzy pomagaja, nie mowiac o samym przygotowaniu pomieszczen i ich wylaczeniu z eksploatacji na czas sesji. Taniej jest od razu wywalic te 2-4 kola, miec swiety spokoj, f-re VAT i ekstra zdjecia. Ty moze jeszcze z tego sobie sprawy nie zdajesz, na szczescie managerowie hoteli tak ;)
pozdr.
Art.
2-4k w porównaniu z tygodniowym dochodem hotelu w sezonie wydaje się być rozbojem w biały dzień, nie mówiąc już o tym, że te zdjęcia to jedyny pomost miedzy potencjalnymi klientami, a pełną kiesą właściciela.
no ok, jeżeli to prawdziwy hotel, np. 100 pokoi, to macie rację. Ale jeżeli to hotelik i własciciel ma średnią kasę, to wydanie paru tys. może być problemem.
Ponadto te 3 dni to faktycznie dużo (gdyby to była dziewczyna, to jeszcze byłoby ok), ale w tej sytuacji to uznałbym ten czas za pracę i w takiej sytuacji faktycznie powinno to być 2-4 tys.
hotel zapłaci - jak zobaczy ze taka inwestycja zaprocentuje w przyszłości.
no ok, jeżeli to prawdziwy hotel, np. 100 pokoi, to macie rację. Ale jeżeli to hotelik i własciciel ma średnią kasę, to wydanie paru tys. może być problemem.
A niby jaki może być hotel, jak nie prawdziwy? Nadmuchiwany? Żeby wogóle posługiwać się określeniem "hotel", trzeba spełnić milionpięćsetstodziewięćset warunków, nie jest tak, że ktoś zrobi w stodole przy chałupie kilka klitek i szumnie nazwie to sobie "hotelem".
Za jedno-jedyne zdjęcie dla hotelu wziąłem 1500, na trzydniową sesję nie pojechałbym za mniej niż 3x tyle. Jak może to być dla nich problem, to niech se sami kupią aparat, robią zdjęcia i nie zawracają ludziom d...
marszull
12-02-2010, 14:43
Jak może to być dla nich problem, to niech se sami kupią aparat, robią zdjęcia i nie zawracają ludziom d...
AMEN
Ps mi czesto zdaza sie odpowiadac w ten sposob na jakies absurdalne stawki podawane przez zlecajacego robote
A niby jaki może być hotel, jak nie prawdziwy? Nadmuchiwany? Żeby wogóle posługiwać się określeniem "hotel", trzeba spełnić milionpięćsetstodziewięćset warunków, nie jest tak, że ktoś zrobi w stodole przy chałupie kilka klitek i szumnie nazwie to sobie "hotelem".
Za jedno-jedyne zdjęcie dla hotelu wziąłem 1500, na trzydniową sesję nie pojechałbym za mniej niż 3x tyle. Jak może to być dla nich problem, to niech se sami kupią aparat, robią zdjęcia i nie zawracają ludziom d...
amen i enter :)
z drugiej strony jestem przerazony coraz czesciej pojawiajacymi sie wpisami typu:
Nigdy nie robiłem zdjęć za pieniądze i kompletnie jestem zielony w tym. Proszę o pomoc w wycenieniu sesji.
zastanawiam sie czy na forach samochodowych pojawiaja sie tez tematy:
"nigdy nie naprawialem hamulcow i nie wiem ile za to wziac .. mozecie mi wycenic ile skasowac goscia"
Andrzej Olender
13-02-2010, 16:13
Osobiście mam pracę polegającą na ciągłych delegacjach, przeciętnie nocuję w dwóch różnych hotelach w tygodniu. Mieszkałem więc w tylu hotelach że ciężko to zliczyć. Hotele wybieram dzięki www i zdjęciom. Usługodawcy dobrze o tym wiedzą, jest to dla nich najlepsza wizytówka zwłaszcza w konkurencyjnych rejonach.
Hotele naprawdę gotowe są wydać duże pieniądze na taką promocję, taka inwestycja zwraca im się niemal natychmiast. Jeśli prezentujemy przyzwoity poziom to nie można oddawać swojej pracy niemal za darmo. Dyrekcja będzie tylko zacierała ręce. Oczywiście pod warunkiem że zdjęcia będą prezentować naprawdę przyzwoity poziom.
Marek Urbanowski
13-02-2010, 16:25
zastanawiam sie czy na forach samochodowych pojawiaja sie tez tematy:
"nigdy nie naprawialem hamulcow i nie wiem ile za to wziac .. mozecie mi wycenic ile skasowac goscia"
Dobre, już dawno się tak nie ubawiałem :), a tak serio to masz rację.
Ostatnio też miałem taką propozycję: dobrze prosperujący hotel zaproponował mi 500 pln za sesję na www i ulotki. Dodatkową zachętą miała być darmowa kawa i obiad :)grzecznie podzięowałem i zaproponowałem żeby sami sobie zrobili te foty. Co ciekawe poszli z radą, zrobili zdjęcia kompaktem i mają co chcieli (niebieskie, żóte , zielone..) jakwidac nie każdemu zależy na jakości.
Teraz do autora pytania: nikt nie da Ci uniwersalnej recepty i nie poda Ci kwoty. Wszystko zależy dla kogo robisz, jak robisz i jak bardzo zależy Ci na renomie. Ja osobiście poniżej pewnej kwoty nie robię zdjęć i już. Zrobisz raz bądą chcieli wszyscy. Oczywiście zawsze znajdzie się ktoś kto zrobi taniej. Będą tacy co zrobią za darmo.
Jesli nie robisz tego zawodowo to każda kwota ekstra będzie ok. Zaczniesz to robic zawodowo to bedziesz narzekał na takich co psuja rynek.
Taka sama jest sytuacja w fotografii ślubnej. Gość ma sklep z ciuchami a w soboty robi śluby za 500 pln. W tygodniu jednak "psioczy" na tych z rynku co sprzedają taniej i kółko się zamyka...
No i skoro litość wzmaga to, że hotel jest mniejszy od innych, to może sprzedacie mi wasze lustra połowę taniej, bo ostatnio miałem trochę wydatków : P
Jak ktoś nie rozumie, że reklama to dźwignia handlu to nikt nie ma świętej misji udowadniania tego.
magicduh
14-02-2010, 18:26
z drugiej strony jestem przerazony coraz czesciej pojawiajacymi sie wpisami typu:
"Nigdy nie robiłem zdjęć za pieniądze i kompletnie jestem zielony w tym. Proszę o pomoc w wycenieniu sesji."
zastanawiam sie czy na forach samochodowych pojawiaja sie tez tematy:
"nigdy nie naprawialem hamulcow i nie wiem ile za to wziac .. mozecie mi wycenic ile skasowac goscia"
No no, musisz posiadać mega wiedzę, umiejętności... taką wiedzę PRAWDZIWĄ, boską... skoro dziwią Cię takie pytania.
Jeżeli nie miałem styczności z tego typu sprawą to niby skąd miałbym wiedzieć cokolwiek o tym. Pozazdrościć Ci wiedzy...
Poza tym doczepie się jeszcze do błędnego porównania a co tam :)
napisałeś: nigdy nie naprawiałem hamulców - co nie może odnieść się do mojego zdania, bo ja robię zdjęcia ale NIGDY za pieniądze ;). Myślę, że jakbyś trafnie odniósł się do mojej wypowiedzi, to twoja wypowiedź brzmiała by tak: naprawiam hamulce, ale zawsze za darmo, ile pieniędzy to jest warte? - a tego typu pytania, uwierz, występują na forach samochodowych - po to są fora, aby szybko zapytać i uzyskać odpowiedź.
Ja uzyskałem, wiem na co zwracać uwagę i jak to odnieść do ceny sesji. Myślę, że temat można uznać za zamknięty.
I na przyszłość lepiej pomóc niż zaplątać się w błędnych porównaniach ;)
..dzięki chłopaki!
AMEN
bo ja robię zdjęcia ale NIGDY za pieniądze
AMEN
wspolczuje.
Andrzej Olender
14-02-2010, 22:41
wspolczuje.
Piotrze, na ogół zgadzam się z większością Twoich wypowiedzi lecz proszę nie patrzeć na wszystko przez pryzmat zawodowca. Fotografia to dla sporej większości po prostu hobby i zdjęcia są przeważnie dla nas samych radością.
My, hobbyści, mamy pracę nie związaną z branżą foto z której się utrzymujemy a na dodatek kupujemy drogie zabawki foto. Po wypowiedzi autora domyślam się że prostu robił zdjęcia jedynie dla siebie i nikt nie czerpał z tego korzyści majątkowych. Teraz ma po prostu okazje zarobić.
Osobiście z szacunku dla rynku fotograficznego nie zrobił bym zdjęć za darmo lub za głodową stawkę jak druga strona miała by z tego czerpać spore pieniądze. Zarówno z szacunku dla siebie jak i dla zasady (psucie rynku w każdej branży jest akurat złe). Propozycje komercyjne są jednak bardzo rzadkie dla hobbystów.
Trzeba sobie uświadomić że zawód fotografa jest zawodem specyficznym. Hobbystów jest znacznie więcej niż zawodowców. Zupełnie nie pojęte w innych branżach.
Andrzeju - wspolczuje dotyczylo wypowiedzi poprzednika.
ja doskonale wiem ze nie zawsze zarabia sie na hobby. i nie zawsze trzeba traktowac je zarobkowo. i nie mam nic przeciwko jesli na tym hobby sie zostje. ale jesli wkracza sie w strefe zawodostwa czyli zarabiania na zdjeciach to wypada choc troceh zorientowac sie w rynku i nie rzucac sarkastycznych uwag apropos wiedzy.
Andrzej Olender
14-02-2010, 23:13
Andrzeju - wspolczuje dotyczylo wypowiedzi poprzednika.
ja doskonale wiem ze nie zawsze zarabia sie na hobby. i nie zawsze trzeba traktowac je zarobkowo. i nie mam nic przeciwko jesli na tym hobby sie zostje. ale jesli wkracza sie w strefe zawodostwa czyli zarabiania na zdjeciach to wypada choc troceh zorientowac sie w rynku i nie rzucac sarkastycznych uwag apropos wiedzy.
Ok, rozumiem :)
Zdaję sobie jednak sprawę że pokusa zarobku dla hobbystów jest duża by zarobić jakieś nawet psie pieniądze robiąc to co się lubi. Wedle zasady "a nóż zwróci się chociaż częściowo te hobby", żona/rodzina nie będzie suszyć głowy że wydajemy wspólne pieniądze na sprzęt fotograficzny :)
magicduh
14-02-2010, 23:39
Andrzeju - wspolczuje dotyczylo wypowiedzi poprzednika.
ja doskonale wiem ze nie zawsze zarabia sie na hobby. i nie zawsze trzeba traktowac je zarobkowo. i nie mam nic przeciwko jesli na tym hobby sie zostje. ale jesli wkracza sie w strefe zawodostwa czyli zarabiania na zdjeciach to wypada choc troceh zorientowac sie w rynku i nie rzucac sarkastycznych uwag apropos wiedzy.
sarkazm dotyczył głównie porównania, które ci nie wyszło, ale olać to, rzuciłem uwagę skoro cię uraziła to sory :) .
Andrzej Olender dobrze ujął moją sytuację w tej sprawie. W każdej branży tego typu jest tak aby nie zaniżać stawek z wiadomych powodów, no ale po to napisałem ten post.
Sailor, właśnie zacząłem się orientować tu - gdzie są ludzie; bo gdzież by indziej :) dobra, to co chciałem to wyłowiłem z tych postów, dajmy na luz, ja jestem amatorem i dlatego pytam zawodowców (a przynajmniej mam nadzieje ze tacy mi odpisali).
A żeby było śmieszniej akcja odwołana, przełożona na wiosnę, a wtedy mnie w kraju nie będzie. Ale jako taka wiedza na ten temat zostanie :) dzięki!
Cóż, analogia do mechaników jest jednak, moim zdaniem, adekwatna.
Otóż, wchodzenie amatorów na rynek profesjonalny powoduje, że zawodowcy tracą pracę. Ale do konkretów:
Moja żona jeździ Citroenem. Się jej zepsuł w Bydgoszczy i potrzebna była diagnostyka, bo uruchomić nie chciał. Ponieważ dwie osoby z rodziny są z branży motoryzacyjnej, rozpuścili wici ew poszukiwaniu dobrych diagnostów - w sumie znaleziono 5 (pięć) osób, które przyjechały z laptopami, majdrowały, majdrowały i dumnie obwieszczały - komputer się zepsuł (o czym oczywiście informował nas komputer pokładowy). Serwis fabryczny zażyczył sobie 250 zł, ale najwcześniej za tydzień. Kilku dobrych fachowców po prostu zmieniło branżę, bo nie dało się konkurować z "łebkiem z laptopem". Okazało się, że po przywiezieniu na lawecie do specjalisty u nas, po 2 godzinach i wymianie wyłącznik awaryjnego samochód był sprawny. Bo nie wystarczy mieć komputer z oprogramowaniem, trzeba jeszcze wiedzieć jak go prawidłowo wykorzystywać.
Tak samo jest w fotografii. Ostatnio rozmawiałem z menadżerem dużego studia/wypożyczalni w Warszawie i okazało się, że zaczynają się poważne problemy z dobrymi fotografami przy przeciętnych cenowo sesjach. To znaczy "wierchuszka" za takie pieniądze pracować nie będzie, a olbrzymia większość fotografów jak przychodzi zrobić (konkretny przykład) sesję produktową szkła przy pomocy Phase One, to bezradnie rozkłada ręce i proponuje - zrobimy Nikonem a potem się w PSie obrobi...
Zresztą to temat rzeka...
Tak samo jest w fotografii. Ostatnio rozmawiałem z menadżerem dużego studia/wypożyczalni w Warszawie i okazało się, że zaczynają się poważne problemy z dobrymi fotografami przy przeciętnych cenowo sesjach. To znaczy "wierchuszka" za takie pieniądze pracować nie będzie, a olbrzymia większość fotografów jak przychodzi zrobić (konkretny przykład) sesję produktową szkła przy pomocy Phase One, to bezradnie rozkłada ręce i proponuje - zrobimy Nikonem a potem się w PSie obrobi...
Zresztą to temat rzeka...
cieszy mnie ze ktos mnie rozumie :D
to co napisales to sama prawda.. z drugiej storny "wierchuszce" zdarza sie pacnac sesje okladkowa za takie kwoty za jakie nikt z nas by sie nie wzial - no ale oni moga miec kaprysy :D
problemow bedzie coraz wiecej - bo widac coraz wiekszy brak "sredniej polki" wsrod fotografow czyli normalnego solidnego rzemiosla. zreszta tak sie dzieje w wielu branzach.
To znaczy "wierchuszka" za takie pieniądze pracować nie będzie, a olbrzymia większość fotografów jak przychodzi zrobić (konkretny przykład) sesję produktową szkła przy pomocy Phase One, to bezradnie rozkłada ręce i proponuje - zrobimy Nikonem a potem się w PSie obrobi...
Zresztą to temat rzeka...
Nic nowego, niektórzy spędzą np 10 godzin w studio i 2 godziny w PS a reszta 2 na zdjęciach a 10 na PS :)
beauty of digital photography :o)
Znam sytuację, kiedy agencja oszczędzając na fotografie (mnie, znaczy się) zrobiła zdjęcie nowej (małej) butelki wody Żywiec przy pomocy D40 + kit oraz dwóch żarówek błyskowych. Grafik siedział później nad tym obrazkiem cztery dni. To było zwykłe zdjęcie produktowe, na wprost, suchej butelki. Chodziło o to, żeby ładnie pokazać światłocieniem wytłoczenie gór, które się wtedy na butelce pojawiło. Tak z ciekawości postanowiłem później, zrobić sobie takie zdjęcie na diapozytywie 4x5, tak "na gotowo" - zajęło mi to 2 godziny...
Znam sytuację, kiedy agencja oszczędzając na fotografie (mnie, znaczy się) zrobiła zdjęcie nowej (małej) butelki wody Żywiec przy pomocy D40 + kit oraz dwóch żarówek błyskowych. Grafik siedział później nad tym obrazkiem cztery dni. To było zwykłe zdjęcie produktowe, na wprost, suchej butelki. Chodziło o to, żeby ładnie pokazać światłocieniem wytłoczenie gór, które się wtedy na butelce pojawiło. Tak z ciekawości postanowiłem później, zrobić sobie takie zdjęcie na diapozytywie 4x5, tak "na gotowo" - zajęło mi to 2 godziny...
Swoją drogą - albo grafik-dupa, albo chcieli im na przyszłość wybić podobne pomysły z głowy :lol:
Swoją drogą - albo grafik-dupa, albo chcieli im na przyszłość wybić podobne pomysły z głowy :lol:
Też wtedy stwierdziłem, że narysować było by szybciej, więc przychylam się do pierwszej koncepcji.
gdybym bral za godzine (a ktos oczywiscie gotow by byl dac to co ja bym bral), tez bym tydzien siedzial nad jednym zdjeciem :p
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.